Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

zabolek12385

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Londyn
  1. Dziewczyny prosze o info gdzie sie przenioslyscie lub gdzie bedzie mozna spytac co u Was? Ja tu przestaje juz bywac,lipcowki jak i wrzesniowki przeniosly sie. Poza Wami ( mimo ze zadko bywalam) juz nic mnie tu nie trzyma. Napiszcie mi pw bede jeszcze chwilowo zagladac.
  2. Niestety wszystkie te zmiany sa jeszcze trudniejsze w obsludze na tablecie niz wczesniej ( a tez bylo ciezko) technika idzie do przodu i moze to forum pojdzie w slady innych ( np bb) gdzie jest mozliwosc aplikacji na tablet czy komorke lub chodziaz bedzie jakies ulatwienie do tabletow? Poki co jest strasznie trudno.
  3. Niestety i my ( lipcowki 2012) uwazamy ze nowa odslona jest straszna. Wyglad kiepski,mniej czytelny,wkurzajacy komunikat, ktory mam non stop i sie przesowa co mnie strasznie irytuje. Nie widze czy mam wiadomosc czy nie,brak szybkiej opcji odpowiedzi,koniecznosc ciaglego odswierzania strony zeby zobaczyc czy wpis poszedl czy nie. Moze to przyzwyczajenie, moze minie ale poki co forum stalo sie straszne i niestety ucieklysmy gdzies indziej. Stare forum bylo szybkie i czytelne. A dla mnie to duzo bo niestety czasu malo przy 3 dzieci a teraz wszystko trzeba szukac i myslec co gdzie jest. Jesli o mnie chodzi i kolezanki z lipcowek czy wrzesniowek to wolalybysmy zmiane na stare forum.
  4. W mojej rodzinie az do moich dziadkow wszyscy maja brazowe oczy,w rodzinie malza tak samo,u mojej siostry obaj mezowie ( byly i terazniejszy z ktorymi sis ma dzieci ) wszyscy maja brazowe oczy a moje i siostry dzieci w sumie 6 ma szare :) dziewczynki szaro- niebieskie a chlopcy szaro- zielone :) Zeby bylo smieszniej w mojej rodzinie az do pradziadkow nikt nie mial innych wlosow jak braz a ja i moja siostra jako jedyne rude ;) Tak wiec mozna sobie robic rozne symulacje a geny i tak zrobia swoje. Jak widac na moim przykladzie moga ujawnic sie nawet po kilku pokoleniach. Albo to ja z sis jakies dziwne jestesmy,coraz bardziej w to wierze chodzby z przypadku naszych blizniat hehe
  5. Ula moje najszczersze gratulacje ;) Inus co u Ciebie? Mosiu jak Boski Marcelo? Jusys jak tam? Ja Was bardzo przepraszam , ze nic nie pisze. Z poczatku chyba z tego powodu co piszecie ale juz dostalam reprymende od Inus ;) Teraz u mnie taki bandzaj ze czasu brak. Di doskonale wie bo czesto sie zale :) Juz nawet u siebie na lipcowki zadko kiedy wchodze bo zawsze cos odciaga moja uwage. Najczesciej kolejne upadki Tomcia. U nas jako tako. Chlopaki strasznie rozrabiaja. Pozniej postaram sie cos wiecej napisac ( jesli chcecie oczywiscie) a teraz lece ratowac Filipka bo Tomek znow go bije ;/
  6. zabolek12385

    Alfa urodziła

    Pauluś ale z Ciebie szycha :) Gratulacje dla rodzicow. laurka witamy i buziaczki
  7. Baletnica bzdury gadasz. Jakie przekonywanie otoczenia ze jest super? Ja bardzo czesto mowie - tak jestem zmeczona ( trudno przy trojce dzieci byc wypoczetym jak po spa) Tak mam czasem zly dzien ( bo kto ich nie ma) Tak mam czasem dosc ( bezsilnosci gdy dzieci chore -tak jak teraz gdy dwoje z trzech ma ospe) Ale do jasnej ciasnej nigdy nie trierdze ze brak mi wolnosci,brak dawnego zycia,brak czasu na ksiazke,ze zatracam siebie. Kazda matka miwi musze byc silne dla dzieci - bo matka teraz mysli o dzieciach a nie o sobie w pierwszej kolejnosci. I tu nie chodzi o potepienie czy wysylanie do specjalisty bo czasem brak ci sil,bo jestes zmeczona tylko piszemy to co piszemy ze wzgledu na twoje podejscie. Kazda juz nie raz pisala o zmeczeniu,braku sil ale zadna nie napisala ze zatraca siebie,ze przebywanie z dzieckiem ja meczy,ze nie moze zniesc krzykow,ze przy dziecku nie moze ksiazki czytac i zadna z nas nie narzeka tak ze jedyne co przychodzi na mysl po przeczytaniu myslisz kuzwa dzieciak jej przeszkadza. Sorry ale tylko ty narzekasz tak na brak wszystkiego odkad masz dziecko i myslisz tylko o sobie. Ani razu nie napisalas ze nie masz sil bo masz kilka nocy pod rzad nieprzespanych i padasz -za to nie masz sil bo siedzisz z dzieckiem Ani razu nie narzekalas na siedzenie w domu bo pogoda zla i nie mozna wyjsc z dzieckiem na spacer za to narzekasz ze musisz siedziec z nim w domu a nie mozesz wyjsc sama Ani razu nie napisalas bozi mam dzieciaka chorego i ciezko mi jak cierpi za to byl chory,byl w szpitalu i zaciskam zeby i jade dalej Nie napisalas ze siedzisz w domu bo zima i brak dziecku powietrza za to meczy cie monotomia karmienie,przewijani itp. I to jest ta roznica miedzy pisaniem jestem przemeczona przez nieprzespane noce,zabki a jestem przemeczona bo zajmuje sie wlasnym dzieckiem. Uwazasz ze masz zle,ze brak ci siebie, ze monotomia, ze brak czasu na siebie, ze meczy cie to wszystko to zrob cos z tym w koncu a nie tylko nie to,nie tamto i uwazacie mnie za zla. Tak pesymisci tez potrzebni ale bycie pesymista do wlasnego dziecka i swiadome wychowywanie go na takiego juz niekoniecznie. Chcesz narzekania od innych prosze bardzo - jestem przemeczona - mam trojke dzieci z czego dwoje niemowlaki i jestem sama,nikogo do pomocy - nie mam sil bo dzieci przechodza ospe i biedaki mecza sie niesamowicie - brak mi powietrza bo z przyczyn choroby 3 tygodnie siedze w domu bez mozliwosci wyjscia - moja cora pragnie juz wrocic do szkoly ale niestety jeszcze nie moze - i zal mi dziecka bo nic wiecej jak leczyc ja nie moge zrobic - mam glowe nabita bo jeden z blizniakow jest z napieciem i codzienne cwiczenia i walka zeby mogl swoim rozwojem dogonic brata jest ciezka i pracochlonna ale wierze ze szybko uda nam sie przezwyciezyc to - jestem niewyslana bo spedzam noce przy lozeczkach pilnujac i dbajac zeby dzieci sie niedrapaly i mogly szybko wyjsc z choroby -co dzien gotuje dla dzieci dwa rozne posilki bo dla chlopcow i cor,co dzien sprzatam,cwicze,zajmuje sie rozwojem kazdego w indywidualny sposob bo kazdy na innym poziomie,codzien zmagam sie z problemami I wiesz co i jestem szczesliwa bo poza chwilowymi trudnosciami i chwilowymi chorobami ciesze sie i dziekuje Bogu ze mimo wczesnego porodu chlopcow sa zdrowi, ze mimo ze jeden z blizniakow mial problemy z oddychaniem zaraz po porodzie nie ma wiekszych skutkow wczesniactwa i powiklan po nieoddychani, dziekuje Bogu ze mimo tych wszystkich tragedii jakie mialam w rodzinie w okresie mojej ciazy udalo sie dotrwac tak daleko i urodzic zdrowe dzieci( bo badz co badz sa zdrowi z drobnymi problemami) dziekuje Bogu ze po 3 letniej walce z ciezkim azs u corki udalo sie chorobe zatrzymac na takim poziomie ze juz nie cierpi tak jak wczesniej. Modle sie aby chlopcy mogli uniknac az takiego stadium azs jakie miala cora i zeby zachamowac to na takim rozwoju jakie jest teraz. I wiesz co kocham swoje dzieci ponadz zycie i nawet nieprzespane noce,brak kogokolwiek do pomocy w mometach kiedy jest to najbardziej potrzebne,brak jednoznacznych decyzji ze szpitala ze dzieci juz tak chodzic nie musza nie zalamuje mnie,nie meczy dotego stopnia zeby stwierdzic dzieci mnie mecza. Nigdy.
  8. Ja juz tez tego nie rozumiem Tu piszesz ze " tylko idiota pozbylby siek kury znoszacej zlote jajka" a za chwile ze Cie nie stac na nianie Tu piszesz ze 60% obowiazkow wykonuje ojciec dziecka a za chwile ze nie mozesz usiasc nawet kiedy ojciec robi tylko ty musisz Tu piszesz ze potrzebujesz czas na prace a za chwile ze niania nie bo tego czasu i tak nie bedziesz miec. Albo probojesz nas wszystkie przekonac ze matka to meczennica losu, albo juz sama nie wiesz co chcesz. Chcialas rady i pomocy dajemy ci to to ci nie pasuje. Sorki ale mam wrazenie z twoich wypowiedzi ze zwyczajnie dziecko ci przeszkadza. Myslisz tylko o sobie. Co ty zrobisz gdy dziecko zacznie chorowac? Oby jak najmniej ale co wtedy? Chore dziecko potrzebuje jeszcze wiecej czasu i opieki niz teraz. Nie potrafisz naprawde pogodzic jednego z drugim? Mowisz o czytaniu ksiazki,wez dzieciaka i mu czytaj pogodzisz jedno z drugim. Potrzebujesz isc na kawe w spokoju zostaw dziecko z tata i wyjdz. Nic im nie bedzie. Potrzebujesz dlugiej kąpieli, idz kiedy jest ojciec zamknij drzwi i tyle. Narzekasz na monotomie -spanie,karmienie,przewijanie to to zmien - idz z dzieckiem do parku,znajdz wrejonie miejsca gdzie matki przychodza z dziecmi sie bawic, poszukaj aerobiku dla matek z dziecmi, idz i pokaz dziecku jaki piekny swiat jest,drzewa,kwiaty bo inaczej to wychowasz kolejnego czlowieczka, ktory wszysko bierze na nie,ktory jest pokrzywdzony przez los i wiecznie niezadowolony. Sorki za ostre slowa ale widze ze co bysmy nie napisaly to i tak znajdziesz kolejna rzecz na nie.
  9. Ulla & Lutka kazdy z nas ma chwile slabosci. Nikt nie patrzy przez pryzmat siebie. Ale tak jak tu ktoras pisala,jesli Baletnica patrzy na maciezynstwo ze to zle,tamto tez niedobrze to kurcze. Ja tez mam czasem dosc,czasem padam,sil brak i nikt nie pisze ze nie mozna miec zlego dnia. Ale zeby dziecko i jego wychowanie bylo wiezieniem. Decydujac sie na dziecko musimy z czasem z czegos zrezygnowac.juz nie ma ja a jest my. Baletnica przesadzasz troszeczke. Kto tu pisze o wypiciu herbaty na szybko? Ja wlasnie pije w spokoju 2 kawe a dzieci sie bawia ;) wiadomo kazda z nas ma inne priorytety spedzania swojego czasu ale uwierz mi jesli tylko bedziesz chciec zmienic swoje zycie,swoje podejscie to to nic trudnego i zobaczysz ze bedziesz szczesliwsza i znajdziesz czas zeby przeczytac te 200 stron ksiazki. Trzeba tylko chciec ;)
  10. Baletnica49 3.Ja mam może gorzej bo mój syn to wcześniak-nerwowy, z dziwnymi odruchami, nie interesujący się zabawkami w takim stopniu jak inne dzieci urodzone o czasie, ciągle płaczący, może ja także tracę już cierpliwość przy takim dziecku..... Mam pytanie odnosnie tego punktu. 1. Wczesniak tzn w ktorym tc urodzilas 2. Piszesz ze z dziwnymi odruchami-co masz na mysli Nerwowosc to nie cecha wczesniactwa. Dziecko jest rozdraznione kiedy my jestesmy nerwowi. Frustrujesz sie " brakiem wolnosci" a dziecko to czuje. Piszesz ze nie interesuje sie zabawkami i te dziwne odruchy moga swiadczyc o innych problemach wczesniactwa. Powiedz czy konsultowalas sie z jakims rehabilitantem,fizjoterapeuta?
  11. roritaWiesz mosia nie każda lubi tyle rozmawiać np przy kawie Ale żeby nie było iwonek też kleeeepie jak nie wiem W ogóle mamki poznane tu na forum są suuuper w większości w realu się nie widziałam ale z tymi co tak to naprawdę aż szok ,że tak można się zgrać :) Do mnie teraz na urodziny forumowa sis aż z Częstochowy przyjeżdża Oooo to moze zabiore sie z nia hehe A powaznie to sa tu jeszcze jakies mamki z czewy??
  12. Dziekuje dziewczyny ;) napisala to zeby pokazac ze wszystko jest mozliwe. Nie ja jedna tak mam. Watek blizniaczy jest pieknym przykladem na to ze da rade wszystko. Ja podziwiam matki 3,4 raczkow. Znam takie. Podziw zasluguja kobiety ktore przez los maja chore dzieci,rehabilitacje,pobity w szpitalu to jest powod do podziwu a jednak te matki radza sobie pieknie,ciesza sie z kazdego sukcesu dziecka,a i siebie nie zatracaja. Uzalanie sie nad swoim losem prowadzi do kolejnych powodow jak jest zle. A to nie wyjscie. Zamiast tracic czas na to jak mi zle poswiecic czas na poprawe i znalezienie swojego sposobu zeby bylo lepiej ;)
  13. Baletnica o czym Ty mowisz. Mozesz nie wierzyc ale wszystko sie da poukladac i znalesc czas dla siebie. Kurcze dziewczyno masz jedno dziecko,piszesz ze przesypia noce,dziecko zdrowe i czasu brak. Kobieto kochana mam 3 dzieci,z czego dwoje to blizniaki maja niecale 9 mc,nie mam nikogo do pomocy ,mieszkam na obczyznie,zadnych babci,cioci zeby zajeli sie na chwile,maz pracuje od rana do wieczora,sama 1.5 h dwa razy dziennie prowadzam starszaka do szkoly,co dzien,z blizniakami w wozku,w sobote jezdze ze starszakiem do polskiej szkoly,deszcz,zawieje czy upal trzeba,jedne blizniak ma napiecie miesniowe trzeba codziennie mozolnej pracy i cwiczen zeby poprawic jego rozwoj,drugi na etapie raczkowania,stawania,cora tez jeszcze mala bo zaledwie 5.5 roku i rowniez opieki i czasu potrzebuje a mimo wszystko dom posprzatany,codzienna dieta dzieci uszykowana,cora czas na nauke ma,i nadal nie zrezygnowalam z siebie. Poprane,poprasowane,dzieci alergiki wiec i tu trzeba innej opieki,ja zadbana,umalowana a i do fryzjera podskocze,i poczytam i kawe wypije i z dziewczynami z forum pogadam i maz ma moj czas dla niego i jeszcze ani razu nie mialam chwili ze gdzies zatracilam siebie. Kochana dobra organizacja,dobre znalezienie priorytetu i wierz mi niczego Ci brak nje bedzie.
  14. Otus dobrze gadasz najwazniejsza organizacja ;) i trzeba od poczatku walczyc o uporzadkowany tryb zycia, staly rytm dnia a wtedy jest czas i dla dzieci i dla siebie a i malza sie nie zaniedba. Dzieci zadnej wolnosci nie zabieraja, przy dzieciach zmieniamy tylko swoje priorytety :) Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ;) Mosiu jak Boski Marcelino?
  15. Cora SN o czasie 3.06 kg i 53 cm Chlopcy SN (wczesniaki 34tc) Tomcio 2.03 kg i 47cm Filipek 1.78 kg i 45 cm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...