Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kaisuis

Podobno naturale sposoby na odrobaczenie (pestki dyni, olej z orzecha i napar z czosnku itd.)mogą być szkodliwe, bo po tych mieszankach pasożyty będą chciały sperforować jelito.
Znalazłam taki wpis:
Cykl rozwojowy glisty ludzkiej, bo najprawdopodobniej chodziło o tego pasożyta, wygląda tak: dojrzałe jaja są składane do światła jelita, wydostają się z kałem na zewnątrz, w środowisku zewnętrznym przy odpowiednich warunkach rozwijają się larwy I stadium, linieją przekształcając się w larwę II stadium. Te jaja są inwazyjne dla człowieka, po inwazji uwolnione w jelicie larwy przez ścianę jelita przedostają się do naczyń krwionośnych dużego obiegu. Z krwią docierają m.in. di wątroby i serca, skąd przez prawą połowę serca dostają się do krwi małego obiegu i tą drogą trafiają do płuc. W pęcherzykach płucnych linieją, przekształcając się kolejno w larwy III, a następnie IV stadium. Te ostatnie przedostają się z płuc oskrzelami przez tchawicę do krtani. Połknięte odruchowo docierają do jelita, gdzie linieja czwarty raz, po czym rosną i osiągają dojrzałość płciową. (Zoologia, wyd naukowe PWN).
Istotne jest tutaj to, że przyczyną ewentualnej perforacji jelita nie jest odrobaczanie a właśnie cykl rozwojowy. Środki odrobaczające nie mają na to wpływu, gdyż nie przyspieszają ani nie opóźniają tego cyklu.
Podczas odrobaczenia mogą wystąpić negatywne skutki, ale są one związane przeważnie z ogromnym zarobaczeniem i nie usuwaniem martwych pasożytów poza organizm, metoda odrobaczania również nie ma na to wpływu.
Według mojej wiedzy dotyczącej odrobaczeń nie przepisuje się "trzech tabletek, jednej na porażenie układu nerwowego pasożytów, druga na uśmiercenie, trzecie na wydaleni" gdyż substancje czynne w lekach przeciw pasożytniczych mają właśnie takie zadanie tj. porażają układ nerwowy doprowadzając do śmierci, a organizm żywiciela wydala ich zwłoki i z tym przeważnie nie ma problemu.
No jak dla mnie ma to sens. Wczoraj w kilku miejscach czytałam o tym żeby nie robić takich kuracji na własną rękę.
No i teraz jak na złość nie mogę znaleźć info o tym, że odrobaczanie powyżej drugiego r. ż. a też czytałam o tym w paru miejscach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Zakropkowama
Współczuje...trzymajcie się tam.

Jagoda
Powiem Ci, że ja to się bardzo boje próchnicy u Zosi. Ona w nocy niby nie kp od dawna ale ciągle pije z tych butelek ze smoczkiem. Dziś akurat z niekapka, choć nie wiem czy to jakaś różnica dla zębów.
No i ostatnio nie chce pić nic poza sokami. No uparła się. Ja jej niby rozcienczam te soki z wodą ale jednak cukier w tym jest nadal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żoo z robo

Kaisuis
Ha, ha to lepiej poczekać aż ilość pasożytów się w organizmie zwiększy, rozwinął się cysty tkankowe na które tabletki nie działają i dopiero się robi problem bo nijak nie ma wtedy tego jak ruszyć.
Leki działają tylko na te robale, które są w świetle jelita, nie przenikają do tkanek. A wszelkie skutki uboczne wynikają z uwalniania dużej ilości toksyn w trakcie rozpadu pasożytów. Leki same w sobie są bezpieczne w stosowaniu.

Dziewczyny
współczuję chorób, ile można...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żoo z robo

W sokach to nie tylko cukier ale też kwasy, które rozpuszczają szkliwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Żoo
W tym wpisie nie chodzi o to żeby w ogóle się nie odrobaczać tylko żeby robić to z głową, najlepiej pod kontrolą lekarza.

Ehh..potrafisz dobić-podobnie jak moja mama;-))
Z tymi sokami to wiem, że są w nich i cukier i kwasy ale co mam zrobić, w ogóle jej nie dawać pić jak to uparte i nic innego się nie napije. Rozrabiam dość mocno z wodą, na tyle jeszcze da się oszukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakropkowana
Trzymajcie się dzielnie, oby Was szybko wypuścili.
bamcia
Zdrowia dla Rudaska.
My dzisiaj dochodzimy do siebie i ogarniamy rzeczywistość po wyjeździe. Cały długi weekend spędziliśmy na wielkopolsce. Wyprobowaliśmy wariant podróży nocą i mały super, wszystko przespał. Tylko my potem zmęczeni, ale wolę to niż kilkugodzinne marudzenie w samochodzie.
Dzisiaj pranie, zakupy, ogarnianie mieszkania i młody, który ciągle chciałby być na dworze.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień Dobry :)

Zakropkowana, Bamcia
Zdrówka dla chorowitków. U nas też gluty po pas ;(

Kaisuis
Tak rozważałam odrobaczanie jak najbardziej. Farmakologicznego odrobaczania raczej nie da się zrobić na własną rękę, bo te środki są na receptę.
Rozmawiałam z pediatrą i podobno są dwie szkoły. Jedna że powinno się odrobaczyć każde żłobkowe dziecko w wieku około dwóch lat, bo tak jak pisałaś 80% dzieciaków ma robaki, i bardzo łatwo zarażają się nawzajem. A druga szkoła mówi żeby absolutnie tego nie robić, bo to straszna chemia i zajzajer. Ja jestem gdzieś pośrodku, gdybym nie widziała żadnych objawów to bym nie odrobaczała, ale niestety widzę. Naturalne kuracje niestety są długotrwałe, no i nie są to produkty które Julka ma w codziennej diecie, więc też nie wiem jakby zareagowała. Muszę sprawę przemyśleć i przedyskutować z pediatrą.
Na jednym z moich ulubionych blogów, piszą coś o temacie :)
http://dziecisawazne.pl/11-sposobow-na-pozbycie-sie-pasozytow/

Jagoda
Właśnie ostatnio się zastanawiałam jak to takie maleństwa obsługują dentyści. Wsadzają jakąś rozwórkę w paszcze? Czy jak to robią, że dzieciaczek otworzy usta?
Tu o kp i ząbkach https://www.hafija.pl/2016/04/karmienie-piersia-i-jego-wplyw-na-uzebienie-niemowlat-i-dzieci.html

U nas też ukrop dziś, nawet w cieniu ciężko wytrzymać. Ja lubię taką pogodę, ale na urlopie :))) a jutro mamy piknik rodzinny w żłobku :) Ciekawe co to, na takiej imprezie jeszcze nie bywałam :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żoo z robo

Ogólnie do robaków mam stosunek ambiwalentny.
Gdyby moje dziecko było żłobkowe to pewnie odrobaczałabym je profilaktycznie, pewnie co pół roku dwoma dawkami co 14 dni.

Natomiast ogólnie z tymi robakami sobie żyjemy i nie panikuję z samego faktu, że są.

Ale np. boję się bąblowicy i jagody z lasu przestałam jeść.

Natomiast jak się jeździ po świecie to różnych robali można sobie przywieźć. Te polskie to są cieniasy w porównaniu do tego co sobie można przywlec. A wystarczy basen morza śródziemnego.

Natomiast przeraża mnie uboga wiedza pediatrów z tego zakresu a także brak skutecznych leków. Te parę substancji, które są dostępne to kropla w morzu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Skakanka
Podobno są jakieś leki/suplementy bez recepty ale ja bym się sama właśnie za to nie brała.
Wczoraj cały wieczór poświęciłam temu tematowi i doszłam do wniosku, że najpierw odrobacze siebie i jak coś znajdę, to wtedy biorę się za Zoche;-)

Mokka
No widok z okna zacny:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór.

U Was też gorąco?
Jednak wole nie myśleć, że nosze w sobie jakieś robactwo. Działa to na mnie nieciekawie...

mąz mi za bardzo wyszedł z torów. fatalnie sie oststnio zachowuje. Powodem jest zakup samochodu, który mnie nie ekscytuje a na dodatek wkurza. Umawialismy sie na inne kwoty, padaja inne.... do tego zachował sie jak szczeniak.

Nie wiem, czy szczerze chciał dziś przeprosić, czy tez ma jakiś interes - ale o raz pierwszy odkąd sie znamy kupił na przeprosiny kwiaty. Przepraszam tez daaaawno nie słyszałam, a tym razem takie słowo padło.
No sama nie wiem co mysleć.....

Bamcia i zakropkowana, życze duuuuzo zdrowia dla maluszków.

żoo
a co ty za elaboraty piszesz?

co do dentystów, to najstarszy nawet w tym wieku po prostu dawał sobie u dentysty zrobic wszystko. Miał lapisowane ząbki w wieku około 2 lat, bo wdała sie próchnica. O popijania nocą herbatek, czy soku, a woda truła....

Córka darla sie jak obdzierana ze skóry. Pani nie bardzo chciała ingerowac, ale ja przekonałam, że jak mała zobaczy, ze nic złego sie nie dzieje to odpuści. Pani uzywał matalowej nakładki na palec, żeby jej nie ugryzła i poszło :))) W wieku dwóch lat tez pozwalała już na przegląd paszczy, potem lapisowania, bo zdarła sobie daw zabki o ustnik kubka niekapka.....
Potem już sama siadała na fotel.

Młody to podejrzewam, ze rozniesie gabinet.... Niestety tez nie chce wody, w nocy dostaje sok z wodą w proporcji 1:4 - także ja wiem Kaisuis w czym rzecz, niestety.
Wodę pije jedynie ze zwykłych szklaneczek, więc jakoś można :))) ale w nocy takie pojenie to niewykonalne....


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
elaborat przeczytany :))

no jeszcze bardziej mnie mdli i wszystko mnie boli.... eeee.... no musze sie jednak tematowi przyjrzeć....


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Niestety tak małe dziecko nie chce u dentysty grzecznie siedzieć i współpracować, przynajmniej nie moje ;). Po prostu ja usiadłam na fotelu, posadziłam małą na kolanach tyłem do siebie, przytrzymywałam ją a dentystka smarowała jej ząbki na siłę, niestety.

Kaisuis, Skakanka
Moja córa w nocy prawie już nie ciągnie, ale wcześniej stale była przy cycu. Dziurek żadnych w zębach nie ma tylko te dwa jej się kruszą. Tyle, że te jej jedynki od początku gdy wyszły były już jakieś słabsze, od razu było to widać.
No moja pije tylko wodę, zęby myć uwielbia, stale chodzi ze szczoteczką, słodycze je sporadycznie, no nic innego oprócz pierś nie przychodzi nam do głowy.
Mamy znajomą, której córka w wieku przedszkolnym miała całe czarne zęby, były bardzo zniszczone, strasznie to wyglądało a potem jak zaczęły wychodzić stałe to wszystko się unormowało, ale jednak trzeba mieć to pod kontrolą, żeby próchnica nie przeszła na zęby stałe.

Co do odrobaczania to się nie wypowiem, nigdy tego nie robiłam, nawet o tym nie myślałam. Czytam z zaciekawieniem.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5od4qknx2m7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Witam
U nas z piciem ogóle nie jest łatwo. Trzeba raczej chodzić i prosić dziecko żeby się napiło. Razem z rannym mm, to nam tak ok. litra dziennie wychodzi. Wode (o dziwo) pije tylko przed spaniem, w dzień nie ma na to szans. W niedziele nie piła nic do 15.00 bo jej proponowałam na zmiane wode lub kompot bez cukru. Dopiero jak wyciągnęłam soczek, to wypiła 250 ml naraz. Jak dawałam jej picie w czymś innym niż butelka ze smoczkiem, to prawie nic nie piła przez trzy dni. W końcu odpuściłam. No uparte te moje dziecko:-) Ale ja się nie poddaje;-)) Kiedys może wreszcie się uda.
Za to z jedzeniem u nas bez problemu:-) Zocha zje wszystko. Porcje mamy małe ale posiłki wypadają ostatnio co 2,5 h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea79

U nas wizyta u dentysty też była z wrzaskiem i trzymaniem na siłę bo inaczej by sobie nawet do paszczy nie dała zajrzeć. Ja siedziałam z nią na fotelu i trzymałam jej ręce i tułów żeby nie uciekała, asystentka dentystki trzymała jej głowę żeby nie kręciła a dentystka robiła swoje ;) Z otwieraniem buzi nie było problemu bo się darła więc i tak miała otwartą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lea
U nas było dokładnie tak samo.

Kaisuis
Ja też muszę latać z piciem za małą, generalnie bardzo mało pije. My już przeszliśmy przez wszystkie smoczki, ustniki na butelkach, kubki niekapki i zwykle kubeczki. W końcu w sklepie spożywczym kupiłam jej zwykły sok Kubuś niekapek, bo itak wyciągała chłopakom butelki z plecaków, wlewam tam wodę a ona się cieszy, że ma to samo co bracia ;) Butelkę wymieniam co parę dni.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5od4qknx2m7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie wizyta u dentysty też trochę przeraża.
Muszę pokazać diastemę bo bardzo duża ale czekam aż wyjdą całkiem trójki.
U nas młody lubi myć zęby.

W sumie to mam jakiś preparat z wapniem wzmacniający szkliwo. To jest preparat do stosowania w gabinecie. Moja stomatolog stosuje to też u swoich dzieci. Może to jest sposób. Tego się nie spłukuje.
Ja to dostałam aby wzmocnić zęby po ciąży. Bo wszystkie mnie bolały.

Z piciem wody też nie mam problemu.
Wczoraj miał w jednym ręku kubek 360 z mm a w drugim bidon ze słomką z wodą i popijał na zmianę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość strrunka

Laski, czytałam kiedys taki artykuł o mamie brzdąca, któremu pojawiła się próchnica na zębach.
Mama bąbla sama zastanawiała się, jakim cudem, bo o higienę jamy ustnej dziecka dba, zero słodyczy itp itd. I wiecie skąd? Babcia podając wnusi posiłek najpierw próbowała ustami ny sprawdzić czy gorące, a potem tą łyżkę dziecku do buzi. Chyba też o calowaniu w usta było wspomniane ;) :) także teges.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny

Strunka
i dziewczyny
tak też czytałam,że próchnicą można się "zarazić" właśnie tak jak Strunka napisała lub jak ktoś wkłada smoczek do buzia póżniej dziecku

moje o dziwo piją i wodę i wszystko nie ma problemu

Peonia
znam to mój maż kupił, duży telewizor do pokoju, a wałkowałam z nim temat bo uważam, że taki duży do małego pomieszczenia nie pasuje no i też mnie wkurzył, teraz temat mebli jest na tapecie ;-) choć nie mogę narzekać poprawił się bardzo

No u nas w czwartek pogrzeb babci zmarła wczoraj miała 84 lata na zapale płuc, a poza tym zakończyłam całkiem karmienie od 5 dni i czuję się wolna ;-)))) Milena przeszła na mleko krowie, więc luz ;-)

starsza też dorosła - zrobiłą się fajną dziewczynką więc teraz nie mam problemu z nią wyjsc no gorzej z Mileną daje popalić i tak zawsze coś

Zakropkowana
współczuje szpitala jak dzisiaj poprawa lepiej??


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Oligatorka
Ja ostatni raz kp 1.06 i jakoś mi tak szkoda tego karmienia choć wiem, że kiedyś musiałam skończyć.

Peonia
Mój małżonek kupuje mi kwiaty tylko okazyjnie: urodziny, rocznica itp. Chyba tylko raz dostałam od niego kwiaty bez okazji ale to było na samym początku naszej znajomości.
My auto zmienilismy jak byłam w ciąży. Kupiliśmy suv'a, bo mąż uznał, że jak się rodzina powieksza, to auto musi być duże( haha) Zapewniał też, że na pewno mu posłuży przez pare lat ale od jakiegoś czasu znowu zagaduje co też niezmiernie mnie wkurza, bo mamy w planach kupić dom i kasa jest bardziej potrzebna na ten cel.

Żoo
A ten preparat mogą stosować małe dzieci? Nigdzie nie potrafię znaleźć info.
On ma chyba podobne działanie do tego Elmex żel o ktorym pisała Jagoda, tyle że nie wiem czy można go stosować na zdrowe zęby.
Jagoda, jak masz jakąś wiedzę na ten temat, to się podziel:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żoo z robo

Kaisuis
Koleżanka stomatolog stosuje go u swoich dzieci 3 szt.
Zresztą w nim jest tylko fosforan wapnia.

Jeżeli chodzi o wodę to oprócz tego co młody pije to przemycam dodatkowo gdzie się da np. daję jogurt rozcieńczony wodą w kubku 360.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...