Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania

Bliźniaki

Rekomendowane odpowiedzi

Jeszcze raz witam Wszystkich!!!
Chciałam się dowiedzieć, czy są jakieś Mamusie lub przyszłe Mamusie bliźniaków. :)
Dręczy mnie kilka pytań dotyczących ciąży. M.in. czy Wam lekarz też zabronił opuszczać łóżko w czasie ciąży? Czy możecie normalnie współżyć?
Pozdrawiam i czekam na Mamusie bliźniaków.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Lekarz zabrania opuszczać łóżko tylko jak ciąża jest zagrożona. Wtedy również nie wolno współżyć. Ciąża bliźniacza uważana jest przez lekarzy za ciążę podwyższonego ryzyka i w związku z tym lekarze sa bardziej wyczuleni na wszelkie sygnały.
Ja miałam zagrożoną i musiałam troche leżeć.

Szczegółów o ciąży bliźniaczej dowiesz się jak wpiszesz w wyszukiwarkę (np google)słowo bliźniaki. Pełno informacji. No i przede wszystkim trzeba rozmawiać z lekarzem. Zadawać pytania jak sie pojawiaja wątpliwości.

Pozdrawiam


Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Natka,
Dzięki za odpowiedź, a strony dotyczące bliźniaków już przejrzałam:)
Tylko mi ciężko, męczy mnie to leżenie, wszystko jest teraz na głowie Męża, a ja mam zbyt dużo czasu na myślenie. Dodam jeszcze, że cała nasza Trójka czuje się dobrze (wcześniej pobolewał mnie brzuch), Maluszki rozwijają się prawidłowo i chyba im dobrze u mamusi w brzuszku :)
No ale cóż jak każą leżeć, to leżę.
Pozdrawiam.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie:)
Jestem w 6 tyg ciąży i będą to bliźniaki. Szczerze mówiąc to jestem załamana. Nie brałam takiej opcji w ogóle pod uwagę. Lekarz powiedzial mi tylko, że każda ciąża mnoga jest ciążą podwyższonego ryzyka i przy kolejnej wizycia (za 2 tyg) wysyła mnie na chorobowe:(
W pierwszej ciąży czułam sie świetnie i do ostatniego dnia byłam na nogach, dlatego nie wyobrażam sobie leżenia w łóżku. W dodatku za 3 miesiące czeka mnie przeprowadzka i mnóstwo z tym związanej pracy.
Może to głupie, ale cały czas mam nadzieję, że to pomyłka i na następnym USG okaże się, że jest tylko jedna dzidzia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia pewnie Cię to nie pocieszy ale bardzo dużo mam bliźniaków czuje to co Ty. Ja też tak miałam. Na początku ogromny szok...i jak lekarz powiedział że jedno może się wchłonąć to miałam nadzieje że na następnym USG będzie już tylko jedno. Teraz mi głupio że tak myślałam, ale przez długi czas to byl dla mnie koniec świata. Denerwowało mnie że ktos się cieszył, powiedzenie " o bliźniaki - jak fajnie" wywoływało we mnie agresję, ale wyrazy współczucia też mnie denerwowały. Później zła byłam na zainteresowanie jakie budziłam chodząc z wózkiem.
Mi udalo sie pracowac do 19 tyg, choć ciąża faktycznie podwyższonego ryzyka i lekarz chciał odrazu na zwolnienie (miałam problemy z utrzymaniem pierwszej ciąży i zaczęły się one powtarzać w tej)

Teraz moje dziewczynki mają trzy latka i sa wspaniałe. I w życiu nie odda łabym żadnej z nich. Choc czasem z chęcią bym je udusiła.


Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to pewnie was nie pocieszy ;)
ale moja mama jak była w ciazy ze mną i moim bratem ( kilkadziesiat lat temu;))
nawet nie wiedziła, że będzie miała bliźniaki
dopiero jak urodziła pierwsze dziecko a 5 min później dostała kolejnych skurczy i urodziłam się ja ....dowiedziała się, że została mamą bliźniaków.
To dopiero szok :Śmiech:
ale nie wyobrazam sobie abym miała brata starszego od siebie kilka lat.
Trzymam za was kciuki dziewczyny - zostałyście wybrane na mamusie wyjątkowe i wiem, że mimo przerażenia teraz- potem będziecie najszczęśliwsze pod słońcem:Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosia
to pewnie was nie pocieszy ;)
ale moja mama jak była w ciazy ze mną i moim bratem ( kilkadziesiat lat temu;))
nawet nie wiedziła, że będzie miała bliźniaki
dopiero jak urodziła pierwsze dziecko a 5 min później dostała kolejnych skurczy i urodziłam się ja ....dowiedziała się, że została mamą bliźniaków.
To dopiero szok :Śmiech:
ale nie wyobrazam sobie abym miała brata starszego od siebie kilka lat.
Trzymam za was kciuki dziewczyny - zostałyście wybrane na mamusie wyjątkowe i wiem, że mimo przerażenia teraz- potem będziecie najszczęśliwsze pod słońcem:Śmiech:

U mnie było identycznie :Oczko: tyle że ja mam siostre bliźniaczą


http://i16.tinypic.com/66dl1qs.jpg
http://suwaczki.maluchy.pl/li-2985.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-2986.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic a nic.Pod każdym względem jestemy rózne.To czego Ja nie mam ma ona.Ja jestem spokojna a ona istna burza.Ja woda ,Ona ogień :Śmiech:
Ten kto nas pierwszy raz pozna nigdy w życiu by nie stwierdził że jestśmy bliźniaczkami.Ona wygląda raczej na moja starszą siostre bo jest wieksza i masywniejsza.Ja jestem drobna i szczupła
Mojej mamie przy porodzie położna powiedziała(jak juz urodziła Mnie) "Pani odpocznie bo za chwile będzie drugie dziecko" ha ha ha
Jak bym to była Ja to bym chyba zawału dostała
A moja babcia(mama mojej mamy) jak przyszła do szpitala i zapytała co urodziła jej córka i położna powiedziała że dwie córki to nie uwierzyła i wyszła.Dopiero po chwili do niej dotarło że ma dwie wnuczki.


http://i16.tinypic.com/66dl1qs.jpg
http://suwaczki.maluchy.pl/li-2985.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-2986.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natka jesteś jedyną mamą bliźniaków, jaką znalazłam na forum. Napisz mi proszę jak wyglądały początki Twojej przygody z bliźniakami, czy dawałaś sama radę, czy potrzebowałaś pomocy.
A jak poród? Naturalnie czy cięcie?
Za wszelkie wskazówki będę baaardzo wdzięczna:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosiu śliczne z Was bliźniaki . Czy Ty to ten bobas po prawej?

Andziu dasz radę. Ja niestety nie miałam pomocy i musiałam dać sobie rade sama. I dałam. I jeszcze miałam czas na pogaduchy na forum :Śmiech:. A nawet na dwóch. I do tej pory staram się zagądać do forumowych koleżanek.

Nie jest łatwo, ale do przejścia. Ja karmiłam piersią obie naraz i nie dokarmiałam butelką. Udawało mi sie na szczęście miałam dużo pokarmu. Poród naturalny i bardzo szybki w 36 tc, miałam planowana cesarkę na czwartek - ale nie doczekałam, urodziłam w niedzielę. Poród trwał ok 0,5 godziny i już po 6 godzinach mogłam wstać. Czułam sie bardzo dobrze.

Z początku było ciężko, musiałyśmy sie siebie "nauczyć". Mąż nawet nie miał urlopu i byłam z nimi sama, nie licząc czteroletniej wówczas Pauli, która również wymagała jeszcze opieki. Jest sporo prania i prasowania. Ja karmiłam obie naraz, zasypiały mi przy cycku i dzięki temu miałam troche spokoju. Czasem godzinkę a czasem trzy. W trakcie karmienia (jakoś długawo jadły) czytałam książki bo strasznie sie nudziłam, a jak juz zasnęły to delikatnie je ściągałam i odkładałam na łóżko. Jak były starsze to juz nie zasypiły tak łatwo. Wtedy wybawieniem były foteliki samochodowe. Lulałam je w tych fotelikach jednocześnie czytajac ksiązkę albo zaglądając na forum. Dużo dały mi informacje z portalu bliźniaki.net. Tam sporo dziewczyny opisywały swoich przeżyć i sporo można sie nauczyć. Na spacery też prawie zawsze wychodziłam wtedy sama. Na szczęście mieszkam na parterze i miałam tylko ok 10 schodków do pokonania. Nie robiłam zakupów z wózkiem, nie sprzątałam maniacko, zakupy robił i gotował mój maż. Kąpaliśmy taśmowo. Mąż je mył ja suszyłam i ubierałam. I nie wiem co Ci więcej napisać. Pisz jak masz pytania bedzie mi łatwiej. To juz było troche dawno i już nie pamiętam tak dobrze. W każdym razie jest co robić i jeśli masz możliwość pomocy to korzystaj.


Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

natka- tak po prawej :Śmiech:

o rety-- normlanie jestem Wielka!!!!
podziwiam - rewelacyjnie dałas - dajesz sobie rade
prawdziwa matka polka :Śmiech:
brawo!!!!
jakies zdjecia serduch wrzucisz???:Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam od razu wielka. W czasach jak Ty byłas mała to dopiero mama bliźniąt była wielka. Teraz w dobie pampersów i pozostalych udogodnień to już się bardzo traci na swej "wielkości"

Zdjęcie dziewczynek w pierwszej dobie życia
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/Obraz_0013.jpg

Troche później - ale jeszcze w szpitalu - mieścily sie spokojnie w jednym "wózku - korytku"
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/Obraz_0061.jpg

Już w domu - miały cos ze 2,5-3 tyg
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/bli_niaczki_2_004.jpg

Dla pokazania wielkości - z moja ręką
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/bli_niaczki_2_010.jpg

Weronika
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/bli_niaczki_2_008.jpg

Wiktoria
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/653/thumbs/bli_niaczki_2_015.jpg


Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie śliczne, piękne kruszynki
natka- ale mimo, ze masz wiele udogodnien to nie masz
4 rąk :Śmiech:
przy jednym dziecku porzydałby 4 sztuki a co dopiero przy 2 a Ty jeszcze jedno ciut starsze :Śmiech:
chylę czoła kochana, chylę :Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Małgosia
to pewnie was nie pocieszy ;)
ale moja mama jak była w ciazy ze mną i moim bratem ( kilkadziesiat lat temu;))
nawet nie wiedziła, że będzie miała bliźniaki
dopiero jak urodziła pierwsze dziecko a 5 min później dostała kolejnych skurczy i urodziłam się ja ....dowiedziała się, że została mamą bliźniaków.
To dopiero szok :Śmiech:
ale nie wyobrazam sobie abym miała brata starszego od siebie kilka lat.
Trzymam za was kciuki dziewczyny - zostałyście wybrane na mamusie wyjątkowe i wiem, że mimo przerażenia teraz- potem będziecie najszczęśliwsze pod słońcem:Śmiech:

podobnie było w moim przypadku... a panował wszechobecny kryzys...skąd wziąć w takiej sytuacji łóżeczko? dodatkową wyprawkę? dodatkowe pieluchy (tetrowe oczywiście)? No i moja mama poszła do porodu prosto z pracy....


http://www.suwaczek.pl/cache/545ce0df7a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4eb0aee931.png
+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba:Aniołek:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zazdroszczę wszystkim mamom bliźniaków... pierwszy rok przechlapany, ale później jest super... wiem, bo mam siostrę bliźniaczkę...


http://www.suwaczek.pl/cache/545ce0df7a.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4eb0aee931.png
+28 kwietnia 2008 Julcia wróciła do Nieba:Aniołek:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iszpan
Dzisiaj zazdroszczę wszystkim mamom bliźniaków... pierwszy rok przechlapany, ale później jest super... wiem, bo mam siostrę bliźniaczkę...

Z punktu widzenia dziecka bliźniaka zapewne masz rację. Z punktu widzenia mamy - no cóż.... może nie będe sie wypowiadała....... ja akurat pierwszy rok wspominam jako nienajgorszy..... zapewniam że później wcale nie jest lżej.

Choć jak patrzę na moje dziewczynki jak walczą o odrobinę indywidualności, o odrębność, żeby wreszcie przynajmniej nie mylono ich imion to myśle że z punktu widzenia dziecka też wcale nie jest różowo. Niektórzy przynosza np jedną zabawkę - bo przecież mogą sie bawić nią obie - a one chcą być oddzielne i zawsze jedna z nich płacze że została pominięta. Nawet na spacerze jak bolą nóżki to na rączkach u mamy może być tylko jedna, a druga musi iść. Ale jeśli chodzi o zabawę to potrafia sie pieknie razem bawić. I bardzo sie kochają. I myśle że później moga być dla siebie dużym wsparciem.

A mnie zwyczajnie denerwuje ( pomijając ogrom roboty ) że np. w ZOO babcie je pokazują innym dzieciom jak jakieś dziwadło - dodatkowe zwierzątko.... I strasznie nie lubiłam jak każdy bez pytania zaglądał mi do wózka niejednokrotnie kaszląco smarczący, co nigdy mi sie nie zdarzyło jak Paulinka była malutka.

Ale ogolnie jest ok.


Renata mama Paulinki, Weroniki i Wiktorii
http://www.suwaczek.pl/cache/c8241af4ae.png
http://www.suwaczek.pl/cache/4dbe1440ea.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natko dziekuje Ci za wszystkie rady:)

Masz swietnie optymistyczne podejscie do wychowania blixniat, bo jak czytałam opinie innych mam na blixniaki.net, to nie było tak rózowo. Niektóre pisały nawet, ze tygodniami nie wychodza z domu, bo mezowie w pracy, a im nie ma kto wózka zniesc:(

Ja mam tesciowa na miejscu, której pomoc z poczatku pewnie bedzie niezbedna, choc szczerze mówiac wolałabym z niej korzystac!!!
No i mam 3-letniego Stasia, który jest strasznie absorbujacy i tez pewnie sporo czasu zajmie mu odnalezienie sie w tym wszystkim. Mam nadzieje, ze do przedszkola chociaz chetnie pójdzie...

CO do zagladania do wózka, to wyobrazam się co czułas. Ja mieszkam w małym miasteczku, gdzie niestety prawie wszyscy sie znaja i juz teraz ludzie zaczepiaja mnie na ulicy gratulujac badx tez współczujac mi:( I to przewaznie ludzie, których nie znam!!!

Natko jak bede miała jakies pytania, to na pewno sie jeszcze Ciebie poradze:)
Pozdrawiam serdecznie!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mamom bliźniąt zazdroszczę :) i bardzo ale to bardzo chciałabym mieć bliźniaki jeszcze :D
najchętniej 2 córeczki :)
i mamy bliźniaków bardzo podziwiam :)


Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaskato jeszcze wszystko przed Toba:)
Chetnie podałabym CI recepte, jak sie robi bliźniaki, ale niestety nie znam:)

A tak w ogóle to chciałam sie pochwalic, ze byłam na takim szczegółowym USG i........beda dwie baby:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andzia suuuuuuuuuuuuuuuuuuper :)
jeju 2 córeczki :D bosko :D


Mama Dominika (16.07.2001), Oskara (02.07.2005), Nikosia (25.06.2009) i Małgosi (07.08.2013)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też bym chciała mieć bliźniaki ale chłopczyka i dziewczynkę. Wiem że byłoby ciężko ale wiem że warto. Mam brata i siostrę bliźniaków i powiem wam że moja mama z żadnego dziecka (a ma ich 11) nie jest tak dumna jak z nich. Tak że trzymam kciuki za wszystkie mamy bliźniąt


Monika:Śmiech:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...