Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
inka30i

Nie Lutówki 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Na forum na fb z dziewczynami zauważyłyśmy że w serialach tv jest ostatnio sporo o poronieniach. Prawo Agaty - Agata poroniła, Przyjaciółki - Zuza poroniła, Na Wspólnej - oszukańcza baba od Maxa - prawie poroniła, Charlott z Sex w wielkim mieście też poroniła, Przyjaciółki - Patrycji zabrali dziecko.
Muszę powiedzieć że dzisiejszy odcinek Przyjaciółek powalił nas na kolana emocjonalnie :( Oglądacie może ? Zwróciłyście na takie rzeczy uwagę ?
Z drugiej strony może i dobrze że o tym mówią, to trudne tematy a rzeczy się dzieją. Może społeczeństwo przestanie udawać że to się nie dzieje, może wreszcie będziemy traktowane jak ludzie a nie jak kobiety z martwymi płodami albo szczątkami do usunięcia :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio nic nie oglądam. W pracy młyn, więc jak tylko wracam do domu to ostatkiem sił robię obiad i zaraz odlot. Ale z reklam kojarzę te sytuacje. W Lekarzach też coś było z żoną ginekologa, o ile dobrze pamiętam. Niestety dotyka to tak wiele kobiet, że to aż dziwne, że temat jest tak słabo znany społeczeństwu.

Zrobiłam dziś wywiad i jednak mają usg w gabinecie, do którego idę. Tylko czemu to jeszcze cały tydzień?


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko super że mają, dobrze ci się trafiło :) No tydzień szybko zleci kochana :)

Tak faktycznie w lekarzach też tak było.

Hmm a ty nie miałaś w ciąży się oszczędzać czasem? tylko harujesz i harujesz no :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny, wróciłam z Polski, byłam u ginekologa, kazał na razie zrobić seminogram mojemu P., bo twierdzi, że u mnie jest ok, niestety nie udało się nam go zrobić bo zapisy i się nie załapaliśmy, więc idziemy 28 listopada, wtedy też ja sobie porobię kilka badań i po świętach myślę iść te z na konsultację do innego lekarza, ale powiem Wam, że cały czas wierzę, że to było wszystko przypadkowe i więcej się nie powtórzy bo z nowym rokiem chcielibyśmy zacząć znowu się starać.


http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6anliryno1zd8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kumi - wiara czyni cuda. Dobre podejście to połowa sukcesu, a ja twierdzę, że nawet więcej niż połowa.

Inka - bardzo chętnie bym się pooszczędzała, ale dopóki szefostwa nie poinformowałam o ciąży, to tak nie za bardzo jest jak. Teraz już będzie nieco spokojniej, najgorszy okres już chyba za mną. Bynajmniej w pracy. Bo w ciąży to niekoniecznie. Byłam dziś na wizycie. Maleństwo rośnie (choć nie wiem, czy nie za słabo), serduszko bije, ale ryzyko poronienia wciąż jest. Od kilku dni mam plamienia, lekarz nie znalazł przyczyny. Zmienił luteinę na dopochwową, bo niby skuteczniejsza, kazał się oszczędzać i czekać. Nawet nie założył mi karty ciąży, bo powiedział, że teraz to się jeszcze wszystko może wydarzyć. Kolejna wizyta za 2 tygodnie. Proszę o kciuki w wolnej chwili:)


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko biedulko moja :( Bardzo ci współczuję że musisz przez taki stres przechodzić. Chciałabym ci pomóc jakoś ale i tak nawet gdybym siedziała obok to zrobić nic nie mogę, poza trzymaniem kciuków.
Kochana ja bym skonsultowała się jeszcze. Jakie badania ci robiono ? może powinnaś sama spróbować zrobić jakieś. Plamienie nie zawsze oznacza coś złego, ale w naszym przypadku to po prostu stresujące.

Ja przeżywam cały czas rozstanie. Przygotowuje się do egzaminu na stanowisko w sądzie, który jest w poniedziałek i po prostu masakra, czytam kodeksy i przypominają mi się różne sytuacje związane z K. i rycze, nie mogę się skupić nic a nic. Wiem że nie dostanę tego stanowiska bo jest 129 osób na nie ale jak nie spróbuję chociaż to pretensje będę mogła mieć tylko do siebie.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś już nieco lepiej - plamień praktycznie brak. Dzięki zbawiennemu działaniu luteiny zaczynają we mnie nowe nadzieje wstępować:)

Inka będę jutro mentalnie trzymać kciuki za Ciebie, bo fizycznie to narazie nie dam rady niestety. Nawet jeśli się ma nie udać, to ważny jest sam udział w rekrutacji - zawsze to jakieś doświadczenie, które pozwala zdobyć trochę obycia i pewności siebie.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem - w moim małym miasteczku niedaleko Olsztyna jest raptem jedna przychodnia ginekologiczna na nfz i o dziwo mają usg w gabinecie. Ale niestety chyba na tym ich zalety się kończą...

Inka i jak tam wrażenia?


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dziewczyny, ufff jestem już po egzaminie. Przyszło mniej osób niż było zakwalifikowanych ale i tak sporo z 80 na 100% a miało być 129. Dla mnie to dobrze bo mniej osób do pokonania. Nie wiem kiedy wyniki. Z kazusu jestem zadowolona tak mi się zdaje że jest ok. Natomiast no zobaczymy co na to komisja co do testu nie wiem całkiem dużo wiedziałam bez zastanowienia na 100% trochę musiałam nad niektórymi pomyśleć i na kilka nie byłam pewna strzelałam tak na logikę. Bardzo się będę bała wyników, bo strasznie mi zależy na tej pracy. Ale jak sie nie dostanę to masakry nie będzie. Poznałam chłopaka, wymieniliśmy kilka zdań on mnie wzrokiem szukał na sali bo siedziałam kilka rzędów dalej a jak wzrok się spotkał to on się uśmiechnął. No ale nie wymieniliśmy ani telefonów ani nic. No w każdym razie będzie chciał to mnie znajdzie :P. Nie będę czekać.
Potem byłam na zajęciach na uczelni, jestem bardzo zadowolona. Niestety głowa mi pęka chyba stres schodzi. Zaraz idę spać.

Słoneczko cieszę się że już ok :) który to już tydzień ?

Jestem fajnie że się pojawiłaś :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka fajnie, że dzień udany. Dobre podejście to połowa sukcesu. A że jakiś facet Cię tam zaczepiał, to tylko dobrze wróży na przyszłość:D Wzbudzasz zainteresowanie.

Ja dziś 8t2d. Czuję się dobrze, ale też nie przestaję się niepokoić. Chyba jeszcze długo będę w strachu. Już nawet z tym nie walczę, bo to chyba silniejsze ode mnie.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko no ja zawsze wzbudzam zainteresowanie tylko że przyciągam nie odpowiednich facetów. Ale postanowiłam mieć to głęboko w d... żadnych facetów do przyszłego roku, trudno dziecko trochę poczeka postanowiłam skupić się na nauce, jak się zakocham nie będzie mi tak dobrze szło (chyba że znajdę faceta który pokocha mnie na zabój a ja jego i po prostu już nie będzie wyjścia ślub, dziecko i to szybko no to spoko :P ). No ale to w nawiasie to jakaś fantazja ułańska :P i wiem że się nie zdarzy, ale wiem też że zaczynam zapominać o K. po mału to że od przełomu lipca/sierpnia się nie widzieliśmy od września prawie nie ma kontaktu to wiele mi ułatwia. Choć nie powiem że nie cierpię całkiem, ale już nie ryczę przynajmniej (albo ten egzamin tak dał mi w kość że po prostu z przemęczenia nie miałam co robić tylko myślałam o tym wszystkim i ryczałam, teraz tak nie jest jestem uśmiechnięta i radosna w zasadzie).

Kurde 8 tydzień wow, leż dużo i może wreszcie idź na L4 kobito no :P


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka super, że jesteś w lepszej kondycji. Oby tak dalej:)

Ja leżę całymi popołudniami po powrocie z pracy i zrobieniu obiadu. A w weekendy to już na maksa. Moje mieszkanie bardzo na tym cierpi, ale w ogóle się tym nie przejmuję:p Jeszcze zdążę posprzątać. Na zwolnienie wybieram się po nowym roku. Będę wtedy już spokojniejsza o ciążę i oddam się jej całkowicie:) Narazie żyję od wizyty do wizyty. Staram się zachowywać spokój, ale niekiedy strach i tak ogarnia. Teściowa co chwilę się dopytuje, czy już się może chwalić, ale wciąż nie wyrażam zgody:p


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko ja się wcale nie dziwię że nie wyrażasz, też bym chyba po takich doświadczeniach, jakie już mamy, bym się nie chwaliła najlepiej do 9 miesiąca.
Poprosiła koleżankę żeby sprawdziła co u K. okazało się że nic się nie zmieniło. Na początku bałam się tej prośby, ale teraz jestem szczęśliwa że tak się stało, utwierdziłam się w przekonaniu że zrobiłam słusznie zrywając z nim. A K. okazało się być skrótem od kuta*a (sory za wyrażenie ale innego nie ma). Koleżanka napisała mi że jest w nim coś rycerskiego - zakuty łeb :P śmiałyśmy się długo. To nasza wspólna przyjaciółka,ma takie przejścia z własnych chłopem że jest negatywnie nastawiona do wszelkich chłopów, ja też. Dziś też widziałam sie z drugą kumpelą z forum o poronieniach i powiem szczerze oddycham sobie pełną piersią dzięki temu żyje. Okazuje się że przez 3 lata tłamsiła mnie depresja a przez kolejne 2 mój własny były już facet, i że jestem otwartą towarzyską osobą, a nie domatorką która uwielbia samotność i kącik z kompem.

Z innej beczki wybieraci się na jarmark bożonarodzeniowy? W Wawie będzie w 2 miesjcach na 100 % na placu Wilsona i na barbakanie. Wiem że winnych miastach też (na 100% w Ełku) są organizowane. Jestem ciekawa waszych opinii. Mnie naszły wspomnienia jak w zeszłym roku piłam pyszny grzaniec bez alkoholowy (chyba z brzozy i kwiatu bzu ale nie pamiętam biały w każdym razie) i oczywiście na jarmarku świątecznym w niemczech (tam to mają wypas u nas to pikuś). No i tak mnie naszło na ten grzaniec że musiałam dziś zrobić, z braku laku powstał z tego co w domu miałam ale pomogło chęć zaspokojona :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mogę ale nam reklamę wchrzanili :( Co u was ja już zaczynam czuć świąteczną magię :) Jakoś tak mi dziś dobrze chociaż w nocy obudziłam się z silnymi mdłościami i bólem brzucha, ale nic więcej się nie wydarzyło więc pewnie odreagowuje stresy z tygodnia całego bo dużo się działo.
Czekam na wieści od was :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka bardzo się cieszę, że wraca dobre samopoczucie u Ciebie:) Ja jak przez dwa dni padał śnieg, to już się zaczęłam sielsko świątecznie czuć, ale odkąd wróciła jesienna pogoda, to i nastrój jesienny powrócił. Aczkolwiek mam plan w ciągu najbliższych dwóch tygodni zakończyć planowanie prezentów, a później zostanie kupowanie i pakowanie.

Mnie zaczyna ogarniać stres przed kolejną wizytą u ginekologa, a to dopiero w piątek. Plamienia mam tylko okazjonalnie jak się trochę zmęczę, więc powinnam się cieszyć z poprawy, ale strach i tak jest.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko nic dziwnego, też bym się stresowała. Kochana ty na prawdę troszkę zwolnij, bo ja się o ciebie już martwię.
U nas nie padał śnieg ale coraz zimniej się robi. Ja się cieszę że od wczoraj słońce wyszło bo ja przez to zachmurzenie w ogóle się obudzić nie mogę.
Od dziś zaczynam rehabilitację na plecy i będę miała 2 tygodnie "przyjemności" :P chyba, dziś się okaże obym dostała przystojniaka jakiegoś albo chociaż miłą panią :P


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka Skarbie życzę oczywiście przystojniaka:D

Ja się oszczędzam, jak mogę. W pracy mam już spokojniej, w domu oprócz obiadu nie robię nic, a że apetyt nie dopisuje, to przygotowywanie obiadu też zawsze idzie po najmniejszej linii oporu. Mam trochę wyrzutów sumienia, bo powinnam teraz jeść mądrze i zdrowo, ale mi się po prostu nie chce. Nic mi nie smakuje, na nic nie mam ochoty. Czy głodna, czy najedzona niespecjalnie się czuję. Nie nazwałabym tego mdłościami, ale nie jest to zbyt przyjemne. Zastanawiam się nad suplementacją witamin, bo boję się, że za mało dobrych rzeczy dostarczam Maleństwu.

I chcę już zimy, takiej prawdziwej, ze śniegiem, mrozem i słoneczkiem:D


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haha chyba pomogło bo był przystojniak :D ale tylko wczoraj i na zastępstwo :P od dziś mnie będzie macał po plecach ktoś inny.

Słoneczko, kurde to dobrze, że zwolniłaś. kiedy masz zamiar iść na L4 kochana ?
Zapytaj koniecznie lekarza o tą suplementację. Nie bój się że nie dostarczasz, dostarczasz, twój organizm ma takie zbiory że byś się zdziwiła. Generalnie to dziecko z ciebie wyciągnie a ty będziesz miała niedobory, na nudności polecam banany i wąchanie imbiru (tylko świeżego). Może w 2 trymestrze się coś zmieni :) Oby dzidzia była zdrowa to już jakoś będzie :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wcinam banana:D Ale nie powiem, żeby mnie jakoś szczególnie powalał:p Jem, bo muszę, jak wszystko ostatnio. Ostatnia rzecz, jaka mi naprawdę smakowała, to niezdrowe paluszki rybne w ubiegłym tygodniu:p Ja od 22grudnia idę na urlop i wracam dopiero 5stycznia i tak myślałam właśnie o L4 po Nowym Roku i po prenatalnych. Więc w zasadzie zostaje mi miesiąc pracy, może jakoś się przemęczę. Choć wiem, że to będzie ciężki miesiąc - dużo pracy i mało czasu, co mnie nieco demotywuje...


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może od razu weź to L4 i wal wszystko kruszek okruszek ważniejszy niż jakaś praca stresująca zwłaszcza.

A mnie dziś pan tak wymasował że zdradziłabym mu każdą tajemnicę państwową gdybym ją znała- tak bolało. Właściwie to nie masaż.

Są wyniki nie dostałam się muszę szukać czegoś maksymalnie nie zadowalającego (bo nic innego mnie nie cieszy) no ale co zrobić. No ale widać byłam nie dość dobra :( szkoda no co zrobić. Smutno mi, przejdzie :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizytę mam pojutrze, a kolejną za tydzień, więc mam jeszcze chwilkę do namysłu, ale coraz częściej myślę, żeby już teraz odpuścić. Dziś znów mnie jedna "koleżanka" z samego rana delikatnie podkur*iła, ale staram się to zlewać. Dziś się spotykamy po pracy z dziewczynami, to jej du*ę porządnie obrobimy, jak zwykle:p

Inka słyszałam, że dobrze zrobiony masaż ma boleć, więc może jednak wszystko będzie ok po tych torturach:p Szkoda, że nie dostałaś upragnionej pracy, ale nie ma co się załamywać. Przy kolejnym podejściu będziesz już bardziej doświadczona i pójdzie lepiej. To jest jedyna rzecz, która mnie pociąga w dużych miastach - tam zawsze jest jakaś alternatywa. Praca nie ta, to inna będzie. Ja gdybym straciła swoją, to w ciemnej d*pie bym była. Ale w sumie coraz mniej się tym przejmuję, mąż mnie utrzyma, a co:D


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...