Skocz do zawartości
Forum

Cycusiowe mamusie :)


Rekomendowane odpowiedzi

Jejku temat "żłobek" jakie te nasze dzieci są duże!

Ja muszę przyznać że się ciągle biję z myślami, czy dać do żłobka i praca, czy jeszcze z nią być. Powstrzymują mnie historie chorowania dzieci żłobkowych, nie mam siły tego przechodzić po raz kolejny...No i my też jesteśmy poza zasięgiem państwowego...nie znam w ogóle nikogo kto się dostaje do państwowego, mam wrażenie że to jakieś dzieci Yeti ;) nikt ich nie zna ale są i zajmują miejsca w żłobku :)

Ja mam wrażenie że normalnie nigdy chyba nie wrócę do życia zawodowego, jak patrzę na małą to jestem niegotowa... nie wiem jak to będzie...mam nadzieję że nie zmieniłam się niepostrzeżenie w mamę, która nie wypuści z objęć swojego dziecka do pełnoletności ;) A mój mąż za chwile stwierdzi że jestem nudną mamuśką ;)

Emilia co studiujesz?
Mamuskaa ślicznie wyglądacie, zdjęcia się załadowały w końcu! Jesteś jeszcze taka młodziutka! Aż musiałam zaglądnąć jak wyglądałam jak moja pierwsza była mała :)
Szara eksperymentuj z jedzeniem, nie bój się tego, na pewno ci dobrze wychodzi, tylko pewnie nie jesteś pewna siebie bo Aleks jest jeszcze malutki i je niewiele :)
Wywijaska u nas dla odmiany mała nie lubi pora, może dlatego że to z rodziny cebulowatych? nie wiem. Ale generalnie czasem pod pierzynką z pora i majonezu robię kurczaka w naczyniu żaroodpornym i wychodzi ok.

Odnośnik do komentarza

Mamuskaa, fajnie, że Wiki była w dobrym humorze na sesji, oczywiście czekamy na zdjęcia :). Szkoda, że tak się umęczy przy tych ząbkach, ale niestety każda dzidzia musi to przejść. Ale śliczne zdjęcie Wiki, jak laleczka :).
Szara, ja dla Jasia wszystkie rybki robię na parze albo właśnie tak we folii, bo zauważyłam, że smażonej zje mniej, może ją po prostu za długo trzymam na patelni i jest zbyt sucha :). A z ciasteczkami, to różnie bywa, ja ostatnio zrobiłam biszkopt z taką pianką jak ptasie mleczko i byłam przekonana, że Jasiu będzie zjadał górę, a ciasto zostanie a było dokładnie odwrotnie:). Szara, sprawdź priva, bo w końcu się dopatrzyłam, że pisałaś :).
Emilia, fajnie, że napisałaś, najważniejsze, że Michaś się przyzwyczaja to i Tobie będzie z czasem łatwiej. Dobrze też, że do pracy nie wróciłaś już teraz, bo pewnie byłoby Ci ciężko się skupić. Masz rację, że przyjaciółce nie chcesz zaprzątać głowy i rozumiem, że masz naturę taką, że dusisz w sobie, ale czasami przelanie myśli "na papier" pomaga, ja kiedyś pisałam pamiętnik, teraz nie mam na to czasu i bardzo się cieszę, że mam Was tutaj na forum, bo jak sobie ponarzekam, to jest mi jakoś lżej :). Nie namawiam, tylko piszę jak jest ze mną :).
Es_ze, nie dziwię Ci się, że jeśli nie musisz, to wolisz odsunąć jeszcze czas pójścia Kajki do żłobka, myślę, że może z przedszkolem będzie łatwiej. U nas niby można zapisać dziecko od 2,5 roczku pod warunkiem, że nie siusia już w pieluchę, to też jest dość wcześnie, ale już chyba dziecko będzie więcej rozumiało i może Tobie będzie łatwiej się z nią rozstać. ja też się przymierzam za rok Jasia posłać do przedszkola, ale zobaczymy jak to będzie. A ja uwielbiam cebulę i pora, u nas cebula schodzi workami, do wszystkiego co się da, a jak zrobię taką smażoną na patelni i lekko podlewam wodą jak się trochę przysmaży, odparowuję i wychodzi lekko duszona, to Jasiu by mógł jeść łyżką tylko tą cebulę :). Nie daję mu za dużo, bo się boję, żeby go brzuszek nie bolał, ale zawsze musi spróbować :).
Miłego wieczorku

Odnośnik do komentarza

Dziewvzyny mam pytanow zaraz konczymy 8 miechow a ja ciagle zapomina kupoc ryby i jej zrobic do obiadu. Jesli wprowadze teraz nic sie nie stanie prawda ? Kiedys zalecali po 12 miesiacu a teraz jest 6-7 miesiac zalezy jak jest karmione . No ale ja od poczatku sie nie trzymal regul wprowadzalam tak jak uwazam i nic jej nie jest ;) oczywiscie nie dawalm tego co nie moze czy cos ;) zebt nie bylo :)

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21243http://www.suwaczki.com/tickers/x7g1egz2xvcderxt.png[url=]

Odnośnik do komentarza
Gość power milk

Kp to najpiękniesze co można dać dziecku. Karmiłam 1,5 roku i było to piękne chwile naszej bliskości. Poczatki jednak mielśmy trudne. Zastój pokarmu, potem nawał. Mi bardzo pomógł laktator kupiony na electro.pl w fajnej cenie.

Odnośnik do komentarza

no to ja juz cos skrobie ;)

Mamuskaa macie wiecej fotek z sesji? :)
A jak zabki, wyszly? Co do rybki to Aleks je glownie dorsza, czasem lososia. Ten dorsz jakis najmiekszy wychodzi wiec najpierw robilam na parze, potem na patelni ale nie smazony tylko taki duszony z woda i troche oliwy z oliwek a ostatnio w piekarniku z ziolami i prowansalskimi, porem i oliwa. Rybe od poczatku daje mu gdzies 2x w tyg.

Emilia co u Was? Przyzwyczajacie sie? Jak Michalek sie czuje, czy prblemy z LZS sie zmiejszyly? U nas na razie ok ale nie idealnie, mam wrazenie ze na niektore produkty dalej zle reaguje no i o jajkach na razie mowy nie ma! A u Was? Chyba te jajkq tez zabronione? Pisz na priva jakby co :) Ja tak po 21 mam troche czasu jak maly zasypia ze mna lub z mezem.

Wywijaska wiem ze nocki sie poprawily :) A ja teraz spie w jednym pokoju z malym i nie bardzo sie wysypiam bo kazde jego wiercenie mnie "straszy" w sensie naglej pobudki ;] a zdaza mu sie przesiusiana pielucha albo pomysl z przeniesieniem sie do mnie w srodku nocy, lubie z nim spac ale jednak wierci sie tak ze budze sie polamana..
a jak zabki Jasia, jakies postepy w myciu? Byliscie je pokryc tym.produktem u dentysty?

es_ze ze co u Was, dziewczyny , slychac? :)

buziaki musze uciekac, jutro o tym co u nas ;) dobrej nocki :)

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

ok to czekamy na zdjecia :) szogun rozrabiaka ;D biega juz po calym domu? Przy moim nie moge nic spokojnie zrobic bo gdy sie tylko odwroce wskakuje np na kanape, skacze po niej, spada na glowe a mamy plytki wiec "troche" twardo ;] porownuje z dziecmi znajomych i niestety lub stety zalicza sie do tych najbardziej ruchliwych i nieprzewidywalnych. Bylam ostatnio na tzw kawie w gronie chyba 8 mam z dziecmi (moj zostal w domu z babcia :)) i one spokojnie ta kawke pily przy stole a dzieciaki sobie chodzily lub pelzaly ;] i sie bawily..z moim nie do pomyslenia! nabil by sobie 15 guzow biegajac i wlazac na wszystko co sie da! troche mnie to przygnebilo ze tylko moj nie dalby mi odetchnac .. ale moze mamy z takimi "diabelkami" nie chadzaja na te "kawusie" hehe

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3i09k8nae1ac3.png

Odnośnik do komentarza

cześć dziewczyny, też dawno nie byłam ogólnie na tym forum :)

Szara no to ciesz się , że masz takie motoryczne dziecko! Moja też nigdy nie usiedzi na pupie, zawsze coś musi zrobić, gdzieś pójść. Na szczęście już nie uderza się tak często jak na początku nauki samodzielnego chodzenia, ale nie ma takiej akcji żeby siedziała na tyłeczku spokojnie. Ja wchodzimy do parku to wygląda jak spuszczony piesek ze smyczy: ściągam ją z wózka a ona z pięć sekund jest już parenaście metrów przede mną bo jak tylko poczuje grunt pod nogami to...biegnie przed siebie! Dlatego zawsze robimy spacerkiem/biegiem co najmniej 1 kilometr w parku plus do tego godzinę bawimy się na różnych zjeżdżalniach/domkach
Mamuskaa u nas w domu jest to samo. Wszytko ląduje na podłodze. Ja nawet nie wiedziałam ile krzepy może mieć takie małe dziecko, ostatnio zabrała swoja wanienkę do mycia z łazienki, przeciągnęła ją do swojego pokoju i siadła w niej oglądając bajkę :)
Wywijaska jak tam?

miłego weekendu dziewczyny!

Odnośnik do komentarza

U nas z nowych zabawek to kredki. Wcześniej co prawda podkradała swojej starszej siostrze, ale od paru dni ma swoje i stoliczek z krzesełkami - uwielbia przy nim siadać i malować ale niestety po nim a nie po kartkach i malowankach. Oczywiście jak upoluje siostrę wracającą ze szkoły to czai się na plecak, ukradkiem otwiera i zabiera piórnik. Goni z nim wtedy do kątka i wyciąga flamastry którymi maluje się po nogach, rękach, głowie....

Odnośnik do komentarza

Witajcie Dziewczyny, ja tylko zaglądam i czytam, bo niby jesteśmy z Mężem w domu i powinnam mieć więcej czasu, ale ciągle jest coś do załatwienia i na wszystko tego czasu brakuje.
Jasiu też nie usiedzi spokojnie, jak mi koleżanka powiedziała,że jej syn siedział na nocniku przez 10 minut i oglądał bajkę, to się wcale nie dziwiłam, że mały ma czas korzystać z nocnika, bo Jasiu przysiądzie i biegnie dalej. Dzisiaj u nas strasznie wieje, ale mimo wszystko byliśmy na spacerku, żeby mały zasnął. Mój Mąż chyba trochę lepiej zrozumie jak to jest, bo już narzeka na pobudki w nocy i na to, że mały w sklepie nie potrafił usiedzieć w wózku, a ja jednak z nim jeżdżę na zakupy i dajemy radę :). Nocki się trochę poprawiły, z wyjątkiem jednej, która była koszmarna, chyba najgorsza jak do tej pory, ale Jasiu ma jakieś problemy z brzuskiem, bo ma biegunkę i niestety wieczorem już ma tak pupę podrażnioną, że nawet płacze jak ma się kąpać. Smaruję mu sudocremem, ale i tak jest kiepsko :(. Niby nie jedał nic niebezpiecznego, a już trzeci dzień się męczy, ciekawe kiedy leki zadziałają.
Szara, z ząbkami idziemy w najbliższy czwartek, a we wtorek mamy bilans dwulatka i jeszcze nas czeka badanie krwi w poniedziałek :/. Ja się nie budzę jak Jasiu śpi ze mną, nawet nie wiem wtedy kiedy się obudzi i ile razy, bo jeśli chce się napić to robię totak mechanicznie, że później nawet nie kojarzę.
Es_ze, fajnie, że Kajka ma nowe zabawki, tylko żeby się za ściany nie wzięła :). Jasiu nie ma cierpliwości do kredek, jakoś go specjalnie nie bawią,może za jakiś czas. A jak żeń-szeń? Pewnie już skończyłaś brać?
Mamuskaa, Jasiu też lubi lizać lustro i piekarnik :)
Uciekam, bo się obudził . Buziaki

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...