Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Wzmocnij odporność swojego dziecka"

Rekomendowane odpowiedzi

Synek właśnie skończył 9 miesięcy i jeszcze nawet nie był przeziębiony. Przede wszystkim Staram się go nie przegrzewać - kaloryfery w mieszkaniu są zakręcone a młody śmiga w krótkim rękawku i rajstopkach co w zupełności wystarcza. No chyba, że jest jakoś ekstremalnie zimno to wtedy albo kaloryfer idzie w ruch albo nakładamy koszulkę - nie zrobimy przecież Syberii ;)
Chodzimy też często na spacery - bez wzgędu czy siąpi deszczyk, czy wieje wiaterek, słoneczko oczywiśnie tylko nas zachęca. Jedyne co nas powstrzymuje to wielka ulewa, straszny wicher albo mróz i śnieg.
Wiktorek oczywiśnie dostaje też do picia soczek malinowy własnoręcznie robiony przez babcię, do tego zupki warzywne własnoręcznie gotowane przez mamę :) Przesypia też całe noce i ma dodatkowo kilka drzemek w dzień co też wzmacnia odpowiednio jego odporność.
A - i co najważniejsze - po każdym posiłku dokładnie muszę małemu wytrzeć język który wyciąga aż do brody. Bez tego - awantura murowana! W końcu higiena to podstawa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby moja córeczka nie chorowała, wzmiacniam jej odporność przez ruch na świerzym powietrzu. Wychodzimy na spacery w każdą pogodę. Deszcz, śnieg, wiatr, upał... Ubieramy się odpowiednio do pogody i idziemy. Najpierw rano do przedszkola, po południu wracamy, jak mamy wolne to wychodzimy na dwór albo idziemy na spacer. Nie ma, ża nam się nie chce, bo nam się zawsze chce, bo RUCH TO ZDROWIE. I póki co nie chorujemy.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My nie chorujemy
Bo zasad mamy pilnujemy
Dobrze wiedzą małe zuchy
Że spacer potrzebny nawet gdy na dworze pluchy
Wiaterku i chłodu też się nie boimy
Na spacerki codziennie wychodzimy
Czapeczka, szaliczek , kurteczka
Chodzimy jak cebuleczka
Nigdy się nie przegrzewamy
Odpowiednią temperaturę mamy
Sposobów Babci też nie brakuje
Bo mama cebule i czosnek kupuje
Kwaśna cytrynka, do herbatki wędruje
Trochę miodu smak jej uratuje
Owoce , warzywa zjadamy
Dzięki nim witaminki mamy
Gdy wszystkie mamy będą tych zasad przestrzegały
To dzieci znaczniej mniej by chorowały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzmacniamy odporność dzięki długim spacerom.Jak na zdjęciu nie przeszkadza nam słota, wiatr czy brak pogody. Jedynie ostry mróz i silny wiatr pozbawia nas spaceru. Dzięki niemu organizm dotlenia się, i przyzwyczaja do zmian temperatur a to wzmacnia układ immunologiczny Kacperka. Zabawy na świeżym powietrzu to nie tylko radość ale i zdrowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina S.

Odporność mojego dziecka wzmacniam jedynie naturalnymi sposobami takimi jak, jedzenie zdrowych, naturalnych warzyw i owoców. Od najmłodszych lat stosuję hartowanie mojego malucha. Kolejną sprawą jest to, ze nie przegrzewam dziecka- co znacznie zwiększa jego odporność!! Oczywiście ubieramy się na tzw." cebulkę" warstwowo. Codziennie w ciepłe dni wychodzimy na spacer, staram się aby maluch spał na świeżym powietrzu w dzień.;) Dbam o to aby moja pociecha była aktywna, bawiła się w parku:) Chce żeby miała mnóstwo emocji, dużo śmiechu. Gdy jednak złapie nas przeziębienie naturalnymi domowymi syropkami zwalczamy je w mig.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weroniczka jest dzieckiem które mało choruje, nie wiem do końca ale to chyba zasługa tego że w naszym jadłospisie królują owoce i warzywa w tym królowa Cebula, książę Czosnek, księżniczka Cytryna, Pani Kiszona Kapusta i nie wspomnę o jej mężu Ogórek Kiszony.Są to chyba warzywa i owoce które chronią nasz układ przez składniki witaminowe jak wit. C której dziecko powinno otrzymywać aby nie być chorym.Córcia tak bardzo lubi te produkty że nie martwię się o jej zdrowie ani o to że nie będzie chciała jeść wręcz przeciwnie Ona sobie nie wyobraża dnia bez Cebulki i Cytryny oraz Kiszonej kapustki, ot taki mały Jadek z niej :)


Mój Blog http://57-402.blogspot.com/

http://cap41.caption.it/12209/captionit2154523123D32.jpg http://s2.pierwszezabki.pl/036/0360309612.png?6042
http://s2.suwaczek.com/201004191565.png
http://s5.suwaczek.com/20090725580117.png :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam;)
1.Witamina C raz dziennie;)
2.Tran;)
3.Owoce i warzywa;)
4.Dieta;)
5.Hartowanie:)
6.Świerze powietrze w pokoju;)
7.Herbatka z dziką różą oraz z cytryną;)
8.Ubranie według pogody;)
9.Higiena;)
10.Brak kontaktu z osobami chorymi;)

monthly_2013_11/konkurs-wzmocnij-odpornosc-swojego-dziecka_5417.jpg

monthly_2013_11/konkurs-wzmocnij-odpornosc-swojego-dziecka_5418.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na wzmocnienie odporności sposób mamy –
codziennie ochoczo tran popijamy.
Cebuli i czosnku w kuchni również nie unikam,
dlatego obca jest nam grypa.
Jadać owoce i warzywa staramy się codzienne.
Potrawy bogate w cynk również jemy niezmiennie.
Czy świeci słońce, czy pada deszcz -
na spacer ochoczo maszerujemy też.
Ruch endorfiny bowiem stymuluje,
przez co człowiek rzadziej choruje.
Na wakacjach klimat zmieniamy -
nad morzem płuca swe dotleniamy.
Po plaży często sobie wędrujemy,
nogi w zimnej wodzie hartujemy.
Unikanie stresu - to również istotne założenie,
zwłaszcza, gdy odporność to nasze marzenie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mamaMili

By wzmacniać odporność mojego dziecka,staram sie utrzymywać je na aktywnych obrotach-czyli w ruchu,zabawie,na świerzym powietrzu w odpowiednim do temperatury ubranku,a aby to było możliwe wiadomo-zdrówko nienaganne musi być..czyli przez cały rok jemy dużo warzyw,owoców,soków i przetworów ze zdrowych składników które sami w lecie zebraliśmy..np herbatki z sokami z malin,mniam!buraczki do obiadu...a to wszystko wspomagamy dodatkowymi witaminkami w formie apteczno-farmaceutycznej-dziecko pije tran i je witaminki wspomagające.Lecz jednak nie przesadzam,przyznam szczerze że córa nigdy nic cieżkiego nie załapała-raz miała katar 3 dni,przez co potem pierwszy wirus baaardzo cieżko przechodziła,wiec nie stroniłam od jej kontaktu z przeziebionymi lekko dziećmi..dzieki temu gdy sie zaraziła raz potem sie uodporniła i łagodniej przechodziła..więc bakterie też wspomagają w wyrobieniu pewnej odporności(lekarz mi potwierdził tę teorię :))Najlepszym sposobem na wzmocnienie odporności jest zdrowy tryb życia i odżywianie a nie nadopiekuńcza troskliwość i przesadzanie..przesadzanie pozostawmy do ogródka na wiosnę kwiatów;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamy swój Alfabet Odporności :)
A – jak aktywność fizyczna, która jest podstawą dobrego zdrowia.
B – jak bieganie – po łąkach latem a zimą po ośnieżonych stokach,
C – jak witaminka C – dla moich dzieci to podstawa ochrony przed przeziębieniem i niechcianym katarem,
D – jak dieta, bogata w owoce i błonnik,
E – jak ekologiczne produkty, czyli uważne czytanie etykiet,
F – jak fala morska czyli „łapanie jodu” na nadmorskiej plaży latem,
G – jak gotowanie na parze, czyli takie, by uciekło z pożywienia jak najmniej witamin,
H – jak higiena, żeby zarazki i bakterie nie miały łatwego wstępu do naszych organizmów,
J – jak jabłka, które uwielbiamy,
K – jak kiszona kapusta, również bogate źródło witaminy C
M – jak miłość, którą sobie okazujemy a wiadomo, że hormony szczęścia podnoszą odporność
N – jak nogi, czyli podstawowy „środek transportu na krótkich dystansach”,
O – jak optymizm, czyli uśmiech na co dzień,
P – jak powietrze, czyli częste wietrzenie pomieszczeń tak, by zdrowe, wiejskie powietrze do domu wpływało,
R – jak ryby, bo zawierają dużo dobroczynnych kwasów tłuszczowych,
S – jak sport w wersji „light” czyli np. gra w badminton latem,
T – jak temperatura odpowiednia czyli ubieranie się na cebulkę i nie przegrzewanie organizmu,
W – jak wycieczki rodzinne czyli odrobina ruchu dla całej rodziny
Z – jak zdrowe odżywianie czyli używanie produktów najchętniej z własnego ogródka :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że do niedawna leczyłam się tylko i wyłącznie za pomocą leków, daleka także byłam od wzmacniania odporności domowymi sposobami.

To się jednak niedawno zmieniło, bo odkąd jestem mamą muszę jakoś przygotowywać synka do przetrwania w miarę bez chorób tych newralgicznych miesięcy jesienno-zimowych. Przy okazji także ja i mąż troszkę się wzmacniamy. Synek ma teraz 2 latka, więc nie podaję mu żadnych wzmacniaczy w formie leków, bo wiem, że sam powinien budować swoją odporność, a nie przyzwyczajać organizm do sztucznych suplementów. Przede wszystkim codziennie pijemy wodę z sokiem malinowym albo sokiem z czarnych winogron i cytryną. Nie są to żadne kupne, pełne chemii syropy, tylko zrobione przeze mnie jesienią, właśnie w tym celu.

Po drugie co 2-3 dni podaję synkowi plasterek cebuli - do obiadku, serka, kanapki. Cebula działa niemalże jak antybiotyk i jest bardzo dobra w alce z chorobą czy też w profilaktyce. Sami jemy zamiennie - czasem cebulę, czasem czosnek, synek jednak na czosnek jest jeszcze za mały.

W naszym jadłospisie codziennie jest też owoc- jabłko, gruszka, a teraz często kiwi, bo jest to bomba witaminowa! Ma więcej witaminy C niż tak popularne cytrusy.

Poza wzmacnianiem odporności za pomocą żywienia myślę, że także ważne jest powietrze. Staram się z synkiem wychodzić na dwór, chociaż na tą godzinkę dziennie (zimą), choć nie powiem żebym była jakąś fanatyczką, bez przesady. Jak jest pogoda taka jak dziś - ulice płyną, a cały dzień pada deszcz to sobie daruję, bo ani w tym nic przyjemnego, ani nie jestem wcale pewna czy by na pewno taki spacer był korzystny dla jego zdrowia.

Za to obowiązkowo przed pójściem spać wietrzymy porządnie sypialnię, kaloryfer mamy zakręcony i generalnie w sypialni mamy chłodniej niż w reszcie mieszkania. Jak dla mnie ciut za chłodno, ale dzięki temu przyjemnie się wsunąć pod kołderkę, a i oddycha się przyjemniej. Specjalnym termometrem kontroluję w sypialni temperaturę i wilgotność i dbam by były w tym najkorzystniejszym przedziale.

Póki co stosując takie profilaktyczne środki na poprawienie odporności na szczęście udało nam się przetrwać już i jesień i zimę i do tej pory żadne grypsko nas nie powaliło :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość oaneta2

u nas w rodzince stosuje metodę-- przede wszystkim u dziecka--
kroje duży plaster cytryny i wyciskam z niej sok do kubka, dodaje do tego miód ale nie taki najtańszy byle jaki tylko szukam i czytam w necie o jakiś lepszy i zalewam przegotowana letnia woda i podaje córce w pierwszych oznakach przeziębienia dwa razy dziennie po jakies 100 ml ( ja podaje jej w strzykawce dużej bo dla niej to wtedy swietna zabawa) a oprocz tego podaje co jakis czas doraźnie ;-) u mnie sprawdzone ;-)

A po za tym u mnie córka jest zahartowana więc mi tak często nie choruje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas w rodzince stosuje metodę-- przede wszystkim u dziecka--
kroje duży plaster cytryny i wyciskam z niej sok do kubka, dodaje do tego miód ale nie taki najtańszy byle jaki tylko szukam i czytam w necie o jakiś lepszy i zalewam przegotowana letnia woda i podaje córce w pierwszych oznakach przeziębienia dwa razy dziennie po jakies 100 ml ( ja podaje jej w strzykawce dużej bo dla niej to wtedy swietna zabawa) a oprocz tego podaje co jakis czas doraźnie ;-) u mnie sprawdzone ;-)

A po za tym u mnie córka jest zahartowana więc mi tak często nie choruje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zasady na wzmocnienie odporności córeczki:
- bez ciepłego i zdrowego śniadania nie ruszamy się z domu
- korzystamy ze wszystkich uroków pogody, nawet w czasie deszczu na dworze dzieci się nie nudzą
- cebuli i czosnku dzieci się nie boją, wystarczy dodawać do posiłków, wzbogacają smak i.. podnoszą odporność
- miodek to najzdrowsza słodkość na świecie,wie o tym nawet Kubuś Puchatek
- ubieramy się stosownie do pogody, dzieci dużo biegają więc nie musimy ich opatulać i przegrzewać!
W odpornym ciele zadowolone dziecko!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najwięksi mędrcy wciąż główkowali,
nad odpornością debatowali,
a rozwiązanie tej zagadki zna każda mamusia:
jeśli tylko możesz, DAJ DZIECKU CYCUSIA! ;-)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Justyna Wierzchowska

Moja córka ma 6 miesięcy i jest karmiona mlekiem modyfikowanym ponieważ nie mogłam karmić piersią wzmacniam jej odporność przede wszystkim codziennymi spacerami, wietrzeniem mieszkania, nieprzegrzewanie, obniżanie temperatury w pokoju do spania. Przy rozszerzaniu diety kupuję produkty jak najmniej słodzone, ekologiczne, daję do picia wodę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śniadanie szybki koktajl owocowy (przeważnie banan+mleko).
Drugie śniadanie w przedszkolu
Obiad w przedszkolu
Podwieczorek Coś słodkiego do kawy -zbożowej z mlekiem czyli sałatka owocowa z jogurtem posypana tartą gorzką czekoladą
Kolacja -zupa mleczna z miodem +herbata z imbirem

Odporność =
*regularne pełnowartościowe posiłki
*duuużo owoców
* imbir do wszystkiego
*naturalne przyprawy w posiłkach (goździki, czosnek, cebula, imbir)
* jeśli już słodycz to miód naturalny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wieśka

stosujemy kilka zasad-zjadamy multum owoców i warzyw nie boimy się aury codziennie godzinny spacer pijemy wodę z miodem i smarujemy się jodem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas o odporność dba się przez cały rok,to przez lato pracujemy nad tym aby na jesień nie brakowało nam zdrowia i energii.Hartowanie nigdy się nie przegrzewamy czasami lepiej jest troszkę zmarznąć niż organizm.Dotlenianie i ruch na świeżym powietrzu ,dbamy o to na co dzień pół godzinny spacer to codzienny rytuał ,dziecko lepiej się rozwija ma lepszy apetyt i lepiej śpi.
Jednak kiedy już dopadnie nas chorubsko to nasza spiżarka po brzegi wypełniona jest cudownymi eliksirami.Całe lato pracujemy jak mrówki w pocie czoła aby jesienią i zimą móc delektować się darami natury.Mamy specyfiki na każdą dolegliwość:
Sok z malin na osłabienie organizmu,kiedy dopada nas katar i chrypkę dostajemy,sok z malinek z herbatką pijemy.Cudowny eliksir i cuda robi w mig każde dziecko postawi na nogi.
Gdy zaś malinka nas zawodzi z pomocą miód od pszczółek przychodzi.Słodki specyfik prosto z ula zawsze pomaga i nie uczula.
Żołądek z nim czasem też problemy mamy ale w spiżarce sok z jagód leśnych trzymamy.Przez lato do lasu się chadzało i słodkie jagódki się zbierało.
By teraz mym dzieciom pomagały bo ich żołądek jest jeszcze mały.
Co my w spiżarce jeszcze mamy soczek z aronii posiadamy świetny na wiele dolegliwości gdy boli serce i łamią kości.
Ponadto same witaminy soki z truskawek i ostrężyny kompoty ze śliw i czereśni już sama nie wiem co się tam mieści.W każdym bądź razie zapasy mamy i to właśnie z nimi o odporność dbamy.

monthly_2013_11/konkurs-wzmocnij-odpornosc-swojego-dziecka_5580.jpg


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość natusia1989

Odporność swojego dziecka wzmacniam babcinymi sposobami gdyż są to najzdrowsze i sprawdzone sposoby m.in. podaję herbatkę z cytrynką, syrop z cebuli i codziennie dostarczam dzienną porcję owoców i warzyw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzmacniam odporność syna poprzez podawanie posiłków i deserów bogatych w witaminy !!Posiłki te są podane z finezją ,tak aby zachęcić mojego syna do konsumpcji bo pamiętajmy że zdrowie jest na talerzu!!
zdjęcia poniżej

monthly_2013_11/konkurs-wzmocnij-odpornosc-swojego-dziecka_5656.jpg

monthly_2013_11/konkurs-wzmocnij-odpornosc-swojego-dziecka_5657.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Dziś wiaterek, kropi trochę,
więc nie wychodź w taką słotę"
- radzi ciocia i teściowa,
ale mama rady chowa
do kieszeni wszystkie takie,
i na dworek, hyc z dzieciakiem,
gdyż wie, jaka jest metoda,
która odporności doda.
Oprócz tego dobra dieta
(świat słodyczy niech poczeka),
prebiotyki i warzywa,
kasza,owoc oraz ryba,
mleczko z piersi, mycie rąk,
zdrowy sen i radość w krąg!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia Fabrowska

Ja wzmacniam odporność mojego 11-miesięcznego synka podając mu witaminę d i mleko bebiko eegularnie oraz robię mu różne owocowe cherbatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...