Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bella09

Lipcowe 2015! :)

Rekomendowane odpowiedzi

U nas makarony i kasza jęczmienna odpadają bo gluten ale nie powiem że mały tego nie próbował. Nawet jak go wyspie to zejdzie po dwóch dniach. Jedzenia typowo dziecięcego nie chce jeść i dlatego je to co my. W sumie niedługo rok skończy i uważam że krzywda mu się nie stanie jak zje coś słonego/słodkiego. Cieszy mnie jak zjada cokolwiek poza cycem.
Achaja ja zamiast parowaru kupiłam wkładkę do garnka i też gotuję na parze dzięki niej. Kosztowała ok 12 zł.
W kwestii prezentu- Może puzzle drewniane też widziałam. Rozwijają wyobraźnię, spostrzegawczość. Moje córki uwielbiały.

Już niedługo będziemy kupować prezenty na roczek dla swoich Bączków


https://www.suwaczki.com/tickers/zi13jqivl2cbe6kj.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kqbx4doex.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqg5939n8wl.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1zqlnck25.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O! Nie pomyslalam o nakladce czy garnku. Dzieki za pomysl:)
Tomek lubi sie bawic makronem do spaghetti bardzo ale najlepiej zjada rurki. Choc tak naprawde swiderki i kokardki tez zje. Na razie stawiam na roznorodnosc.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa9vvj8fwgpbtd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie mogę...dlaczego jak napiszę post to coś się musi zawsze stać i dupa...;/

W skrócie to: Amelka też je dużo rzeczy które my jemy, oczywiście wszystko w miarę rozsądku, tak jak pisała Izabelap ;) to niesamowite jak szybko nam dzieciaki rosną, jeszcze chwila i skończą rok ;)

Co do drewnianych zabawek wartych polecenia to my kiedyś kupiliśmy bratanicy M. kostkę edukacyjną w Tesco za ok. 100 zł, do tej pory ja ma i się nią bawi ;)

Współczuję żłobkowych rozterek..gdyby jeszcze było w czym wybierać...;/

Achaja, gratuluję Tomkowi raczkowania ;) my też już myśleliśmy, że Amelka nie będzie raczkować, a teraz bardzo jej się to podoba, jeśli my nie pozwolimy gdzieś jej iść, to sama ucieka jak tylko szybko potrafi..dodatkowo przyjmuje pozycję do czworakowania, robi kilka kroków, podskakuje, czy np układa głowę na podłodze i próbuje się obraca dookoła ;p czasem to wygląda komicznie, ale trzeba bardzo pilnować żeby się nic nie stało...;p

Martka, daj znać czy Staś będzie miał rodzeństwo ;p

Irysek, gratulacje rocznicy i wszystkiego najlepszego dla Was ;)

My jeszcze mamy w maju wesele koleżanki, ale Amelkę bierzemy tylko na poprawiny..a co, mamie toż należy się jeden wieczór zabawy i odpoczynku od pilnowania dziecka ;p
A kwestia stroju na komunię wyszła przypadkowo ;) najpierw kupiłam Amelce sukienkę i przypomniałam sobie, że mam dla siebie sukienkę w tym samym kolorze ;) M. Na mszy i obiedzie był w białej koszuli z długim rękawem z fuksjowymi dodatkami przy kołnierze i mankietach ;) do tego pożyczony fuksjowy krawat..Ale że było upalnie, to szybko przebrał się w krótki rękaw ;)

Anwa, dziękujemy ;)

Pozdrawiamy cieplutko wszystkie mamusie i dzieci ;)

P.S. Gdzie podziewają się blondmama, gaga, avel, sadeo, mamaB, ninja, zielona, szczęśliwylipiec, eses, gaga, cukinia, Ana, Olafasola, kira89 i inne forumowe mamusie ;) wybaczcie, że wszystkich nie wymieniłam ;)

Odezwijcie się i dajcie znać co u Was i maluchów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny.

W kwestii jedzenia moj z rybek chętnie je dorsza. Mamy maszynę do gotowania na parze ale tak jak u poziomkowej dużo z tym zachodu. Chyba rozejrze się za nakladka. Jeść moje dziecko koniecznie chce z nami więc jadlo i botwinkowa i gulasz ostatnio. Pieczywo trochę mu się znudzilo.

My jakoś przetrwalismy dziś wizyty ale była maskra, U okulisty godzinne opoznienie więc pojechalismy do neurologa i z powrotem akurat trafiliśmy na naszą kolej. Neurolog bardzo kiepsko nas potraktowala,dobrze ze był ze mną mąż to na własne uszy się przekonal ze była chamska: na moje pytanie na co mam się nastawiac bo czytam różne rzeczy usłyszałam ze jak wolę czytac A nie sluchac to proszę bardzo. I o. Zero jakiekolwiek informacji mam sobie zaznaczać co dziecko kiedy osiaga. Jadę więc prywatnie do Wawy. Okulistka za to super babka zrobila nam badania na spiocha. Bardzo szczegolowo wszystko opowiedziala wyjasnila i narazie zadnej tragedii nie ma.


http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwhdge6o0nafep.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nat jestem dziękuje ze pytasz (Katarzyna_Honorata tez dziękuje za pamięć bo jakis czas temu Ty pytałaś). Wybaczcie nie odniosę sie do wpisów bo mam tylko moment.
Nie pisałam bo byłam zdołowana i łaziłam po lekarzach.. O niejedzeniu mojego szkraba pisałam wiele razy.. No i historia sie powtarza.. Przyjechaliśmy do Pl i mała przestała znów jesc.. Płakała przy łykaniu nie chciała nic jesc.. Dramat.. Okazało sie ze po podróży miała najprawdopodobniej zapalenie przełyku.. Od gastrologa mam skierowanie do kliniki ale nie chce iść bo z moja ktuszyna pójdę z jednym a wroce z pakietem.. Zwłaszcza ze mowię ze to przez refluks ale lekarz nie dowierza (no bo matka głupia i na pewno nie zna swojego dziecka z którym jest 24/7).. Szkoda słów.. Poki co moje dziecko dalej je niechetnie ale je.. Ja niestety zostaje bez M w kraju bo kolejnej podróży i kryzysu tam nie wytrzymam..
Co do jedzenia to my jemy same papki bo mała inaczej wymiotuje.. Niestety musze poczekać aż bedzie starsza.. Dzisiaj np jadła soczewicę z cukinia marchewka cebula i kasza.. I chyba nie było złe bo zjadła przy pomocy 2 gazet i 3 ulotek a czasami nic nie pomaga ;)
Wiec u nas znów jedzenie na tapecie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

caiyah fajnie, ze wizuta u okulisty sie udala. Szkoda, ze zmarnowaliscie czas u neurologa. Mam nadzieje, ze prywatna wizyta przyniesie odpowiedzi na Twoje watpliwosci.
irysek Moze Hani wystarczy 1-2 wizyty u rehabilitanta a potem juz bedziecie w domu sami cwiczyc.
Martka ciekawe co tam u Ciebie wyjdzie ;P
Nat fajnie, ze bedziecie mogli sie w spokoju pobawic na weselu
Achaja ja szukam jakiejs fajnej zabawki dla synka ;P sama biestety nie podpowiem Ci nic.
Rene u nas glownie zupki. Pomidorowa, brokulowa, groszkowa, z dyni, do tego miesko i ziemniaczek/kasza/makaron.
Moje dziecko nie chce chrupek kukurydzianych, biszkoptow, wafelkow ryzowych, nic z tych rzeczy...ciekawa sprawa.


http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nat jestem:)
U nas już lepiej
M póściło, córeczka wyzdrowiała a Kubuś jeszcze trochę kaszle ale jest lepiej i obyło się bez antybiotyku na szczęście.
Córeczka chodzi do szkoły i jest zadowolona:) poznała nowe koleżanki.
U nas dość ubogo z jedzeniem przez gluten i mleko na ktore Kuba ma alergie. Daje mu próbować wszystkiego ale nie trzęsie sie do jedzenia i czesto sie krztusi.
Jutro pieke chleb bezglutenowy.
My czesto używamy parowaru.

Irysek samych szczęśliwych chwil z M :-)

Zielona bardzo współczuje, wiem ile to nerwów Cię kosztuje, moja córeczka była niejadkiem.
Pozdrawiam wszystkie mamusie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry.
No i zrobiła się nam mała książka kucharska z tych przepisów/pomysłów ;) na obiad dziś kopytka ze szpinakiem.

U nas pierwsza drzemka. Pobudka o 6byla. Jak drzemka tak wcześnie to może będzie jeszcze jedna.

Udanego dnia dziewczyny.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej:) u nas dziś na obiad puplety w sosie koperkowym:))
Anwa- u nas tez drzemka trwa w najlepsze:) druga drzemka to juz tylko w wozku lub na rowerze:P musi bujac;)

Zielona- oby mała szybko wyzdrowiała!

Cayiah- niestety niektorzy lekarze to mysla ze wszystkie rozumy pozjadali:/ ja nie cierpie pediatry mojego małego:/

Nat-rodzenstwo Stasia jest nadal pod znakiem zapytania;)

KH-jak tam w pracy? Przyzwyczailas się juz?

Któras z was pisała o babce ziemniaczanej-jak ją się robi?:)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-71867.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martka surowe ziemniaki zetrzeć, dodać jajko, mąkę pszenną, podsmażoną cebulę i kiełbasę lub boczek, sól, pieprz. Wszystko wymieszać, przelać do foremki i upiec. Nie podam niestety proporcji i czasu pieczenia bo robię na oko.

Zainspirowałam się wczoraj Wami i właśnie gotuję małemu rybę, brokuła, ziemniaka i marchew na parze. Zobaczymy ile z tego zje Miłosz a ile ja;) Właściwie nie podawałam mu ryb. Może dlatego że sami rzadko je jemy.

Byłam rano z Wiktoria u lekarza, bo od wczoraj gardło ją boli. Narazie tylko infekcja ale j
panuje wirusowa angina to i u nas wszystko możliwe. Oby mały się nie zarazil.


https://www.suwaczki.com/tickers/zi13jqivl2cbe6kj.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kqbx4doex.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqg5939n8wl.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1zqlnck25.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 kg ziemniaków
0,25 kg boczku
2duze cebule
2jaja
3/4szkl mąki
Sól i pieprz.
Piec ok1h w 180 stopniach.
Ja pieke dłużej. Oglądam jak wygląda i decyduje czy już czy nie.
Ostatni zamiast boczku było ćwierć kostki masła.
Podaje z jogurtem naturalnym lub sosem czosnkowym.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się dziewczyny zastanawiam kiedy Wy to gotujecie? Co wtedy robią dzieciaki? Mój albo spi- wtedy nie mogę walić garami bo będzie po spaniu (uroki kawalerki) albo wisi mi u nogi. Dzisiaj do tego doszły wrzaski, krzyki i płacze o wszystko i o nic. Odmieniło mu się o 180 i teraz tylko na spacerach jest spokój. A najlepiej bułkę całą mu dać . Ma zajęcie, rozgląda się i można je jeździć.
Wczoraj cudem zrobiłam brokułów, ja też zjadłam. Na 2 dni nam starczyło. Filip w tym czasie marudzil w foteliku i próbował ogórka zielonego.


http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15q03p2bpy.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja gotuje wieczorami jak już zasnie. Na następny dzień. Czasem robię w trakcie drzemki, ale to walka z czasem. Dziś np kopytka cały dzień lepie.. Wczoraj przy usypianiu małego sama zasnelam i zdążyłam tylko ziemniaki ugotować. No a ugotowalam ich tyle, że chyba na 3dni będą ;) czasem jak robię coś to daje maluchowi kawałek banana, jabłka chrupka czy bule. On sobie wcina, ja ogarniam. Kupilam ryż preparowany. Tym się w krzeselku bawi. Ćwiczy paluszki i nie jest straszne jak coś zje ;)

Druga drzemka trwa. Pewnie zaraz się skończy.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zaczynam gotować w trakcie drzemki, jeśli się obudzi a ja nie mam gotowego obiadu to wyjmuje plastikowe miski, drewniane łyżki i różne inne przedmioty kuchenne. Silikonowy pędzelek do smarowania ciastek jest hitem:) Mały się tym zajmuje a ja szybko kończę. Czasami siedzi w krzesełku, czasami na podłodze, czasami wisi u nogi, czasami na rękach, różnie. Zdarza się że obieram ziemniaki a Miłosz mi je podaje i grzebie w garnku z wodą, to już ostatecznie bo później mnóstwo sprzątania i przebierania mamy.


https://www.suwaczki.com/tickers/zi13jqivl2cbe6kj.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kqbx4doex.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqg5939n8wl.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1zqlnck25.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie wchodza w grę pora drzemki, bo jak się obudzi to nie chce siedzieć i trudno ja czyms zainteresować na siedząco, choć spróbuję wykorzystać sposoby izabelap :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny.
Martka przyzwyczailam sie ale nie jestem zadowolona. Wracam pozno. Trzymaja mnie pieniadze bo za cos musimy zyc ale wolalabym jednak spedzac czas z malym.
SzczesliwyLipiec fajnie, ze obylo sie bez antybiotyku u Was. Musze ululac malego wiec pozniej postaram sie napisac wiecej


http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej:-) glowkuje ostatnio poniewaz 5 czerwca ide na komunie do chrzesniaczki i zupelnie nie wiem ile kasy dac..a moze kupic prezent?? Myslalam o złotym łańcuszku..sama juz nie wiem.Dziewczynka raczej wszystko ma- rower, laptopa, tel i co tam tylko trzeba:-P ja kurde dostałam rolki i bylam wniebowzięta a teraz to nie wiem, klady sie kupuje..swiat zwariował:/ pomóżcie, co byście zrobiły w mojej sytuacji?? Każdy pomysl jest cenny;-))


http://suwaczki.maluchy.pl/li-71867.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martka ja się nie znam na prezentach komunijnych wcale a wcale. Ale jeśli chodzi o większy prezent, to może pójść nietypowo? Sesja zdjęciowa u fotografa? Nie w dniu komunii, tylko później. Taka na luzie. Może z najlepszą koleżanka? Miałaby co opowiadać w szkole. Jak to brała udział w prawdziwej sesji fotograficznej ;) a do tego np jakies kolczyki czy lancuszek


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny:)
U mnie z obiadami roznie. Czasem robie wieczorem, czasem na drzemce, czasem z mlodym u nogi albo przegryzajacym cos w foteliku. Juz mi sie zdarzylo kapac z mlodym w lazience w foteliku:P przynajmniej nie musialam go niczym wybitnie zajmowac bo mama w kapieli go interesowala. A dzis nie mam weny a po pracy N jedziemy do moich rodzicow wiec dam sloiczek z rybka, bo zawsze jakis zapas na leniwa godzine lub urwanie glowy mam. Wczoraj sie nagotowalam i mlody w ogole nie chcial jesc. Potem u tesciow obiad i nawet swoich ulubionych buraczkow nie zjadl tylko cycy i cyc. Mam wrazenie, ze on jakis siodmym zmyslem wyczowa ze mama chce go odstawic od cyca i w ramach protestu cycuje jeszcze wiecej a ja trace przekonabie do tego odstawianie i chyba do konca sierpnia bede karmic. Szkoda mi tylko drineczkow wakacyjnych na jakims tarasiku czy w restauracji na plazy. Zreszta piwkiem na plazy tez bym nie pogardzila. Przynajmniej oszczednosc bedzie a z kasa od sierpnia bedzie u nas slabo. Wczoraj gadalam z kolezanka i tak mnie uderzylo, ze o umprezach to ja juz w czasie przwszlym mowie. Teraz tylko wesela, chrzciny, ewentualnie opijanie czyichs urodzin ale tego impreza bym nie nazwala. Juz nie pamietam kiedy wyszlam np. z kolezankami potanczyc albo na wieczorne spotkanie na miescie. Za rok planujemy z N drugie dziecko i zastanawiam sie jak to wtedy bedzie.
Co do prezentu na komunie to faktycznie teraz to jakies szalenstwo. Pomysl z sesja z kolezanka uwazam za fajny bo standardowych rzeczy zwykle dzieciaki maja po uszy juz. A tu na facebooka bedzie co wrzucic;P a poza tym lancuszek z wisiorkiem, biblia, ewentualnie cos z zainteresowan dziecka.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa9vvj8fwgpbtd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny :)
Nat_92 dzieki za pamięć :) czytam Was caly czas poza tym tygodniem. Mąż zakończył tydzień temu jedna prace a druga zaczyna od 18 maja wiec w sobotę pojechaliśmy cala czworka na wakacje. Aktualnie jesteśmy w Malborku ;)

Co do gotowania to jak musze to gotuje a z mala jest różnie. Czasem robie to jak śpi. A tak to albo mam szczęście i się bawi albo nie i wtedy wyje, wstaje mi przy nodze i ciągnie za spodnie :P

Później może napisze coś więcej. Miłego dnia :)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-71171.png
http://s1.suwaczek.com/200905081662.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny trochę mnie tu nie było częściowo z braku czasu i po części z braku weny do pisania. U was ciągle coś się dzieje nowe osiągnięcia maluchów a u nas wielkiego szału nie ma. W prawdzie idziemy cały czas do przodu ale wolniej niż wasze dzieciaczki.
A co u nas? Po majówce wszyscy pochorowaliśmy ale obeszło się bez antybiotyku. Został jeszcze katar i chwilami kaszel ale idziemy ku zdrowiu:)
W niedzielę przeżyliśmy też komunię chrześnicy M i było bardzo fajnie. Julia była w centrum zainteresowania wszystkich nawet 3 letnia córka kuzynki chciała ją karmić czekoladką. Natomiast syn miał ogromne wzięcie w gronie dziewczynek bo był jednym chłopcem na imprezie także wszystkie chciały się z nim bawić. Raz nawet prawie się pobiły o niego. Śmialiśmy się z M że jak ma takie wzięcie teraz to co będzie za 10 lat:D Co do prezentu na komunię to rzeczywiście teraz jest z tym problem bo dzieci mają prawie wszystko. My zdaliśmy się na życzenie chrześnicy. Chciała rower bo miała ale bardziej dziecięcy więc teraz ma taki typowo dziewczęcy z ładnym wzorkiem i była bardzo zadowolona. Ze wszystkich prezentów to z tego najbardziej się cieszyła także udało nam się trafić w jej gust:) Generalnie jestem zdania że lepiej jest dać prezent niż kasę bo pieniądze szybko się rozchodzą a prezent zostanie na lata.
Kolejna impreza czeka nas za dwa tygodnie ale to już w domu będziemy świętować pierwszy roczek Julci. Jak to zleciało dokladnie rok temu pojechałam do szpitala z odchodzącymi wodami byłam wtedy pewna że jadę tylko na kilka dni i że jeszcze nie urodzę ale wyszło inaczej. Zdaje się jakby to było niedawno a to już rok strasznie czas ucieka.
Co do jedzenia to my zrezygnowaliśmy zupełnie ze słoiczków bo moja ma straszną niechęć do takich obiadków różnych sposobów próbowałam ale nic to nie dało więc się poddałam w końcu nie będę jej karmiła na siłę jak nie chce. Za to nasze obiady zjada z takim apetytem że łyżkę mi wydziera tak się dopomina. Daję jej praktycznie wszystko poza smażonymi fasolą i kapustą. Nawet jej nie miksuję tylko trochę rozdrobnię łyżką a resztę sama sobie radzi. Osobno tez jej nie gotuję tylko wszystko z naszym za to delikatniej doprawiam do smaku.
Nie miejcie ni za złe że nie odniosę się do każdego wpisu ale nie jestem w stanie nadrobić tyle zaległości. Postaram się już nie opuszczać forum na tak długo:) Miłego dnia życzę i idę ogarnąć kuchnię bo mam pełny zlew naczyń do umycia i muszę obiad ugotować póki Julka jest na pierwszej drzemce a zostało mi jeszcze godzinę wolnego bo śpi od 10.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-71535.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-71536.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macie takie dni ze od rana chce Wam się wyć i wszystko ale to wszystko wkurza? Masakra, właśnie dziś mnie dopadł taki denny nastrój. Wyszłam z małym na spacer i przez godzinę go niosłam na rękach. W końcu posadziłam go do wózka bo mało ręką mi nie odpadła. W wózku histeria, łzy, rozpacz. Ludzie oczywiście gapią się bo mały drze się na cały regulator. Jak doszłam pod klatkę sama się popłakałam. Rano awantura z córką... W domu syf aż wstyd... Skąd brać siły???


https://www.suwaczki.com/tickers/zi13jqivl2cbe6kj.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09kqbx4doex.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqg5939n8wl.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1zqlnck25.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...