Skocz do zawartości
Forum

PAŹDZIERNIKOWE KULECZKI 2018


Rekomendowane odpowiedzi

Gość mamalastminute

A spacerujecie z maluszkami na taką pogodę? U nas wieje, zimno i deszcz to siedzimy w domu. Poza tym przy karmieniu na żądanie trudno zorganizować spacer na taką pogodę...nie wiadomo czy maluch pośpi 2h czy 0.5h? Czy wasze dzieciaki mają jakiś rytm dnia? Bo u nas codziennie spontan. Ok południa drzemka jako stały punkt programu ale długość różna.

Odnośnik do komentarza

Anita a jak szczepiłaś na NFZ czy skojarzone ? I czy szczepiłaś na rotawirusy. Szczepienia dopiero przede mną i jeszcze nie wiem na co się zdecydować.
Mamy jak będziecie szczepić?

Mamalastminute ja sobie odpusciłam spacery w tę pogodę. Zresztą mąż ciągle w pracy a ja po cc nie chce jeszcze podnosić wózka.
A jeśli chodzi o rytm dnia to u mojej niuni każdy dzień ma swój własny rytm. Jednego dnia czuwa przez kilka godzin a następnego je i śpi. Ciężko coś zaplanować.

Odnośnik do komentarza

U nas szczepienie jutro. Wybraliśmy szczepienia skojarzone.
Jeśli chodzi o pobudki w nocy to czasami zdarza się nawet 1 najczęściej jednak dwie.
Rytmu dnia nie mam żadego. Jest 23 a moje dziecko ma ochotę pogadać i się pośmiać. Całe szczęście na dworze śpi jak aniołek więc jak mam cos do załatwienia na mieście to mogę śmiało iść nawet na 3 godzinki :)

Odnośnik do komentarza

Taaa, świetnie ogarniam :p. Zaczął się 7 tydzień, dzidzia teraz budzi się co 2,5 h - ciągle głodna. Chodzę jak zombie, oczy przesuszone, nogi bolą ze zmęczenia. Mieliśmy szczepienia, płatne 2 wkucia, pneumokoki rozszerzone. Rotawirusy za msc, za mało kasy wzięliśmy na wizytę. :D Co do spacerów, wychodzimy choćby na 5-10', byle nie zaraz jak się obudzi i nie popołudniu, bo niska emisja :/

Odnośnik do komentarza

Cześć :) dawno się nie odzywałam, ale czytam! My dwa tygodnie temu szczepilismy się skojarzonymi 5w1. Młody zniósł dobrze, płakał tylko przy wkluciu, w samochodzie dałam cyca i spał. Nie goraczkowal, śpiący był u mniej jadł. Dziś jesteśmy po pneumokokach, płakał aż łezki mu leciały :( biedny mój. Wazymy 6700!
Karmimy się nadal tylko piersią, choć miałam momentami jak mi wisiał na piersi ciągle myślałam, że się nie najada.. Ale pokarmu mam dużo.

Od wczoraj śpi mi dobrze, pierwszy sen 5 godzin. Zasypia o 19 wstaje o 24. Później co 2,5-3h :) w dzień 15 Max 30 minut.. Pozdrawiam :))

https://www.suwaczki.com/tickers/zrz6i09ka4pnert2.png

Odnośnik do komentarza

A my jednak dziś się nie szczepiliśmy. Mały od ostatniego przeziębienia ma katar. Do tego doszła jakaś wysypka i ropienie oczek. Dostał antybiotyk w kropelkach i musimy się leczyć. Do tego lekarka ma zastrzeżenia do Jego napięcia mięśniowego. Ja jako że widzę i przebywam z Nim cały dzień uważam że wszystko jest okej. Widzę jak jest silny, jak trzyma wysoko główkę itp, ale lekarka twierdzi że lepiej to skonsultować z rehabilitantem i tak też zrobimy. Może być tak że po prostu przez chorobę jest słabszy, ale wszystko się okaże.

Odnośnik do komentarza

Klara ze względu na wczesniactwo przysluguje sie nam za darmo 5 w 1 i tak szczepilismy, dodatkowo na rotawirusy. Na meningokoki lekarka doradzila zaszczepic za dwa tygodnie zeby na raz tyle zastrzykow nie dawać.

Mała kazdy dzien ma inny, czasami jest marudna i chce sie przytulac wtedy praktycznie nie jestem w stanie nic zrobić, a jest dzien kiedy moge ugotowac obiad z dwoch dan i jeszcze posprzątać. Za to w nocy złapała rytm i budzi sie 1-2 na karmienie.

W taką pogode na razie nie chodzimy na spacerki.

Odnośnik do komentarza

Kuleczka, kładź ją na różne strony, ale najlepiej pokaż jakiemuś rehabilitantowi, żeby nic nie przeoczyć.

U nas od dwóch tygodni choroby. Najpierw starszak, potem dołączył Młody i ja. Mały bardzo brzydko kaszle od kataru. Już trzy razy byliśmy u lekarza, ale na razie tylko inhalacje i woda morska. Lekarz odradza odciąganie u tak
małego dziecka, więc już sama nie wiem. Mam nadzieję, że biedakowi przejdzie.

http://fajnamama.pl/suwaczki/6v34fky.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/jy8pb7r.png

Odnośnik do komentarza

Klara85- jeszcze do końca Mu nie przeszedł niestety. Zwłaszcza po nocy , nad ranem skychac jak się męczy. Od razu wybrałam się do lekarza bo naprawdę ciężko było Mu oddychać. Lekarka właśnie zaleciła tylko morską wodę i odciąganie. Ja dodatkowo dokupiłem plastry Aromactiv żeby Mu trochę pomóc z tym oddychaniem.
Kuleczka mój Szymek też uparcie kładzie główkę na jedną stronę. Staram się kłaść Go na jedną to na drugą stronę a jutro dzwonię umówić się do rehabilitanta właśnie :)

Odnośnik do komentarza

niektórzy lekarze odradzają odciąganie, ze wysusza sluzówkę. Dzisiaj była u mnie położna i ona jak najbardziej poleca, bo jak inaczej takiemu maluszków opróżnić nos. Ja w każdym razie od soboty odciągam i efekt jest super. A mój mąż wczoraj się przyznał że ukradkiem próbował na sobie, czy to na pewno nie boli. w każdym razie niunia podczas odciagania nie płacze, tylko wygląda na lekko zdziwioną:)

A co do zabaw to ja mojej niuni pokazuje zabawki w czarno biało czerwonych kolorach, a czasami wystarczy że macham jej dłonią w zasięgu wzroku czy przybliżam twarz i patrzy zaciekawiona. A jak ja odbijam to patrzy w czarno - białą poduszkę z Ikei. Takie ma na razie rozrywki.

Odnośnik do komentarza

My zestawu katarek użyliśmy jak mała miała ze 3 tyg razem z pierwszym katarem. Działa super.
Klara, szalejecie ;-) moja lubi jak weźmie się jej stópkę w dłonie i dmuchnie ciepłym powietrzem. Łaskotanie w nóżki też miło znosi.. Albo się ją przedrzeźnia... Wkurzyłam się ostatnio na teścia, bo zrobił małej, jak ja przebierałam, zdjęcie bez pieluszki. Napuscilam męża, żeby podkreślił, że sobie nie życzymy... Buziaki dla wszystkich mam i zdrowia dla pociech!

Odnośnik do komentarza

Witajcie Mamusie!
Fara chyba jeszcze Ci nie gratulowalam. Gratulacje dla dzielnej mamy! Jak tam w domku?
U nas szara codzienność. Dopadła mnie choroba, antybiotyk mam jeszcze do jutra. Mały ma lekką biegunkę i trochę marudzi wieczorami. Nadal jest żółty, ale pediatra uspokaja, że tak może być jeszcze miesiąc...
Zbliża nam się pierwsze szczepienie i trochę się stresuje. Nie ma w aptekach tej szczepionki, a nie chciałabym odraczać szczepienia, albo szczepic osobnymi szczepionkami.
Mamalastminute, a jak wasza zoltaczka? U Was to powazniejsza sprawa. Leki pomagają?

Kuleczka też bym się wkurzyła. Wyznacz granice. Po co takie zdjęcia?

Jak Wam idzie walka z katarami?
U nas dziś mróz.
I to by było na tyle bo młody złapał drzemkę i mam teraz jedyne 2 godz na ogarnięcie chałupy, obiadu. I jeszcze czeka nas kolejny slalom po aptekach.

Odnośnik do komentarza
Gość mamalastminute

Witajcie
U nas na szczęście ani kataru ani innych paskudztw ale nie chodzimy na spacery bo wilgotno, mroźno i wietrznie a mała musi być zdrowa by walczyć z żółtaczką. Bilirubina nadal wysoka co gorsza wątroba nie wyrabia. Już drugi lek podajemy. Karmię piersią ale jedna butla 30ml z lekiem wjeżdża bo strzykawką czy łyżeczką podawanie jakoś mnie nie przekonuje. Z mlekiem Milenka wszystko łyknie.
Szczepienie na razie odłożone. Musimy pokonać żółtaczkę.
Mamaufi-ten pierwszy lek był za słaby. Zobaczymy co z drugim.
Co więcej jeszcze tłuszczaka na plecach ma Milenka i kolejni specjaliści, szpital w Prokocimiu, usg...
Klara-póki co nasza mała zabawek nie używa. Patrzy się na futrynę od okna i się śmieje.
Kuleczka-ile ten teść ma lat? Żartowniś się znalazł. Nieładnie
Paulina-ja też mam brak normalnych rozmów na poziomie tylko głupie miny, piosenki i cmokanie do małej
Justyna-zdrówka dla dzieciaków
Tak w ogóle to syrop z malin i nie dajmy się katarkom i innym

Odnośnik do komentarza

Mamalastminute jeśli można spytać jakie leki dostaliscie? Współczuję tych ciągłych wizyt u lekarzy i stresu. Dobrze, że nie ma problemu z podaniem leków. Dla mnie to zawsze był duży problem (nawet z wit d)

Mamy zaplanowane szczepienie na środę. Zobaczymy czy się uda. Starszaki zagilane, mi się trochę poprawiło. Soku z malin pijemy baaardzo dużo. Babcia przerobila jesienią 100 kg malin. Nie wiem jak to możliwe. Ojciec kupował po ok 10kg, wrzucali to do sokownika i teraz wnuczki się tuczą;) poza tym mamy prawdziwy miód (brat ma pszczoły). I tak zawsze coś się przyplącze.

Na zabawki u nas jeszcze za wcześnie. Małemu musza wystarczyć twarze rodzicow i rodzeństwa:)
Mam tez pozytywke na sznurek, włączam ja czasem żeby miał pozytywne skojarzenie (potem czasem się przydaje np w samochodzie). Trudno powiedzieć, że się tym bawi, ale ewidentnie słucha uważnie:)

Dobrego dnia!

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...