Skocz do zawartości
Forum

Ciąża pozamaciczna, co dalej


irena34

Rekomendowane odpowiedzi

Kajka radzić nie będę bo to nie moja mocna strona :/ Przykro że tak wszystko się miesza. Z jednym jajnikiem kobiety rodzą zdrowe dzieci a z dwoma często też bywają problemy. Nie wiadomo skąd to się bierze ale wiara czyni cuda a życie na co dzień zaskakuje. Jak mawiała Ania z Zielonego Wzgórza "jutro jest zawsze czyste i nowe, o ile jest jutrem".

Kasiulka moje wielkie gratulacje, tyle przeszłaś i jaka nagroda! To jest przykład tego co napisałam powyżej. Całuski dla Julci mojej córci imienniczki.

Odnośnik do komentarza

kajka84- ale numer, ja też bym była pewna że to "powtórka z rozrywki". Pamiętam że podobne stresy przechodziłam przy zapaleniu jajnika:(
Byłam pewna że to znowu ciąża pozamaciczna.

Tak się zastanawiałam nad tym czy czasem też nie mam torbieli na jajnikach bo często mnie pobolewają. Nigdy wcześniej tak nie miałam.

kasiulka 71- fajnie mieć taką gromadkę:) Też bym taką chciała;)

A ja powinnam na czasie iść na kontrole do lekarza po tej mojej nadżerce;///
Ale jakoś tak nie mam nastroju;//

Pozdrowienia dziewczyny!

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny, jestem już w domu, wypuścili mnie w poniedziałek. Oczywiście zabieg prawdopodobnie będzie trzeba przeprowadzić, jednak muszą mnie najpierw poobserwować i tak 14 marca idę na wizytę, a u ordynatora mam wizytę (aż) 12 kwietnia. Masakra... Mam nadzieję że mi nic nie pęknie nagle, bo ciągle mnie boli lewa strona. Jak tak dalej będzie to będę się starała o przyśpieszenie wizyty u lekarza. Pozdrawiam!

P.S Myszolka zacznij działać...:)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

Odnośnik do komentarza

kajka84 - No juz jakieś przytulanki mieliśmy z mężem, bo po 5 tygodniach sporo zaległości ::): Ale tak się troszkę boje więc może wstrzymam się do wakacji jak Diubala radziła;)
A z tymi datami to przegina... ale co zrobisz?:( Dobrze że już masz jakiś termin wyznaczony.
A na te bóle coś Ci zapisali?

A jak tam Irenka?

Odnośnik do komentarza

Myszolka na bóle nic nie dali, środki przeciwbólowe używam i na szczęście na razie apap wystarcza. Wakacje, racja dobry czas na działanie z dzidziusiem, bo można nie myśleć obsesyjnie o tym czy się uda czy nie. Trzymam kciuki!
Dziubala pójde na wizytę w środę i zobaczymy co mi mój gin powie.Wiem jedno, jeszcze raz cp nie chciałabym przeżywać i powiem wam szczerze dziewczyny że mi ulżyło jak się dowiedziałam że beta jest ujemne. Już myślałam że znowu stracę dziecko...
A z torbielami i wodniakami sobie poradzimy:)
Dziubala jak tam twoje maluchy?

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

Odnośnik do komentarza

hehe pisząc o wstrzymaniu się do lipca miałam na myśli akcję z dzidziusiem:)
W wakacje czas inaczej płynie i w pracy mam więcej luzu:)
Mam większe szanse na zrelaksowanie się - może to spowoduje że przynajmniej psychicznie odpocznę i nie będę odliczać dni do miesiączki:o_no:

Kajka przede wszystkim zdrowia życzę!!:):oczko:

Odnośnik do komentarza

Witajcie dziewczyny:)

Byłam u lekarza, bo czuję ten promieniujący ból do nogi. Wodniak zmniejszył się do 4 cm (i tak jest duży...) a obok tego wodniaka i obok jajnika znajduje się torbiel 2 na 3 cm...:36_2_16:
Masakra jakaś....
Także dostałam skierowanie do poradni gin w szpitalu (pilne) i skierowanie na szczepienie przeciwko żółtaczce. Wizytę mam na 22.03 zobaczymy jaka będzie decyzja ordynatora. Ale lekarz mówi że należy zrobić z tym porządek czyli wyciąć, zwłaszcza że boli i jakoś nie zamierza wcale się wchłonąć.
Mam nadzieję tylko a raczej bardzo w to wierzę że będzie mi jeszcze dane zostać mamą, nawet z tym jednym jajowodem...:) buziaki

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

Odnośnik do komentarza

I ja tez:)
Witam was dziewczyny u mnie powoli...weszlam w 16 tydz,czas leczi....na 22 mam wizyte,maluszek juz troche bryka wsrodku,nie mocno,ale wiem ze tam jest i mnie za kazdym razem czyms zadziwia :):o_noo:mysle ze bedzie chlopak,ale teraz niewiem juz sama.przed tym bylam pewna,ale teraz juz mi tak jakos totalnie obojetnie, tylko czekam zeby urodzilosie i bylo zdrowe:36_27_2:

http://www.suwaczki.com/tickers/74709vvj6ibyzb4c.png
mamy gwiazdeczki na ziemi

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mmlrnbde05.png [url=http://pierwszezabki.pl] http://s2.pierwszezabki.pl/047/047312990.png?7034
Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam
i o Twoje zdrowie Boga prosiłam
Jestem przy Tobie od pierwszego grama i dnia
Tyś moje dziecko,Mój synek
A ja - Twoja Mama

Odnośnik do komentarza

Witajcie dziewczyny:)

Tak czytam sobie różne fora na temat ciąż pozamacicznych,próbuje sie jakoś pocieszyć ,chociaż mam wsparcie wsród bliskich ,głównie męża.
Zaszłam w ciąże jakoś koniec stycznia,za pierwszym starankiem.Od początku wiedziałam że jestem w ciąży,bardzo dobrze znam swój organizm,lecz zaniepokoił mnie fakt że codziennie pobolewał mnie jajnik,i dostałam brązowych plamień,poszłam prywatnie do pierwszego lepszego lekarza,na usg nic nie widziała ,a powinien to być 5 tc.stwierdziła albo początek @, albo bardzo wczesna ciąża ,mam niereguralne @ ,owulację stwierdziłam po śluzie.Zrobiłam sobie testy wychodziły pozytywnie,test betaHcg poytywny ale bardzo niski.Pewnego dnia w pracy bardzo bolał mnie prawy jajnik ,dosłownie skręcałam sie z bólu doszły do tego brązowe plamienia,mąż przyjechał po mnie pojechalismy do szpitala,lekarz zrobił USG nie widział ciąży ,wiec zostawili mnie w szpitalu z podejrzeniem ciązy pozamacicznej.Dwa tygodnie trzymali mnie w szpitalu,nie mogli znaleźć ciązy żadnej,co dwa dni miałam robioną betę i usg, wyniki rosły.Dobpiero po tych dwóch tygodniach znaleźli ciąże pozamaciczną jajowodową prawostronną 7-8 mm,oczywiście laparoskopia,przeżarty jajowód wiec musieli wyciąć część jajowodu,Po 3 tyg wypuscili mnie ze szpitala.W tej chwili jestem tydzień po operacji dochodzę do siebie na L4.
Już myśle o następnym staranku,bardzo pragniemy z mężem dzidziusia,na razie musimy sie wstrzymać 4-6 tydz z sexem,lekarz mówił o następnym staraniu za min 6 miesięcy,ale ja chciałabym wcześniej zacząć sie starać,nie wytrzymam tyle.Zwłaszca że mam mniejsze szanse ale jest ten stres że to sie powtórzy.Ale jak wam sie udało ,to może i mnie sie poszczęści.

Pozdrawiam!!

Odnośnik do komentarza

WitajKatherine.
Też niestety przeszłam ciąże pozamaciczną (jak czytałaś ten wątek to pewnie zdążyłaś się już zorientować) jak wiele dziewczyn tutaj. Jest to bardzo ciężkie przeżycie, też szukałam wsparcia i je tutaj znalazłam:)
Ja również miałam brązowe plamienia i ból w podbrzuszu, potem wylądowałam na izbie przyjęć z wielkim bólem, no a potem operacja. Jeszcze wcześniej próbowali spowodować aby ciąża się wchłonęła i podawali mi chemioterapię.Ale się nie udało i wylądowałam na stole operacyjnym z krwawieniem do otrzewnej. Nie mogłam się otrząsnąć, nie dochodziło do mnie to, że nie ma dziecka. Najgorsze było to, że ustały wszystkie ciążowe zachcianki, wszystkie objawy, pozostała pustka...
Pogodziłam się z tym, ale myślę że pomogła mi moja córcia. Takie chwile są trudne, ale wierzę że u góry jest wszystko zapisane:) i wierzę, że jeszcze urodzę synka:) Także trzymaj się!!!!

Myszolka powiedz mi, czy miałaś usuwany jajowód metodą laparoskopową? Dzisiaj wyznaczyli mi termin na 18 kwietnia, wstępnie laparoskopowo z możliwością rozszerzenia do laparotomii, ze względu na to, że miałam już 2 razy otwartą jamę brzuszną i może być trochę zrostów. Mam nadzieję że jednak się uda laparoskopowo, zwłaszcza że zabieg mam przed świętami:36_2_12:
Aż się boję...

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

Odnośnik do komentarza

katherine83- Witaj mi mój pierwszy lekarz skierował mnie miesiąc po cp na hsg. Po tym musiałam 2 miesiąc odczekać. I to tyle. A moja druga Pani doktor mówiła że hsg ma jakby swoją gwarancję tylko 6 miesięcy w 100%. Ja jakiś czas się starałam o dzidzie ale zblokowałam się psychicznie. Ten miesiąc też sobie odpuszczę bo dokładnie rok temu starałam się o dwie kreski... skończyło się wielkim rozczarowaniem, szpitalem i ogromną pustką:( Jak czytałaś w postach wcześniej zaczynam chyba od lata:)))
Jestem przekonana że w tym roku mi się uda:)))

Trzymam kciuki za wszystkie starające się!!!:)

kajka84- Ja kochana mam jajowód i jajnik ocalony (prawa strona), nie wiem czy dobrze bo od czasu do czasu mnie pobolewa. Ale leżałam w szpitalu z kobietą która miała robioną laparoskopię 3 razy (więc jakieś zrosty jak miały powstać to już powstały) a za czwartym razem wycieli jej jajnik też laparoskopowo...
Więc ja uważam że się uda:)
Spotkałam ją miesiąc temu na mieście i była z malutkim brzuszkiem:) Oczywiście ciążowym!!!:)
Lubie takie szczęśliwe zakończenia:)

Irena- ciekawe czy będzie chłopak:)

Pozdrowionka dziewczyny!!:)

Odnośnik do komentarza

Kurcze chciałam zapytać Dziubali:)

Dziubala jeśli dobrze kojarzę to ty miałaś wycinany jajowód. Powiedz mi jak to się odbywało i czy nie miałaś szans na jego zatrzymanie?
Zastanawiam się dziewczyny nad jeszcze jedną konsultacją w innym mieście. Z jednej strony to pewnie wygodne rozwiązanie, bo mój jajowód i tak już nie pełni swojej funkcji a mam już wodniaka+ torbiel, no i przy staraniu nie musiałabym kontrolować cyklu i polować na jajeczkowanie z prawego, ale z drugiej jak mają coś wycinać to człowiek się wzbrania. :36_2_21:

Katherine83 jest wiele kobiet które niestety musiały przez to przejść, ale zdarzyło się też wiele razy że po kilku miesiącach, latach, ciążach pozamacicznych kobiety te noszą swoje upragnione maluszki, przykładem tego jest Irena, założycielka tego wątku.

Mi jest też czasem żal, teraz byłabym w 6 miesiącu, mam znajomą która jest na tym samym etapie na którym ja bym była (urodziłabym 2 tygodnie wcześniej), miałam przeczucie (po smakach ciążowych) że to był mój wymarzony synek:) przykro mi ale nie zastanawiam się za bardzo i nie dołuje, bo chybabym w depresję wpadła. Tak miało być i tyle.
Także nie ma co rozpaczać, starać się, modlić się i czekać:)

irena powodzenia Życzę:)

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stgf6yr4el5k7.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usatgf6yhdp217r.png

Odnośnik do komentarza

Kajka – minęło ponad 6 lat od wycięcia jajowodu i prawdę mówiąc nie zastanawiałam się czy można go było uratować. Po zabiegu usłyszałam, że trzeba było wyciąć cały jajowód a ja przyjęłam, że tak miało być i koniec, nie wdawałam się w szczegóły, bo ważniejsze było to co usłyszałam wcześniej, że ciąże wewnątrzmaciczną udało się uratować! Już tłumaczę bo pewnie można się pogubić po tym co napisałam ;). Ja miałam ciążę… trojaczą, co zauważono dość późno, początkowo przyjęto, że to była ciąża bliźniacza. Byłam wtedy w szpitalu z powodu plamień. Leki i kroplówki miałam podawane ale nadal mnie bolało w okolicach jajnika, ciągle plamiłam. Traktowano mnie delikatnie bo wcześniejszą ciąże poroniłam a ta była w dodatku bliźniacza. No i za którymś razem za sugestią ordynatora oddziału, na którym leżałam zrobiono mi dokładne usg jajowodów, bo choć mówił, że to niedorzeczne, to że może jestem w ciąży pozamacicznej. No i byłam. Zauważono w końcu, że jest jeszcze 1 zarodek ale w jajowodzie ::(:. W tym samym dniu miałam zabieg, bali się go przeprowadzić, bo pomijając, że rzadko się zdarza jednocześnie ciąża wewnątrzmaciczna i pozamaciczna to, często usuwając jedną traci się drugą :(. Na szczęście usuwając ciąże pozamaciczną udało się uratować tą wewnątrzmaciczną. To był duży sukces kliniki, ponoć pisano potem o mnie artykuły :Oczko:
Dużo przeszłam wtedy, co prawda z powodzeniem usunięto jajowód i zostały mi bliźniaki ale potem 1 zarodek obumarł i bałam się, że tego ostatniego też stracę. Ale na szczęście był silny i dotrwał do końca ciąży ::):
Potem udało mi się jeszcze raz zajść w ciąże (bezproblemowo mimo 1 jajowodu) i mam 2 wspaniałych synków ::):

Odnośnik do komentarza

Witam was dziewczyny.mam mega wiadomosc bede mialaSynka Wiktorjana Dezideriusa:o_noo:.Widzielismy na caly ekran duzego siusiaka i piekne 2 jajeczka.Chlopak zuch mamusie nie robi zadnych niespodzianek jest grzeczniutki i kochany.Tabletki na podtrzymanie odstawiliśmy dawno ,teraz tylko magnez 3*200mg nu i witaminy.Wszystkich goraco i serdecznie pozdrawiam

http://www.suwaczki.com/tickers/74709vvj6ibyzb4c.png
mamy gwiazdeczki na ziemi

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mmlrnbde05.png [url=http://pierwszezabki.pl] http://s2.pierwszezabki.pl/047/047312990.png?7034
Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam
i o Twoje zdrowie Boga prosiłam
Jestem przy Tobie od pierwszego grama i dnia
Tyś moje dziecko,Mój synek
A ja - Twoja Mama

Odnośnik do komentarza

Witam się :) Ja też przeżyłam ciąże pozamaciczną :( o dzieciątko staraliśmy sie prawie 3 i pół roku poniewaz cierpię na PCO i samoistnie nie owulowałam :( w listopadzie u.r przeszłam laparoskopie diagnostyczną po ktorej okazało się ze moje jajniki i jajowodu z zewnątrz były pokryte całe zrostami ( wczesniej nie mialam nigdy zadnych operacji ani zabiegów) zrosty zostały usunięte i jajniki podziurkowane (żeby występowala samoistna owulacja) no i lewy jajowód całkowicie niedrożny :(
ku mojemu zdziwienie po zabiegu zaczełam samoistnie owulować :) i już w drugim cyklu po zabiegu ujrzałam wymarzone II kreseczki :D niestety moja radość nie trwała długo bo w 5 t i 2 d ciąży zaczęłam krwawić więć padło na PORONIENIE a że mieszkam w irlandii zrobili mi tylko usg stwierdzili ze macica nieciążowa endometrium tylko 6 mm wiec poroniłam samoistnie, nic mnie nie bolało więc było ok.... aż do dnia 28 lutego gdzie o 6 rano obudziłam się z potwornym bólem całego podbrzusza i pogotowie zabrało mnie do szpitala z podejrzeniem wyrostka, niestety po pozytywnym teście z krwi na Hcg okazało się że to ciąża pozamaciczna :( przeżyłam straszny szok- swiadomość poronienia była dla mnie łątwiejsza )
na usg widziałam moją dzidzie w pr.jajowodzie ktora miała już 12.6 mm
lekarze próbowali uratować mi jajowód ( w końcu jedyny drożny) ale niestety musieli mi go usunąć razem z ciążą, mimo ze byl caly ale wdała sie jakaś infekcja, pozbawili mnie też rogu macicy( podobno nic nie przeszkodzi w utrzymaniu nastepnej ciazy ) tyle szcześcia w nieszczęściu ze operowała mnie bardzo dobra Pani Dr. i udrożniła mi mój lewy jajowód przy okazji ( operacyjnie) czy on będzie sprawiał swoją funkcje to się dopiero okaże.... jak narazie nadal jestem na zwolnieniu lekarskim dostałam na 6 tyg. w końcu miałam laparotomie bo laparoskopowo nie udało sie tego zrobić :( i zakaz starań przez 6 miesięcy- jak dla mnie to wieczność :( dodam ze mam 23 lata i tylko 20% szans na kolejną ciąże w tym 10% z moim jedynym operowanym jakowodem ze to będzie kolejna ciąża pozamaciczna :(

pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje ze Was nie zanudziłam :)

Starania od wrzesnia 2007r PCOs
Listopad 2010r LAPAROSKOPIA diagnostyczna
usunięcie zrostów jajnikowo-jajowodowych
niedrożny jajowód lewy :(
Styczeń 2011 na teście II kreseczki :D
28luty2011r LAPAROTOMIA-ci

Odnośnik do komentarza

Witam cie Lilu19,co mam cie powiedzic ....zadne slowa nie ukoja tego bolu jaki zostal sie w srodku serduszka twego.Czas leczy rany ale nie blizny ktore pozostali sie po tej ranie.Ale pamietaj jedno ze zawsze trzeba wiezyc ze w koncu sie kiedys uda,i bedziesz cieszyc sie ciaza jak i ja sie ciesze.Ja mialam prawy jajowod dwa razy udrozniali,raz pod czas pierszej op pozamacicznej ,a drugi raz kiedy mialam juz jeden jajowod,ktory tez nie byl zbyt w idealnym stanie,bo mialam wyrostek robaczkowy w dziecinstwie i na nim powstali jakis zrosty po op.No i ja lata juz mam grubo po 30,a ty jestes mloda dziewczyna tak ze napewno sie uda.Tylko prowadz moze bardzie zdrowy tryb zycia.Pol roku przed ciaza przestalam uzywac jaki kol wiek alkohol,nic gdzie byla by zawartosc alkoholy,zdrowa zywnosc, wiecej gotowanego mniej tlustego i t.d.I widzisz udalo sie.Badz dobrej mysli,serdecznie ciebie pozdrawiam Irena juz 36.5 :)))

http://www.suwaczki.com/tickers/74709vvj6ibyzb4c.png
mamy gwiazdeczki na ziemi

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz620mmlrnbde05.png [url=http://pierwszezabki.pl] http://s2.pierwszezabki.pl/047/047312990.png?7034
Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam
i o Twoje zdrowie Boga prosiłam
Jestem przy Tobie od pierwszego grama i dnia
Tyś moje dziecko,Mój synek
A ja - Twoja Mama

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...