Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Agi Bagi"

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani,

znacie serial "Agi Bagi"? Opowiada on o przygodach mieszkańców planety, która ma dwie strony: Agi i Bagi, oraz o wzajemnych relacjach pomiędzy mieszkańcami tej planety, plemionami Agingów i Bagingów. Każdy epizod porusza wątek związany ze środowiskiem i pokazuje, jak sobie radzić wspólnymi siłami, żeby żyć w harmonii z naturą.

W ostatnim czasie powstała również aplikacja "AGI BAGI fun for kids" dostępna już w App Store i Google Play. Jest to aplikacja dla dzieci w wieku 2-4 lat, która pozwala im odkryć barwny świat mieszkańców planety Agi Bagi.

A z Agi Bagi Dzień Dziecka trwa dłużej! Do 12 czerwca aplikacja jest z tej okazji do pobrania za darmo na App Store i za minimalną kwotę 2,99 zł w Google Play! Nie zwlekajcie więc!

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/ipad_5.png

W naszym konkursie zaś mamy do rozdania 3 zestawy od Agi Bagi:

http://kontoredakcyjne.strefa.pl/AgiBagi.png

Zadanie konkursowe:
Odpowiedz na pytanie "Jak według Ciebie prosto można wytłumaczyć dziecku, czym jest ekologia?"

Wpisy konkursowe należy zamieszczać z zarejestrowanych profili do 21 czerwca 2015 roku do północy. W ciągu kolejnych 7 dni roboczych ogłosimy zwycięzców! zapraszamy wszystkich do udziału :-)

Regulamin konkursu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologia to dbanie o nasze środowisko czyli o ziemię na której żyjemy.. tak jak dbamy o nasze ciała abyśmy byli zdrowi i dobrze się czuli tak samo trzeba dbać o świat w którym żyjemy. A jeszcze lepiej pokazywać dziecku bo wiadomo dzieci uczą się przez obserwacje: segregowanie śmieci, oszczędzanie prądu, wody,wyrzucanie śmieci na spacerze tylko do koszy.

a aplikacja na Google Play jest jednak płatna :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój synek ma 3,5 roczku, a już od najmłodszych lat starałam się mu przekazywać wiedzę na temat dbania o nasze środowisko. Tłumaczyłam synkowi, że nie wolno deptać kwiatków, ani owadów bo one też żyją.Starałam się tłumaczyć aby śmieci wyrzucać do kosza, a teraz mój 3,5 letni synek sam wyrzuca śmieci , zwraca uwagę nawet dzieciom aby nie niszczyć kwiatków. Gdy widzi biedroneczkę na chodniku to mówi do niej, wejdź na trawkę i idź do swojej mamusi .Ostatnio zauważył kwiatek zwiędnięty i mówi do mnie, mamusiu weźmiemy go do domku, włożymy do wody to może ożyje. Synek bardzo dba o środowisko i jestem z niego bardzo dumna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Synkowi Olusiowi powiedziałbym że ekologia, to znaczy: kochać naszą planetę i jej wszystkich mieszkańców ( ludzkich,zwierzęcych i roślinnych) i dbać o nią tak jak mamusia dba o małego Olusia. A mam dba żeby Oluś był czysty,zadbany żeby był zadowolony. Oluś ma 2 latka i myślę że taki przekaz by zrozumiał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anaaa
aplikacja na Google Play jest jednak płatna :P

Tak, rzeczywiście :-) Poprawiliśmy już informację we wpisie i przepraszamy za wprowadzenie w błąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie jestem za pokazywaniem czym jest ekologia a jest ona stylem życia swoją postawa i codziennym życiem uczymy dzieci to lepsze niż tłumaczenie, które często nie trafia do dziecka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najłatwiej jest powiedzieć że ekologia jest dbaniem o środowisko, lecz to na pewno za mało.
Ekologia to i.in.:
- sortowanie śmieci, wyrzucanie ich do przeznaczonych do tego pojemników,
- niemarnowanie wody
- wybieranie jazdy rowerem gdy można, a nie samochodem,
- niewypalanie traw i nie rozpalanie ognisk w lasach.
To dbanie o to aby nasz świat był możliwie najbardziej czysty, zielony i piękny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W marcu wybraliśmy się na spacer do lasu w poszukiwaniu oznak wiosny. Maluchy dzielnie wypatrywały pierwszych pąków, kwiatków i mrówek. Niestety, w lesie było też pełno śmieci, ale wykorzystałam tę sytuację do opowiadania czym jest ekologia. Najlepiej podsumował tę lekcję 4-letni Krzyś, gdy opowiadał swojemu tacie o wycieczce:
- Tata, cieba dbać o nasią planetę, bo inaciej śmieci zakrywają wiośnę i ja nie mogę jej źnialeść.
Sama bym lepiej tego nie ujęła: ekologia jest dla planety jak wiosna dla przyrody - nadzieją na lepsze jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W marcu wybraliśmy się na spacer do lasu w poszukiwaniu oznak wiosny. Maluchy dzielnie wypatrywały pierwszych pąków, kwiatków i mrówek. Niestety, w lesie było też pełno śmieci, ale wykorzystałam tę sytuację do opowiadania czym jest ekologia. Najlepiej podsumował tę lekcję 4-letni Krzyś, gdy opowiadał swojemu tacie o wycieczce:
- Tata, cieba dbać o nasią planetę, bo inaciej śmieci zakrywają wiośnę i ja nie mogę jej źnialeść.
Sama bym lepiej tego nie ujęła: ekologia jest dla planety jak wiosna dla przyrody - nadzieją na lepsze jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W marcu wybraliśmy się na spacer do lasu w poszukiwaniu oznak wiosny. Maluchy dzielnie wypatrywały pierwszych pąków, kwiatków i mrówek. Niestety, w lesie było też pełno śmieci, ale wykorzystałam tę sytuację do opowiadania czym jest ekologia. Najlepiej podsumował tę lekcję 4-letni Krzyś, gdy opowiadał swojemu tacie o wycieczce:
- Tata, cieba dbać o nasią planetę, bo inaciej śmieci zakrywają wiośnę i ja nie mogę jej źnialeść.
Sama bym lepiej tego nie ujęła: ekologia jest dla planety jak wiosna dla przyrody - nadzieją na lepsze jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu dla takiego maluszka ekologia to nie wyrzucanie papierków po cukierkach na ziemię tylko do kosza na śmieci. Poza tym w moim domu gramy w różnego rodzaju gry ekologiczne. Poprzez zabawę dziecko zrozumie, co to jest ekologia, dlaczego musimy chronić środowisko. Wszystko działa na zasadzie zabawy, aby była to również przyjemność. Poprzez zabawę dajemy dziecku szansę poznać otaczający je świat. Dobrym początkiem będzie prośba o pomoc w przygotowaniu specjalnych pojemników, do których będziemy wyrzucać szkło, papier i plastik. Generalnie, myślę, że lepiej dziecku dawać przykłady prawidłowych postępowań, aniżeli tłumaczyć zawile co to jest ekologia. Dziecko jest przecież idealnym naśladowcą rodziców:) Gaśmy światło, zakręcajmy wodę, wyłączajmy niepotrzebne urządzenia z prądu - dziecko obserwując nas będzie w stanie więcej zrozumieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu dla takiego maluszka ekologia to nie wyrzucanie papierków po cukierkach na ziemię tylko do kosza na śmieci. Poza tym w moim domu gramy w różnego rodzaju gry ekologiczne. Poprzez zabawę dziecko zrozumie, co to jest ekologia, dlaczego musimy chronić środowisko. Wszystko działa na zasadzie zabawy, aby była to również przyjemność. Poprzez zabawę dajemy dziecku szansę poznać otaczający je świat. Dobrym początkiem będzie prośba o pomoc w przygotowaniu specjalnych pojemników, do których będziemy wyrzucać szkło, papier i plastik. Generalnie, myślę, że lepiej dziecku dawać przykłady prawidłowych postępowań, aniżeli tłumaczyć zawile co to jest ekologia. Dziecko jest przecież idealnym naśladowcą rodziców:) Gaśmy światło, zakręcajmy wodę, wyłączajmy niepotrzebne urządzenia z prądu - dziecko obserwując nas będzie w stanie więcej zrozumieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja uczę dziecko dobrych nawyków i tłumaczę, że ziemię mamy tylko jedną i że musimy i nią dbać nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla przyszłych pokoleń :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłabym godzinami tłumaczyc dzieciom co to jest Ekologia.Pokazywac na obrazkach w książce czy telewizji. Ale najlepej zrozumieją kiedy zobaczą Ekologię na własne oczy ,a nawet jej dotkną.Więc zabiram córke do kuchni pokazuję oją po do którego kosza ma wrzucić papierek a gdzie skórkę po bananie. Pokazuje jakie kosze stoją w pobliżu i córci juz wie co zrobić z butelką po piciu. Pokazuję na etykietach jakich znaczków ma szukać,przeciez warto pozbywac się smieci szybciej z naszej planety. Na zakupach czytamy dużo etykiet,kupujemy tylko produkty ekologiczne: szczegołnie tzw chemię. Staram się dawać przykład,to działa lepiej od tłumaczenia.A na koniec zabieram do lasu ,daję kija zaostrzonego i worek na śmieci ,i sprzątamy ta naszą malutką planetę. Bo Ekologia to MY! Dlatego mamy przydomową oczyszczalnie,kompostownik i żyjemy w zgodzie z naturą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologia to nauka o przyrodzie... to nauka o tym jak czlowiek moze wplynac na otaczajace srodowisko... bo moze wplynac na nie pozytywnie badz niegatywnie (warto to uswiadomic!).

Ekologia to dbanie o srodowisko, o to co nas otacza... miejsca w ktorych zyjemy... nasze domy, ogrody, parki, lasy, cale miasta...

Ekologia to styl zycia... bardzo wiele osob dazy do tego aby byc eco i wrocic do korzeni... cofnac sie o pare setek lat i zyc wlasnie w zgodzie z natura, w harmonii, w czytosci przyrody...

Mysle, ze dzieciom nie trzeba wiele tlumaczyc... wystarczy pokazac... wlasnym przykladem udowodnic ze warto dbac o przyrode i wszystko co jest wokol nas...

Od samego poczatku "ucze" swoja corke aby potrafila i chciala zyc w zgodzie z natura... aby zwracala uwage na zyjace zwierzeta i rosliny...

Dlatego tez razem:
- segregujemy odpady, mamy specjalnie wydzielone kosze na plastiki, szklo, papier i dodatkowy pojemnik na eko smieci ktore wyrzucamy na nasz przydomowy kompost (cora ma poltora roku i juz mowi "eko" idac wyrzucic skorke od jablka),
- nie uzywamy plastikowych siatek na zakupy, za to stosujemy ekologiczne torby z materialu
- sadzimy wspolnie sadzonki ktore potem pielegnujemy aby daly nam salate na kolacje, jarmuz na koktajl czy miete w postaci orzezwiajacego napoju
- zrywamy wspolnie sezonowe owoce, chodzac po sciezkach ogrodu, nie deptajac przy tym roslin
- podlewamy kwiaty i trawe aby pieknie rosla
- chodzimy na wycieczki do miejskiego parku, lasu, rezerwatow przyrody, opowiadajac przy tym jak zyja zwierzeta, jak rosna rosliny i jak je nalezy pielegnowac
- samodzielnie przyrzadzamy potrawy, korzystajac z naturalnych produktow... jemy owoce i warzywa w kazdej postaci... cora uwielbia je od samego poczatku ;) po prostu inaczej u nas nie ma ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziecku najszybciej można coś wytłumaczyć, dając mu odpowiednie wzorce. Rodzice powinni wpajać dzieciom od najmłodszych lat co to jest ekologia. Ja również tłumaczę dzieciom jak dbać o naszą przyrodę. Nie robię im "suchych" wykładów na ten temat, ale pokazuję co jest ekologiczne. Moje dzieciaki wiedzą że, np. nie wolno wyrzucać śmieci do lasu, (butelkę po piciu zabieramy do domu i wyrzucamy do odpowiedniego pojemnika). Dzieci myjąc ząbki nalewają wodę do kubeczka, aby nie lała się z kranu za długo. Wychodząc z pomieszczenia gaszą światło bądź wyłączają telewizję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekologia jest tym co na codzień robimy.
Śmieci wyrzucamy do kosza i trawników nie śmiecimy.
Butelki do plastiku lub szkła wrzucamy. Niezłą frajde z tego mamy.
Papier i kartony w niebieskim pojemniku lądują
I krajobrazu swym wyglądem nie psują.
Baterie i nakrętki do przedszkola zanosimy.
O przyszłości w czystym świecie myślimy.
Ubrania za małe biednym oddajemy
Bo jak dbać o przyrodę wiemy.
Na kartkach z dwóch stron syn rysuje
Na zabawki uważa i mało je psuje.
Rolki po papierze toaletowym myszoskoczek obgryza.
Dzięki temu ząbki sobie ostrzy a my nic nie marnujemy.
W miarę możliwości ekologiczni być chcemy.
Tak właśnie mój czterolatek mały rozumie ekologię i zielony świat cały. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę odkrywcza, pisząc, że najłatwiej tłumaczyć dziecku pojęcie ekologii, dając dziecku dobry przykład i mówiąc głośno, co dana czynność ma na celu. Nie zrzędzimy, ale tłumaczymy krótkimi zdaniami, wielokrotnie, z czasem rozbudowując wypowiedź. Dziecko obserwuje nas i koduje pewne schematy zachowań. Rozczulające jest to, że przenosi te zachowania do świata swoich zabaw. :)
Mały Człowiek wie, że w domu są dwa pojemniki na śmieci: jeden na odpady plastikowe, drugi na odpady różne. Osobno odkładamy papier, baterie i nakrętki. Śmieci często wyrzucamy do kolorowych kubłów wspólnie, przy okazji wychodzenia na spacer, na zakupy, czy na plac zabaw. Mały Człowiek zgaduje, który worek wrzucimy do którego kubła. Nakrętki zanosimy po sąsiedzku rodzinie, która zbiera środki na nowy wózek inwalidzki dla syna. O tym też Mały Człowiek wie i chętnie oddaje (notabene plastikową ;) ) reklamówkę uśmiechniętej i wdzięcznej pani. Zużyte baterie zabieramy ze sobą do pobliskiego sklepu. Tam jest też pojemnik na zużyte żarówki, o które Mały Człowiek często wypytuje. Powtarzam w kółko, że żarówki (LEDowe) jak dotąd działają u nas bez zarzutu.
Wracając do baterii, używamy głównie akumulatorów. Kiedy Mały Człowiek był niemowlęciem co druga prezentowa zabawka była na baterie, więc uznaliśmy z mężem, że takie rozwiązanie będzie korzystniejsze zarówno dla środowiska jak i dla portfela. Akumulatorów dziś używamy już rzadziej, bo zamiast multimedialnych zabawek, Mały Człowiek "ulubił" sobie inne atrakcje, np. rysowanie, do którego zużywa jednostronnie zadrukowane kartki, albo przedawnione terminarze służbowe. ;)
W mówieniu o ekologii prostymi słowami pomagają nam także książki, m.in. picture book Czerwony Kapturek wydawnictwa Brambla, w którym to na jednej rozkładówce mama Kapturka pokazuje drogę wiodącą przez las do domku babci. Zamiast opisów użyto znaków zakazu, w tym "zakaz wyrzucania śmieci". Choć Mały Człowiek ma dwa lata, doskonale rozumie te słowa. Za każdym razem włącza się aktywnie w ten fragment opowiadania i wymachuje palcem wskazującym, mówiąc: "Nie wolno rozrzucać śmieci! Musisz spakować do koszyka i poszukać śmietnika!". :) I sam też pakuje (zwykle do kosza u dołu wózka albo do maminej dłoni) wszelkie śmieci i śmieciaszki, które wytwarzamy, będąc poza domem. Kiedy znajdujemy kosz, wyrzucamy wszystko i z lekkim koszem ( i sercem) wracamy do domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę sobie... i myślę - a z pomocą przychodzi mi gra urodzinowa córki o pingwinach - i jestem już pewna, że pojęcie ekologii dziecku świetnie można wytłumaczyć przez zabawę...
Wyobraźcie sobie.... na biegunie południowym szczęśliwie żyją stada pingwinów. Niestety z powodu globalnego ocieplenia wywołanego działaniami ludzi w wielkich miastach, gdzie panuje ogromne emisja dwutlenku węgla (CO2), góry lodowe zaczynają się topić. Z tego powodu pingwiny nie mają już miejsca - wszędzie tylko woda. I pojawia się cel: uratować pingwiny. Zwyczajniutka gra, a pięknie podaje temat globalnego ocieplenia i bardzo ważnej sprawy, że świat jest w Naszych rękach! A do tego dzieciom (i dorosłym) łatwiej zapamiętać przy zabawie ważne ważności. :)
... A Pingwiny! Rany Julek! Córcia woła: Mamoooo! To całe stado pingwinów!!! i buduje 'budy lodowe' z klocków żeby je ukryć przed 'sharkiem' (rekinem nad rekiny):). I tak sobie myślę, że jeśli ekologia nie jest dla nas pustym słowem i chcemy dziecku przekazać przyjazne środowisku zachowania w sposób dla niego odpowiedni, to jak najbardziej poprzez zabawę, która oprócz tego, że jest super spędzonym czasem z pociechą, to daje również dziecku możliwość do stu pytań o świat. :)
Zabawa = Kochane Agingi i Bagingi, które uroczo i właśnie poprzez zabawę spoglądają na temat ekologii.... (motylopapuga… kurze jajo, kurze jajo...) muzycznie, edukacyjnie, animacyjnie - my jesteśmy zakochani po uszy..., choć widzieliśmy te cudaki tylko raz... ale jaki to był raz! Te kolory samych Stworków, zjawiskowej małej planetki, przepięknie i delikatnie, bez dramatyzmu i grozy przekazane są tu wartości ekologiczne. I jakie zdziwienie, że tak sporo wiedzy, idealnie dopasowanej do kilkulatków z zakresu natury tak łatwo "podana" jest dzieciakom i co najlepsze: prowokuje do dalszej rozmowy. W 100% jest tu zabawa :), smak, klimat, rewelacyjna muzyka - prawdziwa ekologiczna perełka... o której skromnie, bardzo skromnie marzymy. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 4-letnia corke,kiedys probowalam opowiedziec jej o ekologii,ochronie srodowiska,o naturze,ubierajac ladnie w slowa...odpowiedziala po prostu:"Mamo,mow normalnie,bo jakos tak dziwnie mowisz...".
Wtedy pomyslalam:"Nie rob naturze tego,co tobie niemile" i wlasnie tak nakierunkowywuje swoje dziecko:
-nigdy nie powinno sie krzywdzic zwierzat,nie mozna im dokuczac,to sa zywe istoty,czuja dokladnie to co ty,gdy ktos sie zle wzgl ciebie zachowuje,
-nie lamie sie galazek bo to rosline boli-pomysl,gdyby ktos zadawal tobie bol,z pewnoscia bys cierpiala,
-nie wyrzuca sie smieci gdziekolwiek,zastanow sie,jakby ci bylo przykro,gdyby ktos tak zasmiecil twoj pokoj?,
-nie wylewa sie niczego do jeziora,stawu,rzeki czy morza...bylabys zadowolona,gdyby do wanienki wlano jakies brudy i kazano ci sie w tym kapac?,
-smieci nalezy wyrzucac rozdzielajac je do roznych pojemnikow bo wszedzie powinien panowac porzadek...ty tez nie lubisz gdy pomiesza ci sie zabawki przy ich zbieraniu i powklada na nieodpowiednie miejsca,
-nalezy dbac o ziemie,wode,powietrze,rosliny i zwierzeta-zawsze i wszedzie,nalezy je kochac tak jak ja i tata kochamy ciebie,troszczymy sie o ciebie i opiekujemy sie toba-ty tez jestes czescia natury.
Moja coreczka jest jeszcze malutka,ale w ten sposob bardzo latwo przyswaja podstawowe wartosci i zachowania jakimi powinna sie kierowac aby zyc zgodnie z natura i dbac o nia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci najlepiej zapamiętują i rozumują podczas zabawy. W dodatku najlepiej żeby można było dotknąć, zobaczyć, przestawić i przekręcić.
Dla mnie najprostszym sposobem wytłumaczenia dziecku czym jest ekologia jest zabawa klockami.
Trzeba stworzyć wielki klockowy las, drzewka, kwiaty, trawę, zwierzątka. Tłumaczymy dziecku, że to jest przyroda, środowisko. Następnie razem z dzieckiem niszczymy środek lasu wycinając drzewa. Wstawiamy tam domy, ulice, szkoły, sklepy, kolej itp. Tłumaczymy dziecku, że człowiek musi niszczyć przyrodę żeby gdzieś mieszkać i żyć. Jednak ludzie nie chcę tylko niszczyć przyrody, kochają ją i chcą o nią dbać. Sadzimy z dzieckiem klockowy park w klockowym mieście, ustawiamy kosze do segregowania śmieci, budujemy paśniki dla zwierząt w lesie. Budujemy oczyszczalnie ścieków. Tłumacząc przy tym dziecku, że taka ingerencja człowieka w środowisko to jest właśnie ekologia.
Myślę, że taka nauka będzie na długo zapamiętana przez dziecko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci naśladują i uczą się przez obserwację, tak więc przede wszystkim liczą się czyny = nasze codzienne zachowanie. Jeśli dorosły (patrz: rodzic) segreguje śmieci, oszczędza wodę, nie wypala traw, nie niszczy grzybni ani jagodników - i robi to na oczach dziecka, to już nawet nie tłumacząc "słowami" - uczy i nakreśla dziecku znaczenie słowa ekologia. Zatem przykład "życia dorosłego człowieka = przede wszystkim rodziców" to często najlepsze i najprostsze wytłumaczenie dziecku czym jest ekologia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby najprościej przekazać dziecku
co to jest ekologia my sami (dorośli) powinniśmy dawać przykład:
segregować odpady, oszczędzać wodę, używać opakowań wielokrotnego użytku, używać żarówek energooszczędnych. Dzieci obserwując nasze zachowania szybko wpoją sobie zasady, które dla nich potem będą codzienną rutyną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Kochanie, wiesz, że Pan Bóg ma kochające palce? Tymi palcami ulepił wszystko: twoje stopy, nos i każdy włos na twej głowie. Odciski palców zostawił na każdym płatku tego kwiatka, którego chcesz zerwać, i na pszczole też. I nawet dmuchawcowy puszek zrobił, takie te palce zwinne ma! Wszystko zrobił, ulepił, namalował. Napracował się przy tym. A potem dał tym wszystkim cudom swoje miejsce. Powiedział, że tak jest dobrze. I tak ma zostać."

U nas takie tłumaczenie poskutkowało. Trzyletni Daniel naprawdę zaczął szanować każde stworzenie wokół siebie. Rozmawia z trawkami, kotkami, robalami. A prawdziwa miłość do przyrody to początek bycia eko.


H. 2009, D. 2011, S. 2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...