Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
sekundka

Ostatnie pożegnanie

Rekomendowane odpowiedzi

nikita Bardzo mi przykro....

Ja korzystam z pomocy psychologa, pomaga mi wylac caly ten zal i smutek... ale tesknie za moim synkiem kazdego dnia , i kazdego dnia rownie bardzo mi go brakuje


http://lbym.lilypie.com/TikiPic.php/wkiI.jpghttp://lbym.lilypie.com/wkiIp1.png

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/1fpX7Si.jpghttp://lb3f.lilypie.com/1fpXp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześc dziewczyny... jestem tu nowa... ale niestety tez straciłam moje ukochane wyczekane dziecko. prawdopodobnie przyczyną była pępowina, która w 34 tc przestala dostarczac skladników do życia mojemu synkowi. Kubus przestał sie rozwijac a ja w termin porodu - 23 grudnia 2008 dowiedziałam ze serduszko mojego maleństwa nie bije


http://lagm.lilypie.com/MiF3p1.png http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=52006
(*)(*)(*) 25. 12.2008 40 tc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 lutego poroniłam w 5 tygodniu :-(
a 14 czerwca 1997 w 24 tygodniu miałam wywołany poród,ponieważ okazało się że moja wyczekana i wymarzona córka ma wade....nie wykształciła się u niej czaszka,nie miała żadnych szans....Niby można po takich doświadczeniach żyć,ale ból nigdy nie opuszcza tak naprawde.Niedługo zacznę się starać o maleństwo,moim trzem synom marzy się siostra;-)
pozdrawiam Was cieplutko


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sekundka
"Ledwo rozkwitłem, już mnie zerwano."

Przed nami ostatnie pozegnanie. Urodzilam dokladnie 22 lipca. w 18 tygodniu ciazy Nasz dziecko wyczekane , chciane , wystarane...
kochane od poczecia. Uwielbialam rozmowy o tym jakie cudowne czekaja nas "Swieta " Termin byl wyznaczony na 26 grudnia.I radosc na twarzy Olivii i duma w glosie kiedy mowila ,ze bedzie starsza siostra. Nie mowilismy w domu prawie o niczym innym.Calowala moj brzuch codziennie rano , mowila do niego...jeszcze w szpitalu jak przychodzila calowala moj brzuch , a ja...a ja plakalam. Plakalam ,ze ja zawiodlam....,ze nie dotrzymalam slowa.
Tak bardzo kochalismy nasz dziecko, tak bardzo na nie czekalismy. Nie potrafie zapomniec...i to poczucie winy ..,ze nie lezalam ,ze nosilam ,ze myslalam ,ze nam to sie nigdy nie zdarzy.I do meza ,ze pozwolil mi nosic ,ze go nie bylo ,ze nie dbal.I do lekarzy ,ze traktowali mnie jak histeryczke ,ze mowili ,ze krwawic moge cala ciaze ,ze wszystko jest dobrze ,ze to nie poronienie i patrzeli z politowaniem co ja znowu robie na kolejnym badaniu.Mam zal ,ze nie dali nam szansy, ze nie ali szansy naszemu dziecku.
sekuntko ja rownierz jestem z toba, czytajac plakalam,
nasze malenstw bo bylo ich dwoje, wyciagneli mi 3tyg temu, w 8tyg ciazy
walcze z tym do tej pory bylam zalamana, tego nie da sie opisac,
pisze teraz do ciebie a lzy cisna sie same.
dopiero gdy tu weszlam to dziewczyny postawily mnie na nogi,
tak bym chyba oszala,
jest nas duzo z tym.
trzymaj sie i pisz z nami czesto


http://www.suwaczek.pl/cache/7bdf2d896b.png

http://www.suwaczek.pl/cache/8d438865c5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KAYA BARDZO MI PRZYKRO, i jak sobie pomysle co przezywasz to az serce sciska, ciesze sie ,ze znalazlas osoby, ktore pomogly Ci stanac na nogi.
Ja tez mialam taka osobe-pania psycholog, ktora pomogla mi wrocic do normalnego zycia, choc moje zycie zawsze bedzie sie dzielicna przed- i po stracie synka.
Przytulam mocno!!!


http://lbym.lilypie.com/TikiPic.php/wkiI.jpghttp://lbym.lilypie.com/wkiIp1.png

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/1fpX7Si.jpghttp://lb3f.lilypie.com/1fpXp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie to przykre, ale niestety prawdziwe :( kochana minęło już troszkę czasu... pewnie ciutkę ochłonęłaś. Nie wiem do końca co czujesz, ale wiem jak się czuje kobieta której mówią że może stracić dziecko...:( buziaczki :*:) nie daj się!


-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.png http://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem z Tobą sekundko i bardzo ci wspóczuję ja przeżywam to samo straciłam naszą ukochana Julcię w 32 tc urodziła sie 7.09.10 o godzinie 15.25 zmarła 4,5 godziny póżniej to straszne uczucie nosić swoje upragnione maleństwo i nawet nie móc go zobaczyć nie wziąć w ramiona aby poczuła jak bardzo ją kochamy tez cały czas się obwiniam że mogłam cos zrobić a tak naprawdę nie mogliśmy nic zrobić.Tak chciał Bóg chciał mięć nasze aniołki u siebie w niebie,wiedział że sobie z tym wszystkim poradzimy i że kiedyś wszyscy razem się spotkamy.Wierze w to że jeszcze kiedys bedzięmy miały takie małe iskiereczki głęboko w to wierzę.
Światełka dla naszych Aniołków
[*] [*]


http://www.suwaczki.com/tickers/hotwkwk4yrxi1ifp.png//www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/klz98ribga8q0sgu.png[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja również straciłam swoje dziecię w ósmym tyg. ciąży, do dziś czuję w sobie pustkę, brak czegoś ważnego, wiem że KOCHAM MOJEGO ANIOŁKA


Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie... ja urodziłam moje dwa maleństwa, dwie dziewczynki, w 21 T.C... ehh to było straszne... trzymałam pierwszą dziewczynkę w dłoni, a ona jeszcze się ruszała, poruszyła nóżką, rączką, potem raz wzięła oddech i przestała się poruszać.. nigdy tego nie zapomnę... nigdy :(


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tajemnicza Tak mi przykro...z pewnosci nigdy nie zapomnimy o naszych dzieciach mimo ,ze odeszly znacznie za wczesnie. Wierze ze patrza na nas z nieba i wiedza jak bardzo sa kochane.


http://lbym.lilypie.com/TikiPic.php/wkiI.jpghttp://lbym.lilypie.com/wkiIp1.png

http://lb3f.lilypie.com/TikiPic.php/1fpX7Si.jpghttp://lb3f.lilypie.com/1fpXp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sekundka zgadza się, nigdy o nich nie zapomnimy... ja cieszę się że była możliwość normalnego pochowania tych aniołków... ja wiem że będą zawsze nad nami czuwały i poprowadzą nas...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tajemnicza20
Witajcie... ja urodziłam moje dwa maleństwa, dwie dziewczynki, w 21 T.C... ehh to było straszne... trzymałam pierwszą dziewczynkę w dłoni, a ona jeszcze się ruszała, poruszyła nóżką, rączką, potem raz wzięła oddech i przestała się poruszać.. nigdy tego nie zapomnę... nigdy :(

:36_1_4::36_1_4::36_1_4::36_1_4:
brak słów....nigdy tego nie zrozumiem DLACZEGO.....dlaczego Bóg zabiera rodzicom ich wyczekane ,kochane od pierwszej chwili dzieci......czasami chcę krzyczeć

nic nie ukoi Twej straty....żadne słowa nie pocieszą....


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agusia20112
Tajemnicza20
Witajcie... ja urodziłam moje dwa maleństwa, dwie dziewczynki, w 21 T.C... ehh to było straszne... trzymałam pierwszą dziewczynkę w dłoni, a ona jeszcze się ruszała, poruszyła nóżką, rączką, potem raz wzięła oddech i przestała się poruszać.. nigdy tego nie zapomnę... nigdy :(

:36_1_4::36_1_4::36_1_4::36_1_4:
brak słów....nigdy tego nie zrozumiem DLACZEGO.....dlaczego Bóg zabiera rodzicom ich wyczekane ,kochane od pierwszej chwili dzieci......czasami chcę krzyczeć

nic nie ukoi Twej straty....żadne słowa nie pocieszą....
agusia20112 ja też tego nie zrozumiem, dlaczego Bóg zabiera te istotki, niczemu niewinne... dlaczego nie da im szansy... niewiem ale nie zrozumiem tego.. czasem myślę jakby to było jakbym inaczej o siebie dbała, bardziej uważała... czy by się stało to co się stało...


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też właśnie doświadczyłam tego strasznego uczucia. Nie rozumiem, dlaczego tak się stało. Dlaczego. Jest mi tak strasznie przykro, smutno, prawie cały czas płaczę.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja również wiem przez co przechodzisz.wczoraj miną miesiąc od kiedy mój synek jest tam z aniołkami.teraz myślę tylko jaki znicz czy kwiatuszki zanieść na pomniczek.za każdym razem kiedy jestem na cmentarzu ściska mnie za serce.juz nic na to nie poradze,że łzy same płyną.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...