Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

W jaki sposób zapewniasz swojemu dziecku ochronę przed chorobami i wirusami?

Rekomendowane odpowiedzi

My mamy działkę i tam taki mini ogródek z którego bierzemy warzywa i owoce i tylko tak naprawdę im ufam. A teraz to już zupełnie. Podobno nasz rząd przegłosował ustawę o GMO to teraz już zupełnie nie bedzie wiadomo co się je.
Co do witamin to jakoś specjalnie nie suplementuje swojej pociechy. Staram isę urozmaicać jej dietę, kupowac warzywa i owoce sezonowe. Bo tez jakoś ciężko mi uwierzyć że truskawki kupowane w grudniu są pełno wartościowe.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redakcja
Pojawiła się uwaga, że niektórzy rodzice wolą naturalne "wspomagacze" odporności zamiast suplementów. Tylko czy na pewno wiemy, co podajemy naszym dzieciom? Skąd wiemy, że owoce i warzywa, które kupujemy są bogate w witaminy? Czy patrzycie na skład produktów, które kupujecie? Sprawdzacie ile jest parówki w parówce i czy kolorowe napoje do dzieci to nie jest popisowy numer chemików?

A czy kupujecie żywność ekologiczną?
Co sądzicie o żywności GMO?

do gotowania używam warzy z pewnych źródeł, przede wszytskim z działki mojej mamy, bo wiem, że są nie pryskane, zapas trzymam w zamrażalce, ziemniaki też domowe, a pozostałe warzywa z pewnych żródeł, napojów kolorowych Ola nie pije i nikt w domu u nas nie pije, soki domowej roboty pijemy przez zimę (porzeczka, malina lub wiśnia z domowego ogródka mamy), a parówki to Ola bardzo lubiła, ale kupowałam te sprawdzone z sokołowa lub berlinki, a teraz już nie ma na to ochoty i obecnie wsuwa kanapki chętnie z żytnim chlebem, masłem i wędliną wysokiej jakości i ogórkiem kiszonym lub jeszcze pomidorem z dzialki mamy:D czytam skład produktów zanim, coś kupię, bo to bardzo ważne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arabika
My mamy działkę i tam taki mini ogródek z którego bierzemy warzywa i owoce i tylko tak naprawdę im ufam. A teraz to już zupełnie. Podobno nasz rząd przegłosował ustawę o GMO to teraz już zupełnie nie bedzie wiadomo co się je.
Co do witamin to jakoś specjalnie nie suplementuje swojej pociechy. Staram isę urozmaicać jej dietę, kupowac warzywa i owoce sezonowe. Bo tez jakoś ciężko mi uwierzyć że truskawki kupowane w grudniu są pełno wartościowe.

są takie truskawki, które owocują przez cały rok, wiem, że jest taka odmiana, ale nie kupowałam ich nigdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zosia przez okres jesienno-zimowy pije tran. wita c w razie infekcji.
my mamy swoj ogor i swoje warzywa, ale jesli sie koncza zima kupujemy w sklepie i podajemy (wkoncu kiedy i tak spotka sie z tymi kupnymi-nie bede jej calkowicie sterylizowac;)

parowki jemy te z najwieksza zawartoscia miesa.

jesli chodzi o picie to zosia sokow nie lubi, coli i gazowanego nie ruszy. najlepiej woda, kawa zbozowa, woda z sokiem.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Redakcja
Pojawiła się uwaga, że niektórzy rodzice wolą naturalne "wspomagacze" odporności zamiast suplementów. Tylko czy na pewno wiemy, co podajemy naszym dzieciom? Skąd wiemy, że owoce i warzywa, które kupujemy są bogate w witaminy? Czy patrzycie na skład produktów, które kupujecie? Sprawdzacie ile jest parówki w parówce i czy kolorowe napoje do dzieci to nie jest popisowy numer chemików?

A czy kupujecie żywność ekologiczną?
Co sądzicie o żywności GMO?

Nie można też przesadzać, że nie ma żadnych witamin ani nic dobrego w normalnej żywności bo już by nas tu nie było ;) A co do suplementacji, zanim się ją zacznie trzeba być pewnym, że jest awitaminoza. Przecież można to sprawdzić. Przedawkowanie witamin jest równie niebezpieczne co niedobór.

Co do produktów: tak, sprawdzam skład, nie jemy parówek, warzywa i owoce mam z działki mojej mamy, zimą ze sklepów eko. Kolorowych napoi nie podaję.
:36_2_15:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Redakcja
Pojawiła się uwaga, że niektórzy rodzice wolą naturalne "wspomagacze" odporności zamiast suplementów. Tylko czy na pewno wiemy, co podajemy naszym dzieciom? Skąd wiemy, że owoce i warzywa, które kupujemy są bogate w witaminy? Czy patrzycie na skład produktów, które kupujecie? Sprawdzacie ile jest parówki w parówce i czy kolorowe napoje do dzieci to nie jest popisowy numer chemików?

A czy kupujecie żywność ekologiczną?
Co sądzicie o żywności GMO?

Hej, ja się przyznaje bez bicia, etykiety zaczęłam czytać odkąd synek przyszedł na świat, wcześniej raczej rzadko to robiłam. Warzywa w sezonie mam swoje lub z zaprzyjaźnionych ogródków, ale na rynku też zdarza mi się kupować. Synek jest alergikiem więc napoje itd. odpadają, pije soki 100procentowe, a często sama robię soki>Często też kupuje w sklepach ekologicznych np. suszone owoce lub kasze, mąki itd. Muszę przyznać że odkąd synek jest z nami my też "lepiej" jemy.

Co do odporności, to chciałam zapytać czy może któraś z Was podawała dziecku BIOARON C , no i ewentualnie jak oceniacie ten syrop???


:16_3_204:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylrom

Co do odporności, to chciałam zapytać czy może któraś z Was podawała dziecku BIOARON C , no i ewentualnie jak oceniacie ten syrop???

Ja :)
Dawałam go Kubie kiedy był młodszy i widziałam, że coś go bierze. Czasem mu przechodziło, czasem nie :) Nie wiem czy to syrop pomagał czy organizm sam zwalczał chorobę, więc nawet nie potrafię się wypowiedzieć czy skuteczny jest.
Teraz już od dłuższego czasu nie stosujemy, bo Kuba praktycznie nie choruje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylrom
Redakcja
Pojawiła się uwaga, że niektórzy rodzice wolą naturalne "wspomagacze" odporności zamiast suplementów. Tylko czy na pewno wiemy, co podajemy naszym dzieciom? Skąd wiemy, że owoce i warzywa, które kupujemy są bogate w witaminy? Czy patrzycie na skład produktów, które kupujecie? Sprawdzacie ile jest parówki w parówce i czy kolorowe napoje do dzieci to nie jest popisowy numer chemików?

A czy kupujecie żywność ekologiczną?
Co sądzicie o żywności GMO?

Hej, ja się przyznaje bez bicia, etykiety zaczęłam czytać odkąd synek przyszedł na świat, wcześniej raczej rzadko to robiłam. Warzywa w sezonie mam swoje lub z zaprzyjaźnionych ogródków, ale na rynku też zdarza mi się kupować. Synek jest alergikiem więc napoje itd. odpadają, pije soki 100procentowe, a często sama robię soki>Często też kupuje w sklepach ekologicznych np. suszone owoce lub kasze, mąki itd. Muszę przyznać że odkąd synek jest z nami my też "lepiej" jemy.

Co do odporności, to chciałam zapytać czy może któraś z Was podawała dziecku BIOARON C , no i ewentualnie jak oceniacie ten syrop???

podaję starszej córce profilaktycznie
nie wiem jaka jest skuteczność,córka jak na razie nie choruje
ale nie wiem czy nabrała juz odporności czy to wpływ syropu
swoje odchorowała jako maluch


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Ja kupiłam ten syrop, ale jeszcze go nie podawałam, lekarz mówił żeby go podawać dwa tygodnie potem dwa tygodnie przerwy i znowu dwa tygodnie podawać.
Ale co innego mnie zaniepokoiło, moja znajoma jak jej powiedziałam o tym syropku, powiedziała, że ona nie podawałaby tego syropu, bo czytała że składniki są źle dobrane, że vit C z czymś się tam łączy i to jest niedobre dla organizmu, a i że często są reakcje alergiczne (wysypka), a mój syn alergik, więc się wstrzymałam. Z drugiej strony jeśli by tak było to chyba lekarz by mi o tym powiedział???


:16_3_204:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylrom
Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Ja kupiłam ten syrop, ale jeszcze go nie podawałam, lekarz mówił żeby go podawać dwa tygodnie potem dwa tygodnie przerwy i znowu dwa tygodnie podawać.
Ale co innego mnie zaniepokoiło, moja znajoma jak jej powiedziałam o tym syropku, powiedziała, że ona nie podawałaby tego syropu, bo czytała że składniki są źle dobrane, że vit C z czymś się tam łączy i to jest niedobre dla organizmu, a i że często są reakcje alergiczne (wysypka), a mój syn alergik, więc się wstrzymałam. Z drugiej strony jeśli by tak było to chyba lekarz by mi o tym powiedział???

lekarze są różni, często sami znają leki tylko z nazwy, a nie ze składu...polecają łykanie prepatarów witaminowych, gdzie wita,miny rozpuszczalne w wodzie łączą się z tymi rozpuszczalnymi w tłuszczu, albo żelazo z wpaniem...jedno wyklucza drugie, sama najlepiej przecvzytaj uważnie skład i zapytaj o to w aptece...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sylrom
Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Ja kupiłam ten syrop, ale jeszcze go nie podawałam, lekarz mówił żeby go podawać dwa tygodnie potem dwa tygodnie przerwy i znowu dwa tygodnie podawać.
Ale co innego mnie zaniepokoiło, moja znajoma jak jej powiedziałam o tym syropku, powiedziała, że ona nie podawałaby tego syropu, bo czytała że składniki są źle dobrane, że vit C z czymś się tam łączy i to jest niedobre dla organizmu, a i że często są reakcje alergiczne (wysypka), a mój syn alergik, więc się wstrzymałam. Z drugiej strony jeśli by tak było to chyba lekarz by mi o tym powiedział???

Przyznam, że nic nie wiem na temat połączenia składników :whistle:
W takim razie dobrze by to było jeszcze z kimś skonsultować.

A co do alergii, to u nas nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

Moje dzieci alergiki i ten syrop piły i nic nie zobserwowałam, i jak dobrze pamiętam to nawet alergolog nam go przepisał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będąc przy alergii...
kiedyś spotkałam się z tezą, że za parę lat wszystkie dzieci będą miały alergię na praktycznie wszystko: i pokarmową i na pyłki i na kurz i na sierść itp. Co o tym sądzicie? Czy faktycznie alergie dopadną wszystkich nas? Czy alergia jest chorobą cywilizacyjną? Czy kolejne pokolenia są zmuszone do chorowania na cukrzycę, otyłość, depresję i alergię? Można się przed tym uchronić?

Mam koleżankę, która pozwala swojemu dziecku spać z psem, jeść owoce prosto z drzewa/ krzaka itp., bo uważa, że natura uchroni jej synka przed alergiami. Czy uchroni? A co z jedzeniem, które kupujemy i które zawiera chemiczne "dodatki" - przecież nie da się przed tego całkowicie uniknąć!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie tez dzieciaczki chorowały choć hartuje je podaję też wit.C tran -warzywa ,owoce,wietrzę a i tak się przeziębiają.W tedy robię inhalacje z soli fizjologicznej .


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mojego M alergia na pyłki ujawniła się jak miał 25 lat,u mojej mamy w tamtym roku po 52 urodzinach....
kiedyś nie było az tyle uczuleń,uważam że ma to związek ze środowiskiem naturalnym,coraz więcej chemii w tym co jemu,powietrze coraz bardziej zanieczyszczone

na prawdę gdzie teraz nie pyta o dzieci to jakieś alergie są


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Z tymi alergiami to rzeczywiście jest problem. Ja mam np. na proszki do prania. Od dziecka. No i od czego to jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

Ja znalazłam takie coś na temat alergii
Skłonność do alergii jest dziedziczna (atopia). Jej rozwojowi sprzyjają czynniki środowiskowe. Zatrucie środowiska, wdychanie dymu tytoniowego, kometyki, środki czystości, farby, lakiery oraz powszechne stosowanie sztucznych dodatków do produktów spożywczych – to wszystko sprawia, że coraz więcej ludzi cierpi na alergię. Reagują uczuleniem na znajdujące się w otoczeniu substancje.

Dlaczego mówi się, że alergia to choroba cywilizacyjna?
Choroby alergiczne występują częściej w krajach wysoko rozwiniętych. Istnieje teoria zwana higieniczną, według której nadmierne przestrzeganie higieny, powszechne szczepienia, wysoki poziom opieki medycznej powodują, że dzieci chorują znacznie rzadziej na choroby bakteryjne, natomiast częściej na astmę i alergię - wyjaśnia prof. dr hab. Andrzej Milanowski, kierownik Kliniki Pediatrii IMiD w Warszawie. - Układ immunologiczny uruchamia u nich procesy odpowiedzialne za alergię. Dawniej często zdarzały się poważne choroby infekcyjne, np. gronkowcowe zapalenia płuc czy ciężkie zakażenia skóry u niemowląt, dzisiaj tych chorób prawie już nie ma, natomiast przypadków atopowego zapalenia skóry jest tak dużo, jak nigdy dotąd - dodaje prof. Malinowski.

Ale mimo alergi jakoś nie zastanawiałam się czy w przyszłości wszyscy będą na to cierpieć,pewne jest to że z roku na rok jest więcej osób i nie tylko dzieci ale i dorosłych ludzi.
U mnie akurat alergia jest dziedziczna,a czy idzie uchronić dziecko od alergii nie wiem,nie wiem jak i na co bo np u mnie każde dziecko na co inne uczulone np najstarszy na mleko,młodszy pyłki a córka na formaldehyde.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się ze stwierdzeniem, że alergia jest chorobą cywilizacyjną.
Coraz więcej chemii w produktach spożywczych, coraz większe zanieczyszczenie, to na pewno ma spory wpływ. Plus genetyka też w jakimś stopniu.
Ja cierpię na silną alergię oddechową. Dziecię moje na razie skłonności nie wykazuje, aczkolwiek czytałam, że alergie tego typu lubią się w wieku 5-7 lat ujawniać... Zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

Daffodil
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że alergia jest chorobą cywilizacyjną.
Coraz więcej chemii w produktach spożywczych, coraz większe zanieczyszczenie, to na pewno ma spory wpływ. Plus genetyka też w jakimś stopniu.
Ja cierpię na silną alergię oddechową. Dziecię moje na razie skłonności nie wykazuje, aczkolwiek czytałam, że alergie tego typu lubią się w wieku 5-7 lat ujawniać... Zobaczymy.

Wydaje mi się że jak do tej pory nie ma to może nie mieć (mogę się mylić) ale jeśli mąż nie ma to jest duża szansa że poszedł po nim,u mnie ja mam silną alergie i cała trójca poszła po mnie i objawy mieli praktycznie od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IWA23
Daffodil
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że alergia jest chorobą cywilizacyjną.
Coraz więcej chemii w produktach spożywczych, coraz większe zanieczyszczenie, to na pewno ma spory wpływ. Plus genetyka też w jakimś stopniu.
Ja cierpię na silną alergię oddechową. Dziecię moje na razie skłonności nie wykazuje, aczkolwiek czytałam, że alergie tego typu lubią się w wieku 5-7 lat ujawniać... Zobaczymy.

Wydaje mi się że jak do tej pory nie ma to może nie mieć (mogę się mylić) ale jeśli mąż nie ma to jest duża szansa że poszedł po nim,u mnie ja mam silną alergie i cała trójca poszła po mnie i objawy mieli praktycznie od razu.

Po cichu na to liczę :whistle:
Ja mam alergię po tacie, to samo moja siostra. Tylko ona w dużo silniejszej formie, bo jeszcze z alergią skórną zahaczającą o AZS.
Mój tata koło psa nie może przejść, bo zaraz zasmarkany i z oczu mu się leje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

Daffodil
IWA23
Daffodil
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że alergia jest chorobą cywilizacyjną.
Coraz więcej chemii w produktach spożywczych, coraz większe zanieczyszczenie, to na pewno ma spory wpływ. Plus genetyka też w jakimś stopniu.
Ja cierpię na silną alergię oddechową. Dziecię moje na razie skłonności nie wykazuje, aczkolwiek czytałam, że alergie tego typu lubią się w wieku 5-7 lat ujawniać... Zobaczymy.

Wydaje mi się że jak do tej pory nie ma to może nie mieć (mogę się mylić) ale jeśli mąż nie ma to jest duża szansa że poszedł po nim,u mnie ja mam silną alergie i cała trójca poszła po mnie i objawy mieli praktycznie od razu.

Po cichu na to liczę :whistle:
Ja mam alergię po tacie, to samo moja siostra. Tylko ona w dużo silniejszej formie, bo jeszcze z alergią skórną zahaczającą o AZS.
Mój tata koło psa nie może przejść, bo zaraz zasmarkany i z oczu mu się leje :)

Ja mam alergie po mamie i z nas całej 6 dzieci narazie stwierdzoną alergie ma 3 ,i ta trójka ma dzieci i każde z nich ma alergie .
Ja mam alergie krzyżową i ja i moje dzieciaki leczymy się na astme oskrzelową w wyniku alergi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas troszkę inaczej, mały alergik i do tego AZS, a my nie jesteśmy alergikami !?!?!?
Niedługo pewnie każdy z nas będzie alergikiem, jesteśmy coraz słabsi, co pokolenie to gorzej.


:16_3_204:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas mąż ma alergię na wiele rzeczy, podobnie jego rodzeństwo, wszyscy pod odczulaniu na jakieś rzeczy, a ja miałam raz w życiu po porodzie...katar sienny...coś strasznego, Ola póki co jest w porządku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Katar sienny tez miałam. Rzeczywiście dramat. Ale to nic w porównaniu z tym co mi kiedyś zrobił płyn do płukania tkanin. Dostałam krwistoczerwonych plam na całym ciele, które nie chciały zejść, a swędziały jak cholera. Plamy były wielkie jak odcisk dłoni i wyglądały jak farba czerwona. Wyglądałam jakbym właśnie schodziła z tego świata. Po zastrzyku przeszedł świąd ale plamy zostały. Myślałam, że nie wyrobię. Wracałam do domu w piżamie szpitalnej aby nie podrażniać się własnym ubraniem hahahha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...