Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
annamaria79

przerwy w chodzeniu do przedszkola

Rekomendowane odpowiedzi

witam.
Mój synus o IX poszedł do przedszkola. I niestety złapał we wrześniu przeziębienie ( tydzień przerwy), następnie ponownie katar i zapalenie ucha i znowu przerwa w chodzeniu do przedszkola. Od poniediałku znowu chodzi i szczerze mówiąc jest gorzej z przekonaniem go do pujścia do przedszkola niż na początku. dziś kolejny dzień rano płacz, krzyk i moje pękające serce. Staram się być twarda - ale jest ciężko. Pani mówi, że popłakuje z 10 min i wkręca się w zabawę z dziećmi. Ale żal mi mojego malucha. Nie wiem już jakich argumentów używać aby przekonać mojego " zucha" aby bez płaczu szedł do przedszkola. Może ktoś zna jakiś cudowny sposób. pozdrawiam.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krzywda mu się nie dzieje. Sama piszesz, że popłakuje z 10 minut, będzie dobrze. Najważniejsze żeby znalazł kontakt z innymi dziećmi. A płaczem pewnie Ciebie testuje. Pozdrawiam :).


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!
Na Twoim miejscu spokojnie z dziecikiem bym porozmawiała i powiedziałą bym, ze mi równiez jest smutno bez niego i, ze tesknie, ale caly czas o nim mysle. Zawsze powiedz mu konkretnie kiedy po niego przyjdziesz do przedszkola i nigdy sie nie spozniaj, mow mu czesto, ze go kochasz jak odprowadzasz go do przedszkola. Gwarantuje Ci, ze poi placzu w przedszkolu na pewno zaczyna sie wkrecac w zabawe z innymi dziecmi, mam to na codzien, A po paru dniach lub tyg znowu sie przyzwyczai i nie beddzie juz plakał. Tak zawsze jest.


http://www.suwaczek.pl/cache/11d7c04919.png http://s2.pierwszezabki.pl/013/0133599b0.png?2108
http://www.suwaczek.pl/cache/6c665484db.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja mała też tak miała. Pierwsze dwa tygodnie w przedszkolu były bajkowe - potem dwa tygodnie zapalenie gardła i antybiotyk, potem "rozdzierający" tydzień w przedszkolu i znowu przerwa tygodniowa w domu i tak chodzimy sobie w kratkę. I też jest ją teraz trudniej przekonać do przedszkola niż na początku. Mała nie chciała wstawać, wracała nam do łóżeczka, nie chciała się ubierać i tak trzeba było walczyć - krok po kroku.
Myślę, że sposób przekonywania trzeba dopasować do dziecka - u nas poskutkowało opowiadanie o swoich czasach przedszkolnych - jak mamie nie chciało się wstawać rano, a babcia wyciągała za rękaw piżamki:) - i opowiadanie, że Julka, Hania, Kasia też muszą rano wstać, bo śpieszą się do przedszkola, żeby pobawić się z Emilką.
Dobrze, że mały dość szybko przestaje płakać i bawi się z dzieciakami.


http://www.suwaczek.pl/cache/4761d31398.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba sposobu na to nie ma.Rozumiem,że synek pierwszy rok chodzi do przedszkola?
Moja córeczka też tak miała w zeszłym roku, choć generalnie jest dzielna.
W tym roku nadal choruje, ale nie może się doczekać kiedy wróci do przedszkola.O płaczu nie ma mowy:).
Wytrwałości życzę:)


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Życze wytrwałości !! :) To jedyne co Mamusi jest teraz potrzebne :) Syn załapie, że Mama sie łapie i łątwo to wykorzysta :) Mamusiu bądź dzielna !!
Wiele Mam to przechodzi, ale potrzeba czasu oczywiście :)


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam to samo z Julcią. We wrześniu poszła do przedszkola (2005) po tygodniu chora, potem znów do przedszkola ryk i wszystko co za tym idzie pani w przedszkolu brała mi ją z rąk na swoje i znikała za drzwiami i tak przez 3 m-ce. Dzieci tak testują naszą cierpliwość słabość. wiem że Ci żal mi serce pękało. Teraz Julia jest w 6-latkach i jak musi zostać w domu i nie iść do przedszkola to tragedia a bo religię opuści a bo dlugo nie będzie widziała koleżanek itd. Każde dziecko potzrebuje czasu jedno więcej drugie mniej. Niejedna mama za bramę przedszkola wychodzi z płaczem więc jak potrzebujesz też popłacz mi to nawet pomogło. Trzymam kciuki my kobitki to twarde sztuki jesteśmy!:36_2_25:


http://www.suwaczek.pl/cache/2555a2fa51.png

"I znów mówi mi Twój głos, Twój zapach szepta chodź,chodź
masz w sobie coś co sprawia że Ci nigdy nie odmawiam..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety prawie każde dziecko tak ma :( A to w dużej mierze od nas zależy jak dziecko się czuje w przedszkolu. Moja Zosia jest zachwycona przedszkolem i chodzi tam w kratkę i często popłakuje na początku - ja mam to szczęście, że mąż ją zawozi i nie jestem świadkiem tych scen. Ale wraca zachwycona. Nigdy nie roztrząsamy problemów porannych tylko skupiamy się na pozytywnych stronach przedszkola, koleżankach które za nią tęsknią i zajęciami które ją omijają. Raz jak byłam zdesperowana zapytałam ją czy chce abym ją wypisała - pewnie bym się zdziwiła gdyby odpowiedziała, że 'tak'


http://lb2f.lilypie.com/MLhIp2.png http://s2.pierwszezabki.pl/041/041085990.png?1105

http://lbyf.lilypie.com/Izm4p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Catalabama
Oby jak najlepiej :) Jak nie będzie chorych dzieci to załapie odporności :)

Sugerujesz,że dzięki przebywaniu między chorymi dzieciakami dziecko się uodporni?


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

askasam
Catalabama
Oby jak najlepiej :) Jak nie będzie chorych dzieci to załapie odporności :)

Sugerujesz,że dzięki przebywaniu między chorymi dzieciakami dziecko się uodporni?

Może źle napisałam, jak nie będzie chorych dzieci to nie zachoruje może dzięki temu i jak okres bez chorobowy będzie się wydłużał to załapie więcej odporności.


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Catalabama
askasam
Catalabama
Oby jak najlepiej :) Jak nie będzie chorych dzieci to załapie odporności :)

Sugerujesz,że dzięki przebywaniu między chorymi dzieciakami dziecko się uodporni?

Może źle napisałam, jak nie będzie chorych dzieci to nie zachoruje może dzięki temu i jak okres bez chorobowy będzie się wydłużał to załapie więcej odporności.

Dobrze napisałaś, ja n to liczę....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Catalabama
askasam
Catalabama
Oby jak najlepiej :) Jak nie będzie chorych dzieci to załapie odporności :)

Sugerujesz,że dzięki przebywaniu między chorymi dzieciakami dziecko się uodporni?

Może źle napisałam, jak nie będzie chorych dzieci to nie zachoruje może dzięki temu i jak okres bez chorobowy będzie się wydłużał to załapie więcej odporności.

Ech, kochana, w grupie 15-17 osobowej(a czasem jest więcej) nie ma bata,żeby jakieś dziecko nie posmarkiwało czy nie kaszlało.Czasem sama nie zobaczysz,że Twoje dziecko jest chore.Odprowadzasz rano do przedszkola, jest ok,a po południu ma już gorączkę.I parę dzieciaków w przedszkolu zarażonych.......Taki lajf, przedszkolny zwłaszcza.


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy mi się nie zdarzyło posłać syna do przedszkola w stanie choroby, przeziębienia czy nawet tak, że dzwoniono po mnie, że ma gorączkę czy go odebrać z gorączką czy chorobą a chodzi do przedszkola już 3 lata.
Zazwyczaj jak widziałam już jakieś oznaki choroby - chociażby kaszel słaby, czy zaczynający się powoli katar, reagowałam na to leczeniem od razu praktycznie i przytrzymywałam w domu, wiem, że same dziecko męczy się w przedszkolu tak a i co ważne zaraża innych.

Może i taki lajf jak to napisałaś, ale jeśli rodzice nie reagują sami na posyłanie specjalnie dzieci chorych (tzn wiedząc o chorobie dziecka) do przedszkola to nigdy to się nie zmieni. W poprzednim przedszkolu syna były zwracane uwagi rodzicom nie raz na to i niektórzy rodzice innym też potrafili zwrócić uwagę, może to i nieprzyjemne, jednakże skuteczne i syna grupa od początku roku do końca miała najlepszą frekwencję całoroczną.


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Catalabama
Nigdy mi się nie zdarzyło posłać syna do przedszkola w stanie choroby, przeziębienia czy nawet tak, że dzwoniono po mnie, że ma gorączkę czy go odebrać z gorączką czy chorobą a chodzi do przedszkola już 3 lata.
Zazwyczaj jak widziałam już jakieś oznaki choroby - chociażby kaszel słaby, czy zaczynający się powoli katar, reagowałam na to leczeniem od razu praktycznie i przytrzymywałam w domu, wiem, że same dziecko męczy się w przedszkolu tak a i co ważne zaraża innych.

Może i taki lajf jak to napisałaś, ale jeśli rodzice nie reagują sami na posyłanie specjalnie dzieci chorych (tzn wiedząc o chorobie dziecka) do przedszkola to nigdy to się nie zmieni. W poprzednim przedszkolu syna były zwracane uwagi rodzicom nie raz na to i niektórzy rodzice innym też potrafili zwrócić uwagę, może to i nieprzyjemne, jednakże skuteczne i syna grupa od początku roku do końca miała najlepszą frekwencję całoroczną.

No cóż, może ja nie jestem aż tak spostrzegawczą i bystrą mamą jak Ty.Bo moje dziecko dwa razy odbierałam z przedszkola z gorączką, mimo,że rano ani nie smarkała ani nie kaszlała.Moja córcia jest alergikiem i często smarka,ale wtedy siedzi w domu i obserwuję czy to nie przeziębienie.
Ale widzę usmarkane dzieciaki w przedszkolu


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj Nikus od poczatku przedszkola chodzi w kratke, tydzien jest zdrowy pozniej tydzien chory i tak w kolko. ciezko mi jest bo jak juz chodzi to po dwoch cz trzech dniach przyzywaczaja sie i przestaje plakac ale po powrocie z choroby znow jest smutna minka:( i znowu mam wyrzuty.. jednak Pani w przedszkolu ostatnio pochwalila mojego zucha ze bardzo ladnie je uklada klocko bawi sie z dziecmi i placze zaledwie minutke po moim wyjsciu, wiec stwierdzilam ze chyba za bardzo sie denerwowalam w koncu oddajemy swoje dzieci w dobre rece, maja kontakt z innymi rowiesnikami ucza sie nowych rzeczych i do tego staja sie samodzielne:) juz minela mi mysl ze moglabym go jednak wypisac wiem ze dobrze zrobilam wysylajac mojego malucha do przedszkola i wiem ze nawet jesli teraz choruje to pozniej moze byc juz tylko lepiej:) pozdrawiam was mamy przedszkolakow


http://www.suwaczek.pl/cache/8cf16bcdf8.png:train:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wtam, ja mam podobny problem.
Moja córeczka bardzo chętnie chodziła do przedszkola jednak przed świętami już jej nie posłałam poszła dopiero w ten poniedziałek i zaczęły się kłopoty, straszny płacz, popuszczanie moczu, lament. Nie wiem co mam zrobić czy posyłać ją na siłę zwlaszacza ze jak mowie ze ubieramy sie do przedszkola Natalka mowi ze boli ja brzuch i robi kupke? Do tej pory nie było w ogóle problemów, co gorsze zaczęły się też problemy w domu we wtorek wpadła w taką furie że zaczela rzucac roznymi rzeczami, skonczylo sie kara i zakazem bajek, jeszcze nigdy tak nie reagowala. Dla mnie te 4 godziny które spedza w przedszkolu to duzo bo mam duga corke 2 miesieczna.
Dodam ze nie krzycze na Natalke ani jej nie bije staram sie rozmaqiac i stosowac kary i nagrody ale mam wrazenie ze to nie skutkuje

moze jest cos co m oge zrobic? pozdrawiam

http://s1.suwaczek.com/20051217580117.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-38887.png http://moje.glitery.pl/text/337/33/1-Emilia-7655.gif
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38888.png http://tmp1.glitery.pl/text/358/37/1-NATALKA-7519.gif


http://s1.suwaczek.com/20051217580117.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-38887.png http://moje.glitery.pl/text/337/33/1-Emilia-7655.gif
http://suwaczki.maluchy.pl/li-38888.png http://tmp1.glitery.pl/text/358/37/1-NATALKA-7519.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super, ze ktos poruszyl ten temat.Moj synek przez pierwsze dni biegl do przedszkoleale po pewnym czasie zaczelo sie... wielki placz. Juz wieczorem mowie ze on tam nie chce mieszkac i ze po niego nie przyjade.Codzinnie mu tlumacze ze przeciez zawse po obiadku przychodze po niego.Ciekawa jestem ile jeszcze moze to potrwac?A co do chorych dzieci...sama slyszalam jak 2 dzici kaszlala, a matki zostawily je w przedszkolu. Minely 2 dni i goraczka.Skonczylo sie zapaleniem oskrzeli i uszu no i antybiotykiem.Nastepnym razem juz nie bede milczec tylko pojde prosto do pokoju dyrektorki i zwroce uwage na chore dzieci.
Pozdrawiam


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=40291

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=40292

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciarki mi przeszły po plecach jak przeczytałam o Waszych doświadczeniach. W ubiegłym roku przeżywałam dokładnie to samo. Było bardzo ciężko, Hania skończyła trzy latka a Szymon był jeszcze w moim brzuszku.
Pierwszy dzień w przedszkolu, 4 godziny, to była dla Hani czysta masakra! Rano zostawiłam radosne, chętne do zabawy i poznawania świata dziecko a odebrałam zapłakaną, wystraszoną dziewczynkę, która powiedziała, że więcej tam nie zostanie. Jej oczekiwania i wyobrażenia na temat przedszkola zderzyły się z nieoczekiwaną rzeczywistością. Było mi bardzo ciężko ale najgorzej cały proces przeżywała Hania i wiedziałam, ze nie mogę się poddać mimo ze przez kolejne dwa miesiące było coraz gorzej. Chorowała, płakała przy wychodzeniu z domu, reagowała lękiem na obcych ludzi. Masakra! Konsultowałam się z psychologiem, nauczycielką w przedszkolu, innymi mamami, których dzieci podobnie przeżywały wchodzenie w nowe środowisko.
WIedziałam jedno, konsekwentnie do przodu, powoli, wspierając córkę. Nie poddawać się emocjom. To jest bardzo trudny etap dla wrażliwego dziecka.
Ostatecznie wygraliśmy. Po 3 miesiącach trudnych poranków płaczu i przepychanek, taczania się po ziemi ( czego wcześniej nigdy nie było, Hania należy do bardzo samodzielnych i odważnych dzieci, raczej rozmawiamy i w ten sposób rozwiązujemy napotkane problemy Hania zaczęła się przekonywać i jakby poukładała sobie wszystko i teraz jet SUPER!
Bądźcie wsparciem dla swoich pociech bo tego oczekują. Nie poddawajcie się. Szukajcie też wsparcia dla siebie w tych trudnych chwilach. Ja miałam wokół siebie przyjaznych ludzi i udało się. Tego Wam również życzę, kochane MAMY :)


HANIA http://www.suwaczek.pl/cache/801fbbfb2b.png
SZYMONhttp://www.suwaczek.pl/cache/4fb54b4a7e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja starsza córa w tym tygodniu też płakała! Powód - u nas są ferie i łączone grupy w przedszkolu, strasznie jej to nie pasuje. Płacze za swoją panią, swoją grupą. Przeszkadza jej, że ma zajecia z innymi paniami i w innej "klasie" - nie jej zabawki, ona nie wie czy moze je dotykać, bawić się nimi itp. Dzisiaj było troszkę lepiej bo była jedna z jej pań ale jeszcze marudzi :uff2: Rok temu było tak samo jak zapisaliśmy ją na dyzur w wakacje do innego przedszkola, po dwóch tygodniach poprostu ją wypisaliśmy. Marta jest nauczona od małego bycia w grupie, po ukonczeniu roczku daliśmy ja do żłobka , w wieku 3 lat poszła do przedszkola. Po przerwach wakacyjnych, czy chorobach nie było nigdy problemu z powrotem do przedszkola. Zauważyłam ze ona lubi mieć wszytsko w swoim życiu "poukładane" a ferie i łączone grupy po prostu ją zdezorganizowały, czuje się rozbita, moze niepewna i reaguje placzem.
:36_19_3:


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj maluch juz od kilku dni nie placze. Casem tylko powie, ze nie chce isc do przedszkola ale naszczesie histerie i placz mamy juz za soba. Ja mojemu synkowi czesto pokazuje nasze zdjecia z przedszkola i sadze ze troche to pomoglo. Niestety potrezbna jest cierpliwosc i wspieranie naszej pociechy. Bylo ciezko ale warto bylo. Teraz zaczyna opowiadac o kolegachi tym co robil, nauczyl sie ladnie jesc obiadki i kolacje, a wczesniej bywalo z tym roznie.
Trzymam kciuki za Was mamusie.
Pozdrawiam


http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=40291

http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=40292

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
  • Dodaj nową pozycję...