Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ania_83

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Radomsko
  1. marzena1666dziewczyny ja dziś byłam u gin i jest serduszko i maluszek ma 11 mm, strasznie się cieszę to 7 tydzień , boje się bo ja mam ciaże podwyższonego ryzyka bo mam za sobą poronienie z 11 tyd mam nadzieję ze bedzie ok , nie mam zadnych objawów teraz tylko senność i zmęczenie termin 1 listopad super:) ja mam wizytę 02.04 już nie mogę się doczekać tego serduszka ja mam mdłości, wymiotuje i ciągle mi coś śmierdzi... chce mi się spać i na nic nie mam siły, byle do 4 miesiąca... mam nadzieje a bierzesz jakieś hormony, duphaston?
  2. ania_83

    Sierpień 2009

    hejka Dzięki dziewczyny u mnie chyba po staremu, ja pracuje dalej na pół etatu, po południu korki, Mikołaj chodzi do przedszkola, rośnie i stale coś mówi, właściwie to się tylko wymądrza zajmuje się administrowaniem strony internetowej mojej szkoły i w zasadzie poza tym już mi się nie chce dłużej przy kompie siedzieć i nie mam czasu z resztą, dlatego tu nie zaglądam, może trochę się poprawię teraz poza tym generalnie czuję się podobnie jak w ciąży z Mikołajem, tzn. mam całodniowe a czasem i nocne nudności, mdłości, wymiotuje, mam wyczulony węch i wszystko mi śmierdzi generalnie, do tego jestem ciągle śpiąca, zmęczona i nic mi się nie chce, jak tak dalej pójdzie to mieszkanie zapuszczę całkowicie a co tam u Was kobietki?
  3. ajek78Hej dziewczyny! Wygląda na to, że dołączę do Waszego grona chociaż strasznie zawiłą sytuację miałam. Dzisiaj 51 dc i dopiero 2 dni temu teścior pokazał dwie kreseczki w ubiegłym tyg byłam nawet u lekarza, ale nic nie widział i stwierdził, że raczej nie mam się spodziewać ciąży bo taki długi cykl może być wynikiem karmienia piersią (mam 6-miesięcznego szkraba) A tu jednak niespodzianka Co prawda potwierdzę dopiero 22.03. przy kolejnej wizycie, (tym razem u mojego lekarza ) ale myślę, ze załapię się na listopad witaj gratulacje
  4. katia146a ja niestety muszę się z wami pożegnać... beta mi spada jest już bardzo nisko.... trzymajcie się dziewczyny i spokojnej bezstresowej ciąży.. buźka... wpadnę czasem was poczytać. przykro mi... ściskam
  5. ania_83

    Sierpień 2009

    hej dziewczyny wiem 100 lat mnie nie było choć czasem zaglądałam poczytać co u Was widzę, że mało osób tu już zagląda ja właśnie zaciążyłam 2 raz i zapisałam się do wątku Listopad 2013 Pozdrawiam Was
  6. hej dziewczyny, dołączam się do Listopada 2013 Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki, żeby się wszystko pozytywnie wyjasniło. Ja miałam ostatnią @ 26.01 więc teraz jakiś 6 tydzień, najpierw wyszły 2 kreski na teście, a w 5.03 byłam u gina i powiedział, że widzi pęcherzyk ciążowy w macicy, ale to bardzo wcześnie i nic więcej nie może powiedzieć. Następną wizytę mam 02.04. Termin z miesiączki wyznaczył na 6 listopada, ale powiedział, że dokładnie powie na następnej wizycie.
  7. ania_83

    Sierpień 2009

    hej dziewczyny dawno nie zaglądałam, przepraszam, ale gorący miałam okres w pracy, dużo roboty, dużo dodatkowych zajęć i tak jakoś wyszło u nas wszystko po staremu, Mikołaj chodzi do przedszkola, choć w marcu zaliczył zapalenie płuc i zastrzyki w tyłek, ale od listopada nie chorował w ogóle, no i na razie też jest ok, więc nie ma tragedii zachowania ma podobne jak piszecie o swoich maluchach, broi, kombinuje, ma ogromną wyobraźnię, zmyśla historie, słowa, a czasami jak coś powie to sami nie wiemy co odpowiedzieć, całkowicie już pożegnaliśmy się z pieluszkami, to znaczy w nocy, bo w dzień to już prawie rok nie ma, z pozostałości okresu niemowlęctwa to jeszcze mamy mleczko rano i wieczorem z butli, ale też już chyba nie długo, bo nieraz wypije tylko 30-60ml i już nie chce ja pracy mam sporo, zwłaszcza maturzystów teraz, ale się cieszę, bo pieniądze są i lubię to robić Ana widzę, że maż nadal na emigracji dasz radę kobieto, niech się tam dobrze załapie, szuka mieszkania i jedź do niego, nie oglądaj się, rodzina musi być razem Kasia podziwiam Cię, a Ty piszesz że nie ogarniasz wszystkiego, nie wymagaj od siebie za dużo, zazdroszczę dwóch rozrabiaków, ja nie wiem kiedy się zdecyduje na drugie dziecko... MM gratuluję zdolnej córy i jej talentów, tak trzymaj! Życzę szybkiego znalezienia pracy, choć wiem, że jest ciężko, bo mam kilka koleżanek które po studiach siedzą w domu albo w jakimś markecie za marne grosze Blondi gratuluję rozpoczęcia kursu na prawko i życzę powodzenia! Inka powodzenia!!! Trzymam kciuki! Pozdrowienia dla Was wszystkich:):):):
  8. ania_83

    Sierpień 2009

    ana27Dzień dobry.Ania kope lat :P Fajnie, ze Miko grzeczniejszy, mój to urwis niesamowity. Juz też nie wiem jak reagowac na jego pyskówki U mnie też okna strasznie brudne są a w sumie to nie tak dawno myłam Ania, powiem tak, fajnie z mężem ale może już jechac Powodzenia przy tworzeniu strony :) Ja już pita mam złożonego, tylko musze dzisiaj jeszcze nr konta im zanieśc bo mam zmienione. Miłego dnia :) wiesz u mnie nie jest idealnie, ale lepiej niż wcześniej, też ma fochy itd.... ale jakoś lepiej panujemy nad tym, choć czasem też mi nerwy puszczają i nie wiem co robić... okien to ja nie myłam od świąt bożego narodzenia, więc 2 miechy, więc czas najwyższy, już w tym tygodniu muszę się zebrać
  9. ania_83

    Sierpień 2009

    hej,hej..... jestem, jestem, czytam czasem, ale jakoś odpisywać weny nie mam.... dużo siedzę przy kompie pracując ostatnio, ciągle coś tam robię, więc prywatnie już mi się nie chce, może dlatego teraz kawkę piję i zamierzam pita zrobić u mnie po staremu, Mikołaj w przedszkolu, na razie odpukać zdrowy, chodzi cały czas, daje mu teraz codziennie rutinoscorbin, rozgryza sobie i wcina w pracy mam trochę roboty, podjęłam się współtworzenia i prowadzenia strony internetowej i mam z tego tytułu mnóstwo pracy, pomaga mi kolega który studiuje informatykę, bo choć ja miałam tworzenie stron www na studiach to już nie pamiętam tego dobrze, on robi taki szablon a ja resztę a Miko jakby grzeczniejszy się zrobił, z perspektywy czasu widzę, że największy bunt miał jak poszedł do przedszkola, pewnie odreagowywał, więc miał jakieś swoje fochy, krzyki itp, itd, teraz już się przyzwyczaił i jest lepiej, oczywiście nie jest aniołem, ale to wiadomo jak dziecko, ale wcześniej już nie wiedziałam jak mam reagować i co robić, ale na szczęście przeszło z przedszkola jestem super zadowolona, Miko mówi wierszyki, śpiewa, coraz lepiej radzi sobie z samodzielnym jedzeniem i pracujemy jeszcze nad sprzątaniem zabawek.... wszystko przeczytałam, cieszę się, że u Was wszystko ok, dzieciaki rosną i są coraz mądrzejsze Ana fajnie, że mąż jest i możecie się sobą nacieszyć, jak po solarce? piecze czy już oki? Aga no w pracy to tak czasem jest, że jak potrzebują żebyś coś zrobiła to wtedy są mili, gorzej jest jak Ty czegoś potrzebujesz Blondi gratulacje dla Kubusia za postępy i chęci do nauki MM zdrówka dla męża, na jaką kuchnie się zdecydowałaś w końcu? mi się marzy biała z lakierowanymi frontami..... Mpearl gratuluję córeczki mąż będzie błogosławiony między niewiastami najważniejsze żeby zdrowe było, buziaki a i jeszcze jedno, w weekend pogoda beznadziejna oczywiście, padało u nas albo wiało strasznie, a dziś piękne słońce, zero wiatru........ niestety widać doskonale jak bardzo mam brudne okna, muszę się zebrać i umyć...
  10. ania_83

    Sierpień 2009

    hej dawno mnie nie było, ferie mieliśmy z Mikołajkiem ale nawet nie ma kiedy zajrzeć, a jak Miko w domu to też ciężko spokojnie z laptopem posiedzieć, Mikołaj zdrowy, szalał po domu, już widać, że nudziło mu się czasem, już przyzwyczaił się że w przedszkolu jest więcej atrakcji, gada jak najęty, czasem za dużo, wymądrza się niesamowicie, a jego proszę bardzo mamusiu, dziękuję bardzo mnie rozwala albo pyta się co chwilę czy mogę się pobawić czymś tam, ale odpowiedź oczywiście jest nieważna bo i tak to bierze i tak czas leci mnie od wczoraj dopadł jakiś ból kręgosłupa potworny, podejrzewam korzonki, że ledwo się ruszam, tylko ketonal w miarę pomaga ale też nie na długo, byłam dziś u lekarza, ale nic ciekawego się nie dowiedziałam, przepisał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne i zobaczymy Blondi i jak fryzura? coś zmieniałaś czy raczej odświeżyłaś fryzurkę? MM zdrówka dla Lenki, biedna musiała ją gardło porządnie boleć. Siedzicie cały czas w domku? Ana i jak z T? pewnie nie możecie się sobą nacieszyć Mpearl zdrówka ciężarówko nasza
  11. ania_83

    Sierpień 2009

    hej, hej Kasiu współczuję wariacji żołądkowych, mam nadzieje, że już oki Blondi Kuba leniuch czy nie, nie ważne, jak będzie musiał to się do wszystkiego w przedszkolu przyzwyczai i nauczy, mój nie miał wyjścia, a też myślałam, że sobie nie poradzi bez mamusi MM współczuję wydatków, ale perspektywa mieszkania we własnym domku wynagradza ten ból Brawo dla Roksany a jak u Ciebie z pracą? Ana co u Was? z T już oki? Inka co słychać? u mnie po staremu, oceny już wystawiłam, ale jeszcze sporo pracy papierkowej jest, do tego rady ciągle na jakiś temat, wczoraj i jutro siedzenie od rana do wieczora w pracy mnie czeka, ale perspektywa ferii nastraja mnie optymistycznie Mikołajek zdrowy, chodzi do przedszkola, wychodzi mu piątka u góry, trzyma ręce w buzi i czasem budzi się z płaczem w nocy, ale do zniesienia
  12. ania_83

    Sierpień 2009

    uciekam, bo roboty papierkowej mam jeszcze trochę, ogarnę mieszkanie, jakiś obiadek na szybko, po Mikołaja i do pracy jeszcze dziś, bo mam radę Ana buziaki dla Tita miłego dnia życzę
  13. ania_83

    Sierpień 2009

    ana27ania_83ana27Ja nie ogladałam, bo mały bajki ma włączone a w druigim pokoju nie mam tvn ;/ Ale faktycznie, masakraaaaaaa... Ale do wszystkiego można sie przyzwyczaic... A ile trezba miec cierpliwości i sił żeby zapanowac nad wszystkim..... ciężko sobie to wyobrazić, ale wiadomo, jeśli człowiek byłby postawiony w tej sytuacji to trzeba sobie jakoś radzić, bo jakie wyjście, kochać wszystkie i tyle a reszta lepiej lub gorzej jakoś się ułoży Jasne. najgorzej jak jakiś wirus załapią to zarasz wszystkich dopada i wtedy to jazda na maksa... Ja wiem jak moja koleżanka ma 2 dzieci, jedno 5 lat drugie 3 i tez jak chorują to oboje. z chorobami to już totalny odjazd a w nocy, jak mój się np budzi jeszcze do tej pory, a tu razy 4.....
  14. ania_83

    Sierpień 2009

    ana27Otóż to. I trochę mrozu to wymrozi te diabelskie zarazki. Ja to przed drzemką popołudniową nie będę go chyba brała. O 10 ma przyjśc kumpela to polecę sobie z psem i jakieś zakupy zrobie, pozniej obiad i już nie będzie kiedy wychodzic a na pół godziny mi sie nie opłaca, bo Bartek ni będzie chciał tak szybko wracac do domu i tylko mi przedstawienie zrobi. A tak jak się wyśpi, zje to wtedy się wybierzemy ;) pewnie, jak się wyśpi to będzie miał lepszy humor, mój też nie chce wracać, zawsze go czymś muszę zainteresować, że jajko niespodziankę zjemy w domu na przykład, bo on lubi itp
  15. ania_83

    Sierpień 2009

    ana27ania_83widziałyście w ddtvn była ta rodzina z czworaczkami, obchodziły 2 urodziny wyobraziłam sobie siebie w tej sytuacji i nie wiem co bym zrobiła, czwórka takich maluchów, to bałagan w domu 24h na dobę, niesamowite, jak to ogarnąć, dać jeść, wykąpać itp, itd a ja tu z jednym czasem nie mogę sobie poradzić....Ja nie ogladałam, bo mały bajki ma włączone a w druigim pokoju nie mam tvn ;/ Ale faktycznie, masakraaaaaaa... Ale do wszystkiego można sie przyzwyczaic... A ile trezba miec cierpliwości i sił żeby zapanowac nad wszystkim..... ciężko sobie to wyobrazić, ale wiadomo, jeśli człowiek byłby postawiony w tej sytuacji to trzeba sobie jakoś radzić, bo jakie wyjście, kochać wszystkie i tyle a reszta lepiej lub gorzej jakoś się ułoży
×
×
  • Dodaj nową pozycję...