Skocz do zawartości
Forum

Fasolki sierpień 2015


kalafiorki

Rekomendowane odpowiedzi

Magda.g pisala o swoim stresie zwiazanym z dodatkowymi badaniami maluszka i mnie tez ten stres czeka. Niby na wizycie moja gin zaniepokoily moje bole brzucha i niejasny obraz macicy, ale mnie uspokoila. Jednak nastepnego dnia zadzwonila ze mam przyjsc po skierowanie na dodatkowe badania, bo nie daje jej to wszystko spokoju. Te dodatkowe badania dopiero 2 kwietnia, wiec jeszcze troche bede sie stresowac...
Do tego znow sie przeziebilam. Juz 3 raz, choc bardzo na siebie uwazam. W ciazy mam jakas niska odpornosc, wczesniej prawie nie chorowalam...
I przez to wszystko jakiegos dola zlapalam... Eh, ale jestem maruda

Odnośnik do komentarza

oj magdy... szkoda mi Was że tyle macie nerwów i stresów...
ja w Toruniu płacę 130 zł za każdą wizytę u mojego lekarza (tylko prenatalne miałam za 200 ale trwało 1,5h)
i lekarz w razie potrzeby przełącza z 2d na 3d, natomiast z tego co widzę to 3d włącza bardziej dla mnie, żeby mi zdjęcie zrobić, maluszka pokazać itd, bo sam obserwuje, mierzy i bada malucha na zwykłym obrazie 2d, tak było na prenatalnych, tak jest na kolejnych standardowych wizytach... zobaczymy ww wtorek jak badanie połówkowe.
Ogólnie z tego co widzę to ma dobre ceny, inni u nas za te same pieniądze badaja na duzo gorszym sprzęcie, a on ma najnowszy dostepny. Poza tym to bardzo miły człowiek, bardzo troskliwy, każdy lekarz mógłby być taki.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Tosio Ja wlasnie nie prowadzę ciąży u lekarza z lubinowej i martwię sie jak to bedzie z przyjęciem do szpitala i podejściem personelu do takich jak ja " osób z zewnątrz". Wiem ze na pewno bede musiała odbyć tam wizytę przed porodem bo jest to warunkiem przyjęcia. Zastanawiam sie tez nad szkoła rodzenia w tym szpitalu. Będziesz tez sie zapisywać?
Dziewczyny - zwłaszcza te które juz rodziły - w ogole warto pójść do szkoły rodzenia? Słyszałam wiele sprzecznych opini. Jedna z nich natomiast mnie zdziwiła najbardziej bo wyraził ja facet który powiedział ze nie wie jak zonie bo nie chce sie wypowiadać za nia natomiast jemu samemu zajęcia wiele dały bo wiedział co ma robić na sali porodowej. Był zorientowany gdzie pomasowac żonę, jak jej pomagac itp. Mówi ze bez tego byłby dość zdezorientowany i nieprzydatny:D
Po pracowitym dniu właśnie odpoczywam na kanapie i czuje moje dziecię które kołysane całe przedpołudnie i usypiane dźwiękiem odkurzacza itp sprzętów, teraz sie chyba obudziło i wierci sie intensywnie:) Teściowa wybrała sie na wycieczkę, wiec mnie nie nawiedziła z piętra niżej, mąż majsterkuje w garażu a ja rozkoszuje sie chwilami spokoju z książka w ręku;)

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Odnośnik do komentarza

Magda g trzymam kciuki, lekarka zapewne chce tylko skontrolować, dobrze o niej świadczy taka dociekliwość

Justynka87 ja w pierwszej ciąży chodziłam z mężem do SR, niezależnej od szpitala, w którym rodziłam, nie dowiedziałam się niczego zaskakującego, ale fajne były zajęcia z gimnastyki dla ciężarnych i ćwiczenie oddechu:-) rodzącym pierwszy raz polecam, w kwestii mężczyzn- czasami lepiej do nich trafia, jak usłyszą coś z 'profesjonalnych' ust, a na sali porodowej to chyba bardziej intuicja działa:-)

http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Dzieki dziewczyny za wsparcie;-) na szczęście sprawa się wyjaśniła ale ile się nadenerwowalismy to nasze .
Odnośnie szkoły rodzenia to ja nie byłam podczas pierwszej ciąży i teraz tez się nie wybieram. Jakoś tak czasu brakuje przy małym i jeszcze pracując.
Odnośnie kremów i wszelkich smarowidel przeciw rozstepom to myślę tak samo jak wiele dziewczyn ze to po prostu kwestia genów. Ja smakowałam się perfecta mama w 1 ciąży i mimo że przy wzroście 155 przybrałam 17 kg to nawet jednego rozstępa nie mam a miałam na prawdę ogromny brzuch.

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bk6nle2adag11.png

http://www.suwaczki.com/tickers/dqprj44jzcnrgysj.png

Odnośnik do komentarza

JustynKa planuję uczęszczać do tej szkoły rodzenia, prowadzą ją położne z tego szpitala. Mało prawdopodobne, że trafię na dyżur mojego lekarza, a położna odgrywa najważniejszą rolę. Jeszcze tam nie dzwoniłam ale mam nadzieję, że nie będzie problemu z miejscami w szkole.
O personel bym się nie martwiła. Byłam tam na zabiegu, opieka naprawdę ok i nikogo nie interesowało kto jest moim lekarzem. Różni lekarze na wizytach wykazywali zainteresowanie i troskę, pytali, doradzali. Pielęgniarki same z siebie zaglądały i pytały czy czegoś potrzeba...Te doświadczenia mnie przekonały. Wprawdzie ginekologia to nie położniczy ale liczę, że też będzie oki ;-)

http://fajnamama.pl/suwaczki/fijqsye.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ei0rt0s.png

Odnośnik do komentarza

Polecam SR choć sama nie chodziłam, ale jesli nie macie doświadczenia i nie wiecie czego sie spodziewać to idźcie. Mężów tez zabierzcie. Mi przede wszystkim godziny popołudniowe nie pasowały no i ja bylam przeszkolona przez moje siostry. Nie oszczedzaly mnie a po porodzie byly zawsze pod telefonem, tak samo jak i położna środowiskowa. Ale myślę ze warto isc do szkoly przy szpitalu bo poznacie polozne, lekarzy, obejrzycue szpital, oddziały. Nie będziecie sie tak baly.

Ale się objadlam na tych urodzinach dzisiaj :) a synek dziś spał 3,5 godziny w dzien i potem szalal u ciotki do 22 z solenizantami :)

I jakoś tak wyszło ze zabieram mamę na polowkowe, bo znów powrócił temat , ze ja na pewno bede miala blizniaki tym razem i mama mi nie wierzy ze to niemożliwe zeby tak sie drugie schowalo a bicie serc sue pokrywalo, bo jej bliźnięta znaleziono dopiero w 20 tygodniu i wg niej usg nie bylo do tej pory w stanie wykryc bliźniąt, a rodziła prawie 30 lat temu. .. wiec zabieram ja zeby zobaczyla jak usg teraz wygląda ;) czasem mam wrażenie ze moja mama na serio zaczyna sie powaznie starzec. .. i mowie to nue zlosliwie tyljo zaczynam sie o nią martwuc bo na dziwne zachowania ostatnio :(

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Dzisiaj tak spokojnie na forum

macie tez wieczorne mdlosci? Mnie juz mdli 2godzine, zjadlam kanapkę bo myslalam ze to od tego ze nie zjadlam,szybciej kolacji. Napilam,sie wody z cytryna i dalej nic. Jak wstanę to jeszcze gorzej, a do tego robi mi,sie duszno. Czytalam w necie ale piszą ze to normalne.
a wieczorne mdlosci podobno piszą synka, no i mnie sie to sprawdzilo ;) a niedawno maluszek mial czkawkę.
przepraszam za zaśmiecanie, ale jakby ktoras tak miala wieczorami to podzielcie sie swoja opinia

Odnośnik do komentarza

Tosio, wygraliśmy maaasę rzeczy przydatnych do wyprawki. M.in laktator, poduchę i kołderkę minky, pościel, pas poporodowy, ubranka, kosmetyki, przewijaki wielorazowe, pampersy i próbki kosmetyków. Bardzo się cieszymy bo bd mniej do kupowania :)
Ale rodzina już nie, oni zazdroszczą i są zawistni. Szczególnie siostry. Konkurs polegał na zrobieniu kolażu z pomalowanym brzuszkiem, usg i zdjęciem oczekujących rodziców. I reakcja sióstr "no niekoniecznie Wasze było najładniejsze ale tak Was wybrali. To w sumie zasługa jury bo w wielu konkursach wybierają takie brzydkie zdjęcia"... ręce opadają...

Ale dobrze, że mam Was i męża. Mogę się wyżalić i po odpowiedziach od razu mi lepiej :)
A mówią że internet kłamie :D

Ja mdłości wieczorami nie mam ale dziś mnie zaczął po kąpieli swędzieć brzuch bardzo. Chyba też będę tygrysicą (podoba mi się to określenie :D)

http://www.suwaczki.com/tickers/8p3o3e3k89wrpko4.png

Odnośnik do komentarza

Faerie gratuluje!!! Nie rozumiem reakcji rodziny kompletnie. No ale ludzie sa różni. clCyba w kazdej rodzinie cos jest nie tak. Ja stosuje zasade ze nie kontaktuje sie z osobami ktore mi psuja humor, bo wypada. Niestety jest tą osobą mój ojciec, ale sam zarobil na takie relacje, a ja jestem zdrowsza psychicznie nie kontaktując sie z nim.
Masz gdzies ten kolaz zeby się pochwalic? :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Faerie no to faktycznie porządna wyprawka! Ja na szczęście jestem chomikiem i po moim synku mam bodziaki, pajace, kombinezony (no chyba że będzie księżniczka, wtedy ciuchy od zera trzeba będzie kupować poza jakimiś neutralnymi), butelki do mleka w razie jak znowu z piersią nie wyjdzie (smoczki do nich tylko muszę dokupić), laktator, nianię elektroniczną z kamerką itd. Kupić muszę tylko jakieś małe łóżeczko bo mamy niezbyt duży pokój, żeby nie zagracał, do pokoju Wiktora dziecko przeprowadzimy dopiero ok albo po roku, wózek dostanę za darmo (prawdopodobnie) po dziecku koleżanki w neutralnych kolorach no i reszta to takie typowo higieniczne rzeczy, podkłady do przewijania, pieluchy, chusteczki, kosmetyki ewentualnie jeszcze tetry bo przy synku się super sprawdziły przy karmieniu no i lubił się nimi nakrywać i spać :D a nie jestem pewna czy zostawiłam u teściów czy wywaliłam wszystkie. Dlatego musimy jechać te 600 km żeby ogarnąć rzeczy po Wiktorze i zabrać je tutaj. Tylko cholera nie wiem czy ja dam radę jako kierowca tyle km zrobić.. Znaczy zrobić zrobię bo jechałam już taką trasę, ale nie będąc w ciąży.. :/

Ah i jeszcze co do Twoich sióstr, szkoda mi słów, jak można być tak zazdrosnym? Ja podobnie jak Mari nie utrzymuję kontaktów które mnie męczą. Kiedyś miałam wyrzuty, ale mi przeszło. Nie mam skrupułów i wywalam takie osoby ze swojego życia.. I tak codzienność jest często trudna więc po co jeszcze się męczyć z takimi mendami?

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3k8qmlgjgw.png
http://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5ehmhny3j3.png

:in_love2:

Odnośnik do komentarza

dzien dobry mamusie! U nas dzisiaj piękne słonce tylko 13 stopni mniej niż wczoraj ;-) A ja zamiast o spacerze muszę pomyslec o sprzątaniu... wczoraj nie dałam rady.Jak czytam wasze spisy co jest potrzebne to zaczynam się przerażać - tyle tego - ciekawe o czym zapomnimy. Może przy okazji szkoły rodzenia dowiem sie więcej...
Faerie tez mi przykro czytać o twoich relacjach, niestety nie zawsze mamy wsparcie tam gdzie ono jest potrzebne ... Moja rodzinka co prawda mi nie serwuje takich tekstów, ale czasem mam wrażenie, że to co sie u nas dzieje ich zupełnie nie obchodzi- od 12 lat mieszkam 200 km od rodziców i chyba przywykli, że sobie radzę sama, co czasem mnie boli, bo chciałabym móc na nich liczyć, na ich pomoc czy radę. Dlatego staramy się z mężem nawet nie wspominać, kiedy nam ciężko czy byśmy chcieli pomocy, wtedy jest mi mniej przykro... Po prostu wiemy, że musimy sobie radzić sami i tego sie trzymamy. "umiesz liczyć? licz na siebie"...
Ech takie smutasy mi się włączają, bez sensu. Jest piękny dzień, dzieciaczek rośnie w moim brzuszku, mój wspaniały mąż jest obok - tego się będę trzymać!
A teraz - do sprzątania wystąp...

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

liza ja mdłości juz nie mam, a jak mialam to byly raczej popoludniowe i wieczorne, ale to chyba dlatego, ze będąc wrażliwą na zapachy tylko ta niechęć do czegkolwiek wzrasta w miarę im wiecej zapachow poczulam ;)
Ja mam juz synka i przy nim żadnych mdłości nie miałam. W ogóle mi sie nie sprawdzają zadne zabobony co do płci. Tylko kalendarz chiński mi dobrze syna przepowiedzial. No i przeczucie męża. Od początku mówił ze bedzie chlopak. Teraz mówi ze córka. Ja kompletnie żadnego przeczucia nie mam. Jakie znacie zabobony odnosnie przewidywania plci? Moze ktorys cos mi wywrozy? Bo teksty ze wygladam ladnie jak na synka to chyba z grzeczności slysze bo ja sie wcale ladnie nie czuję ;) a smaki mam juz rozne choc na kwaśne nie, ale nigdy kwasnego nie lubilam. Wiec tak nijak ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

http://www.matkapolka.com.pl/abecadloemocji/najdziwniejsze-ciazowe-zabobony.html Mari kiedyś znalazłam lepsza stronkę z przesądami, nie umiem tego wychwycić. Ja tego nie mogę słuchać. Zwłaszcza jak mi teściowa coś takiego mówi. Ja sie wkurzam. Niektóre są tak śmieszne i głupie . Mozna sie z tego śmiać a nie wierzyć ze to prawda. Ostatnio jak mi z czymś takim wyskoczyła to ja zapytałam czy wierzy w Boga bo jeśli tak to wierząc w te pierdy popełnia grzech. Ale ja po prostu na nią tak agresywnie reaguje :) faerie super ta wygrana. Warto było i zasłużone napewno. Ja sie cieszyłam nawet jak przyszła mała plastikowa łyżeczka z hippa albo jakakolwiek próbka. A moim zdaniem rodzinie sie nie zazdrości, rodzinie sie życzy z całego serca wszystko co najlepsze. Ja sie zawsze cieszę z szczęścia innych. Zazdrość nikomu nic jeszcze nie dała. Ale takie osoby u nas tez są i widzę ze z nimi to rzadziej niż cześciej :)

http://www.suwaczki.com/tickersyy/2r8rj44jvs7p2zr0.png]Tekst linka[/url]http://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gdfhvzvog.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chodzi o te przesady ciążowe to u mnie tez sie nie sprawdziły. Z kalendarza chińskiego tez wyszło mi ze będę mieć dziewczynkę, a jest synek;) tzn na razie 80% ale myśle ze na nablizszym badaniu sie potwierdzi na 100%. Jeśli chodzi o zachcianki to tez mam ochote na słodkie niby jak przy dziewczynce. Brzuch mam bardziej okrągły niż podłużny wiec tez by tak wskazywało. Jedyne co sie potwierdziło ale to juz bardziej naukowa teoria niż zabobon to moment w jakim doszło to zapłodnienia. Ale to sie da stwierdzić jedynie mając regularny i znając swoj cykl. Wtedy wyglada to tak ze jak do zbliżenia dochodzi w dniu owulacji lub dzień - dwa po to chłopiec a na 2-3 dni przed owulacja to dziewczynka. Ponoć wynika to z tego ze męskie plemniczki sa szybsze ale krócej żyją natomiast żeńskie sa wolniejsze ale silniejsze i dłużej żyją. Ja z racji tego ze znałam swój cykl i obserwowałam organizm oraz miałam od kilku lat regularne miesiączki to wiem ze do zbliżenia doszło w dniu owulacji. Ale to u mnie sie sprawdziło i nie wiem czy to reguła. Wiem natomiast ze następnym razem postaramy sie z mężem o córeczkę;) ha ha, tzn spróbujemy;)

Tunia widzę ze masz podobnie jak ja z teściowa. Mam dogaduszek powyżej uszu i teorii niestworzonych. Najlepiej było jak na wigilii powiedzieliśmy jej i moim rodzicom ze jestem w ciąży to ona sie śmiała i powiedziała ze juz od dawna wie bo sie zmieniłam n twarzy i okresu nie mam. Zaznaczę ze w momencie jak mówiliśmy rodzicom to byłam w 8 tyg. Wiec moja teściowa mniej więcej juz w 5 tyg wiedziała:/ po wyglądzie i braku miesiączki ( z tym drugim to nie wiem skąd wiedziała i chyba nie chce nawet wiedzieć)
Do SR chyba sie zapiszemy zeby rzeczywiście poczuć sie troszkę pewniej i zapoznać z miejscem gdzie będziemy rodzic. A kiedy najplepiej jest sie zapisać? Lepiej wcześniej tak jak teraz czy jeszcze czas? czy to zupełnie nie ma znaczenia?

http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Odnośnik do komentarza

Justynka do SR przy szpitalu zadzwon juz teraz, bo na pewno jest dużo chętnych. Najwyzej sie zapuszesz od razu na za parę tygodni, ale juz miejsce będziesz miała :) tak mi radzil moj lekarz w poprzedniej ciąży.

Ci do Twojej teściowej ze wiedziala ze nie masz okresu to troche przerażające ;)

Ja juz mowilam ze teściów mam złotych i chyba z nimi mam lepszy kontakt niz z wlasnymi rodzicami. Ale na dłuższą metę tam się męczę, bo mamy różne poglądy. Oczywiscie oni szanuja moje, a ja ich choc czasem czuje sie jakby mieli mnie za dziwaczke ;) no cóż, ja swoich zasad nie zmienie i dlatego wspolne mieszkanie by nam nie wyszlo. Jednak wiem ze zawsze mozemy na nich liczyć :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Justynka widze ze nasze tesciowe maja cechy wspolne. Chodzaca madrosc ale jak co to pozniej sie okazuje ze nic nie wie. Ale chyba nie zaczynam bo znowu bym mogla ksiazke tu napisac. Poprostu inny swiat i zupelnie nie moj.
Dziewczyny pomozcie dorwalam chipsy!!!!!! Zapewne mezus mi zaraz je schowa. Pojde lepiej po pomarancze

http://www.suwaczki.com/tickersyy/2r8rj44jvs7p2zr0.png]Tekst linka[/url]http://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gdfhvzvog.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Mari ja mam podobnie jeśli chodzi o teściów. W sumie to teściową bo teść zmarł 13.12 (a dzień wcześniej dowiedziałam się o ciąży..). Zachorował na nowotwór i niecały miesiąc później zmarł. Z nim miałam kontakt słaby ale on z natury taki mało rozmowny, chyba że po kielichu. Za to z teściową rozmawiałam na takie tematy o których nawet nie śniłam gadać z matką. Czasami mnie irytuje bo jest nadopiekuńcza w stosunku do synów, ale już nie jest tak źle jak było na początku. Kilka razy awanturka mała była z mojej strony i się uspokoiła. Po wyprowadzce mamy słaby kontakt niestety, bo u nich nie ma czegoś takiego jak więź rodzinna (dziwne, skoro jak byliśmy na miejscu ciągle przesadnie dbała o swojego syna, mojego męża :P). Ale ogólnie tam relacje rodzinne są zupełnie inne niż u mnie w rodzinie, może dlatego dla mnie to aż takie dziwne.

Doczytałam pytanie o mdłości - ja już ich nie miewam od jakiś 2 tygodni, czasami mnie zemdli ale to już bardziej z jakiegoś konkretnego powodu. Ale za to od 6 tygodnia miałam non stop mdłości i niesmak w ustach, tragedia. Nienawidzę tego uczucia. Gdyby nie to mogłabym z czystym sumieniem powiedzieć że uwielbiam być w ciąży. Jakbym się czuła cały czas tak jak teraz to by było bosko. Drugi trymestr jest najlepszy, zero mdłości, bólów (wiadomo jak się przesadzi to plecy bolą albo brzuch lekko, no ale to norma), a trzeci to się zacznie.. budzenie w nocy na siku, skurcze, okropny ból spojenia łonowego, kręgosłup który odmawia posłuszeństwa po dłuższym chodzeniu i te cholerne obrzęki. Ale do końca poprzedniej ciąży byłam aktywna i chcę żeby było tak samo i w tej.

http://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3k8qmlgjgw.png
http://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5ehmhny3j3.png

:in_love2:

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...