Skocz do zawartości
Forum

Czerwcowe fasolki 2015


Gość Gosia 1 czerwcowa

Rekomendowane odpowiedzi

Emilusia dzięki, że się odezwałaś:)
Na wątku sierpniowych mam, na którym się też udzielam jest przyszła mama - o nicku Agosha, u której Maluszka stwierdzono obustronne poszerzenie miedniczek nerkowych. Bardzo się martwi. Napisałam, że u Nas -czerwcówek- też była taka sytuacja i wszystko skończyło się szczęśliwie (dobrze pamiętam, że wada Wam się cofnęła, prawda??). Ona na to odpisała: "Mamalina - a wiesz jak sie nazywa, jak do niej trafic? Chetnie bym porozmawiala :(".
Dlatego zaczęłam drążyć temat. Może zechciałabyś z nią pogadać?? Nie potrafiłam znaleźć Twojego profilu (musiałabym "pogrzebać" głębiej a nie mam na to czasu), więc podaję linka do jej profilu https://forum.parenting.pl/u/agosha
Dzięki jeszcze raz Tobie za odzew i reszcie dziewczyn za pomoc w namierzeniu Cię:)
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Twojej córci:*

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

Jasiuniu dziękuje odpowiedź, widzę wszystko robimy podobnie tyle że ją jeszcze nie robilam inhalacji i sciagam katarkiem. Chociaż ostatnio chyba kejt napisała,żeby nie ściągać i tak też zrobilam i katar szybciej uciekł☺narazie jest bez kataru...
Ja też ostatnio widziałam te wafle ale skusilam się na "pierwsze chrupiki" nastepnym razem kupie...

Odnośnik do komentarza

Milan też zajada te wafelki ryżowe hippa. Są jeszcze o smaku jagodowym. A najbardziej chyba lubimy pierwsze ciasteczka hippa, ale one dość twarde są i mimo, że on jest trzeci (teoretycznie powinnam się już przyzwyczaić) to mi serce staje, gdy się zadławi.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

Agnieszka, ja właśnie za radą Dziewczyn przestałam odciągać katar i też wydaje mi się, że tak jest chyba lepiej, szybciej przechodzi. Wcześniej zawsze odciągałam sopelkiem , Synek bronił się z całych sił, tak że oboje po takim zabiegu mieliśmy dość ;)

Mamalino, patrzyłam na te pierwsze buciki o których pisałaś, ale delikatnie mówiąc tanie nie są ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09ks0cawm9n.png

Odnośnik do komentarza

Emilusia jak teraz się zalogowałaś to podeślę tej dziewczynie linka do Twojego profilu:) Ale zrobię to jak odpalę kompa, bo teraz piszę z komórki.

Jasiuniu no trochę kosztują a i też są na stosunkowo krótko, bo stópka dziecka szybko rośnie. Ja dlatego czekam aż Milanek będzie potrafił chodzić sam i aż będziemy częściej na spacery chodzić na plac zabaw ze starszymi, to wtedy będzie miało to sens.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

Tak pisałyście o waflach to Klaudia lubi najzwyklejsze wafle ryżowo zbożowe (kupuje w Tesco albo netto). Chrupki to też uwielbia.
Co do przeziębienia to wczoraj byłam bezsilna. Tak nos zapchany że ani łyka nie wzięła , denerwowała się, płakała, Inhalacje nie pomogły, nasivin nie, mucafluid nie, dicortineff nie, roztwór wody morskiej sterimar też nie tyle co leciało z nosa ale dalej nie mogła pic, wysmarowałam pumo vap junior (żel rozgrzewający). Na kaloryferze miałam mokra pieluche pokropiona olbas. Witaminę C daje od stycznia codziennie po 5 kropli. Dziś postanowiłam ściągnąć katarkiem i taki zbity, gesty katar był że szok! Frida nie dałam rady ciągnąc. Dziś już o wiele lepiej, nawet pozwalała na katarek i fajne miny robiła.
Co do raczkowania to myślę że Klaudia będzie szybciej chodzić :P Po łóżeczku jakoś daje sobie rade i zaczyna puszczać rączkę jak stoi :)

monthly_2016_03/czerwcowe-fasolki_44688.jpg

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37df9hfo9e3dlt.png
http://www.suwaczki.com/tickers/iv09df9hhxfwzhxa.png

Odnośnik do komentarza

Witam dawno mnie tu nie bylo. Przypominam ze mam Lilianke ur 02.07.2015 miala byc czerwcówką. U nas 2 ząbek wychodzi, pełza po podlodze, siada sMa w 90% stoi trzymając sie za 1 rękę chodzi trzymane za dwie ręce mowi baba mama dada tata gaga, chetnie je obiadki ok 220gspi cale noce, kp na noc i 1 raz w dzien ( bardzo malo ok 3 min.) czy powinnam wprowadzic mm czy jak nie chce pic cyca tzn ze nie mm tez nie bedzie cgciala?

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37krhml13b4vxz.png

Odnośnik do komentarza

Witam; )
Mamalina jak się czujesz? Dają Ci coś maluchy odpocząć?
Tina również jestem pod wrażeniem, jak uczylas corcie korzystać z nocnika?
U nas duże postępy, mały raczkuje ekspresowo się przemieszcza; ) i zaczyna wstawać, ma 2 ząb i pije ze szklanki. Chodzi trzymany za raczki. Robi kosi kosi i papa.
Je już praktycznie wszystko (kanapki, kasze - jaglana, gryczana z sosem, klopsiki, kiełbaski) i oczywiście pierś.
Również od porodu nie przespalam całej nocy średnio co 3-4 godz się budzi.
Synuś waży 8 kg jest z tych szczuplejszych i ma 76 cm.
Dziewczyny Wasze maluchy mogą w ogóle nie raczkowac, tylko od razu zacząć chodzić.

http://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5ei6ibpnmb.png

Odnośnik do komentarza

Wg naszej rehabilitantki zasadniczo dzieci nie raczkują z 3 powodów : mają obniżone napięcie, są grube albo leniwe. U nas napięcie jest wzmożone, waga w normie, czyli wygląda na to, że kwalifikujemy się do tej ostatniej grupy :D.
Tak czy tak Synek pełza pięknie, z dupcią w górze -wygląda jak zawodowy saper :)
My papa jeszcze nie robimy, na razie uczę Synka przybijać piątkę i robić żółwika - całkiem nieźle nam to wychodzi ;)

Tina a próbowałaś wapno ? Wg znajomego aptekarza 2 razy dziennie po pół łyżeczki ładnie osusza nosek i likwiduje katar.

Nati.ol, kiedyś czytałam, że mm powinno się podawać dzieciom do ukończenia pierwszego roku życia a i drugim roku życia lekarze polecają podawanie mm.
Najlepiej poradź się swojego lekarza, ale mi się wydaje, że córcia powinna jeszcze pić mm.

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09ks0cawm9n.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, czy waszym maluszkom idą już zęby dwójki ?
My mamy 4 ząbki i od kilku dni Synek trzyma rączki cały czas w buzi. Udało mi się dziś pooglądać dziąsełka na górze i nic tam nie widziałam, ale na dole chyba jest kreseczka. Tylko tak sobie myślę, że chyba za wcześnie, 2 tygodnie temu dopiero górne jedynki się przebiły.

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09ks0cawm9n.png

Odnośnik do komentarza

Witam po dłuuuugiej przerwie :-)
Regularnie Was czytam ale jakoś nie mogłam zabrać się do napisania. Tym bardziej że nie mam doświadczenia jeśli chodzi o dzieci i żadnych interesujących porad ani informacji nie miałam.... tak w skrocie dla przypomnienia: Maksio urodził się 16.06 waga 4280 i 61 cm. Tetaz mamy ok 77 i waga ok. 10. Nie chorujemy, pięknie jemy mm i słoiczki i śpimy w nocy więc super.... ale też nie raczkujemy..... chyba też z tych b. leniwych ale chyba dlatego ze nie ma motywacji, tylko zamacha lapkami i rodzice go od razu noszą :-). Ale trzymany za rączki szybciutko biega za to, więc mysle ze chyba szybciej zacznie chodzić niż raczkować.... chociaż wydaje mi się ze jedną stopkę bardziej stawia na zewnątrz więc musze obserwować. Jest radosny i nie placze, robi kosi kosi i dużo już rozumie, podaje nam smoczka kiedy o niego poprosimy ale potem szybko zabiera i wkłada do buzi- super to wygląda. ale nic nie mówi tylko
wydaje te swoje dzwięki :-) No i myje sobie ząbki szczoteczką :-). I tu dochodzę wreszcie do powodu mojego dzisiejszego wpisu: Jasiuniu, to nie za wcześnie na następne ząbki. My mamy już 8 ząbkoow od ok. 2 tygodni :-). Pozdrowienia dla wszystkich Mam i Maluszków :-)

Odnośnik do komentarza

Go Cha jak to 8 ząbków!? ;my mamy tylko 2,dałabys nam przynajmniej 1☺
Nati ol ja bym nie przestawała podawać mleka,do 1 roku zycia dziecka powinno się je podawac.moja mała jest strasznym "cycoszkiem" ale wypija mleko modyfikowane także możesz spróbować ; i nawet te2 karmienia piersią są bardzo ważne, przedewszystkim dla odpornosci. zazdroszcze tych przespanych nocy☺
Justi muszę zapytać o te kiełbaski☺i klopsiki . To jakieś specjalne dla dzieci,czy mały podjada od was?
Jasiuniu super pewnie wygląda ten żółwik i piątka, może i ja spróbuje nauczyć ole.

Odnośnik do komentarza

Mamalina ja kupilam pierwsze ciasteczka orkiszowe i też są twarde. Mała za pierwszym razem zaczęła się lekko krztusic i narazie odpuszczamy, bo matka zawału prawie dostała.
Tina może faktycznie spróbuj z tym wapnem co radzi Jasiunia. Bo tak się mała męczy... My jak mieliśmy pierwszy katar to odkurzacz spał z nami w łóżku☺bez katarku nie dalabym rady, taki był gęsty ten katar. I śliczna ta twoja Klaudusia!

Odnośnik do komentarza

Migotko pamiętam jak niedawno pisalas że złapała cię grypa jelitowa.ja wczoraj miałam to samo,tylko u mnie wymioty były co chwila, nic nie moglam utrzymać w brzuchu,nawet wody. I tak się odwodnilam,że mąż zawiózł mnie na pogotowie i tam podali mi kroplowki. Dzisiaj już dużo lepiej,ale niestety mam mało pokarmu.mała płacze przy piersi....
podobno trzeba karmić piersią bo wtedy dziecko otrzymuje automatycznie przeciwciała. Ola narazie zdrowa, tylko kupki bardziej wodniste i daje jej więcej pic.. Mam nadzieje, że to po tych kroplowkach.
I dała tak popalic tacie w nocy że o 4 rano nawet jej nie słyszał że wstała☺musialam dać jej pierś bo by nie usunęła, a o 6 znowu pobudka,a tata nie do życia☺

Odnośnik do komentarza

Go cha ale super 8 ząbków! ; )
Agnieszko kupuję kiełbaski wiedeńskie dla dzieci Magdy Gessler; ) a klopsiki zrobiłam z mięsa mielonego ( mielilam lopatke ) za sos posłużył zblendowany pomidor; )
Dużo zdrowka Ci życzę! Ja też przechodziłem jednodniowa jelitowke, byłam tak wycienczona ze maz musiał mi dziecko podawać do karmienia bo nie byłam w stanie wstac. Wtedy też miałam mało mleka, ale na drugi dzień wszystko wróciło do normy

http://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5ei6ibpnmb.png

Odnośnik do komentarza

Go Cha, macie już 8 ząbków ? Dobrze, że napisałaś, muszę przyśpieszyć z odstawianiem Jasia od cyca. Już teraz przy tych 4 jak mu się czasami przyśnie przy karmieniu i ugryzie to mam dość, więcej ząbków moje biedne piersi mogą nie wytrzymać :)

Agnieszka, trzymajcie się i oby Ola zdrowa była i Ty szybko nabrała sił.
Ja na szczęście tylko raz się tak pochorowałam , co wziełam Synka na ręce to musiałam go odkładać i pędzić do łazienki. Tak biedny płakał cały dzień, że mi ochrypł i do lekarza z nim musiałam jechać :(

Patula, my na szczęście z gronkowcem nie mieliśmy styczności.

http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09ks0cawm9n.png

Odnośnik do komentarza

Chorującym życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Co do naszych 8 ząbków to dla mnie nie jest to uciążliwe bo cyckiem karmiłam krótko, jesteśmy na butli. Na szczęście z odpornością nie mamy problemów, czego się trochę obawialam, chorowaliśmy tylko raz w listopadzie po długiej podróży z gór i po przemarznięciu, ja i mały. Ale wracając do ząbków
muszę powiedzieć że jak czasami
dziabnie mnie w palca to do
przyjemnych nie należy, nie wiem
skąd u niemowlaków tyle siły :-). Na szczęście u nas ząbkowanie przechodzi w miarę spokojnie, czsem tylko widać że mu to przeszkadza bo się denerwuje i wszystko chce gryźć/drapać się. Słyszałam, choć nie wiem czy to prawda, że jak malec jest młodszy to łatwiej to przechodzi bo dziąsełka są jeszcze mięciutkie- u nas się sprawdza, ale i tak go podziwiam, że tak dzielnie to znosi. Ale zobaczcie to tylko potwierdza że dzieci w tym wieku się bardzo roznią i rozwijają swoim tepem. Jeden raczkuje, inny mówi a tu 8 ząbków :-). Musimy cierpliwie czekać. A Ty Agnieszka na Waszego własnego 3 ząbka:-)

Odnośnik do komentarza

Witam się ponownie, miło się czyta o postępach Waszych dzieciaczków. Mamalina gratuluję zdrowo rozwijającej się ciąży. Zgodzę się z Gochą ,że maluchy różnie się rozwijają, moja Lili nie ma ani jednego ząbka ale za to raczkuje, siada z klęczków, wstaje przy meblach chodzi przy nich i za dwie rączki, mówi mama, dada dziś było pierwsze tata, na słowo tyniu-tyniu kręci bioderkami jak zawodowa tancerka, no i jeszcze kosi-kosi, no-no, pa -pa. Tak więc chyba nie mogę wymagać żeby jeszcze do tego ząbki doszły, chociaż nie powiem zaczynam troszkę martwić się ich brakiem. Jasiuni dziękuje za radę z wapnem od wczoraj podaję, zobaczymy czy pomoże, Tina jestem pełna podziwu że już korzystacie z nocnika ,ja planuję zacząć po skończeniu roczku. Wszystkim chorującym maluszkom i ich mamom, życzę powrotu do zdrówka i pogody bardziej wiosennej.

Odnośnik do komentarza

Cześć:)

nati.ol jak najbardziej Twoja Lili powinna pić mm. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz czy będzie chciała, ale pewne jest, że powinna.
Tak jak pisze Jasiunia, nawet do 2 r.ż. mm powinno dziecko pić.

justi dziękuję, czuję się dobrze:) Czasem jeszcze mnie zamuli (a już teoretycznie nie powinno), ale to pikuś:) W nocy dzieciaki śpią dobrze (zazwyczaj raz wstaję zrobić mleko Milanowi, ale od jakichś 2 tygodni sam sobie trzyma butlę, więc tylko mu daję i idę dalej w kimono:)) a w dzień, jak "starsi" chodzą do przedszkola to odpoczywam jak Milan śpi (ma dwie drzemki z czego w ciągu jego jednej śpię), a jak nie chodzą, to też trochę poleguję (może trochę mało wychowawcze ale puszczam im bajkę - zazwyczaj disneya - i się kładę - czasem nawet się zdrzemnę).
Milan nie robi jeszcze papa (w sumie to ja go nie uczę, to skąd ma wiedzieć jak się robi:/), ostatnio zaczął się dzielić, np. ciasteczkiem i sprawia mu to frajdę:)

Powiem Wam, że przesłanie tego jest bardzo trafne:):
http://www.teksty.jeja.pl/238,zachowanie-matki-przy-kolejnych.html

Jasiunia pewnie, że Synkowi mogą iść już 2.

Go Cha mój synuś też z 16 czerwca. Urodził się w moje imieniny:) Milan urodził się troszkę mniejszy od Twojego Maksia, ale on też z tych dużych (przy porodzie miał 4060 g i 58 cm). Teraz już Was "przebija" - miesiąc temu miał 10,2 kg i 84 cm. Rodziłaś SN?

Agnieszka te orkiszowe z Rossmanna?? No, one też są twarde. Dziś pierwszy raz przy jedzeniu ciasteczka hippa, tak się Milan zakrztusił, że aż zwymiotował - widać taka reakcja obronna organizmu, żeby oddać to, co "przeszkadza". Ojojoj współczuję przedwczorajszego dnia:/ To miał tata przeprawę z Olą...

Agnieszka, justi ja też jednodniową przechodziłam. Rozmawiałam ostatnio z kuzynką, która jest przedszkolanką, i mówiła, że panował właśnie paskudny wirus połączenie jelitówki z anginą i myśmy się Nim wszyscy zarazili. Najpierw dzieci w przedszkolu, potem ja. Na końcu Milan i mąż, ale uniknęli wymiotów, mieli tylko biegunkę. No i katar i kaszel. Ja też byłam strasznie osłabiona - dobrze, że przyjechała moja mama i mi się zajęła dziećmi a ja mogłam spać i odpoczywać. Nie byłam w stanie prawie nic zrobić:/

Patula ja nie miałam.

MałgośRo dziękuję:)

A co do KATARKU - ja długo się przemóc nie mogłam - prawie 4 lata (jakoś przerażało mnie to, że podłącza się go do odkurzacza), ale podczas ostatniej infekcji się przemogłam (głównie ze względu na starszego syna, który już potrafił wydmuchać nos, ale ostatnio się "popsuł":) i go wciągał). Do tej pory sporadycznie używaliśmy gruszki, ale nieporównywalna jest z KATARKIEM. Także całe szczęście poszłam po rozum do głowy:)

Dziś byliśmy na wizycie - nic między nóżkami nie urosło, więc mój gin potwierdził dziewczynkę:) Bardzo się z mężem cieszymy - po wizycie przez ponad godzinę banany Nam z buzi nie schodziły:) Wszystko inne też ok. Rozmawiałam dziś z gin o wcześniejszym położeniu się do szpitala i ustaliliśmy, że około 10 dni przed terminem idę do szpitala. Pamiętacie, mój ekspresowy poród, jak z filmu? Obawiam się, że teraz mogłabym nie zdążyć dojechać do szpitala.

Miłosz ur. 13.07.2018 r., godz. 2.18, 3220 g, 55 cm
Gaja ur. 11.08.2016 r., godz. 8:20, 3530 g, 54 cm
Milan ur. 16.06.2015 r., godz. 4:35, 4060 g, 58 cm
Namir ur. 07.06.2013 r., godz. 16:35, 3650 g, 57 cm

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...