Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kwiaciarka

Samochód nowy czy używany?

Rekomendowane odpowiedzi

Zdecydowanie nowy.Mam złe doświadczenia z używanymi.Kupiłam rocznego, używanego peugeota z salonu. Okazało się,że wycieraczki nie działają.Miała to być niewielka usterka, okazało się,że wada jakiegoś systemu komputerowego, którego nie da się naprawić. Trzeba było było kupić nowy system kosztujący 1/4 auta:(


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę ,że na pewno każdy chciałby kupić NOWY ,ale takie czasy że nie każdego stać :) Więc używany :) Mam używane autko i jestem mega zadowolono, prócz wymiany filtrów nic przy nim robić nie trzeba :)


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

askasam
Zdecydowanie nowy.Mam złe doświadczenia z używanymi.Kupiłam rocznego, używanego peugeota z salonu. Okazało się,że wycieraczki nie działają.Miała to być niewielka usterka, okazało się,że wada jakiegoś systemu komputerowego, którego nie da się naprawić. Trzeba było było kupić nowy system kosztujący 1/4 auta:(

mieliśmy już 2 samochody marki Peugeot 206 i 307. Oba nowe z salonu i oba okazały się porażką. 206 służyła dopóki nie skończyła się gwarancja, potem wszystko zaczęło się sypać. 307 jeszcze w pierwszym roku używania miała wymienione połowę głównych części w tym silnik, układ kierowniczy i wiele innych. Nie mówiąc o systemie komputerowym który uparcie twierdził że posiadamy auto do nauki jazdy...
Sądziliśmy się ze sprzedawcą żeby się pozbyć wybrakowanego produktu.
Od tamtej pory omijamy Peugeoty szerokim łukiem choć autka są śliczne ale bardziej zaufam dziesięcioletniemu pojazdowi marki Golf....


http://lbym.lilypie.com/zW7Gp2.pnghttp://lb3m.lilypie.com/epfRp2.png
28.04.2007 12 tgc

11.05.2005 26 tgc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jeśli by mnie było stać na nowy to bym nie kupiła. Dlaczego? otóż nowe samochody są produkowane na jedno kopyto, zrobić sprzedać i popsuć, tak aby stary/nowy klient/nabywca kupił jeszcze raz (coś w zasadzie jednorazowych maszynek do golenia, gdzie uzywa się więcej niż jeden raz) Sama mam 2 Volkswageny, jeden ma 16 lat (vento) przejechane ponad 500tys km a drugi to golf, 12 latek 170tys wystarczy odpowiednio dbać, robić przeglądy, wymieniać podzespoły. W ten czas samochód odwdzięczy się tym samym - będzie wierny i posłuszny przez wiele lat.

Tak nawiasem francuskie samochody baaardzo lubią się psuć - autopsja narzeczony miał "19nastke" i ach szkoda gadać jeden wielki syf syfów... W rodzince i u znajomych też mieli Renault`y stwierdzają nigdy więcej, podobnie do włoskich...


http://lilypie.com/pic/090429/SkiK.jpghttp://by.lilypie.com/j4m9p2/.png
http://s9.suwaczek.com/200711263438.png http://s2.pierwszezabki.pl/011/011436980.png?3512
http://s9.suwaczek.com/20110723310217.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Używany- dlatego, że warunkiem gwarancji jest np. przegląd w serwisie (drogi). Można znaleźć na rynku niedrogi samochód starszego pana; "niedzielnego kierowcy"; który chucha i dmucha i do kowala - mechanika nigdy go nie oddawał.


http://www.suwaczki.com/tickers/dxomiei3kjixdtj1.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/tb73iei3vmca6uzy.pnghttp://davf.daisypath.com/UWKrp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/025/025022960.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Emka
Nawet jeśli by mnie było stać na nowy to bym nie kupiła. Dlaczego? otóż nowe samochody są produkowane na jedno kopyto, zrobić sprzedać i popsuć, tak aby stary/nowy klient/nabywca kupił jeszcze raz (coś w zasadzie jednorazowych maszynek do golenia, gdzie uzywa się więcej niż jeden raz) Sama mam 2 Volkswageny, jeden ma 16 lat (vento) przejechane ponad 500tys km a drugi to golf, 12 latek 170tys wystarczy odpowiednio dbać, robić przeglądy, wymieniać podzespoły. W ten czas samochód odwdzięczy się tym samym - będzie wierny i posłuszny przez wiele lat.

Tak nawiasem francuskie samochody baaardzo lubią się psuć - autopsja narzeczony miał "19nastke" i ach szkoda gadać jeden wielki syf syfów... W rodzince i u znajomych też mieli Renault`y stwierdzają nigdy więcej, podobnie do włoskich...

Ech, kochana, Twoje 12 i 16 letnie staruszki też były kiedyś nowe.Więc pomyśl sobie,że skoro nowe samochody produkowane są według Ciebie na jedno kopyto to jak się zestarzeją- dopiero porażka.A co do przeglądów- jak będziesz to robiła w nowym to też trochę pojeździ.Oczywiście pod warunkiem,że dobrze wybierzesz markę:)


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie kilkuletni używany.
Nowy już po wyjeździe traci na wartości jakieś 1/4 ceny więc chcąc go sprzedać np. po 2 latach dużo stracimy. Dla mnie to już wystarczający powód by kupić kilkulatka.


Życie jest piękne:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

askasam
Emka
Nawet jeśli by mnie było stać na nowy to bym nie kupiła. Dlaczego? otóż nowe samochody są produkowane na jedno kopyto, zrobić sprzedać i popsuć, tak aby stary/nowy klient/nabywca kupił jeszcze raz (coś w zasadzie jednorazowych maszynek do golenia, gdzie uzywa się więcej niż jeden raz) Sama mam 2 Volkswageny, jeden ma 16 lat (vento) przejechane ponad 500tys km a drugi to golf, 12 latek 170tys wystarczy odpowiednio dbać, robić przeglądy, wymieniać podzespoły. W ten czas samochód odwdzięczy się tym samym - będzie wierny i posłuszny przez wiele lat.

Tak nawiasem francuskie samochody baaardzo lubią się psuć - autopsja narzeczony miał "19nastke" i ach szkoda gadać jeden wielki syf syfów... W rodzince i u znajomych też mieli Renault`y stwierdzają nigdy więcej, podobnie do włoskich...

Ech, kochana, Twoje 12 i 16 letnie staruszki też były kiedyś nowe.Więc pomyśl sobie,że skoro nowe samochody produkowane są według Ciebie na jedno kopyto to jak się zestarzeją- dopiero porażka.A co do przeglądów- jak będziesz to robiła w nowym to też trochę pojeździ.Oczywiście pod warunkiem,że dobrze wybierzesz markę:)

Kochana tylko jakbyś siedziała choć "Troszeczkę" w motoryzacji to byś wiedziała w jakim celu samochody były robione, nie tylko do jeżdżenia/przewożenia bagażu ludzi etc. W ubiegłych latach XX wieku samochody był przede wszystkim robione na JAKOŚĆ, a nie na ILOŚĆ tak jak jest to obecnie. I zdecydowanie wole moje staruszki jak to określiłaś, niż nówki, które wysmarkam jednym z moich - ropniakiem bądź benzynką. I nie muszę jeździć do serwisu, aby wymienić akumulator (smart),zmienić żarówki (opel, smart i inne nowe "technologie" ) No cóż... Nie wiem czy wiesz ale nowe modele samochodów maja to do siebie jak choroby dziecięce- takie określenie gdzie są tzw wady fabryczne (zapewne słyszałaś nie raz w telewizji o takich przypadkach.) nie mówię, że w moich starych dwóch samochodach nie było tego. Owszem było ale nie na taką skalę jak obecnie =] Gdzie, co nowy model to choroba dziecięca...


http://lilypie.com/pic/090429/SkiK.jpghttp://by.lilypie.com/j4m9p2/.png
http://s9.suwaczek.com/200711263438.png http://s2.pierwszezabki.pl/011/011436980.png?3512
http://s9.suwaczek.com/20110723310217.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pinklady
Zdecydowanie kilkuletni używany.
Nowy już po wyjeździe traci na wartości jakieś 1/4 ceny więc chcąc go sprzedać np. po 2 latach dużo stracimy. Dla mnie to już wystarczający powód by kupić kilkulatka.

rozumiem że kupujesz samochód tylko po to by go dobrze sprzedać


http://lbym.lilypie.com/zW7Gp2.pnghttp://lb3m.lilypie.com/epfRp2.png
28.04.2007 12 tgc

11.05.2005 26 tgc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Emka
askasam
Emka
Nawet jeśli by mnie było stać na nowy to bym nie kupiła. Dlaczego? otóż nowe samochody są produkowane na jedno kopyto, zrobić sprzedać i popsuć, tak aby stary/nowy klient/nabywca kupił jeszcze raz (coś w zasadzie jednorazowych maszynek do golenia, gdzie uzywa się więcej niż jeden raz) Sama mam 2 Volkswageny, jeden ma 16 lat (vento) przejechane ponad 500tys km a drugi to golf, 12 latek 170tys wystarczy odpowiednio dbać, robić przeglądy, wymieniać podzespoły. W ten czas samochód odwdzięczy się tym samym - będzie wierny i posłuszny przez wiele lat.

Tak nawiasem francuskie samochody baaardzo lubią się psuć - autopsja narzeczony miał "19nastke" i ach szkoda gadać jeden wielki syf syfów... W rodzince i u znajomych też mieli Renault`y stwierdzają nigdy więcej, podobnie do włoskich...

Ech, kochana, Twoje 12 i 16 letnie staruszki też były kiedyś nowe.Więc pomyśl sobie,że skoro nowe samochody produkowane są według Ciebie na jedno kopyto to jak się zestarzeją- dopiero porażka.A co do przeglądów- jak będziesz to robiła w nowym to też trochę pojeździ.Oczywiście pod warunkiem,że dobrze wybierzesz markę:)

Kochana tylko jakbyś siedziała choć "Troszeczkę" w motoryzacji to byś wiedziała w jakim celu samochody były robione, nie tylko do jeżdżenia/przewożenia bagażu ludzi etc. W ubiegłych latach XX wieku samochody był przede wszystkim robione na JAKOŚĆ, a nie na ILOŚĆ tak jak jest to obecnie. I zdecydowanie wole moje staruszki jak to określiłaś, niż nówki, które wysmarkam jednym z moich - ropniakiem bądź benzynką. I nie muszę jeździć do serwisu, aby wymienić akumulator (smart),zmienić żarówki (opel, smart i inne nowe "technologie" ) No cóż... Nie wiem czy wiesz ale nowe modele samochodów maja to do siebie jak choroby dziecięce- takie określenie gdzie są tzw wady fabryczne (zapewne słyszałaś nie raz w telewizji o takich przypadkach.) nie mówię, że w moich starych dwóch samochodach nie było tego. Owszem było ale nie na taką skalę jak obecnie =] Gdzie, co nowy model to choroba dziecięca...

Ech, słonko a słyszałaś o czymś takim jak postęp technologiczny:)Bo mam wrażenie,że jesteś za postępem ale do pewnego stopnia.Dokładnie do tego w którym wymyślono Twe magiczne maszyny.


http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A JA KUPILAM JAKIS CZAS TEMU NOWEGO PEUGOTA I ZALOWALAM ZE NIE KUPILAM TAKIEGO SAMEGO NP 3 LETNIEGO BO PO 2 LATACH GO SPRZEDALAM I KUPE KASY STRACILAM A TE UZYWANE DUZO DUZO TANSZE I NIE WIDZIALAM ROZNICY MIEDZY NOWYM A 2 LETNIM KTORY SPRZEDAWALAM POZA CENA. wIEC NASTEPNY KTORY KUPILAM JUZ UZYWANY:) I NIE ZALUJE DUZO TANIEJ I PRAKTYCZNIE TO SAMO, TRZEBA TYLKO PORZADNIE SPRAWDZIC PRZED ZAKUPEM.POZDRAWIAM


http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cha00x1cmcm3g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, słonko a słyszałaś o czymś takim jak postęp technologiczny:)Bo mam wrażenie,że jesteś za postępem ale do pewnego stopnia.Dokładnie do tego w którym wymyślono Twe magiczne maszyny.

Słonko możesz do swojego mówić. Tak, a za ten postęp technologiczny słono się płaci gdy się "spsuje" . Fajnie, że są udogodnienia itd itp. Ale im więcej myślącej elektroniki za samego siebie tym mniej pomoże ci na drodze w najmniej oczekiwanym momencie gdy będziesz tego potrzebować.

A co do opla, ja i mój mąż jeźdzliśmy oplami dwuletnimi i nie trzeba było wymieniać żarówek w salonie.Ktoś Cię wprowadził w błąd.

Robiłam w różnych serwisach samochodowych więc "troszkę" kwiatków poznałam . Słonko...


http://lilypie.com/pic/090429/SkiK.jpghttp://by.lilypie.com/j4m9p2/.png
http://s9.suwaczek.com/200711263438.png http://s2.pierwszezabki.pl/011/011436980.png?3512
http://s9.suwaczek.com/20110723310217.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny :)
Dziękuję Wam za odpowiedzi.
Miałam dylemat, ponieważ jestem na etapie kupowania samochodu i rodzina mi wode z mózgu robiła :)
Mąż - używane 4 lo letnie marka : toyota, mazda, audi.
Rodzice i rodzenstwo - nowe, nowe, nowe.

Juz byly różne opcje, ale w końcu stanęło na 4 ro letniej toyocie yaris z autoryzowanego salonu toyoty. Klientka kupila auto w ich salonie, tam serwisowala i teraz kupila nowe a to zostawila w rozliczeniu no i my bierzemy :) Jak na 4 ro latka nie jest tania, bo w komisach czy też u gości co ściągają z Niemiec można w tej cenie kupić 3 latka, no ale wolę dołożyć a mieć sprawdzony , dobry samochód. Ta toyotka jest jeszcze składana w Japonii .
Nie ukrywam ,ze ja wolałabym nowa toyte , już nawet miałam kasę w ręku i szłam ją zamówić, ale rat po 1000zł przez 5 lat to już bym nie chciała płacić .


http://www.suwaczek.pl/cache/a58d0abe3d.png
http://www.suwaczek.pl/cache/7f7b513cb8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy.
W tym roku kupowaliśmy. Nie stać nas było na taki nowy jaki chcieliśmy i kupiliśmy tańszy. Mieliśmy w zasadzie już umówiony używany taki jak chcieliśmy- był w serwisie, tam się okazało, że jest oki - a potem całkiem przypadkiem wyszło ile tak naprawdę był cofnięty licznik, co to auto tak naprawdę miało naprawiane - niestety jak porozmawiałam z mechanikiem, to mi włosy na głowie dęba stanęły. Auto tak da się zrobić, że jeśłi ktoś się nie zna - tak solidnie - na samochodach, to go ani smród nie zaleci, że z autem jest coś nie tak. Sama widziałam 3 latka po wypadku po którym geometria autka w zasadzie nei istniała= złomowanie - a dało się go zrobić i sprzedać przez "panią która to jest matką 2 dzieci i tylko te dzieciaki woziła ale auto jest za duże dla niej i dlatego chce sprzedać". Wolę trochę gorszy ale nowy. Jednak.


http://davm.daisypath.com/FUImp1.pnghttp://lpmf.lilypie.com/gFDDp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223982.png
http://lbyf.lilypie.com/FTMSp2.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/018/018223980.png?8870
http://pl.lennylamb.com/sliders/show/1_2009_7_27_slider.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

drucilla
Nowy.
W tym roku kupowaliśmy. Nie stać nas było na taki nowy jaki chcieliśmy i kupiliśmy tańszy. Mieliśmy w zasadzie już umówiony używany taki jak chcieliśmy- był w serwisie, tam się okazało, że jest oki - a potem całkiem przypadkiem wyszło ile tak naprawdę był cofnięty licznik, co to auto tak naprawdę miało naprawiane - niestety jak porozmawiałam z mechanikiem, to mi włosy na głowie dęba stanęły. Auto tak da się zrobić, że jeśłi ktoś się nie zna - tak solidnie - na samochodach, to go ani smród nie zaleci, że z autem jest coś nie tak. Sama widziałam 3 latka po wypadku po którym geometria autka w zasadzie nei istniała= złomowanie - a dało się go zrobić i sprzedać przez "panią która to jest matką 2 dzieci i tylko te dzieciaki woziła ale auto jest za duże dla niej i dlatego chce sprzedać". Wolę trochę gorszy ale nowy. Jednak.

Moj brat kiedys upatrzyl sobie w komisie auto, wygladalo pieknie, pan zapewnial, ze bezwypadkowe, klima no i wszystko super. Brat wzial na serwis i chyba nie ma usterki samochodowej jakiej by ten samochod nie mial, nawet klima nie dzialala, byla przerabiana, auto po dachowaniu - no ludzie. A gosciu w komisie zrobil oczy i powiedzial - no co pan powie? :sofunny: dobre.
Dlatego nie wchodzilo w gre kupono samochodu z komisu ani sciagnete przez nieznana osobe. Choicaz poprzednie auto - nissana - kupilismy w komisie, ale zrobilismy generalny przeglad, po ktorym okazalo sie ,ze jest tak jak mowia z komisie - stan idealny. I faktycznie sluzyl nam 6 lat bez napraw. Teraz mogl sciagnac nam znajomy mechanik, moglismy kupic nowe, ale wybralismy jednak uzywane, z autoryzowanego serwisu toyoty- troche drozej ale pewne auto.
Wlasnie mezulek mi go wiezie :mdr:


http://www.suwaczek.pl/cache/a58d0abe3d.png
http://www.suwaczek.pl/cache/7f7b513cb8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto przed kupnem auta poświęcić kilka (ok 200-300zł czy nawet troszkę więcej ) i w porządnym serwisie autoryzowanym (serwisie, który my wybierzemy nie Pan z komisu czy sprzedający) sprawdzić je.
Ew popatrzeć na fora samochodowe, poczytać troszkę i rozeznać się. Często na forach samochodowych ludzie pomagają i warto je przeglądnąc.

Często jeśli auto było sprowadzane i jest książka serwisowa zadzwonić do ichniejszego serwisu i sprawdzić auto.
Szweckie auta jakie preferuję widnieją w internetowym spisie, można je sprawdzić w internecie i wtedy dowiedzieć się dużo o nich, więc np jeśli autko było sprowadzane stamtąd, znając jego tablice rejestracyjne szweckie dużo o nim się już dowiemy.


Maja 13 lipiec 2009 i Filip 13 pi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...