Skocz do zawartości
Forum

Fasolki sierpień 2015


kalafiorki

Rekomendowane odpowiedzi

mój synek juz teraz potrafi mi nieźle przylożyć, więc mam cichą nadzieję, ze bardziej bolalo już nie będzie...
uff. cały ranek siedze i czytam o rodzeniu, poloznych, szpitalach... (zaczełam o tym karmieniu piersią a tam cały cykl...) wrr, już mam za dużo wizji w głowie, czas to zostawić. Chyba nie warto tak wczesnie się martwic tym bardziej że 7-ego zaczynamy szkołę rodzenia.
Chyba w końcu skoczę do Obi po kwiaty i ziemię na balkon i zajmę sie czyms przyjemnym - tylko jak będe sadzić z tym brzucholem na przedzie? ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Nelka13 no niestety na takie reakcje organizmu faktycznie nie mamy wpływu - może ja to tak odczuwam bo mnie szczerze muszę przyznać póki co większość tych przykrych dolegliwości mija (na początku tylko trochę mdłości, wymioty to może z dwa razy, ogólne zmęczenie, teraz trochę zaczyna boleć kręgosłup i chyba największym moim nieszczęściem są hemoroidy ale je miewałam już wcześniej), wprawdzie te najcięższe miesiące przed nami ale jestem dobrej myśli.
Ewa94 ja też niestety nie kojarzę takiego bólu, natomiast od kilku dni rano oprócz tych zdrętwiałych palców prawej ręki miewam taki ból chyba kości łonowej ale to trwa krótko przy wstawaniu i ten ból jest taki rozproszony nie kłujący. Nie wiem czy dobrze to opisałam ale to jedyne co odczuwam w tamtej okolicy.
Natomiast małej zaczyna się przestawiać i ten znany już mi rytm nie jest taki oczywisty - mam wrażenie, że wierci się cały dzień z króciutkimi przerwami na drzemkę, a i w nocy przy pobudce na siusiu też się budzi i chwilkę buszuje... No mam nadzieję, że to tak nie będzie po porodzie...
A i tylko dietą podniosłam hemoglobinę z 11,3 do 11,5 w dwa tygodnie!! Jestem zadowolona, że się udało...może za dwa tygodnie przed wizytą wynik będzie jeszcze lepszy ;-)

http://fajnamama.pl/suwaczki/fijqsye.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ei0rt0s.png

Odnośnik do komentarza
Gość Ewulka 8

Cześć!
Fajny artykuł!
Tak bardzo bym chciała karmić piersią, nie będę się poddawać... ale wsparcie położnych w szpitalu tak ważne, a często przez nie olewane!
Poza tym maluszek coraz bardziej wariuje w brzuszku, wczoraj boksował tatusia po twarzy :P mąż zdumiony że synuś jest tak silny i tak często się rusza.

Odnośnik do komentarza

Witam z Zakopanego :-) pogoda cudna... Od wczoraj leje tak więc nasza chocholowska spaliła na planewce:-D ale po zakopanym twardo spacerujemy w naszych foliowych workach:-) i wczoraj udało się zaliczyć 4 godzinny spacer choć w drodze powrotnej nas zlało:-D ale i tak nie jest źle... Zawsze to inne powietrze i czas spędzony tylko we dwoje:-)

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny. Ja już miewam bóle spojenia łonowego, przy pierwszej ciąży były dokuczliwe, mam nadzieję że teraz będą mniejsze.
Ania125 dobry ten artykuł o karmieniu. Niestety tak jest, że w szpitalu niewiele ci pomogą. Dobrze zdecydować wcześniej czy chcemy dokarmiać dziecko na oddziale położniczym mm. Bo prawda jest taka, że pielęgniarki mówią żeby karmić piersią a wciskają mm, mnie nawet jedna straszyła, że jak karmić nie będę to dziecko spadnie z wagi i nie wyjdziemy szybo ze szpitala.
Jak urodziłam Kamila to miałąm wielkiego "baby bluesa", nie wiedziałam czy dobrze karmię itp., dużo pomogła mi porada pani z poradni laktacyjnej, prawdziwej specjalistki, bo zdarza się, że położne i pielęgniarki nie mają aktualnej wiedzy. Była to wizyta prywatna, ale kasa dobrze wydana :)
Część z was pewnie chodzi lub będzie chodzić do szkół rodzenia. Ostatnio przez przypadek trafiłam na artykuł o hartowaniu brodawek w czasie ciąży. Przy pierwszej ciąży zalecała to pani ze szkoły rodzenia i część rodziny. Więc tarłam te brodawki po prysznicu ręcznikiem, a tu się okazuje że to kolejny MIT i nic takiego nie należy robić. Cieszy mnie to bo odpadła mi ta niemiła czynność :)
Mam pytanie głównie do mam które już rodziły przez CC. Przy takim porodzie dają znieczulenie podpajęczynówkowe, po którym zalecają nie ruszać głową od 6 h wzwyż nawet do kilkunastu h. Wiem, że chodzi o późniejsze bóle głowy, ale od czego zależy ten czas? I czy można do CC dać znieczulenie zewnątrzopon. a nie podpajęczynówkowe? Zapytam o to na najbliższej wizycie swojego lekarza ale chcę znać też inne opinie.
nicolette i mari też się zastanawiałam jak będzie z pielęgnacją dziewczynki. Pierwszy był synek i pytanie czy ściągać napletek czy nie (różne wersje w zależności od źródła) a jak myć dziewczynkę? Dokładnie czy tylko z zewnątrz?

Mamusia: czerwiec 2013, lipiec 2015

Odnośnik do komentarza

Tosio to pisz co jadlas ;) ja juz regularnie robie lub kupuje mleko owsiane, orzechy i nasiona tez w wiekszym obiegu. Dzis na drugie sniadanie byl koktajl z ananasa, szpinaku i bananow, ale ile bym nie zrobila to i tak syn najwięcej wypija ;) dla mnie wiec korzyści nie bylo chyba za wiele z jednej szklanki... Julek na samo slowo kojtajl reaguje pozytywnie , obojętne z czego ;) mogę wrzucac co zechcę :)
Ciekawa jestem czy mi żelazo wzrośnie. Mam nadzieje ze nie zostanę zmuszona do zredukowania ilości kawy :(

Kasia no właśnie. .. z chłopakiem to wiem co i jak. Najpierw trzeba bylo jajeczka sprawdzać, teraz pilnowac napletka. Ja szczerze to go regularnie nie ściągam, ale wg pediatry jest ok. Balam sie bo maz mial problem z napletkiem jak byl maly i mial zabieg, ale chyba Julka to ominie.
Z dziewczynam wiem ze trzeba wycierac pupę oczywiscie od cipki do pupy nie do cipki. To wiem z doswiadczenia ;) ale jak sobie pomysle ile czyszczenia bedzie po kupie... ;) u chlopaka to raz dwa ;)
Z Julkiem mam znow inny problem, bo jemu sie skora pod siusiakiem odparza... teraz zaczela. Jak juz pieluch nie nosi, na zgieciu... czasem az ma ranke :/ trudno cos z tym zrobic, bo siusiak zawsze w pozycji do dolu jest...

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Jeszcze odnosnie ruchów to fakt, ze az tyle miejsca nie beda mialy dzieci, ale czuć bedzie je dalej i dosc często, ale inaczej. Jakies wyciaganie i rozciąganie brzucha z dwoch stron, albo kopniak w żebra. Wtedy to dopiero bedzie widac golym okiem :)
Ja strasznie tesknilam za czuciem ruchow w brzuchu po porodzie, bardzo je lubilam :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Mari no właśnie chodzi o tą pielęgnację intymną u dziewczynki czy dokładnie poddawać w środku czy nie są różne opinie ale to tak samo jak z napletkiem czy ściągać czy nie. Ja Antosiowi codziennie ściągam przy kąpieli i nadal nie wiem czy to tak powinno wygkąsać ale nie ma żadnych infekcji więc jest ok. Siostra ma córkę więc też mam od kogo się uczyć choć i tak każde dziecko reaguje na co innego jak np kremy itp.
Ją już nie mogę doczekać się karmienia piersią bbardzo to lubiłam to niesamowita bliskość jest.
Ja dzisiaj dzień na powietrzu spedziłam i napisałam się profilowanych warzyw pycha mięso dla męża bo ja jakoś teraz nie przepadam.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usasg18kcrql3qn.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371qm2918sh.png

Odnośnik do komentarza

nicolett ja sie balam i dalej boje odciagac ten napletek. Zwykle meza wolalam ;) Raz poprosiłam pediatre, juz po drugich urodzinach, żeby sprawdziła czy z nim jest ok. Wtedy zobaczylam jak to powinno wyglądać, az sie Julek wzdrygnal, ale stwierdzila ze jest ok. Julek tez widział i sam sie nauczył. Teraz sam to robi, a ja patrze czy dobrze ;)

olga oczywiście widziałam księżniczkę :) szczerze zazdroszcze Kate, ze jest juz po porodzie i widzi swoją córkę :)
a co do jej wyglądu to ma ona sztab ludzi do dyspozycji swojej, którzy juz dbają o jej wizerunek ;)

Zrobilam wlasnie sernik z kaszy jaglanej na zimno na moje jutrzejsze imieniny. Do masy dodalam truskawki i powiem Wam ze siedze tu teraz i walcze sama ze sobą, zeby nie pójść i nie wyjesc.... masa wyszla pyszna! Zobaczymy czy steżeje...

I donisze ze z mezem juz jest ok. Sam sie przyznał ze po powrocie z Łodzi jest agresywny i zdenerwowany. Ja nie wiem co tam na niego tak dziala. Jest z nami tu juz tydzien i to zupelnie inny człowiek niz na początku tygodnia. Potrafi juz nad soba panowac i spokojniejszy. Az sie boje kolejnego jego wyjazdu...
Opowiedzial mi dzis sytuacje jak w Zielonej w tym tygodniu facet zajechalu drogę tak niebezpiecznie, ze ledwo wyhamowal. Maz go oczywiscie po łódzku zahamowal, wysiadł i zaczął facetowi wypominac, a drugi kierowca przyznal mu rację i przeprosil ;) smialam sie z męża, ze tu przecież tak jest. On twierdzi ze w Łodzi ten drugi tez by wysiadl ;)
Nie zrozumcie mnie zle. Bo Łódź zla nie jest, ale jeździ sie tam agresywnie i w Zielonej jest o wiele przyjemniej prowadzic samochód.

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Ania super artykuł, dzięki za podrzucenie :) i tak jak sama powiedziałaś- nie ma się co martwić na zapas, wszystko jest do przeżycia i mnóstwo innych kobiet musiało przez to przejść to co? My nie damy rady?! :D
Olga mi mała czasem jak sprzeda kopniaka w pęcherz albo w inne wnętrzności zamiast w brzuch to mnie aż zgina.
Co do Kate to faktycznie wyglądała fenomenalnie ale tak jak Mari powiedziała, ma od tego tylu ludzi, że nic dziwnego. Ma taki przywilej to korzysta, która by nie skorzystała? ;)
Silv zazdroszczę nawet tego spaceru w deszczu! Wypoczywaj, zasłużyłaś :) teraz powinna się pogoda już tylko poprawiać więc tym bardziej - korzystaj!
Kasia ja w sumie mam podobny problem i też zastanawiam się jak to będzie.. Czasem myślę, czy nie lepiej będzie po każdej kupie wsadzić ją pod kran i myć dokładnie bo inaczej jakoś tego nie widzę :/
Mari dobrze czytać, że jest już dobrze :) ja za to do teraz mam zmęczoną psychikę po wizycie u matki, cieszę się, że mieszka daleko ode mnie bo bym już dawno wysiadła. Głupio to mówić ale lepiej mi się spędza czas z teściami niż z własnymi rodzicami, lepiej się z nimi dogaduje. To w sumie przykre ale co zrobić? Pozostaje się cieszyć, że chociaż teściowie mi się udali :)

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzcwa1y1ul5yo0.png
http://www.suwaczki.com/tickers/vpjwxzdvhnaaa3fj.png

Odnośnik do komentarza

Ruda Maruda doskonale Cie rozumiem z ta mamą, bo ja sama lepiej sie dogaduje z teściową. Moja mama przeprowadzila sie do naszego miasta jak Julek sie urodzil. Z nia jest ciezzki orzech do zgryzienia. Niby oczekuje pomocy, a jak sie ja daje to jej nie chce, ale inaczej robi wymowki. Tez strasznie kręci. Nie mowi prawdy. I tak od Julka sie ostatnio dowiedzialam, ze babcia przy nim pali papierosy. A ojciec moj dzwoni od święta. ..

Co do higieny malenstwa tez wlasnie myslalam sobie ze latwiej bedzie pod kran wsadzac ;) moj maz zresztą tak z Julkiem robi. On w ogole ma hopla na punkcie higieny az do przesady co nie zawsze pochwalam, bo nie uwazam zeby dziecku krzywda się stała, jesli raz sie nie wykapie, bo w domu siedziało ;) Maz czesto bierze minimum dwa prysznice w ciagu dnia... ale w sumie z drugiej strony wkurza mnie ze on ma nato czas, a ja tak biegam ze czasem nie pamietam kiedy ostatnio sie kapalam, bo wszystko w locie robie. Nawet na ten jeden szybki prysznic czasem mi brak siły i czasu... w ogole prysznic mlodej mamy to zobaczycie jaki temat ;) będzie szybki i w przerwie miedzy karmieniami z nasluchiwaniem, czy sie dziecko nie obudzilo. Ile razy ja z wanny do Julka wyskakiwalam ;) potem sie wycwanilam i kapalam się z nim :) dalej sie z nim czasem kapie :)

Ja wczoraj robilam ciasto imieninowe swoje na dzis. Postanowilam zrobic sernik jaglany na zimno, bo piekarnika nie mam heh.... i wiecie co? Nie wiedzialam ile suchej kaszy to 3 szklanki ugotowanej, wiec ugotowalam 2.5 zszklanki suchej. Mialam caaaaaaly gar ;) Nawet polowa na ciasto nie poszla, wiec dzisiaj mamy jaglany dzien. Na sniadanie byl budyn jaglany, na obiad będą kotlety z kaszy i slonecznika a na deser sernik jaglany ;) Mam nadzieje ze na tym sie skonczy juz ta kasza ;D

U nas jest trzeci dzien piekna pogoda. Majówka u nas sie udała :) ale co z tego jak my w domu. Choć maz wlasnie pojechal mimo wszystko z Julkiem do mini zoo a ja musze ogarnąć mieszkanie.

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

witajcie w ten piekny majówkowy poranek :)
Nareszcie czuje że wygrywam z przeziębieniem, zamierzam to uczcić spacerem, może wizytą w naszym małym zoo? A na koniec - umówiliśmy sie na pyszne wołowe burgery, do tego tradycyjnie pyszny pieczony ziemniak i kremowy szpinak... Uwielbiam! Jesli któraś z Was będzie w toruniu to dajcie znac - podeslę wam najlepsze kulinarne adresy :D

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

rewolucjajeśli chodzi o lody to tak jak mówi olga - lodziarnia Lenkiewicz - po prostu nie ma lepszych! Są dwie główne lodziarnie na starówce - można poznać po kolejce chętnych - ale warto postać i spróbować :D ja polecam nawet zwykłe śmietankowe - ale wszystkie są pyszne! i Uwaga - gałki dośc drogie - po 4 zł, ale więcej niz 2 są nie do przejedzenia bo sa naprawdę wielkie. Z knajpek z jedzeniem polecam pierogarnię Stary Toruń (pyszne pierogi drożdzowe z pieca) Manekin (naleśniki - slodkie i wytrawne), Metropolis (pizza, makarony, dania, sałatki - wszystko pyszne). To wszystko jest na starówce więc łatwo znaleźć i cenowo też bardzo przystępnie :) Ale jeśli będziecie w pobliżu kampusu UMK to koniecznie burgery w Widelcu - nie ma lepszych... to taki mój przewodnik po mieście ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Mari no mój ojciec uważa, że to ja powinnam dzwonić a on nie ma takiego obowiązku. Moja matka też pali papierosy i strasznie klnie, już jej zapowiedziałam, że nie będę z małą przyjeżdżać jak tak dalej będzie to wyglądać.
Widzę, że nie każdy Ł. jest taki sam bo mój ma na odwrót z higieną. Czasem muszę go siłą wyganiać pod prysznic :D

Ja chyba dziś przegięłam, kręgosłup mi wysiada totalnie, ledwo się ruszam. Zaraz wybieram się na basen by choć trochę go odciążyć i poczuć ulgę.

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzcwa1y1ul5yo0.png
http://www.suwaczki.com/tickers/vpjwxzdvhnaaa3fj.png

Odnośnik do komentarza

No w sumie można by z małą pod prysznic po kupce dobry pomysł, Antka często też przemywałam warunkiem i rumiankiem szczególnie jak miał zaczerwienioną pupę.
Ja dzisiaj przesadził z chodzeniem ledwo zipie kręgosłupa nie czuję tak boli, ale szkoda takiej pogody i mąż miał wolne wreszcie, sama nie wypuszczać się za daleko no i ciężko bo mały chce iść w swoją a pies w swoją stronę ciężko za nimi już nadążyć.
Zazdroszczę że możecie iść na basen ja mam ciągle problemy z bakteriami w moczu i nie wskazane moczenie w basenie hehe

http://www.suwaczki.com/tickers/1usasg18kcrql3qn.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371qm2918sh.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...