Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

AnnaWF

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Trzebnica
  1. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witam Was kochane!!! Wszystkim Listopadowym dzieciaczkom wszystkiego naj najlepszego!!!! Nie mam czasu nawet Was podczytać...buu ręce pełne roboty... U nas oki. Byliśmy ostatnio na bilansie i do szczepienia z Miłkiem. Antek waży 13,8kg i jest w 75 centylu i ma 89 cm i jest w 50 centylu. Do tego ma koślawe stópki wiec lekarka kazała zakładac buty te takie profilowane. A ja juz na zime właśnie kupiłam takie bo sama widzę, że lewą stópką schodzi do srodka. Siusiaka też oglądała i pokazała jak daleko naciągac skórkę aby się stójelka nie zrobiła. Jak mały potem robił siku to mówił, że piecze siusiak..bidulek. Także z Antekiem oki. Miłek waży 6700 i ma 63 cm. Jak porownuję z Antekiem to jest miedzy nimi miesiac różnicy w wadze i wzroscie. Antek było lżejszy i mniejszy ale to dlatego, że się mniejszy urodził... Za to zapomniałam ostatnio o psie. Aż wstyd sie przyznac, że zostawiłam ja przypietą do ogrodzenia placu zabaw. Wróciłam po 5 min a tu tłum i lament kto takiego fajnego psa porzucił. Glupio mi było jak nie wiem co. Myślałam, że mnie ludzie opieprzą ale jak zobaczyli mnie sierotę z wózkiem i 2 latka obok to juz nic nie skomentowali..Ach za dużo mam na głowie chyba.... Antek mnie ostatnio zabija tekstami . Wczoraj przejechał obok nas motor a mały: "Mamusiu popedził jak wiatl plawda?" albo wstal dzis rano i do mnie"Mamusiu mam kopot. Mam pusty bzuszek. Poplosie sniadanko'' itp... Normalnie boki zrywac. Smiesznie bo zamiast 's' i 'f' wymawia p. I np. zamiast słonko jest płonko, zamiast fioletowy pioletowy :) Ale i tak juz fajnie, że tak gada. Miłek straszna gaduła sie zrobił. Budzi sie ostatnio o 5 rano i do 6 gada po swojemu. Niby smiesznie ale wyspać się nie mozna buu!! Dobra uciekam bo bunt na pokładzie mam...Pappapapa
  2. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie! Zawszeboa no racje moi chłopcy to bracia ksero. Wszyscy się śmieją że Miłek to drugi Antek. No i będzie kolejna podobizna tatusia Wiecie ostatnio to spotykam się z dużą serdecznocią ze strony innych ludzi jak jestem gdzieś sama z dziećmi. Chyba wyglądamy na takich co trzeba im pomóc-hahaha- Jednak 2 dzieci w takim wieku to jest masakra!!! Dzis musieliśmy iść po becikowe do banku bo ja skłądałam wniosek wiec maz odebrac nie mógł. Więc jakos sie doturlaliśmy i to autobusem miejskim bo chcialam Antkowi radoche zrobic i niech dziecko zobaczy jak to jest czymś innym jechać a nie autem. Antek był wniebowzięty!! Potem do drugiego banku poszliśmy aby te pieniądze wpłącic na konto no i Antek był juz tak zmeczony, że do domu wracał na moich rękach. Musielismy wyglądać nie źle- jedno na rękach i jeszcze wózek do tego o Kali nie wspomnę... A w nocy była u nas taka masakryczna burza, że ja w życiu takiej nie widziałam. zaczela sie o 4 nad ranem. antek przylazł do nas bo się bidulek bał. miłosz spał w najlepsze a Mateusz stał na balkonie i nagrywał telefonem głupek to co sie działo. Dobrze, że nic mu się nie stalo bo ulewa była straszna i do tego piorun za piorunem i grzmot za grzmotem!! Dzis tylko porządkowi zbierali połamane gałęzie... Strasznie to wygladało. Nigdy nie widziałam żeby tak sie błyskało przez ponad 30 min jakby ktoś za oknem stał i cały czas fleszem błyskal...A jak u Was?? Całuski
  3. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Witajcie!!! Małgosiu a jak tam u Was? Jak wakacje? Kuba to już pewnie o szkole myśli...czas leci Żabol co do sporu na allegro to ja się kompletnie nie znam na tym więc nie pomogę. Naszczęście nigdy nie miałam żadnych problemów z zakupiona rzeczą. Współczuję bo To już nie pierwsza taka sparawa z tego co pamiętam u Ciebie. A co do pościeli to raczej też nie podpowiem bo jest biała w granatowe kropeczki u Miłosza w łóżeczku- kupiona w sklepie u mojej mamy w miescie a na drugim jest granatowa ale to u Antka w łóżku jest i tą dotaliśmy jako prezent na ślub. Na obu nie ma żadnej metki. A jak w ogóle ciąża- dokucza juz coś? Z Szymkiem dajesz radę. Mi to było najciężej w 8 i 9 miesiacu bo przy Antku było co robić... no ale cóż Agaska no to gratulacje z okazji pojawinia sie 5!!!! Szkoda tylko, że mała tak to paskudnie znosi...co poradzisz... A jak Wasz urlop? Udany? Może jakies zdjecia wrzucisz? PbMarys wiesz co ja to mam czasami wrażenie, że Wy oboje to nie z tego świata jesteście...powrót do Boga?! Nie wiem skad Wam to do głowy przyszło... no ale chwali sie chwali Nena z dwójką dzieci powiadasz?? Hahaha ja mam to na codzień...i jest masakrycznie czasami. Nalepiej to jak oboje zaczna płakać w tym samym czasie. Ostatnio tak wracalismy ze spaceru- mały ryczał bo juz głodny, Antek ryczał, że juz musi isć a tak fajnie było no i jeszcze pies pałętajacy sie pod nogami. Mówię Ci komedia!!! Ludzie dziwnie na nas patrzyli-hihihi Wiecie ostatnio to spotykam się z dużą serdecznocią ze strony innych ludzi jak jestem gdzieś sama z dziećmi. Chyba wyglądamy na takich co trzeba im pomóc-hahaha- Jednak 2 dzieci w takim wieku to jest masakra!!! Dzis musieliśmy iść po becikowe do banku bo ja skłądałam wniosek wiec maz odebrac nie mógł. Więc jakos sie doturlaliśmy i to autobusem miejskim bo chcialam Antkowi radoche zrobic i niech dziecko zobaczy jak to jest czymś innym jechać a nie autem. Antek był wniebowzięty!! Potem do drugiego banku poszliśmy aby te pieniądze wpłącic na konto no i Antek był juz tak zmeczony, że do domu wracał na moich rękach. Musielismy wyglądać nie źle- jedno na rękach i jeszcze wózek do tego o Kali nie wspomnę... A w nocy była u nas taka masakryczna burza, że ja w życiu takiej nie widziałam. zaczela sie o 4 nad ranem. antek przylazł do nas bo się bidulek bał. miłosz spał w najlepsze a Mateusz stał na balkonie i nagrywał telefonem głupek to co sie działo. Dobrze, że nic mu się nie stalo bo ulewa była straszna i do tego piorun za piorunem i grzmot za grzmotem!! Dzis tylko porządkowi zbierali połamane gałęzie... Strasznie to wygladało. Nigdy nie widziałam żeby tak sie błyskało przez ponad 30 min jakby ktoś za oknem stał i cały czas fleszem błyskal...A jak u Was?? Całuski
  4. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie -) Paczanga Ty to masz kobieto zdrowie do tych nalewek-) 3mam kciuki aby wszystko wyszło! ZawszeBosa a jak to będziesz zegnała wakacje? Zaraz przeciez do szkoły znowu!!Hihihi Fajnie to brzmi Klabacka a jak Ty sie czujesz?? Co do jedzenia to fakt się pilnowałam aby znowy 25 nie przytyć. No i skonczyło sie na 12. Ale wiesz w sumie to tryb życia mnie pilnował. Pracowałam do 9 miesiaca. Po pracy Antek , dom, gotowanie itp. Nie było czasu jeść .... U nas juz dzis lepiej -) Miłek normalnie zasypia i je. No i zaczał na całego gugac...wiec te kilka dni to chyba pierwszy skok rozwojowy A oto moje kluski mała i duza -)
  5. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Witajcie!!! Żabol gratulacje dla Szymka!!! Super, ze już bez pieluszki!! My nauczyliśmy się już w czerwcu ale nadal zakładam Antkowi do spania na noc. Naq popołudniową drzemkę tylko ceratka ale nocka to musi być pielucha bo mały sika na potęgę. Rano pielucha jest masakrycznie zlana. Ale to i tak dobrze, że już w dzien oki. No i w sumie to wymieniliśmy pieluchy Antka na Miłka -) A jak w ogóle sie czujesz? Pauli chyba gdzies przeoczyłam, ze nie jestes juz z tata małego... dobrze rozumiem?? Teraz to chyba najwazniejsze abyscie sie dogadali co do opieki nad synkiem...współczuje sytuacji... U nas juz dzis lepiej -) Miłek normalnie zasypia i je. No i zaczał na całego gugac...wiec te kilka dni to chyba pierwszy skok rozwojowy A oto moje kluski mała i duza -)
  6. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Hej Mamuśki!!! Witam wszystkie nowe mamusie!!!!! U nas powoli. Byliśmy ponad tydz u mojej mamy. Odpoczęłam sobie bo chocby gotowanie mi odeszło. No ale teraz znów mój kieracik- hehehe Antek nabawił się wirusa, którego skutkiem jest wysypka na dłoniach i stópkach. Najlepsze, że najpierw zdiagnozowali to jako angine i mały niepotrzebnie brał 5 dni antybiotyk. A to tylko niegroźna wysypka. No ale cóż!! Naszczęście Miłosz sie obronił bo nic mu nie jest. Poza tym to w sobote jedziemy na tydzień nad jezioro. Nad morze nam za daleko z takim maluskziem wiec wybieramy się 180km w lubuskie nad jezioro Niesłysz. Mam nadzieje, że będzie pogoda- chocby tylko nie padało. Ogólnie to mam co robić w domu a do tego Miłosz tylko na rękach zasypia od kilku dni- masakra...no ale cóż trzeba przetrwac... Odezwe sie w wolnej chwili. Całuski kochane!!!!
  7. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Hej Mamuśki!!! MJK gratulacje wielkie!!!!!!! Wracaj szybko do sił i czekamy na relację z porodu no i fotki malutkiej!!!!! U nas powoli. Byliśmy ponad tydz u mojej mamy. Odpoczęłam sobie bo chocby gotowanie mi odeszło. No ale teraz znów mój kieracik- hehehe Antek nabawił się wirusa, którego skutkiem jest wysypka na dłoniach i stópkach. Najlepsze, że najpierw zdiagnozowali to jako angine i mały niepotrzebnie brał 5 dni antybiotyk. A to tylko niegroźna wysypka. No ale cóż!! Naszczęście Miłosz sie obronił bo nic mu nie jest. Poza tym to w sobote jedziemy na tydzień nad jezioro. Nad morze nam za daleko z takim maluskziem wiec wybieramy się 180km w lubuskie nad jezioro Niesłysz. Mam nadzieje, że będzie pogoda- chocby tylko nie padało. Ogólnie to mam co robić w domu a do tego Miłosz tylko na rękach zasypia od kilku dni- masakra...no ale cóż trzeba przetrwac... Odezwe sie w wolnej chwili. Całuski kochane!!!!
  8. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Witajcie kochane!!!! Wiolcia Antek przed Miłoszem spał jeszcze w lóżeczku. I na kilka dni przed narodzinami maż zrobił mu nowe (bo robi meble wiec nie musielismy kupować). Takze Antkowi dalismy taki dorosłe i był zachwycony. Wiec tego problemu nie mieliśmy. A jakie to łóżko Lidki jest dokładnie? Takie już bardziej dorosłe? Bo jeśli tak to rzeczywicie nie ma sensu jej tego zabierać... Babe2k życzę udanych wakacji!!!! Na pewno będą wspaniałe! Czekamy na zdjecia!! Zabol czujesz, że chłopczyk? Hmmm ciekawe... A co w ogóle obstawiacie? Mi marzyła się dziewuszka niestety...Ale wiadomo, że i tak sie kocha bez różnicy!! A jak w ogóle sie czujesz/ Jakieś dolegliwosci?? Milka no kobietko coś rzeczywiscie z tym Twoim zdrowiem nie najlepiej... także zdrówka i jeszcze raz zdrówka zyczę!!! Agaska a jak u Was ze zdrówkiem?? Jak mała? U nas w miarę spokój. Wczoraj pojadłam brokułów i coś mały taki niespokojny był wieczorem i jeszcze rano. Teraz spia sobie w najlepsze oboje Pogoda coś się popsuła i pochmurno u mnie ale dosć ciepło więc jak tylko szkrabki wstaną idziemy na spacerek. Pytanie mam do mam które używały chusty do noszenia dzieci. Bo chce sobie teraz taka sprawić bo przy Antku i na spacerach wygodniej byłoby mi. Ale nie wiem czy np. materiał ma znaczenie, czy brac bawełniana czy z lnu albo elastyczną i czy szerokosć ma znaczenie? W sprzedaży są od 50 cm do 74cm - czy szersza znacy lepsza? Jakby któraś z was chciała się podzielić swoim zdaniem będe wdzieczna :) Całuski kochane!!!
  9. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie!!! Alonka kiedy mąz wyjeżdza? Niezazdroszczę rozłąki no ale praca- siła wyższa, prawda? Pewnie tez myślałabym o wyjeździe razem bo tak osobno to nic fajnego... A ile w ogóle mąż chce tam ostać? Paczanga no gratulacje dla Lideczki za postępy w zasypianiu!! A co z przedszkolem? Zdecydowałaś się w ogóle? Klabacka co do pracy w ciąży to ja pracowałam tym razem prawie do końca 8 miesiaca. Aż lekarka pogoniła mnie na zwolnienie. I wiesz co gupia byłam, że nie skorzystałam wcześniej. Bo nie ukrywam byłam mega zmęczona... Praca, dom, a przede wszystkim Antek... Takze moja rada - korzystaj póki możesz!!! No i wytrwałości zyczę!!!A w ogóle który to tydzien teraz? Na kiedy termin? Jaka płec obstawiasz? Pewnie juz to wsystko pisałaś ale troszke ominełam wiec jakbys mogla powtórzyć :) Dzieki!! ZawszeBosa no to fakt, że poród to nic przyjemnego... ale da sie przezyć!! A Wy jak z planami?? Jakies postanowienia powiększenia rodzinki?? U nas w miarę spokój. Wczoraj pojadłam brokułów i coś mały taki niespokojny był wieczorem i jeszcze rano. Teraz spia sobie w najlepsze oboje Pogoda coś się popsuła i pochmurno u mnie ale dosć ciepło więc jak tylko szkrabki wstaną idziemy na spacerek. Pytanie mam do mam które używały chusty do noszenia dzieci. Bo chce sobie teraz taka sprawić bo przy Antku i na spacerach wygodniej byłoby mi. Ale nie wiem czy np. materiał ma znaczenie, czy brac bawełniana czy z lnu albo elastyczną i czy szerokosć ma znaczenie? W sprzedaży są od 50 cm do 74cm - czy szersza znacy lepsza? Jakby któraś z was chciała się podzielić swoim zdaniem będe wdzieczna :) Całuski kochane!!!
  10. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie!!! Kochane bardzo przepraszam, że tak się nie odzywałam ale jakos czasu nie starcza na wszystko... ZawszeBosa dziekuje za przekazanie wiadomosci!! Tak więc 14 lipca przyszedł na swiat mój drugi synek. Bóle zaczeły się o 1 w nocy. Dopakowałam się jeszcze. Ubrałam i przyszykowałam meżowi rzeczy do ubrania. O 2 obudziłam męża żeby sie zbierał bo bóle się nasiliły i były co 3-5 minut. O 2.20 bylismy na porodówce. Mąż zaraz wrócił do domu bo Antos został przeciez sam w domu. Naszczęscie się nie obudził!!! Na porodówce milion papierów do wypełnienia i bezlik podpisów (a ja mam podwójne nazwisko więc było fajnie w bólach składać ok 40 podpisów....bez komentarza...). Podłączyli mnie pod KTG i lekarz mnie zbadał to juz miałam rozwarcia na 5 palców. Po badaniach przewieźli mnie na sale przedporodową ok 3.30. Tam poleżałam jakieś 15 min i zaczeły się bóle parte. Zawołałam położna a ona 'Już??' 'Nie mozliwe..' Położyła mnie na porodówce no i o 4.15 Miłosz przyszedł na swait. Takze lekki poród miałam . raptem 3 godziny bóli a tak naprawde to takich moznych rapotem 2. Mały dostał 10pkt. wazył 3570 i miał 55 cm. Podobny do Antka jak nie iem co. Wiec szykuje się kopia tatusia następna :) Co do samego porodu to było o tyle lepiej, że była noc wiec na porodówce jedna położna i jeden lekarz. bo jak rodziłam Antka to całe zbiegowisko było- kilku lekarzy, stażysrów i pielęgniarek - jak w kinie. A teraz spokojnie i cicho. i rodziłam tylko ja jedna. A co do bólu i jak mam porównywać to kochane drugi poród moze krótszy ale ani trochę lżejszy - boli tak samo!!! I chyba gorsze jest to, że jest sie bardziej swaidomą i trzeźwo się myśli. Wiec ból tym bardziej odczuwalny... Uff po szystkim... Antek do Miłosza jak najbardziej pozytywnie. Przytula sie całuje. Zero zazdrosci. My tez staramy się okazywać wiecej czułości i miłości i chyba on to widzi bo tak chetnie pomaga przy malym. wynosi pampersy do kosza, podaje kremy itp itp. Brat mu w ogóle nie przeszkadza. A Miłosz odpukac złote dziecko. Oczywiscie karmie piersią obowiazkowo. I mogę jak na razie wszystko jeśc oprócz smażonego i słodyczy. Nie płacze bez powodu. Tylko je i śpi. pokaru mam wystarczajaco. Zobaczymy jak będzie dalej. Oby nie gorzej . Ale szczerze to jest zapieprz przy takiej malej dwójce. Tylko karmienie, gotowanie, sprzatanie i przebieranie.... no ale cóż.... Gosci mielismy nawał ale juz nas zostawili w spokoju naszczescie! hihihhi Ja czuje sie git. Pękłam w dwóch miejscach bo położna nie chciała ciąc ale szwy juz odpadły i jest git. Jeszcze tylko sie wszystko czysci. Do wagi już wróciłam sprzed ciazy bo waze dokładnie 66 tyle ile po Antku. Wiec tylko 6 kg zostało do zrzucenia jeśli chcę wrócic do wagi sprzed Antka :) Ogólnie wszystko ok!! Jak pozrzucam zdjecia na kompa to cosik tu zamieszcze. Pozdrawiam Mamuśki!!!!
  11. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Witajcie!!! Kochane bardzo przepraszam, że tak się nie odzywałam ale jakos czasu nie starcza na wszystko... Agaska dziekuje za przekazanie wiadomosci!! Tak więc 14 lipca przyszedł na swiat mój drugi synek. Bóle zaczeły się o 1 w nocy. Dopakowałam się jeszcze. Ubrałam i przyszykowałam meżowi rzeczy do ubrania. O 2 obudziłam męża żeby sie zbierał bo bóle się nasiliły i były co 3-5 minut. O 2.20 bylismy na porodówce. Mąż zaraz wrócił do domu bo Antos został przeciez sam w domu. Naszczęscie się nie obudził!!! Na porodówce milion papierów do wypełnienia i bezlik podpisów (a ja mam podwójne nazwisko więc było fajnie w bólach składać ok 40 podpisów....bez komentarza...). Podłączyli mnie pod KTG i lekarz mnie zbadał to juz miałam rozwarcia na 5 palców. Po badaniach przewieźli mnie na sale przedporodową ok 3.30. Tam poleżałam jakieś 15 min i zaczeły się bóle parte. Zawołałam położna a ona 'Już??' 'Nie mozliwe..' Położyła mnie na porodówce no i o 4.15 Miłosz przyszedł na swait. Takze lekki poród miałam . raptem 3 godziny bóli a tak naprawde to takich moznych rapotem 2. Mały dostał 10pkt. wazył 3570 i miał 55 cm. Podobny do Antka jak nie iem co. Wiec szykuje się kopia tatusia następna :) Co do samego porodu to było o tyle lepiej, że była noc wiec na porodówce jedna położna i jeden lekarz. bo jak rodziłam Antka to całe zbiegowisko było- kilku lekarzy, stażysrów i pielęgniarek - jak w kinie. A teraz spokojnie i cicho. i rodziłam tylko ja jedna. A co do bólu i jak mam porównywać to kochane drugi poród moze krótszy ale ani trochę lżejszy - boli tak samo!!! I chyba gorsze jest to, że jest sie bardziej swaidomą i trzeźwo się myśli. Wiec ból tym bardziej odczuwalny... Uff po szystkim... Antek do Miłosza jak najbardziej pozytywnie. Przytula sie całuje. Zero zazdrosci. My tez staramy się okazywać wiecej czułości i miłości i chyba on to widzi bo tak chetnie pomaga przy malym. wynosi pampersy do kosza, podaje kremy itp itp. Brat mu w ogóle nie przeszkadza. A Miłosz odpukac złote dziecko. Oczywiscie karmie piersią obowiazkowo. I mogę jak na razie wszystko jeśc oprócz smażonego i słodyczy. Nie płacze bez powodu. Tylko je i śpi. pokaru mam wystarczajaco. Zobaczymy jak będzie dalej. Oby nie gorzej . Ale szczerze to jest zapieprz przy takiej malej dwójce. Tylko karmienie, gotowanie, sprzatanie i przebieranie.... no ale cóż.... Gosci mielismy nawał ale juz nas zostawili w spokoju naszczescie! hihihhi Ja czuje sie git. Pękłam w dwóch miejscach bo położna nie chciała ciąc ale szwy juz odpadły i jest git. Jeszcze tylko sie wszystko czysci. Do wagi już wróciłam sprzed ciazy bo waze dokładnie 66 tyle ile po Antku. Wiec tylko 6 kg zostało do zrzucenia jeśli chcę wrócic do wagi sprzed Antka :) Ogólnie wszystko ok!! Zabol, Kasiula, Wiola gratulacje kochane zafasolkowania!!!!!!!Życze spokojnych ciąż i zdrowych dzieciaczków!!!! Jak pozrzucam zdjecia na kompa to cosik tu zamieszcze. Pozdrawiam Mamuśki!!!!
  12. AnnaWF

    Październiczki 2009

    Witajcie!! Nena jestem jestem!! Brzuch coprawda się stawia czesto i gęsto ale nic poza tym...W sumie to już mogłoby być po wszystkim bo normalnie się boje...Wiem co mnie czeka-ach...będzie co bedzie!! Co do opieki Twojej nad synkiem to prawda ja też jestem pod wrazeniem...Nie wiem jak sobie dajesz rade ze wszystkim...Czasami sie zastanawiam jak ja bym sobie poradzila...Podziwiam i oczywicie mnóstwo zdrówka zyczę!!!!!! Asieńka dziewczyny z zoo zadowolone pewnie!! Super im wycieczke zrobiliscie!!! My sie tez wybieramy do Wrocławiskiego ale cos pogoda na ten weekened nie dopisała wiec trzeba bedzie odłożyć...Dziewuszki śliczne masz!!! Ach zazdroszcze - u nas to tylko spodnie i spodnie :( Agaska dobrze, że Amelka przybrała na wadze!! Super! A co do katarku to Anek tez cos ostatno kichał ale to wyraźnie od jakis pyłków było i jak szybko się pojawiło tak szybko przeszło...Ciekawe jak to będzie w przedszkolu?? A od kiedy idzie- od września? Będę trzymać kciuki aby wszystko było oki!!! Małgosiu no to jednego masz z głowy Fajnie Kubus już taki duży i samodzielny...Czas leci, prawda? Ja to jak pierwszy raz mój Antek gdzies pojedzie to chyba się zarycze....ach A jak Twoje samopoczucie?? Paulii a jak chrzciny? Bo chyba coś przeoczyłam czy jeszcze nie było? Sprawy się rozwiązały? U nas powolutku. Pogoda się troszkę popsuła. Więc wczoraj ubraliśmy kalosze, gumowe spodnie i łaziliśmy po kazłużach. Antek był wniebowziety do wieczora przeżywał ciap ciap!! A wszyscy co nas mijali patrzyli na mnie jak na głupia matkę - dziecko w kałuży, sama w kaloszach i z brzuchem- hihihih Jedna pani nawet fuknęła cos pod nosem, ze to lekka przesada...Za to ja widząć usmiech mojego dziecka miałam wszystko gdzies!! Chcę powoli małego na dwór puszczac bez pieluchy ale kurcze pogoda sie popsua i troszke za zimno. W domu woła juz za każdym razem. A na spacerach się zapomina choć co jakis czas mu przypominam i pytam. Ale czasu przecież nie ma jak wokoło dzieci i piasek itp...ach Ale i tak juz jest git. Dzis kupiłam w zamian najmniejsze pieluszki dla Miłoszka...już zapomniałam jakie to małe- szok!!! No i ciuszki poprałam w proszku dla dzieci. Uzbierało sie tgo 3 reklamówki - nic kupować nie muszę...Przygotowania pełną parą...Jeszcze chwila i znowu będą nieprzespane noce, płacz itp...ciekawe jak to Antos zniesie....ach Ja już w pełni spakowana i przygotowana. Wczoraj jeszcze farbowałam włosy bo ostatnio to w kwietniu na swięta nakładałam kolor więc juz go prawie nie było. A jak zaczne karmic to tym bardziej nie będe farbować więc wykorzystałam ostatnia szansę-hihih Jeszcze tylko nas czeka małe przemeblowanie, Mąż się wkurza bo twierdzi, że średnio co 3 miesiace każe mu z szafami jeżdzić -hihihih No i moze to i prawda ale uwielbiam zmiany- jak to każdy bliźniak i czasami coś ulepszę albo i nie Ale trzeba się przygotować na przyjście Miłka, prawda? Caluski i spokojnego weekendu życzę!!!
  13. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie!! Klabacka no kochana gratulacje!!!!!! Nic się nie chwaliłaś!!! Jak sampoczucie? Jaką płeć obstawiasz? Na kiedy termin? Matko tak mnie zaskoczyłaś, że szok!! Albo cos pominęłam albo nie wiem bo nie chcwaliłaś się, że sie staracie!!! Jeszcze raz gratulacje kochana!!!! No i dobrze, że z Markiem już oki! Paczanga i jak z decyzją o puszczeniu Lidki do żłobka? Podjeta już? Monikstar co u Was?? ZawszeBosa no kochana zazdroszczę wakacji!!!! Urlopuj się jak najwięcej!!! Życzę udanej pogody!!! No i gratulacje sukcesów nocnikowych! Widzisz konsekwencja działa cuda!! Super!! U nas powolutku. Pogoda się troszkę popsuła. Więc wczoraj ubraliśmy kalosze, gumowe spodnie i łaziliśmy po kazłużach. Antek był wniebowziety do wieczora przeżywał ciap ciap!! A wszyscy co nas mijali patrzyli na mnie jak na głupia matkę - dziecko w kałuży, sama w kaloszach i z brzuchem- hihihih Jedna pani nawet fuknęła cos pod nosem, ze to lekka przesada...Za to ja widząć usmiech mojego dziecka miałam wszystko gdzies!! Chcę powoli małego na dwór puszczac bez pieluchy ale kurcze pogoda sie popsua i troszke za zimno. W domu woła juz za każdym razem. A na spacerach się zapomina choć co jakis czas mu przypominam i pytam. Ale czasu przecież nie ma jak wokoło dzieci i piasek itp...ach Ale i tak juz jest git. Dzis kupiłam w zamian najmniejsze pieluszki dla Miłoszka...już zapomniałam jakie to małe- szok!!! No i ciuszki poprałam w proszku dla dzieci. Uzbierało sie tgo 3 reklamówki - nic kupować nie muszę...Przygotowania pełną parą...Jeszcze chwila i znowu będą nieprzespane noce, płacz itp...ciekawe jak to Antos zniesie....ach Caluski i spokojnego weekendu życzę!!!
  14. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie! Jak tam po długim weekendzie? Odpoczęlyście coś? Klabacka u nas 3 już są od dawien dawna. Nawet nie pamiętam kiedy to było jak wychodziły. No i Antek na zeby nie narzekał, nie był marudny więc też nic nie podpowiem...Zyczę wytrwałości!! A co do naszych przygotowań i reakcji Antka to wiesz muszę przyznać, że jak na razie to wyprałam rzeczy dla Miłosza, doprowadziłam wózek do ładu i tyle...Antek niby wie, że będzie braciszek-mała dzidzia niedługo ale cos mi się wydaje, że nie za bardzo rozumie jednak...Zobaczymy jak to będzie...A może Ty jako pani z odpowiednim wykztałceniem poradzisz co by tu zrobic aby wszystko było oki? Gdzies czytałam aby zabawkę jakąś kupic i powiedziec, że to od małej dzidzi itp...Sama nie wiem jak małego przygotowywać... Aldonka no witaj!!! Fajnie, że chlopaki rosną zdrowo!!! To najważniejsze!!! Co do posiadania 2 synów to oczywiście są wady i zalety...sama wiesz...A 3 dziecka to niestety ale kompletnie nie chcę więc zrobię wszystko aby go nie było...więc nadzieje na dziweczynkę prysnęły- hihihi No chyba, że Miłosz okaże się Miłką -hahahahaah U nas powolutku. Byłam u mamy kilka dni. Dziś byłam na wizycie . Lekarka powiedziała, żebym się porodu wcześniej spodziewała bo glówka nisko...Cóż... jestem już w 37 tyg więc rodzic można- hihihi Dziś mamy 3 rocznicę ślubu z mężęm...nie wiem kiedy to zleciało....ach Całuki kochane!!!
  15. AnnaWF

    Listopadowe mamusie :)

    Witajcie!!! Paczanga co do złobka/przedszkola to wiesz co moje zdanie jest takie... Skoro nie musisz isc do pracy i mozesz posiedzieć w domku to ja bym zostawiła jeszcze małą przy sobie. Zawsze to nabierze więcej odpornosci bo po co ma Ci zaczac chorować? A pewnie zacznie bo to nieuniknione. Wiem, ze potem za jakis rok tez pewnie będzie chorować ale zawsze to będzie o ten rok starsza...Ja Antka jeśli nie będe zmuszona oddać do przedszkola zaostawię go domu i puszczę do przedszkola dopiero w wieku 3 lat..Ale to zależy czy nianię taka znajdziemy, która bedzie chciała wziąć 2 dzieci pod opiekę. jeśli nie wtedy dopiero Antek pójdzie od lutego do przedszkola...choc wolałabym aby to był dopiero wrzesień...Wiesz teraz jak jestem już na zwolnieniu to tak fajnie się obudzić i widziec małego usmiech obok i tak słodko powiedziane 'mamusia' -hihihhi Widzać, że Antkow wielka radosc sprawia to, że jestem z nim cały dzień. No i mi jako mamie też radochę to prawia. Bo inaczej jest siedzieć z noworodkiem i niemowlakiem a inaczej już z takim prawie 2latkie, ktoremu mozna juz cos pokazac, czegos nauczyc itp... A do dzieci jeszcze zdąży. I tak przesiadujemy większosc dni na placu zabaw więc i towarzystawa dzieci ma dużo. Oczywiście Twoja to decyzja.... ZawszeBosa no nocnikiem to trzeba cierpliwoscia. ale kilka dni a zobaczysz, że mała zatrybi o co chodzi. A jak tam nocka w nowym łóżeczku?? U nas od dwóch dni pełny sukces z nocnikiem. Antek już się woła za każdym razem!!!! Strasznie mnie to cieszy. A najlepsze jest to, że uczymy się od jakiś 10 dni. więc super, że w miarę szybko zakumał. Takze w domu już bez pieluchy chodzi. Jeszcze go pytam co jakis czas aby mu przypomnieć ale tak to sam się woła. Na spacerach też, chyba, że się mega zabawi w piasku. Ale to i tak jeszcze zakładam mu pieluszkę. No i w nocy tez ma pampersa choć od jakis 3 nocek ściagam pieluszkę suchą rano. Takze jedne pieluchy juz mam prawie z głowy. Super bo zaraz trzeba będzie przecież drugie kupować!! Od wczoraj strasznie mi się brzuch stawia. Takze nie wiem czy donoszę do terminu...Teraz jest już 37 tydzień więc nie ma obawy. No ale mógłby jeszcze z tydzień posiedzieć....We wtorek do lekarza ide. Jak dotrzymam to choć będę wiedzieć jak tam szyjka bo ostatnio nie było ciekawie. Wybieramy się z Antkiem też dzisiaj do mojej mamy na kilka dni. Niech się babcia jeszcze wnusiem nacieszy. Mam nadzieję, że mi nie przyjdzie rodzić u mamy...no ale gdyby i tak było nie będzie najgorzej...hihihi Muszę od mamy łóżeczko 'dorosłe' wziąć. Kiedys trafiła się okazja i kupilismy takie już dla wiekszego dziecka i zostawiliśmy u mamy. No to teraz muszę je przytargać do nas. Zrobie kilka fotek to wrzucę. No i może zaczne uczyć Antka, że zasypia się juz samemu w takim 'dorosłym' łóżeczku...zobaczymy Całuski kochane!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...