Skocz do zawartości
Forum

Fasolki sierpień 2015


kalafiorki

Rekomendowane odpowiedzi

Rudamama ja chodzę raz w tygodniu na ćwiczenia "aktywne 9 miesięcy" to jest trochę aerobiku, trochę stretchingu i troche yogi. Jest fajnie choć chodzę bardziej po to żeby ruszyć się z domu bo siedzę na L4 niż dla kondycji bo jednak 1 w tygodniu to mało żeby utrzymać dobra formę.
Co do jedzenia to już balam się ze tylko ja jem to sieciowe jedzenie i wogole nie wypowiadalam się jak rozmawicie tu o zdrowym jedzeniu:-) staram się nie przesadzać ale jednak trudno mi przejść obojętnie obok frytek ;-)

Odnośnik do komentarza

Nie chciałam nikogo obrazić słowem "wielorodka". Ja mam tylko brata. Dla moich rodziców i teściów to bedzie pierwszy wnuk albo wnuczka. Sama pewnie nieduży nie chciałabym mieć dzieci. Nie czułam takiej potrzeby. Ale mąż bardzo chciał. Teraz jak juz czekamy na pierwsze to powiedziałam mu ze pewnie będe chciała szybko drugie dziecko bo zawsze raźniej. Choć nadal mam nadzieje ze lekarz teraz znajdzie w brzuchu drugiego bobasa ;) zeby nie przechodzić koszmaru początku ciazy jeszcze raz. Ale teraz jest juz na prawdę spoko. Choć i tak uważam ze ciaza to stan permanentnego bólu. A to brzuch, a to głowa a to kręgosłup...
Co do ćwiczeń to ja chodzę na basen 1-2 razy w tygodniu. Od poniedziałku planuje zapisać sie na gimnastykę dla ciężarnych bo trochę mnie plecy bolą a sama w domu sie nie zmobilizuje

http://www.suwaczki.com/tickers/va5bjqiv7pmeg86c.png

Odnośnik do komentarza

Ja też bym chciała drugie zza jakieś 2-3 lata, ale mąż nosem kręci, bo on ma jedno dziecko z poprzedniego małżeństwa i mówi, że jemu 2 starczą.. Dlatego ucieszyłam się, jak okazało się, że dwa serduszka biją, ale niestety jedno przestało, więc trzeba będzie za jakiś czas temat poruszyć z mężem. Choć nie ukrywam się z chęcią posiadanie dwójki maluchów. A jak się nie zgodzi, to poszukać innego męża :P (oczywiście żartuję ) :)

http://s4.suwaczek.com/201508087444.png

http://www.suwaczki.com/tickers/akeuyx8dfmnpchd5.png

Odnośnik do komentarza

No właśnie ja też siedzę na L4 od początku bo miałam takie nudności i zawroty głowy w I tr, że idąc do kuchni musiałam 2 przystanki po drodze robić. Mówią, że II tr to miesiąc miodowy ciąży i ja się z tym zgadzam, odkąd "wyleczyłam" ból głowy kawą.
Tak jak mówię, lekarz powiedział, że seks i sport dozwolone, tylko nie wyczynowo (jedno i drugie ;) ) a siedzenie w domu mnie dobija. Chłop mój pracuje na 12 h więc cały dzień sama bo koleżanki i rodzina ponad 20 km ode mnie a przez moje roztargnienie ciążowe nie mogę jeździć autem :/

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzcwa1y1ul5yo0.png
http://www.suwaczki.com/tickers/vpjwxzdvhnaaa3fj.png

Odnośnik do komentarza

Silv zeby bylo ci razniej ja uwielbiam frytki ponad wszystko szczegolnie w ciazy. Nawet mama mnie pytala czy nie przywiez mi cos z mcdonaldu do szpitala. Odmowilam. Teraz mi az w brzuchu zaburczalo na mysl o cheesburgerze a taka tlusta serowa pizza chodzi za mna juz 2 dni.

http://www.suwaczki.com/tickersyy/2r8rj44jvs7p2zr0.png]Tekst linka[/url]http://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gdfhvzvog.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

witajcie mamusie! również te nowe - fajnie że nas coraz więcej, ania0704 dobrze że sie odezwałaś bo juz jakis czas cicho było...
Ja po ostatnim badaniu kiedy lekarz niby nie widział, ale "może będzie dziewczynka" coraz bardziej się z tą myślą oswajam :) I będzie przynajmniej z imieniem łatwiej bo dla córeczki będzie Ewa i koniec, kropka!
Tunia - najważniejsze że jesteś po zabiegu, pod opieką... Niestety nie zawsze się układa po naszej myśli, ale skoro masz się oszczędzać, to na pewno znajdziesz sposób by to zorganizować. Ja mam w domu męża o kulach od 3 miesięcy - myślałam, że w ciązy to będę leżec i pachnieć tymczasem wszystko na mojej głowie nagle, ale cóż, człowiek sie dostosowuje do sytuacji, zagryza zęby i do przodu...
Co do jedzenia, staram się jeść lepiej niz przed ciążą co nie znaczy że nic gotowego nie kupuję, wczoraj był kebab na obiad no i co? I nic :) nie sądzę, żeby to był jakiś straszny grzech. Nie objadam się czipsami, nie zapijam colą, a mam prawo czasem sobie zrobic przyjemnośc, albo byc zbyt leniwą na gotowanie. A kawę piję jak nie dośpię nocy a muszę wstać do pracy, jedna od czasu do czasu mi krzywdy nie zrobi.
Chciałabym bardzo wybrać sie na ćwiczenia dla mam, ale po pracy wracam i jestem nieżywa ze zmęczenia, nie wiem czy znajdę siły... podziwam te z was które chodzą regularnie na basen itd, ja na razie mam tylko plany :/

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Odnośnik do komentarza

Ja tez podziwiam te co znajduja czas i sily na basen , ciazowe cwiczenia itp. Jest u mnie 11.2o a ja padnieta juz w lozeczku jestem - maly obudzil sie o 1.oo w nocy i za cholerke nie chcial spac , zasnal po 3.oo . a w miedzy czasie starszy syn zaczal plakac bo popuscil w majtki - zalapal grype zoladkowa , ehh a co dopiero byl szpital w domu a teraz znowu. i mimo ze mam dzisiaj oszukane swoje swieto nie czuje tego - marze tylko by porzadnie sie wyspac - mysle ze brak energii uwarunkowany jest tez troche brakiem slonca , bo wczoraj swiecilo to i inaczej do zycia sie podchodzilo a dzis pada deszcz. Gotowac tez mi sie nie chce zbytnio , ale zawsze cos na ten obiad musze zrobic bo dzieci ... a moj Alex jest wlasnie taki ze za bardzo smieciowego jedzenia nie ruszy - musi juz byc. Woli rosolek, ziemniaczki miesko sosik buraczki Itp. Za mna chodza tez kebaby ale jak zamowie i zanim dojada to chec mija i zjadam tylko troszke a reszta do smieci wiec szkoda kasy na te moje zachcianki tego typu. Ale ostatnio zrobilam swoje kebaby i ten czosnkowy sosik. Mniam mniam.

Odnośnik do komentarza

Ela ja mam tak z gotowaniem, że jak mam na coś smak i to ugotuję to później nie mogę na to patrzeć i mój ma pozwolenie na większe porcje. Jedyne co jem w domu to śniadania i kolacje (bo składają się głównie z owoców, warzyw i ryb które akceptuję). Na obiady muszę wychodzić albo zamawiać bo inaczej nie da rady :/
Korzystam więc z tej pierwszej ciąży ile się da bo to ostatnie takie wolne :)

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzcwa1y1ul5yo0.png
http://www.suwaczki.com/tickers/vpjwxzdvhnaaa3fj.png

Odnośnik do komentarza

Tunia dbaj o siebie! Ja właśnie całą tą ciążę martwię się żebym nie była w takiej sytuacji... Leżącej bo jak bym się zajmowała Olkiem i domem i w ogóle jak bym wytrzymała leżąc skoro od ok półtora roku leżę tylko jak śpię :P

Ja jem dosłownie to na co mam ochotę. Ostatnio tonami jem lody. Straszna mam ochotę na taką czarna, prawdziwa, mielona kawę... Ale pije inke i daje radę. Ostatnio też mam ochotę na pizze z pizzy Hut taka na grubym tlustym cieście. Słodkie mnie kusi... Od tygodnia chodzi za mną tort... Dzis mąż ma urodziny, więc zrobiłam gigantyczny tort i zjem połowę a co mi tam :P

U mnie chłopiec byłby Antek - też widzę że popularne :) a dziewczynka Małgosia po mamie męża. Podoba mi się też Marta

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjghiz9ccx7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh3719p6yoq5o.png

Odnośnik do komentarza

Żebyście nie czuły wyrzutów sumienia, że Wy jedne macie takie zachcianki to kiedys przypadkiem trafilam na tego bloga. To bylo wtedy jak mialam wrażenie ze zaraz umrę jak nie zjem chipsów i ptysia;)
http://ciazowezachcianki.blogspot.com/2014/02/ciazowe-zachcianki-cz-i.html?m=1
Wiecie ja mam podejście ze kazdy je jak chce, ale mnie osobiście denerwuje fakt ze się mnie oszukuje udawanym jedzeniem w sklepach i ze tak trudno mi dotrzeć do smaku prawdziwego jedzenia, typu chocby twaróg, ktore były tak normalne dla mojej mamy, babci lub nawet mnie w dzieciństwie. Do tego doszly moje problemy z cera, poznałam męża ktory troche choruje a winowajca bylo oczywiscie odżywianie i zaczęłam zgłębiać coraz bardziej temat tego co i jaki ma wplyw na nasz organizm. Stad zainteresowanie związku magnezu ze skurczami.

Z gotowaniem mam niestety jak czesc z Was. Cos ugotuje wreszcie bo taka mam ochotę lub kupię., zjem trochę i wyrzucam... co do frytek to tez je lubie ale tylko pieczone. Tych z oleju nie znosze, bo sa za malo chrupkie ;) i jem je zazwyczaj z chrzanem, guacamole ,sosem z jajka i awokado (powiedzcie ze jestescie zaszaskoczonye ze jem z awokado;)) lub z hummusem ;)
a gotowe obiady znajduje i takie z właściwym składem i one mnie ratują. Na przykład Marvit robi zupy naturalne, Biedronka też, w Intermarche znalazlam mrozone ravioli, bliny itp.z calkowicie świetnym składem. No i mama mnie czasem ratuje.

ela88 ja spalam do 10 ale ide daleh spac na czas drzemki synka bo nie wyrobię. ..

Co do sportu tu ja na razie duzo spaceruje, ale z joga a najpewniej basenem musze poczekac az mi sennosc minie, bo będąc sama z synkiem i pracując nie znajde zapasow energii na basen :( juz teraz zasypiam czytajac synkowi wieczorem.

ejty jak zaszlam w te ciążę maz powiedział " i dobrze, bedziemy miec juz spokój". Nawet nie wiesz jak sie wkurzylam. Od zawsze mówiłam ze chce trojke przynajmniej a idealnie byloby miec 4, wiec wiedział o tym przed ślubem. Jak chcial miec tylko2 to mogl przed slubem negocjować, teraz jest za późno. No juz teraz sie przyzwyczail do mysli ze za 5 lat jakos bedzie trzecia dzidzia a ja mam cicha nadzieje, ze wzorem mojej mamy los da mi blizniaki w trzeciej ciąży :) i będzie na moim ;P

Tunia a Twoj synek nie chodzu do żłobka? Nie byloby Ci latwiej dac go choć na parę godzin? Trzymam kciuki za Ciebie :)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Oj dziewczyny ja też tu nie pisze o zdrowym odżywianiu bo ja też jem to na co mam ochotę, jsk jest taki temat to po prostu sie nie udzielam ,ostatnio chodzi za mną kebab i musze w końcu się na niego wybrać. A teraz w tym momencie jem gorzką czekoladę :) jak mam ochotę na schabowego to go po prostu jem zwłaszcza ze teraz w ciąży chęci do mięsa mam większe niż przed. Ja nie jadam kaszy i ciecierzycy ale za to mój pies bardzo lubi.

http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxdqk3waz70u6a.png

Odnośnik do komentarza

amelia moj pies mam wrażenie zjada wszystko co sie nazywa kotletem, a z czego to mu obojętne bo mi zjadal juz z ciecierzycy, soczewicy, kaszy jaglanej obojętne ;)
i lubi owoce. Zazwyczaj jak jem jabłko to pół zjada mi syn a drugie pół pies ;) nie wspomne o truskawkach, czeresniach, borowkach itd ;)

Dobija mnie moje roztargnienie. Wczoraj o 20 przypomniałam sobie ze mam niewielkie na szczęście tłumaczenie do 20.30 zrobic... zdążyłam, ale i tak zapomnialam wysłać. .. Ostatnio sobue zdalam sprawę, ze wiosna juz głośno puka a moj syn nie ma nawet kurtki... dzisiaj na 12 umowilam sie z dziewczyna z olx i ledeo zdążyłam bo o 11.30 sobie przypomnialam!
szlag mnie trafu ze mną! !

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Olusiowamama
Mari - zabił mnie tekst w Twoim linku, że do zachcianek ciążowych należą czasem kreda i pasta do zębów. Jeść krede? Mój pies jak miał niedobór wapnia to gryzl ścianę. Ja wolę tort i lody :P

A wiesz ze bardzo często słyszę ze ktos mial takie zachcianki? I wiesz co jeszcze? Gdzie czytalam o tych mineralach w ciąży i sie okazalo ze to objaw niedoboru żelaza albo magnezu właśnie! ! Też myslalam ze wapnia ale z chemii jestem noga, z budowlanki tez wiec nie wiem co w sobie ma tynk czy kreda ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

Odnośnik do komentarza

Olusiowamama a ja z kolei uwielbiam kasze i zupy i mogłabym cały czas je jeść:) plus ogórki kiszone i mięsko.. a dla rownowagi bo słodycze jem bardzo rzadko, właśnie wyciągnęłam plesniaka z piekarnika, i wyszedł naprawdę pyszny. Jestem zdania ze wszystko należy jesc ale z umiarem, no może oprócz kredy u pasty do zębów ;p
Od kwietnia mam w planach aqua aerobic, póki co 2 trymestr to czas kiedy nie mam na nic energii i nawet sypiam w dzień co nigdy mi się nie zdarzało. Ale to tez pewnie trochę przez brak słońca.. dlatego z niecierpliwością czekam na wiosne:)

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny dziękuję Wam!!!! Już się balam że tutaj wszystkie z Was jedzą tylko same super zdrowe rzeczy... Takie miałam wrażenie jak czytałam wpisy. O frytkach nikt nie wspomniał:-) a ja wczoraj na obiad robiłam frytki. Ale z ryba więc tak do końca nie było niezdrowo ;-) a dzisiaj chyba wyciągnę męża i szwagra na pizze... Po prostu muszę ją zjeść:-)
Co do ilości dzieci to na razie nie wiem jak sobie poradzę z jednym bo zupełnie nie wiem co do czego ale w przyszłości chciałabym mieć trójke, warunki mamy, jeśli tylko oboje będziemy pracować to mam nadzieje że mogę marzenie się spelni w niedalekiej przyszłości.

Odnośnik do komentarza

Mari nawet mi nie mów o roztargnieniu... Przez nie musieliśmy oddawać komputer na wymianę matrycy bo go przegrzałam a jak pożyczyliśmy od szwagra tablet żeby nie męczyć się na telefonach to rozbiłam w nim ekran bo (uwaga!) zapomniałam go trzymać.. Taka chwilowa zaćma jak stałam w kuchni i chciałam zalać herbatę, zamiast odłożyć sprzęt po prostu "zwolniłam" rękę...

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvzcwa1y1ul5yo0.png
http://www.suwaczki.com/tickers/vpjwxzdvhnaaa3fj.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...