Skocz do zawartości
Forum

Cycusiowe mamusie :)


Rekomendowane odpowiedzi

mamuskaa dzieki za zdjecia, Wiki jest sliczna :) a jestescie na tym zbiorowym zdjeciu? Bo nie moge sie dopatrzec..
Co do zlobka niestety nie doradze, nie mam bladego pojecia..

Emilia a byliscie na jakiejs adaptacji w zlobku? Jak Michas sie czuje, co mowia panie w zlobku? Jest Ci przykro bo myslisz ze Michas zle to znosi czy dlatego ze tesknisz?

Wywijaska a nie robia sie zastoje od ciasnego biustonosza? Ciekawe czy istnieja jakies ziola np hamujace laktacje.. bo na rozkrecenie sa. A Jasiu pije mleko dalej z kubeczka? Smakuje mu? Oj to usypianie w lozeczku to ciezka sprawa..

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

es_ze ze popieram pomysl z bezludna wyspa! ;D a moja kolezanka wymyslila ze na starosc to powinnismy z przyjaciolmi wyniesc sie do jakiegos milego domku np w Chorwacji (prywatny wlasny dom starcow hehe) i tam sobie siedziec we wlasnym gronie i nie zatruwac zycia naszym dzieciom ;)

a z innej beczki, czy Kaja je juz Twoje blogowe pyszne zupy? A jesli nie to co jej fajnego gotujesz i czy ladnie je czy grymasi? U nas dalej jedzenie to dluuugi i nudny proces, wlasciwie tp ja karmie a moje dziecko bawi sie autkami.. 4 lyzki zje samo a potem otwiera co prawda dzioba bo dalej jest glodne ale traci cierpliwosc i rzuca lyzka.. a mnie to na przemian wkurza i nudzi bo np jemy godzine ze potem to tylko najchetniej poszlabym spac!

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

Szara,przy takiej malej ilosci pokarmu juz sie nie robia zastoje. Zwlaszcza ze Jasiu pije juz w sumie tylko z jednej piersi a druga jakos naturalnie powoli sie zasusza dlatego ze ta laktacja w niej nie jest pobudzana. Na zmniejszenie laktacji jest szalwia,nie bylam pewna czy Jasiowi nie zaszkodzi i nie pilam ale dzisiaj rozmwialam i wiem ze moge wiec sprobuje jeszcze tego. Nie wiem czy w razie czego pediatra bedzie mogl mi przepisac leki na zatrzymanie,bo 17 listopada mamy bilans dwulatka i w razie czego poprosze pania doktor. Mam nadzieje ze bedzie Jasia lekarka a nie ta zolza co ostatnio probowala mi powiedziec ze jestem nienormalna ze jeszcze karmie :-).
Szara,spoznione ale wszystkiego najlepszego dla Aleksa z okazji 20 miesiecy :-).
A Jasiu pije mleko,cieple albo letnie z grubej szklanki. Jednorazowo wlewam mu jakies 100 ml i pije tak dwa lub 3 razy dziennie. To widze ze tez masz z Aleksem przeboje z jedzeniem. A ja myslalam ze tylko moje dziecko doprowadza mnie do szalu. Jak ma dobry dzien to je w miare i wiem ze jak odklada talerzyk czy miseczke i mowi "dzin" to jest najedzony. Czasami siada jeszcze za stolem z nami i cos mu tam jeszcze wcisne ale czasami jest masakra. Dzisiaj byl szary i chlodny dzien i nie bylo mozliwosci pojsc po poludniu na zewnatrz wiec pojechalysmy z kolezanka z maluchami na poltorej godziny do takiego bajkolandu o ktorym juz kiedys pisalam. Jasiu szalal,az milo bylo patrzec no i jak wychodzilismy to juz w aucie wolal jesc. Dobrze ze mamy niedaleko,chcial jajko wiec po powrocie do domu,zrobilam mu dwa jajka bo skoro jest taki glodny a on zjadl 4 lyzeczki i juz bylo po jedzeniu. A za chwile wymyslil chleb z nutella i zjadl 2 kawalki. On uwielbia nutelle i zawsze jak nic nie je to jest moja ostatnia deska ratunku. Staram sie nie dawac mu jej za czesto bo wiem ze jest niezdrowa ale tak pewnie by juz tego jajka nie wcisnal a chleb sie zmiescil. Ja staram sie Jasiowi dawac jedzenie zeby jadl samodzielnie. Chleb z dzemem czy nutella jemy malym widelczykiem zeby nie mial wiecej na raczkach niz w buzi i jemu sie tez to podoba.
A jak Wasze mycie zabkow? Aleks sie przekonal? Bo my robimy krok wstecz,Jasiu nie chce myc zabkow i trzy razy dziennie jest walka i placz a jak juz zacznie myc to jest w porzaku. A juz tak ladnie myl,ciagle cos,jak w kalejdoskopie. A z nocniczkiem juz zaczeliscie? Jasiu nadal nie ma czasu posiedziec zeby cokolwiek zrobic.
Dobrej nocy Mamusie

Odnośnik do komentarza

Wywijaska u nas z myciem zabkow tez nieciekawie, tak zaciska buzie ze tylko przednie daje sie umyc, na razie bez pasty probujemy.
Nocnik kupilismy i stoi.. probowal nawet raz na nim usiasc a pozniej uparl sie wkladac samochody, zrobil z niego garaz bo teraz jest etap garazowania gdzie sie da ;) ja jestem leniwa matka.. ale jak go przewijam to za kazdym razem mowie : zrob siu siu i on sie wysila i siusia :) wiec bijemy brawo hehe wiec moze jak go posadze na nocniku w koncu to zaskoczy jak powiem siu siu ale nie sadze zeby wkrotce sam dawal znac ze mu sie chce. Z kupa jest gorzej bo czesto robi .. w czasie jedzenia obiadu ;[ wiec nie wiem czy zdaze go wyciagnac z krzeselka na czas, poodpinac z paskow, a tez nie chce ho tak lapac ledwo zacznie bo przeciez przestanie robic i jeszcze sie zestresuje i ani nie zje ani kupy nie zrobi.. eh te dylematy rodzicielskie ;))
o widzisz, to nie wiedzialam ze szalwia hamuje laktacje, ale moze te tabletki nie beda potrzebne, skoro Jasiu juz tak malo pije. I moze ta szalwia jednak lepsza niz chemia, nie wiem, nie znam sie, ciekawe co jest w tych tabletkach. Mnie tez pokarm calkiem naturalnie zaniknal bo Aleks tez juz tak malo pil, ze nic nie poczulam, ani ja ani on.
Eh z tym jedzeniem.. to tez masz przeboje, ja tez nigdy nie wiem ile i czy to co ugotuje laskawie zje. Aleks sam to tylko lapkami chce jesc a lyzka go nudzi.. nie mowiac o widelcu. Staram sie go namowic, bo przynajmniej by rece czyms zajal, ale sie nie da.
Ale sie rozpisalam, a musze mu ugotowac obiad,

milego dnia Mamusie! :)

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

Forum coś szwankuje bo nie mogłam się zalogować chyba już dwa dni.

Mamuskaa zdjęć nie widzę, jakbym miała wycięte, nie wiem czemu, bezsensu...szkoda...

Wywijaska szałwia bardzo hamuje laktacje i mało picia. Generalnie jak się trochę odwodnisz, poćwiczysz, to generalnie po laktacji bardzo szybko...a ja miałam nawał pokarmu jak kończyłam karmić nieziemski...

Szara Kajka nie jest niejadkiem, wiem u mnie odpada problem z karmieniem. Je sama, jak zje to ją zdejmuje z fotelika, nie dokarmiam jej łyżeczką bo ona tego nie znosi, wyjątkiem jest jak jem np. zupę to sama przychodzi z otwartym dziobem :) Niektóre z moich zup jej daje, a część ma gotowanych osobno rzeczy. Różnie to bywa, zależy jaka zupa :) Ale dziękuje za komplement że wyglądają na pyszne! To było bardzo miłe! Mała czasem próbuje jeść łyżką albo widelcem. Generalnie je więcej niż pięć razy dziennie, ale za to już od paru dobrych miesięcy nie je w nocy, więc coś za coś. Ma też swoje smaki np. nie znosi jabłka z marchewką startego razem ale osobno jabłko i osobno marchewkę kocha. Ryby zje każdą a w szczególności jak czuje łososia to kwiczy, nie mogę wyjść ze sklepu rybnego (takiego co jest ze smażalnią) bez dania jej łososia, tedy jest histeria, wicie się i nie ma możliwości włożenia jej do wózka :) Za to nie je wędlin, kiełbasę i parówkę wyrzuca z talerzyka a mięso muszę jej wkładać do buzi i tak często pluje :) Czyi generalnie sama dba o zdrowe żywienie :) Może spróbuj Aleksa zostawić z jedzeniem niech się nawet pobawi, a coś sam skubie, bo wiem że karmienie dziecka jest beznadziejnie nużącą czynnością...

miłego dnia wszystkim!

Odnośnik do komentarza

Wywijaska piszesz że Jasiu uwielbia chleb z nutelą, moja mała lubi czekoladę, jak jej czasem da mój mąż. Jest w stanie za nią pokroić, wyrwie mu z buzi. I dla mnie to dziwne, bo ja w ciąży w ogóle nie jadłam czekolady! Tak więc dzieci mają swoje smaki :) Myślę że ta odrobina nuteli nie zaszkodzi mu, nie masz co sobie robić o to wyrzutów sumienia i penie ma trochę magnezu w sobie :)

Odnośnik do komentarza

es_ze a jak Kaja je sama to co je i jak? Bo moj je np warzywa (te co lubi oczywiscie) i owoce sam rekami, ale juz ryzu, kaszy czy zupy nie, bo lyzka ani widelcem nie chce, ten zje kilka lyzek a potem wszystko laduje na ziemi (zrzucane specjalnie) mimo ze tlumacze, czasem krzykne ze nie wolno. Wiec to juz nie jest zabawa bo pobawic sie mu pozwalam, rozgniata w palcach itd. Czasem mysle, ze to co gotuje jest bez smaku i mdle i dlatego nie chce jesc, np malo sole, smaze tylko rybe (musze sprobowac lososia mu dac) jajek nie moze jesc wiec np panierowana odpada.. masla nie moze, smietany tez nie ani sera ;( wiec to wszystko takie niedoprawione. I np nieznosi pure, albo zupa albo kawalki musza byc konkretne (moze pure np z maselkiem by zjadl ale nie moze..) Lubi ryz z kasza i warzywami, ale sam nie zje bo nie da sie rekami wiec musze mu podawac. Mowie teraz o obiadach, bo kaszke na sniadanie czy owsianke na kolacje zje bez problemu bo slodkawe (a mleko uwielbia).

ja tez uwazam ze nutella nie jest super zdrowa, ale nie ma co demonizowac. Aleks nie je, bo sa w niej orzechy i chyba mleko ale jesli dzieciak je w malych ilosciach i rodzice nie uwazaja, ze to najzdrowszz pozywienie pod sloncem, to nie uwazam ze trzeba sie bac ze zaszkodzi (nawet ten znienawidzony olej palmowy to po prostu olej! tyle ze cierpi z jego powodu las tropikalny)

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

Szara mała je praktycznie wszytko rękami i nieumiejętnym nabieraniem na widelec lub łyżkę. Je kasze (wszystkie), płatki (również te "kaszowe" czyli np. jaglane czy gryczane) małe i większe kawałki warzyw, rybę w kawałkach, ziemniaki w kawałkach lub pure, jajka jako pociętą jajecznicę lub pocięte jajko na twardo, pocięte kotlety (bez panierki), warzywa w każdej postaci. Oraz większe kawałki tak jak np. połówka jabłka danego do rączki, ugotowaną całą marchewkę.
Do tego wszelkiej maści muffinki z warzywami szczególnie lubi, ciasteczka owsiane, chrupki kukurydziane, wafelki, obrane śliwki w całości bez pestki itp. Pewnie zapomniałam o połowie rzeczy, generalnie więcej produktów je, niż nie je. Jak nie chce czegoś zjeść to albo wyrzuca poza tackę na podłogę i koniec, albo mówi yyyyyyh yhhh i daje mi do ręki.

Ja zaczynałam tak że dawałam mniejsze kawałki, jak rozwalała to rozwalała, mówi się trudno. Ale starałam się nie dokarmiać. Oczywiście zupy odpadły, ale dostaje je po południu, jak np. ja jem to przychodzi i dostanie zupę. Teraz próbuje też sama jeść łyżką, ile zje to zje, obok zupki daje jej drugie danie, bo wiem, ze łyżką nie za dużo zje.

A i u mnie zawsze w kuchni stoi odkurzacz, po jedzeniu odkurzam to co na podłodze, wyrzucam resztę z tacki, zbieram ze ściany, zmywam :) Na wiosnę będzie malowanie tej ściany :)

Ja nie mam cierpliwości do karmienia a mała chce jeść sama więc dobrze się złożyło :)

Odnośnik do komentarza

Witajcie kobietki!
Wspaniale, że załapałam się na ten temat :) chciałam Was wypytać już jakiś czas temu, ale zawsze coś. Po pierwsze to bardzo bym chciała adres do bloga Es_ze, super móc korzystać z Waszych rad/przepisów/mądrości, po drugie chciałabym zacząć gotować Hani i w związku z tym: dziewczyny od czego zaczynałyście? W kwestii słoiczków mała zajada już skomplikowane dania typu warzywa z królikiem i kaszą jaglaną, więc nie chciałabym jej cofać. No i po trzecie (w sumie miałam od tego zacząć) właśnie skończyłam czytać książkę "Bobas lubi wybór", czy któraś z Was próbowała takiej metody karmienia? Bo ja szczerze mówiąc mam mieszane uczucia, ale z drugiej strony bardzo chciałabym spróbować.

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49io4py2bi4oc7.png

Odnośnik do komentarza

Jestem tak zmeczona ze momentami mam wrazenie jakbym nie do konca kontaktowala,dlatego odpisze tak ogolnie dopoki pamietam co chcialam napisac :-). Na sniadanie jak jemy kielbaske najczesciej drobiowa zamiast parowek to Jasiu ma swoj talerzyk i mu klade po dwa grubsze plasterki tej kielbaski i dwie male kostki chlebka. Wiecej nie bo wpakowalby wszystko na raz do buzi i w koncu wyplul :-). Ma do tego widelec ale raczej je raczkami. A jak ma chleb z dzemem albo nutella to zeby mi sie nie wysmarowal to jak byl mniejszy to nabijalam kosteczke chleba na widelec i mowilam "gik" i tak go to bawilo ze do dzisiaj jak mu sie przypomni to wola widrlec do chlebka a z dzemem czy nutella to pamieta obowiazkowo :-). A obiad to na poczatku wylawialam z zupy warzywa albo dostawal makaron i lyzke zrby jadl sam i sie czyms zajal a ja mu w miedzyczasie wciskalam zupe ze swojego talerza. A teraz mamy sliniak foliowy z kieszonka na dole i Jasiu ma zupke w swojej miseczce i je sam. Oczywiscie czasami przelewa ta lyzka czy miesza tak ze caly stolik jest zalany ale ja w tym czasie zawsze mu cos wcisne a on tez niby je sam. Byl czas ze nie chcial jesc kalafiora a wczoraj wyjadal tylko kalafior. Raczej tez je wszystko tylko niestety czasami zje bardzo malo i musze mu jeszcze troche wcisnac. Tyle ze Jasiu nie ma na nic czasu wiec jedzenie tez jest szybkie. Zje ile uwaza,odsunie talerz,powie "dzin" i juz sie wyrywa do wyjscia z fotelika. I tez uwielbia ryby ale ja dla niego robie na parze. A dzisiaj nie spal w dzien i teraz sie budzi :-(

Odnośnik do komentarza

Kiecka,nie znam tej ksiazki. A co do gotowania to takie same dania jak w sloiczkach to mozesz ugotowac. Ja przegladalam na stronach prodecenta sklady takich obiadkow i gotowalam Jasiowi. Niestety nie mialam mozliwosci kupic krolika ze sprawdzonego zrodla ale czasami kupowalam w lidlu,byly swieze a nie mrozone i smakowaly dobrze. Blenderem zmiksujesz,a jak wyszlo mi wiecej to bylo na 2 dni

Odnośnik do komentarza

Kiecka muszę Cię rozczarować. Mój blog nie jest ani do końca kulinarny ani na pewno dziecięcy, tylko trochę lajfstajlowy :) Zresztą zobacz sama zupnyrok.blogspot.com, zawsze też jak naciśniesz na podświetloną cześć stopki moją (ten napis "o matko"), to skieruje Cię na mój blog.

Ja tam dziewczyny po weekendzie? U nas wyjazdowo a była meeeega mgła!

Odnośnik do komentarza

dziewczyny wielkie dzieki za wpisy w spr jedzenia!
Wywijaska widze ze moj to jest bardziej taki jak Twoj Jasiu, tylko chyba jeszcze gorzej idzie nam jedzenie lyzka czy widelcem hmm brak koordynacji ruchowej reka buzia? ;) czy raczej brak zainteresowania moimi poczynaniami kuchennymi.. bo jak tatus zrobi kurczaka z pieczonymi ziemniaczkami ociekajacymi tluszczem to synuś az sie trzesie ;) choc po 5min tez traci zainteresowanie..
no nic, uzbroimy sie w cierpliwosc!
es_ze fajnie ze nie macie problemu z jedzeniam, to tak duzo ulatwia, oszczednosc czasu i maminego stresu :) poddalas mi pomysl z lososiem, owszem zjadl laskawie ale bez szalenstwa.. moze dlatego ze byl mrozony i po usmazeniu troche suchy (tak, ja to jestem mega kucharka hehe)

kiecka blog es_ze nie jest o jedzeniu ale sa zdjecia zup i tytul mowi z czego ta zupa, mozna sie zainspirowac ;) ja czytam sobie dla relaksu :)

ja tez robilam tak jak pisze Wywijaska, patrzylam co oni tam nawrzucali do sloiczkow i czy moje dziecko je i pozniej probowalam sama podobnie, jak zrobilam wiecej to zamrazalam te bez miesa. Do teraz zamrazam np zupy kremy. A teraz wlasnie upieklam owsiane ciasteczka z bananem i kokosem i zobaczymy czy moje dziecko zje na podwieczorek ;)

u nas weekend spokojnie minal, moja mama jest u nas jeszcze wiec mielismy z mezem wychodne na lunch ;) pierwsze odkad Aleks sie urodzil.. poszalelismy ;))po 2godz bylismy z powrotem bo pogoda brzydka a w restauracji ilez mozna siedziec zwlaszcza nieogrzewanej.. ale zawsze to jakas odmiana ;)

a gdzie Wy byliscie es_ze?

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny . U nas chyba idzie kolejny zabek bo jest jak orzy tym pierwszym. No ale trudno , ja moge nie przespac cakej nocy. Wazne zeby byki jej dobrze. A dobrze jej jest w moich ramionach .

Mamy dzisiaj sesje rano musimy wstac pewnie bede bie wyspana ;(

Co do jedzonk , Wika je wszystko od brokul kalafiora po buraki cielecine i te inne. Gotuje jej sama zajada sie z wielkim apetytem. Nigdy nie pogardzi tym co przyrzadzila jej mama ;) czasem skubnie coa od nas. Jakas bulke, ciasteczko i inne duperele ale oczywiscis bez przesady . Czaswm liznie nawet loda . ;) je kaszki smakowe , zwykle co tylko aie znajdzie ;) je juz zoltko zaraz beda nowe rzeczy bo konczy 8 miesiecy ;) w sunie jedzonko idzie nam bardzo sprawnie . Tyko tyle ze teraz je duzo posilkow stalych a coraz mniej mleka mi je znaczy je 3-4 porcje zalezy ale bardzo malutkie jak zawsze jadla 210 tak teraz potrafi zjesc 60-70 ale wytrzymuje 3-4 h wiec wiem ze nie jest glodna. ;)

Dziewczyny powiedzcie mi prosze jak dbac o te moje zebole (znaczy Wiki ) ? Bo przeciez trzeba alw jak takiemu maluchowi tam czyscic itp ? Ona nie daje bo jej ida zabki i wszyatko ja boli ;(

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

Odnośnik do komentarza

Witajcie Dziewczyny.
U nas weekend upłynął całkiem nieźle, Jasiu miał kuzyna i się ładnie bawili, a ja mogłam trochę odpocząć :).
Szara, ja Jasiowi rybki robię na parze, bo wtedy lepiej zjada niż smażone, nie są takie suche, a łososia przyprawiam solą i pieprzem, od strony mięsa(a nie skórki) układam pokrojoną w plasterki porę i to zawijam w folię aluminiową i piekę w piekarniku, tylko zależy jaka ilość łososia, to trzeba czas dostosować, już nie pamiętam, bo dawno nie robiłam, ale szukam w przepisach w internecie. Nie wiem czy Aleks lubi por i czy może ale zawsze po upieczeniu można go z rybki zdjąć.
A jak smakowały Aleksowi ciasteczka? Ja ostatnio ugotowałam Jasiowi budyń, to nakładł sobie do miski pół słoiczka malin, wypił sok, zjadł maliny a budyniu nie ruszył :).
Mamuskaa, oj to Wam się złożyły nieszczęśliwie te ząbki przy okazji sesji, mam nadzieję, że Wiki nie marudziła? A co do ząbków, to myślę, że jak będziesz czyściła same ząbki mokrą szmatką, to wystarczy. Teraz ze szczoteczką lepiej poczekać, bo dziąsła są wrażliwe, a delikatnie sciereczką na pewno nie zrobisz jej krzywdy.
Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Wywijaska -wika zasnela jak jechalism jak dojechalysmy to zaraz wstala wie sesja sie bardzo udala bo byla taka w sam raz do przytulania i robienia z nia co sie chce , ciagle byla usmiechnieta zadowolona wiec sesja sie udala jak bede miala zsjecia to wam pokaze :) ale za to od konca sesji caly dzien marudny ;( jak wstanie jest git a potem leoiej nie gadac .. Gluty , slina po pas :( dziasla czerwone :( ehh

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

Odnośnik do komentarza

mamuskaa ciesze sie ze sesja sie udala :)) ale szkoda ze Wiki cierpi przy zabkach.. nasz lekarz mowil zeby dawac dziecku do jedzenia papki gdy ida zeby, nic do gryzienia (oprocz gryzaka schlodzonego) bo dziasla sa obolale a dziecko bedzie probowalo gryzc jedzenie. Co mycia to przy zabkowaniu bym sie wstrzymala a tak w ogole to tak jak pisze Wywijaska, czysta, mokra szmatka wystarczy.

Wywijaska zrobilam dzis rybe w piekarniku z porem i ziolami prowansalskimi, polalam oluwa z oliwek i nakrylam folia aluminiowa, nie lososia tylko dorsza, wyszedl soczysty i maly zjadl z apetytem :) dzieki za pomysl :)
a moje ciasteczka cieszyly sie takim sobie entuzjazmem hehe zjadl kilka ale bez szalenstwa ;) bede eksperymentowac z innymi, musza byc bez jajek i najlepiej bez cukru np z bananem.
Aleks spi, a ja uciekam sprzatec w szafkach.

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny...a u nas jakoś leci...żyjemy teraz wszyscy zlobkiem ...póki co powolutku Michas się przyzwyczaja. .i ja chyba też. ..choć w domu miejsca sobie nie mogę znaleźć. ..pomimo że do zrobienia jest tyle, że szkoda gadać ...ale muszę swoje przejść. ..
Poza tym chyba ok...Zaczęłam kolejne studia. ..więc dodatkowo zajęć przybywa. .od Nowego Roku wracam do pracy. ..
Wywijaska - dzięki za słowa otuchy. ..jednak mi strasznie jest ciężko się tak porządnie wygadac. ..wszystko tlamsze w sobie. ..a moja przyjaciółka jest w 9 miesiącu. ..więc jest pod ochroną. ..nie mogę jej zaprzątac głowy. ...:)
Mamuskaa - a propos żłobka to my nie kwalifikowalismy się do publicznego. ..jesteśmy zbyt "zamożni " dlatego od razu wybraliśmy prywatny. ..z polecenia. ..na razie jest ok:)
pozdrawiam Was serdecznie

http://fajnamama.pl/suwaczki/7qhegrx.png

Odnośnik do komentarza

No wlasnie obawiam sie ze chyba my tez bedziemy bogaczami to zlobka publicznego ... No ale trudno zobaczymy , moze uda mi sie znalezc prace na zmiany z oartnerem albo na nocki albo w domu . Jeszcze chwilke pociesze sie macierzynskim ;)

Dzieki dziewczyny za odpowiedz w sprawie mycia zabkow ;) oo no to nie bede jej dawala do gryzienia nic. Wczoraj liznela od tatusia loda dotknela zabkami ale zrobia mine jakby ja tam bolqlo wiecie jak nas przy wrazliwych zebach ;(

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...