Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość anna_:)

Ślub, wesele... Jak zaplanować, o czym pamiętać?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość anna_:)

Proszę o jakieś wsparcie co do planowania wesela. Mam liste gości planowaną na 80 osób z tego mam cichą nadzieje że się pare osób rozmyśli bo finansowo chyba umrę :uff2:
Jak u was to wyglądało ile kosztowało bo to ważne :36_3_19:
Planowane wesele na przyszły rok albo w wakacje (lipiec - sierpień) lub grudzień (Święta Bożego Narodzenia). To wszystko też ważne dla mnie bo jak wiadomo w święta to każdy ma wydatki ogromne a tu jeszcze czyjeś wesele (no nie bardzo), lato chyba lepsze.
Piszcie co mieliście na stołach może jakieś zdjęcia sukienek slubnych, stołów ozdobionych, fryzur waszych, tortów. Co się opłaca zamawiać a co jest zupełnym fiaskiem w waszej opini.
A może ktoś też planuje wesele i sam chciał by się dołączyć do rozmowy.
Zapraszam.

Ja wyszukałam takie zdjęcia sukienek:
z pierwszej podoba mi się dolna część a z drugiej górna.http://m.forum.parenting.pl/attachment/5/0/2/4/91785.jpghttp://m.forum.parenting.pl/attachment/5/0/2/4/91786.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

A i jeszcze jedno mam dziecko i nie bardzo bym chciała welon, w końcu o czymś to świadczy a ja dziewicą to już raczej nie jestem :) I zastanawiam się nad kolorem berzowym a nie białym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu a wesele w restauracji czy w jakimś innym miejscu? Ślub cywilny czy kościelny (konkordatowy)?


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna_:)
A i jeszcze jedno mam dziecko i nie bardzo bym chciała welon, w końcu o czymś to świadczy a ja dziewicą to już raczej nie jestem :) I zastanawiam się nad kolorem berzowym a nie białym.

he he, ja nie znam żadnej dziewczyny co by do ślubu szła będąc dziewicą, a welony to większość miała :D Wszystko zależy co ci się podoba, nie patrz na to co ludzie mówią, bo i tak wszystkim nie dogodzisz. To jest dzień twój i twojego narzeczonego i wam ma się wszystko podobać. Co do koloru i fasonu sukni, to najlepiej przeleć się po salonach ślubnych i przymierz różna modele, wtedy zobaczysz w czym się dobrze czujesz i ładnie wyglądasz.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

marzen@ ślub kościelny (konkordatowy), a wesele planuje w domu wczasowy tam miała moja siostra i było sporo miejsca, plac zabaw dla dzieci, duzy ogród, teren zamknięty więc nie ma obawy o dzieci. No i tanio wychodziło w sumie taniej niż hotele, pensjonaty czy restauracje i blisko domu. Noclegi w razie potrzeby też są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!
Fajnie, że założyłaś taki wątek bo ja właśnie też jestem w trakcie przygotowań do ślubu! Też bierzemy ślub konkordatowy już 29 września!!!
Z jednej strony nie mogę się doczekać a z drugiej jestem kłębkiem nerwów... Tata Julcia powiedział, że mi karton czegoś na uspokojenie kupi :lol:
U nas już prawie wszystko załatwione. Zostały zaproszenia (ale mamy już wybrane), tort, samochód, no i ciuchy... Właśnie na dniach idę suknie przymierzać :D


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od razu Ci mowie ze w Boze Narodzenie bedziesz miala wszystko 100 razy drozej wiec jesli koszty sa dla Ciebie wazne to odpuscilabym.

Ja bralam Ślub 2lata temu i placilam za wesele smieszne pieniadze - 93 zl od osoby (w tym owoce, ciasta, tort), sama mussialam dokupic tylko soki i alkohol. 1 dzien, bez poprawin. Z poprawinami bylo ok 110zl. Ale tak tanio to juz chyba nigdzie nie znajdziesz. To byla wyjatkowo tania sala, wtedy normalne ceny to minimum 150 zl byly.

I sale lepiej zamawiaj juz, bo moze sie okazac ze nie ma terminow. Niektore sale na 2-3 lata w przód maja poblokowane terminy.

Krolowa angielska nie stresuj sie, nie ma czym:) To bardzo przyjemny dzien.


Zapraszam na bloga: www.szczescie-mamy.blogspot.com
Wszystko dla mamy i jej niesfornego szkraba.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflouqfjnwhv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniu to tak jak Beatka pisze, salę rezerwuj jak najszybciej. Dobra orkiestrę, fotografa, kamerzystę i termin w kościele też trzeba rezerwować wcześniej, bo im później tym trudniej o dobrego fachowca :) Dowiedz się w tym domu wczasowym jaki koszt od osoby, co w tym masz: czy jest tort? Czy jest szampan na przywitanie gości, ciasta, szyszki? Czy sala będzie ubrana, czy sama o to musisz zadbać.
Jeśli chodzi o alkohol to zwyczajowo liczy się 1/2 l wódki na osobę, fajnie sprawdza się też bar z drinkami, szczególnie jeśli masz możliwość wynajęcia barmana (bo jeśli goście mają sobie sami drinki robić to połowę alkoholi z drink-baru ci zmarnują- wiem coś o tym)
Suknię zwykle trzeba zamówić najpóźniej 3 m-ce przed imprezą, żeby zdążyli uszyć, dopasować. Jak zbyt późno zaczniesz szukać to nie powybrzydzasz, tylko będziesz musiała brać to co jest, a czas jeszcze masz, więc do roboty :)
Aha i jeszcze fryzjer, wizażystka - też trzeba szybko rezerwować


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i dobrze przemysl kogo bierzesz na świadkow, bo my za slabo przemyslelismy i na 3 dni przed Ślubem musielismy zmieniac:/ Stresu tylko sie najdlismy niepotrzebnego. I przy okazji przez niedoszlego świadka musielismy zmieniac zespół. na 3 tygodnie przed weselem szukalismy zespolu. dzieki Bogu ze Slub bralismy w listopadzie i zespoly mialy wolne trminy bo inaczej chyba sami bysmy sobie spiewali.

I mozesz pomyslec nad kursem tanca. Nie wiem jaki tam poziom wasych umiejetnosci wyglada.
Piosenke na pierwszy taniec wybierz. ja mialam Beate Bartelik- Sen na pogdne dni
WRZUTA - Beata Bartelik - Sen Na Pogodne Dni - mp3
Mi sie osobiscie bardzo podoba utwór.

Zazdroszcze Wam ze macie przed soba Ślub. Ja bardzo milo wspominam swoje wesele:)


Zapraszam na bloga: www.szczescie-mamy.blogspot.com
Wszystko dla mamy i jej niesfornego szkraba.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflouqfjnwhv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tak potwierdzam, że te wszystkie sprawy trzeba sporo wcześniej rezerwować. My rezerwowaliśmy salę w lipcu i były terminy tylko na maj, wrzesień i październik w tym roku wolne!!! :36_11_1:
beata znam tę piosenkę! :) Orkiestrę już oczywiście mamy ale piosenki jeszcze nie wybraliśmy... Macie jeszcze jakieś propozycje?


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tak, kurs tańca to fajny pomysł, nie będziecie się stresować, że wam się nogi poplączą w pierwszym tańcu :D
I dobrze przemyślcie jak posadzić gości, żeby każdy był w miarę zadowolony. Winietki to super sprawa, unika się zamieszania i sytuacji, że dla kogoś braknie miejsca i bedzie musiał siedzieć pośród nieznajomych.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

krolowa angielska - no to gratulacje i ciesze się że nie jestem sama będe czekała na relacje z przygotowań i Twojego pieknego dnia i nocy :) Co do stresów to Cię rozumiem, moja rodzina jeszcze nie wie o planach a ja już sie denerwuje, martwie i jak rozmawiam o tym wszystkim z J. to głowa zaczyna boleć a On się śmieje i mówi że przesadzam z tymi emocjami. Tylko że wszystko jest przed nami, jeszcze nic nie załatwione i nie zaplanowane tak na 100%. A jeszcze mamy oboje dziadków wiekowych od 75 do 87 lat i chorują i to mnie najbardziej martwi.
Będe w PL gdzieś w sierpniu to pujde załatwiać sale i odwiedze księdza bo ciężko jeśli chodzi o nauki przed małżeńskie, no i tutaj powinnam odwiedzić Kościół Polski:36_11_1: bo sądze że będziemy potrzebować papierów od tutajszej parafi.
Co do nauki tańca ha ha ha obojgu się przydała by bo Jarek buja się jak manekin a ja też za zgrabnych ruchów nie mam - dobrze że o tym piszecie bo bym zapomniała że tam tańczyc będziemy :36_11_1:
co do świadków to chciała bym siostre ale ona teraz w maju rodzi a dzidzia by miała w tedy roczek - jeszcze się z nią dogadam i zobaczymy. A co do świadka to też nie wiem.

Moja córka by miała 3,5 roku i nie wie czy takie dzieci bierze się z sobą czy zamawia się opiekuna.

Co do wódki to skoro 1,5 na głowe to mi wychodzi 120 litrów :36_11_1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

mimo że zalożyłam ten wątek to i tak założe zeszyt i wszystko bede notować by nic mi z głowy nie wyleciało, no i po tym bede wiedziała co i jak które sprawy mam załatwione, które nie. By się nie okazało podczas ślubu że nie ma w aucie cukierków dla dzieci w razie bramy btak jak bylo z moją siostrą, dzieci zrobiły brame a ta w aucie tylko wódke miała i po obedzie ja leciałam do sklepu po słodycze bo dzieci były z koloni z tego osrodka gdzie bylo wesele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

A powiedzcie mi jak u was wyglądało zaangarzowanie waszych partnerów do tej całej ceremoni? Czy pomagali w załatwianiu wszystkiego, czy chętnie szli na rozmowy, nauki u księdza i czy bez "popychania" sami coś załatwiali i chetnie rozmawiali o wszystkisz detalach itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anna pol litra wodki na lebka (nie poltora). + wina, szampan (jesli sala nie zapewnia w cenie)
Moj maz zalatwial co trzeba ale wybory piosenek na pierwszy taniec czy na nagranie zostawil mi. Ja troche szalalam i juz rok wczesniej wybieralam piosenki na slubne nagranie:D Nie moglam sie doczekac i dlatego. Poza tym chcialam dobrze przemyslec sprawe i dobrze wybrac:)

zeszyt obowiazkowy. My tez mielismy. podliczaj sobie koszty zeby potem zdziwienia nie bylo i zeby nie zapomniec o niczym.

Wiesz juz jakie bedzie was auto wiozlo? Wynajmujecie czy ktos z rodziny bedzie wiozl?
Jesli wynajmujecie to dowiedz sie czy wypozyczalnia zapewnia dekoracje auta (i jaka) czy musiscie sami o to zadbac.

Poprawiny bedziecie miec?


Zapraszam na bloga: www.szczescie-mamy.blogspot.com
Wszystko dla mamy i jej niesfornego szkraba.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflouqfjnwhv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas to było tak, że decyzję o ślubie podjęliśmy w grudniu, w następnym roku w lutym zaczęliśmy przygotowania i na sierpień zdążyliśmy.
Co do alkoholu, to u nas raczej królowało wino - wódka mniej lubiana. Wódki było 0,5 na twarz a wina 1l. Wódy zostało pełno - do tej pory mamy chyba 4 butelki. Kwestię bram rozwiązaliśmy w taki sposób że wychodziłam z domu który wybudowali rodzice (kilka lat wcześniej) a nie z tego w którym mieszkaliśmy wcześniej przez długie lata, więc było gładko i bez przestojów - oczywiście w razie "W" wódka w aucie była.
samochód mieliśmy wynajęty i w firmie zleciliśmy wykonaie ściśle określonego przybrania (były tylko kwiatuszki i wstążeczki przy klamkach i tablica rejestracyjna 'młoda para').
Ja nie chciałam wesela, mąż też nie, ale obydwie mamy chciały bardzo (choć gdybym teraz zapytała jedną z nich, to by powiedziała, że ona nic takiego nei mówiła- no nic, c'est la vie), więc na zasadzie krakowskiego targu wesele było, ale bez orkiestry - mieliśmy dj'a. On też prowadził zabawę. Warto zaprosić kogoś, kto zrobi klimat na weselu -nam robiła ta firma i oni zrobili nam oświetlenie (rózne bajerki które się wyświetlały na parkiecie i ścianach podczas tańca) i taki dym co się snuł po podłodze - wyglądało bomba!
wesele robiliśmy w hotelu, i tam dostaliśmy propozycje przybrania stołu. Zdaliśmy się na fachowców. hotel też zaproponował nam tort - wygrzebię fotki i pokażę. hotel też zadbał o chlebek powitalny.
zasadniczo najdłużej musiałam czekać na sukienkę, bo 3 miesiące. i tutaj sobie nia żałowałam- ostatecznie w sukni tego rodzaju i całej oprawie występuje się raz ;)


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

co do auta to mamy plany jeszcze w tym roku kupić coś nowego więc raczej byśmy jechali swoim albo taty (on też w tym roku wymienia auto tylko on pewnie jakiego 2 latka kupi a my 4 latka więc Tata chyba nam swoje lepsze użyczy :36_6_5: ). Dekorować będe sama, w hurtowni zakupie kwiaty do kościoła więc auto przy okazji a jakieś bajery na magnes do auta kupie tutaj w UK bo widziała na ebay że są tanie i ładne.

Co do tej wódki to faktycznie lepiej to brzmi 0,5 l na głowe niż 1,5.

Mama zaproponowała dzisiaj by nasz ślub odbył się w marcu bo dziadkowie mają 60 lat pożycia małżeńskiego i zrobić takie 2 w 1. Kocham bardzo dziadków i chciałą bym tak zrobić ale nie jestem pewna czy to dobry pomysł. W kosciele były by składane dwie przysiego nasza i dziadków a po tem na weselu dali byśmy dziadką kwiaty jakiś kosz ze slodyczami no i wspólnie pobawili byśmy się. Sama nie wiem zwłaszcza że to by wszystko przyspieszyło w końcu to już za rok :36_6_5:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzen@
O tak, kurs tańca to fajny pomysł, nie będziecie się stresować, że wam się nogi poplączą w pierwszym tańcu :D
I dobrze przemyślcie jak posadzić gości, żeby każdy był w miarę zadowolony. Winietki to super sprawa, unika się zamieszania i sytuacji, że dla kogoś braknie miejsca i bedzie musiał siedzieć pośród nieznajomych.

dokładnie tak, winietki to świetne rozwiązanie:) ale trzeba pamiętać, że nie wszystkim się dogodzi i zawsze znajdzie się ktos nie zadowolony, ale jak pisze marzena, żeby wszyscy byli w miarę zadowoleni:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna_:)
co do auta to mamy plany jeszcze w tym roku kupić coś nowego więc raczej byśmy jechali swoim albo taty (on też w tym roku wymienia auto tylko on pewnie jakiego 2 latka kupi a my 4 latka więc Tata chyba nam swoje lepsze użyczy :36_6_5: ). Dekorować będe sama, w hurtowni zakupie kwiaty do kościoła więc auto przy okazji a jakieś bajery na magnes do auta kupie tutaj w UK bo widziała na ebay że są tanie i ładne.

Co do tej wódki to faktycznie lepiej to brzmi 0,5 l na głowe niż 1,5.

Mama zaproponowała dzisiaj by nasz ślub odbył się w marcu bo dziadkowie mają 60 lat pożycia małżeńskiego i zrobić takie 2 w 1. Kocham bardzo dziadków i chciałą bym tak zrobić ale nie jestem pewna czy to dobry pomysł. W kosciele były by składane dwie przysiego nasza i dziadków a po tem na weselu dali byśmy dziadką kwiaty jakiś kosz ze slodyczami no i wspólnie pobawili byśmy się. Sama nie wiem zwłaszcza że to by wszystko przyspieszyło w końcu to już za rok :36_6_5:

mnie osobiscie się podoba ten pomysł z dziadkami, ale to wy musicie byc do niego przekonani, trzeba przemyśleć pewne kwestie, np. jak to będzie z gośćmi, czy mają przyjść z podwójnymi prezentami dla Was i dla dziadków? to moze być trochę kłopotliwe...nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

Margeritka
marzen@
O tak, kurs tańca to fajny pomysł, nie będziecie się stresować, że wam się nogi poplączą w pierwszym tańcu :D
I dobrze przemyślcie jak posadzić gości, żeby każdy był w miarę zadowolony. Winietki to super sprawa, unika się zamieszania i sytuacji, że dla kogoś braknie miejsca i bedzie musiał siedzieć pośród nieznajomych.

dokładnie tak, winietki to świetne rozwiązanie:) ale trzeba pamiętać, że nie wszystkim się dogodzi i zawsze znajdzie się ktos nie zadowolony, ale jak pisze marzena, żeby wszyscy byli w miarę zadowoleni:)

U kuzynki były winetki, posadzona mnie przy stole z moją najbardziej nie lubianą kuzynką :36_19_2: ale tak super się bawiliśmy że nikomu nie przeszkadzało kto siedzi obok w końcu siedzi się przy stole do obiadu a po tem już tylko muzyka i tańce :) Też popieram winetki każdy zna swoje miejsce i się ludzie nie krzątają nie biegaja by zająć najlepsze miejsca :)
A co do dogadzania wszystkim... hyba jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził :gangsta:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

Margeritka z tego co znam swoich dziadków to by chciali zaprosić ze 3-5 osób dodatkowych ale mi to by bylo bez różnicy bo dziadek na pewno by się do tego dołożył a co do prezentów to pewnie jak zawsze cała rodzina się składa i dostaja jeden wspólny od wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna_:)
A powiedzcie mi jak u was wyglądało zaangarzowanie waszych partnerów do tej całej ceremoni? Czy pomagali w załatwianiu wszystkiego, czy chętnie szli na rozmowy, nauki u księdza i czy bez "popychania" sami coś załatwiali i chetnie rozmawiali o wszystkisz detalach itp

Mój sam się garnął :) cale szczęście, ale mieliśmy jasny podział na babskie i męskie sprawy ;) Męskie, to auto, alkohol, logistyczne rozplanowanie wszystkiego i zebrnaie gości, teść załatwił ze swojego klubu motocyklowego jeszcze 20 motocyklistów na głośnych chopperach :)
Do damskich, czyli do mnie, należała decyzja co do dekoracji, kwiatów, ja znalazłam miejsce dla swoich gości. Nie każ swojemu facetowi zajmować się dekoracjami, on i tak połowy słów nie rozumie ;) Detale dla niego typu spinki, fular i kapelusz, też ja najpierw poszukałam, ale dlatego, że miałam więcej czasu. Tak to chętnie bardzo w tym wszystkim uczestniczył.
Przy czym zaznaczam i polecam, my mieliśmy organizatorkę, cudowną kobietkę, dzięki, której zaoszczędziliśmy mnóstwo pieniędzy i się martwić nie musieliśmy. Była naszą organizatorką, dekoratorką, stylistką, makijażystką (ubrała nas, rodziców i świadków, make-up zrobiła również mamom i świadkowej), załatwiła nam dj'a z konferansjerem (tę rolę pełnił jej mąż ;D), fotografa, florystę, clowna dla dzieci... kosztowała nas 2000, a zaoszczędziliśmy dizęki niej więcej :)
O dużo rzeczy nie musieliśmy się martwić dzieki niej, do tego miejsce wesela zapewniało nam też dużo i dużo mieliśmy wliczone w cenę. My tylko załatwiliśmy noclegi dla garstki moich gości, kupiliśmy alkohol i obrączki (też oczywiście po znajomości, polecam pozbierać stare pozrywane złote łańcuszki po rodzicach ;) - my zamiast zapłacić 2500 za podobne obrączki w sieciówce, zapłaciliśmy 500 zł, w czym 300 zł to był koszt 3 brylancików w mojej obrączce). Samochód pożyczony, na szczęście chrzestny męża bardzo lubi mieć luksusowy samochód...


http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_:)

Ja już się nauczyłam podchodzić do sprawy z lekkim uśmiechem na twarzy bo tego nauczyła mnie moja teściowa tej kobiecie się nie dogodzi :/ To baba jaga w przebraniu eleganckiej babki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anna teraz może wyjdę na sukę i mi się na głowę posypią gromy, ale ja bym za cholerę nie zgodziła się na ślub łączony z jakąkolwiek inną uroczystością. NIE i koniec. To jest TWÓJ dzień. dziadkowie niech sobie zrobią swoją imprezę. Nie warto pozwolić 'kraść' takiego dnia. Ma się go raz w życiu. nawet - (tfu tfu tfu!!!!)w razie rozwodu i ponownego ślubu, to już nie jest to samo. dziadkowie mieli swój ślub - i szczerze powiedziawszy dziwi mnie, że nie oponowali kiedy się dowiedzieli o takim pomyśle. Też oni nie musieli się dzielić uroczystością prawdopodobnie. Bądź egoistką- to jest Twój (Wasz) dzień. zwłaszcza, że to są Twoi dziadkowie- a nie Twojego przyszłego męża. to jest oczywiście moje subiektywne zdanie - jestem na NIE.

a i jeszcze jedno- jeśli masz możliwość, to zrób sobie sama mszę. Wszystko- wybierzcie sami czytania, psalm, modlitwę wiernych sami napiszcie i sami przeczytajcie. My wszystko zrobiliśmy sami i z całęgo ślubu i wesela to uroczystość kościelna była dla mnie najbardziej zapadająca w pamięć. Każdy element -ksiądz tylko móił kazanie. sam nas zachęcił do przygotowania mszy. też nas zachęcił do nauczenia się na pamięć przysięgi, bo lepiej brzmi kiedy się mówi samemu a nie kiedy się powtarza. I ja Was też do tego zachęcam.


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...