Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

drewienko

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Piekary Śląskie
  1. 24 miesiące Poleńki i jedną mam myśl w te nasze zimowe dni... najlepszymi rzeczami w życiu nie są rzeczy. Niech to będzie przytulas, gilgotka w poduszkach ukryta, uśmiech i dobre słowo. Dorzucamy do tego z córeczką zabawę w cooooraz śmieszniej i głuchy telefon, na który córcia ma swój patent z lustrem. Rozmawia z nim tak czule. Ba. Bo kiedy uczymy się czytać we własnym sercu, poznajemy serca innych. I to nic, że mamy tylko 24 miesiące. :)
  2. Poleńka 18 miesięcy i Hanulka 6,5 roku Dziś mamy ciszę jak makiem zasiał - e-chwila i e-porozumienie sióstr ;)
  3. Pola, roczek + 5 miesięcy Kiedy śmieję się z przytulakami, śmieje się każdy kąt domu. :)
  4. nie dodałam zdjęcia, przepraszam. P.S. Do powyższego (Pola 1,4 miesiące) ;)
  5. Radość Poleńki jest wzruszająca, za serce wtedy swe się łapie. Ona nam codziennie pięknie pokazuje, że rzeczy małe mogą taaak zachwycać. Pozdrawiamy zielenią rzeżuszki! :) Pola (1,4 miesiące)
  6. + fotka Hani (6 lat), która rozpoczęła przygodę z czytaniem dla małej Poli od tematów czarno-białych :)
  7. Pola, 14 miesięcy... "Bo w książkach to są TAAAAKIE RZECZY!!!"
  8. Małe dziecko (6 lat Hania) i duże dziecko (40 -stka Tomcia);) bawią się w łapanie mamy ( bezwiekowej oczywiście) na śniegu. pozdrawiamy biało!
  9. Stokrotnie dziękuję!!!!
  10. Ech, mam JĄ! A miała to być czapka niewidka. (??);) Poleńka 13 miesięcy.
  11. ŚWIĘTA to dla mnie zapach! Pachnie choinką nawet mydło którym myję ręce. Bukiety z gałązek choinkowych pachną w każdym zakątku małego m. Ja tak zawsze upycham je w święta. Cały rok mogę posiadać niedostatecznie sprzątnięte kąty. Okna nie muszą świecić czystością. Mogę nawet zapomnieć o ozdabianiu, wymyślaniu w słoneczny letni dzień. Mogę nie mieć bukietów na stołach i stolikach i nie upiec ciasta ani razu przez pół roku, ale w grudniu jest inaczej. W grudniu dbam o wszystko w nadmiarze. Ten zapach, ten stan umysłu, te plany na prezenty, emocje, sprawiają że życie nabiera niezwykłości. Święta od zawsze kojarzą mi się z największą radością. Bo w tym biegu obowiązków gdzieś obok jest choinka. W nienadążaniu jest radość spełniających się czyichś marzeń. W upieczonych ciasteczkach odbite nasze ręce. I to jest to, co dla mnie najważniejsze, najbardziej świąteczne! Ze zdjęć przesyłam te, na którym są ONI... najjaśniejsze moje gwiazdy, tworzące wyjątkowe chwile ;), 'żółwiowo' ubierający choinkę... ale w końcu do celu dochodzą. ;)
  12. Listopadowa roześmiana Poleńka - dziś 12 miesięcy, na zdjęciu ciut mniej. :)
  13. Zdrowy brzuszek jest jak mój różowy balon - LEKKI, SZCZĘŚLIWY... I POZWALAJĄCY MI MARZYĆ! - duma sobie mała Poleńka. A ja, mama, czynię wszystko, by takim był zawsze. Brzuszki naszych dzieci potrzebują wsparcia! Dlatego najbardziej cenię harmonię... w diecie, w rodzinie, w sobie. Wartościowe posiłki w odpowiednich proporcjach są moim oczkiem w głowie. Choć jak to mówi tata naszych dziewczynek... "teraz to dojadanie po dzieciach nabiera smaku!" ;) ... więc i ja wyszeptam szczęśliwie coś od siebie o tej późnej porze śpiącym już miło brzuszkom: 'Po co się spieszyć, lepiej sobie odpocząć'. :) Szczęśliwości brzusie.
  14. Hania 2,5 roku - bo w podróży trzeba dopasować kolor bluzki do machiny, którą marzy się by podróżować... tak mówi mama, ciocia, a nawet babcia... a tata kręci nosem. Z podróży po słońce!
  15. Próba domowo-fotelikowa pełnej radości Poleńki o słusznym już wieku 10 miesięcy ;) Pozdrawiamy!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...