Skocz do zawartości
Forum

Sierpień 2009


Joan

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wieczornie:)
Właśnie karmiłam Synka i muszę Wam o czymś napisać. On mnie dosłownie rozpiericza kiedy possie sobie przez jakieś pół godzinki cycocha, a później lekko tylko trzyma go w ustach, albo miele języczkiem i się do tego cyca cieszy, a wystarczy że się lekko ruszę już chwyta mocno i udaje bardzo głodnego. No aktor dosłownie. Zaliczyliśmy już spacerek, sprawiłam sobie pasek do spodni, bo dosłownie spadały mi z zadka jak chodziłam po mieście, nie wiem czy to normalne że ja tak szybko chudnę...??
Tosia, bidulo, nie męcz się jeśli nie dajesz rady, to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa czy będziesz karmiła piersią czy z butelki. Nie wiem za bardzo jak spalić pokarm, słyszałam, że powinno się z dnia na dzień coraz mniej odciągać laktatorem i niby powinien zaniknąć. A jak piersi bolą to przykładać rozgniecione liście białej kapusty.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

http://www.suwaczki.com/tickers/82doanliubb3i8j7.png

Odnośnik do komentarza

Tosia27
ja w sutkach to aż mam dziury które nie chca sie goić:( jak zaschna to sie robia strupy a przed kazdym karmieniem strasznie sie boje:(

tosia
uzywam maści maltan. polecam. Ból przechodzi, sutki sa nawilżone, a podczas ssania tak nie boli.

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

Tosia Strasznie Ci współczuje wiem co przeżywasz z tą różnicą, ze ja nie miałam pokarmu więc dochodziło wieczne odciąganie, bolące cycki, krwawiące brodawki i płaczący dzieciak i oczywiście krytyka wszystkich dookoła. Więc postanowiłam po powrocie ze szpitala, ze definitywnie przechodzę na sztuczne. Nie tak chciałam ale trudno, nie będe katować siebie i małego.
Żeby pokarm zaniknął odciagaj lub karm coraz żadziej, omijaj niektóre karmienia jak cycki bola to świetne są zmoczone i zamrożone tetry, wyciągasz je z zamrazary troche rozgrzewasz, zeby zmiekły i okładasz cycka "na okrągło" bez brodawki. Ale może lepiej to przemyśl, ze byś potem nie miała jakiegoś doła w związku z twoją decyzją. Jest trochę zabawy z tym sztucznym szczególnie w nocy narazie jest ze mną małż jeszcze więc robota rozłożona na dwoje.

Odnośnik do komentarza

aganiecha
Witam wieczornie:)
Właśnie karmiłam Synka i muszę Wam o czymś napisać. On mnie dosłownie rozpiericza kiedy possie sobie przez jakieś pół godzinki cycocha, a później lekko tylko trzyma go w ustach, albo miele języczkiem i się do tego cyca cieszy, a wystarczy że się lekko ruszę już chwyta mocno i udaje bardzo głodnego. No aktor dosłownie. Zaliczyliśmy już spacerek, sprawiłam sobie pasek do spodni, bo dosłownie spadały mi z zadka jak chodziłam po mieście, nie wiem czy to normalne że ja tak szybko chudnę...??
Tosia, bidulo, nie męcz się jeśli nie dajesz rady, to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa czy będziesz karmiła piersią czy z butelki. Nie wiem za bardzo jak spalić pokarm, słyszałam, że powinno się z dnia na dzień coraz mniej odciągać laktatorem i niby powinien zaniknąć. A jak piersi bolą to przykładać rozgniecione liście białej kapusty.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

:hahaha::hahaha::hahaha: czyli mój teŻ niezły aktorzyna :P:P to samo robi. a ze spaniem to samo. jak nie patrze to otwiera oczko i sprawdza czy jestem :P

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

qlczak

Kurcze o kompocie z jabłek położna mi mówiła, a teściowa szumu narobiła że jabłek niet i się zestresowałam :(

Qlczak rzeczywiście masz rację, potem może będzie lepiej, bo jakoś z laktatorem u fryzjera siebie sobie nie wyobrażam. A co kompotu z jabłek, ja codziennie pije i zjadam te jabłka i jest ok

Tosia27
Cześć Mamuśki
Przepraszam że sie nie odzywam ale nie mam kiedy:le:
Już Wam szybko pisze co u mnie... we wtorek dostałam prawi e 40 st gorączki, przyjechało do mnie pogotowie i chcieli mnie zabrać do szpitala, jednak kiedy pow mi że musze jechac tam gdzie rodziłam to odmówiłam, bo pewnie to piersi i przejdzie. O 21 pojechałam jednak na pogotowie bo goraczka nie złaziła a ja jak na haju:( przyjął mnie lekarz który był przy porodzie, od razu zaczął na mnie morde drzeć że czego zamęt sieje przecież nie umieram a to tylko nawał. Do mojej mamy rzucił text że ma cyce jak stara baba - szkoda gadać. Stwierdził ze weźmie mnie jeszcze na usg... tam mówi że mam skrzep i jak gorączka nie minie do rana to łyżeczkowanie:le: ja w ryk za telefon do mojej gin by mnie przyjeła w swoim szpitalu. Więc w śr rano pojawiłam się u niej dalej z 40 st gorączki, zrobiła mi badania krwi, usg i pow że mi krocze pękło:( pewna jestem że ten debil jak mnie badał to rozerwał bo mówiłam że szew boli i ciągnie. I teraz chodzę z dziurą smaruję jakąś maścią - jak sie nie zrośnie to szycie na nowo. Co do łyżeczkowania też nie trzeba robić tylko czekać aż samo zejdzie.
Do tego wszystkiego od antybiotyku i leku na skrzepy małą boli brzuszek i ciągle albo przy cycu albo leżeć trzena z nią:( już nie wyrabiam, płakać mi się ciągle chce... nie mam kiedy jeść, zrobić siku, wykąpać się. T chodzi na noce do pracy wiec wiekszość czasu sama z Mają. No i te cholern karmienie... chciałam już zrezygnować bo nie wyrabiam z bólu - ale moja gin mi nie pozwoliła i powiedziała że nie da zastrzyku. Całe to karmienie jak dla mnie to ściema. Nie buduje więzi z dzieckiem a raczej uwięź. Jak czasem dokarmie z butelki to idzie to szybko i wiem ile Maja zje. A ja zamiast karmiac cieszyć się z dziecka to nad nią płaczę i bywam zła za te wszsytkie bóle. Nie powinno tak być:le:
Przepraszam że tak z doskoku i nie wiem co u Was ale mam chwilę nim sie wybudzi a musiałam sie komuś pożalić bo już nie chcę płakać przy mężu, bo widze że mu tez ciężko - ledwo zdąża ze wszystkim, a nawet nie ma kiedy kawy wypić:(

Tosiu tulam mocno i współczuję! Jak nie dasz rady to trudno przejdź na butlę i już, szkoda, że trafiłaś na taki szpital, bo mnie właśnie dużo w szpitalu położne pomogły przy karmieniu i dużo tłumaczyły co może się dziać i w ogóle. Ale akurat jak stracić pokarm to nie wiem.
Pozdrawiam Cię gorąco, szybko wracaj do formy

aganiecha
Witam wieczornie:)
Właśnie karmiłam Synka i muszę Wam o czymś napisać. On mnie dosłownie rozpiericza kiedy possie sobie przez jakieś pół godzinki cycocha, a później lekko tylko trzyma go w ustach, albo miele języczkiem i się do tego cyca cieszy, a wystarczy że się lekko ruszę już chwyta mocno i udaje bardzo głodnego. No aktor dosłownie. Zaliczyliśmy już spacerek, sprawiłam sobie pasek do spodni, bo dosłownie spadały mi z zadka jak chodziłam po mieście, nie wiem czy to normalne że ja tak szybko chudnę...??
Tosia, bidulo, nie męcz się jeśli nie dajesz rady, to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa czy będziesz karmiła piersią czy z butelki. Nie wiem za bardzo jak spalić pokarm, słyszałam, że powinno się z dnia na dzień coraz mniej odciągać laktatorem i niby powinien zaniknąć. A jak piersi bolą to przykładać rozgniecione liście białej kapusty.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

Aganiecha mój Mikołajek robi dokładnie to samo, po prostu ściemnia, że niby je, a chodzi mu już tylko o to żeby się przytulać, wcześniej używał mojego cyca do zaśniecia ale kupiłam smoczek i już lepiej, jak się kręci po jedzeniu i zmianie pieluszki to daje i z głowy, choć nie raz usypia sam, jak mu sie podoba

http://fajnamama.pl/suwaczki/3s5p642.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-63875.png

Odnośnik do komentarza

Tosia27
Cześć Mamuśki
Przepraszam że sie nie odzywam ale nie mam kiedy:le:
Już Wam szybko pisze co u mnie... we wtorek dostałam prawi e 40 st gorączki, przyjechało do mnie pogotowie i chcieli mnie zabrać do szpitala, jednak kiedy pow mi że musze jechac tam gdzie rodziłam to odmówiłam, bo pewnie to piersi i przejdzie. O 21 pojechałam jednak na pogotowie bo goraczka nie złaziła a ja jak na haju:( przyjął mnie lekarz który był przy porodzie, od razu zaczął na mnie morde drzeć że czego zamęt sieje przecież nie umieram a to tylko nawał. Do mojej mamy rzucił text że ma cyce jak stara baba - szkoda gadać. Stwierdził ze weźmie mnie jeszcze na usg... tam mówi że mam skrzep i jak gorączka nie minie do rana to łyżeczkowanie:le: ja w ryk za telefon do mojej gin by mnie przyjeła w swoim szpitalu. Więc w śr rano pojawiłam się u niej dalej z 40 st gorączki, zrobiła mi badania krwi, usg i pow że mi krocze pękło:( pewna jestem że ten debil jak mnie badał to rozerwał bo mówiłam że szew boli i ciągnie. I teraz chodzę z dziurą smaruję jakąś maścią - jak sie nie zrośnie to szycie na nowo. Co do łyżeczkowania też nie trzeba robić tylko czekać aż samo zejdzie.
Do tego wszystkiego od antybiotyku i leku na skrzepy małą boli brzuszek i ciągle albo przy cycu albo leżeć trzena z nią:( już nie wyrabiam, płakać mi się ciągle chce... nie mam kiedy jeść, zrobić siku, wykąpać się. T chodzi na noce do pracy wiec wiekszość czasu sama z Mają. No i te cholern karmienie... chciałam już zrezygnować bo nie wyrabiam z bólu - ale moja gin mi nie pozwoliła i powiedziała że nie da zastrzyku. Całe to karmienie jak dla mnie to ściema. Nie buduje więzi z dzieckiem a raczej uwięź. Jak czasem dokarmie z butelki to idzie to szybko i wiem ile Maja zje. A ja zamiast karmiac cieszyć się z dziecka to nad nią płaczę i bywam zła za te wszsytkie bóle. Nie powinno tak być:le:
Przepraszam że tak z doskoku i nie wiem co u Was ale mam chwilę nim sie wybudzi a musiałam sie komuś pożalić bo już nie chcę płakać przy mężu, bo widze że mu tez ciężko - ledwo zdąża ze wszystkim, a nawet nie ma kiedy kawy wypić:(

ojej aż się popłakałam.
A teraz mogę powiedzieć bo już prawie wszystko urodziły a te co nie uordziły niech nie czytaja. Mnie zszywała inna położna. i zrobiła źle znieczulenie. W efekcie szyła mnie na żywca. JA mówie że czuje jak wbija i w ogóle a ta mówi że to tak unerwione i w ogóle.

Rybko trzymaj się. ja leże już 9 dzień w łóżku niechce by mi się szwy poluzowały albo popękały. Męża mam wspaniałego i mi wszystko robi w mieszkaniu.

Ale co z tego jak ja zamiast się cieszyć maCIERZYŃSTWEM TO WYJEE że nie będę miała innego wyjść i iść do pracy po macierzyńskim:(:(::(:36_2_58::36_2_58::36_2_58::36_2_58:

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

qlczak

Kurcze o kompocie z jabłek położna mi mówiła, a teściowa szumu narobiła że jabłek niet i się zestresowałam :(

nie słuchaj teściowej. pij kompocik mi mąż robi codziennie z jabłek. nie wolno nam tylko jeść surowych jabłek.

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

Tosia27 najlepszym sposobem na takie problemy sutkowe jest wycisnięcie kilka kropel pokarmu i posmarowanie brodawek a później wietrzenie
Ja oprócz tego używałam maści PULAREN jest dobra jak dla mnie a w szpitalu pielęgnarka wymieniała kilka maści i podkreśliła że ta maść cieszy się największym powodzeniem

ania odciągnięty pokarm może stać w temperaturze pokojowej do 12 godzin a w lodówce do 24 tak więc nie ważne czy odciągniesz pokarm po czy przed karmieniem później wystarczy podgrzać je do temperatury 36,6

http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0xqpktuvys79n.pnghttp://babel.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png http://s2.pierwszezabki.pl/019/019303982.png?371
http://www.suwaczek.pl/cache/e47c61e1a6.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz2fhzqh5og.png

Odnośnik do komentarza

ania_83
Ferinka współczuję, to tak źle dochodzisz do siebie? Ja już siadam całym tyłkiem i jest nieźle. Ogólnie jestem jeszcze osłabiona, mam anemię, bo miałam duży ubytek krwi, ale biorę witaminki i żelazo i wkurzają mnie jeszcze ataki gorąca, w jednej chwili jestem cała mokra, czy też tak masz?

Aniu mam tak samo ze w jednej chwili jestem mokra. poza tym mam dużo pokarmu i normalnie cała się nim w nocy zalewam mimo iż odciągam. Już też siadam normalnie :) bo od dziś już jest o niebooooooooooo lepiej. Ale pierwsze 5 dni, masakra. Mam tylko problem z zaparciami. jechałam na tabletkach lub czopkach a dzis pięknie się wypróżniłam!!!!!!!!!!
I to bez wspomagaczy :)

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

Aniu a masz tak jak ja?? że potrafię codziennie płakać ze szczęścia jak patrzę na synka :)

aha nie pochwaliłam się. Mój maluszek w nocy dziś usnął o 23.30 i obudził się o 6 rano a ja się wyspałammmmmmmmmmmmm p.s. mało tego potem zjadł z cyca i lulnął na 3 h :)

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

ferinka
ania_83
Ferinka współczuję, to tak źle dochodzisz do siebie? Ja już siadam całym tyłkiem i jest nieźle. Ogólnie jestem jeszcze osłabiona, mam anemię, bo miałam duży ubytek krwi, ale biorę witaminki i żelazo i wkurzają mnie jeszcze ataki gorąca, w jednej chwili jestem cała mokra, czy też tak masz?

Aniu mam tak samo ze w jednej chwili jestem mokra. poza tym mam dużo pokarmu i normalnie cała się nim w nocy zalewam mimo iż odciągam. Już też siadam normalnie :) bo od dziś już jest o niebooooooooooo lepiej. Ale pierwsze 5 dni, masakra. Mam tylko problem z zaparciami. jechałam na tabletkach lub czopkach a dzis pięknie się wypróżniłam!!!!!!!!!!
I to bez wspomagaczy :)

No to super, ja nie miałam problemu z wypróżnieniem, a pokarmu też mam dużo i już patrzeć nie mogę na moje piersi, zawsze miałam miseczkę B, a teraz to ja nie wiem co to jest, nie mam jeszcze dobrego biustonosza, bo ten co sobie wcześniej kupiłam niby do karmienia jest beznadziejny, ma dużo szwów i mnie uciska, jak go ponoszę to całe piersi poodbijane w tych szwach i bolą jeszcze bardziej.
Ja po karmieniu masuje pierś okrężnymi ruchami, zwłaszcza w miejscach gdzie czuję jakieś grudki, potem odciągam, na razie kupiłam ręczny laktator, a potem zimny okład 10 minut

http://fajnamama.pl/suwaczki/3s5p642.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-63875.png

Odnośnik do komentarza

ferinka
Aniu a masz tak jak ja?? że potrafię codziennie płakać ze szczęścia jak patrzę na synka :)

aha nie pochwaliłam się. Mój maluszek w nocy dziś usnął o 23.30 i obudził się o 6 rano a ja się wyspałammmmmmmmmmmmm p.s. mało tego potem zjadł z cyca i lulnął na 3 h :)

No to super, ja też nie narzekam na noce na razie, ale nie wiem co będzie potem. W dzień staram się go budzić co 3 godziny, ale w nocy sam się budzi jak mu pasuje, najdłużej wytrzymał 4,5 godziny
Ja też jestem przeszczęśliwa jak na niego patrzę i musze powiedzieć, ze instynkt macierzyński zadziałał u mnie od razu
A z płaczem mam tak, że na razie 2 razy się popłakałam, z czego raz to nawet nie wiem czemu, po prostu same łzy mi płynęły

http://fajnamama.pl/suwaczki/3s5p642.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-63875.png

Odnośnik do komentarza

ania_83
ferinka
ania_83
Ferinka współczuję, to tak źle dochodzisz do siebie? Ja już siadam całym tyłkiem i jest nieźle. Ogólnie jestem jeszcze osłabiona, mam anemię, bo miałam duży ubytek krwi, ale biorę witaminki i żelazo i wkurzają mnie jeszcze ataki gorąca, w jednej chwili jestem cała mokra, czy też tak masz?

Aniu mam tak samo ze w jednej chwili jestem mokra. poza tym mam dużo pokarmu i normalnie cała się nim w nocy zalewam mimo iż odciągam. Już też siadam normalnie :) bo od dziś już jest o niebooooooooooo lepiej. Ale pierwsze 5 dni, masakra. Mam tylko problem z zaparciami. jechałam na tabletkach lub czopkach a dzis pięknie się wypróżniłam!!!!!!!!!!
I to bez wspomagaczy :)

No to super, ja nie miałam problemu z wypróżnieniem, a pokarmu też mam dużo i już patrzeć nie mogę na moje piersi, zawsze miałam miseczkę B, a teraz to ja nie wiem co to jest, nie mam jeszcze dobrego biustonosza, bo ten co sobie wcześniej kupiłam niby do karmienia jest beznadziejny, ma dużo szwów i mnie uciska, jak go ponoszę to całe piersi poodbijane w tych szwach i bolą jeszcze bardziej.
Ja po karmieniu masuje pierś okrężnymi ruchami, zwłaszcza w miejscach gdzie czuję jakieś grudki, potem odciągam, na razie kupiłam ręczny laktator, a potem zimny okład 10 minut

ja mam dość ręcznego wole elektryk. :)) a ja biust mialam 80 b a teraz 90c :P jak nie wiecej :P

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

ania_83
ferinka
Aniu a masz tak jak ja?? że potrafię codziennie płakać ze szczęścia jak patrzę na synka :)

aha nie pochwaliłam się. Mój maluszek w nocy dziś usnął o 23.30 i obudził się o 6 rano a ja się wyspałammmmmmmmmmmmm p.s. mało tego potem zjadł z cyca i lulnął na 3 h :)

No to super, ja też nie narzekam na noce na razie, ale nie wiem co będzie potem. W dzień staram się go budzić co 3 godziny, ale w nocy sam się budzi jak mu pasuje, najdłużej wytrzymał 4,5 godziny
Ja też jestem przeszczęśliwa jak na niego patrzę i musze powiedzieć, ze instynkt macierzyński zadziałał u mnie od razu
A z płaczem mam tak, że na razie 2 razy się popłakałam, z czego raz to nawet nie wiem czemu, po prostu same łzy mi płynęły

a ja karmie w sumie na żądanie i nie wiem czy dobrze??? niby tak położna kazała. Czyli jak śpi to go nie budzić??

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-
http://www.suwaczek.pl/cache/053efaf3ef.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/024/024234980.png?9711
Kocham Cię Synku :)

"Nigdy nie kłóć się z Idiot

Odnośnik do komentarza

jeśli chodzi o odciągacze pokarmu to w szpitalu używałam szpitalnego elektrycznego firmy medela
W domu używam ręczny tej samej firmy i powiem że nie zdążę się namęczyć a już pokarm mam odciągnięty bo na początku miałam zwykły odciągacz lakta plus to był beznadziejny bo nie mógł złapać próżni i za każdym razem miałam problem z odciągnięciem pokarmu
Polecam ten medela a i AVENTa laktator też jest ponoć świetny bo ma silikonowe nasadki i one dodatkowo masują brodawki

http://www.suwaczki.com/tickers/zrp0xqpktuvys79n.pnghttp://babel.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png http://s2.pierwszezabki.pl/019/019303982.png?371
http://www.suwaczek.pl/cache/e47c61e1a6.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz2fhzqh5og.png

Odnośnik do komentarza

ferinka, ja na początku miałam to samo, często patrząc na Synka płakałam ze szczęścia, a jeszcze częściej jak mój M. trzymał go w ramionach i patrzałam na obu moich chłopaków. Przeszło mi, choć czasem jszcze pojawi się łezka w oku.
Powiedzcie mi LAski, czy też tak macie, że często Wasze Dzieci nie chcą sobie odbić po posiłku???? Co wtedy robicie, gdy np. po 15 mnin. nie bekają???? JA przyznaję się, że odkładam do łóżeczka, tylko na boczku i mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Czy powinnam czekać dłużej???????????

http://www.suwaczki.com/tickers/82doanliubb3i8j7.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...