Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ewa0

Przykro mi dziewczyny, że na was nie zadziałało clo... Jak widać każdy organizm działa inaczej. Trzymam za was kciuki i za wasze następne cykle! Oby były szczęśliwe 🙂Mi pomógł ten lek, ale czy będzie z tego upragniona ciąża... To się okaże 🤞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kokardkaaa

Hej wam 🙂 

hopefull - nastawiaj się już na in vitro, ono na pewno się uda!! 

Kurcze, mysle co napisać dziewczynom, którym nie rosną pecherzyki... jest dla was jakaś inna metoda niż wywoływanie pęcherzyków?  Co jest powodem tego ze nie pojawiają się? 

 

Ostatnio pisałam, ze po CLO miałam 5 pęcherzyków i lekarz zabronił przytulanek, ale po miłym wieczorze wiecie jak to jest ....;)) ale w ogole sie  nie nastawiam, czekam już zniecierpliwoscia na drożność. Mam ja 2 listopada, także może się okaże ze to jest powodem braku dzidziusia. Trochę na to liczę bo jak się okaże, ze jajowody drożne to w sumie dalej szukanie przyczyny... ja cykle z CLO zakończyłam, ale dawały efekty z 1 pęcherzyka do 5 przez 3 msc.. 

 

 

jak u was??? Któraś testuje?? Może u którejś coś poszło do przodu - tzn inne metody leczenia, zmiany lekarzy może jakieś in vitro? 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneta93

U nas juz po 3 dniowych przytulankach a w poniedziałek idę na monitoring sprawdzić czy pęcherzyk pękł. Zobaczymy co z tego będzie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beti
W dniu 4/10/2020 o 2:38 PM, Gość Monika napisał:

Beti co Ty mówisz:)gratulacje jak  się udało to podwójnie heheh bardzo się ciesze 🙂 no powiem Ci ze ja nie wiem kiedy to zleciało  u Nas będzie  dziewczynka 🙂 bardzo powoli zaczynam kupować wyprawkę 🙂 lekarZ potwierdził ze bliźniaki? Jak się czujesz?

 

Monikaa  gratulacje ❤️

Tak miałam już 3 wizytę i są dwa serduszka 😊 byl to dla mnie szok przez mc nie mogłam uwierzyć teraz 2 listopada będą miała prenatalne termin na 9 maj ale urodze w kwietniu z bliźniętami ciąża szybciej jest rozwiązywana

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beti

Dziewczyny dziękuję za gratulacje i trzymam za Was nadzieję przyjdzie czas tez się Wam uda tez traciłam nadzieję a w 5cyklu 2 kreski No i podwójne szczęście ❤❤

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fela

Beti ogromne gratulacje, bardzo się cieszę!

Nie pisałam już prawie tydzień jakoś nie miałam humoru, ale czytałam codziennie. W sumie nie wiem co mam napisać, wierzę, że się uda, ale nie chcę zbyt mocno nastawiać się, nakręcać. Byłam u lekarza w 15 d.c. pęcherzyki dwa, jeden 16 mm, drugi coś chyba 12 mm. Cykle mam dłuższe, bo 34 dniowe i więcej, więc możliwe, że owulacja była, bo teraz mam 19 d.c. W 16 d.c. czułam oba jajniki, ale też nie wiem czy to tylko reakcja organizmu po clo, czy rzeczywiście pękł. Jak się nie uda to w następnym cyklu mam brać 2 tabletki.

W którym dniu cyklu ewentualnie byście robiły test? Ja to bym chciała szybko, ale z drugiej strony wolę później, bo nie będę się tak przejmować, że nie wyszło..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Agata

Witam dziewczyny jestem tu nowa.weszłam na to forum bo byłam dzisiaj na wizycie u ginekolga i przepisał mi CLO . z mężem staramy sie o dzidziusia od  lat. w maju byłam w szpitalu na droznosci jajowodow i okazało się ,że mam jeden jajowod nie drożny :( lekarz zapewnia ze to nie jest przeszkoda w zajsciu w ciążę. Clo mam brac od 5 dc do 9dc. jestem bardzo ciekawa czy nam to pomoze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarina

Hej Laski, 

Widzę, że sporo nowych dziewczyn, trzymam kciuki za Was wszystkie, to znaczy, że częściej będziemy przeżywać testowania 😊

Ja dziś 9dc, pęcherzyk 16-17mm, jutro mam wziąć Ovitrelle,we wtorek sprawdzamy czy pękł. 

Ale robię już wszystkie potrzebne badania, zbieram teczkę, wydaję kasę i za miesiąc mam nadzieję, że zdążymy żeby już mieć inseminację przed in vitro. Fajnie byłoby gdyby okazało się, że cała ta kasa jest na marne, bo ani inseminacja ani ivf nie będzie potrzebne, no  ale wiadomo...ostatnio staję się ekspertką od embriologii i chyba coraz bardziej na zimno i zadaniowo do tego podchodzę. Dobrze mi to robi.

Beti! Wspaniale!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Malina

Cześć kochane! 🙂 Na pewno zauważyłyście, że się nie odzywam ostatnio bo jak wiecie nie mam się czym chwalić. Czytam codziennie forum, a w przyszlym tygodniu idę na omówienie moich wyników i planowanego zabiegu drożności, który wykonam z początkiem listopada 🙂 Odpoczywam psychicznie i od kilku dni na prawdę nie myślę o ciąży, poczułam się taka wolna i silna ale też dlatego że dużo się dzieje w moim życiu obecnie. 

Trzymam kciuki za Was bardzo mocno! Beti to musi być cudowne usłyszeć te dwa serduszka! 😍 Powodzenia! ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Inez

Dziewczyny.. załamałam się.. Miałam mieć dziś monitoring, a wczoraj dostałam telefon, że wizyta odwołana, bo moja lekarka trafiła na kwarantanne.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

Beti - ogromne gratulację ! 🙂 pięknie

Inez - i to jest najgorsze kurde 😞 ja tak wlasnie 3 cykle straciłam a jak wiadomo to jest bardzo dużo 😞 a iść do nowego hmm . chociaż bym chyba poszła o ile masz takiego na oku który ten cykl doprowadzi do konca .

u mnie kolejny cykl z CLO i pewnie z zastrzykami no ale zobaczymy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarina

Inez, jesli Ci się uda to pójdź do kogoś innego! To tylko monitoring, każdy gin to może zrobić. A teraz dużo osób (tez pacjentek) odwołuje w ostatniej chwili wizyty właśnie przez kwarantanne, więc może się uda. A gdyby nie, to głowa do góry, i bez tego możesz się starać. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fela

Inez pójdź do innego lekarza, żeby zobaczył jak clo zadziałał na Ciebie. Ważne byś miała monitoring, nawet u innego lekarza, ale wiedziała co i jak jest.

 

Ehh.. niby warto wierzyć, że się uda, ale jakoś teraz wcale nie chcę o tym myśleć, boję się, że znowu się nie udało.. przeraża mnie, że pomimo, iż jestem dosyć młoda to już są takie problemy..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa

Cloman ja też chodzę do kliniki leczenia niepłodności i moj dr twierdzi ze luteina/ duphaston mi tylko szkodzi w drugiej fazie cyklu. Twierdzi ze nie mam brać. Ufam mu i nie biorę. To zależy od indywidualnych wyników- tak myślę. Generalnie to drugi lekarz który nie poleca luteiny/ duphaston.

Na tym forum pisała tez dziewczyna - starała sie wiele miesięcy i zaszła akura w cyklu w którym nie brała luteiny/ duphaston....

Mysle ze trzeba zaufać lekarzom prowadzącym - tym bardziej z wyspecjalizowanych klinik 🙂

Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuduarinka
W dniu 16/10/2020 o 3:50 PM, Gość Kokardkaaa napisał:

Hej wam 🙂 

hopefull - nastawiaj się już na in vitro, ono na pewno się uda!! 

Kurcze, mysle co napisać dziewczynom, którym nie rosną pecherzyki... jest dla was jakaś inna metoda niż wywoływanie pęcherzyków?  Co jest powodem tego ze nie pojawiają się? 

 

Ostatnio pisałam, ze po CLO miałam 5 pęcherzyków i lekarz zabronił przytulanek, ale po miłym wieczorze wiecie jak to jest ....;)) ale w ogole sie  nie nastawiam, czekam już zniecierpliwoscia na drożność. Mam ja 2 listopada, także może się okaże ze to jest powodem braku dzidziusia. Trochę na to liczę bo jak się okaże, ze jajowody drożne to w sumie dalej szukanie przyczyny... ja cykle z CLO zakończyłam, ale dawały efekty z 1 pęcherzyka do 5 przez 3 msc.. 

 

 

jak u was??? Któraś testuje?? Może u którejś coś poszło do przodu - tzn inne metody leczenia, zmiany lekarzy może jakieś in vitro? 🙂 

Hej, u mnie 10 dc. Wczoraj pierwszy monitoring i jest dużo pęcherzyków ale nie ma dominującego, w poniedziałek następna kontrola, ja dzisiaj czuje ze moje jajniki na najwyższych obrotach bo mnie lewy kłuje. Najważniejsze to znaleść dobrego lekarza, ja bardzo szybko miałam hsg żeby wykluczyć ta nieprawidłowość. Wynik ok ale od 3 lat się nie zabezpieczamy i niestety się nie udaje. Mnie hsg nie bolało, ale dziewczyna jak po mnie weszła to sttaaasznie krzyczała. Wiec to zależy tak naprawdę od progu bólu chyba i okoliczności, moim zdaniem dziewczyna po mnie miała niefart . 
Teraz do lekarza chodzę prywatnie, ale dziwie się ze nie wziął ode mnie pieniędzy i powiedział ze rozliczymy się na koniec. Nie lubię takiej sytuacji bo zawsze na ten koniec wychodzi cena z kosmosu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helios

Inez

Mój gin uważa, że od 10-16 dnia cyklu należy się starać, aby zafasolkować jeśli nie uda Ci się wbić do innego gina na monitoring to przytulanki w tym czasie i czekaj na dwie kreseczki. Może akurat będzie owocnie? Czego Ci serdecznie życzę:)

U mnie 26 dzień cyklu i jedna krecha.... Czekam na małpę 😠 nowy cykl i nowe szanse. Gin na ostatniej wizycie powiedział, że skoro tak mnie jajniki bolały po 2 tabletkach dziennie to może ten cykl z jedną dziennie. A ja się zastanawiam czy nie brać jednak dwóch...  Żal mi, że ten cykl nie okazał się owocny.... zostały 4 szanse....

Ech... czuję spadek nastroju i chęci do działania.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helios

Ostatnio usłyszałam, że za bardzo chcę tej ciąży dlatego nie wychodzi.....

Do cholery!!!!!! Nie umiem wyłączyć mózgu i nie myśleć o dziecku! Mam dużo obowiązków w pracy, często jazdę bez trzymanki, dlatego wszelkie insynuacje "zajmij się pracą" są nie na miejscu, staram się odżywiać zdrowo, spać 8-9 godzin dziennie, dbać o siebie. Badania moje i M są dobre a mimo to dwóch kresek nie ma.

Tracę nadzieję.... I niesamowicie wkurzają mnie teksty POCIESZENIA osób, które NIE MAJĄ ZIELONEGO POJĘCIA CO CZUJE KOBIETA, KTÓRA CO MIESIĄC MODLI SIĘ O CIĄŻĘ.....

Zwłaszcza gdy w otoczeniu, coraz więcej rosnących brzuchów.....

Przepraszam, mam gorszy czas..... Wiem, że w tej grupie znajdę wsparcie i zrozumienie....

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agata

Helios jak ja Cie dobrze rozumiem, rodzina i znajomi co chwile powtarzaja " to siedzi w twojej glowie, przestan o tym myslec" a co miesiąc masz nadzieje, ze tym razem sie udało....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa0

Helios mam to samo. Co chwilę też słyszę "nie myśl o tym, zajmij głowę czym innym". Ale tak jak piszesz nie da się nie myśleć! Dodatkowo mam w tej chwili nie ciekawą sytuację w pracy... Od czasu epidemii zrobiła się okropna atmosfera, szefowie nie chcą płacić, tylko goła pensja a pracy wymagają dwa razy więcej ... To jeszcze bardziej potęguje moje pragnienie ciąży... Bo pracę mogłabym zmienić ale wtedy musiałabym odłożyć powiększanie rodziny na później a tego nie chce 😞 frustracja rośnie i rośnie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helios

Ewa0

Doskonale Cię rozumiem, ja odłożyłam starania o dziecko o kilka lat właśnie ze względu na niepewną pracę, a teraz ze względu na covid dalej jest niepewność. Nie raz jest ciężko, nikt w pracy nie wie o moich planach, bo nauczyłam się, że nikomu nie można ufać, dlatego zaciskam zęby, bo mam swój cel! 

Ewa0 zobaczysz i dla nas zaświeci słońce i spełnią się matczyne marzenia 😘

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarina

Helios, ja właśnie dlatego nie mówię absolutnie nikomu o staraniach, wie tylko moja siostra. Właśnie dlatego, że nie chce słuchać tych dobrych rad i słow pocieszenia, które tylko mnie bardziej wkurzają😉 i ogólnie polecam tę taktykę. A jak potrzebuję się wyglądać to robię to w gronie, które mnie rozumie, czyli tu..

A tymczasem dziś 11dc, wczoraj wzięłam ovitrelle, więc jestem w środku prokreacyjnej taśmy-  do jutra, we wtorek sprawdzamy czy pęcherzyk pękł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuduarinka

Helios doskonale Cię rozumiem, a jeszcze gorszy jest tekst „ zawsze możecie adoptować” jakby to było takie proste. Jak można o tym nie myśleć jak ja muszę brać leki żeby w ogóle mieć owulacje, partner dwa tygodnie niecałe w miesiącu jest i jak tu trafić jak się o tym nie będzie myśleć.  Najczęściej mówią to osoby, które nie miały żadnych problemów z zajściem w ciąże i nie maja pojęcia o czym mówią .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgo

Cześć dziewczyny. Jestem tu nowa. Właśnie kończę pierwszy cykl z Clo + Ovitrelle + Duphaston. Aktualnie 28 dc. Dziś testowałam (zgodnie z zaleceniami dr) i tradycyjnie 1 kreska. Lekarz zalecił Betę w krwi, ale dziś niedziela... więc jeszcze jutro dla pewności zrobię z krwi. Szczerze mówiąc nie mam już nadziei. Oprócz wspomnianych wcześniej leków biorę też Ovarin, Bromergon, Dekristol, Actofolin, wit. E, wit.K2, wit. B12 i codzienne zastrzyki heparyny (mutacja MTHFR). Mam już serdecznie dosyć tego wszystkiego. Staramy się od 2 lat. Po ponad roku starań w końcu znalazłam wspaniałego lekarza, który przebadał mnie pod każdym kątem. Ale co z tego ? Skoro nadal się nie udaje. Nasienie partnera w normie lecz bez rewelacji- jak to nam powiedziano... "powinno być skuteczne". Rozważałam też wizytę w Klinice Leczenia Niepłodności ale na samą myśl o zmianie lekarza i zaczynaniu wszystkiego od nowa mam lekko mówiąc niechęć. Bo tak naprawdę pewnie jedyne co można nam zaproponować to in vitro. A nie jestem do końca przekonana, czy jest sens skoro skuteczność jest średnia. 

Spróbuję jeszcze 2 cykle z Clo i jeśli się nie uda to będę musiała podjąć decyzję, czy wizyta w Klinice, czy zaakceptować niepłodność. 

Widziałam w niedawnych wpisach, że niektóre z Was również są w pierwszym cyklu stosowania Clo. Trzymam za Was kciuki!

Z góry przepraszam za pesymistyczny wydźwięk tego posta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga

Małgo nie poddawaj się 🙂 minimum 6 cykli z clo 🙂 to taka podstawa( moja lekarka tak mówi ) .

do tego zestawu leków rozważ jeszcze czarnuszkę i może wiesiołka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Małgo
25 minut temu, Gość Aga napisał:

Małgo nie poddawaj się 🙂 minimum 6 cykli z clo 🙂 to taka podstawa( moja lekarka tak mówi ) .

do tego zestawu leków rozważ jeszcze czarnuszkę i może wiesiołka

Dzięki. No właśnie zapytam swojego lekarza jak on to widzi, ile cykli z Clo. 

Poczytam o czarnuszce i wiesiołku. Dzięki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...