Skocz do zawartości
Forum

Styczeń 2016


Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny serdecznie wam gratuluję, z każdą informację o nowym malucha łzy lecą mi jak szalone. Ten cud narodzin jest niedoopisania,
Ja rodzę juz kolejny raz wiec podchodzę do tego zadaniowo. W ogóle z dużym dystansem i bez spięcia. Torbę dopakowałam dopiero przed chwilą, w ostatnim czasie trochę pogotowałam obiadów dla córci i męża. Pokój małej zaczęty nie skończony, wózek dziś zamówiłam, ciuchy poprane, wyprasowane ale brak szafy, komody wiec z powrotem do reklamówek.
Przyznam że trochę z niepokojem patrzę w dal, moja ostatnia wizyta pozostawiła niesmak i żal i teraz mam głupie myśli co do stanu zdrowia Anielki. Czekam na poród i info że wszystko jest z maluchem dobrze. Dlatego tak mało piszę. Rzadko się stresuje, denerwuje i negatywnie myślę ale od kilku dni takie uczucia mi towarzyszą.
Póki co oznak porodu brak, co jakiś czas złapie mnie słaby skurcz i ból jak na miesiączkę, gestszy śluz na wkładce ale nic poza tym. Mała się rozpycha jak szalona, ja się czuję dobrze i w sumie to jeszcze miesiąc dała bym radę :)
kasia300 jesteś wielka. Kojarzę Ciebie jako drobną szczupła Dziewczynę wiec info o tym że synek ma 4,4 kg i poród SN spowodował u mnie taki paraliż że aż mi dreszcze przechodzą jak o tym myślę.

http://www.suwaczki.com/tickers/bhywvcqgq27w642b.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/7u22krntvok7it5k.png

Odnośnik do komentarza

Mama_ amelii no ja to taka drobna to nigdy nie byłam. Waga zawsze 62 a skakał nawet do 72 i grubokoscista. no chyba pobiła tu rekord wagowy:) śmiesznie trochę bo miałam takie piękne czapeczki smerfetki a co do czego to okazały się za male:))) co pielegniarka lekarz zagląda to od razu" gdzie nasze chlopaczysko" i wiem ze to do mnie bo dzidzia duza:))) było cholernie ciężko mimo że to drugi poród ale poród sn był dla mnie prioryterem i jestem dumna sama z siebie. My mamusie x2 wiemy ze zniesiemy wszystko bo juz rodziłyśmy. Wszystkie dacie rade:) taka jest po prostu kolej rzeczy mamuśki :)

http://s2.suwaczek.com/201601131762.png

Odnośnik do komentarza

Wszystkim nowym mamusia gratuluję.
Kasia300 ciesze sie ze zakonczylo sie tak jak trgo chcialas a dzięki temu ze Ty urodzilas takiego dużego chłopca to i ja się uspokoilam bo moje maleństwo do malutkich ma nie należeć ale skoro da się to i ja dam radę bo moim celem jest poród naturalny tak rodziła pierwsze dziecko i tak bym chciała i teraz ale niestety wiem ze życie pisze różne scenariusze więc cierpliwie czekam na dalszy rozwój sytuacji :)

Odnośnik do komentarza
Gość nowa styczniowka

Dziękuję za odpowiedzi dziewczyny. Mysle ze wynik ktg nie byl zależny od pozycji leżenia czy siedzenia, ponieważ pierwszy zapis miałam rano w obu pozycjach i za każdym razem po chwili wszystko sie uspokajało. Dla pewności po kilku godzinach powtórzyłam badanie i znów wyszlo to samo, nawet batonik za dużo nie pomógł. Dlatego tak sie niepokoje, szukalam juz informacji w wyszukiwarce, ale malo jest wpisów z opisanym podobnym problemem, dlatego pytam was

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny :) ja już jestem szczęśliwą mamą!!! O 8.30 SN urodził się mój synek. Ma 3100 i 52 cm. Nie było źle choć bardzo się bałam i podobno nie chciałam współpracować :) Najlepiej że z KTG skurcze 40 a ja 8 cm rozwarcia. Od przyjazdu na ip do dzidziusia na ręku 2,5 godziny więc chyba szybko jak na pierwszy poród. Sama rejestracja trwała i trwała... No i jestem nacięta bo inaczej byłby podobno problem i te skurcze... ale naprawdę przestaje boleć zaraz po.

Odnośnik do komentarza

Karolinka1, serdeczne gratulacje, szybciutko poszło ;) czytając taki opis, aż chce się rodzić ;]
Kasia300, Igorek śliczny, uwielbiam takie pysiate dzieci :)
Agazela87, ja wstaję w nocy średnio co 1,5 h do wc i cały czas mi się wydaje, że wszędzie mokro i sprawdzam czy wody nie odeszły, a termin mamy ten sam jak nic się nie podzieje to 27.01 mam się wstawić w szpitalu, także jeszcze trochę czasu mam., oby wystarczyło :]

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w39jcgbk6o4jvv.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49krhm95ll2y5h.png

Odnośnik do komentarza

Gratulacje dla Was dziewczyny, tylko pozazdrościć że możecie już tulić swoje dzieciaszki :-) Ja dzisiaj byłam na ktg, zapis prawidłowy ale i zgrozo zdziwiłam się że musiałam zapłacić za nie 25zł... niby nie dużo ale jakbym miała kilka razy w tygodniu robić to się nazbiera... a byłam do końca przekonana że to w ramach opieki za którą place na kazdej wizycie... a tu pstryczek, zdzieraja na każdym kroku... a tak z innej beczki pytanie do mam rodzących sn, czy mialyscie do porodu jakiekolwiek znieczulenie? Z tego co wiem u mnie sa to tylko chyba kroplówki i gaz do dyspozycji i trochę mnie to przeraża...

http://www.suwaczek.pl/cache/1a6d5ee058.png

Odnośnik do komentarza

Ewushia - o ile szpital ma anestezjologa to znieczulenie zewnątrzoponowe powinno być dostępne. W praktyce to tochę 'żydzą' z tymi znieczuleniami. Ja miałam skurcze z pleców i po 8h jak mi powiedzieli, że mam rozwarcie 'tylko' 4cm, a skurcze miałam co 15-20sekund, to powiedziałam, że chcę znieczulenie. Przyszedł lekarz i powiedział, że na razie nie ma wolnego anestezjologa, bo trwają cesarki i pokazał jak mam wdychać gaz. Po porodzie ten sam lekarz przyznał nam się, że przekazał położnej, że za godzinę będę rodzić i rzeczywiście tak było. Co prawda nie powiedział nam, że z tego powodu w końcu znieczulenia nie dostałam, bo na moje, żadnych cesarek nie było:).

Co do gazu to moim zdaniem jest to wielka ściema. Mi w ogóle nie pomagał. Po porodzie jak mnie zszywali i znieczulenie w kroczu przestało działać, to kazali mi wdychać gaz i wtedy rzeczywiście mnie otumanił. Ale z drugiej strony byłam zmęczona po parciu i szczęśliwa zarazem, bo widziałam swojego brzmiąca, więc chyba to bardziej zaważyło.

Ogólnie jak byłam na porodówce i za ścianą słyszałam inne rodzące, to też byłam przerażona:).
W najgorszym momencie jak myślałam, że nie dam rady, to powtarzałam sobie jak mantrę słowa, które kiedyś napisała bodajże Paulina11t - 'lepiej dwa razy urodzić, niż raz poronić'. I to dodawało mi otuchy. I dałam radę i Wy dziewczyny też dacie radę, a o bólu się naprawdę szybko zapomina:)

Odnośnik do komentarza

Co do kółka poporodowego - nie oplaca sie kupowac na 1,5 tygodnia. Lepiej zwińcie szlafrok w kolko albo rożek i na tym siadajcie :) umnie sie sprawdzilo :) polecam tez przy kazdej wymianie podkladu przemywac sie Tantum Rosa- przynosi ulge .
Ja z koleji po dzisiejszym ktg dowiedzialam sie ze mam skorcze i rozwarcie " na palec" , pytanie do dzidzi kiedy sie zacznie??? :\

Odnośnik do komentarza

karolinka1 Gratuluje dzidzi i tak sprawnej akcji, zazdroszcze, ze masz juz szkraba przy sobie, tez juz bym chciala :) A mnie od jakis 3 dni znowu mecza mdlosci :(
U mnie w szpitalu niby jest dostepne zzo ale chyba tylko w inf na stronie, bo jakos nie sa laskawi go podawac, niby weszly jakies zmiany, udogodnienia ze znieczulenia bezplatne dla kazdego a rzeczywistosc jest jaka jest :/ Ja to nawet lewatywe do szpitala musze kupic we wlasnym zakresie u Was tez tak jest?

https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxdqk3g63z7mja.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-73195.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...