Skocz do zawartości
Forum

Majóweczki 2011


kikarika

Rekomendowane odpowiedzi

Mąż wrócił do pracy więc dostaję tak po dupie, że się pozbierać nie mogę.
Do Darusia przychodzi Pani do pomocy, ale strasznie reaguje... Dzisiaj ponad godzinę słuchałam krzyków MAMA i jego przeraźliwego płaczu... jeszcze, żebym wyszła do innego pokoju... Z dzieckiem przy nodze gotowałam i wieszałam pranie a on się darł w kosmos jakby mnie przy nim nie było, jakbym nie tuliła itp itd... Teraz poszli na spacer. Jakoś się udało Darka namówić. Daję babce i Darkowi czas do piątku. Jeśli się nic nie zmieni to porzucam pomysł pomocy osób trzecich, bo z nim jeszcze umiem coś zrobić w domu, ale z jego histerią to już nie bardzo ziemniaki idzie obrać...
O Bączek wstała...pa

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

Nieobliczalna - u nas podobnie rowniez dzien wyglada, z tym ze do krainy zabaw ani do znajomych nie wychodzimy, bo znajomi zazwyczaj w pracy sa. Jak cos, to do nas ktos wpada..

Magart- no to nieciekawie.. moze Darek wkoncu polubi nianie i bedzie ok.. Oby. A faktycznie nad zlobkiem nie myslalas?

Ta pogoda mnie dobija... i dzien sie tak dluzy eh.
Kacprowi sie w nocy ciagle snia jakies horrory, budzi sie spocony, mokry, i placze strasznie. Nie wiem co z tym zrobic ;/

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kcr69449r.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/042/0420949a0.png?384

Odnośnik do komentarza

No niestety żłobek nie wchodzi w grę, bo mój M. tylko 1 dzien w tygodniu ma na rano a tak to wraca 2 raz y o 21 i dwa razy o 19... Wiec nie oplaca mi sie "pozbywac" dziecka jak oboje jestesmy w domu do 12:00 4 dni w tygodniu. Poza tym balabym sie fundowac mu w ciagu kilku tygodni tylu takich wielkich zmian.
Wczoraj Daruś poszedł z babką na spacer i był zadowolony... Zobacze do konca tygodnia czy sie przyzwyczai.

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

dzisiaj przyszla do mnie przyjaciółka z synkiem-zreszta moim chrzesniakiem :) i Maja dała niezły popis :/ jestem na nią wściekła.. juz to widze jaka bedzie zazdrosna jak przyjdzie drugie na świat :( byla okropna, nadpobudliwa, ciągle coś innego chciala wyciagala rzeczy z torby Kubusia, krzyczala, skakala-ADHD normalnie :/ jestem wsciekla! tylko wyszli od razu spokoj, poszla spac sama i spi. I wez tu ogarnij temat :/

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53861.png

[url=http://www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/853f4bfb64.png

Odnośnik do komentarza

Nieobliczalna - a duzo mlodszy ten jej synek?
Zazdrosna widocznie byla heh :)

Kurcze dobija mnie coraz bardziej ta pogoda ;/
Nic totalnie mi sie przez nia nie chce..
Kacpus naszczescie poszedl spac i mam nadzieje ze troche pospi.

Od 2 dni robi kupki rzadkie, ktore mu strasznie pupe odparzaja.. ;/ I ciagle pokazuje, placze ze go pupa boli. A do tego dzis ma siusiaka lekko zaczerwienionego.. I tez plakal przed spaniem..
Wie ktos czym moge mu tego siusiaczka posmarowac, by tak go nie bolal?

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kcr69449r.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/042/0420949a0.png?384

Odnośnik do komentarza

nieobliczalna Wiesz co skoro Darek nigdy nie pokazywał zazdrości w stosunku do innych dzieci a teraz odreagowuje na nas pojawienie się Bączka to może Majcia Cię zaskoczy i jak pojawi się jej siostrzyczka czy braciszek to obejdzie się bez takich scen ? Tego Ci życzę. Najgorsze jest karmienie piersią, bo Mama tuli Dzidzię przez np. 20-30 min. i nie może wstać na każde zawołanie - to Darek najgorzej znosi.

A tak w ogóle to na 10:40 idziemy z Darkiem do pediatry, bo się pochorowało biedactwo. Kaszle już nieładnie, pokazuje, że ma Aua w buzi, nie je i ewidentnie coś mu dolega. Temp. nie ma od poniedziałku...

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

magart-biedny Daruś, podobno ludzi czasami stres odreagowuja chorobą.. ja czasami tak miewam. Pewnie gardełko co?
Szczerze to ja zaczynam byc mocno przerazona opcją 2 dzieci :D co do Majci to juz pracujemy nad tym ze jest dzidzia w brzuszku, Maja prawie codziennie rano kaze mi brzuch pokazywac i pyta czy dzidzia wstala albo czy dalej spi :) to jest mega słodkie! Nie mam zamiaru jej izolować, będzie robić wszystko ze mną. Jak będzie chciala pomagać to nie bede jej bronic-absolutnie nie. Tylko wlasnie takie chwile jak kąpiel czy karmienie.. eeeh dołuje sie przez to. Wiem ze wszystko w naszych rekach jak to rozegramy ,ale widzisz ty na pewno do wszystkiego b. mądrze podchodzisz a dziecko i tak jest zazdrosne i odreagowuje :( nawet nie chce myslec jak ty sie czujesz.. :/ Trzymaj sie!

ps. moja kumpela z pracy urodzila 2 tyg. temu drugiego synka, 1 ma niecale 3 latka i mowila ze jest super, ze starszy ciagle pomaga ze nie jest zazdrosny, ze sie nie spodziewala! bylam w szoku! moze to kwestia wieku co? jednal taki dwulatek sam w sobie bywa nie do zniesienia a co dopiero w takiej sytuacji?
daj znac co z małym..

My sie zbieramy do kolezanki na kawke. Tyle nam zostalo :/ pogoda znowu do dupy :/

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53861.png

[url=http://www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/853f4bfb64.png

Odnośnik do komentarza

nieobliczalna Daruś tez byl od poczatku "przekonywany" lagodnie do siostry. Było mówienie do brzucha, było głaskanie, słuchanie itp itd Jak ją zobaczył to była kosmiczna radość i od razu chciał ją zabrać do domu. W stosunku do niej nigdy się źle nie zachował. Głaszcze ją, tuli, całuje, jest bardzo delikatny i czuły. Przerobiliśmy już sporo "ja chcę tak jak dzidzia" czyli : próbował pić mleko z butli, łaził jeden dzień ze smoczkiem, leżał w jej łóżeczku, na przewijaku itp itd. Największa jest akcja z bujaczkiem, bo jak Bączka w nim nie ma to nie zwraca na bujaczek uwagi, ale czasem jak ona leży to mu coś odpali, że on też chce. A jak ją wyciągnę to nie wejdzie albo wejdzie na sekundę :/ Złe zachowania są na lini my rodzice i on. Trzaskanie drzwiami, szafkami przede wszystkim. Dłużej się go teraz usypia na wieczór. Troszkę z odpieluchowaniem mamy pod górkę, bo częściej ma wpadki. Teraz zaś jest chory [zapalenie gardła - na szczęście tylko to a nie nic gorszego...] więc wiadomo jak się zachowuje chore dziecko...
Aktualnie mi posmutniał co mnie też dołuje, bo zwykle był taki pozytywny i radosny a teraz jest zwyczajnie smutny, zmęczony, apatyczny...
Zycze Ci, zeby Majcia jednak ucieszyla sie z rodzenstwa. Mysle, ze mozesz miec o tyle latwiej, ze bedzie juz duzo wieksza od Darka i na etapie chyba zabawy lalkami, pierwszych zabaw w dom i taki maluszek moze jej sie podobac.

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

nieobliczalna, magart nie pocieszę Was z tą zazdrością, u nas już jest ponad 2 lata i nadal Miłosz jest zazdrosny a co gorsze Karol jest zazdrosny o Miłosza. Bomba wybuchowa z chłopakami, bo każdy chce usiąść na kolano, bo każdy chce na ręce, każdy chce się w tym samym momencie tulić a takie sprzeczki nie kończą się smutkiem a bójką.
Może u Was będzie inaczej i trzymam za to kciuki, ale ja cieszę się jak chłopaki są osobno i jest spokój, cisza i pełne poświęcenie jednemu z chłopaków (po kolei)

Ogólnie przyjęło się, że Miłosz jest bardziej za tatą a Karol za mamą.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3skjoi99r3z1q.png
http://www.suwaczki.com/tickers/d69cj44jkcbqbxtu.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlanli5wu02oh6.png

Odnośnik do komentarza

marlesia-no to niezle :/

dziewczyny co tam u was? mnie czeka pracowity dzionek, sprzatanie domu, potem zakupy , musze poprasowac, A wieczorem chce zrobic sałatki na jutrzejsze urodzinki Mai także sporo do zrobienia.
Torcik juz zamówiony-czekoladowo-malinowy :) z Kubusiem na górze :) jutro do odebrania.
Chciałam jeszcze skoczyć do Mohito bo jest wyprzedaż może bym sobie jakieś tuniki kupiła na lato, wezme rozmiar wieksze to bede ok mysle na teraz na lato.
AA i jeszcze dziaciakom musze kupić farbki do malowania twarzy bo to ostatnio był hicior :) jakies balony itp.
Najgorsze jest to że ledwo żyje :/ jakaś jestem słaba, nawet kawa mi nie pomogła :/ brrr

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53861.png

[url=http://www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/853f4bfb64.png

Odnośnik do komentarza

Ja dzisiaj padam z nóg, bo jak miałam okazję się drzemnąć 30 min. po tym jak uśpiłam Darka to Kaśka wstała wściekła jak osa i dała się uśpić dopiero po dłuższej chwili jak już za 20 minut przychodziła p. do pomocy przy dzieciach.
Powiem Wam, że tak beznadziejnej osoby to ja w życiu nie widziałam. Takiego braku zaangażowania w pracy to ja jeszcze nie doświadczyłam. Znajoma rodziców bardzo prosiła, żeby ją zatrudnić choć na chwilę, żeby dorobiła, bo ma ciężką sytuację materialną, ale teraz widzę, że jak zwykle komuś zrobiłam dobrze a sama mam pod górkę. Najchętniej to by chyba gadała o swoich córkach i znajomych i patrzyła jak ja się dziećmi zajmuję. Szukamy kogoś nowego od dzisiaj, bo totalnie nie trafia jej osoba ani do mnie ani do Darka. Jeszcze jako tako sprawdza się na spacerach, bo Darek jest wybiegany i zadowolony, ale poza tym to tragedia. Nie podniesie z podłogi żadnej zrzuconej rzeczy, przychodzi od poniedziałku a ja dopiero dzisiaj zmusiłam ją do zmiany pieluchy Darkowi (Bączek akurat wymagała większej uwagi a Darek wstał po spaniu)... nigdy mi dziecka nie nakarmiła, nie umie zrobić jakiegokolwiek picia i nawet o tym nie pomyśli, że dziecko potrzebuje jeść i pić. Nie umie Darka zaangażować w żadne zabawy i daje mu wchodzić mi na głowę przy karmieniu czy kąpaniu Kaśki. Po 3 h takiej pomocy jestem bardziej padnięta niż jak jestem z dziećmi sama.

siupka Wiesz co myślę, że aktywność zawodowa to tylko może wyjść na dobre. Poprawisz Wasze finanse, odpoczniesz psychicznie od dziecka i poszerzysz horyzonty myślowe poza Wasze cztery ściany... Wiadomo, że na początku będzie ciężko, ale z każdym miesiącem siedzenia w domu może być tylko ciężej znaleźć pracę.

nieobliczalna Życzę Ci, żeby imprezka się udała ! I żebyś tam nie padła po tych przygotowaniach !

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

magart-jak sie polozylam spac to nie moglam usnac bo zaczelo mnie wszystko bolec po takim ciezkim dniu.. plecy, stopy, brzuch.. masakra jaka wstalam niewyspana :/
Musze jeszcze tylko zrobic jedna sałatke, jechac na poczte, odebrac wózek, pozamiatac podlogi i umyc.. :/ no i przed sama impreza przygotowac kanapki i reszte przekasek... I wszystko sama, bo Ł w pracy :/ cudnie :)
Jeszcze przydałoby sie ogarnąć siebie-włosy paznkocie itp..

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53861.png

[url=http://www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/853f4bfb64.png

Odnośnik do komentarza

Magart - wiem że to wyjdzie na dobre... nie to ze nie chce.. ale rodzice maja tak odmiennie zdanie ze jestem poprostu wsciekla. Tata twierdzi ze juz dawno powinnam ruszyc do pracy, ze on by sie moim dzieckiem zajal, bo nie pracuje. A nawet nie umie mu pampersa zmienic, czy tam na nocnik wysadzic, dac mu jesc, czy polozyc spac. Takze sobie tego nie wyobrazam. A miałam mozliwosc isc miesiac temu do pracy bo mi znajoma proponowala, przy wypisywaniu faktur. To mama mi powiedziala wtedy ze Kacpra mi nie wezma, ze dopiero pod koniec roku bede miec taka mozliwosc.. A tata na mnie wyje ze nie prawda itp. itd.
I badz tu normalnym.. jak jedno mowi to a drugie to.....

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kcr69449r.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/042/0420949a0.png?384

Odnośnik do komentarza

siupka-to nie moja sprawa ale moze warto się usamodzielnić? A rodzice przecież nie mają obowiązku ci sie dzieckiem zajmować... Są też inne rozwiązania, tysiące osób jak nie więcej musi sobie radzić bez pomocy dziadków. Fajnie jak pomagają ale oni przecież też mają swoje życie. Taka mała dygresja.. Nie obraź się.. Nie wiem jaka jest twoja sytuacja.
Ja wiem że jeśli chodzi o opieke nad dziećmi jestem zdana na siebie i Łukasza i pomoc osób trzecich typu niania albo żłobek.. Jego rodzice pracują, moja mama jest za granicą i jakoś sobie radzimy. Przecież ja też pracowałam ponad rok od macierzynskiego. Wszystko da się ogarnąć, najgorzej jak sie człowiek zasiedzi w domu. myśle ze dobrze ci to zrobi.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-53861.png

[url=http://www.suwaczek.pl/]http://www.suwaczek.pl/cache/853f4bfb64.png

Odnośnik do komentarza

siupka Mam takie samo zdanie jak nieobliczalna. Mam takie wrażenie, że trochę za dużo w Waszym życiu jest uzależniania się od rodziców. Fajnie, że czasem pomogą, ale wiadomo jak to jest jak próbuje się pogodzić interesy tak wielu osób, brać pod uwagę zdanie każdego dookoła i robić tak, żeby mniej więcej każdemu pasowało. Musicie z M. podejmować przede wszystkim własne decyzje i brać za nie odpowiedzialność, bo z sytuacji gdzie będziecie mówić "Bo Tata powiedział..." albo "Bo Tata nie powiedział...", "Bo Mama się zadeklarowała" nic dobrego nie wyjdzie.
A jeśli Tata uważa, że jest się w stanie Kacprem zająć i wywiązał by się z tej opieki to tylko Ci zazdrościć. Sorry, ale nie wierzę, że dorosły człowiek nie jest się w stanie zająć dwulatkiem. To, że nie zmienia mu pieluchy, nie wysadza i nie karmi to nie znaczy, że nie potrafi. Ba... to też nie znaczy, że się nie nauczy jeśli nawet faktycznie nie umie.
Ja mam taką sytuację jak Nieobliczalna - zero pomocy ze strony jednych czy drugich dziadków w opiece nad Darkiem. No przepraszam, w ciąży jak byłam to 2 razy w miesiącu Mama była na 2 h u nas no i zajęła się Darkiem przez 5 h jak byliśmy z M. w szpitalu w czasie i po porodzie. A tak to pozostają nam Nianie i żłobki. Aha... no i nie wspomnę, że z wypłaty ledwo mi co zostanie jak opłacę teraz opiekę nad dziećmi i dojazdy, ale do głowy mi nie przychodzi, żebym mogła nie wrócić do pracy po macierzyńskim.

http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j8cw14d7r.png http://s2.pierwszezabki.pl/042/042092990.png?83
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwtv73wbwh3a8a.png

Odnośnik do komentarza

siupka trochę Cię rozumiem, że masz obawy zostawić Kacpra z tatą, bo sama takie miałam i też mi się wydawało, że mój tata nie będzie umiał zająć się Karolem, że go nie nakarmi. Wydawał mi się nieogarnięty w tych sprawach. Teraz jestem przeszczęśliwa, jak to właśnie mój tata jeździ do Karola bo świetnie sobie radzi z karmieniem, nocnikowaniem, usypianiem, sprzątaniem i robieniem obiadów. Jak się deklaruje to po prostu skorzystaj, bo więcej taka okazja może się nie trafić. Kasa z pewnością Wam się przyda, Ty odżyjesz i nie będziesz się czuła jak "kura domowa".
Ja też nie wyobrażam już sobie siedzenia z dziećmi w domu, bo po prostu teraz czuję się spełniona.
Trzymam kciuki za dobrą decyzję :)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3skjoi99r3z1q.png
http://www.suwaczki.com/tickers/d69cj44jkcbqbxtu.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlanli5wu02oh6.png

Odnośnik do komentarza

Sory dziewczyny, ale nie wiecie jaka moja jest sytuacja.
Zawsze to maz tylko pracowal, mamy dlugi, do tego wysokie oplaty, maz duzo nie zarabia, itp.
A nawet jak ja bede pracowac to nie bedzie nas stac na ten zlobek czy nianie..
Takze wiem co mowie. A dzis rozmawialam z mama i mama stwierdzila ze Kacprem sie moga zajac tylko na lipiec i sierpien, takze nie wiem co robic.
A tata nigdy sie nie zajmowal Kacprem wiec nie dziwie sie ze nie umial by nic przy nim zrobic. Wiec Kacpra nie zostawie na caly dzien z nim nie ma takiej opcji.
Ja nie mam kasy tyle co Wy niestety.....

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ci09kcr69449r.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/042/0420949a0.png?384

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...