Skocz do zawartości
Forum

wrześnióweczki 2011


irena34

Rekomendowane odpowiedzi

Hejka
Meldujemy się i my :)
Od wczoraj Nadia jest upierdliwa jak wtedy gdy wychodziły jej zęby tak wiec obstawiamn kolejnechcociaz na moje oko dziaselka ma takie jak zawsze..
Mamz nią istne urwanie glowy bo odkad zaczeła raczkować jest co chwila w innym miejscu : )
A to w kuchni, a to w sypialni a to grzebie w doniczce i wcina ziemię , a to lata za kotem , ufff
nie mam nawet spokojnej chwili zeby usiać i poczytac czy posiedziec przy lapku.
Na dodatek mała rwie się niesamowowicie do stania , staje przy czymkolwiek i co chwila wiec musze miec podwójne oczy dookoła głowy.
Jutro idę z nią na basen , tym razem na dłuzej , zakupilam specjalne kólko dla niemowlaków i zobaczymy czy nam przypasuje.
Jestem na bieżąco z wami moje drogie bo podczytywalam w miarę regularnie :)
Miłego dnia !:36_6_5:

http://www.suwaczki.com/tickers/tb73tv73qm3aihsj.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie :)
Buziaki dla wczorajszych świętujących Gosi i Mateusza oraz Szymka i Ignasia a także dla dzisiejszego Leosia :)

Yvone super, że spotkanie z koleżanką się udało :) tym bardziej szkoda, że logistyka stoi na przeszkodzie żebyście częściej się spotykały. Wiesz, może jakoś w weekendy planujcie spotkania. Mężowie wtedy będą bardziej mobilni, wtedy zintegrujecie całe wasze rodziny :)
Zazdroszczę, że Kalinka taka dobrze radzi sobie z jedzeniem :) U nas ciągła walka :(

Bugi wiesz co, powiem Ci że przeżyłam ogromny szok po powrocie do Polski (w kwestii podejścia do dzieci i ich rodziców). Polska mentalność dopadła nas już na lotnisku, gdzie w autobusie wiozącym pasażerów z samolotu na lotnisko wszystkie miejsca siedzące zostały błyskawicznie zajęte przez pasażerów bez „obciążeń”, a my z dzieckiem na ręku jechaliśmy trzymając się poręczy (wózek był w tym czasie transportowany razem z bagażami). Kierowca jechał jak szalony, nagle hamował, a potem ruszał gwałtownie. My z maluchem i kilkoma torbami podręcznymi, ledwo utrzymaliśmy się w tym autobusie. Wszyscy siedzący udawali, że nas nie widzą. Na szczęście taka jazda trwa tylko chwilkę, ale to świetnie obrazuje jaka znieczulica panuje w naszym kraju :( I żebym została dobrze zrozumiana, nie oczekuje jakiegoś specjalnego traktowania z tyt. posiadania dziecka :)

Hibiskus Jasiek też wiecznie wisi mi na nodze, czasami to szlak mnie trafia. Zauważyłam, że robi się namolny gdy mu się nudzi. Staram się wtedy na chwilkę usiąść z nim między jego zabawkami i zainteresować go czymś. Czasami to pomaga ;) W kwestii NIE to u nas jest tak, że jak Jasiek robi coś zakazanego to patrzę mu głęboko w oczy i próbując zachować powagę, mówię poważnym tonem że niewolno itp. Czasami pokiwam palcem, ale zauważyłam że ton robi na nim większe wrażanie. I żeby nie było wątpliwości to muszę to NIE powtórzyć kilka/kilkanaście razy. Jeśli robi coś niebezpiecznego dla siebie to dodatkowo łapię go za rączkę, którą wyciąga do zakazanej rzeczy. Zdarzają się także bitwy siłowe tzn. Jasiek wyciąga rączkę do zakazanej rzeczy, patrzy mi się prosto w oczy i dotyka tego przedmiotu. Ewidentnie testuje granice. W takich sytuacjach nie dopuszczam aby dotknął tego czegoś, po prostu muszę być górą w takiej chwili, inaczej wejdzie nam na głowę. Był taki moment, że jak słyszał NIE się wkurzał i popłakiwał ale to na szczęście minęło.

Lola o matko, jak Ci współczuję. My coś takiego mieliśmy w styczniu, 3 tyg. chorowaliśmy zarażając się wzajemnie. Brrrr…to był koszmar. Trzymaj się dzielnie i dużo zdrowia dla Was.

Agusmay wyjedziecie, wyjedziecie :)
Powiem Ci szczerze, że gdybym wiedziała wcześniej, że karmienie piersią wiąże się z dodatkowymi problemami (typu odstawianie, dodatkowe wstawanie na karmienie itp.) to absolutnie nie pozwoliłabym aby karmienie piersią tak mnie „zniewoliło”. Z drugiej strony będzie mi brakowało wspólnych chwil z Jasiem, kiedy to przytula się do piersi i szczęśliwy zasypia.
Cieszę się, że Julek lepiej śpi. Słuchaj, a nie możecie jakoś zaaranżować zniknięcia tego smoczka? Może wybierzecie się nad jakieś jeziorko i niech ten smoczek utonie, niech go porwie jakaś wielka ryba czy coś w tym rodzaju. Może jak zobaczy, że smoczka już nie ma i wspólnie wybierzecie nowy kubek, to przekona się do kubka. Wiesz, tak tylko kombinuję, ale to zależy od Julka w co jest w stanie uwierzyć i co zrozumieć.

Kamila Jasiek wepchnie do buzi wszystko co ma w ręku, nie umie odgryźć sobie kawałka, tylko wpycha wszystko do buzi. Wkurza mnie to okropnie, tym bardziej że kiedyś tak nie robił.

Rachotka bardzo dzielny jest Kacper, dwie jedynki jednocześnie to nie lada wysiłek dla organizmu. No i musiały mu nieźle dokuczać.
Próbowałam dawać Jaśkowi pomidora ale mu nie podszedł, ale to z powodu konsystencji. Generalnie u nas jest problem z owocami i warzywami w postaci kawałków. Jeszcze banan ładnie przejdzie ale reszta owoców jest przeżuwana i wypluwana lub łykana ze wstrętem.

Venezzia a jakie kółko kupiłaś? Takie z czymś w środku, na wzór majtek? Swimtrainer czerwony - dla dzieci w wieku 3 m-ce - 4 lata - Najlepsza nauka pływania dla niemowląt
U nas takie coś się nie sprawdziło, bo zbyt izolowało Jaśka od wody i szybko tracił zainteresowanie pływaniem. Ciekawe jak będzie u Was? :) daj znać :)

Muszę pochwalić się, że wczoraj wieczorem Jasiek usnął prawie sam, w łóżeczku :) piszę prawie, bo musiałam głaskać go po główce i nucić kołysankę, ale za to nie był noszony ani nie usnął przy piersi.
W dodatku w nocy budził się co 2 godziny, a nie jak poprzednio co 1 godzinę. Poza tym jak go nad ranem wzięłam do nas do łóżka, to nie rzucił się na cycka, tylko spał obok mnie, aż do 8:00 :)
Za to rano odmówił śniadania, nic nie chciał zjeść :/ dopiero zjadł obiad po drzemce. W ogóle jakiś dziś nakręcony jest, jakby miał ADHD. Ale to chyba idą zęby, bo gryzie wszystko intensywniej niż zwykle.
Z „atrakcji” to wkurzył mnie dziś cholernie, bo zaczął pluć jedzeniem, a dokładnie zaczął robić „brrrr” z pełną buzią. Rany, jedzenie po tym jest wszędzie. Mam nadzieję, że to przejściowe bo inaczej zacznę karmić go sondą, od razu do brzucha ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/relganliv2bxd1q9.png
http://s2.pierwszezabki.pl/046/0464169b0.png?9599

Odnośnik do komentarza

helo:)
Kalinka śpi juz prawie od godziny, ja oddałam tv we władanie męża i sama tam lukam na ten mecz. w sumie trochę wypacykowany ten Christiano, ale popatrzeć można;P
Venezzia dzielnego przetrwania przez ten "trudny" czas i miłego wypadu na basen:)
kassia oj, to polskie podejście- jak sie nie patrzę to znaczy , ze mnie nie ma... poszliśmy do knajpki coś zjeść i pytam czy mają krzesełko dla dzieci a pani zdziwiona zrobiła oczy i mówi, że nie, bo po co, przecież może pani z wózkiem przyjechać. wtedy ja zrobiłam oczy i powiedziałam, ze niech na to nie liczy. może nic złego nie powiedziała, ale żebyście słyszały jakim tonem., wręcz- co Ty kobieto chcesz. zrobiłaś sobie dziecko to sama sie martw co z nim zrobisz. uwielbiam to. już w ciaży jak jesteś to udają, ze Cię nie widzą i choć stoisz do kasy pierwszeństwa, to wszyscy udają, ze Ciebie nie ma.
ja tez nie wymagam tego, zęby mnie jakoś specjalnie traktować, ale to jak jest jest żenujące.
a i brawo za samodzielne uśnięcie Jasia. a jak dziś poszło?

Odnośnik do komentarza

Yvone trzeba było zapytać się tej paniusi, czy ona chodzi po knajpach z własnym krzesełkiem ?;) Pewnie nie, wiec dziecko też nie musi. Mnie najbardziej wkurza, ze ten brak tolerancji i poszanowania małych dzieci widać na poziomie elementarnych zasad, bo czy zakupienie przez knajpe krzesełka np. w Ikeii jest dużym wydatkiem? O przewijakach w knajpach lub innych miejscach publicznych juz nie wspomnę. Niestety w pewnych kwestiach bliżej nam do ludzi pierwotnych niż do Europejczyków.
Dziś mój Niunio usnal przy cycusiu i nie było szansy potrenowania samodzielnego zasypiania. Ale jutro też będzie wieczór ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/relganliv2bxd1q9.png
http://s2.pierwszezabki.pl/046/0464169b0.png?9599

Odnośnik do komentarza

kassia wiesz to nawet nie o to chodzi, zę nie było tego krzesełka. tylko o myślenie ludzi. bo od tego trzeba zaczać. jeśli ciągle będzie sie pojawiać takie myślenie to nikt nie pomysli, zęby te krzesełka kupić i zeby ten przewijak zainstalować. oj daleko daleko nam do cywilizacji niestety:/
chyba będę się kładał, korzystam, zę mogę kości rozprostować;)
Spokojnej nocki i miłych poranków:)
do jutra:)

Odnośnik do komentarza

dzień dobry.
wita sięz Wami chodzący trup.moja pannica jeszcze śpi. nie dziwota, jak od 2 do 4 się spać nie chciało. wziełam ją do nas, a ona owszem po ciuchutku, ale tak po nas łaziła, zę masakra. chyba za szybko poszła spać i i się wyspała. a ja już oczywiscie jak sie obudziałam, pospać już nie mogę.
życzę miłego dzionka:)

Odnośnik do komentarza

Yvone witaj w klubie. ja juz 5 nocy z rzedu mam troszkę zawalonych. Ta to jeszcze nie byla zla bo nie spal tez tak jakos od 2 do 4. Poprzednia byla masakryczna bo przez cala noc spalam moze 3 godziny. Maly sie kreci, wierci, przebudza i calkowicie rozbudza:)
Pcha sie nam górna prawa dwójka. Powinna sie lada moment przebić. Wyglada na to ze nie bede miala zajaczka a wampirka.
Poza tym maly grzeczny, nie marudzi, nie placze, nie jest źle. T

Zapraszam na bloga: www.szczescie-mamy.blogspot.com
Wszystko dla mamy i jej niesfornego szkraba.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflouqfjnwhv.png

Odnośnik do komentarza

Ja też witam się nieprzytomna. Kurde co z tą nocą. Pełnia czy co? Mały budził się co chwilę, jak próbowałam go włożyć do łóżeczka to płacz. W naszym łóżku się rzucał popłakiwał więc musiałam czuwać. Jestem zła na siebie, bo przysnęło mi się i młody spadł z łóżka. Cholera zawsze podkładałam poduszkę a tym razem zapomniałam. Ochh dzień się dopiero zaczął a już mam dość. Majka od rana też dała popalić.
Yvone ja też mecz oglądałam ale potem zasnęłam i nawet nie wiem kto wygrał.
beata a Ty gdzie byłaś jak Cię nie było?
I co z Kamą, Afirmacją, MartąMarią, Kati, karwenką???
kassia ja często jeżdżę autobusami i powiem Ci, że niektórzy to powinni się zastanowić tak porządnie nad swoją kulturą. Zdarza się, że ktoś ustąpi mi miejsca jak trzymam małego na rękach, chociaż rzadko, bo on uwielbia jeździć autobusami. Kiedyś byłam świadkiem takiego zdarzenia. Kobieta posadziła swoje na oko 2 letnie dziecko na siedzeniu, a malutkie miała w wózku. Inna Pani, wypacykowana czterdziestka zwróciła jej uwagę, ale tak bezczelnie z takim tonem, że szok że to niekulturalnie, żeby dziecko siedziało a ona musi stać. Słuchajcie były miejsca jeszcze w autobusie ale nie chciało jej się przejść. To ta dalej mówi, że potem wyrasta taka młodzież, że nie ustępuje starszym itd. Biedna więc zabrała dziecko, żeby dama mogła sobie usiąść. Potem nie wiedziała czy trzymać wózek czy tego malucha co prawie się przewracał jak autobus hamował. Ludzie nie mają serca naprawdę, choć oczywiście są wyjątki.

http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Odnośnik do komentarza

cześć :)
u nas pełni nie było ;) dzieci spały nawet w miare, Ewa aż do 7.30! myślałam, że nie zdąże jej oporządzić, bo po 8 wychodze do pracy.... ale udało sie, łącznie z kaszą :) ona też sie pokręci w nocy, zajęczy, ale to ząbki - chyba górne? ale trudno to nazwać, że daje w kość. Śpi pięknie! Boże, to dziecko w ogóle mi nie dokuczyło nigdy, ani swoim płaczem, ani niczym innym, jak przypominam jej pierwsze 3 m-ce życia, to tylko jadła i spała i na odwrót. :)

Rachotka, wygrała chyba Hiszpania, po karnych :)) nie oglądałam, ale mąż rano zdążył powiedzieć. Ale też przeczytał w necie :)

Dnia miłego!

http://suwaczki.maluchy.pl/li-60666.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-60668.png

Odnośnik do komentarza

moja nie płakała, tylko po prostu spać już jej sienie chciało. sama się pobawiła, pochodziła po nas, ja na pół przytomna tylko ją przytrzymywałam, no i kolo 4 księżniczka wtuliła siei usnęła sama.
a tak, agusmay ma rację, wygrała Hiszpania po karnych.
przez tą noc to nic mi sienie chce.
Kalina chodzi sobie. dosłownie. przytrzymuje sie wszystkiego i tak sobie chodzi, niech siewymęczy i pójdzie na drzemkę, bo ja tez chcętnie skorzystam z chwili kiedy będę mogła sie przytulić do poduszki.

Odnośnik do komentarza

Rachotko jestem caly czas, tylko nie zawsze piszę :)
Moj maly tez o maly wlos mi dzis nie spadl z lozka. Polozylam go obok mnie jak juz sie obudzil, bo chcialam jeszcze polezec. On oczywiscie zaczal spacery po calym lozku a ja nawet nie wiem w ktorym momencie mi sie zamknely oczy. Na szczescie maly bedac juz na krawedzi wydal z siebie okrzyk radosci ktory mnie obudzil. nawet nie wiedzialam ze tak szybko potrafie sie zerwać ;) czlowiek w chwili strachu odnajduje w sobie niesamowite poklady energii.

A wygrała Hiszpania. 4:2 w karnych

Zapraszam na bloga: www.szczescie-mamy.blogspot.com
Wszystko dla mamy i jej niesfornego szkraba.

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflouqfjnwhv.png

Odnośnik do komentarza

witam i ja!
ja was ciągle podczytuje tylko jakaś przemęczona jestem i pisać mi się nie chce.....
moja panna ma jazdy płaczu wieczornego. przy zasypianiu i tak ok godz jak zaśnie budzie się z takim płaczem że ach... ale odkryłam że idą górne dwójki to chyba już znam powód płaczu. na szczęście jak mała porządnie zaśnie to już śpi. tylko że ostatni tydzień to ją na rękach usypiałam...
a poza tym w końcu normalnie raczkujemy, i zaczynamy wstawać. tak więc i mój maluszek się ruszył.
rachotka faktycznie u nas wszyscy szczerzą zęby do dzieci ale jak przychodzi przepuścić, ustąpić miejsca labo coś podobnego to już wszyscy mają to gdzieś.

wiecie co- obudziłam się rano z myślą że dzisiaj piątek- i tak mi się buzia śmiała - do momentu aż nie popatrzyłam na kalendarz. no i dół że jeszcze jutro wstawać:cry:

http://www.suwaczki.com/tickers/er3me6yddk91q9rk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwt5od1o2jdd1l.png

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry :)

Ja się do klubu niewyspanych nie przyłączę, bo u nas nocka była całkiem nie zła :) (tfu, tfu...żeby nie zapeszać następnych ;) ) Jasiek budzi się w nocy co raz rzadziej, karmię go co drugą pobudkę na zmianę z podawaniem picia. Ranki dosypiamy w naszym łóżku, dzięki temu nie wstaję o 6-tej :)

Dziewczyny czy Wy czytacie książki swoim maluszkom? Szukam sposobu na wyciszenie Jasia przed snem, czegoś co zastąpi mu cycusia. Myślałam o czytaniu mu bajek, ale on jak widzi książkę to od razu chce ją zjeść ;) poza tym zapalone światło (nawet malutkie) rozprasza go. Może macie jakieś pomysły na wyciszenie rozbrykanych łobuziaków? :)

http://www.suwaczki.com/tickers/relganliv2bxd1q9.png
http://s2.pierwszezabki.pl/046/0464169b0.png?9599

Odnośnik do komentarza

kassia hehe ja nie znam takiego sposobu, siedzę aż zaśnie:) a zuzia w tym czasie usiłuje usiąść, złapać coś obok łóżeczka, załączyc sobie melodyjki itd. A ja cały czas ją kładę i próbuję głaskać i do skutku. Z książeczkami przytulankami jest to samo co u ciebie- am am ciam ciam. To może dobre by było np pół godziny przed snem? żeby wyciszyć? Ale u mnie i tak nie zdaje to egzaminu bo jest jeszcze natalka która zawsze ma pełno energii i choćbym na głowie stawała to nie umiem jej utrzymać przed skakaniem. A to z kolei powoduje wybuchy śmiechu i ogólnie radości u zuzi. I nici z wyciszania.

http://www.suwaczki.com/tickers/er3me6yddk91q9rk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwt5od1o2jdd1l.png

Odnośnik do komentarza

karwenka ja nawet nie pomyślałam, żeby zrobić Kalinie badania...:/
Mała w końcu spi od rana, ale w łóżeczku wytrzymała 15 minut i sie obudziła, wiecnie dałam rady ja sie położyć. ale jak ja wzięłam, to mi na rekach jeszcze usneła. a niech spi.

Odnośnik do komentarza

Yvone to i tyle dobrze że Kalinka chociaż nie marudziła i nie płakała z nudów w tych nocno rannych godzinach. Moja tez dzisiaj juz o 4 ślipia otworzyła, chwilę poleżała cycusia dałam i usneła, a to wszystko dlatego że na dworze robi sie jasno tak wcześnie
kassia każde dziecko jest inne i musisz sama znależc sposób na swojego pieszczocha. Moja uwielbia książeczki z wiejskimi zwierzętami, mówię jej co to za zwierzę i naśladuję jego odgłos (hahaha najgorzej mi wychodzi odgłos konika) ale robie to w dzień. Wieczorem jak jest zmęczona to daję cycusia i odkładam do łóżeczka i wychodzę, czasami sie powierci to na brzuch sie obróci, zacznie jęczeć wtedy przychodzę poprawiam ją i w końcu zasypia
karwenka ja morf nie robiłam więc nie mogę powiedzieć jakie wyniki ma moja, ale podejrzewam że połowa dzieciaków boryka się z niską hemoglobiną wszak w drugim półroczu dziecka poziom Fe spada, tylko tak jak ja pewnie część osób żyje w niewiedzy,
Rachotka nie denerwuj sie na siebie tym upadkiem, moja to wczoraj dwa razy zleciała z nocnika, chwilę posiedzi ja się odwrócę a ona akurat w tym czasie chce wstać i jak długa leci na ryjek

Kurcze, moja wczoraj zrobiła dwie kupy z dużą ilością śluzu, praktycznie ta druga to był sam żółto-zielony sluz. I tak się głowię co wywołało taką reakcję, czyżby dwie łyżeczki danio brzoskwiniowego hmmmm... truskawek nie jadła, a reszta posiłków to to co znała. Ja chyba nic nowego też nie zjadłam by przeszło to do pokarmu, a może za dużo nabiału zjadłam, ale nabiał jej juz od dawna. Dzisiaj rano też jeszcze był śluz, ale mniej

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9io4ptsy1gpl0.png :mala_lalka: http://s2.pierwszezabki.pl/044/0443459a0.png?9778

Odnośnik do komentarza

Lola ja też błogosławię katarek pomysł super i naprawdę czyści nosek! A z jeżykiem co prawda to miała być karą ale dla Ciebie może zrobimy wyjątek,żebyś sobie odpoczęła:) A tekst,że Bolo "zamieszkał na Tobie" podbił moje serce i myślę,że na stałe wejdzie w mój słownik:) (Boże chroń abym nie musiała go często używać!) A Ty olej sprzątanie świat się nie zawali jak trochę będzie brudniej i korzystaj częściej z karnego jeżyka:)
agusmay wiesz mówią,że drugie dziecko równoważy pierwsze więc ja to się boję tego jaki mi może się trafić diabełek bo Julka zazwyczaj była grzeczna nie licząc ostatniego miesiąca... i biedna Yvone! :)
Kamila78 Julcia je na szczęście nie łapczywie i tak jak Kalinka jak jednego nie przeżuje to nie weźmie więcej albo nie otworzy buzi jak ja ją karmie:) Może Gosiak nie potrafi złapać jednego kawałka i dlatego tak? Bo ja zauważyłam,że Julka też nie ma jeszcze chwytu pensetkowego i jak bierze to bardziej piąstką i czasem parę kostek łapie przez to, tylko jej potem większość wypada bo nie wie jak się do nich dostać jak ma je w piąstce:)
YvoneJulcia lubi autobusy bo nie ma tak ograniczonych ruchów jak w fotelik usamochodowym:) Może powinnyście właśnie na przekór częściej jeździć autobusem,żeby przestała się bać? Byś ją uspakajała zabawiała i może się oswoi? przecież Kalinka do dzielna dziewczynka!może miała gorszy dzień? mogłybyście wtedy częściej się spotykać i może byś się nie czuła tam sama:)?
Venezzia czekam na sprawozdanie z basenu bo ja jestem gorliwą zwolenniczką:) i jakie macie koło i czy się sprawdziło:)
kassia_34 wszystko ma swoje wady i zalety! Ja przeklinam mycie butelek(na szczęście teraz o wiele mniej) wieczne szykowanie wody w termos i wydane pieniądze na mleko w proszku... uśmiałam się czytając o Twoim pomyśle z sondą:) A na wyciszenie polecam po prostu wieczorny rytuał. Kąpiel,mleczko i do łóżeczka,spróbuj go wyciszać już od kąpieli bez żadnych zabaw głośniejszych czy szalenia możesz włączyć jakąś pozytywkę,a później poprzytulać wycałować jak się da i do łóżeczka:) i mozesz klepać po tyłku i śpiewać mu.Choć moja Julka dostaje mleko,smokai kładę ją,potem się będzie kręcić jeszcze wstanie10 razy(próbowałam ją kłaść na początku ale miałam dość i to olałam i tak jest lepiej ja się nie irytuje a ona się nudzi wycisza a potem zasypia,trwa to ok.20 minut. A przy książkach skupia się 5 minut a potem zjada:)
rachotkahm powiem Ci,ze jak mieszkałam w Wawie to wręcz odwrotnie w autobusach naprawdę 99 % ludzi zwalniało mi miejsca w ciąży czy jak z dzieckiem jechałam:) i nie było z tym żadnego problemu.A tamta dziunia to naprawdę jakaś powalona,choć moim zdaniem głupio zrobiła też ta pani,że jej ustąpiła.A co do upadku to się nie przejmuj,w sumie jak ze stojaka się przewróci na głowę to taki sam prawie upadek:) Będzie żył chłopak!:)
karwenka współczuję takiego zasypiania.My tak miałyśmy przez 3 miesiące i dostawałam już cholery, strasznie mnie to irytowało! A na pocieszenie powiem Ci,że mi się ostatnio udało zgubić dwa dni! teściowa na początku chyba myślała,że żartuję a potem się śmiała,że gapa jestem:)Ja Julce miałam zrobić kontrolną morfologię ale to zaniedbałam trochę więc teraz nie wiem czy ma anemię,nie liczy się ilość a jakość może Zuzia je za mało mięska,żółtka,szpinaku? Dużo poniżej normy ma? Co powiedział lekarz?
Kamila78jak tam kupy były jeszcze jakieś? Myślę,że trzeba obserwować. Może to na zęby?

Jak na zawołanie moje dziecko zaczęło reagować na słowo NIE:) reagować i nie reagować bo nie słucha,ale się przynajmniej złości więc już mam swoje potwierdzenie,że rozumie:) Na szczęście u nas trochę lepiej,bo chyba bym oszalała, może już zrozumiała,że z mamą nie takie numery i nie odpuszczę:) Bo raczej nie należę do mam uległych:) A jutro wyjeżdżamy na działkę, będą wszystkie moje siostry i zrobimy sobie grilla, zmienię trochę otoczenie na swoje i wypocznę może:) Działka to centrum towarzyskie:) Jeżdżą tam wszyscy z naszej rodziny ciocie wujkowie siostry cioteczne ze swoimi dziećmi i wszyscy w pobliżu siebie więc jest wesoło:) A do tego rzeka las i wspomnienia z dzieciństwa więc nie wiem na ile wsiąknę:) w weekend ma być upał chyba aż do przesady 33 stopnie... po lecie rok temu zapomniałam jak wygląda lato:) lecę nas spakować i tu mam niezły orzech do gryzienia.jak spakować siebie i Julkę na 5 dni tak,żeby być wstanie dojechać z tym do Warszawy? Nie cierpię pakowania i podziwiam moja mamę,jak ona jeździła z nami 3-4 małych dzieciaków pociągami...?

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflowp33iw65.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3sg18ylfws8u0.png

Odnośnik do komentarza

dzień dobry:)
u nas dzis powtórka z rozrywki, choć dziś tylko godzinę. ale wiecie co. ona jest tak grzeczna, spokojna, cichutka, a jeszcze jak waln ie ten swój uśmiech, to jak sięna nią gniewać za takie pobudki nocne??
i nawet głupio mi narzekać;)
hibiskus może i jest w tym jakaś metoda, żeby z nią jeździć częsciej. może spróbujemy. choć jak sobie przypomnę to przerażenie w oczach mojego dziecka, to mi się odechciewa.
Kamila jak kupki, lepiej coś, czy śluz dalej sie pojawia?
miłego dnia:)

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry
hibiskus udanego wypadu na działkę. Fajnie troszkę się rozerwiesz. A o pakowaniu to coś wiem. Teraz już mam taką wprawę, że w ciągu pół godzinki spakuję całą rodzinkę;-)
kamila jak tam kupki? Może to od ząbków albo faktycznie coś do jedzenia nie pod pasowało Gosiaczkowi
Mój terrorysta śpi a ja w końcu zrobiłam coś dla siebie i pomalowałam paznokcie na wściekle letni różowy kolor. Jak młody się obudzi to pójdę do urzędu miasta dowiedzieć się o dodatki mieszkaniowe. Może się będzie należał
Miłego dnia Kochane

http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Odnośnik do komentarza

Yvone wiesz prędzej czy później i tak będzie musiała jeździć autobusami a warto sprawdzić nawet czy to po prostu nie była jednorazowa akcja:) Ja sobie zawsze myślę,że za dziecka łatwo wyplenić strachy wystarczy trochę śmiechu i zabawy,a potem to chyba coraz gorzej:) A ze spaniem to Ci powiem,że ja w takich sytuacjach udaję,że śpię nawet jak nie śpię i ani drgnę,ona czasem wstaje rozgląda się patrzy,że nic ciekawego się nie dzieje i idzie spać.
rachotkamam nadzieję,że i ja niedługo dojdę do takiej wprawy:) choć powiem ci,że główny problem polega na mnie nie pakowaniu:) Tam jest tyle ludzi,że ja chce aby Julcia wyglądała prześlicznie,a nie zawsze to co ładne jest praktyczne... i tu pojawia się konflikt.Ja chciałabym jej założyć różową sukieneczkę a najpraktyczniej byłoby czarne chłopięce spodenki za kolanka i jakiegoś bodziaka z krótkim:) Moja główna wada jestem zbyt powierzchowna może jeżeli chodzi o ubiór mam hopla... A Ty będziesz błyszczeć w tym urzędzie z takimi paznokciami:) Jak to czasem taki drobiazg a od razu człowiek czuje się inaczej! A teraz spadam do pakowania!

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vflowp33iw65.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3sg18ylfws8u0.png

Odnośnik do komentarza

hibiskus no Pani w Urzędzie co chwila spoglądała na mój neonowy róż na paznokciach;-)
Mój mąż mnie wyzywa, że zawsze tyle napakuję w torbę, a mamy taką naprawdę gigantyczną, że kołderka małego się tam mieści. Zawsze mu mówię, że nie wiem jaka będzie pogoda itd. a w gruncie rzeczy też biorę sukienki dla majki, koszule dla Kacpra a potem i tak ich nie zakładam bo na wsi szkoda. A moje dzieci to wyglądają i mają lepsze ciuchy niż ja;-))) Nic w tym próżnego, że chcemy, żeby nasze dzieci wyglądały najpiękniej i wprawiały wszystkich w zachwyt.
Ale zazdroszczę Ci tego weekendu. My będziemy kisić się w bloku, może jutro skoczymy nad jeziorko

http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Odnośnik do komentarza

Dzisiaj rano zrobiła prawie normalnego smrodala taka gęsta papa, ale właśnie przed chwilą znowu rzadzizna taka ciągnąca się. Zaczynam chyba jednak obstawiać zęby, bo i babcia nawet zauważyła że Gosia ostatnio bardziej marudna, popłakuje ni z gruchy ni z pietruchy, a jak zasypia to oprócz smoka wpycha jeszcze pieluchę do buzi. Dziąsła obrzmiałe w miejscach górnych trójek i jednej dolnej czwórki, choć za bardzo to nie da sobie zaglądnąć w pysio. Nawet nie pamietam jak to było z tymi dalszymi zębami u starszych córek
Ja to chyba jestem walnięta. Przed tygodniem kupiłam małej takie zwykłe materiałowe buciczki ale ja jak zwykle wzięłam za duże, ale sobie pomyślałam dużo nie kosztowały, a jak zacznie chodzić to moze się jeszcze przydadzą. Wczoraj bedąc w mieście kupiłam jej kolejne sandałki, oczywiście pomimo że miałam patyk okazało sie że znowu za duże. Chciałam je dzisiaj odmienić to akurat stoisko to było zamkniete, więc weszłam do innego obuwniczego i ...wyszłam z kolejną parą bucików, tym razem dobrych choć tak bardzo mi sie nie podobają. No nic tylko palnąć się w ten głupi łeb :lup:

http://www.suwaczki.com/tickers/klz9io4ptsy1gpl0.png :mala_lalka: http://s2.pierwszezabki.pl/044/0443459a0.png?9778

Odnośnik do komentarza

Kamila to chyba faktycznie ząbki. Mój zesrakał się dzisiaj do brodzika, no masakra.
Poszalałaś z zakupami. Ja jutro pędzę na ciucholandy;-)))) uwielbiam to;-)) Mam jeden u siebie gdzie można kupić ciuszki świetnej jakości, nierzadko nowe z metkami. Wszystko ładnie wywieszone. Poszaleje a co;-)
Muszę kupić tez mojej żabie sandałki. Kurcze uwierzycie, że w ostatni upał były dobre a teraz jej paluszki wystają. Kurcze to możliwe, żeby przez 2 tygodnie urosła jej stopa. Myślałam że przechodzi sezon a tu d...
Piękna pogoda to nikogo nie ma;-( nie ma co czytać

http://s8.suwaczek.com/200804274965.png
http://s7.suwaczek.com/201109151762.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...