Skocz do zawartości
Forum

Sierpniowe mamusie 2017


ineeska

Rekomendowane odpowiedzi

Nataszko cieszę się że wszystko u Ciebie w porządku :) oby tak dalej. Komentarz koleżanki.. Żenujący i niesmaczny, nie przejmuj się :)
Ja teraz mało w mieście jestem to i cen nie widzę, dziś wyjęłam zamrożone truskawki, zrobię sobie koktail z mleczkiem i też będzie gites, poczekam aż trochę stanieją :)
Axam właśnie do lumpków chcę się też wybrać po te bodziaki na krótki rękawek, ale coś nowego chyba też kupię, tak mnie jakoś ciągnie :)
Spać mi się chce i pewnie bym kimnęła, ale czekam na listonosza :) nie mamy dzwonka, drzwi zostawiłam pootwierane żeby pukanie słyszeć a jak zasnę to pewnie zostawi awizo i tyle,mi będę musiała cisnąć do słupska żeby paczkę odebrać, nie chce mi się ;)
Znowu dziś mi puls trochę przyspieszył, zmierzyłam ciśnienie i było ok, muszę się wybrać aby ten jonogram zrobić.

https://www.suwaczki.com/tickers/ug37cwa19pxss0gg.png
https://www.suwaczki.com/tickers/thgfskjo3b9dlzoo.png

Odnośnik do komentarza

Reakcje ludzi nt. płci są co najmniej dziwaczne, poniekąd trochę chyba odruchowe ale na pewno często nietaktowne. Mnie komentarze też wkurzają strasznie, dlatego,ze kiedy idę z Martusia czy z Karoliną ,ktoś pyta kto tym razem i odpowiadam, ze synek to od razu hasło typu: " No nareszcie",albo- " To się musicie cieszyć!" , " To tata dumny". Cholera, jak się wtedy czują moje córki, co ,ze gorsze, albo że z nich nikt nie jest dumny? O albo najlepsze- " To dziadek będzie w końcu prawdziwym dziadkiem!"
Jesteśmy na działce, zabrałam Martusie, upał, piękna pogoda, ale zabrzmiało teraz 2 razy groźnie!
Normalnie burza znikąd, mam nadzieje ze nas ominie....:/

Odnośnik do komentarza

Ta tez slysze teksty 'o parka bedzie, jak fajnie' i jakos do nikogo nie dociera ze ja bardzo bym sie cieszyla z dwoch chlopcow, co oczywiscie nie oznacza ze z corki sie nie ciesze. Ale moze nawet i lepiej tak, bo sluchac ciagle ze treba coreczke dorobic chyba bym nie wytrzymala. Choc teraz jak nam sie trafi trzecie albo bedziemy chciec to zaraz bedzie ze na pewno wpadka bo po co kolejne jak parka jest... No coz ludzie zawsze beda gadac.

My dalej czekamy na zaladunek, a mialo byc tak szybko i na prom, ale synek pewnie spac pojdzie wiec na statku znowu bedzie szalal, zmeczy sie i dalej spac po zjechaniu z promu. No i dalej mamy piekna pogode jak na anglie, wieje ale jest slonce, a mnie deszcz najbardziej dobija jak w busie jestesmy.

http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Odnośnik do komentarza

Witam się szybko, czytam Was na bieżąco, ale nie mam zbyt dużo czasu na odpisywanie. U nas w pracy sezon w pełni, brakuje mi trochę czasu na forum.

Ja też czasem budzę się na plecach, staram się spać po bokach, ale sama się przekręcam. Ale tak jak któraś pisała, myślę, że organizm sam daje znać, jakby coś się działo. Zresztą na patologii ciąży większość leży na płasko, prawda?

Nie zamartwiajcie się komentarzami innych, czy to w sprawie płci czy wieku - czasem usłyszy się takie głupoty, chyba niektórzy nie mają wyobraźni... Po poronieniach wiem o czym mówię.

Odnośnik do komentarza

Cześć Aniolkowa:) W jakiej branży pracujesz,ze jeszcze sobie radzisz?
Bo ja już bym teraz do pracy doszła i byłoby na tyle... musiałabym się położyć:/
19.20 juz usypiam Martusie, rano do przedszkola. Już jest całkiem zdrowa:) To była rekordowo szybko wymęczona choroba:) Od zeszłej środy do wczoraj -7 dni w sumie,dwa dni gorsze a 5 to już tylko katar zejsciowy. Ja też już jestem zupełnie zdrowa:) Zostajemy przy uderzeniowych dawkach Vit C przy pierwszych objawach.

Odnośnik do komentarza

A u nas zimno się zrobiło i deszcz pada,biorę nospe i jeśli dalej do piątku będzie tak to pewnie szpital mnie czeka ale trudno wolę tak niż żeby zrobić krzywdę.
A znowu zaczyna mnie pobolewac przez chwilę tchu nie mogłam złapać cholera jasna do teraz jakoś to było ale nie bolało i tak się nie robiło a teraz na sam koniec szlag by trafił moja głupotę :'(
Taka stara i taka głupia każdy powtarza że ciąża to nie choroba a ja próbowałam też to udowodnić że wszystko doskonale ogarniam.
A teraz mam do siebie żal że to moja wina tego jak się czuje,mała tak kopie że czuje jej nóżkę gdzies pod prawym żebrem a główka jak by na dole ucisk.

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza

Nataszka a co lekarz powiedzial, mialas miec wizyte jak dobrze pamietam..
Cos, gdzies czytalam o tej no spie wlasnie, ze moze miec wplyw na maluszka.. i na szyjke rowniez.. ale jesli lekarz zalecil, to nie ma co z nim dyskutowac...

Teraz krotko co u mnie, jestem po wizycie, szyjka zamknieta, twarda.. z dzidzia OK. Na ostatnim usg bylo widac ciemne plamy na plucu, a dziasiaj jakby mniej.. po cichu sie ciesze, ze czesc torbieli sie wchlonela, ale pelnia szczescia bedzie w sb .. niech to specjalista potwierdzi..
dostalam zwolnienie na 2 tyg tylko.. anemia mnie dopadla, zelazo dostalam..
Jak powiedzialam, ze latalam z kartonami, sprzatalam i zylam na full obrotach 2 tygodnie ostatnie, to lekarka mnie opierdzielila jak nie wiem, az mi glupio bylo :/ mam wyluzowac i nie przemeczac sie, zeby sobie i Malej nie zaszkodzic.. no i najlepiej zebym chociaz do konca lipca wytrzymala..
Nastusia byla ciagle glowkowo ulozona .. oczywiscie teraz glowe ma po prawej stronie.. ulozyla sie poprzecznie..
polozna pytala czy ide na szkole rodzenia, mowie, ze raczej porod sn mi nie grozi.. dala mi materialy jakies, foldery, probki z nivei, lovelli.. zaskoczyla mnie, bo w pierwszej ciazy paczki dostalam po porodzie dopiero.. polecila mi polozna .. do ktorej ponoc nawet juz moge sie udac po porady itp itd. Mialo byc krotko a wyszlo inaczej.. :)
u mas burza jak ta lala :-/ blyska sie tak, ze az sie jasno w domu robi.. cora spi, maz ma focha - poszedl do sypialni.. ach, szkoda gadac :/

Odnośnik do komentarza

Nataszka, powiem Ci tak, jak byłam z Karoliną w ciąży to takie właśnie hocki klocki mi się działy, ona chciała uciekać z brzucha, bo jej tam było źle, w sensie- była niedozywiona. Tak mi się zaczęła właśnie miotac w brzuchu, ona czuła, ze musi wyjść. Od 24 tygodnia miałam skurcze, bóle, uczucie,ze zaraz mi wyskoczy. Przyczyną była cienka i długą jak diabli pepowina. Łożysko mi się zestarzalo już w 31 tygodniu na 38/39 tydzień, Mala była niedozywiona i to nie była moja wina tylko taki pech. No i po 30 tyg wykryli dystrofie, dlatego musiała się urodzić w 34 tyg.
Nataszka, może czegoś Kini brakuje i wcześniej chce wychodzić. Nie wiem, ale jak piszesz o tych ruchach gwałtownych to tak mi się kojarzy z Karola. Na nospe rzeczywiście uważaj. Nie bierz winy na siebie, nie jedna lata jak mucha w latarce i przenosi. Trzebaby dokładnie zdiagnozowac o co chodzi.

Odnośnik do komentarza

Mama dobre wieści po wizycie, co prawda pewnie wszystkie się uspokoimy w weekend ale i tak gratulacje;) dobrze ze lekarka Cię opieprzyla gorzej gdyby pochwaliła;)
Mi właśnie lekarz nie pozwolił pod żadnym pozorem brać no spy właśnie że względu na szyjke. Lovelle do prania używałam i jak dla mnie lepsza niż jelp a tańsza także polecam;)
Ja też po ostatniej wizycie dostałam l4 tylko n 2 tyg wrr nie dość że 200 zł to jeszcze co 2 tyg + badania muszę witaminy kupić bo mi się skończyły i chciałam w końcu skończyć wyprawkę.
U nas jak się burza ok 13 zaczęła tak dopiero ok 19 skończyło grzmiec.
Zostałam samą, Ola nie chciała wrócić do domu została u dziadków i stamtąd pójdzie do przedszkola a mężu pojechał na noc do pracy. Moja Ola ostatnio zaczęła pięknie czytać i zaskoczyła dziś teściów bo nic nie wiedzieli a ona wzięła książkę i czyta ;)

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3nci3hh85.png
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhpfq2uu94.png

Odnośnik do komentarza

Lekarz mi właśnie zalecił nospe 3x1 do piątku a potem odstawić dalej mam ten asmag 3x2,i leżenie żeby nie pobudzac skurczy tutaj ogólnie jest wszystko w porządku z malutka jak się nie nie będzie działo 30 mam na to usg się zgłosić wtedy szczegółowo zrobi pomiary w gabinecie nie ma tak dobrego sprzętu i wtedy się dowiem ile waży i mierzy a jeśli nadal będzie pobolewalo a nie daj Boże coś by się zaczęło od razu mam jechać na ip więc odpoczywam i leżę.
Mała mnie tak atakuje od środka że aż bola jej te fikołki a zwłaszcza jak mi wchodzi jej nóżka chyba pod żebro oby później nie była az tak ruchliwa.
Mimo wszystko mam żal do siebie że za dużo tego wszystkiego i teraz się dzieje jak się dzieje.

Mama dobrze że u malutkiej lepiej moze i oby się wszystko wchłonęło trzymamy mocno kciuki z dziewczynkami :)

Próbuje się jakoś ułożyć ale nie bardzo mi to wychodzi przez moją małą szaloną.
U nas przestał deszcz padać i powietrze zmienione jak by się dało mogłabym spać na tarasie tak miło i świeżo.
U mnie lekarz właśnie też mówił że z nosa trzeba uważac i długo nie wolno przyjmować ale już nie dopytalam dlaczego ja zawsze w domu mam mnóstwo pytań a na miejscu zawsze zapomnę bo się czym innym zajmę.

https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Odnośnik do komentarza

Cha, mama, to o gęstość wizyt chodzi:/ z tym l4, porażka. Tak mi dawał gin w ciąży z Martą, a wizyta 5 min - 160 zł, zmywaku moje pytania- fiut- zaniedbał moje tsh i przez niego - ach,szkoda gadać... miałam obrzęk,ze hej a ten mi powiedzieli,ze mam słodyczy tyle nie pochłaniać a ja tu z niepracujaca tarczyca całą ciążę chodziłam, w karcie ciąży tak nabazgral wskazania do cc , ze w szpitalu ( on mnie wysłał do szpitala w terminie kiedy miał urlop....a umawialiśmy się inaczej...) nie rozszyfrowali tego i dali mi oksytocyne, zaczęłam pękać przez skurcze na bliznie... Wrócił z urlopu a ja jeszcze byłam w szpitalu, bo Marta na OIOMie a mnie chcieli wysłać na wewnętrzny,bo tydzień po cc a ja cały czas nabierałam wody... to mnie i mojego męża unikał jak ognia...
A tyle kasy mi na te wizyty poszło...
Teraz wizyta co 4 a nawet 5 tygodni, zwolnienie na właśnie ten okres, jeśli cokolwiek, telefon zawsze odbiera, wizyta trwa 20 min najkrócej,do 40... każde moje pytanie jest rozpracowane ,wyjaśnione, rozwinięte. Jestem na prawdę zadowolona, wiem że nie zostanę na pastwę losu w szpitalu, jak ten bezpanski pies bez lekarza prowadzącego, bo to ona mi powiedziała, ze będziemy się umawiać po połowie lipca na cc.

Nataszko, jak tam?

Odnośnik do komentarza

Tez mnie zaskoczyla z tym gbs'em, no ale nie bede sie z nia klocic..
w pierwszej ciazy lekarz mi pobral, ale musialam sama do labo dostarczyc.. zanim byl wynik to ja mialam corke przy sobie.. bo jakos sie ok tygodnia czekalo. W piatek zawiozlam, a w srode urodzilam.
Moze moja gin woli miec czarno na bialym w razie jakby nie daj Boze cos sie zaczelo dziac ..

Odnośnik do komentarza

Nataszka, nie widziałam, ze już napisałaś:)

Aniolkowa- jasne,szczegółów nie podawaj, nie o to mi chodziło, tylko podziwiam, ze dajesz radę pracować:)

Kurcze, wystraszyłam się i ja, wróciłam z Małą z działki, umyłam, uspilam, pomylam w kuchni i skurcz, taki ciągnący, od razu cieplam szmatką i na łóżko, polezałam, przeszło. Poszłam włożyć pranie do pralki, poukładałam ciuchy w szafie- dosłownie kilka sztuk, skurcz. Cholera, znowu leżę. Nie wiem co jest..miałam się kąpać, włosy umyć..ale podaruje sobie, umyje się tylko trochę, poproszę Grzesia o kolację i idę spać. Tak patrzę na ta pogodę za oknem i dochodzę do wniosku,ze chyba odpuszcze sobie te przedszkole Marcie jutro... Gdyby coś się zaczęło że mną dziać, to lepiej zostawić Grzesiowi zdrowa ją niż chorą:/
Muszę jutro ta walizkę do szpitala dopakowac....
Do połowy lipca już coraz bliżej, biorąc pod uwagę moje poprzednie ciąże, to ta jak na razie jest najmniej szpitala, bo w ogóle....oby tak zostało.
Ale gotowa muszę być, bo sytuacja może się zmienić w momencie.

Odnośnik do komentarza

Axam.. ja mam czasem wrazenie (jak nie raz wczesniej pisalam), ze ma lekkie podejscie.. ani razu mi nie zmierzyla ani nie zwazyla Nastki.. dzis o badanie na fotelu sama poprosilam.. no ale.. wczesniej jak mialam problem ginekologiczny, to psychicznie wsparla, pomogla i jakby nie jej szybka intetwencja to pewnie bym teraz zmagala sie z nowotworem szyjki.. zleca badania co wizyte.. moze poprostu jestem zbyt wymagajaca, a w koncu to wizyty na nfz.. mam wizyte w rudzie, dowiem sie wszystkiego i juz.. ciekawe czy faktycznie mi wyznaczy termin na kolejne kontrolne echo.. dr Wloch mowila, ze po 32 tc, czyli z poczatkiem lipca.. zobaczymy

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...