Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Kamera lub laptop z twojej bajki"

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Samilek

Gdy słońce świeciło, jak na złość zdrowie królewnę opuściło.
Król oburzony lekarza zawołał, a ten jej witaminę D podał, kazał jej też zjeść jajko gdyż tam jest witamina D i białko.
Gdy królewna wyzdrowiała nad strumykiem kwiatki pozbierała, i siłacza tam spotkała, a gdy już go poznała za męża go sobie wybrała.
Kròl już szczęśliwy, szykuje zaslubiny.
Królewna i siłacz już pobrani, na zawsze żyć będą sobie oddani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Patryk Grudziecki

W pewnym zamku nad strumykiem, gdzie zawsze słońce świeci, mieszkał sobie Król siłacz, który czerpał siłę z witaminy D. Mieszkała z nim piękna Królewna, która miała piękne, długie i lśniące złote włosy, swą urodę zawdzięczała swej gosposi, która zawsze rano do śniadania przynosiła jej pyszne kurze jajko, jajko które jej dawało zdrowie i urodę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Księżniczka córką Króla była
lecz uśmiechu się pozbyła.
Król szukał na uśmiech sposobu,
zajrzał chyba do każdego zakątka globu.
Najważniejsze jest jej zdrowie,
tak powiedział starej sowie.
Sowa taka stara była
ale nic nie poradziła.
Może taka jej uroda...
Może taka jest dziś moda...
Król się jednak nie poddaje,
i poleciał na hawaje.
Ze strumyka nabrał wody,
to były nowe metody.
Woda też nie zadziałała,
a księżniczka wciąż smutniała.
Poszedł król do pani Róży,
dała jajka mu z podróży.
Lecz i jajka nic nie dały
i też nic nie zadziałały.
Król wiec powiedział do ludu,
potrzebuje wnet cudu,
kto wyleczy mą córeczkę,
dostanie monet beczkę.
Każdy chociaż raz próbował
dawał mleka, pocałował.
Znalazł się też siłacz taki,
co kochał przyrodę i ptaki.
Zabrał księżniczkę na polane
miejsce było już usłane.
Słońce prosto i nich świeciło
aż im się zrobiło miło,
Królowi zabrakło oddechu
od księżniczki uśmiechu .
Radość wnet nastała
księżniczka witaminy z słońca brała,
a gdy słońce zachodziło, żeby mieć uśmiechniętą minkę,
połykała D witaminkę.
Teraz wy już nawet wiecie,
co jest ważne na tym świecie.
Najważniejsze jest zdrowie,
każdy wam to powie.
Wiec gdy słoneczko świeci,
to na dwór ruszajcie dzieci.
Ze słoneczka zdrowia łapcie,
zimą na nóżki ciepłe kapcie.
I z witaminką D zaprzyjaźnij się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pewnej radosnej, bajkowej krainie
gdzie słońce świeci i strumyk wartki płynie
Żył król i królewna jego córeczka,
tu jednak kończy się piękna bajeczka,
bo czarownica bardzo zła, niemiła,
na królewnę czar swój okutny rzuciła.
Zabrała jej zdrowie-to co najważniejsze
Król strasznie rozpaczał "Co za nieszczęście!
Szukam ja śmiałka, siłacza, rycerza,
co na swym rumaku cały świat przemierza,
niech znajdzie lekarstwo dla mojej królewny,
i przerwie mą rozpacz i płacz mój rzewny.
Chętnych było wielu, do zamku przybywali,
lecz lekarstwa na chorobę królewny nie znali.
Aż pewien chłopiec mądry, oczytany
znalazł na nią sposób, dotąd nieznany.
Niezwykła witaminka, zamknięta w jajku złotym
to sposób na chorej królewny kłopty.
Z witaminą D do zamku króla przybył,
król na początku się troszeczkę zdziwił,
lecz podał królewnie magiczne jajeczko
i zapytał "Jak się czujesz córeczko?"
"Cudownie" królewna odpowiedziała,
króla i chłopczyka ucałowała.
I swoim poddanym dała zadanie
by codziennie witaminę D jedli na śniadanie,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strumyk z wąsami, którymi łąki plątał - słońce w pokłonie jak dżentelmen witał.
O zdrowie z uśmiechem je pytał, a jego promyczki jak kolorowe motyle chwytał.

W nich witamina D się skrada – zdrowiem zębów oraz kości włada.
Wie o tym piskląt gromada, bo o tym mama zawsze im opowiadała.

Na taflę wody wypływa królewska para, podziwia ich zwierząt liczna chmara.
Król na przodzie ulega na irokeza modzie, królowa natomiast tańczy za nim na wodzie.

Na brzegu jajko ich pozostało, w słonku się wylegiwało i o dalekich podróżach rozmyślało.
Nagle coś lekko nim zachwiało i obaw jajko parę nabrało.
Uciec ze strachu jak najszybciej chciało - tylko nóżek jeszcze nie miało.

Siłacz obudził się w jajkowej skorupie – puka i stuka i nóżkami kopie.
Czyżby za chwilę, moment, sekundę - łabędź malutki poczuje sławę ?
Mama i tata podziwiają swą damę, na wodzie królewna pięknie daje już radę.
Chór żab zielonych wyśpiewuje gamę, a bóbr Paweł kończy już tamę.

Mała księżniczka już świat ujrzała, tyle frajdy przy tym dziś miała.
Choć bardzo się napracowała, sił jeszcze kilka nazbierała i wąsy strumyka z rodzicami poznawała.
Każdego dnia uroda jej wzrastała, a energia i witalność dzięki słonku nie mijała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwiakkkk

Król i królewna zdrowie mają,
Bo codziennie jajko na śniadanie spożywają.
Witaminę D dostarczają, słońca zażywają
I jak siłacz wartki strumień komnaty przemierzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co jest dla nas dobre, co daje nam zdrowie?
Każdy mały król i królewna z łatwością odpowie,
- i poczuje się jak siłacz, gdy wierszyk ten zobaczy,
bo wiedza o zdrowiu jest ważna i bardzo dużo znaczy!
Zdrowie to długie spacery, tam gdzie strumyk i las,
gdy słońce umila spędzony wspólnie czas!
To witamimina D potrzebna gdy rośniesz,
to jajko pełne białka, na pełnoziarnistym toście!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

słońce spacerując po niebie zastanawiało się jak znaleźć dla swojego syna wędrującego po ziemi Siłacza znaleźdź dla niego odpowiednią żonę. kandydatka musiała być zdrowa, musiała czerpać ze Słońca witaminę D - było to trudne ale królewna jaką Słońce wybrało dla siłacza lubiła słońce i świetnie bawiła się w strumieniach Słońca a, aby mieć siłę zawsze rano zjadła 3 jajka. Królewna była prawdziwą królewną, bo żadna inna nie zjadła 2 jajek i nie oddawała czci słońcu. wiadomo zatem, że to prawdziwa księżniczka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestes jak jajko miekki albo twardy
krol ringu nie opuscil swojej gardy
wiec krola krolewna nie opuszcza
zwyciskiego pasu z rak nie wypuszcza
dobry trening dla fizycznej sprawnosci
jak witamina d pozywieniem dla kosci
ciezarow jak silacz w sporcie nie wyciska
ale piesci swe twarde mocno zaciska
atmosfera przy ringu jak slonce rozgrzana
pytanie jedno dla kogo bedzie przegrana
dwanascie rund jak strumyk wolno przemyka
przeciwnik dziala na niego jak plahta na byka
kazdy z zawodnikow ma strategie w glowie
a w ciele bezcenne, twarde jak stal zdrowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś tam za górami, za lasami,
żył sobie król z dwoma córkami.
Jedna z nich bardzo zachorowała,
druga natychmiast w poszukiwanie leku się udała.
Słońce grzało, królewna spragniona była;
Aż tu nagle, w oddali, strumyk zobaczyła.
Pobiegła co sił i się napiła,
w jednej chwili przytomność straciła.
Do pięknej trafiła krainy,
gdzie mieszkały przeróżne WITAMINY !
Nie wiedziała, czy to sen, czy jawa,
opowiedziała, że zdrowie siostry to teraz dla niej ważna sprawa.
WITAMINA D magiczne jajko jej dała;
- Podaj to siostrze, by wyzdrowiała!
Królewna podziękować nie zdążyła, bo po chwili w ramionach siłacza się obudziła.
- Do zamku panienko cię niosę, a to miałaś przy sobie, więc weź proszę!
To jajko, ale jak to możliwe?
Czyżby witaminy były prawdziwe?
Królewna jajko siostrze podała,
a ta w mig zdrowie odzyskała.
Witaminy od tego czasu w każdym posiłku szukały;
Żyły długo i szczęśliwie, bo nie chorowały!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Był sobie Król-siłacz wielki i panisko,
który zdrowie swoich dzieci stawiał ponad wszystko.
Całe lato królewna po łąkach hasała,
chlapała się w strumyku,w słońcu się kąpała.
Witalnością swoją wszystkich zadziwiała.
Zimą natomiast.....skapcaniała?!
Do córeczki smutnej i apatycznej,
Król zawezwał pomocy medycznej.
Lekarz stwierdził że przyczyna nie może być inna:
witamina D jest za to winna.
Bo jej brak w organizmie daje takie objawy:
przygnębienie,rozbicie,czasem bolą stawy.
I receptę wypisał w sposób fachowy:
dodawać do diety jajko,rybę,kawałek wątroby.
Można też przyjąć suplement ,co do zasady-
tylko bardzo proszę-nie za dużo-BEZ PRZESADY!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość I.w.

W słonecznej, bajkowej krainie gdzie strumyk jak wstążka płynie,

W zamku warownym, na szczycie wieży mieszkał: król, królewna i stu rycerzy.

Każdy z nich marzył by zostać siłaczem, by nigdy przez zdrowie nie zanosić się płaczem.

Dlatego co rano gdy słońce tu wschodzi, je się tu jajko, co nikomu nie szkodzi.

By siłacz był zdrowy, nie miał kwaśnej miny, Królewna rozdaję D-witaminy.

D-Witamina czerpie moc ze słońca, by uśmiechów mieszkańców nie było tu końca :P
megery@gazeta.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć córeczko, choć kochana
usiądź mamie na kolana
i posłuchaj bajki nowej
o królu wielkim i o królowej,
którzy w odległych czasach żyli
i losem córki swej się martwili.
Królewna piękną była dziewczyną
ale z ponurą chodziła miną
jej buźka blada jak mleko była
i już od dawna się nie cieszyła.
Aż w końcu zjawił się młody pan
co na królewny smutki miał plan...
Jam jest siłaczem jakich tu mało -
rzecze młodzieniec do króla śmiało -
aby twa córka szczęśliwa była,
by blada buźka znów się cieszyła,
trzeba jej słońca wskazać zalety,
jajko serwować a nie kotlety,
nad strumyk zabrać co wartko płynie
w okalającej zamek dolinie.
W murach zamkowych witamin brak
wie to warszawiak i mały krak!
I rzeczywiście, gdy tak się stało
serce królewny rozpromieniało...
Odtąd z rozkazu króla mądrego
każdy poddany królestwa jego
na spacer chodzi codziennie bo wie,
że źródłem zdrowia jest WITAMINA D.
A kiedy słońce zbyt słabo świeci
w tabletkach chętnie łykają ją dzieci.
Morał jest taki, to chyba wiesz -
gdy mama prosi – witaminkę bierz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W maleńkim raju, na lasu skraju, mieszka królewna Agnieszka.
Zamek malutki jaki mają krasnoludki ,piesek,kotek,mama i płotek.
Życie jej smutne strasznie ,może nie uwieżycie,ale nieszczęśliwa wstaje o świcie.
Pląsa i krąży,bawi się, dziury drąży, czas gubi nigdzie dobiec nie zdąży.
Bo jej mamą-telewizja,a ojcem-tablet,co się z Aga stanie,kto zgadnie?
Przyjaciół ma wirtualnych, siedzi w domu w ręce jej już wrósł tablet.
Na placu zabaw od roku nie była,w ogóle Aga z domu nie wychodziła.
Ona zyje jakby czas nieżył,jakby świętsza od Króla i od Papieży.
Jakby jej wolno było wszystko, chyba ją ogarnęło nowoczesnych technologii zło!
To u niej chleb powszedni-bez bredni.Koniec trzeba założyć kaganiec!
Zdrowie Agi na włosku wisi,źle się czuje ,nawet bajek oglądac ani myśli
Tylko leży blada w łóżku, cała słaba, zęby żółte, nie je nie pije chyba umrze…
Sił nie ma na nic,jeść nie może,biegunka ją goni, lekarza potrzeba na dworze!
W końcu czas znaleźli nawet rodzice,zauważyli że cos złego się dzieje na świecie
Że z ich Córeczką bardzo źle,pytają się doktora:”Co się dzieje?” lekarz sam nie wie.
Podaje syropy, maści i kremy,na ręce, nogi ,głowe i stopy
Cała przebadana od palców po głowę,nadworny lekarz pomóc jej nie może!
Więc jej Ojciec,mościwy Król,wydał dekret:”Majętny będzie,kto uzdrowi Królewnę”
Zjechali się doktorzy z całego świata, nawieźli leków,ale to czasu strata.
Płacze Królowa nas losem swej córki ,próbowała wszystkiego była nawet i u wróżki.
A ta stara jędza jak z najgorszych bajek ,wysłuchała Królowej, i magiczny lek daje.
Królowa patrzy swym oczom nie wierzy, bierze lek do ręki i do zamku bieży.
Gotuje pięc minut,jak wróżka nakazała ,obiera ze skorupki bo JAJKO jej dała!
Czy było od magicznej kury,alez skąd, od zwykłej najzwyklejszej szaroburej!
Aga zjadła ze smakiem ,choc już była słaba, chwilka minęła,Aga już na łóżku siada!
Król posłał po wróżkę by leczyła dalej,a odwdzięczy się złotem i kryształem.
Lecz ta jędza stara,tylko na Króla parsknęła,leczyc Królewny nie chciała.
Bąknęła tylko cicho,jakby wzywała licho:
„Ty Królu złoty zgotowałeś ten los Teraz sobie sam odmień go!
Tylko maść słoneczna może ją wyleczyć,pełno jej na świecie,szukajcie a znajdziecie”
I zniknęła wróżka,rozpłynęła się w powietrzu ,Król kazała szukać swym największym mędrcom,
Maści słonecznej by uzdrowić Agę, lecz nikt o niej nie słyszał,wyklęto Baba Jagę!
Nad rankiem kiedy słońce wstało, wybuchł w zamku pożar,licho nie spało
Uratowali się wszyscy ,nawet i Królewna,pewien przystojny siłacz wyniósł ją na rękach
I połozył na pachnącej zielonej trawce,słonce promieniami ją głaszcze
Pobliski strumyk przyjemnie pluska,a na drugim brzegu stoi ta sama wróżka.
Lecz cały zamek doszczętnie spalony,Król płacze załamany,przestraszony.
Obwinia wiedźmę o ta klątwę nad nim,lecz czy jej sam na rodzine nie sprowadził?
A tu cuda się dzieją Królewna cała odmieniona,od tego słońca jakby rozpromieniona
Uśmiecha , skacze,wstaje i się bawi, chyba jej rodzicom brakło wyobraźni
Dali jej wszystko co najnowocześniejsze,tylko nie dali słońca i powietrza jeszcze,
A słoneczko w naszej komóreczce wytwarza witaminę d,czego chcieć jeszcze?
Tak to bywa,jej Wysoka Mośc, brak Witami D dał jej nieźle w kośc!
Spalił się zamek a z nim tablet i telewizor, to przestroga od Wróżki ,zapamiętajcie ją!
Bo kto wpatrzony w ekran z domu nie wychodzi,sam swemu zdrowiu najwięcej szkodzi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już w dawnych czasach – to jest rzecz pewna
Słońce cenili – król i królewna.
Na brzeg strumyka często chadzali
I jego szumu w słońcu słuchali.
Zdrowo, szczęśliwie i długo żyli
I taki wierszyk Wam ułożyli:
Kochane Dzieci! – Każdy Wam powie;
Buźka do słońca! - To samo zdrowie!
Witaminy D szybko przybywa
I żadna kostka nie będzie krzywa!
Wie dobrze siłacz - co słonko daje
- Mięśnie swe ćwicząc – zagryza jajem.
Bo w żółtku też jest witamina D,
A siłacz zdrowym być bardzo chce!
Więc drogie Dzieci – to żadna bajka!
Buzie do słońca i… jedzcie jajka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pewnej krainie, gdzie czekoladowy strumyk płynie,
mieszkała śliczna królewna.
Ach! Co to była za dziewczynka…
Figle kochała i psoty, w głowie miała same głupoty,
A kiedy tylko wstawało słońce,
zbierała rosę na łące.

Mieszkała w zamku pełnym miłości,
bardzo lubiła niespodziewanych gości.
Och, była taka szalona i zwariowana…
lecz przede wszystkim, bardzo przez wszystkich kochana.

Ale wydarzyło się coś złego…

Pewnego razu do zamku wtargnął okrutny smok
i na krainę spuścił gęsty mrok.
Ciemno stało się wszędzie, było jasne, że harców na dworze nie będzie.

Królewna stała się smutna niesłychanie,
nie pomogło nawet wesołe jajko na śniadanie.
Król drapał się po głowie -
- Jak przywrócić królewnie zdrowie?

Dni mijały bez zabawy, a u królewny nie było poprawy.
Aż wreszcie zdarzył się cud,
Pewien siłacz zapukał do królewskich wrót.
Podszedł do królewny z dziarską minką
i poczęstował D witaminką.

Na szczęście królewna znowu uśmiecha się wiele
I przygotowuje na zamku huczne wesele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hen tam za najszerszą rzeką,
Bardzo, bardzo daleko
Żył władca niebywale mężny,
Siłacz, mędrzec wszechpotężny.
Brak mu jednak towarzystwa było,
Wszakże ogromnie się jemu nudziło.
Pewnego razu królewna miła
Z królem spotkanie swe umówiła.
Plany ich były nie byle jakie:
Nad strumyk mieli płynąć kajakiem,
Chcieli też tańczyć na łące boso,
Iść gdzie ich nogi same poniosą,
Zjeść na pikniku jajko na twardo,
Nazbierać kwiatów- związać kokardą,
Słuchać jak pięknie śpiewają ptaki,
Poobserwować w ruchu ślimaki,
Wytyczyć nowe ścieżki i szlaki,
Lecz jakaś niezwykle okrutna siła
Wszystkie te plany ich zniweczyła.
Gdyż królewna swe zdrowie straciła.
Na ganku ostatkiem sił się położyła.
I gdy tragedia już bliska była,
Twarz jej promykami słońca się spowiła,
A witamina D w jej ciele zagościła.
Wtem energii zastrzyk poczuło jej serce,
Lecz była teraz w niemałej rozterce.
Na spotkanie z królem się spóźniła,
Gdyż trzecia na zegarze wybiła godzina.
Nie długie jednak były jej żale
Król na rumaku pędził wytrwale
By ze swą wybranką spędzić czas miło.
Tak to się wszystko szczęśliwie skończyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna królewna nad strumyczkiem stała
i wiernie na swego królewicza czekała.
Twarzyczkę swą do słońca wystawiła,
bo w ten sposób witaminę D łowiła.
Zobaczył to Król, jej tato kochany,
jako wielki siłacz w swej krainie znany.
Jadł On wiele jajek, bardzo dbał o zdrowie,
czego mały smyku, życzę bardzo Tobie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiktoria 2008

Król miał córkę królewnę i mieszkali w zamku położonym nad pięknym strumykiem . Była piękna pogoda , świeciło słońce które jak wiadomo jest źródłem wit D. Król miał też hodowlę kur niosek które znosiły dużo jajek i zawierają wiele różnych witamin . Król o tym doskonale wiedział bo sam od dziecka jadł jajka i jest siłaczem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Elżbieta R.

Dawno temu,żył sobie Król,
który codziennie na śniadanie zjadał jajko.
Dbał o swoje zdrowie,więc chodził nad strumyk,
gdzie świeciło słońce,z którego czerpał wit.D
Dzięki wit.D,miał mocne kości,był silny.
Nazywali go Król Siłacz.
Pewnego razu nad strumykiem spotkał Królewnę i od tego czasu,chodzili razem nad strumyk,wygrzewając się na słońcu.
Potem żyli długo i szczęśliwie,ciesząc się zdrowiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każde dziecko wie,
że witamina D
Daje zdrowie i urodę
i marzenia kolorowe.
Król, królewna o tym wiedzą,
nad strumykiem w słońcu siedzą.
Siłacz dworu królewskiego
podbiegł z koszem pełnym-czego?
warzyw i owoców zdrowych
oraz jajek kolorowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bajka o królewnie:

Drogie dzieci,
Król to po angielsku KING, a królewna PRINCESS.Jeśli chcecie wiedzieć, to była raz królewna Ela-PRINCESS ELIZABETH, której tato był królem Anglii, był to KING GEORGE.Ich królestwo, po angielsku KINGDOM, znajdowało się za 7 górami, 7 lasami i 7 strumykami.Świeciło tam codziennie słońce, czyli SUN w ich języku.A zdrowie, czyli HEALTH, było dla nich najważniejsze.PRINCESS, mówiła, że trzeba jajka jeść, żeby mieć siłę jak siłacz, po angielsku ATHLETE. Bo w jajku jest witamina D, która daje zdrowie. I wyobraźcie sobie,ze królewna ELIZABETH, została królową i panuje w swoim królestwie do dziś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość niziolek.tomasz@gmail.com

"Sekret zdrowia"
Dzień to był deszczowy i słońce za chmurą,
Król spojrzał na królewnę, ta z miną ponurą,
Przez okno na strumyk beztroski zerkała,
Lecz słysząc szum deszczu głęboko wzdychała.
Wnet minę zdziwioną przybrała dlatego,
Że ujrzała nad ruczajem siłacza wesołego.
Otworzyła swe okno i tak za nim woła:
Skąd twe mocne zdrowie i mina wesoła?
Czy surowe jajko i szpinak w twej diecie?
A możeś wynalazł jakiś nektar w kwiecie?
Lecz siłacz głośno woła: Każdy przecież wie,
Że zażywać trzeba witaminę D!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy słoneczka na niebie brak,
coraz chłodniejsze są dni,
czegoś w organizmie jest brak,
przez co Królewicz chodzi cały czas smutny,
choruje i nie ma na zabawę ochoty.

To magicznej witaminy D,
coraz mniej w organizmie jest,
dlatego ważne jest tak,
by uzupełnić jej brak.

Jestem sobie małą skoczną kropelką,
co do brzuszka Królewicza prędko dostać się chce,
nie ważę nic, bo się odchudzam,
na pewno nie przytyje Książe kosztując mnie.

Mieszkam w magicznym pudełeczku
co " ibuvit D " nazywa się,
mam tu mnóstwo przyjaciół,
każdy ma misje uzupełnić w organizmie witaminę D.

Czekam niecierpliwie aż Królewna - Twoja mama
kupi mnie, czym prędzej chcę być u Ciebie,
spełnić misję, wzmocnić Cię.

Królewna dla Królewicza " ibuvit D"
kupiła, i po smacznym obiadku,
do buzi witaminką zakropiła.

I nagle rzecz wielka stała się,
bo mały królewicz witaminowym siłaczem stał się,
ubiera buciki, czapeczkę, kurteczkę,
idzie z mamusią nad strumyk na wycieczkę.
Biega i skacze, pełnią życia cieszy się,
choroba żadna mu nie groźna,
na zabawie spędzi kolejne dni.

Witaminie "D" więc słowa uznania należą się ,bo korzystny wpływ ma i układ odpornościowy mistrzowsko wspomaga.

monthly_2015_11/konkurs-kamera-lub-laptop-z-twojej-bajki_39187.jpg


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...