Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gooosia271

Czekające na 2 kreseczki REAKTYWACJA

Rekomendowane odpowiedzi

Wczoraj byłam u lekarza. Pani doktor mówiła, żeby ten cykl co teraz będzie jeszcze dać sobie spokój, zrobić badania hormonalne, żeby zibaczyc jak mój organizm się ma to tych rewolucjach. Jak badania będą w porządku to w lipcu mam przyjść na monitoring, żeby ocenić owulację i... Można działać! 

Ale.... Wczoraj mąż zrobił badania nasienia. Dziś odebrałam wynik. 100% plemników o nieprawidłowej budowie... Już nie mam siły do tego, ręce opadają 😭😭😭😭😭 Czyli jednak tak prędko w ciążę nie zajdę, bo z takimi wynikami nie ma szans.... Jest mi tak strasznie przykro 😞 


16.02.20 II kreski ❤️

11.03.20 [*] 👼 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Anna.a napisał:

U mnie dziś 14 dc, do owulacji jeszcze kilka dni, a tak poza tym to zostały mi jeszcze 3 globulki na to zapalenie 😕 

Monia a Ty kiedy testujesz ? 🙂 trzymam kciuki za II kreseczki 🤞

@Marzenaa przykro mi, że się nie udało 😞 trzymaj się kochana. 

Natka również mi przykro, ze znowu @ przyszła, ale pamiętaj, ze nowy cykl to nowe nadzieje. 

@Malwina77 a co u Ciebie? 

U mnie 5+5. Wczoraj mialam wizyte, jeszcze nie bylo serduszka, zarodek mini, maly pecherzyk. Od kilku dni mam okrutne mdlosci i zgage. Piersi ogromne nabrzmiałe. Beta z piątku 13 tyś, gin mowi ze ok. Jestem tez okrutnie zmeczona i wiecznie spiaca. 8 czerwca kolejna wizyta i mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze:)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość KasiaF
3 godziny temu, Madziulaa napisał:

Wczoraj byłam u lekarza. Pani doktor mówiła, żeby ten cykl co teraz będzie jeszcze dać sobie spokój, zrobić badania hormonalne, żeby zibaczyc jak mój organizm się ma to tych rewolucjach. Jak badania będą w porządku to w lipcu mam przyjść na monitoring, żeby ocenić owulację i... Można działać! 

Ale.... Wczoraj mąż zrobił badania nasienia. Dziś odebrałam wynik. 100% plemników o nieprawidłowej budowie... Już nie mam siły do tego, ręce opadają 😭😭😭😭😭 Czyli jednak tak prędko w ciążę nie zajdę, bo z takimi wynikami nie ma szans.... Jest mi tak strasznie przykro 😞 

Madziulaa to akurat macie czas zeby cos podzialac z meza wynikami! Rozmawialas z lekarka o jego wynikach? Są specjalne suplementy dla Panów,  napewno będzie dobrze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia

@Madziulaaa mąż bierze jakieś suplementy ?  Cynk? Selen? Z wynikami do lekarza na pewno coś poradzi. Nie może być źle skoro udało Ci się zajść w ciążę. Spokojnie będzie dobrze 😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość PAULA
6 godzin temu, Madziulaa napisał:

Wczoraj byłam u lekarza. Pani doktor mówiła, żeby ten cykl co teraz będzie jeszcze dać sobie spokój, zrobić badania hormonalne, żeby zibaczyc jak mój organizm się ma to tych rewolucjach. Jak badania będą w porządku to w lipcu mam przyjść na monitoring, żeby ocenić owulację i... Można działać! 

Ale.... Wczoraj mąż zrobił badania nasienia. Dziś odebrałam wynik. 100% plemników o nieprawidłowej budowie... Już nie mam siły do tego, ręce opadają 😭😭😭😭😭 Czyli jednak tak prędko w ciążę nie zajdę, bo z takimi wynikami nie ma szans.... Jest mi tak strasznie przykro 😞 

Dac spokój i poczekać..  I do tego do lipca. Chyba bym zglupiala 😞Jak długo się staracie z mężem? Tak mysle że Twoja historia przypomina mi coś.Moja klientka przyszła na sesje noworodkowa i opowiedziała mi historię i była podobna. A lekarze mówili że to od niej zależy i obwiniala siebie. Aż wkoncu wyszło że u jej faceta wygląda bardzo słabo z plemnikami. Miala przeboje z lekarzami i nie dawali im tym bardziej szans jak u męża słabe wyniki wyszły. I kazali odpuścić. Ale nie zrobili tego. I udało się:) Jest bardzo dobra klinika w Czechach z mega lekarzami któr pomogła. JA tez myslalam że jak jeszcze za parę miesięcy dalej nie zajde wciaze to jedziemy tam z mężem. Może warto poczytać o takiej opcji ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Madziulaa a bylas u doktora z tymi wynikami? Mam pytanko a na te badania nasienia to mieliscie skierowanie czy wy chcieliście dla pewnosci zrobic? 

 


30.08.2019- 27 tydz Aniołek K👼

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama

Drogie Aniołkowe Mamy.

Życzę Wam dużo zdrowia i spełnienia marzenia o dziecku. Wam i sobie życzę tego z całego serca.

Dziś, w Dzień Matki mija miesiąc odkąd stracilam swoje Dzieciątko... wymarzone, wyczekiwane...

Miesiąc... A jakby to było wczoraj...

Dzisiaj byłabym w 13 tygodniu. Pewnie zastanawialabym sie jak obwieścic światu jacy jesteśmy szczęśliwi i zgodnie z życzeniem Babci kolejne święta będziemy spędzać w powiększonym gronie...

A teraz co...

Dziś dostalam okres, pierwszy po zabiegu...

Trzymam się, tak- to jest dobre określenie. Tak odpowiadam tym którzy wiedza co sie stało. Wiem, że  nie mialam wpływu na to co sie stało. Wiem że Fasolka byla chora. Wada genetyczna. Nigdy nie uslyszalam serduszka. Wiem że będziemy starać się za niedługo ponownie.

Ale pomimo dosc racjonalnego podejscia do życia jest mi dziś cholernie ciężko... w tym dniu... miało być inaczej... wszystko miało byc inaczej....

Wszystkiego co najlepsze dla wszystkich Mam 💔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny😊

Gratuluję wszystkich kreseczke😊 i trzyma kciuki za zdrowe i spokojne ciąże stataczkom oczywiście braku wrednego okresu 😉

Dawno  się tu nie udzielałam, ale cały czas czytałam. W tym cyklu działaliśmy, w piątek lub sobotę okres mam dostać. Jutro idę do ginekologa, w końcu można, bo znów zrobiłam badanie progesteronu i troche wyższy niż ostatnio, ale nadal średniasty. Jutro jeszcze zrobię test z rana, bo kiepsko się czuję, brzuch mnie rozrywa jakoś tak od środka, mam zgagę... Także może coś tam zaskoczyło 😬

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma
57 minut temu, Gość Mama napisał:

Drogie Aniołkowe Mamy.

Życzę Wam dużo zdrowia i spełnienia marzenia o dziecku. Wam i sobie życzę tego z całego serca.

Dziś, w Dzień Matki mija miesiąc odkąd stracilam swoje Dzieciątko... wymarzone, wyczekiwane...

Miesiąc... A jakby to było wczoraj...

Dzisiaj byłabym w 13 tygodniu. Pewnie zastanawialabym sie jak obwieścic światu jacy jesteśmy szczęśliwi i zgodnie z życzeniem Babci kolejne święta będziemy spędzać w powiększonym gronie...

A teraz co...

Dziś dostalam okres, pierwszy po zabiegu...

Trzymam się, tak- to jest dobre określenie. Tak odpowiadam tym którzy wiedza co sie stało. Wiem, że  nie mialam wpływu na to co sie stało. Wiem że Fasolka byla chora. Wada genetyczna. Nigdy nie uslyszalam serduszka. Wiem że będziemy starać się za niedługo ponownie.

Ale pomimo dosc racjonalnego podejscia do życia jest mi dziś cholernie ciężko... w tym dniu... miało być inaczej... wszystko miało byc inaczej....

Wszystkiego co najlepsze dla wszystkich Mam 💔

Mam bardzo podobne odczucia. Rozumiem Cię doskonale. I tak ciężko. 

 

A jak u Ciebie okres? Też dostałam w niedzielę ale jest masakra. Zalewa mnie. Po nocy cieknie po nogach zanim zdążę dobiec do łazienki. Mimo że kilka razy wstaje w nocy. Masakra. Jestem lekko przerażona. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marjanna
51 minut temu, karinka85 napisał:

@Madziulaa  tak bardzo mi przykro, tyle przeszkód do bycia rodzicem 😞ja swojemu kupiłam korzeń macy, można zawsze spróbować. Niby jest na poprawę nasienia 

Nam lekarz przepisał Fertiman plus i orzechy brazylijskie.... nie wiem czy to dzięki temu ale po 3 miesiącach stosowania nie trzeba było robić badań czy wyniki się polepszylo... bo już byłem w ciąży. Spróbujcie... To nie jest żaden reklama ale doświadczenie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama.

#niewiadoma.

Dzisiaj okres okej. Tylko ból jak nigdy ale po nospie max jest nawet znośnie. Zobaczymy co kolejne dni przyniosą. Normalnie mialam bardzo delikatne okresy ale pierwszy dzień zawsze był zapowiedzią "halo zaczynamy" i dopiero na drugi dzien sie rozkrecal. Ale przygotuję się na noc na najgorsze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Gość Niewiadoma napisał:

 

 

A jak u Ciebie okres? Też dostałam w niedzielę ale jest masakra. Zalewa mnie. Po nocy cieknie po nogach zanim zdążę dobiec do łazienki. Mimo że kilka razy wstaje w nocy. Masakra. Jestem lekko przerażona. 

Po poronieniu też miałam takie krwawienie, normalnie nigdy w życiu nie zużyłam tylu podpasek 😬 i tak z tydzień to trwało, niestety 😔 dla pocieszenia dodam, że kolejny już był ok 

Edytowane przez karinka85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monia

To był mój najlepszy cykl. Trzy miesiące po zabiegu. Owulacja potwierdzona monitoringiem. Luteina po owu. I dzisiaj przyszedł okres. Miałam mnóstwo nadziei. Umarły. I nie, kolejny cykl to nie są nowe nadzieje. Ja już nie mam siły. Poddaje sie. 😪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Madziulaa napisał:

Wczoraj byłam u lekarza. Pani doktor mówiła, żeby ten cykl co teraz będzie jeszcze dać sobie spokój, zrobić badania hormonalne, żeby zibaczyc jak mój organizm się ma to tych rewolucjach. Jak badania będą w porządku to w lipcu mam przyjść na monitoring, żeby ocenić owulację i... Można działać! 

Ale.... Wczoraj mąż zrobił badania nasienia. Dziś odebrałam wynik. 100% plemników o nieprawidłowej budowie... Już nie mam siły do tego, ręce opadają 😭😭😭😭😭 Czyli jednak tak prędko w ciążę nie zajdę, bo z takimi wynikami nie ma szans.... Jest mi tak strasznie przykro 😞 

U mojego męża wyszło 98%, ale lekarz powiedział, że przy takiej ilości jaka ma to nie powinien być problem. Pociesze  Cię- to badanie to troche kwestia przypadku, bo oni badają chyba 100 przypadkowych plemników, więc nie smuć się. Polecam nucleox - mój mąż bierze - lekarz w klinice twierdzi że jest dobry. 

Jutro jadę na pierwszy monitoring owulacji, zaczęłam pić 2 saszetki inofemu dziennie id tego cyklu. Zobaczymy jak mój pęcherzyk I czy dostanę ten pregnyl. Wyjątkowo jestem dobrej myśli:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama
Godzinę temu, Gość Monia napisał:

To był mój najlepszy cykl. Trzy miesiące po zabiegu. Owulacja potwierdzona monitoringiem. Luteina po owu. I dzisiaj przyszedł okres. Miałam mnóstwo nadziei. Umarły. I nie, kolejny cykl to nie są nowe nadzieje. Ja już nie mam siły. Poddaje sie. 😪

Monia, nie poddawaj się 💪masz wieksze pokłady sił niż myślisz... każda z Nas ma.

Po każdej burzy wychodzi słońce ☀️ 

Nie poddawaj się!❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Malwina77 najważniejsze, że jest wszystko dobrze, a mdłości z czasem przejdą. Spokojnej ciąży Ci życzę ;* 

Monia domyślam się co czujesz 😞 w moim poprzednim cyklu też pokładaliśmy duże nadzieje, a jak przyszła miesiączka to płakałam. Ale z dnia na dzień było lepiej i mam wielka nadzieje, że tym razem się uda. Nie poddawaj się, wypłacz sie, wykrzycz i „złość” minie i będą nowe nadzieje na nowy cykl. Trzymaj się kochana 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny byłam dziś u ginekologa, przepisałam mi dupka, bo mam bardzo niski progesteron :(

Rano zrobiłam test, a tam chyba jest delikatna kreska. Okres mam dostać w piątek lub sobotę. Ginekolog mnie zbadała, ale nie widziała pęcherzyka, tak bardzo się boję, ze znów poronię ... że zarodek się nie zagnieździ przez ten mój niski progesteron :(

 

Załączam mój test

 

100892302_637563723503538_52144652479889408_n.jpg

Edytowane przez karinka85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, karinka85 napisał:

Dziewczyny byłam dziś u ginekologa, przepisałam mi dupka, bo mam bardzo niski progesteron 😞

Rano zrobiłam test, a tam chyba jest delikatna kreska. Okres mam dostać w piątek lub sobotę. Ginekolog mnie zbadała, ale nie widziała pęcherzyka, tak bardzo się boję, ze znów poronię ... że zarodek się nie zagnieździ przez ten mój niski progesteron 😞

100892302_637563723503538_52144652479889408_n.jpg

Jest kreseczka 🙂 będzie dobrze, ważne że przyjmujesz ten progesteron 🙂 po cichu gratuluję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Anna.a napisał:

@Malwina77 najważniejsze, że jest wszystko dobrze, a mdłości z czasem przejdą. Spokojnej ciąży Ci życzę ;* 

Monia domyślam się co czujesz 😞 w moim poprzednim cyklu też pokładaliśmy duże nadzieje, a jak przyszła miesiączka to płakałam. Ale z dnia na dzień było lepiej i mam wielka nadzieje, że tym razem się uda. Nie poddawaj się, wypłacz sie, wykrzycz i „złość” minie i będą nowe nadzieje na nowy cykl. Trzymaj się kochana 

Masz rację nie ma co ukrywać emocji, ja ostatnio to tak sie wyplakalam że aż miałam całą buzię opuchniętą, ale teraz mi lepiej i cieszę się ma nową nadzieję:) postanowiłam skupić się na sobie na mężu I nie myśleć o innych ciężarnych w otoczeniu- A jest ich uwaga aż 5 😉 trzeba starać się myśleć o sobie bo powiem Wam, że zadawanie sobie pytania dlaczego akurat ja mam problem A inni nie wpedzalo mnie w depresje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa otuchy, ale niestety jak wszystkie plemniki są "upośledzone" to naprawdę może być ciężko. Mąż bierze Androvit Plus jakoś od listopada. Do ginekologa dzownilam, ale ginekolog jest od damskich problemów, więc jemu nie pomoże. Zaleciła wizytę u androloga, żeby poznać przyczynę tak słabej jakości nasienia. Pocieszenie jest dla mnie takie, że mąż ma plemników bardzo dużo i są ruchliwe. Przy normie >39 mln/ejk u mojego męża wyszło 807 (!) mln/ejk. Mam nadzieję, że w takim wypadku chociaż poprawa o 1% byłaby znacząca, bo to oznacza ponad 8mln plemników żadnych do zapłodnienia, ponoć w zdrowej spermie powinno ich bym min. 1,5 mln. Tylko czy będzie to się dało poprawić... Jeśli to ma podłoże genetyczne, to niestety nic nie da się z tym zrobić. Na razie nie chce go szprycować suplementami, zostawię to w tekach androloga. Niestety andrologow w Polsce jest jak na lekarstwo, ale do kliniki Ovum do Lublina mamy ok 80 km, więc jakoś damy radę 💪🏼

PAULA o ciążę staramy się łącznie 14 miesięcy. W lutym (po 11 miesiącach) zaszłam, ale straciłam ją w 8tc. Co przy tak słabej jakości plemnikow mojego męża, było chyba nieuniknione... A poczekać mam ze względu na to, że 30 kwietnia miałam drugi raz wykonywane łyżeczkowanie i zachodzenie tak szybko w ciążę po dwóch zabiegach w niedługim czasie (musiałam mieć 2 razy robiony po poronieniu) byłoby wysoce ryzykowane i niwodpwidzialne. Ginekolog chce sprawdzić jak mają się moje hormony po tych rewolucjach. 

 @karinka85 dzięki za polecenie, ale korzeń macy odpada. Mąż ma niedoczynność tarczycy, a maca nie może być stosowana przy chorobach tarczycy. Właśnie obawiam się, że u mojego męża może być duży problem z poprawa jakości plemnikow, bo choruje przewlekle od lat na cukrzycę i niedoczynność tarczycy... Jeszcze bierze leki na nadciśnienie. Niby młody, a leków ma już jak facet w średnim wieku 😞 więc niestety to nie jest taka prosta sprawa, że jakieś suplementy i jak ręka odjął 😞 Ale zobaczymy co powie ten androlog... A Tobie gratuluję! Wiem, że się boisz, ale musisz być dobrej myśli. Duphaton na pewno pomoże! Ale nic dziwnego, że ginekolog nic nie widział, bo jeszcze jest bardzo wcześnie 🙂

 @Patte dzięki, ale nie będę go niczym szprycować więcej (bierze już Androvit) póki specjalista się nie wypowie w tej kwestii. Głównie przez to, że, jak już pisałam, max choruje przewlekłe i na pewno nie wszystkie leki czy suplementy są polecane przy jego stanie zdrowia. Na razie postanowił ze zrezygnuje z alkoholu i papierosów. Chociaż te wyniki go podłamały, to jednak też zmotywowały, by zacząć o siebie trochę bardziej dbać. 


16.02.20 II kreski ❤️

11.03.20 [*] 👼 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hello dziewczyny, nie piszę ale podczytuję was regularnie, cieszę się z każdej podwójnej kreseczki😊  Jestem z wami mimo tego że w moim otoczeniu też plaga ciężarnych, nie potrafię z radością przyjąć takich wiadomości mimo dobrych chęci...

@karinka85 @Malwina77 gratuluję i trzymam kciuki!

@Madziulaa nie ma słów które by mogły pocieszyć Cię w tej chwili, z płaczem przeczytałam twoją historię, przytulam Cię mocno❤ wierzę że jesteś silną kobietą i osiągniesz swój cel, swoją postawą udowadniasz to tutaj na forum. Mimo tego że sama jesteś w trudnej sytaucji udzielasz wsparcia i porad wszystkim dziewczynom.

@KasiaF bardzo mi przykro, nie mogę sobie wyobrazić bólu jaki musiałaś znieść, ściskam Cię mocno i trzymam kciuki, dla Ciebie też na pewno wkrótce wyjdzie słońce😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@karinka85 po cichutku gratuluje, ale tak jak @Madziulaa napisała to jest jeszcze za wczesnie na to, aby ginekolog mógł coś zobaczyć, najważniejsze, ze dostalas leki i teraz będzie już tylko dobrze. Ale mimo wszystko rozumiem Twoje obawy, bo jednak już tez swoje przeszłaś (z reszta jak niestety wiekosc z nas 😞 ) 

@Madziulaa przykro mi z sytuacji, w której znalazłaś się razem z mężem 😞 te wszystkie choroby, leki są dobijające. Sama tez nie należę do osób zdrowych. I to, ze teraz wyszło to podwyższone TSH to nie martwię się tym, az tak bardzo, ale mam dwuplatkowa zastawkę aortalną (jest to wada wrodzona), a w marcu (na dwa dni przed tym całym szaleństwem z koronawirusem) byłam u kardiologa i niestety po echo serca nie usłyszałam żadnych dobrych wieści. Okazało się, ze mam poszerzona aortę, od zeszłego roku, bardzo się poszerzyła, do tego jeszcze jakiś blok w prawej komorze serca. Dlatego tak bardzo chciałabym już mieć to drugie dziecko, bo nie wiem co będzie dalej. Wiem tylko tyle, ze w czasie ciąży to będzie jeszcze większa opieka kardiologiczna i na chwile obecna w razie ciąży już mam wskazania do cc (synka rodziłam siłami natury) . I wszystko jest takie trudne 😞 

@Patte masz racje, nie warto kryć swoich emocji, bo to do niczego dobrego nie prowadzi . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewiadoma

U mnie też dwie najbliższe koleżanki. Cieszyłyśmy się że będziemy spacerować na 3 wózki. Jedna tydzień różnicy ze mną. I o jej ciąże się bałam bo miała dużo powikłań i problemów z hormonami, u mnie wyniki książkowe a to mojego Dzieciątku przestało bić serduszko. Więc nie ma reguły. Ale trochę odcięłam się od nich ciężko mi rozmawiać o ich ciąży. A teraz głównie tym żyją. Miałam iść do jednej na baby shower w czerwcu ale nie dam rady. 

I sama nie wiem czy chce mieć jeszcze dziecko, z jednej strony bardzo a z drugiej tak mocno się boję, drugi raz bym tego nie przeżyła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama
39 minut temu, Gość Niewiadoma napisał:

U mnie też dwie najbliższe koleżanki. Cieszyłyśmy się że będziemy spacerować na 3 wózki. Jedna tydzień różnicy ze mną. I o jej ciąże się bałam bo miała dużo powikłań i problemów z hormonami, u mnie wyniki książkowe a to mojego Dzieciątku przestało bić serduszko. Więc nie ma reguły. Ale trochę odcięłam się od nich ciężko mi rozmawiać o ich ciąży. A teraz głównie tym żyją. Miałam iść do jednej na baby shower w czerwcu ale nie dam rady. 

I sama nie wiem czy chce mieć jeszcze dziecko, z jednej strony bardzo a z drugiej tak mocno się boję, drugi raz bym tego nie przeżyła. 

Jeny jak ja Cię rozumiem! Koleżanka z pracy zaszła w ciążę tak jak ja- różnica 1/2 tyg. Razem poszłyśmy na l4. Dla nas obu to pierwsza ciąża. Dla niej zloty strzał (twierdzi że zaszła w pierwszym cyklu) dla mnie to były wymarzone od pół roku dwie kreski... dlatego jeszcze bardziej mnir to dobilo. Ona sobie pomyślała oo chyba chce mieć dziecko pyk i jest w ciąży A ja? 6 miesięcy testowania- każda miesiączka była jak strzał prosto w serce. 

Teraz zaprasza mnie do siebie na kawę. Zbywam mówiąc ze nie dziś ze nie mam teraz czasu itp.  Nie umiem, to za trudne... Ona rozmawia ze mną jakby się nic nie stało, że tak się zdarza i ze przecież "zaraz znowu zajde". Takie mam wrażenie. Nie wie co przeżyłam i oby ona nigdy tego nie doświadczyła. Nigdy przenigdy.

Dodatkowo przyjdzie czas (mysle ze to kwestia max tygodbia)ze powie wspolpracownikom ze jest ciąży. A ja zastanawiam się co powiedzieć:l "ej ja tez bylam ale już nie jestem dlatego nie było mnie 3 miesiące w pracy". Ale z drugiej strony nie umiem powiedzieć, nie wiem sama czy chce aby ktoś wiedział.... mam milion mysli na minutę.

Narazie mowie ze nie domagam zdrowotnie i zmieniam temat ze wracam za chwilę i już będzie "Po staremu".

Jak wrócę to na pewno usłyszę "ooo tak długo Cię nie było, myśleliśmy że jesteś w ciąży" i codziennie mysle co odpowiem. Jak sie zachowam- czy będę twarda czy się rozkleje. Nie Wiem.  

Dziewczyny dziekuje za to forum za to że można napisać tu co nam siedzi w środku i spotkamy się że zrozumieniem. Wiem ze bardzo dużo dziewczyn czyta ale sie nie udziela- sama czytałam od dłuższego czasu. To forum to niesamowite wsparcie. Czytam i czasem płacze razem z Wami, czasem się śmieje. Wy to przezylysxie, Wy to tak bardzo rozumiecie....

Ja marzę o Dzieciatku. I po kolejnym cyklu będziemy się znów starać. I chociaż boję się jak cholera to muszę  dac rade ❤ nie ma innej opcji... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...