Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Przeziębienie Twojego dziecka"

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani,

nikt z nas nie chce chorować, a gdy pierwsze objawy przeziębienia pojawiają się u naszych dzieci, stajemy na głowie, by nie dopuścić do rozwoju poważniejszych infekcji. Z pewnością macie wiele domowych i farmaceutycznych sposobów na radzenie sobie w podobnych sytuacjach, dlatego zapraszamy Was do podzielenia się nimi w tym wątku konkursowym.

Najciekawsze odpowiedzi na pytanie konkursowe zostaną nagrodzone! 5 osób otrzyma 2 syropy Pelavo z szaliczkiem, a 5 osób zdobędzie 1 syrop Pelavo z szaliczkiem.

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/PelKid_box_left3.png http://kontoredakcyjne.strefa.pl/PelAdl_box_left3.png

Wystarczy udzielić odpowiedzi na pytanie:
"Jakie kroki podejmujesz w momencie, gdy zauważysz pierwsze objawy przeziębienia u swojego dziecka?".

Serdecznie zapraszamy do udziału!

Konkurs trwa do 6 stycznia 2015 roku do północy. W ciągu kolejnych 7 dni roboczych ogłoszeni zostaną zwycięzcy! Pamiętajcie, że szanse na wygraną mają wpisy dodane tylko z zarejestrowanych profili.

Biorąc udział w konkursie, akceptujesz jego regulamin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dariolka195

Gdy zauważę pierwsze objawy przeziębienia u swojej córki od razu:

1)robię syrop z cebuli-znany wszystkim czyli siekam cebulę,zasypuje cukrem i czekam na powstały syrop
2)podaje do picia sok malinowy domowej roboty
3)dodaję do zup posiekany czosnek
4)czosnek też używam przy katarku-przypinam ząbek czosnku do ubranka,albo siekam na noc i koło łóżka kładę (śmierdzi ale działa)
5)Nos smaruje maścią majerankową
6)Podaje witaminę C
7)Robię inhalacje albo z soli fizjologicznej przy pomocy inhalatora,albo jak nie mam soli robię inhalacje domowe:

*na kaszel suchy sól morska lub rumianek
*na kaszel mokry tymianek lub koper włoski
*na katar szałwia lub mieta
*na ogól inhalacje z olejkiem eukaliptusowym

To chyba tyle.Do tygodnia czasu zawsze przechodzi.Nie zawiodłam się jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi dwaj "mali mężczyźni" rzadko bywają przeziębienie- zazwyczaj od razu łapią jakąś anginę czy "coś".
Jednakże nim okaże się czym to "coś" jest jak chyba mama, tak i ja mam swoje sposoby ;)

Sposoby... techniczno-mechaniczne:
1.Na katar-moczymy stopy w baaardzo ciepłej wodzie z solą, po czym nacieram je np. amolem lub rozcieńczonym spirytusem i zakładam chłopakom najgrubsze skarpetki jakie mamy w domu :)
2.Drgawki czy przemoczone i zmarznięte stopy - cieplutka kąpiel i kocykowanie ;) - obowiązkowo "wygrzewam" smyki pod grubaśnym kocem - w komplecie z ulubiona bajką.
3.Gorączka - tu zbijam, najpierw chłodnymi okładami i pamiętam o tym by bardzo często przebrać syna- aby nie dopuścić do przepocenia.
4. Osłabienie - sen najlepszym lekarstwem, dodatkowo świetnie działa delikatny masaż całych nóżek i rączek, których mięśnie bywają wtedy obolałe.
5. Kaszel i chrypka - woda z wrzącą wodą i 1 łyżką soli na 1l wody - stawiane obok łóżka, przy głowie dziecka i PILNOWANE - nigdy nie wiadomo, co maluchowi-nawet starszemu-przyjdzie do głowy (stosowane nawet u maluszków tuż po urodzeniu, cierpiących na bezgłos spowodowany np. płaczem od kolki)

Sposoby z "babcinego" skarbczyka:
1. Katar - nawilżanie powietrza - mokry ręcznik ułożony na kaloryfer - można go zamoczyć w wodzie z solą lub w naparze z majeranku (dla wytrwałych można tez zrobić napar z cebuli, ale.... ciężko to wytrzymać)
2. Drgawki, przemoczenie - herbatka z sokiem malinowym, czarnego bzu czy domowy rosołek, albo cebulowa- generalnie dania rozgrzewające ni raczej płynne. Można też nacierać stopy i ręce jakimś słabszym roztworem alkoholu.
3. Gorączka-napar lub herbatka z lipy, sól podgrzana i zawiązana w płóciennym lub bawełnianym woreczku i przykładana do czoła, okłady z letniej wody i ciepłe mleko z łyżką miodu i zgniecionym ząbkiem czosnku.
4. Osłabienie - sen, sen i jeszcze raz sen.
5. Kaszel - mleko z miodem i łyżeczką masła (pamiętam z własnego dzieciństwa), syrop z cebuli lub z buraków, domowy syrop z sosny (pycha) i miód z mleczy

Dodatkowo moje własne sposoby, które stosuję nie tylko w momencie przeziębienia, ale również profilaktycznie, to:
1. LEMONIADA - sok z 1/2 cytryny + 2 łyżki miodu, zalane szklanką ciepłej (nie gorącej) wody - pite co dzień.
2. CZOSNEK - w każdej zupie (1 ząbek będzie niewyczuwalny, ale zadziała zbawiennie)
3. LIPA+MALINA+DZIKA RÓŻA+PIGWA-herbatka z lipy z sokiem malinowym/ z dzikiej róży/pigwy zamiast zwykłej herbaty. Doskonale są konfitury z pigwy lub z dzikiej róży - także z płatków róż (pyszne ale pracochłonne) - bezcenne źródła wit. C
4. MIÓD zamiast cukru - minimum cukru w cukrze. Lepszy miód :)
5. WIETRZENIE - wywiewamy bakterie i wirusy - zapraszamy świeże powietrze.
6. OCZYSZCZANIE I NAWILŻANIE - najprościej rzecz ujmując: malec ma smarkać w chusteczkę tak często jak się da, po czym ja wpsikuję mu np. sól morską do noska, a dodatkowo stosuje tez krople (nie wiem czy mogę podać nazwę ale zaryzykuję) np. olbas -oil, czy inne na bazie eukaliptusa lub mięty.
7. DIETA- bogata w witaminy (warzywa moi chłopcy lubią "wybiórczo", ale rekompensuje mi to ich apetyt na jabłka, kiwi czy cytrusy)
8. NAWADNIANIE od wewnątrz - dużo, płynów. OJJJ dużo!!!
9. Dużo przytulania i pieszczot :))) Moje ulubione :) Nic tak nie działa na dziecko jak obecność mamy
10. Farmakologia - syropy "pierwszego kontaktu" u mnie najczęściej łagodne, na bazie ziół i naturalnych wyciągów.

Ważne jednak, by nie przegapić momentu, w którym konieczna jest już wizyta u lekarza. Leczenie na własną rękę nie powinno bowiem trwać dłużej niż 3 dni (moim zdaniem nawet 2 - jeśli chodzi o dzieci) i powinno być też zależne od objawów i tego czy się nasilają, czy nie.
Bo grunt to zdrowie.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps. Inhalacje z pary wodnej z solą kuchenna stosuję tylko do godziny 16/17.
A inhalatora i soli fizjologicznej (z dodatkami czy bez) używam dopiero gdy lekarz zaleci - to nauczka po tym, jak inhalując zwykły katar u siebie doprowadziłam się do tego, że "zalałam sobie" oskrzela, bo ten "zwykły katar" okazał się wirusowym nieżytem nosa i wywołał u mnie zapalenie oskrzeli.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja córcia na razie-odpukać - miała tylko katar. Na to stosowaliśmy kropelki z wody morskiej. Odciąganie kataru by się lepiej w nocy spało. Ciepło małą ubierałam by jej nie zawiało, gdy pokoik jej wietrzyłam. A pod nosek maść dawałam by inhalujący aromat wdychać i lepiej oddychać.
Zaś, gdy ja byłam mała to często chorowałam. I nic tak na mnie nie działało jak okropne mikstury! Mleko z czosnkiem piłam nos zatykając i na nagrodę od rodziców za dzielność czekałam :) A gdy gardło mnie bolało mama podawała szałwię do płukania....ehhh na samo wspomnienie cieszę się, że aktualnie
jestem zdrowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim staram się nie doprowadzać do infekcji ale jeśli już takowa występuje to w pierwszej kolejności podaje córeczkom syrop z cebuli a na obiad zupę czosnkową. Poza tym regularnie odciągam im wydzielinę z noska i inhaluję je za pomocą nebulizatora.Do tego w mieszkaniu utrzymuje temperaturę około 21 stopni. Staram się też utrzymać odpowiednią wilgotność tak więc od czasu do czasu wieszam mokry ręcznik na kaloryferze. A jeśli sytuacja się zaostrza sięgam po gęsinę (sprawdzony sposób babci) którą smaruje klatkę piersiową i plecy. A do tego by zbić gorączkę podaje im własnoręcznie zrobiony kompot z jagód.Zazwyczaj to wystarczy , pod warunkiem ,że zadziałam od razu.Poza tym mam zawsze w pogotowiu miód, cytrynę i ziołowe napary:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,
Mam bardzo chorowite dziecko, genetycznie po Ojcu. Ostatnio więcej płaczemy niż się śmiejemy. Gdy pojawiają się oznaki przeziębienia, dbam aby nie doszło do infekcji. Stosuje w miarę możliwości naturalne metody. Zioła Szwedzkie, zbiór wielu ziół od pokoleń nikt nie chorował w rodzinie na przeziębienia w zimie i okresie jesienno-wiosennym. Jak stosować u dziecka. Aplikuję kilka kropelek 1-2 na waciku i następnego dnia ani śladu przeziębienia. Sprawdzony sposób to też herbata z cytryną i miodem. Moja Kornelia ma 1.5 roczku. Gdy te sposoby nie pomogą udaje się po poradę do lekarza pierwszego kontaktu.
Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy zauważam pierwsze objawy przeziębienia u mojego smyka robi,ę mu tradycyjną ciepłą herbatkę z sokiem malinowym , miodem i cytryną . To zawsze pomaga . Bobas się wygrzeje i wszystkie katarki przechodzą , poza tym niezawodnym sposobem na katar jest hartowanie dziecka od najmłodszych lat . Moje dzieciaczki są rzucane na "głęboką wodę" i praktycznie nie chorują ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój synek ma obecnie 5 lat.Przechodziliśmy bardzo dużo infekcji które nie rozwinęły się w poważną chorobę dzięki naturalnym składnikom jakie podaje dziecku.
Jest to miedzy innymi : herbatka z imbirem,sokiem z malin i cytryną.
Sok z czarnego bzu.
Sok z lipy.
Chore gardełko płuczemy rumiankiem.Następnie jedna łyżeczka miodu.
Napotnie super działa lipa.
Zastosowanie kaszy jaglanej – nie bez powodu jest nazywana królową kasz.Cechuje ją najwyższa zawartość witamin z grupy B, aminokwasów, miedzi, krzemu i żelaza.
Posiada działanie antywirusowe, przeciwgrzybicze, zasadotwórcze i osuszające nadmiar wydzieliny.
Kaszę używam do zupy.Robię krupnik i jest potrawa która super rozgrzewa i pomaga na infekcję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy pierwszych objawach przeziębienia podaję rutynę z witaminą C, do napojów dodaje syrop malinowy z lipą. Takich domowych środków jak syropy z cebuli czy czosnek moje dzieci nie tolerują. Przy gorączkowaniu leki zawierające paracetamol, chłodne okłady. Nawilżam też powietrze i wietrze pokoje, gdzie śpią. Jeśli gorączka nie przechodzi - wizyta u pediatry. Nigdy nie ma pewności czy to zwykłe przeziębienie czy infekcja wirusowa lub bakteryjna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My stosujemy leki z naturalnej apteki,
są to witaminki z owoców i warzyw oraz zioła,
bo to naszej prababci szkoła.
Jej przepisy na soki, herbatki i syropki stosujemy,
wtedy mniej chorujemy a przeziębienie szybko i bezpiecznie pokonujemy.
Czosnek, cebulę, dziką różę, malinę i lipę każdy z nas dobrze zna,
bo to wszystko złą chorobę w mig pokona.
Poza tym pod kołderką dobrze wygrzać się i wypocić
to na drugi dzień można już psocić.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na przeziębienie u córki profilaktycznie podaje od jesieni do wiosny tran cytrynowy. A jak łapie ją przeziębienie to dbamy o czysty nos, ciepłe ubranko a na noc smarowanko-wygrzewanko vickiem i picie herbatki z malinka i miodkiem. I jak gorączka nie dokucza to spacerek dla zdrówka tez serwujemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MYSZKA11091984

Mój synuś ma 3 latka i od września chodzi do przedszkola. Z powodu tego bardzo często choruje, a ja nie lubię czekać jak "dorwie Go" choróbsko, więc od razu działam. Zaczynamy od odciągania noska, podajemy kropelki, później syropek i "psik-psik" do gardełka, a na noc smaruję maścią rozgrzewającą i podaję herbatkę malinkową. Jak wszystkie syropki nie pomagają to wkracza domowej receptury syrop cebulowy, którego mój syn nienawidzi (krzyk i pisk w domu) no i jakoś dajemy radę :) A dodatkowo na wzmocnienie Tran owocowy, przysmak mojego Synusia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

gdy zauważam pierwsze objawy przeziębienia zawsze podaję zarówno starszemu synowi jak i małej córeczce mleko z miodem oraz witaminę C. Jeśli faktycznie jest to sam początek działają one zbawiennie i nie dochodzi do choroby. Staram się też aby dzieci nie siedziały cały dzień w zamkniętym pomieszczeniu, gdyż świeże powietrze bardzo dobrze wpływa na organizm i też pomaga walczyć z niechcianymi zarazkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy u mojego dziecka pojawiają się pierwsze objawy przeziębienia reaguję szybko, zdecydowanie i skutecznie, jak mamy z reklamy.
Od razu zaczynam podawać magiczne, lecznicze mikstury takie jak: ciepłe mleko z miodem i masłem przed snem, herbatka z soczkami własnej roboty (z malin, aronii lub czarnego bzu), które są nie tylko zdrowe ale i smaczne, lub po prostu gotowy syropek z naturalnych składników, wspomagający organizm w walce z objawami przeziębienia.
Najlepszy jest syrop miodowy, który nauczyła robić mnie babcia (miód, sok z cytryny i ciepła woda), ale nie zawsze mam pod ręką potrzebne składniki, wtedy właśnie sięgam po gotowy preparat z apteki, jest to przeważnie Lipomal.
Oczywistym i świetnym sposobem na wzmocnienie chorego organizmu jest gorący, domowy rosołek - doskonale rozgrzewa, a wywar z mięsa i warzyw zawiera wiele cennych składników odżywczych.
Oprócz podawania leczniczych mikstur doustnie, stosuję również inne metody zapobiegające rozwojowi infekcji. Na przykład robię córci ciepłą kąpiel stóp z dodatkiem soli kuchennej. Przed snem nacieram jej klatkę piersiową, plecy oraz stopy maścią rozgrzewającą pulmex baby, następnie zakładam ciepłe skarpety, flanelową piżamkę i nakrywam kołderką, żeby się wygrzała.
Ze wszystkich metod leczenia, nacieranie różnymi specyfikami najbardziej podoba się mojej Izuni, ponieważ wiąże się to z wykonaniem masażu, którego moja córeczka jest ogromną wielbicieką:)
Żeby katarek się nie nasilał i żeby moja Niunia mogła swobodnie oddychać podczas snu, aplikuję jej do noska roztwór soli fizjologicznej, która rozrzedza wydzielinę i ułatwia jej usuwwanie, a pod noskiem smaruję jej skórę maścią majerankową, która ułatwia oddychanie.
Od czasu do czasu stosuję inhalacje z rumianku, ale to już w późniejszym stadium przeziębienia.
Przy pierwszych objawach przeziębienia staram sie nie panikować i nie być za bardzo nadgorliwa, dlatego też jeśli córka nie ma gorączki, nie rezygnujemy ze spacerów, gdyż świeże powietrze to przecież najlepszy naturalny inhalator, ułatwiający oddychanie.
Pamiętam również o wietrzeniu mieszkania i nawilżaniu go nawilżaczem powietrza, a także o podawaniu dziecku dużej ilości płynów.
Metody może nizezbyt wyszukane, ale już kilka razy udało nam się w ten sposób uchronić przed poważniejszą chorobą:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiola1974

Witam
Gdy widzę pierwsze objawy to natychmiast:
-ciepła herbatka z sokiem malinowym mojej mamy
-syrop z cebulki
-miód z cytrynką
-i oczywiście Pelavo na przeziębienia
Dużo zdrówka dla wszystkich tych małych i dużych
Wiola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich,
Kiedy moje dzieci, albo jedno dziecko jest przeziębione, od razu stawiam sama bańki bezogniowe. Efekty widoczne są już następnego dnia. Oczywiście w domu musi być odpowiednia temp. ok 20 st., odciągamy katar i nawilżamy śluzówkę nosa. Dodatkowo na noc smaruję plecy i klatkę piersiową maścią ułatwiająca oddychanie, syrop z cebuli cukru i miodu oraz syrop wzmacniający odporność omega med, dużo domowych soków z ciepłą woda, owoce, rosół i tyle... kilka dni i po przeziębieniu...Oby jak najmniej chorób wszystkim życzę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy widzę, że infekcja atakuje moje dziecko natychmiast zapala mi się "czerwona lampka" i ogłaszam stan gotowości do walki z chorobą.
Pierwszym działaniem jest herbatka z sokiem z aceroli. Zawiera on dużo więcej zbawiennej witaminy C niż malinowy lub cytrynowy.
Drugim naturalnym napojem wspomagającym w przeziębieniu jest mleko z miodem, które wspaniale działa szczególnie na gardło.
Kiedy widzę, że zaczyna się katar stosujemy wodę morską, podczas gorączki syrop z Paracetamolem.

I najważniejsze... nie chodzimy, tylko leżymy! Chorobę trzeba wygrzać, aby wypocić to, co złe z organizmu dziecka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszytskim nie dopuszczam do przeziębienia podając dawke witamin w postaci owoców. Ale gdy widzę,że moje dziecko zaczyna "cos brac" to w ruch idzie witaminka C, ciepłe napoje z miodem i soczkiem malinowym, rosołek- to cos co zawsze w dzieciństwie jadłam w satanach przeziębienia i choroby i zawsze też pomagało.Te rzeczy niezaleznie jak sie przeziebienie zaczyna obiawiać podaję zawsze.
Jezeli jest katarek to nawilżam powietrze w mieszkaniu nawilzaczem lub rozwieszam mokre pieluchy tertrowe , szczególnie ważne chyba jest to w nocy wtedy całe łóżeczko jest obwieszone mokrymi pieluchami i skraplam piżamkę olejkiem Olbas.
Podaje dodatkowo wapno Calcium bo nie powoduje obrzekow noska, stosuje wodę morską często lub sól fizjologiczną. Mozna też robic inhalację z tych rzeczy.Do tego masc majerankowa pod nosek. I oczywiscie spacer - swieże powietrze pomaga w oddychaniu a tym czasie wietrzymy mieszkanie.
Jeżeli jest kaszelek to szczególną uwagę zwracam na napoje, dbam żeby były ciepłe alby nawilzały gardełko, lub podaje syropek. Na noc smaruje klatke piersiową i plecki mascią rozgrzewającą Depulol.
Jezeli jest gorączka to podaje Ibufen w syropie lub robię zimne okłady, chłodniejszą kąpiel.
Podczas przeziębienia duzo warzyw i owoców proponuje dziecku - naturalne zródło witamin .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MEG-I

Przy pierwszych objawach przeziębienia podaję sok malinowy, pilnuję, żeby dziecko dużo piło, mierzę temperaturę, zakraplam do noska wodę morską i podaję syrop na bazie naturalnych składników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy pojawieniu się pierwszych objawów przeziębienia u swojego dziecka podaję środki z paracetamolem lub ibupromem przeznaczone dla dzieci, działające przeciwgorączkowo, przeciwbólowo i przeciwbakteryjnie jeśli to konieczne. Dodatkowo robię napar z owoców malin: 2 łyżki suszonych owoców malin zalewam szklanką wrzątku i przykrywam. Po 15 minutach przecedzam, dodając łyżkę soku malinowego lub miodu. Napar działa napotnie, a tym samym pomaga obniżyć gorączkę. Ponadto oczyszczam nosek, dziecko powinno wydmuchiwać wydzielinę. Aplikuję do nosa: roztwór soli fizjologicznej lub soli morskiej, które rozrzedzają wydzielinę i ułatwiają jej usuwanie. Wydzielinę usuwam wyłącznie za pomocą specjalnej gruszki. Podaję cebulę, czosnek i chrzan. Sok z tych warzyw najlepiej działa. W obecności malucha ścieram na tarce korzeń chrzanu, kroję lub siekam czosnek. Powoduje to łzawienie i zwiększony wyciek z nosa malca, co powoduje szybsze oczyszczanie nosa. Przygotowuję domowy syrop z babki lancetowatej na wilgotny kaszel:
100 g liści babki lancetowatej (do kupienia w aptece) trzeba pokruszyć, wrzucić do 100 ml przegotowanej, ostudzonej wody, dokładnie zmiksować, następnie przecedzić. Dodać 100 g cukru. Zagotować. Gorący przelać do wyparzonego słoika, zakręcić. Przechowywać w lodówce. Podawać po łyżeczce kilka razy dziennie i naprawdę działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno odpoczynek ,sen ,sen,mały śpi jest wycieńczony,staram się uzupełniac płynów jak najwięcej,Do tego stosuje okład zimy na czoło ,czasem zimne skarpetki oraz ostatnio lekarz polecił dawanie plasterków cytryny na stopy dziecka i skarpetki wyciąga gorączkę i spada,Podstawa to syrop z cebuli i herbatka z lipy z pączkami sosny działa wykrztuśnie wzmacnia organizm z sokiem c czarnego bzu,Kuracja czosnek miód i cytryna wyciśnięta 3 razy dziennie no i sen ,sen,Nie zapominam o wietrzeniu pokoju, nawet jeśli na zewnątrz jest zimno. Bogate w tlen powietrze pomaga zwalczyć infekcję.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna Molska

Kiedy zauważę pierwsze objawy przeziębienia u jednego z synów
zaraz aplikuję mu witaminę C oraz podaję herbatę z sokiem malinowym i cytryną. W ciągu dnia podaję też po kilka łyżeczek malin przygotowanych latem a jeśli przeziębienie nabiera rozpędu robię syrop z cebuli, czosnku i miodu - ponieważ jest słodki dzieciaki zażywają go bez problemu, na noc rozgrzewam stopy termoforem (oczywiście uważając aby się nie poparzyli) a potem ciepłe skarpetki i kołdra. Jeśli występuje katar robię inhalacje z soli fizjologicznej lub zalanych wrzątkiem gałązek sosny (stawiam garnek koło łóżka a uwalniające się olejki idealnie inhalują małe noski)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem zwolenniczką metod naturalnych, jeśli stan choroby na to pozwala. Dlatego jeśli jest to dopiero początek przeziębienia czy też coś po prostu mnie zaniepokoi, podaję synkowi rewelacyjny syrop własnej roboty.
Przygotowuję go już na początku zimy i co kilka dni podaję także profilaktycznie.
3 proste składniki - pół szklanki miodu i pół szklanki soku wyciśniętego z cytryny plus rozgniecione 5 ząbków czosnku. Po 3 dniach w lodówce składniki się przegryzą i mamy gotowy syrop na wzmocnienie na dodatek działający jak antybiotyk.

Dbam także o odpowiednie nawilżenie powietrza w jego sypialni. Nawilżacz idzie w ruch, kaloryfer obowiązkowy wyłączony (w blokach jest wystarczająco ciepło), dzięki temu w nosie nie zasycha.

Żeby ewentualna wydzielina łatwiej spływała podkładam pod materac złożony koc i lekko unoszę materac.

Jeśli jednak zauważę, że po kilku dniach sytuacja się nie poprawia, wtedy zdecydowanie sięgam po środki farmakologiczne.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...