Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kaisuis

Żoo
Chyba musisz o siebie zadbać. Może jakiś dłuższy urlop?

Moje dziecko śpi już 2.5 h. Przez ten czas zjadłam dwa pączki i pół kg bobu. Drugie pół kg zostawiłam Zosce, bo ona też jest nałogowym zjadaczem bobu;-)))

Kurde, tak się zastanawia czy nie pójść na studia podyplomowe, już nawet upatrzyłam sobie pewien kierunek, tylko nie wiem co mąż na to. Chciałbym się przebranzowić, bo jakoś nie wyobrażm sobie powrotu do pracy za biurkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
Na razie urlop nie wchodzi w grę. W sumie wolę wykorzystywać pojedyncze dni. Muszę przetrwać jeszcze lipiec a potem już chyba pójdę na zwolnienie.
Już zaczęłam 6 miesiąc.

Ale dzisiaj masakra, oprócz kataru jeszcze doszły wymioty. Młody śpi a ja leżę.

Ja bym po prostu oświadczyła mężowi, że zaczynam studia. Nawet by mi do głowy nie przyszło aby go pytać.
Zresztą sama planuję zacząć kolejne i to nie wiem czy nie od października. Tylko muszę sprawdzić miasto czy Lublin czy Wrocław. Chodzi mi to już od kilku lat po głowie. Tylko nie mogę zacząć ;)
A małżonka też namawiam tylko nic sobie nie umie wybrać.

Tyle że ja zawsze dochodzę do wniosku, że logistyka jak będzie musiała to jakoś się ogarnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny,

U nas najbardziej optymistyczna wersja to wyjście w niedzielę. Rysiek dostaje antybiotyk dożylnie na uszy i płuca. O ile płuca już ok, to o uszach dowiemy się coś więcej jutro, bo mamy konsultację z laryngologiem.

A wczoraj dodatkowo miał wstrząs anafilaktyczny po zjedzeniu obiadu szpitalnego i dopiero dzisiaj doszłam do siebie po tych emocjach :(.

Żoo - dbaj tam o siebie, trochę oddechu nie zaszkodzi ;)

Kaisuis- też myślałam o podyplomówce, ale z czasem uznałam, że tylko sobie dorzucę obowiązków, bo tryb pracy niemęża się nie zmieni za bardzo pod tym względem ;)

Oligatorka - ja bym na Twoim miejscu odciągnęła. Lepiej nie wchodzić dwa razy do tej samej rzeki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!
Nie wiem czy zasadnie podawałam dziecku antybiotyk. W poniedziałek miał jeszcze 39,4, a dzisiaj pięknie wysypany jakby kaszką manną, więc obstawiam trzydniówkę. Wieczorem już nie podałam antybiotyku, chociaż lekarz zalecał do soboty rano

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
A wiadomo co spowodowało wstrząs.
Może to lepiej, że w szpitalu się pojawił. Chyba że alergen znany.
Współczuję przeżyć....

Bamcia
A bo to nigdy nie wiadomo ;) robili by testy rożnicujące to może i leczenie było by bardziej celowane.

Jak mój mąż wybiera meble? Wysłałam mu dziś trzy propozycje łóżek i co? Zadał mi pytanie "A czym się różnią poza ceną " :)))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakropkowana
Współczuję szpitala. Niestety wiem jak to wygląda. Trzymajcie się dzielnie.
żoo
Jakbym swojego męża słyszała ;)
Polecam Lublin oczywiście. A jaką uczelnią jesteś zainteresowana?


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
Przetrwaj ile musisz i idź na zwolnienie. Ile można. Twoja nowa praca to chyba też raczej średnio odpowiednia dla przyszłych mam....

A z ciekawości, to jakie studia planujesz zacząć?

Mokka
Ja nie podpowiem, bo u nas każde siku do nocnika to święto, więc jeszcze długa droga przed nami.

Oligatorka
Ja bym chyba troszkę osiągnęła.
Może zaszalej z czymś tylko dla Ciebie? przecież mąż też będzie jadł zupę z termomiksa, to tak jakby trochę był dla niego :-))

Zakropkowana
Ale Was długo trzymają. I jeszcze ten wstrząs... współczuję :-(

Bamcia
A wogóle to jaką diagnozę lekarz postawił? Najważniejsze że już wiadomo co Rudaskowi jest i że niebawem będzie zdrowy :-)

O co cho z tymi puzzlami w smyku? Coś z tego można zyskać?

U nas wczoraj wróciła histeria nocna, a już było kilka dni spokoju. Młoda w dzień też dokazuje, wszędzie się spina, nie można z niej oka spuścić. A jak nie ma się na co wspiąć to staje na zabawkach, klockach, wiaderkach, co tam znajdzie. W przyszłym tyg. jedziemy do Kościeliska, może już ćwiczy wycieczki górskie :-)))


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Praca jak praca tylko faktycznie trzeba się bardzo pilnować bo zakazane czycha na każdym kroku.
Studia to też w tym kierunku ;))))

Puzzle smyka. Za każde wydane 333 zł dostajesz bon na 10 lub 20 zł, teraz już nie pamiętam tej wartości.
Można go potem wykorzystać zamiast gotówki. Łączy się z innymi promocjami.

Kościeliska, zazdroszczę.
Wczoraj jechałam do tego nieszczęsnego archiwum w środku pola i sobie uświadomiłam, że mi brakuje głuszy. No ale teraz zanim gdzieś się ruszę w pola to najpierw muszę lokatora donosić ;) nawet na rowerze tam teraz nie dojadę

Mokka
Ten Lublin bardziej realny bo pomimo tego, że Wrocław uwielbiam to Lublin bliżej. Z domu jestem na uczelni w 2 godziny. To tyle co czasem jadę w Warszawie.

A małżonek sobie polazł do kina. Najwyraźniej za dużo marudziłam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Zakropkowana
Bardzo Ci współczuję. Trudno mi sobie nawet wyobrazić jak się czułaś. Przy tym co przeszłaś, sam pobyt w szpitalu to chyba wczasy.
Oligatorka
Ja Zoske wlasnie po 5 dniach przystawilam. Pózniej po 7 dniach i mam spokój z cyckami.
Laktatora w całej historii kp użyłam tylko dwa razy i dwa razy zrobił mi się zastój :-/
Żoo
My z mężem wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie. Liczę się z jego zdaniem i dlatego pytam:-)
On za moimi plecami też nic sam nie zrobi. Na tym chyba polega partnerstwo:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
My pewnie o tym samym piszemy tylko inaczej to nazywamy.
Ja nie pytam bo wiem, że nie muszę. Dla mnie oczywiste jest, że w takich tematach każdy może podejmować autonomiczne decyzje. Natomiast w takim wypadku rozmawiamy na temat organizacji.
Co innego zakup łóżka ;))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ogólnie to z małżonkiem mało dyskutujemy o takich tematach. Jakoś już dawno uznaliśmy, że jak któreś z nas mówi nie to drugie wymyśla inny plan.
Swojego czasu patrzyliśmy się na innych jak np. przy urządzaniu mieszkania dyskutują nad każdą niemalże śrubką. Mistrzem w tym jest szwagier, który zanim coś kupi to przez rok analizuje i swojej żonie nie ustąpi. Aż było przykro patrzeć jak w czasie obiadu rodzinnego oni kłócili się o wybór kranu.
My tak nie chcemy, szkoda nam czasu, nie to nie i lecimy dalej...
I u nas decyzje zapadają bardzo szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
A dlaczego uważasz, że robię coś za plecami męża?
Mówię, że chcę zrobić to i to i zastanawiamy się wspólnie jak to zgrać.
Nie wyobrażam sobie aby mąż mógłby mi powiedzieć, że sie nie zgadza abym poszła na studia.
Możemy sobie podyskutować czy kupić nowy telewizor, nowy dom itd. ale moja chęć studiowania nie podlega dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
dokladnie taki mam plan. Samochód biorę ja a on w razie swej potrzeby ogarnia to inaczej. Jak chce jeden to będzie miał...

Po samochodach dziś sprzedał wózek młodego ten wielofunkcyjny. I kojec i torbę do transportu kota, bo i tak się w niej nie mieści. :-)
Niedługo sprzeda mnie...

Woda została przyjęta w ofercie nocnej. Ale zgodnie z moim zamiarem. Bo wypija góra 1/5 tego co przedtem. I dziś spał do rana u siebie wreszcie. I woda tak dobra że wreszcie w żłobku żłopie wodę i to w Lovi360 a przedtem nie chciał :-))

Zakropkowana
wy to macie przejścia... Już Wam wystarczy, niech wreszcie Rysiowi odpuszczą te choróbska.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do odpieluchowania to ja sobie jeszcze temat odpuszczam. Raczej nie wróżę powodzenia. Choć każde dziecko inne więc komuś może się uda.
Myślę że szybciej załapie maluch przyzwyczajony do nocnika. Wbrew pozorom większość dzieci olewa w tym wieku mokre gatki. Ja spróbuję pewnie za około pól roku jak zauważę większy stopień jarzenia co i jak z siuśkami u małego.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Żoo
A czy ja gdzieś napisałam, że robisz coś za plecami męża?
Nawet gdyby, to przecież nie moja sprawa.
Pisałam, że my tak nie robimy.
Takie poważne decyzje podejmujemy wspólnie. Ani ja nie wyobrażam sobie żeby on przyszedł i mi nagle oznajmił, że idzie np. na studia ani ja bym tak nie zrobiła. Takie decyzję przeważnie coś za sobą niosą. Bo przecież nie będzie mnie w domu w weekendy a i studia darmowe też nie są więc dlatego chciałabym poznać zdanie męża.
U nas właśnie zakup łóżka czy TV, to drugorzedna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
Pewnie i u Ciebie i u mnie te rozmowy tak samo wyglądają bo mamy normalne związki. A że pewne rzeczy trochę inaczej traktujemy to szczegół.
I właśnie studia traktuję jako pierwszorzędowe.

Ja bardziej piszę i sytuacji gdy ktoś faktycznie musi pytać o zgodę na samorozwój a druga strona wymyśla wszelkie możliwe powody aby się na to nie zgodzić.
Akurat w przypadku studiów jeżeli jedna osoba chce się rozwijać to wg. mnie w normalnym związku druga strona powinna stanąć na głowie i pomóc jej w realizacji czy to logistycznie czy finansowo.
Bo tak naprawdę to nikt z nas nie wie jak się ułoży życie a wiedza i uprawnienia z nami zostają.
Natomiast jest mnóstwo historii kiedy np. mąż się nie zgadza na studia żony tylko i wyłącznie z powodu własnej urażonej dumy. I na taką sytuację ja mówię "nie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość strrrunka

Mamom i pociechom chorującym rychłego powrotu do zdrowia!!!
Mamy w dwupaku - dbajcie o siebie!

Żoo, czy dostałaś odpowiedź w mojej sprawie?
Czy wiesz może czy dzieciątko z wysiękowym zapaleniem uszu nie mającym jeszcze drenażu, czy może korzystać z pływalni?
Marzy mi się od dawna żeby iść z dzieciakami moczyć,futra ;) ale młodego z racji infekcji, które łapał i przez te uszy jakoś wolałam nie targać na basen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
A co tego Twojego męża tak pogoniło?
Chociaż mi też się zdarza działać tak zrywami, ruszam jedno a potem lawina...

Z pieluchą to na razie zdejmuję młodemu pieluchę i jak siusia to mu tłumaczę, że można siusiać w nocniczek. Coś chyba rozumie ale do wykonania to na pewno daleka droga. Sadzać go nie zamierzam bo i tak ucieknie.

Z tym piciem to tak jest, że jak dam soczek to wypije więcej z łakomstwa. Całe szczęście u nas młody wody wypija dużo więc nie muszę nic kombinować.
Zresztą ja też więcej wypijam piwa niż wody ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Żoo
Myśle podobnie jak Ty.
Pewnie jakby nie było Zosi, to bym po prostu oznajmiła, że wybieram się na podyplomowke, mąż przyjąłby tą informacje do wiadomości i na tym byłoby koniec naszych dyskusji; -)
Peonia
Ja to nawet rozumiem Twojego męża. Mi jak idzie sprzedaż na allegro, to później tylko się rozglądam co by tu jeszcze opchnąć...;-))

Zośka jak robi kupę, to siada pod stołem i czytałam, że to jest dobry czas żeby zacząć sadzać dziecko na nocniku. Muszę się za to zabrać. Może załapie ale nie chce ją zmuszać i sadzać na siłe. Ogólnie nie mam na to jakiegoś ciśnienia. Uważam, że na wszystko przyjdzie czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Moje dziecko założyło sobie kapelusik na głowę i czeka pod balkonem żeby jej otworzyć. No nic, to idę :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...