Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ditta

Listopad 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Co do obiadu mam dzis grilla, kuzyn jak dzwonil mowil zebym tylko chleb miala bo oni wszystko przywioza :) a wczoraj mialam łososia mniam.

monthly_2015_08/listopad-2015_33914.jpg


http://s8.suwaczek.com/201511184965.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1ikadq00p.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny na pewno będzie dobrze, ja na szczęście mam blisko moja siostrę, która jest ze wszystkim na bieżąco bo ma pół rocznego synka, mam nadzieję że mi wszystko pokaże i zawsze podpowie, jakoś z siostrą lepiej się będę czuć niż z mamą czy teściową. Dziewczyny a jak było z tym instynktem u waszych facetów?


http://s8.suwaczek.com/201511101756.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

natala mój mąż kocha dzieci zresztą vice versa :) ale...z takimi zaraz po urodzeniu to miał do czynienia u kogoś i tylko przez chwilę i np. kiedy to dziecko było w łóżeczku lub wózku... Oczywiście cieszył się ogromnie, nawet potrafił się popłakać(zresztą on jest bardzo uczuciowy) ale bał się wziąć dziecko na ręce bez becika... Długo, bo chyba z miesiąc tak Go nosił a potem się przyzwyczaił :)


http://tickers.cafemom.com/t/eNortjKzUjIyMrE0sFSyBlwwFZEC1w,,69.png
http://www.magicalkingdoms.com/timers/tickers/qkvr0pp27fyemhdx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój mąż jak byłam w ciąży wogóle się nie angażował. Nikt sobie nie mógł wyobrazić go jako ojca, luzak na wszystko wywalone itd. W momencie jak zobaczył mnie na łóżku jak wieźli mnie na cc i potem małą tak zmiana o 360...pomagał mi bardzo, ja go angażowałam do wszystkiego. Nigdy nie protestował, że ma coś zrobić czy coś. Fakt, że panicznie bał się małą wziąć na ręce, tylko w sztywnym rożku. Dopiero jak główkę sztywno trzymała to był odważniejszy i brał ją częściej i dużo chętniej. Wtedy wszyscy którzy go znali zobaczyli jak może się facet zmienić. On sam mówi, że jak on się zmienił to każdy może :D


http://s8.suwaczek.com/201511184965.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1ikadq00p.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że moja położna będzie fajna babeczka i mi pomoże
bo nawet na dwa dni nie mam co liczyć, że ktos ze mną będzie...
Niektóre z Was pisały, że juz spotykają się z położną. Musialabym jeździć do szkoły rodzenia kawał drogi i zastanawiam się czy tez nie iść do przychodni i nie załatwić sobie takich spotkań. Czytałam gdzieś, że to wystarczy. Czy możecie mi cos na ten temat powiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jak dzwoniłam do przychodni ostatnio żeby zapytać jak z tym półpaściem to mnie wypytała na kiedy mam termin i numer telefonu, bo poda naszej położnej środowiskowej i ona się ze mną skontaktuje przed i po porodzie. Bardzo się ucieszyłam chociaż nie wiem co mi może więcej powiedzieć. Przy pierwszej to przyszła dwa lub trzy razy po porodzie, no wtedy jej wiedza była jak na wagę złota. Kąpanie, karmienie a też były takie upały jak teraz i bardzo mi pomogła. Do dziś pamiętam jej rady i będe je na pewno stosować.


http://s8.suwaczek.com/201511184965.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1ikadq00p.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja we wtorek zaczynam szkole rodzenia. Z dnia na dzień coraz bardziej się cieszę,bo naprawdę czuje ze mi ten kurs pomoże się przygotować :-) Automatycznie położna z tej szkoły będzie moją środowiskową więc mam nadzieję,że dobrze trafię.

W moim mieszkaniu jest 38 stopni!Na dworze mam chłodniej...Takie uroki mieszkania od strony,z której jest słońce dosłownie cały dzień...Wiatrak nawet wymieka to co dopiero ja mam powiedzieć...A tu trzeba iść na zakupy i zrobić jakiś obiad...


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wróciłam! :) szyjka moja kochana trzyma się bez zmian, mój gin mówi ze prowadzi w tej chwili 4 ciążę z rozwarciem i w tym tygodniu 3 już trafiły do szpitala bo się powiększało, ja się dzielnie trzymam ostatnia :D mój lokator waży 1171 g! Termin według dzisiejszego usg 30.10 :) buzie niespecjalnie chciał pokazać, chwilę tylko łaskawie udostępnił prawy profil, podobny według wszystkich do tatusia tylko nosek jakby bardziej mój :D


7.08.17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ugotowalam rosół i rozmrazam mielone na pulpetki: )
Oj najlepiej nie myśleć tylko cieszyć się tym co tu i teraz wszystko sie ulozy: )
Magda89 ja też we wtorek zaczynam szkołę rodzenia:)i też się nie mogę doczekać akurat się udało że mąż ma wolne i razem pójdziemy.
Velvet to super wiadomosci to już mały klocuszek:))
U mnie wszyscy mówią że jest do mnie podobna Ale chciałabym żeby oczy miała męża A i włosy też bo on ma takie gęste czupiradlo a ja mysi ogonek:))


http://fajnamama.pl/suwaczki/83kdyf7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też bym chciała żeby nasz mały miał oczy po mężu piękne niebieskie, bo ja mam taki kolor nijaki zielono-szary z domieszką żółtego i granatową obwódką :P no jest już kawał faceta z tego syna mojego, nogi ma też długaśne :)
co do położnej to mi ginekolog około 22 tygodnia powiedział że mam sobie do niej zadzwonić i się umówić, pierwsze spotkanie miałyśmy około 24 tygodnia w jej gabinecie a teraz co tydzień przyjeżdża do mnie do domu


7.08.17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za troskę.Tato leży cały dzień ,teraz jest z nim siostra...dobrze,ze zaraz mama będzie z pracy...u nas 39 stopni teraz...eh...
A wypelniam właśnie plan porodu,we wtorek muszę oddać w szkole rodzenia i mam dylemat...jest pytanie,czy chce mieć lewatywe...yyy...jak wy- będziecie się decydować ? Słyszałam,że podczas parcia może się zdarzyć niespodzianka...? Jej...toż to coraz bliżej....jak ten czas gna...A tu już lewatywy...karty porodu,plany...trochę zaczynam panikowac... :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

azsa dziękuje ;) Też muszę się zabrać za ten plan porodu ale właściwie nie mam pojęcia jak na te pytania odpowiedzieć, niby wiem że będę miała cc ale cos zaznaczyć muszę :/


7.08.17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Azsa mi przed porodem dali taki czopek. A poniewaz jako pierworodka dlugo rodzilam to jeszcze w domu sama sobie zrobilam lewatywe. A moja kolezanka miala taka niespodzianke przy trzech porodach.


http://emaluszki.pl/suwaczek8-20151007.jpg
http://suwaczki.maluchy.pl/li-72025.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej się zdecyduje na lewatywe. W sumie jeśli nie zmienię decyzji co do szpitala,to w tym robią chyba każdej ciężarnej. Wolę się wyczyścić porządnie niż mieć takie niespodzianki...Za duzo różnych dziwnych rzeczy,płynów będzie ze mnie wychodziło podczas porodu :-P na początku się tego bałam ,ale teraz juz mi wszystko jedno...


http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak naprawde parcie dziecka to tak jakby miec mega zatwadzenie. Brzmi brzydko ale wlasnie tak jest. I ja osobiscie nie wyobrazam sobie zebym nie zrobila lewatywy. Co prawda polozne i lekarze nie zwracaja na to uwagi, bo juz naogladali sie roznych rzeczy. Ich to nie rusza. Ale ja dla swojego wlasnego spokoju chce zrobic.


http://emaluszki.pl/suwaczek8-20151007.jpg
http://suwaczki.maluchy.pl/li-72025.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno zaglądałam... Wybaczcie, ale zalegości chyba nie dam rady nadrobić.
Pogoda dzisiaj koszmarna, marzę już o wrześniu. Upały zdecydowanie nie są dla nas...
Co do lewatywy- sądzę, że się przyda. Dla własnego komfortu. No i oczywiście zmniejszy ryzyko jakiś dziwnych infekcji u dzieciaczka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalnie bulwers, byłam na zakupach,zaszłam do Rossmana i kupiłam dwupak chusteczek pampersa, oliwkę nivea ( zawsze sobie d dodaje trochę do wody jak siedzę w wannie) przy kasie dałam Pani kartę rossne...podliczyła, więc płacę i pytam czy są jakieś promocje coś za grosz, czy smoczki... Pani na mnie takie oczy wywaliła i mówi- no chyba pani żartuje więc zrobiło mi się strasznie głupio,zapłaciłam i wyszłam..


http://tickers.cafemom.com/t/eNortjKzUjIyMrE0sFSyBlwwFZEC1w,,69.png
http://www.magicalkingdoms.com/timers/tickers/qkvr0pp27fyemhdx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Equendi, u mnie w rossmanie dokładnie tak samo, ile razy dziewczyny pisały że dostały jakiś gratis czy jakaś super promocja za grosz była to u mnie kompletnie nic. Pierwszeństwa w kolejce też ani razu nie doświadczyłam, chociaż plakaty wiszą :/


7.08.17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...