Skocz do zawartości
Forum

Listopad 2008


Rekomendowane odpowiedzi

Ok to może ja ruszę :)

My już znowu we Wrocku, niestety ... Ale muszę znowu ruszyć magisterkę, choć piszę ją już tak dłuuuugo, to jeszcze nie skończyłam. A potem chcemy skoczyć do Boszkowa już na dłużej, mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze.

Wczoraj mieliśmy ostatni basen i powiem wam, że szkoda mi, że już koniec. Są jeszcze zajęcia w wakacje, ale szczerze mówiąc to szkoda mi kaski. Bo to będą raczej takie powtórki z tego co było na kursie, bo wakacyjne zajęcia to pomieszanie grup, rzadkie obecności itd. Stwierdziłam, że wolę sobie pójść z małą za tą kasę do aquaparku na godzinę a nie na pół tutaj. A od września zobaczymy. Ja będę chyba szukała jakiejś pracy więc nie wiem, jak z czasem będziemy stać :(

Moja Zosia ma od dziś 3 zęby :) Rośnie jak na drożdżach choć nie wiem jakim cudem skoro nic nie chce jeść...

Ok piszcie jakie nowinki u was :) Buźka

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

hej:)Dzisiaj skwar w Poznaniu nie do zniesienia...Marysia z opalona buzka bawi sie na dywanie z tata a ja korzystam z okazji i pisze.
U mnie bez rewelacji. Ze wszystkim stoje w miejscu a czas leci nieublagalnie. Nadal mamy tylko dwa zeby(na szczescie) chociaz czuje ze zblizaja sie kolejne. Za tydzien wyjezdzam na wakacje. Szkoda tylko ze bez meza. Jedziemy z Marysia do Ustki na 2 tyg a potem, tatus ma urlop i dojezdza do nas na kolejne dwa czyli miesiac nad morzem. Mam nadzieje ze pogoda nam chociaz dopisze.
Moja corka tez sie ostatnio tadkiem niejadkiem stala. Nie mowiac juz o tym ze nadal nie chce za nic w swiecie wypic mleka z butelki(herbatki pije bez problemu)to na dodatek oporniej niz wczesniej idzie jej jedzenie wszelkich zupek i przecierkow. Ostatnio namawiam ja na kaszki, ale to czy zje zalezy od humoru mojej wielmoznej ksiezniczki:D A ja do pracy od listopada wiec mama nadzieje ze do tego czasu cos sie zmieni...
Fajnie ze sie ruszylo troche tutaj bo od jakiegos czasu zagladam zagladam i cisza...wiec ja tez milczalam:D
Caluski:*

Odnośnik do komentarza

hej
no to i ja napisze :)

ivona
ja mam ten sam problem...mleka nie chce mi pic...zaczyna przy nim wybrzydzac ale przeszłam z nutramigenu na bebiko i tez probowałam jej dawac krowie i tez nic,dopiero jak jej dodam kaszke blyskawiczna nestle to wtedy wypije.Z początku myślałam że moze te bebiko i krowie jej nie smakuje ale nutramigenu tez nie chciala pic nawet z kaszka manna...moja mama mowi ze Wiktoria moze nie chciec juz pic mleka i ze woli konkrety

Moja Wiki wcina wszystko co jej dam...nawet szpinak z ziemniakiem i troszke zółtka,parówke,szyneczke jej kupilam dla dzieci tez wcina a jak lubi chrupki kukurydziane te pałeczki że zaraz cała utytłana...no i ząbek albo ząbki jej ida jedynki do gory bo ma czerwone i takie gorki czuje ale nie pozwoli se pipka sprawdzic bo zacisnie usta i sie musze meczyc az sobie odpuszczam...I nowy postęp mamy...pozycja do raczkowania wreszcie z główka do gory bo wczesniej cały czas miala oparta na tapczanie i na kolanach byla oparta a od wczoraj glowe do gory miala wiec tylko czekam kiedy zacznie raczkowac no i probuje w tej pozycji siadac...nareszcie

http://s2.pierwszezabki.pl/012/0124979c0.png?2281http://moje.glitery.pl/obrazki/124/39/2-glitery_pl-alila23-7714.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/78a3247183.png

Odnośnik do komentarza

Alila chrupki kukurydziane to absolutny hit też u mojej Zosi!!! ZAjada aż jej się uszy trzęsą, a potem wszystko dosłownie WSZYSTKO wokół w tych chrupkach ;) Moja jeszcze lubi andruty (nie wafle, tyllko te takie płaskie jak opłatek w kościele), no i ciasteczka hippa.

Zauważyłam, że Zońka lubi kwaśne smaki. W niedzielę buszowała na stole i dorwała w łapkę cytrynę, pach ją do buzi - i eureka! Przepyszne :) Cały czas ją chciała lizać, aż musiałam tę cytrynę schować. A wczoraj i dziś jej dałam kawałek ogórka kiszonego. I też się zajada jak szalona :)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

hej , to i ja napisze :)

u nas wszystko dobrze i mam nowinke, wychodzi nam pierwszy zabek HURA ! takie to smieszne... hihihi... pozycja do raczkowania jak byla tak i jest ale bez zadnych krokow... a plus stanie glowie czyli mostek hehehe.... jemy tez wszystko, mleko wybrzydzamy.... jutro mam zamiar dac Nastce pomidorowke.

generalnie basen dzisiaj... i dziecko padniete. Ja zreszta tez nie mam sily... :)

wiec dobranoc dziewuszki

Odnośnik do komentarza

Jejku, laski, ja jestem leń pospolity!!! Miałam pisać wieczorem pracę, a siedzę i nic nie robię!!! Aaaaa!!!!

Kubek na kawalerskim, Zosia śpi, a ja odpaliłam sobie piwko (okocim pszeniczny - pychota, od jakiegoś czasu piję tylko to piwo!!) i siedzę na necie. W poniedziałek w nocy Kubek jedzie do Sztokholmu na tydzień, a we wtorek rano ja z Zosiulką uciekamy z miasta :) I oczywiście już o niczym innym nie myślę tylko o tym tygodniu nad jeziorem :) I kurde cieszę się jak diabli, że mamy to Boszkowo, bo inaczej byśmy się ugotowały we Wrocławiu ...

A, no i dziś znów za nami zakupy - poszłam z Kubą kupić prezent na to kawalerskie, bo stwierdził, że nie chce nic wymyślać i kupi kolesiowi szorty. Skończyło siuę na szortach i koszulce dla kolegi i ... 3 parach szortów dla moejgo M, jednej koszulce, klapkach i spofniach lnianych! I niech nikt mi nie wmawia, że faceci się nie stroją ;) Ja oczywoiście miałam doła, że nic nie dostalam, ale nie mieliśmy nawet czasu :( Ale powiem wam, że takie przeceny, ze szok. Kuba już mi obiecał, że jak wróci to mnie weźmie na zakupy i też mi coś kupi :) Taaaa... nadzieja... ;)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

No to musieliście mieć wesoło w domu... 6 na raz! Masakra jakaś..
My mamy 4, idą kolejne 2, ale Zosia o dziwo znosi to bardzo dobrze, na dobrą sprawę jak wychodził 4 ząbek to skapowałam się, jak już się przebijał - zajrzałam jej do gębulki jak się śmiała, patrzę a tam ząb! Mała tylko się bardziej ślini jak idzie kolejny ząbek.

My dziś zostawiliśmy Zośkę u moich rodziców. Idziemy na wesele i rano odwieźliśmy dziecko o 9. Pierwszy raz nie będziemy się z nią tak długo widzieć!!! Ja już tęsknię ;)
Ok idę się kąpać, bo potem pewnie starczy mi czasu tylko na prysznic.

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

Milka, ale podobno jak wyjdą później to lepiej dla ząbków, bo mocniejsze. Nie wiem w sumie skąd to info, ale tak słyszałam od kilku osób ;)
A skoro poza tym u Igi wszystko w porządku to nie ma się czym przejmować! Moja koleżanka ma synków - bliźnięta dwujajowe. Jeden zaczął ząbkować wcześniej, a drugi dopiero jak ten pierwszy miał 4 zęby! A teraz obaj mają po 7 i jak widać się wyrównało :)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

hej! a u nas 8 ząbków!stoimy i raczej zaczniemy wczesniej chodzić niz raczkować!ja podobno tę część życia rozwojowego pominęłam:) na dysleksje nie cierpie więc jest dobrze!ninka nasza po usg ma leniwe jelitka ale z kupkami ok po zmianie klimatu, musimy częściej wyjeżdzać tylko roboty mnostwo w domu i kolo domu-zabieramy sie za dach!

http://www.suwaczek.pl/cache/016c0c4b98.png

Odnośnik do komentarza

HEJ

U nas 2 zeby... smieszne krolicze.... raczkujemy i probujemy stac przy kazdym meblu.... ufff... i troche guzow pewnie bedzie...

wiecie co kobitki... mojej Nastce znudzila sie kaszka... wymyslilam ze bede jej podawala chleb z jogurtem naturalnym.... zamiast jednej kaszi czy jakos tak... i kurde ona strasznie lubi chleb i jogurt... probowalyscie wy jakies nowosci w dietach ?

Odnośnik do komentarza

Suzy, ja mojej Zośce wciskam wszystko, co jej nie zaszkodzi :) Bo ona nic tylko mleko i mleko, a tak podrzucam jej czasem jakiś chlebek lub bułkę, czasem sucharka, ostatnio odkryła, że można zjeść śliwki i brzoskwinie :) A jogurt jej też raz dałam - zobaczyła, jak Kuba je jogurt i mało nie wyskoczyła z pieluszki, więc jadła razem z tatą (i to łyżeczką, co normalnie nam się nie zdarza...). Nawet jej dałam pieroga z wiśniami, ale podjadła wiśnie, a ciasta tylko ciut ciut :)

Zosia odkąd odkryła stanie nie robi nic innego, tylko stoi... W łóżeczku, w łóżku oparta o nas, przy meblach, wspiera się na wszystkim, nawet ostatnio na pani dr w czasie badania :) Nie raczkuje, choć się przemieszta takimi dosiadami albo czymś między pełzaniem a raczkowaniem właśnie. No i w łóżeczku przy szczebelkach już się na stojąco przesuwa, ale kroczki ma takie śmieszne - raz mikroskopijne, a raz wielgachne ;)
No i uwielbia kable! Jak jej tłumaczę z surową miną, że nie wolno, to zaczyna na głos się śmiać wredotka jedna...

A jak wasze maluchy z umiejętnościami? Moja tylko kosi kosi (i raczej wtedy kiedy ona chce, nie na zawołanie)... Uczę papa, ale nic z tego nie wychodzi. Zosia po prostu nie ma czasu na naukę, taka jest zajęta ;)

http://suwaczki.maluchy.pl/li-26026.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-68097.png

Odnośnik do komentarza

:) hej..A my na wakacjach u babci nauczylysmy sie raczkowac, wstawac na rowne nogi przy pomocy czego tylko sie da no i chodzenia za raczki...Je juz wszystko prawie. Zgarnia z naszych talezow ziemniaczki, kalafiorka, zupki wszelkie..Kaszki nie chciala i nie chce, ale moj blad moze byl w tym ze zawsze dawalam jej tylko jeden smak, bo dzis dostala bananowa i o dziwo jej smakowalo. Musze poprobowac jeszcze z tymi kaszkami... :) Marysia nawet nadmorskie gofry wcina az jej sie uszy trzesa:D
Jeszcze tylko wciaz uparcie krzywi sie na widok mleka w butelce, ale kto wie..tak mnie tutaj zaskakuje z dnia na dzien wiec moze i z tym cos sie zmieni:)

a...i zeby nadal dwa:D

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...