Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

avel90

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez avel90

  1. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Uff w końcu mam czas coś napisać bo wczoraj cały dzień spędziłam w kuchni to zrobić to ogarnąć i tak zeszło ale drugie urodziny Julci mogę uznać za udane. Tort smakował gościom i solenizantce ( a to najważniejsze). Trochę mnie kosztował wysiłku ale biorąc pod uwagę że raczej nie piekę sama tortów to w sumie jestem zadowolona z efektu:) W imieniu Julci dziękujemy za życzenia:) P. S. Znalazłam naszą grupę na FB ale nie mogę z Tel dołączyć wiec postaram się jutro z kompa dostać.
  2. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Kitkat ta grupa nazywa się dosłownie "lipcowe 2015" czy "lipcowe mamy 2015" ? Bo jak szukam na fb to mi wyskakuje ta druga nazwa więc nie wiem czy dobrze znalazłam bo w tamtej grupie jest już 26 członków. Dałam tam dołącz do grupy najwyżej mnie odrzuci jak źle trafiłam.
  3. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej my ostatnio też spędzamy dużo czasu na świeżym powietrzu jak tylko pogoda dopisuje. Od wczoraj niestety trochę chłodniej i deszczowo u nas ale od jutra znów ma być słońce :) Julia uwielbia bawić się na podwórku najchętniej spędziłaby tam cały dzień. W domu tylko biega do drzwi i mówi "odź " żeby wyjść z nią na pole a jak tylko powiem że wychodzimy to taka szczęśliwa biegnie do wyjścia Poza tym wczoraj moja gwiazda skończyła dwa latka:) Jak zwykle wydaje mi się jakby dopiero co była taka maleńka i zastanawiałam się kiedy urośnie kiedy dogoni rówieśników. A teraz to taka sprytna i przemądrzała dziewczyna. Miałyśmy w poniedziałek to badanie EEG na szczęście szybko zasnęła. Obudziłam ją rano wcześniej i nie pozwoliłam zasnąć w aucie więc jak tylko weszłyśmy to tuliła się do snu. Wynik będzie dopiero u neurolog za miesiąc. Co do grupy na FB też jestem za:)
  4. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Poziomkowa bardzo dobrze postąpiłaś. Też bym nie odpuściła gdyby moim dzieciom ktoś krzywdę zrobił. Może to nauczy tego dzieciaka żeby następnym razem uważał na inne dzieci skoro już gra w piłkę na placu zabaw. Dobrze że Oli nic poważnego się nie stało.
  5. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    W końcu do nas zawitała prawdziwa wiosna od wczoraj jest przyjemnie ciepło a dziś w ogóle można się opalać. Właśnie dogrzewam się w słoneczku a Jula boso biega po trampolinie. Zbieramy siły na jutro do Krakowa bo pewnie spędzimy pól dnia w przychodni no i musimy wyjechać o 5.30. Weekend był fajny wczoraj w sumie odpoczywaliśmy po sobocie. A w sobotę byliśmy na urodzinach szwagra. Wróciliśmy po 23 ale Jula poszła tam spać wpół do dziewiątej za to Kuba miał tyle energii że jeszcze po 22 grał w piłkę na polu:) Ogólnie poszłam spać dopiero po północy bo nie tylko dzieci musiałam położyć ale i M dopilnować żeby dotarł do domu bo trochę wypił i zamiast pójść do łóżka to poszedł spać na ławce przed domem Co do neurologa to byłam we wtorek i powiedziała że tymi torbielami nie mam się co przejmować bo to nic poważnego że to taka uroda moja. A co do wysuniętego dysku to czeka mnie rehabilitacja. Mam przyjść do niej za tydzień na nfz i wypisze ni skierowanie. Dała mi też nr do swojego kolegi który jest podobno dobrym fizjoterapeutą tylko przyjmuje prywatnie ale może się umówię z kilka razy bo na nfz na rehabilitację trzeba czekać u nas 4 miesiące. Anwa rezonans robiłam na nfz ale czekałam 5 miesięcy.
  6. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    U nas majówka spędzona w domu bo Jula niestety nadal przeziębiona ale na szczęście katar schodzi i ładnie odkrztusza po inhalacji więc mam nadzieję że całkiem przejdzie niedługo. Pogoda wciąż nas nie rozpieszcza wprawdzie rano świeciło słońce i jest nawet ciepło ale znów się pochmurzyło i ma podobno padać po południu. Wczoraj wyrwałam się chwilę z domu zostawiłam M z dziećmi i pojechałam rowerem. Doszłam do wniosku że trochę trzeba zabrać się za kondycję bo po zimie oklapłam:) Powiem Wam że po czytaniu o ciążach na forum miałam wczoraj sen. Śniło mi się że byłam w ciąży i to w bliźniaczej Ale M się uśmiał jak mu powiedziałam. Dobrze że mam akurat okres to na pewno nie sen proroczy:) Tak poza tym odebrałam dziś wynik badania z rezonansu kręgosłupa. Chyba pisałam kilka miesięcy temu że mam od ponad roku problemy z kręgosłupem. Ciągle mnie boli, drętwieją mi nogi a rano wstaje bardziej obolała niż wieczorem się kładę. Wyszło mi że mam 3 torbiele wielkości 4 mm i lekką przepuklinę. W sumie dokladnie nie wiem co to znaczy a informacjami z Google nie chcę się nakręcać. Zarejestrowałam się na wtorek do neurologa prywatnie bo na nfz to min 3 miesiące czekania. Także we wtorek dowiem się coś więcej i jak to leczyć. Mam nadzieję że obejdzie się bez operacji.
  7. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Wow rzeczywiście ale mamy wysyp ciąż na forum:) MamaB i Poziomkowa gratulacje. Irysek dla Twojej siostry również. Fajnie że maluchy będą miały rodzeństwo gdybym ja miała się starać o dzidzie to też bym teraz się zabierała. Z perspektywy czasu widzę że większy odstęp wiekowy nie jest dobry. Syn ma prawie 6 lat i mimo że mówi ze kocha Jule i troszczy się o nią to nie mają wiele wspólnych zabaw. On z racji wieku lubi zabawy z myśleniem czy gry planszowe a Jula oczywiście nic z tego nie wie. Często jest konflikt jak on coś zbuduje albo rysuje a ona przyjdzie i mu zniszczy. Także myślę im mniejsze dzieci tym szybciej znajdą wspólny język. Cukinia gratulacje:) Alicja szybko zawitała na świecie. Oby pozostała taka grzeczna:) Co do spania to moja śpi najczęściej w pajacu bo odkopuje się w nocy więc wolę żeby miała wszystko zakryte póki noce chłodne. Z resztą ona jest takim zmarzluszkiem jak tylko chłodniej to zaraz ma zimne ręce i stopy ma to po mnie. Julia jak mnie widzi to też tylko mama. Przywita się z każdym ale i tak będzie się trzymać przy mnie. A niech by się tylko uderzyła czy coś to nikt inny nie uspokoi jej tylko do mnie leci. My majówkę spędzamy w domu bo niestety pogoda wciąż nie pewna. W prawdzie dziś słońce świeciło ale było raczej chłodno. Może po jutrze uda się zrobić jakiegoś grilla jak będzie cieplej. Poza tym u nas od soboty znów przyplątał się katar. Wczoraj była gorączka i trochę kaszel ją męczył. Dziś już mniej i bez temperatury. Ehh ta pogoda...
  8. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej dziewczyny, chyba dawno mnie tu nie było jeśli dobrze pamiętam to chyba jeszcze w lutym pisałam. Jakoś straciłam wenę i czasu trochę brakuje. Dzień za dniem goni jak szalony. Dopiero były święta i już za kilka dni majówka. Szkoda tylko że pogoda taka kiepska u nas ciągle zimno, pochmurno chyba wiosna zapomniała o podkarpaciu. Jestem pod wrażeniem jak Wasze maluchy opanowały nocnik moja za żadne skarby nie chce na nim usiąść i próbowałam ją zagadywać i zabawiać zabawkami ale nic nie pomaga krzyczy jakby jej się nie wiadomo co działo. Co do mowy to w prawdzie nie mówi jeszcze tak dużo jak np. Jej brat w tym wieku ale coraz więcej tworzy słówek i kilka zdań też powie. Wczoraj np. Pierwszy raz usłyszałam od niej pytanie zamknęłam przed nią drzwi do kuchni bo wyciągałam z piekarnika obiad a ponieważ ona jest bardzo ciekawska wszystkiego i wszędzie się pcha to zamknęłam drzwi żeby się nie oparzyła a ona podeszła i słysząc hałas w kuchni zapukała i zapytała "jete tam" co miało znaczyć czy jestem tam:) Poza tym to straszna z niej łobuziara naprawdę a myślałby kto że dziewczynki grzeczniejsze. Ona wręcz przeciwnie ma charakterek tak potrafi wymuszać, rządzić że szok. Staram się trochę nad tym panować ale niestety częściej to ona stawia na swoim. Poza tym od około dwóch miesięcy mamy w nocy cyrki. Nie wiem co jest tego przyczyną bo to raczej nie żaden ból bo wystarczy że podejdę do łóżeczka i wszystko przechodzi. Budzi się ze dwa trzy razy w ciągu nocy mimo że w dzień śpi tylko koło południa i to około godziny maks półtorej potem prawie do dwudziestej jest na nogach. Wieczorem zasypia w ciągu kilku minut bo jest taka zmęczona a mimo to w nocy budzi się i potrafi nie spać nawet dwie godziny tylko będzie krzyczeć żeby do niej przyjść albo wsiąść ją na łóżko. Nie wiem co jej się stało bo nigdy jej nie uczyłam ani spać z nami ani nie potrzebowała żadnego koczowania przy łóżeczku. Odkąd skończyła pół roku spała bez pobudki 11 -12 godzin a nawet jeśli się obudziła to posiedziała w łóżeczku albo pogadała sobie i sama zasypiała. Teraz to nie przejdzie już nawet próbowałam świecić jej lampkę nocną bo myślałam że może boi się ciemności ale to też nie pomaga. Muszę do niej przyjść to wtedy jej przechodzi. Za cztery tygodnie kończymy dwa latka jak to zleciało, pamiętam jakby to było wczoraj jaka była maleńka ile nam strachów napędziła. A dziś biega jak burza kłóci się jak jej na coś nie pozwolę zaczepia każdego w ogóle obcych się nie boi jak jesteśmy czy w poczekalni do lekarza czy na rehabilitacji do każdego podchodzi mówi"hej" dzieci również zaczepia chociaż bardziej interesują ją starsze od niej. Na rehabilitację wciąż jeszcze jeździmy raz lub dwa w tygodniu ale raczej sama wchodzi czy do logopedy czy na integrację sensoryczną bo przy mnie lubi pokazywać fochy a jak ja wyjdę to zupełnie inne dziecko. Po prostu owinęła sobie mnie wokół palca :) Do specjalistów też chodzimy raz na kilka miesięcy. Za tydzień mamy na przykład kontrolne EEG bo neurolog jej zleciła. Miała jedno po urodzeniu i wynik był prawidłowy więc mam nadzieję że i tym razem będzie ok. A 16 maja znów czeka nas kardiolog w Krakowie i taki urok. Ale jak to wszyscy mówią zawsze mogło być gorzej. Lepiej że jest jak jest. Izabelap gratuluję prawka:) I nie wmawiaj sobie że jazda nie jest dla Ciebie po prostu musisz często jeździć a wtedy poczujesz się pewniej. Dwa lata temu też się bałam jeździć panikowałam nawet jak wymijałam się z innym autem na wąskiej drodze ale jeździłam codziennie do szpitala i w końcu nabrałam pewności siebie za kierownicą. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez prawka i uwielbiam jeździć samochodem:) Ty też się do tego przekonasz. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia i oby w końcu zawitała prawdziwa wiosna u wszystkich:) Jak zdążę to dodam aktualne zdjęcie Julci na dropa bo ostatnie jakie zamieszczałam to jeszcze sprzed roku.
  9. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Karolina super wieści gratuluję i podziwiam za poród sn:) Duży chłopak z niego trzymajcie się i odpoczywajcie. Kp nie stresuj się na spokojnie na pewno się uda trzymam kciuki. Irysek współczuję ale Was wymęczyło, zdrowia życzę i oby Hanie ominął ten okropny wirus. Anwa super ze Maksym tak poznaje kolegów i koleżanki ze żłobka, bystry chłopak :)
  10. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej dziewczyny, mam nadzieje że mnie jeszcze pamiętacie chociaż daaawno mnie tu nie było. Czas tak goni że naprawdę ledwo zacznie się tydzień to zaraz się kończy. Trudno mi cokolwiek zaplanować. Pociesza mnie myśl że coraz bliżej wiosna i dni coraz dłuższe. U nas zima odpuściła jak na razie ferie dzieci miały wymarzone w tym roku bo śniegu było pod dostatkiem. Dopiero od kilku dni się ociepliło i wszystko topnieje. Mam nadzieję że ten okres przejściowy do wiosny będzie dla nas łaskawy bo od dwóch miesięcy nic tylko choroby jak nie Kuba coś przyniesie z przedszkola to Jula zaraz złapie i tak na okrągło dopiero ostatnio przeszła zapalenie oskrzeli i brała antybiotyk. Na razie niby spokój chociaż katar jeszcze trochę jej został. Nawet ostatnie szczepienie odwleka się jej już ze 3 miesiące bo co ją zarejestruje zdrową to jak na złość coś złapie w tym tempie to pewnie dopiero w maju się zaczepimy na 2 urodziny:) Poza tym wychodzą nam ostatnie zęby więc gryzienie na porządku dziennym. Pisałyście o ilości słów no u nas to chyba jeszcze 100 nie wylicze ale generalnie mówi dużo w prawdzie nie wszystkie słowa są dla każdego zrozumiałe bo ma swoje określenia na różne przedmioty i tak je nazywa ale kto z nią przebywa na co dzień to wie o co jej chodzi. Rozumna jest bardzo bo co jej powiem żeby zrobiła czy podała to zrobi. Lubi bałaganić bo gdzie nie pójdzie to wszystko powywraca do góry nogami. To ubrania z szafki powyrzuca na środek pokoju albo w kuchni garnki powyciąga i udaje że gotuje ale plus taki że jak powiem Julcia sprzątamy to wszystko podaje mi żebym schowała z powrotem do szafy. Jak Wasze maluchy jedzą obiad? Wszystko zjadają bez grymaszenia czy mają jakieś upodobania smakowe? Moja od jakiegoś czasu nie chce w ogóle jeść zup jaką bym nie ugotowała to po jednej łyżce ucieka. Z drugim daniem to też różnie bywa ziemniaki i mięso też opornie jej idzie w prawdzie trochę zje ale nie idzie jej to z wielkim apetytem. Za to placki ziemniaczane, naleśniki czy pierogi to zjada w takim tempie że szok. Też makarony w różnych postaciach lubi i jajko gotowane. Nie wiem czemu jej się tak odmieniło mam nadzieję że z czasem jej przejdzie. Chopsuey gratuluję ciąży chociaż nieplanowana ale może akurat połączy Was na nowo i pomoże naprawić relacje między Wami. Życzę też zdrowia Wszystkim maluchom i ich mamom. Miłego weekendu:)
  11. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej witam się w świątecznym weekendzie:) U nas w sumie zostało tylko choinkę ustroić dziś planujemy jak syn wróci z przedszkola. Resztę porządków już ogarnęłam w tamtym tygodniu przed imprezą urodzinową syna. Kurczę jakoś nie wierzę że mam już pięciolatka jak ten czas pędzi... Na wigilię nic nie muszę robić bo idziemy na dwie u moich rodziców i teściów. Więc idę na gotowca:P Poza tym u nas od kilku dni okrooopny katar. Wczoraj nawet wybraliśmy się na świąteczną opiekę do lekarza bo gorączkowała ponad 39 stopni więc bałam się że znowu złapała jakieś zapalenie chociaż nie kaszle tylko ten katar ma. Ale lekarka ją zbadała i powiedziała że nic jej nie jest że ten katar to od zębów żeby jej dokladnie czyścić nos po kilka razy dziennie i w razie potrzeby podawać syrop przeciwbólowy bo na dole gdzie wychodzą jej te czwórki strasznie spuchły jej dziąsła przy prawej czwórce to ma prawie ranę nawet na jedzenie nie ma ochoty bo widać że ją to boli bo posmarować sobie nią da tylko płacze jak próbuje jej pomasować czy coś. Także w sumie lekarka powiedziała że musimy to przeżyć i tyle. W mówieniu na razie nowych słów nie słyszę. Mówi dużo ale wiecej po swojemu. Za to jest ruchowy postęp. W końcu doczekaliśmy się pierwszych kroków!!! Na razie jeszcze nie pewne i ostrożne ale najważniejsze że są:) Nie wiem czy przed świętami znajdę jeszcze czas na pisanie posta więc już teraz składam Wam najlepsze życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia, dużo zdrowia, radości z każdego dnia , spokoju i dumy z Waszych maluchów :) Pozdrawiam
  12. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej u nas też zimowa aura od kilku dni chociaż śniegu to tylko z centymetr ale zimno a dziś nawet mroźnie. Od wczoraj Jula z katarem niestety a był ponad miesiąc spokoju. Mam nadzieję że tym razem tylko na katarze się skończy. Miałyśmy umówić się na to ostatnie szczepienie ale znów trzeba odłożyć aż jej przejdzie . A tak poza tym nocki trochę się poprawiły po tym jak wyszły górne czwórki ale dziś znów płakała przez sen i musiałam ją kilka razy kołysać żeby się uspokoiła. Nie wiem czy teraz dolne czwórki jej dokuczają czy to dziś przez ten katar. Cóż będziemy widzieć co będzie dalej. Rysia też pamiętam cię z czasów ciąży. Fajnie że wróciłaś:) OlaFasola współczuję tych chorób oby tym razem katar szybko przeszedł. K_H nie przejmuj się gadaniem szefowej zawsze musi znaleźć się ktoś upierdliwy. Pamiętam jak ja pracowałam gdy Kuba miał półtora roku i jak prosiłam kierowniczkę o inną zmianę bo nie miałam z kim zostawić dziecka to powiedziała że ją to nie interesuje to mój problem a w pracy mam być dyspozycyjna a jak mi nie pasuje to mogę odejść. Oj taka polityka prorodzinna w kraju. Poziomkowa super że Wasze mieszkanie wczesniej gotowe do odbioru. Izabelap co u Was?
  13. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Witamy w piątek u nas dziś pogoda prawie jak marzenie. Słońce świeci niebo błękitne temperatura też wysoka jak na listopad zwłaszcza że dopiero kilka dni temu było biało ale niestety żeby nie było zbyt pięknie to tak wieje że masakra. Tak poza tym mamy drugi tydzień ciężkich nocy winowajcami są chyba zęby bo idą cztery na raz i to wszystkie czwórki u góry już się przebiły a na dole też nie wiele brakuje. Także jak wyjdą to będzie w sumie 12 zębów. Ale jest strasznie wściekła przez te zęby wszystko gryzie złości się bez powodu a noce to horror. Budzi się z krzykiem i muszę ją wziąć do nas na łóżko bo nie da się uśpić w łóżeczku potem jak zaśnie to przenoszę ją z powrotem i tak kursuje po kilka razy w ciągu nocy. Ostatnio już tak byłam wykończona że M sam z nią spał a ja poszłam do syna żeby chociaż dwie godziny przespać. Żeby w końcu wyszły wszystkie zęby to może wrócimy do normalności. Co do mycia zębów to bywa różnie ostatnio raczej się złości przy tym. Anwa z tym kumkaniem to super Moja ze zwierząt to najczęściej naśladuje kota i psa bo z nimi ma kontakt na co dzień. Innych zwierząt na razie nie słyszałam. Chociaż ostatnio dużo się rozgadała większość jeszcze w niezrozumiałym dla mnie języku ale zabawnie to wygląda jak ja na przykład nie pozwalam jej na coś a ona zaczyna ze mną się kłócić po swojemu :) Ma też swoje histerie jak coś chce wymusić to będzie krzyczeć na cały głos ale to nie jakiś płacz tylko krzyk połączony z piskiem i wymachuje wtedy rękoma nie wiem jakby chciała mnie pobić. Ale zauważyłam że to tylko przy mnie tak sobie pozwala nawet ostatnio wypróbowałam wyjście z pokoju ona została sama drzwi zamknęłam i bardzo szybko jej przeszło. Także myślę że to jakaś próba manipulowania mną. Kitkat fajnie że udało Wam się pozbyć smoka bez większych problemów. Irysek współczuję biedna Hania oby szybko przeszła jej ta ospa.
  14. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej witam w słoneczny wtorek. Nie wiem jak u Was ale u nas jesień jest okropna w tym roku ciągle jak nie pada i pochmurno to wieje i tak na okrągło. Dziś wreszcie wyjrzało słońce ale z tego co mówili w pogodzie to nie na długo bo od jutra znów pochmurno i deszcz. Masakra na spacer udaje się nam wyjść z raz w tygodniu góra dwa. Choroby na razie nam odpuściły i oby jak najdłużej tak było. Tylko mnie wczoraj coś gardło bolało i uszy mi przytkało ale dziś już lepiej. Co do zimowej odzieży to u nas głównie kurtka i w razie większego zimna mamy ocieplane spodnie. Buty zimowe też już zakupiłam dzieciom chociaż syn jeszcze w adidasach chodzi do przedszkola bo u nas ciapa wszędzie. Julce założyłam już kilka razy nawet na cmentarzu w nich była i póki co jestem z nich zadowolona. Odnośnie zębów i nocek to u nas od kilku dni znów kryzys. Wychodzą nam górne czwórki jedna już się przebiła drugiej nie wiele brakuje. Na dole trzeba dziąsła bardzo opuchnięte i chyba też będą szły czwórki. Trzecią noc z rzędu budzi mi się w środku nocy i płacze i nie wiem czy to przez te dziąsła czy to jakaś inna przyczyna bo jak przyjdę do niej i głaskam ją w łóżeczku czy kołyszę to cisza a odejdę do swojego łóżka to płacz. Dziś po kilkunastu próbach uspania jej w łóżeczku w końcu wzięłam ją do nas na łóżko i tu zasnęła w tempie ekspresowym. Więc o co kaman? Brakuje jej bliskości czy boi się sama? Kitkat współczuję problemów z zębem ja usuwałam ósemkę w ciąży ale nie miałam zdjęcia i robiłam to u chirurga. Gdybym jeszcze kiedyś miała usuwać zęba to też bym poszła do chirurga bardzo sprawnie to zrobiła wprawdzie znieczulenie dostałam szybko trzy razy bo tak unerwiony był ten ząb że po dwóch wciąż czułam wszystko dopiero po trzecim zadziałało i wydarła go w kawałkach a potem dziąsło zeszyła także nawet szybko się zagoiła rana po wyrwaniu. Irysek biedny Twój synek współczuję ospy oby Hania się nie zaraziła. Ja też martwię się żeby mój nie przyniósł z przedszkola ospy jak na razie nikt u niego nie chorował na to i oby tak było jak najdłużej. Wolałabym żeby Jula trochę starsza była zanim na to zachoruje. Sama przechorowałam to w wieku chyba 5 czy 6 lat ale nie pamiętam już dokladnie jak to zniosłam. A odnośnie prezentów to my chyba kupimy Julce stolik aktywności bo lubi bardzo grające świecące czy mówiące zabawki. W domu klocki mamy i zwykłe i drewniane i lego duplo też bardzo chętnie tym się bawi układa wieżę z klocków albo coś tam po swojemu buduje. Jeździk i rowerek też ma a zabawki typu lale czy misie na razie jej nie interesują może za rok. Na razie woli coś przyciskać układać czy dopasowywać. Także myślę że ten stolik jej spasuje a przy okazji będzie ćwiczyć równowagę przy staniu bo tu jeszcze nie jest całkiem stabilna. A co dziadkowie wymyślą na prezent to jeszcze nie wiem. Za to trudniej wybrać prezent synowi bo co chwila wybiera co innego i nie wiadomo co by w końcu chciał a chciałabym żeby mu się podobało dłużej a nie tylko przez kilka dni tym bardziej że to będzie od razu prezent mikołajkowo urodzinowy bo 14 grudnia kończy 5 lat. Także na Mikołaja szykujemy imprezkę urodzinową:) Trzeba by jakiś fajny tort wymyślić. Życzę miłego dnia ja zmykam robić spaghetti bo o 12 jedziemy na rehabilitację.
  15. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    A odnośnie obcinania paznokci żadne sposoby u nas nie działają ani zabawianie ani włączanie piosenek czy tv i tak jest wrzask. Po prostu obcinam i nie reaguję na krzyk. Na śpiocha też nie przejdzie jest zbyt czuła i zaraz poczuje że się ją rusza.
  16. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej my od środy w końcu w domku:) Oczywiście trzeba było trochę ogarnąć dom po powrocie bo dla M porządek to pojęcie względne ale poza tym dobrze być w domu. Kubie w sumie szybko przeszło po tym jak trafił do szpitala to dostał dożylnie lek przeciwwymiotny i kroplówkę i drugą na noc i na drugi dzień był już jak nowo narodzony pełny energii z apetytem i w ogóle. A poza tym muszę powiedzieć że byłam pod wrażeniem jego zachowania podczas zakładania wenflonu i na drugi dzień rano kiedy mu pobierano krew do badań w ogóle nie płakał nie wydzierał się zupełnie nic. Siedział spokojnie jak gdyby nigdy nic normalnie byłam w szoku już dawno nie miał robionych żadnych badań z krwi a szczepienie ostatnie miał kilka lat temu także sądziłam że na widok igły będzie protest czy coś bo często starsze od niego dzieci przecież krzyczą przy tym strasznie a on nic. Szok jakiego mam twardego mężczyznę :) Szkoda tylko że Jula musiała tak przeżywać wkłucia nie dość że ciężko znaleźć jej żyły to jeszcze tyle ma zrostów po poprzednich wkłuciach sprzed roku że 4 razy musiały ją kłuć żeby w końcu założyć wenflon. Tak się po tym do nich zraziła że nawet jak lekarze na obchodzie chcieli ją zbadać to zabierała im ręce żeby jej nie dotykali. Mam nadzieję że nie zostanie jej jakiś uraz do " białego fartucha". Poza tym jest już dobrze nie kaszle katar też zniknął wczoraj wieczorem dostała ostatnią dawkę antybiotyku i dobrze bo mimo że dawałam jej i probiotyk i enterol to robiła strasznie luźne kupy nie dużo bo dwie lub trzy ale takie że była cała do przebrania i mycia. W przyszłym tygodniu mamy jechać do kontroli do pediatry. Ale myślę że powinno być dobrze. Kurczę dziś zmiana czasu zastanawiam się jak Jula ją przejdzie. Jak do tej pory spała bez większych problemów nawet w szpitalu noc mi przesypiała mimo hałasów z korytarza i światła. Zobaczymy jak teraz będzie. Spokojnego weekendu życzymy i zdrowia chorym maluchom.
  17. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Dziewczyny jestem załamana:( Odnośnie zapalenia płuc to już Julci przechodzi od wczoraj przypomina dawną siebie bawi się w łóżeczku gada śmieje. Jeden lek ma już odstawiony dostaje tylko antybiotyk dwa razy dziennie. Ale teraz przeżywam co innego bo mój synek w domu złapał grype żołądkową i M pisał że 13 razy wymiotował nic w ogóle nie wypije bo od razu zwraca i płacze że go brzuszek bardzo boli i pojechał. Z nim na IP. Tam mu dali kroplówkę i zostaje w szpitalu nawet na tym samym oddziale co ja z Julką. Boże co za ironia losu jedno dziecko mi zdrowieje drugie trafia do szpitala. Oryczałam się jak bóbr ale co mi to dało skoro syn dalej chory. Nie wiem czemu mnie spotkało takie szczęście żeby mieć dwoje dzieci jednocześnie w szpitalu. Dodam że Julka też wymiotowała tylko w piątek 7 razy i w sobotę zrobiła z kilka razy luźne kupy i na tym poprzestało. Tylko mnie nic nie złapało poza tym że wczoraj bolał mnie żołądek i nic nie jadłam cały dzień i dziś jeszcze trochę boli mnie brzuch ale nic mi nie jest. Czemu to mnie tak nie dopadło tylko dzieci. Jestem wykończona :(
  18. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    U nas duża poprawa po dzisiejszej wizycie powiedzieli że jak do poniedziałku będzie tak dobrze to wyjdziemy także żyję tą nadzieją. Jula strasznie znudzona chwilę się pobawi i tylko ręce i ręce. Jeszcze z sali nie wychodzimy bo jakiś wirus panuje na oddziale i dzieci mają albo biegunkę albo wymotują. Dziewczyna z sali naprzeciwko leży z 3 letnią córką na zakażenie dróg moczowych od niedzieli i mieli dzisiaj wyjść a w nocy zaczęła wymiotować córka i ona. Masakra boję się żebyśmy i my nie złapały jakiegoś syfa przy okazji. Pamiętam jak z synem leżałam na zapalenie płuc jak miał 13 miesięcy i wyszłyśmy po 5 dniach a wieczorem w domu dostał biegunki ale na szczęście jakoś udało się wyleczyć w domu przez kilka dni. Ale wiadomo każde dziecko znosi inaczej takiego rotawirusa. Mam nadzieję że tym razem nas to ominie.
  19. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Za nami pierwsza noc i niestety była ciężka. Jula w ogóle nie chciała spać w łóżeczku non stop się budziła wstawałam więcej razy niż jak była noworodkiem. Masakra czas tu się dłuży niemiłosiernie. Wczoraj przyjechaliśmy a ja już chciałabym wracać do domu. Jula też marudna tu na Maksa cały czas tylko ręce bawić się sama nie chce. No ale najważniejsze że widać poprawę. Teraz tylko żeby jak najszybciej zleciały te dni w szpitalu.
  20. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej niestety i nas dopadł po raz pierwszy szpital:( Julci nagle się pogorszyło. Do wczoraj miała niby zwykły kaszel i gęsty katar. Mimo że kilka dni brała leki to nic nie ulżyło a dziś rano jeszcze zaczęła dziwnie oddychać więc od razu pojechałam do lekarza i pani doktor powiedziała że ma płytki oddech czyli objawy duszności więc skierowała nas do szpitala tu wyszło zapalenie oskrzeli i tak zostaliśmy. Bidulka umęczona tymi kłuciami badaniami itd ale na szczęście po lekach trochę jej ulżyło i normalnie oddycha. Teraz trochę się martwię jak ona wytrzyma w tym szpitalu przez kilka dni i jaka będzie noc. Ale najważniejsze żeby wyzdrowiała a resztę jakoś wytrzymamy.
  21. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Clio nie martw się na zapas. Moja sama też jeszcze nie chodzi wstaje czy za rękę też pójdzie ale sama się boi puścić. Jak tylko czuje że nie ma się czego złapać to zaraz siada. Chodzę z nią na rehabilitacje prawie od urodzenia i rehabilitantka mówiła że nie ma się czym martwić ona sama jak poczuje "ten moment" to pójdzie:) Oczywiście chciałabym żeby to było już zwłaszcza jak czytam jak Wasze maluchy śmigają ale na razie trzeba się uzbroić w cierpliwość.
  22. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej witam znów po przerwie ale jak to zwykle dnia mi brakuje na wszystko. Jeszcze teraz ciemno już od 18 to zupełnie nic mi się nie chce. Chyba jakieś jesienne przesilenie mnie dopadło. Poza tym ostatnie dwa tygodnie dzieci mi przechorowały syn dopiero dziś wrócił do przedszkola. Jula jeszcze trochę pokaszluje i katar schodzi ale nie gorączkuje. Jak byliśmy u lekarki kilka dni temu to powiedziała że osłuchowo oskrzela czyste i gardło też ok i że to tylko infekcja wirusowa więc syropy i inhalacja powinny pomóc. Zobaczymy jak za kilka dni dalej będzie kaszleć to pewnie wybierzemy się znowu na kontrolę. Co do zębów to u nas chwilowo spokój w sumie w ciągu dwóch czy trzech tygodni wyszło cztery. Teraz ma osiem i na razie spokój. Noce przesypia nie marudzi już tak chyba że coś nie idzie po jej myśli. Izabelap biedny Miłek oby mu szybko przeszło w tym szpitalu. Chopsuey dobrze że nie potwierdziło się to zapalenie pęcherza i zdrowia dla Was wszystkich Witam też nowe mamusie. Nkaa widzę że Twoja córa też majowa jak i moja:) Co do ubierania się to w zeszłym tygodniu chodziliśmy jeszcze w jesiennych rzeczach ale od soboty u nas takie zimno do tego lodowaty wiatr także ja sama ubieram zimowke z Julką na razie nie wychodzimy przez ten kaszel. Kurde w tamtym roku pamiętam październik był taki ciepły i słoneczny a w tym roku u nas cały czas pochmurno i zimno chyba śnieg niedługo spadnie. Miłego dnia i zdrowia wszystkim chorym:)
  23. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Z tego co widzę to większość maluchów je same stałe pokarmy chyba tylko jeszcze moja pije mleko dwa razy. W ciągu dnia zjada praktycznie wszystko chociaż ma swoje preferencje smakowe bo np. Naleśniki czy pierogi wcina z wielkim apetytem a już mięska trochę gorzej czasem muszę ją czymś zająć żeby zjadła chociaż kawałek mięsa. A mleczko to pije chyba tak z przywiązania bo tylko rano jak się przebudzi i wieczorem przed snem musi być butla mleka.
  24. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej nadrobiłam Was w końcu. Za mną znów intensywny tydzień tak się złożyło że prawie codziennie miałam jakąś kontrolę z Julką do tego jeszcze M bolała noga i pojechał na pogotowie i wyszło mu zakrzepowe zapalenie żyły ale na szczęście powierzchniowej a nie głębokiej bo już myślałam że czeka go znowu szpital. Dwa lata temu tylko w listopadzie miał zakrzepicę i leżał w szpitalu ale tym razem leki i zastrzyki wystarczyły i już mu lepiej. Trochę go pobolewa jeszcze na stopie ale lekarz mówił że do dwóch tygodni może zejść zanim całkiem przestanie boleć. Dzieciaki też mi się przeziębiły bo taka pogoda raz ciepło potem nagle zimno i pełno wirusów wszędzie ale mam nadzieję że skończy się tylko na tym katarze. Póki co daje syropy Wit. C nasivin soft i inhalacje. Co do zębów to też mamy ciężko. Długo była przerwa ale później jak ruszyły to idzie jeden za drugim teraz wybija się ósmy a dwa dni temu wyszedł siódmy. Także marudna na maksa w nocy też się budzi zraz chyba przez to bo nie jada w nocy już prawie rok. Przed wczoraj obudziła się po 23 z takim strasznym płaczem że nie dało jej się utulić dopiero jak dałam jej syrop przeciwbólowy to udało się ją ukołysać. Sadeo i Poziomkowa strasznie Wam współczuję szpitalnych przeżyć dobrze wiem jak tam jest. Dobrze że małe dzieci szybko zapominają o złych przeżyciach tylko nam zostaje to trochę dłużej w pamięci. Szczęśliwy lipiec współczuję zapalenia piersi. Gratulacje dla Kubusia za pierwsze kroki i taniec:) Kitkat rozumiem problemy z autem moje dopiero miesiąc temu było u mechanika po tym jak zgasł mi na skrzyżowaniu na światłach i już nie zapalił. Masakra jeszcze żaden kierowca nie raczył pomóc mi tylko wszyscy mnie omijali dopiero jakiś facet z chodnika zlitował się i zaczął mnie pchać na pobocze i wtedy już i drugi chętny się znalazł. Ana mojej też włączam czasem piosenki dla dzieci albo jakąś mądrą bajkę. Zajmie się na kilka minut i nawę zaczyna naśladować zachowania śmiesznie to wygląda :) Irysek gratulacje dla Hani zaliczenie pierwszej góry to mega osiągnięcie:) Zazdroszczę Wam wspólnych kolacji wypadów do kina itp. Też bym się wyrwała na chwilę od codzienności ale teraz trochę krucho z kasą ale może M coś wymyśli w weekend tym bardziej że w sobotę mamy piątą rocznicę ślubu. Byłoby miło spędzić jakiś fajny wieczór:) Zdrówka życzę wszystkim chorym i przeziębionym. Spokojnego wieczoru.
  25. avel90

    Lipcowe 2015! :)

    Hej za nami w końcu normalna noc a to pewnie zasługa tego że wczoraj spała tylko godzinę w dzień mimo że ją położyłam o 14 żeby jeszcze dospała chwilę ale nie chciała więc wieczorem zasnęła już o 19 i obudziła się tylko raz o wpół do szóstej rano bo odkryła się i chyba było jej chłodno bo jak tylko przykryłam ją kołderką to zaraz zasnęła i wstała po 7 jak syn szykował się do przedszkola. Pogoda zrobiła się zupełnie jesienna mimo że od czasu do czasu wyjrzy słońce to i tak jest zimno. Rano było tylko 7 stopni u nas musiałam młodego ciepło ubrać bo zwykle koło 10 wychodzą na spacer jak nie pada. A odnośnie wczorajszej wizyty u neurologa to chyba pierwszy raz byłam zadowolona po wyjściu z gabinetu. Pani doktor chwaliła ją że ładnie stoi i mówiła że niedługo powinna zacząć sana chodzić. Odruchy w nóżkach ok i dużo odzywała się u pani doktor co jej się bardzo spodobało powiedziała że wygląda że dużo rozumie i reaguje na to co się do niej mówi. A i powiedziała że mimo że jest drobniutka to nie wygląda na jakąś chudzinke. I najważniejsze główka rośnie mimo że ma już zrośnięty ten szew czołowy ale nie stoi w miejscu tylko wciąż idzie do przodu i oby tak było cały czas bo w przeciwnym razie czekałaby nas ta operacja. Co do butków to ja w domu ubieram tylko skarpetki antypoślizgowe jak wychodzimy to zakładamy butki ale kupuje zawsze w sklepie bo Jula ma małą stopkę jej brat w tym wieku nosił już rozmiar 21 a ona w 18 wchodzi. Kitkat fajnie że Kuba tak się rozgadał:) U nas jest etap zachwytu zwierzątkami jak zobaczy psa to woła "au"a najbardziej uwielbia kota jak tylko wejdzie do pokoju to zaraz za nim pędzi i woła"cici" Irysek zdrówka dla Hani. Izabelap powodzenia na jazdach:) Karolina powodzenia na połówkowym:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...