Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Mokka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez Mokka

  1. skakanka Nic nie pisałam o zakupach, ale u nas też coraz gorzej w tej kwestii. zielona Dużo zdrowia, oby nic się jednak nie wykluło. żoo Duuużo cierpliwości. Wiem jak o to trudno. tola Co dobrego wniósł twój wpis?
  2. mm3 Dzięki za opinie. Skończę poszukiwania i zamówię dzisiaj. My też używamy torby na wszelkie wyjścia i wyjazdy. Częściej bez wózka niż z wózkiem. skakanka Mój też uwielbia krzesełka i stoliki wszelkie, ale póki siedzi w krzesełku do karmienia to korzystam, że można go chociaż na chwilę unieruchomić. Rysować bardzo lubi, domaga się prawie codziennie żeby rozkładać kredki.
  3. Z rysowaniem swiecowymi nie było problemu. Minus taki, że łatwo się łamią. mm3 Myślę dokładnie o tej torbie. Jest w promocji w smyku. Jesteś zadowolona, długo używasz? U mnie torba jest w codziennym użyciu. Poza tym bardzo często mąż używa i nie chce z babską torbą chodzić. Ta babyono została zaakceptowana ;)
  4. peonia Najzwyklejsze, tanie świecowe kredki. Nawet nie pamiętam jakiej były firmy, bo aktualnie mamy kredki żelowe. Z tych swiecowych zostały ogryzki i wyrzuciłam. Żelowe super rysują, ale są zdecydowanie dla starszych dzieci. Bardzo trudno je domyć. Świecowe ze stolika do karmienia i np z mebli bez problemu schodzą potarte mokrymi chusteczkami do tyłka. Jak się zdarzyły pomalowane spodenki to w praniu zeszło bez żadnego odplamiacza.
  5. strrruna No mam takich kilka, tylko do wózka trudno przyczepić ;)
  6. skakanka Kredki bambino? Nie widziałam. My już przerobiliśmy trochę tych kredek i wniosek jest taki, że każdymi da się usmarować siebie i wszystko wokół. Najłatwiej wyczyścić zwykłe kredki świecowe. Ma któraś fajną torbę do wózka. Ja kupiłam jakąś zwykłą, tanią i się podarła. Muszę kupić coś solidniejszego.
  7. skakanka No nie mów, że nie wiedziałaś jak to się skończy :) żoo Na szczepieniu nie ma za bardzo o co pytać. Da radę ;)
  8. Miki kataru nie miał i nie ma. Gardło zdrowe, gorączki nie ma. Oby już tak zostało. skakanka Nawet mój żywy budzik nie wstaje o tak barbarzyńskiej porze. Ja wstaje 5:30, a budzik zwykle o 6.
  9. żoo Tunio to ma ambitne cele, mój to co najwyżej siebie obsikuje :) W weekend nauka nocnika poszła w odstawke. U dziadków było tyle ciekawych rzeczy, że nie było czasu na siedzenie. A dzisiaj zaczęłam od spóźnienia. Nastawiłam budzik na poniedziałek ;)
  10. A u nas wychodzi na to, że wszystko jest kwestią motywacji. Dzisiaj młody bardzo chciał wyjść na podwórko z dziadkiem, więc otworzył drzwi i zaczął krzyczeć dziadek, dziadek...
  11. Byliśmy u pediatry, nic nie znalazła. Pęcherzyków na gardle nie ma, kazała przestać psikać. Temperatura cały czas między 37 a 37,5. Więcej już się nie da zrobić, mam nadzieję że przejdzie. skakanka A jak Julka?
  12. żoo Młody nie daje sobie oglądać gardła, tyle co udało mi się zajrzeć to nic nie widziałam. Niania mi napisała, że znowu ma 37,5. Sama już nie wiem co z tym zrobić. Iść jeszcze do lekarza czy nie. Jutro mamy wyjeżdżać i nie wiem co z tym wyjazdem. A na dodatek mózg mi się gotuje w robocie. Zapowiadają u nas 35 stopni.
  13. Ja to się boję włosy obcinać. Kilka razy się naciełam i teraz od dłuższego czasu noszę długie. bamcia Moja matka ma dwie synowe i zięcia. Jak łatwo się domyślić z synowymi raz lepiej raz gorzej, a z zięciem się lubią :)
  14. skakanka Mój młody też najchętniej choruje w weekendy i święta, a gorączkuje w nocy. U nas narazie cisza. Wczoraj nie przekroczył 38, w nocy też nie gorączkował. Psikamy tylko tantum verde. Zdrowia dla Julki, niech nie świruje i jedzie konie oglądać ;)
  15. Do południa nie gorączkował. Od 14 ma powyżej 37. Teraz ma 37,8. Spodziewam się, że w nocy znowu będzie wysoka temperatura. Na wszelki wypadek umówiłam wizytę na jutro, bo z tej dzisiejszej to ja nic nie wiem.
  16. żoo Nie no, my nie będziemy dobrymi teściowymi? niemożliwe ;)
  17. Nie wiem czy to lekarka tak palneła czy mąż źle zrozumiał. Eh....
  18. A w ogóle to mi się jakoś kupy nie trzyma. Antybiotyk na wirus?
  19. Kurde tak to jest jak się chłopa do lekarza wyśle. Mąż nie wypytał się dokładnie i w sumie to nic nie wiemy. Ibuprofen kazała podawać jakby gorączkował. Póki co podaliśmy raz o 3 w nocy i do tej pory nie gorączkuje. Co do tych pęcherzyków to mąż mówi, że nie padła nazwa żadnej konkretnej choroby. Podobno powiedziała tylko, że jak za 3 dni nie minie to może być konieczny antybiotyk.
  20. Mały nam zagorączkował w nocy. Miał 38,7. Mąż był z nim rano u lekarza, który stwierdził że młody ma na gardle jakieś pęcherzyki wirusowe. Kazał psikać tantum verde i podawać ibuprofen jakby gorączkował. Jak nie przejdzie wrócić za trzy dni. Ktoś ma pomysł co to za cholerstwo? Pierwszy raz słyszę o czymś takim.
  21. skakanka Miki nie ma. W tym roku już nie zamierzam kupować.
  22. żoo Z tym spokojem to u nas różnie. O moim mężu mówią, że to oaza spokoju, ale wszystko do czasu ;) U nas znowu gorąco, podobno wracają upały. Jakie macie plany na długi weekend? My się wybieramy do dziadków na wieś. Młody będzie wniebowzięty:)
  23. zielona Twój młodzian chyba największy na forum. A zdawało mi się, że mój taki duży :) Akcje z rzucaniem się na ziemi miałam do tej pory jedną, jak za wolno się na spacer zbierałam, a młodemu się śpieszyło. Na początku próbowałam mu coś tłumaczyć, ale to nic nie dało więc postanowiłam przeczekać. Parę minut popłakał i sam się uspokoił. Wczoraj młody pobił rekord zasikanych majtek na godzinę. Poszło 6 sztuk.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...