Skocz do zawartości
Forum

Majóweczki 2015


Joasia21

Rekomendowane odpowiedzi

W sumie z mrożeniem jedzenia to nie kiepski pomysł. Muszę o tym pomyśleć.
Jutro wpadnie do mnie mama i mam nadzieję trochę to mnie podbuduje chce jej pokazać wszystko co mam dla małej. Może mi czegoś brakuje.

Idę dziś na pediciure - sama nie dam rady i tak cud że wczoraj nogi ogoliłam :) A mój zły bo po co się schylam, przecież on lubi jak może się podrapać o moje łydki... Masakra.

Mam też do Was pytanie takie poza konkursem. Jesteśmy z różnych części Polski i nie tylko tak więc Czy któraś z Was spotkała się z tym by dziecko chrzcić w beciku a nie w sukience/"garniturku"?

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c8u699f9zczgi.png

Odnośnik do komentarza

No właśnie ciekawe jak tam dziewczyny kokosowa i joasia czekamy na wspaniałe wieści.
Asia2244. Życzę cudownego weekendu w nowym gniazdku*
Marti jasne niech się tatuś wykaże. Ty się męczyłaś sama w tej ciąży to niech on też ma swój wkład. Podziwiam cię ja bym psychicznie nie dała rady tak samotnie.
Patka cieplusie tulisie dla zuzi.

http://fajnamama.pl/suwaczki/f85c3ik.png

Odnośnik do komentarza

VSA wiesz ja nie widziałam żeby w beciku ewentualnie w takim kocyku ładnym jak był zimno. W niedzielę był chrzest w kościele i chłopczyk taki 3 mce wogóle nie wyglądał jakby miał chrzest. Miał granatową kurteczkę jakieś spodnie i czpeczkę w granatowe i białe paski. Powiem ci że dziwnie to wyglądało. Nie było odświętnie. Ja dostałam w komplecie sukieneczkę buciki i majtochy takie cudne. Tylko nie wiem czy nie będą za duże bo my w wakacje będziemy chrzcić zuzię a to jest na pół roku:)

http://fajnamama.pl/suwaczki/f85c3ik.png

Odnośnik do komentarza

VSA wydaje mi się że te beciki to już nie modne. Zastanawiała bym się nad nim gdyby chrzciny miały się odbyć zimą, ale to tak ewentualnie bo nie za bardzo mi się to podoba. Wolałabym biały kombinezon. Na szczęście nam to nie grozi, od koleżanki dostałam sukieneczkę, dokupię biały cudny kocyk :).

Przypomniała mi się taka anegdota. Kiedy odbywały się chrzciny mojej mamy, był bardzo wielki mróz. Jak rodzinka robiła sobie zdjęcie pamiątkowe, moją mamę zostawili w domu, a przed domem do zdjęcia ustawili się z pustym becikiem. Był tak wielki że nikt nie zauważył braku dziecka ;-)

http://www.suwaczki.com/tickers/relgej2859ac3azz.png

http://www.suwaczki.com/tickers/2nn3csqvcr09ztkt.png

Odnośnik do komentarza

anela78
VSA wiesz ja nie widziałam żeby w beciku ewentualnie w takim kocyku ładnym jak był zimno. W niedzielę był chrzest w kościele i chłopczyk taki 3 mce wogóle nie wyglądał jakby miał chrzest. Miał granatową kurteczkę jakieś spodnie i czpeczkę w granatowe i białe paski. Powiem ci że dziwnie to wyglądało. Nie było odświętnie. Ja dostałam w komplecie sukieneczkę buciki i majtochy takie cudne. Tylko nie wiem czy nie będą za duże bo my w wakacje będziemy chrzcić zuzię a to jest na pół roku:)

My chcemy chrzcić na przełomie sierpnia i września. Wczoraj w rozmowie z Teściową powiedziałam że ubranko kupi chrzesna czyli moja siostra. Tak więc miała pierwszy szok bo to nie będzie jej córeczka. Drugi szok to to że chcę córkę ubrać w sukienkę a nie w bet zawinąć.
Podniosła głos że tak nie wolno, co to za pomysły, jak będzie wyglądać!!!!!
Ja chrztu w becie nie widziałam, ewentualnie w koc zawinięte dziecko ale to zimą i to mrożną.

Ona jest masakryczna!

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c8u699f9zczgi.png

Odnośnik do komentarza

VSA - wypowiem sie i ja w temacie chrztu i troche poza. My nie chrzcimy. Dla mnie kazdy sakrament to wazna sprawa,nie tradycja. Skoro nie mamy odpowiednich chrzestnych (takich naprawde,a nie dla prezentow,albo rodznestwo,bo wypada) oraz nie wiem,co moja corka postanowi w przyszlosci. Wracajac, uwazam ze wszystkie takie chwile sa chwilami odswietnymi i nalezy sie ubrac odpowiednio. Takze ja bym ubrala tak,aby dziecko wygladalo skromnie,ale dostojnie i swoim strojem wyrazalo szacunek dla Kosciola. To samo z "kreacjami" reszty uczestnikow. Jak cxasem ogladam zdj znajomych,to ciarki mnie przechodza,jak sie mozna tak ubrac,siebie czy dziecko. Skromnie, na bialo, bez zbednych dupereli. Takze moda niech sobie idzie w swoim kierunku. To samo komunie,bierzmowania czy sluby. Choc ten ostatni to akurat jak najbardziej moment lekkiej ekstrawagancji (w kosciele zawsze mozna cos wiecej narzucic na siebie). Takze,takie moje zdanie. Moze to Cie jakos skloni do namyslu,co sama uwazasz i co dla Ciebie wazniejsze w tym dniu.

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9h47l07utr.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8yx8d7t5juzb4.png

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry wszystkim mamusiom :))
Wczoraj byłam na bardzo ciekawych zajęciach w szkole rodzenia - kto to jest noworodek. Usłyszałam naprawdę meeeeega dużo ciekawych informacji, jak będziecie chciały, to się podzielę :) Położna mówiła np. o smoczkach - jak najbardziej można stosować, ale wskazane tylko do 12 miesiąca życia i z umiarem, żeby nie zaburzyć odruchu ssania. No i lepsze na początek gumowe/kauczukowe niż silikonowe, bo silikon jest mało rozciągliwy i kończy się to tym, że dzidzia zaczyna go podgryzać, a w efekcie nasze brodawki...
I zaskoczyła mnie jedna wiadomość dot. nacinania krocza podczas porodu... Teraz jest już podobno wersja, że lepiej pęknąć, niż być nacinaną.. Nacina się w poprzek mięśni, a pęka się między mięśniami i to się podobno lepiej goi. Oczywiście wszystko pod kontrolą położnej. Już mam taki nawał informacji w głowie, że sama nie wiem co myśleć o tym wszystkim.. Ale jak na razie jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że będę rodzić w pozycji każdej, tylko nie leżącej, bo one jednak lepiej chronią krocze..

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny! :)
Ja wczoraj zjadlam 2 galki loda i mialam wyrzuty sumienia wiec jak poczytalam ze dalyscie rade litrowi to sie rozgrzeszylam ;)
Ja juz mam zrobiony pedikiur i bylam tez na depilacji woskiem calych nozek :) od razu czuje sie zadbana. Zrobilam tez wczoraj peeling calego cialka... i maseczke na mordeczke ;)
Maz wraca w czwartek wiec od piatku moge rodzic ;) choc wole poczekac do umowionej daty tj 25.04.
Co da nacinania krocza to jestem w mega szoooooooku czytajac opinie ze lepiej jest peknac. Moja kolezanka tak pekla ze pozniej kalu nie trzymala!!!!! Miala jakiej operacje i w ogole masakra! Bie czula ze z odbytu jej leci. Wiec jakby moja polozna tak uwazala ze lepiej peknac to chyba bym zawalu dostala :/
Czas wstawac! Kolejny dzień zaczac!
milego i spokojnego mamuski!

http://www.suwaczki.com/tickers/3jgx9n73zyb4s77n.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgi4d55nlp.png

Odnośnik do komentarza

PaniU - tesc: to przeciez tradycja,nie wazne ze sie do kosciola nie chodzi (no chyba wazne,po co chrzest? Potem komunia tez z tradycji?); mama: dzieci sa rozne,beda sie wysmiewac (ze mnie sie smiali,ze jestem biedna i gruba i jakos sie tym nie przejmowala zbytnio,bo co zrobic?dzieci takie sa); tata: dowiedzial sie od mamy i tylko zapytal czy tak mozna :D (ale ogolnie jak juz nie ma kogo do kosciola wypychac,to sam nie chodzi co niedziele i zrobil sie z niego postepowiec). Moi rodzice widza,ze niektorzy znajomi sa hipokrytami,wiec zmienili swoj stosunek do kosciola. Wiara jest chrzescijanska,a wyznania sa rozne. My tez do kosciola nie chodzimy. Dla tradycji to ja choinke ubieram,chox akurat swieta obchodze i dka mnie to wazne wydarzenia. Rozumiem je. Tego chce nauczyc corke. Sama zdecyduje. A co do chrzestnych to skoro maja oni byc "rodzicami" w wierze katolickiej,to nie mam nikogo takiego - szwagierka po rozwodzie, bracia mlodzi i wszystko maja w "d", siostra i brat woleli obcych za chrzestnycb niz rodzenstwo (mam zal,nie ukrywam,bo ma tylko mnie na chrzestna a wolala zone kuzyna,wiec jej na pewno nie wezme,no i do kosciola tez nie chodza). A tak ogolnie to nie czuje,zeby przsz brak chrztu moje dziecko cos stracilo.

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9h47l07utr.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8yx8d7t5juzb4.png

Odnośnik do komentarza

Natasha - z tym pekaniem to pewnie w mysl trendu,ze naturalnie to lepiej. Ze skrajnosci w skrajnosc. Ja juz bym wolala kontrolowane naciecie. Tym bardziej,ze wtedy polozna widzi wielkosc glowki dziecka i to,czy przyladkiem razem z nia nie wychodzi raczka. Ja sie troche obawiam terroru laktacyjnego - chce karmic piersia itd,ale wiadomo,poczatki sa trudne i wtedy tylko delikatna i empatyczna polozna moze odpowiednio pomoc.

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9h47l07utr.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8yx8d7t5juzb4.png

Odnośnik do komentarza

Mąż jest ateistą. Ja wierzę ale nie chodzę do kościoła. Ślub mamy cywilny. Natomiast moje zdanie jest takie że dziecko chcę ochrzcić i wychować tak jak ja zostałam wychowana. Pokazać wiele możliwości i wychować na takiego człowiekaaby na końcu swych dni mogła spojrzeć w lustro i być zadowolona ze swojego życia.

Co do ubranka - absolutnie eleganckie, śliczne, skromne, białe i tyle.

Chrześni - dla mnie bardzo ważne osoby dlatego będzie to moja siostra i przyjaciel męża. Oni są poprostu odpowiednimi osobami! Zainteresowanymi Dorotką i takimi które swą mądrością mogą być dla niej obok nas wzorem też w wierze.

Dla mojej teściowej to jej córeczka powinna być chrzesną ale dla nas nie ona raz mnie zapytała jak się czuję RAZ! kiedy to ja do niej zadzwoniłam - zero zainteresowania mną dzieckiem a nawet swoim bratem. Mnie to bardzo dziwi.

Ja ze względu na ślub cywilny nie mogę być chrzesną tylko świadkiem chrztu a moja siostra tak nie chciała. I ok to ona decyduje. Natomiast ja jej dzieci traktuję dokładnie tak samo nie zależnie czy bym chrzesna była czy nie. Dla mnie to bardzo ważne osóbki... :)

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c8u699f9zczgi.png

Odnośnik do komentarza

Marti podobno w klinicznym jest super polozna laktacyjna. Jej minusem jest to ze wciska laktatory medeli i uwaza ze inne to kiepskie sa ale jesli chodzi opomoc w karmieniu to podobno super!!! Moja kolezanka zachwycona nia i inne dziewczyny z jej sali tez ja chwalily. Rodzila 2 miesiace temu. Jak poprosila zeby dokarmili sztucznym to dokarmili. Miala na chwilke zastoj pokarmu to wlasnie laktatorem kazali pobudzic. I mimo cesarki teraz karmi jak marzenie a jej corcia pieknie przybiera na wadze.

http://www.suwaczki.com/tickers/3jgx9n73zyb4s77n.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgi4d55nlp.png

Odnośnik do komentarza

Witam w 34t0d! :)
Pranie wstawione.
Poszłyśmy (ja i Dzidziuśka) na dzielnię i kupiłyśmy bułeczki z piekarni i właśnie jemy mega kanapke na wypasie z milionem nowalijek :)
Dziś zajęcia z udzielania 1 pomocy z ratownikiem, jak się czegoś dowiem, mogę służyć podpowiedziami.
Apropo chrztu, ja planuje, ale nie mam ustalonego terminu. Ogólnie staramy się być praktykujący chociaż wiadomo, że w dzisiejszych czasach łatwo nie jest :) Jak Malutka bedzie gotowa to ochrzcimy, ale fakt ze cięzko znaleźć chrzestnych, nadaje się chyba tylko moja babcia i rodzice :D
Ostatnio widziałam, że rodzice byli z wózkiem z dzidzią i jak była potrzeba to ją wyjmowali i tyle. Myśle, że bety i przebieranki już wyszły z mody. Ma być czysto, schludnie i wygodnie żeby rodzice i dzidzia nie przezyli traumy :)
Dzis na obiad robie zupe krem. Polecam bo szybko i smacznie. http://kuchnialidla.pl/product/zupa-marchwiowo-ziemniaczana-z-grzankami-ziolowymi

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9h8lyk7xt9.png

Odnośnik do komentarza

VerySweetAngel
Mąż jest ateistą. Ja wierzę ale nie chodzę do kościoła. Ślub mamy cywilny. Natomiast moje zdanie jest takie że dziecko chcę ochrzcić i wychować tak jak ja zostałam wychowana. Pokazać wiele możliwości i wychować na takiego człowiekaaby na końcu swych dni mogła spojrzeć w lustro i być zadowolona ze swojego życia.

Co do ubranka - absolutnie eleganckie, śliczne, skromne, białe i tyle.

Chrześni - dla mnie bardzo ważne osoby dlatego będzie to moja siostra i przyjaciel męża. Oni są poprostu odpowiednimi osobami! Zainteresowanymi Dorotką i takimi które swą mądrością mogą być dla niej obok nas wzorem też w wierze.

Dla mojej teściowej to jej córeczka powinna być chrzesną ale dla nas nie ona raz mnie zapytała jak się czuję RAZ! kiedy to ja do niej zadzwoniłam - zero zainteresowania mną dzieckiem a nawet swoim bratem. Mnie to bardzo dziwi.

Ja ze względu na ślub cywilny nie mogę być chrzesną tylko świadkiem chrztu a moja siostra tak nie chciała. I ok to ona decyduje. Natomiast ja jej dzieci traktuję dokładnie tak samo nie zależnie czy bym chrzesna była czy nie. Dla mnie to bardzo ważne osóbki... :)

VSA U mnie jest tak samo - mąż ateista, ja wierzę ,ale nie praktykuje ( czasem chodzę do kościoła ,jak mam taką potrzebę ),wychowuje dzieci w wierze ,ale bez przesadnej nadgorliwosci. Moja córka ma w maju komunię,a chrzest miała w marcu . Bardzo chciała iść do komunii ,rozmawiałam z nią o tym i dlatego podjęłam decyzję o chrzcie. Sama wszystko zalatwiałam ,nawet do chrztu szłam z tylko z nią ja i jej chestna. Nikt mi nie powiedział,że co tak późno,itp. To nasz wybór.

http://www.suwaczek.pl/cache/f76bb36c0a.png

Odnośnik do komentarza

Witam... Ale mialam do nadrobienia... Wczoraj M wrocil od razu po pierwszej pracy do domu wiec troche mu czasu chcialam poswiecic... Wkoncu rzadko sie to zdarza... Mialam wieczorem zajrzec, ale padlam... Wyjatkowo wczesnie bo przed 23... Dzisiaj musze isc po wyniki, ale najpierw musze sie zebrac na odwage...
Joasia trzymam kciuki...:-)
Patka88 fajnie, ze sie odzywasz...
Dianka kocur sliczny smieszek:-)
Co do wozka to my mamy Jedo Fyn Memo 2014, bardzo lekko sie prowadzi i ma duza gondole no i fotelik tez mozna zalozyc zamiast gondoli np, co dla nas jest duzym plusem na wyjazdy bo wyatarczy stelaz i fotelik wziac i mozna smigac...:-) na wakacje pewnie sie przyda...
Jesli chodzi o chrzest to u mnie jest tak, ze moj M to by chcial jeszcze w tym roku ochrzcic dziecko a ja do tej pory bylam przekonana, ze nie bedziemy chrzcic bo nie mamy slubu i pewnie i tak ciezko bedzie ze zgoda na chrzest... Z drugiej strony chcialabym ochrzcic dziecko, ale nie tak, ze np ksiadz bedzie nam kazal wziac od razu slub bo ja tak nie chce... Nie i koniec... A moj M bierze to pod uwage, ze moze by sie wzielo od razu slub... No niestety nie pytal mnie czy tego chce, to sie zdziwi...:-) ogolnie u mnie to jest dosc poplatana sytuacja i nie wiem co z tego wyniknie, narazie nie planuje nic i sie nie zastanawiam... Czas pokaze... U nas znajomi np jedni maja 5 letnia corke, ktorej jeszcze nie ochrzcili bo nie maja slubu i ksiadz nie wyrazil zgody, drudzy maja slub, mieli dwojke nieochrzczonych dzieci do zeszlej niedzieli(jedno 8, drugie 4 lata) i dopiero teraz chrzcili bo ksiadz nie chcial sie zgodzic, zeby siostra ojca, ktora jest po rozwodzie byla chrzestna a oni sie na nia uparli i powiedzieli, ze albo ona albo wcale i dopiero teraz sie zgodzil, nie wiem jak to dokladnie wygladalo...

http://s4.suwaczek.com/201505065565.png

Odnośnik do komentarza

Hej dziewczyny u mnie narazie ładna pogoda :) co do chrztu dziecka to oboje z mężem jak i nasze rodziny jesteśmy praktykujacymi katolikami i nie wyobrażam sobie nie ochrzcic dziecka, ale to każdego z osobna indywidualna sprawa więc rozumiem i szanuje Wasze zdanie. My do chrztu mamy białą sukieneczke do tego buciki, czapeczki, sweterek, rajstopy ogólnie cały komplecik, co do tych betow to teraz (przynajmniej u mnie) już nie chrzcza w nich pewnie dlatego że kiedyś chrzcili jak dziecko miało 3 tyg- miesiąc i dziecko leżało, teraz zazwyczaj większe już są dzieci koło 3-4 miesięcy i dziecko można już wziąć na prosto nie chce za bardzo leżeć. A po drugie to taka sukieneczka jest słodka i ładniejsza jak bet.
Mamusie czy używała któraś z Was butelek LOVI albo AVENT NATURAL ?zastanawiam się nad tymi dwoma.

http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/20558[/quote]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...