olciap Opublikowano 13 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2015 Ja też od tygodnia wprowadzam gluten za pomocą kaszy mannej. Czyli przez miesiąc mie dawać nic z glutenem tylko kaszke manna czy jak? Nie bylo mi dane przytulic Cie do siebie 02.04.2014 * Odnośnik do komentarza
kati1991 Opublikowano 13 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2015 Dziewczyny wcale nie jest tak, że po kaszce dziecko prześpi całą noc. Chyba, że to ja mam pecha :) Odnośnik do komentarza
justi90 Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Witam; ) Współczuję małych marud. U nas odpukać mały aniołek dalej :) pochwalę się od 2 tyg synuś za rączki siada i od 3 dni przekreca się sam na brzuszek; ) Z rozszerzeniem diety jest naprawdę różnie. Mi pediatra mówiła żeby gluten wprowadzić dopiero po 5 miesiącu i to tylko po łyżeczce do swojego mleka. A warzywa i inne po 6. Ja natomiast stwierdziłam ze po 6 miesiącu to może zacząć pluc warzywami więc wprowadziłam po 4 i bardzo ładnie je z łyżeczki. Owoców jeszcze nie daje żeby szybko do słodkiego się nie przyzwyczaił. A powiedzcie mi jak gotujecie manne? I czy kupilyscie taka najzwyklejsza? Odnośnik do komentarza
Agnieszka77 Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 U nas także inaczej:pediatra wczoraj pozwolił wprowadzić już kaszki, po 5 miesiącu czy za ok.5 dni warzywa i owoce. A moja mama opowiadała mi ze ja mając 3 miesiące już piłam sok z truskawek:-)takze wszystko się zmienia Agnieszkaimikołaj mam głupie pytanie :-) czy podajesz te kaszki do picia ? czy np. mleczno -ryżowe i tylko dajesz wiecej wody, żeby były żadsze? na to 210ml ile dajesz łyżek? Słoneczko odnośnie glutenu i kaszki manny czy możesz napisać ile łyżeczek podajesz tej manny.Od ilu zaczynałaś.. Kati1991 czy możesz napisac jak wprowadzałaś kaszki : tzn.na poczatek ile łyżeczek dawałaś: 4? Odnośnik do komentarza
Agnieszka77 Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Dziewczy odnośnie śliniaków to koleżanka polecała mi śliniak silikonowy z kieszonka. Nie trzeba go prać:-) Odnośnik do komentarza
supermoniczka Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 To ja opowiem swoją historię z rd. Nam w październiku lekarz kazał podawać mm no ale mój mały stwierdził że to mleko to mam sama sobie pić bo on nie ma zamiaru. No i w Halloween podałam mu dynię było ok. Więc w piątek podałam znowu w sobotę dynię z marchewką. W niedzielę skończyliśmy 5 miesięcy więc stwierdziłam że rozszerzamy dietę choć lekarz w X kazał do skończenia 6 czekać. Poniedziałek marchewką a we wtorek brokuł był na talerzu. No i od poniedziałku cyrki takie że masakra płakał wieczorem tak że szok dokładnie tak się zachowywał jak w pierwszym miesiącu do tego wkladał rączki do buzi, temp 37.5 więc co ząbki. Wyczułam nierówności więc to mnie utwierdziło w przekonaniu że ząbki. W ruch poszedł paracetamol, viburcol, dentinox i wydawało mi się że przynosi to ulgę na 2 godziny ale zawsze. We wtorek to już był taki płacz że dałam delicol i bobobiotc i od razu usnął. W środę nic nie dostał do jedzenia i wrócił mój nie placzacy Staś. W czwartek szczepienia no i do wagi się nie przyczepili 7050. Dostał na obiad ziemniaczkami z masełkiem i drobniutko posiekanym koperkiem. Poszedł spać 16 a o 17 obudził się z takim płaczem ze masakra dostał bobobiotik trochę wody z kubka treningowego i od razu było ok. I tak skończyło się nasze rozszerzenie diety a ja wyzywam siebie od piątku od idiotek i wyrodych matek co trują swoje dzieci a mój mąż już słuchać tego nie może. Jak wczoraj się najadłam na tego dołączonej mrówek to królewicz poszedł spać o 22 bo był na cukrowym haki Odnośnik do komentarza
słoneczko_bj Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Mi sie nie chcialo bawic ze zwykla manna, kupilam z bobovity. Od poczatku robie tyle samo - mala lyzeczka kaszki i do tego dwie lyzeczki wody. Robi sie akurat taka papka nie za gesta nie za rzadka. Przez pierwsze dni dawalam po troszeczku, wiekszosc zreszta i tak wypychal jezyczkiem. Z czasem coraz lepiej oswajal sie z lyzeczka i jadl coraz wiecej, gdzies po tygodniu wcinal juz calosc i widac, ze chcialby wiecej. Ta kaszka nie jest owocowa ale jest troche slodka i widac, ze mu smakuje. A sliniakow mam cala szuflade przeroznych, ale jeszcze nie uzywamy. Dopiero pewnie przy warzywkach sie przydadza i sie okaze, ktore najpraktyczniejsze:) (*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc) Odnośnik do komentarza
słoneczko_bj Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Supermoniczko wspolczuje przygod z obiadkami. Jak widac nie kazdy brzuszek jest juz gotowy na nowosci. Stas wazy podobnie jak nasz Filip i tak samo gardzi mm (*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc) Odnośnik do komentarza
Gość Agnieszkaimikola Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Agnieszka77 Ja kupuje i te na wodę i takie co daje się do mleka. Na wieczór na 210ml daje 7 miarek mleka i 6 kaszki. Rano podaje te na wodę i na 180 ml daje 6 miarek mleka. ładnie leci przez smoczka bo u nas taka gesta łyżeczka nie podchodzi za bardzo:) Odnośnik do komentarza
migotka84 Opublikowano 15 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2015 Supermoniczko widocznie synuś jeszcze nie gotowy na warzywa. Ja od tygodnia daję po pól słoiczka czyli ok. 60ml ma dzień i każdy smak dwa dni żeby się przekonać czy nie ma jakiejś negatywnej reakcji. Była sama marchewka, kalafior, marchewka z ziemniaczkami i wczoraj (i dziś będzie druga część) brokuł. Dzisiaj wprowadzimy też jabłuszko. Co do śliniaków ja mam masę tych materiałowych podszytych ceratką ale kupiłam z babyono taki ceratowy z rękawkami i to był strzał w dziesiątkę bo nie mam dzięki niemu prania :-) Odnośnik do komentarza
supermoniczka Opublikowano 15 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2015 My mamy ten silikonowy z Tommy tippe i jest super z rekawkami został u teściów Odnośnik do komentarza
Agusia30 Opublikowano 15 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2015 Dzisiaj zamówiłam na próbę jednorazowe śliniaki, ale faktycznie przy najbliższej okazji sprawię małej silikonowy. My już po chrzcinach. Wydaje mi się, że wyszło bardzo dobrze. Tylko w sobotę, po przyjeździe gości córcia wpadła w histerię i trzeba ją było powoli oswajać. Już w niedzielę wszyscy ją mieli na rękach i się z nimi bawiła. Przyznaję, że początkowo byłam przerażona, że dziecko z jednym z rodziców spędzi przyjęcie w drugim pokoju. Podczas mszy Julia zjadła 150 mm i potem zasnęła. Była chrzczona po mszy i nawet woda jej nie obudziła:) Moglabym się tylko przyczepić do pogody... Cieszę się też, że na chrzest wybrałam sukienkę zakupioną przez nas, bo po powrocie z obiadu przebraliśmy małą w tę drugą falbaniastą od mojej mamy i strasznie się w niej męczyła. Nie dość, że upocona, bo to wszystko sztuczne, to jeszcze te firanki w buzi i jakaś prująca się nitka z kokardki zaplątała jej się dookoła rączki. Mąż poszedł ją rozebrać, bo mu małej było szkoda, a ja wymyśliłam pretekst, że mała ulała i trzeba ją było rozebrać. Odnośnik do komentarza
grgosia Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 agusia 30 to wyszło dobrze. I wilk syty i owca cała i nikt się nie obraził. No, to teraz zapraszam na fb gdzie pokażesz nam Julinkę w sukienkach :) obiecałaś :) :) :) Odnośnik do komentarza
kati1991 Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 Agnieszka77 ja dawałam kaszki jak mały miał 3,5 mca bo cycował co 15 minut i chciałam sprawdzić czy się najada. Kupiłam najpierw bananową i dawałam przez kilka dni po troszeczku (dosłownie kilka lyzeczek) aby sprawdzić reakcję. Było ok wiec podawałam juz normalnie a potem inne smaki. Odnośnik do komentarza
Gość aniazosia Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 Cześć dziewczyny. Chciałabym dołączyć do grupy na fb bo tutaj coraz ciszej ☺. Czytam Was od czasów ciąży i teraz co kilka dni wchodzę, aby sprawdzić co u Was. Moja Zośka urodziła się 09.06 przez cc. Mamy trochę problemów, jak każda z Was, ale ogólnie mówiąc jest cudnie. To najlepszy czas w moim życiu. Mam nadzieję, że przyjmiecie nas do Waszego grona. Pozdrawiamy Ania i Zosia ☺ Odnośnik do komentarza
migotka84 Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 Witaj aniazosia! ja też urodziłam 9.06. Tyle, że siłami natury o 11.55. Pozdrawiamy serdecznie! :-) Odnośnik do komentarza
Tetide Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 Witamy aniazosia :) napisz do olciap to cię przyjmie na fb, albo do mnie na priva jak cię szukać to się dodamy :) Agusia30 super, że wszystko dobrze Wam wyszło na chrzcinach-cieszę się, że wybrałaś dla Małej to co wg Ciebie było najlepsze i dobrze to wyszło :) Ja rzadko jestem na necie ostatnio bo u rodziców mam co robić :) Odnośnik do komentarza
Agusia30 Opublikowano 16 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2015 Witamy Was dziewczyny:) Grgosiu, dołączę na fb, ale muszę założyć konto, znaleźć jakąś fotkę, gdzie wyglądam jak człowiek i dam znać. Jutro idziemy na szczepienie, a teraz mamy histerię. Chyba zaczyna się ząbkowanie i niestety nasze maleństwo cierpi:( Już odpuściłam jej nawet teraz jedzenie z piersi i mąż karmi ją z butelki. Dostała już żel na dziąsła, gryzaki (łącznie z palcami męża w rękawiczce) i nic nie pomaga. Pewnie będę musiała jej podać pedicetamol. Jakie szczęście, że nie dopadło jej to wczoraj. Bardzo łatwo ją w ostatnim czasie rozśmieszyć. Śmiech Julki jest cudny:) Odnośnik do komentarza
Gość aniazosia Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Dziewczyny moje dane na fb Anna Nowaczyk Konin. Będę wdzięczna za wysłanie zaproszenia do grupy :) Odnośnik do komentarza
addictedto Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Hej dziewczyny. Czytam was od samego początku ciąży i nawet kilka razy próbowałam się udzielać jednak ledwo nadarzałam was czytać a co mówić o pisaniu :) Teraz w końcu mam więcej czasu wolnego (bo dziecko grzeczniejsze) ale wy uciekłyście na fb :( Przyjmiecie mnie do siebie? Tak w skrócie o nas: ciąża przebiegała wzorowo za to poród ciężki - 1.00 w nocy wyjazd do szpitala ze skurczami a dopiero o 21.50 na świat SN przyszła Lena Aleksandra. Początki były ciężkie laktacja słaba, brak nawału, pierwsze 3 miesiące karmienie niemal co 30 minut później dokarmianie mm. Teraz Lena zaczyna przygodę z zupami i kaszkami. Ale pierś to jej najlepszy utulacz, smoczek, usypiacz i żywiciel Znajdzie mnie proszę na fb Anna Sebastian Komorowscy. Z góry dziękuję :) Odnośnik do komentarza
Gość Agakaosw Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Hej Dziewczyny, Nie wiem czy wiecie ale powstała nowa wyszukiwarka miejsc dla obecnych i przyszłych mam na. www.miastomamy.pl możecie dowiedzieć się co robią przyszłe mamy w Waszym mieście, jak spędzić ciekawie czas z maluszkiem. Poza tym tam znajdziecie informacje o szkołach rodzenia i szpitalach. Polecam Agnieszka. Odnośnik do komentarza
martessa Opublikowano 17 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2015 Dziewczyny które chcecie dołączyć do grupy na fb wysłałam Wam zaproszenia do znajomych, jak zaakceptujecie to dołączę Was do grupy :) Odnośnik do komentarza
migotka84 Opublikowano 18 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2015 Rzeczywiście forum zamarło... W związku z tym, że nie udzielam się na Facebook'ach, Naszych Klasach itp. chyba czas się pożegnać. Miło było Was poznać. Byłyście wsparciem w bezsenne ciążowe noce i gdy pojawiały się problemy i pytania... Życzę Wam żeby Wasze pociechy chowały się zdrowo. Spokojnego i radosnego macierzyństwa! Być może spotkamy się znowu na innym forum przy okazji kolejnych ciąży;-) Wszystkiego dobrego! Dziękuję Wam za blisko rok wspólnych przeżyć:-) Odnośnik do komentarza
kati1991 Opublikowano 18 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2015 Migotka84 no ryczę jak bóbr!!! Załóż jakieś lewe konto i nie opuszczaj nas :( :( :( proszę mocno!!!! Nie lubię takich sytuacji!!! Migotka84 możesz nawet bzdurne konto typu Lusia Lalusia ale nie opuszczaj nas!!!! Odnośnik do komentarza
jasiunia Opublikowano 18 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2015 Migotko, wiem że to marne pocieszenie ale ja też zostaje i będzie mi bardzo miło jak odezwiesz się od czasu do czasu ;) U nas niby dni takie same a ciągle coś nowego się dzieje. Wprowadziliśmy warzywa , w sumie nie po to żeby rozszerzyć dietę bo kp, ale mamy problem z kupkami i pediatra orzekła że jak Synek zacznie jeść coś innego to może się poprawi i chyba działa bo mamy kupki co 3 dni ( a wcześniej była raz na tydzień). W następnej kolejności mamy wprowadzać owoce a kaszki na razie sobie odpuszczamy. Zakupiłam na allegro odplamiacz lovela i ślniaczki ceratkowe, bo wszystko łącznie z fotelikiem jest wypaćkane marchewką :-) Próbuję uparciucha nauczyć z powrotem pić z butelki ale odmawia współpracy. Chciałam go przekupić soczkiem , który z łyżeczki pije bardzo ładnie, ale z buteki widocznie smakuje inaczej. Synek dzielnie walczy ze wzmożonym napięciem - ćwiczymy codziennie, płacze jak szalony ale o dziwo ćwiczenia wykonuje ładnie. Chyba widzimy światełko w tunelu bo zaczyna ładnie obracać sie na boczki i główka nie zostaje w tyle. Powoli zabiera się za przewroty na brzuszek. Na razie wygląda to tak, że obraca sie już prawie cały, zawisa kilka centymetrów nad podłogą i zamiast opaść na brzuszek robi fikołka i z powrotem ląduje na pleckach. Ale i tak jest dobrze, bo czasami miałam chwile załamania. Pies dalej ignoruje Synka, chociaż wczoraj dał się łaskawie pogłaskać :-) Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się