Skocz do zawartości
Forum

Październikowe fasolki


Kinga1982

Rekomendowane odpowiedzi

Karolina i inne mamy, które są już po- jak to jest z tym kontaktem skóra do skóry? Mieliśmy to omawiane na zajęciach w szkole, ale nie wiem w końcu jak to rzeczywiście wygląda- od razu po porodzie kładą dziecko na piersi i ono tak może leżeć przez 2 godz, czy zabierają je do wytarcia? Jak to jest w praktyce? Miałyście maluszki przez te pierwsze 2godziny cały czas na sobie, a dopiero później wycieranie, badania i ubieranie?

http://www.suwaczki.com/tickers/atdczbmhj00d5ze7.png

http://www.suwaczek.pl/cache/1a7d4356af.png

Odnośnik do komentarza

Witam was,

Zosia super że już w domku. Piotruś na bank szczęśliwy że ma mamę w domku a i siostrzyczkę też :) ciekawe czy nie będzie zazdrosny.

Ja dziś byłam na wizycie w szpitalu. Miałam USG, ale to takie aby tylko stwierdzić jak dziecko jest ułożone. Mała nadal jest głową do góry. Mam jeszcze dużo płynu owodniowego. Chcieli mnie namówić na próby przekręcania dziecka, że oni takie rzeczy tutaj robią nawet i dwa razy na dzień. Ale ja postanowiłam, że nie będę zmieniać zdania co chwilę. Podjęłam decyzję, że nie chcę jej przekręcać. Lekarz próbował mnie odwieść od decyzji o cesarce i powiem wam teraz że jak już sie zaparłam i jeszcze poczytałam co piszecie to zgłupiałam... Nie wiem co myśleć. Lekarz mówił że teraz to jeszcze byłoby bezpiecznie próba obrócenia małej ale już za tydzień dwa to będzie za późno...
W każdym razie ustalone, że jeśli dziecko się jeszcze przekręci (choć małe szanse) to będzie poród naturalny, a jeśli nie to na dzień dzisiejszy oni mi zabukowali cesarkę na za dwa tygodnie ale którego dnia to nie wiem, dopiero dostanę list z decyzją gdzie (nie koniecznie w moim szpitalu bo zależy czy będą miejsca choć ja zastrzegłam że tutaj wolę, choć zdaję sobie sprawę że jak nie będzie miejsca to inny szpital na obrzeżach Edynburga) i kiedy na dniach.

Też z jednej strony boję się porodu naturalnego ale chyba bardziej boję się w nim o moją miednicę i spojenie łonowe bo jak mam rozejście spojenia i w Polsce zalecaja przy tym cesarkę...to samo jeśli chodzi o obracanie dziecka w brzuchu...w Polsce tego już nie wykonują i teraz pytanie czy to tutaj są do przodu czy w Polsce...Niby Polscy lekarze są lepsi ale tu mają lepszy system i wydaje mi się że tu mają lepszych specjalistów, w końcu jak coś nowatorskiego to do Polski to dochodzi po wielu latach dopiero lub wcale...sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Też się obawiałam bólu przy próbie obracania małej, choć podobno to jest 3 razy po ok 45-60 sekund.
I teraz jak piszecie o tym że naturalnie lepiej...już nie wiem czy podjęłam słuszną decyzję.

Co do laktacji, też się zastanawiam nad herbatkami na laktację, ale obawiam się, że jakbym zaczęła pić i poród zacząłby się przed czasem cesarki a dziecko jest źle ułożone to nie wiem co by było, boję się aby tego nie przyspieszyć bo w mojej sytuacji muszę jak najszybciej trafić do szpitala gdyby zaczęły się skurcze lub wody odeszły.

Zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości i stracha jak to będzie itd bo już za dwa tygodnie może być po wszystkim i jakoś teraz dopiero zdałam sobie sprawę, że to zaraz i minie raz dwa. Dziś wkraczam w 38 tydzień, myślę jak to będzie ten świat powywracany do góry nogami, dziecko czy będzie płakać i marudzić, czy będę mieć pokarm i wystarczająco cierpliwości. 100 pytań do bez odpowiedzi...

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3elqekwr0.png

Odnośnik do komentarza

perlaaa-
ja pomimo tego, że boję się cesarki, boję się cewnika i wielu jeszcze rzeczy związanych z cc za żadne skarby nie zdecydowałabym się na podjęcie próby odwrócenia Olina w brzuchu.
Poczytałam trochę na temat tego odwracania i porodu pośladkowego i doszłam do wniosku, że nie będę ryzykować jego zdrowia, jest mnóstwo powikłań, więc wolę żeby one spadły na mnie, a nie na taką kruszynkę. Ja dam sobie radę mimo, iż wolałabym rodzić sn.

Zosia-
Piotruś to fajny chłopak, na pewno będzie bardzo kochał siostrzyczkę:) Ale pewnie bardzo się ucieszył, że Ty w końcu jesteś w domu :)

Martucha-
nie wiem jak to będzie teraz, ale z młodą to było tak, że była owinięta pępowiną i najpierw zabrali ja do wytarcia itd. potem położyli na brzuchu, szczerze to nie wiem na ile bo głupi jasiu działał :D Urodziłam o23.55 więc na noc mi jej nie dali. Dopiero rano przynieśli na pierwsze karmienie i już została :)

Odnośnik do komentarza

Perlaa ja myślę, że podjęłaś dobrą decyzję. Też chyba nie zdecydowałabym się na przekręcenie dziecka.Podobnie jak Karliczek uważam, że ja jakoś bym się przemęczyła po tej cesarce i wolałabym, żeby malutka uniknęła zagrożenia- nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć, więc może lepiej nie prowokować pewnych sytuacji.. A co do tego co lepsze cc czy sn- to ile kobiet, tyle opinii. Spójrz na Zosię- na drugi dzień była na nogach, Ty też przez całą ciążę byłaś aktywna, do końca pracowałaś, może nie będzie tak źle:)
Dziewczyny, mój tato jest niezawodny :D Po południu dzwonił zapytać jak się czuję, opowiedziałam mu o tej herbatce z liści malin i właśnie przyjechał z dostawą. Akurat mi się zaparzyła i popijam. Smaku to to nie ma, ale nie jest takie złe:) A można ją pić podczas karmienia piersią? Bo czytałam, że po porodzie pomaga na obkurczanie się macicy

http://www.suwaczki.com/tickers/atdczbmhj00d5ze7.png

http://www.suwaczek.pl/cache/1a7d4356af.png

Odnośnik do komentarza

Martucha tu nawet nie ma nic do gadania bo na drugi dzien trzeba byc na nogach i wszystko obrobić. Ja Wam powiem tak przeszlam juz duzo różnych operacji mam mega duży prog bólu ale z reka na sercu powiem rana boli bardzo i tyle.
Perlaa ja w Twojej sytuacji również wybralabym cc tak jak Karliczek pisze za duże ryzyko. I nie martw sie naprawde podjelas sluszna decyzje.
Tyszanka wiadomo kazdy przechodzi wszystko inaczej i nie jeden gorzej zniesie poród sn czy cc jednak cc to zawsze cc operacja. Wiadomo Ty to twarda babka jestes to raz dwa na nogach;)) ehh dalej nie draze tematu:)

Martucha pij pij oby pomoglo;))

http://suwaczki.maluchy.pl/li-69168.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-69169.png

Odnośnik do komentarza

Martucha, ja przy pierwszym porodzie dostalam malego od razu do przytulenia i cyca (choc nic tam nie lecialo, on sobie ssal ;-) i faktycznie tak lezelismy, dopiero pozniej go wazyli, mierzyli itd.
Co do cesarki, to opinie sa tak rozne, ze pewnie nie warto ich tu roztrzasac. Po pierwsze kazda kobieta inaczej wszystko przezyje, dla jednej sn bedzie mial meczace konsekwencje, dla drugiej cc to nic takiego. Ale powiedzcie, co w tym jest, ze tyle zamoznych, wyksztalconych kobiet ( czesto nawet takich wysnibowanych, jak np. moja znajoma co to tylko w szpitalu prywatnym mogla rodzic i tylko cc) decyduje sie na cc bez zadnych wskazan?? Poza tym, moja gin powiedziala, ze ona zadnego rozwiazania nie moze rekomendowac, ale ona miala dwie cesarki (z mrugnieciem oka ;-). O ci w tym chodzi w takim razie?

Odnośnik do komentarza

Tyszanka - boże jakie słodkie maleństwo!
Zosia - no super reakcja Piotrka! :) A przypomnij mi ile ma młody lat?

Ja się zgadzam z Iwą i resztą dziewczyn, dużo słyszałam o cc i sn. Chciałabym rodzić sn i mam nadzieję, że żadne komplikacje na ostatnią chwilę nie wyjdą. Zarówno moja siostra, jak i szwagierka raz rodziły cc a raz sn i obie chwalą sobie poród naturalny. CC to nic innego jak operacja. Osobiście bardziej boję się cesarki, ból przy naturalnym porodzie się zniesie w najgorszym razie zzo (chociaż tego też bym chciała uniknąć). A podawanie adrenaliny, duża blizna po rozcinaniu mięśni i powłok brzucha itp. - zwyczajnie tego bym się bała.

Tak chwalicie te herbatki na laktację, kurcze może zacznę popijać! Bo u mnie w cycach cisza. No chciałoby się odrobiny mleczkowego urodzaju jak u Iwy :D

Lecę piec marchewkowe :)

http://www.suwaczki.com/tickers/relg9vvjwkvy5nj3.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Hej Dziewczyny.
Korzystam z okazji że mąż zajmuje się synkiem i mam czas napisać :)

Wszystkim Mamom rozpakowanym Gratuluję :) Jakie śliczne macie dzieciątka ,cudeńka malutkie :D

Kobity które urodziły ...Miałyście z sobą w szpitalu coś czerwonego dla maleństwa by nikt uroku nie rzucił? Wierzycie w ten zabobon?

Karolina24
Jeśli chodzi o pępuszek to ja przy pierwszym dziecku używałam fioletu i to był błąd ;/ więc nie polecam. Położna polecała by nie zamaczać wodą .

Dziewczyny o jakich wy piszecie zastrzykach?po co one?od czego?

Cesarka- w pierwszej ciąży leżałam 2 tyg przed porodem w szpitalu. Zarzekałam się ze nie chcę CC. Przy rozwarciu 7 cm miałam kryzys :/ tak czy owak lekarz stwierdził zamartwice i poinformował mnie ze nie urodzę przez SN zdrowe dziecko. Więc zostało CC. Dziewczyny to tragedia. Znieczulenie w kręgosłup,nic nie czujesz od pasa w dół,po cesarce nie dostajesz dziecka,leżysz dobę bez ruchu,bez jedzenia,picia. Zakaz podnoszenia głowy. A głowa bolała mnie przez cały pobyt w szpitalu po CC. Poruszanie się jest bardzo bolesne. Jedną ręką trzymałam się męża drugą trzymałam brzuch. Kichnięcie,kaszlnięcie , śmiech sprawia ból. Przez długi czas chodziłam zgarbiona ,obolała. Mieszkam w domu pietrowym, chodzenie do łazienki na dłó to męka pańska. Teraz mam bliznę,której pod bikini nie widać. Ale cały czas mam wrażenie że dół mego ciała jest odcięty od góry. Ponadto po cesarce jest trudniej zrzucić to co przybrało się w ciąży.
Więc jeśli jeśli ciąża nie była by zagrożona, i nie było by wskazań do CC miałabym dobrowolnie wybierać wybrałabym Sn a nie CC.

Teraz zas boję się ze nie pozwolą mi rodzic naturalnie ;/ ze znowu będzie CC.Jak wtedy pogodzę opiekę nad dwulatkiem i opiekę nad malutką. Tym Bardziej że mój synek uwielbia tulić się do mnie przed każdym snem i zawsze jak ma na to ochotę. Jak jemu przetłumaczyć że boli że rana że nie wolno?? Bardzo mnie to martwi że poczuję on się odrzucony przeze mnie.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgeqcc8wht.png

Odnośnik do komentarza

Dziękuję dziewczyny za wsparcie. Na prawdę jeszcze dopóki nie poszło to w obieg jeśli chodzi o tę cesarkę to byłam pewna,a lekarz trochę mnie zmieszał bo on nie widzi przeciwskazań do obracania dziecka...
Chaotic a ty coś wiesz jak to się w Polsce odbywa? szczerze ja słyszałam że nie robią już tego w Polsce ale może ze złego źródła czerpałam wiedzę.
Martucha i Karliczek też sądzę że mace rację, że lepiej samemu ponieść te brzemię niż na maluszka znosić, ja na prawdę boję się że coś niekontrolowanego mogłoby się stać w macicy podczas tego procederu ale i bólu też bo myślę że musi to boleć i to dość bardzo...
Mam taką nadzieję, że moja decyzja była słuszna, a jak mała się obróci to po prostu uznam że tak miało być.
Już dziś mi lekarz zapowiedział, że w tym wypadku po cesarce zostaje się w szpitalu 3 dni.
No to teraz zaczniemy się szykować na przyjęcie małej. Łóżeczko rozkładamy już w ten weekend, dziś piorę ostatnią partię ciuszków co podokupowałam i będziemy odliczać i czekać na datę porodu.

A jak sądzicie o tych herbatkach laktacyjnych w moim przypadku? zalecacie picie, czy może ze dwa dni może dzień przed?

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3elqekwr0.png

Odnośnik do komentarza

Masz rację Pysiak :)

A co do twojej nogi to myślę że wygląda to na rwę kulszową. Masz taki rwący ból w pośladku lub gdzieś promieniuje? też miałam kilka objawów rwy w ciąży i szczerze powiem że zdziwiłam się bo troszkę to inaczej się odczuwa niż normalnie, ale też jest problem z podniesieniem nogi a jak leżysz na plecach to bioder całkiem lub z tej jednaj strony. Możesz sprawdzić robiąc test: leżysz na plecach i ktoś niech położy swoje dłonie pod twoje pięty, postaraj się unieść prostą jedną nogę. Jeśli wywierasz opór na drugą nogę-piętę co wyczuje osoba i masz problem z uniesieniem tej nogi to jest to rwa.

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3elqekwr0.png

Odnośnik do komentarza

Perlaa - Nie denerwuj się niepotrzebnie. Obracanie dziecka nie jest zbyt rozsądne i raczej się od niego odchodzi, w stanach zjednoczonych się je stosuje też, ale już coraz rzadziej. W trakcie obrotu może wystąpić wiele problemów z dzieckiem, więc lepiej ryzykować cc, niż igrać z bezpieczeństwem Maleństwa. Ja nie chcę cesarki, ale wiem, że nie ryzykuje bezpieczeństwem Maleństwa, co najwyżej swoim (w przypadku tego rozejścia spojenia). Bezpieczeństwo Malucha najważniejsze. Bardzo dobrą i rozsądną decyzję podjęłaś z tym nie zgodzeniem się na obrót. Głowa do góry :)
Co do herbatek laktacyjnych, można je pić ile wlezie (czyli tyle ile pisze na opakowaniu) bo nie ma szans by przyśpieszyły poród. Nawet herbata z liści malin tego nie zrobi, ułatwi co najwyżej czynność skurczową macicy jak już dojdzie co do czego.

Pysiak - potwierdzam to co pisze Perlaa to może być rwa kulszowa.

http://www.suwaczki.com/tickers/relghdge0gdslw8c.png

Odnośnik do komentarza

Pysiak tak sądzę, że jeśli ci promieniuje to wygląda to na rwę. Normalnie bym zaleciła ogrzewanie i trzymanie pleców w ciepełku, bo nerw kulszowy (z którym to zapewne jest problemem ) lubi ciepełko, ale w ciąży to jest ucisk. Możesz spróbować w miejsce bólu przyłożyć jakiś termofor i jeśli pomaga to powtarzaj. Choć w ciąży to może być różnie, może też pomóc lub nie :)

http://www.suwaczki.com/tickers/ug37uay3elqekwr0.png

Odnośnik do komentarza

Hej kobietki!
Jak rano pisałam- źle się czuję cały dzień z małymi przerwami...
Trochę się niepokoję, bo od wczoraj bez przerwy nocnej mam opuchnięte dłonie i nogi aż do kolan!!! ciśnienie mam narazie dobre, rano sprawdzę jeszcze raz i zważę się bowiem mam obawy co do rozwijającego się stanu przedrzucawkowego...?! obrzęki mam od lipca po raz pierwszy w tej ciąży - w poprzednich nigdy nie miałam!!! Dlatego tak się zaniepokoiłam...A wizyta dopiero za tydzień w czwartek! Co o tym myślicie - mam się czym przejmować???

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqgqrhq3xfb.png

http://www.suwaczki.com/tickers/211x20mmkyx9hbzv.png

Odnośnik do komentarza

Hej! Widzę że tylko ja tu nie śpię znowu...
Masz rację Mirisz - chyba dziś pojadę do lekarza mojego i pewnie do szpitala jak go znam...od 4 nie śpię, poszłam się wykąpać, zważyłam się przy okazji o chyba 1,5 kg na plus albo i więcej będzie przez tydzień... Niby to nie jest aż tak dużo, no ale te obrzęki wcale nie znikają i cały czas mam poduchy w dłoniach i nogach aż do kolan... Lepiej rzeczywiście to sprawdzić choć mi to nie na rękę bo mam na dziś tyle ważnych spraw do załatwienia no i weekend się zaczyna akurat :-( już sama nie wiem ale odezwę się jak będę po wizycie... Buziaki

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09vcqgqrhq3xfb.png

http://www.suwaczki.com/tickers/211x20mmkyx9hbzv.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...