9 miesięcy, ciąża

Ciąża po 40-tce? To nie za późno?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

marzen@

marzen@

Ulla myślę, że nie powinnaś tego brać do siebie. Dla wielu osób to może być taka "linia obrony" przed pytaniami o dziecko, a kryją się za tym inne problemy. Nie każdy ma ochotę rozmawiać o swoich problemach zdrowotnych.
Inna sprawa, że nie każdy musi mieć dzieci, a presja otoczenia zwykle jest spora. Powiedz jakimś starym ciotkom, że nie chcesz mieć dzieci, a cię zjedzą.
Poza tym czym innym jest mówienie w wieku 30 lat o tym, że do 40 nie będzie sie mieć dzieci, a czym innym zajscie w ciążę po 40. Koleżankom jeszcze sie może przez te 10 lat sporo zmienić.

--

Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

26646 marzen Kobieta, 13 lat, gdzieś daleko stąd...
kamaa

kamaa

To kwestia każdej kobiety, chyba same wiemy co dla nas najlepsze i nie ma co sugerować się tym jak inni na to patrzą. Osobiście jestem młodą mamą-urodziłam córkę mając zaledwie 19 lat, ale nie moge powiedzieć by to mi w czymkolwiek przeszkodziło, skonczyłam studia,realizuje się z pracy, którą lubie:) teraz spodziewam się drugiego dziecka i fakt,ze wszystko już będzie bardziej na spokojnie. Z perspektywy czasu nie żałuje,że stało się tak,a nie inaczej mam teraz super kontakt z moją już 6 letnią córką,a jak się chce to naprawdę wszystko można pogodzic tak by nikt na tym nie ucierpiał i na pewno dziecko nie jest przeszkodą w robieniu kariery itp. Co do mam 40 letnich to już ich decyzja, pewnie jest już ciężej fizycznie np znieść etapy nieprzespanych nocy,biegania za maluchem itp i ja bałabym się rodząc tak późno o zdrowie malucha i o siebie bo jednak im starsi jesteśmy tym większe ryzyko różnych chorób.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09ej28dl5oc44p.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgi09kds0djtjt.png

37075 kamaa Kobieta, 30 lat, stalowa wola
Darka78

Darka78

Wg mnie dużo zależy od samego organizmu kobiety i nie do końca tu wiek metrykalny ma znaczenie a wiek biologiczny. Może być dwudziestoparolatka, której organizm jest znacznie bardziej 'zniszczony' niż kobiety w okolicach 40 stki, która dba o siebie prawidłowo się odżywiając czy dbając o swoją kondycję fizyczną, unikając używek.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

22578 darka78 Kobieta, 41 lat, Wielkopolska
Darka78

Darka78

nawiązując jeszcze do wypowiedzi kamy jeśli chodzi o choroby, że wraz z wiekiem jest wyższe ryzyko urodzenia dziecka z wadami genetycznymi. Tylko, że również i młode dziewczyny rodzą dzieci np. z zespołem Downa. Nie ma więc reguły...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

22578 darka78 Kobieta, 41 lat, Wielkopolska
teosia

teosia

Witam.Co do tematu,wiec ja miałam całkiem inne plany jesli chodzi o dzieci.Niestety,zycie nie jest tak proste.Pierwsze dziecko urodziłam majac 27 lat,byłam 3 lata wcześniej w ciązy,niestety zakończyła sie poronieniem.Po urodzeniu syna zostałam sama i tak samotnie wychowywałam.Oczywiscie w tym czasie pojawiło się paru kandydatów na męża,ale żaden z nich nie potrafił pokochać syna...Dopiero gdy w pracy pojawił się Bronek,życie moje i syna sie zmieniło.Zamieszkalismy razem,potem ślub i w 2013 byłam w ciąży,niestety kolejne poronienie w listopadzie,ale nie poddawalismy się i teraz jestem w 16 tyg.ciąży.Mam 37 lat i jestem bardzo szczęsliwa.Różnie bywa...człowiek chce tak,a wychodzi inaczej...

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/t0osvcu.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/jvongjz.png

37486 teosia Kobieta, 42 lata, Trzciana
Ulla

Ulla

teosia cudnie że ci się wszystko poukładało
ja w sumie nie biorę sobie tego do siebie bo każdy ma swój pomysł na swoje życie, czasami sytuacja weryfikuje wszystko co nie oznacza że to jest złe jednak wieczne odkładanie dzieci bo ciągle chce się coś mieć dla mnie z perspektywy czasu jest niezrozumiałe choć początkowo do tego też tak podchodziłam

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~mama1974

~mama1974

Jestem mamą trójki dzieci. Dwoje dorosłych. Mam 40 lat i postanowiliśmy mieć jeszcze dziecko, może dwoje. Bardzo tego pragniemy. Nikt i nic nie ma wpływu na naszą decyzję. To moje życie i ja będę rodzić, będziemy kochać i wychowywać. Ważne jest zdrowie i warunki dla maleństwa, czyli dobra przyszłość. Czytać nie mogę takich bzdur kiedy, komu wolno a kiedy nie. Każdy ma inna kondycję fizyczną i psychiczną. Czy 40 lat ma przekreślać wszystko? Życie ma się jedno, w większej mierze zależy od nas, trzeba więc dobrze go przeżyć. Nasze życie i nasze wybory.

Klara005

Klara005

Bałabym się rodzić po 40...tu już nie chodzi o poród ale o przyszłość mojego dziecka. W mojej rodzinie rzadko kto dożywa 60 , jest to bardzo przykre. Gdybym sobie pomyślała, że moje dziecko miałoby zostać osierocone w wieku 20lat...nie wyobrażam sobie. Natomiast moja koleżanka dopiero po 40 zdecydowała sie na dziecko i jest bardzo szczęśliwa a dzieciątko zdrowe :)

42859 klara005 Kobieta, 30 lat, Kraków
mamunia5

mamunia5

A ja uwazam ze ciaza po 40 tce odmładza i dodaje energii.To jest bardzo,bardzo świadome macierzyństwo.Decyzja należy tylko do "późnych "rodziców i ewentualnie lekarza. Jeżeli kobieta po 40 tce zachodzi w ciaze a nie czeka na menopauzę to tylko pozazdrościć i pogratulować.Liczy sie tez wiek biologiczny a nie netrykalny :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3k0n0qg66u.png

43001 mamunia5 Kobieta, 12 lat, Warszawa
veryhappy

veryhappy

Czytam sobie ten wątek i myślę, że każda z Was ma trochę racji w tym, co pisze. Mam 44 lata i jestem w 31 tc. Boje się jak diabli jeszcze bardziej niż na początku ciąży, kiedy przechodziłam cały cykl badań prenatalnych i miałam świadomość poronienia. Jedne lęki zastępują drugie. Los pisze taki scenariusz, że nie zawsze dostaje się to co chce wtedy, kiedy chce. 13 lat zajęło nam z partnerem usiłowanie powicia wspólnego maleństwa, nie stosowaliśmy żadnych zabezpieczeń ale też nie podejmowaliśmy żadnego leczenia, w zeszłym roku postanowiliśmy się pobrać, tak świadomie, dojrzale ze ślubem kościelnym ( ustała moja przeszkoda, mój były zmarł) i bach!!! trzy miesiące po ślubie zaszłam w ciążę. Szok, strach, radość na ostatnim miejscu-a co będzie, gdy...?Przyjęliśmy scenariusz, że robimy wszystkie badania zalecone przez lekarza i genetyków i w razie komplikacji nie kontynuujemy ciąży, z uwagi na niemożliwość późniejszej opieki nad chorym bądź upośledzonym dzieckiem a potem dorosłym. Mam dwóch synów 25 i 23 lata i nie chciałam ich obciążać takim obowiązkiem. W trakcie badań spotkałam mnóstwo młodych i dużo młodszych ode mnie dziewczyn, z którymi "wycierałam"korytarz przed gabinetem osławionego dr Roszkowskiego na ul, Czerniakowskiej i przyznam, że było mi głupio i niezręcznie słuchając ich przykrych historii o wadach jakie dotknęły ich maleństwa, bo u mnie ciąża książkowa, lepsza niż poprzednie dwie i nieciekawa z punktu widzenia naukowców. A co z dziewczynami, które nigdy nie trafiły na porządne USG? Nieświadome niczego, pełne radości oczekiwania zdrowego maleństwa i nagle tragedia. Cieszę się, że prawo pozwala na wykonanie szeregu badań w wieku po 35 roku życia a le uważam, że powinny być dostępne dla każdej kobiety bezpłatnie choć wiem, że zbyt mało jest ośrodków przeprowadzających ten cykl w ramach NFZ, większość jest płatne, bądź częściowo płatne. Mieszkam na Podlasiu i tu badania prenatalne są co najmniej niepolecane, a wręcz niestosowne z uwagi na głęboko zakorzenione bariery religijne lekarzy.Nie wszystko jednak jest takie kolorowe, ciągle pozostaje obawa, czy starczy mi zdrowia i życia na wychowanie i wykształcenie naszej małej królewny, ale radość jest zdecydowanie większa niż przy oczekiwaniu na moich synów. Nie oceniajcie zbyt surowo dojrzałych kobiet oczekujących maleństwa, każda z nich ma na pewno swoją historię i głowę pełną obaw, ja też słyszałam od swoich znajomych teksty typu: chce Ci się? na stare lata? do pieluch z powrotem? babcią powinnaś być itp a ja wytrwale tryskam radością, że uczynię mojego męża tatusiem ( nie ma dzieci), nasze mamy obdarzę wyczekiwaną pierwszą wnusią, zafunduję moim synom małą siostrzyczkę a sama nie mogę doczekać się już przyjścia na świat mojej córeńki, trzymajcie za mnie kciuki obym dała rade. Całuję Was mocno

--

http://www.suwaczek.pl/cache/87c118db62.png]

42752 veryhappy Kobieta, 48 lat, Augustów