Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj druga niespodzianka bo mały spał na spacerze 1,5 godz :D pobił życiowy rekord. Chyba mi się dziecko naprawiło, chociaż zwykle jest tak, że jak pochwalę to szlag trafia wszytko :D


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwona Daj znać jak się czujesz, bo się martwimy.

Zakochana Też trzymam kciuki za powrót do ładnego spania.

Cobra MaZos No to by było cudowne jakby tak dzieci po prostu zasypiały :) chociaż ja też pewnie bym się w pierwszej chwili wystraszyła, bo nie przywykłam do takich luksusów ;)

Patrycja Pozazdrościć i oby tak dalej :)

U nas nie ma jakiegoś schematu drzemek, ale nie mogę narzekać, bo uważam, że Artur dużo śpi, tylko w krótkich seriach. Właściwie między 10 a 15 to głównie śpi, tylko te jego drzemki to czasem trwają 15 minut, a czasem godzinę. Jak się wybudza to dostaje cyca i znowu zasypia. Czasem nie da się od niego odejść, bo jak tylko zabiorę cyca to się budzi, ale czasem śpi ładnie i mogę spokojnie zjeść, zrobić pranie i coś ogarnąć w domu. Potem zwykle po południu ma jeszcze jedną drzemkę (max godzinę na rękach) i w tryb nocny wchodzi między 22 a 23. W nocy są karmienia co 2h i po 6 pobudka i tak płyną kolejne dni. W wózku nie chce jeździć, póki była pogoda to brałam go na rękach na pole koło domu i odkładałam do wózka jak zasnął. Teraz jak jest brzydko to praktycznie nie wychodzimy, bo z rana mgła i zimno, po południu ciemno, a między 10 a 15 jak mam do wyboru nosić go na rękach na polu przez godzinę nim zaśnie albo dać cyca i śpi w 5 minut to wiadomo, że wybieram cyca. Pocieszam się tym, że Radziu też nie lubił wózka i mało był na polu, ale wszystko nadrobiliśmy jak przesiadł się do spacerówki, bo wtedy już nie było problemu ze spacerami i chodziliśmy 2 razy dziennie.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaRadzia nie stresuj się - my teraz tez nie wychodzimy. Nie chce mi się przy takiej pogodzie a i w domu jest co robić. Wietrze w domu więc na razie to musi malej wystarczyć. Może jutro jak będzie pogoda to wyjdziemy ale się zobaczy. i

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwona kurcze, dobrze, że Maluchy zostały w domu z Ty faktycznie zbadaj szyję, bo po uderzeniu w tył może wystapić uraz tzw. "smagnięcie biczem" oby udało się, że jednak nie. Daj znać jak się teraz czujesz.
Jeśli chodzi o temat spacerów, to u nas jest podobnie czyli ciężko, żeby Mała sobie pospała podczas i gdzieś dalej się przejść.. chodzimy tyle co koło domu. Myślałam, że w gondoli wsztkie maluszki jak się tylko wyjdzie to z automatu zasypiają, ale u nas wyjątek ;) Próbujemy prawie codziennie - chyba, że leje i wieje - wyjść - czasem po 15 min powrót, bo tylko płacz... niby codzienne spacery od początku hartują dziecko i powinno się wychodzić, ale jak ma się drzeć tylko na takim zimnie to nie wiem jak to w zimie będzie wyglądało ehh. Ostatnio wpadliśmy na pomysł - cyc - zasnęła po karmieniu - posiadziałam 30 min żeby już twardo spała - po czym trzeba jeszcze ją ubrać ;) i udało się na śpiocha - łącznie z czapką z którą jest zawsze problem;) Ale dziś znowu porażka bo tak się jej uśpić na samym spacerze nie da...
Co do usypiania w dzień to u nas kiepsko, właśnie zastanawialam się jak to robicie. Czasem zaśnie po karmieniu i odkładam tylko, że po krótkim czasie się budzi, czasem podczas karmienia się coraz cześciej rozgląda gaworzy więc nie zaśnie a czasem się juz konkretnie wnerwia i placze wiec tak nie uspię... pozostaje nosić płaczącą. U nas się często sprawdza głośnie szumienie koło głowy tak żeby placzące dziecko nas usłyszało, pokazywano nam filmik na szkole rodzenia z metodami uspokajania Harveya Karpa - 5s - jak już nic nie działa to biorę małą szybciej lulam w stronę do siebie od siebie i ściślej przytulam i jak się da daję smoczka - więc działają ssanie, kołysanie i szum - po 5 min uspokaja się i zasypia, czasem wystarczy że kołyszę i szumię nawet w fotelu, nie muszę spacerować. Podobno na każde dziecko może zadziałać inna z tych 5 metod - u nas ścisłe otulenie materiałem nie przejdzie, bo Mała nie lubi. Kiedyś jak miała mega płacz wieczorem sprobowałam i załapało, tylko dość meczace jest to szumienie, bo trzeba głośno zeby przekrzyczeć płacz, aż dziecko się uspokoi i już widać że przysypia, czasem mi słabo od tego ;) Brzmi to kosmicznie, ale u nas bywa że to jedyny sposob, nawet na drzemkę w dzień. Próbowala ktoraś z Was tych metod, sama nie wiem czy to dobry pomysł czy nie do końca - ale jak maluszek płacze to człowiek wszystkiego probuje. https://www.google.com/amp/s/parenting.pl/otul-ukolysz-zaszum-metoda-5s-pediatry-harveya-karpa%3famp=1


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sasanka88 ją chętnie spróbuję tych metod, bo u nas podobnie bardzo, czasem nic nie działa, nic nie pomaga, a jak próbuję jeszcze piersi to już w ogóle szał. Aż czasem się martwię z tego powodu, że dzieci uspokajają się przy cycu, a u nas odwrotnie..
U nas też nie ma regularnych drzemek. Ja spacer wychodzimy regularnie ok.12:30-13 i wtedy raczej spi, czasem nie od razu, a czasem jak tylko wyjdę z bloku. Ale co tej godziny to bardzo marnie. Czasem jedno spanie 20 minut.
Ogólnie martwię się tym, że w ogóle nie jestem w stanie zostawić jej samej bo płacze. Nawet jak uda sie, że bawi się na macie czy na bujaczku, to muszę być obok.. Ale jakieś sprzątanie czy gotowanie to masakra. 15 sekund i muszę wracać do niej.. Bo ja rozpłacze się na dobre to koniec.
W nocy spi nienajgorzej. Ale ostatnio problem z zasypianiem. Jeszcze niedawno byla kąpiel, cyc i zasypiała na rękach. A teraz Po cycu, o ile w ogóle chce, nie spi.. Czasem zaśnie dopiero przed 22. I wtedy różnie, budzi się koło 2:30-4. Czasem ściągnie do 7 jak mąż wstaje, czasem do 5/6 jak ja bąki czy kupa męcza. To wtedy biorę ją do łóżka i próbuje jeszcze na leżaco nakarmić..
Najgorzej zdecydowanie e ciągu dnia. Boję sie, że robię coś źle, że spi tylko na rękach w zasadzie.. No i w wozku na spacerze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym spaniem w dzień u nas też różnie , już mieliśmy plan dnia a mały sobie godziny pozmieniał i już sama zgłupiałam o której ma drzemki .Czasem go włożę do łóżeczka i śpi , czasem budzi się po 5 minutach
U nas zazwyczaj wstaje rano, cyc w łóżku , idzie do łóżeczka z karuzela , jak mu się już znudzi to przywiesze zabawki , o 10 drzemka w łóżeczku , cyc ,11-12 wyjście na spacer , powrót 13-14 cyc , zabawa na macie , 16 drzemka , a.pozniej już tatuś nosi na rękach , pokazywanie zabawek kąpiel cyc i do łóżeczka .w między czasie leżenie na brzuszku . Tak u nas było do tej pory . Zazwyczaj jak go odloze do łóżeczka i się obudzi wystarczy go wziasc tylko na ręce i odrazu zasypia , ale czasami też go trzeba polulac

Użyliśmy wczoraj mustelli na ciemnieniuche , mały w nocy tak sobie głowę podrapał ,że się rano przerazilam , albo ma jakieś uczulenie , albo moja wina bo dość duzo tego szamponu dałam . Spróbuję jeszcze raz mu umyć i zobaczymy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwona, dobrze że Tobie nic się poważnego nie stało... Najgorsze jest to że nie ważne jak Ty uważasz to zawsze się znajdzie taki typ który narobi samych problemów.
Co do drzemek u nas to zasadzie nie ma jakieś reguły. Pierwsza trafia się zazwyczaj jak jem śniadanie. Potem to już różnie. Raz śpi więcej, raz mniej. Ale nie ma generalnie problemu z zaśnięciem, zasypia sam albo jak widzę że jest senny to go kładę, wciskam smoczka, odkrywam kocykiem i po chwili śpi. Na spacerze prawie zawsze śpi albo leży grzecznie i się patrzy. Tylko nie lubi sklepów więc zakupy robię jak najszybciej. Ale polubił swoje łóżeczko, bo do tej pory spał w nim tylko w nocy a w dzień to była dla niego najgorsza kara. Teraz go włożę i puszczę karuzele to potrafi trochę wyleżeć :) i zauważyłam że zaczyna łapać mnie za rękę jak mu np smoczka wciskam, przytula się do niej i nie chce puścić. Takie to fajne :)
A mam pytanie do dziewczyn z męską częścią potomstwa. Jak to u Was jest z siusiaczkami. Naciągacie? Bo słyszałam tyle opinii i teorii, od tego żebym robić to od początku aż do tego żeby w ogóle nie ruszać. I nie wiem co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koza
U mojego syna pediatra na bilansie(chyba dwulatka) kazala isc do specjalisty z tym bo wlasnie stwierdziła ze cos jest nie tak ale gdybym teraz miala to powtorzyc to bym nie zafundowala dziecku po raz drugi czegos takiego..poszlam a on na chama malemu naciagnal..nie zapomne tego pisku i placzu..pozniej syn mial problemy z sikaniem bo go pieklo...moim zdaniem delikatnie mozna samemu w domu przy kapieli naciagac ale nie do takiego stopnia ze dziecko ma traume potem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny, nas niestety dopadło przeziębienie, najpierw rozłożyło mnie a teraz małego...byliśmy u lekarza i na szczęście osłuchowo czysto, kaszel tylko i niby katar, ale nic z nosa prawie nie wychodzi tylko wszystko ścieka do gardła. Mam nadzieje, ze tylko na tym się skończy. Robimy inhalacje z soli fizjologicznej, podaje wit c i wapno (zalecenia lekarza) i maść majerankowa pod nosek...
Jeśli chodzi o spanie to staram się zachować jakikolwiek rytuał w dzień a na noc 19-19.30 kąpanie cycek i śpi... czasem od razu a czasem bujam się z nim i godzinę na piłce...w dzień krótka drzemka ok8/9 później dłuższa od 11 i ze dwie krótkie popołudniu. Wszystko zależy od dnia i humoru :)
Słuchajcie Dziewczyny jak u Was z wypłatami macierzyńskiego? W sensie terminów. U mnie dramat, nie dostałam jeszcze ani grosza...wszystko przez to ze ośmieliłam się płacić na działalności wyższa składkę do zusu... od razu miałam kontrole firmy 4 lata wstecz...oczywiście nie mieli się do czego doczepić i umorzyli postępowanie, nie zmienia to jednak faktu, ze potraktowali mnie jak przestępcę i do dzisiaj nie zobaczyłam złotówki...teraz jeszcze chcą oryginału aktu urodzenia Dominika bo kopia im nie wystarcza, absurd totalny, zwłaszcza ze jak miałam kontrole to musiałam kserować 4 kartony dokumentów, bo jak chciałam dać oryginały do wglądu to powiedzieli, ze nie mogą przyjąć... szkoda słów. Zastanawia mnie teraz ile będę czekać na wypłatę jak już im to doniose we wtorek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sasanka Nie wiedziałam, że to się tak mądrze nazywa, ale u nas metoda 5s jest na tapecie od początku. Na ogół wystarcza ssanie, więc wisi przy cycu, bo smoczka nie toleruje (już nawet nie próbuję mu wciskać, bo jak wytrzymał bez niego 3 miesiące, to dalej już jakoś będzie). Jak mija 15 to cyc traci magiczną moc i trzeba się nakombinować żeby usnął. Ta popołudniowa drzemka wygląda właśnie tak, że otulam go becikiem (choć nogi dawno wystają), on ciumka swoją piąstkę, ja lulam na rękach, szumiś włączony na ręce i jeszcze termofor na brzuchu, bo to mu pomaga. I dopiero wtedy zasypia. Teraz też go tak ululałam, bo przy cycu się złościł.

Koza Radziowi ściągałam delikatnie skórkę po każdej kąpieli. Teraz położne mówią, żeby nie ruszać do 4. roku życia, więc nie ruszam. Wkurza mnie to, że tak mieszają, bo to takie trochę eksperymentowanie na dzieciach. Na szczęście na każdej wizycie pediatra sprawdza siusiaka, więc jak coś będzie nie tak, to wtedy będziemy ćwiczyć, a na razie nie ruszamy.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koza ja też właśnie nie wiem jak to do końca jest , czy ruszać tam coś czy nie . Ostatecznie nic nie ruszałam , będę za 2 tygodnie w Polsce to zapytam pediatry , pytałam koleżanek to raczej mówią że delikatnie naciągały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Ja na etacie to mam normarnie wypłatę od początku.
Mój też nie wozkowy, całkowite przeciwieństwo starszej. Z tamtą musiałam wózek mieć też w domu bo tak lubiła w nim spać. Wystarczyło chwilę powozic i spała. Ten absolutnie, czasem na długim spacerze zasypial ale to szum aut bym bardziej obstawiala jako uspokajacz. Teraz też nie wychodzimy i trochę się martwię że go nie hatruje.
Blawatek, w książce było że do 6 m-ca niemowle potrzebuje 3-4 drzemek w ciągu dnia. Mój w tamtym tygodniu robił 5 krótszych. Generalnie pierwsza drzemka powinna być najszybciej bo po 1-1,5 od pobudki. I mój faktycznie p9 tak8m czasie robił się marudny. Teraz patrzę na zegar i jak mija ten czas to go przewijam, karmie i biorę go do sypialni, przytulam, włączam biały szum i lulam chwilę. Od razu widzę że oczy mu się zamykają. Jak trafię w idealny moment to 5 min i śpi. Najgorzej jak się zagapie i przetrzymam. Jest zmęczony i zły że nie może zasnąć więc ważne jest pilnować tych pór. I ta panipoleca biały szum do spania, że nie uzależnia jak poxytywki. Tylko najlepiej z glosnika lub szumisia bo glodnik w tel niec znieksztalca i moze nie dzislac tak. Dziś udało się mieć nam znów 3 drzemki. 2 byłyby dłuższe ale zrobił i się wybudzal przy tym. Teraz zasnął o 19.40 i już się obudził. Właśnie je.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

*zrobił kupę i wybudzał się przy tym.
A co do sisiaczka to położna najpierw twierdziła że malutkim się nic nie robi dopiero tak po pół roku. A pediatra u której byliśmy jak miał 2 miesiące że delikatnie trzeba, bo robi się stulejka. Powinno się niby tyle odsuwac ile samo się odsuwa przy siisianiu. Więc ja przy kąpieli delikatnie odsuwalam, ale ostatnio nie wychodzi mi to bo strasznie się teraz rusza A ja boję się za mocno to dotknąć i nie odsuwam. Jak się zrobi stulejka to potem muszą nacinac. A przed takimi brutalami jak Ty piszesz mnie ostrzegała. Żeby nie pozwolić w ten sposób i dlatego lepiej jest samemu tego pilnować delikatnie. Boję się że przez to jestem za delikatną będzie potem z tym problem :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój coś dziś strasznie ulewa i coraz częściej mu się to zdarza , już zasypiał w łóżeczku , podchodzę a tu fontanna z buzi , leżał na plecach , nie zakrztusił się ale się wystraszyłam i biorę go do swojego łóżka na noc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

A jeszcze jeśli chodzi o pielęgnację to pediatra tylko potwierdziła to co wyczytałam na mamaginekolog. Fajnie opisany artykuł. Polecam przeczytać mamom chłopców :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Mamusie!!!

Z wypłata macierzyńskiego też miałam a w sumie dalej mam sajgon... Niestety mają 30 dni od doniesienia wszystkich dokumentów...ja dostałam telefon po prawie 30 dniach od złożenia wniosku że złe mam datę wpisana, pojechałam do nich poprawić 2.10 wypłatę na konto wysłali 31.10.... w dodatku mi się nie zgadza kwota k jakieś 700zl więc znowu muszę do nich jechać...masakra...a normalnie na etacie byłam do porodu...ale u mnie kadry namieszały...
Zakochana a możesz mi powiedzieć czy faktycznie dostajesz 80% tego co wcześniej zarabiałas?

Dziewczyny doradzcie jak i czym czyscicie uszka maluchom?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie że z tym naciąganiem jest trochę tak jak z kąpaniem. Zależy co aktualnie jest w "modzie". Moja koleżanka jak urodziła pierwszego syna, mówili żeby naciągać. Po dwóch latach jak urodziła drugiego, powiedzieli że już się tego nie robi.
My naciągamy, bo na pierwszej wizycie pediatra mówiła żeby naciągać. Ale gdzie w necie czytałam że nie trzeba, więc nie wiem


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

f2w3dqk3nl76hjw3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koza mi mówili zawsze żeby siusiaka nie ruszać. Nie ruszałam, ale właśnie jestem na etapie, że smarujemy synowi sterydami. (prawie 4 lata ma) bo ma stulejkę. Ale już prawie cały napletek schodzi więc może unikniemy chirurga. Teraz zamierzam naciągnąć delikatnie. Będę mądrzejsza. Choć podobno stulejka jak ma być to będzie bo tak czy tak naciągasz tylko tyle ile schodzi (broń boże nie więcej) więc jak nie będzie schodzić to nic nie poradzisz. Jak ma wyjść stulejka to i tak będzie.

Wypłatę macierzyńskiego mam w terminie wypłaty, ale mi wypłaca zakład pracy więc pewnie nie o to wam chodzi.


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, mnie też zakład pracy przelew robi więc mam w terminie normalnej wypłaty i wychodzi faktycznie ok 80% pensji. Z tym że ZUS podstawę wylicza chyba z ostatnich 12 m-cy sprzed macierzyńskiego ( ale nie jestem księgową więc głowy nie dam czy to pewna wv100% informacja) i dopiero od tego wylicza należną kasę zasiłku i to też chyba w zależności od dni w m-cu. Ale trza by się zagłębić w temat żeby mieć pewność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o wypłatę macierzyńskiego to mam z zakładu pracy i mam na czas, ale nie jest to pełne 100% (jestem na pół roku) od wynagrodzenia odejmują 13% na ubezpieczenia społeczne. Nie wiem jak jest na rok przy 80%


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

f2w3dqk3nl76hjw3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Największa różnica zdań jest w właśnie czy naciągać czy nie. Co położna/pediatra to inaczej mówi. Chyba będę próbować na tyle ile będzie się dało. Pensje też mi wypłaca zakład pracy. Kiedyś czytałam że ZUS faktycznie bierze średnią z 12 miesięcy ale nie wliczają się te z L4. A tak naprawdę to chyba nikt nie zrozumie tego jak to liczą :)
Mój Maciejo ma niezły sen. Zaczęliśmy remont salonu bo przed porodem nie zdążyliśmy. Popołudniu mąż kłuł trochę ścianę i ani drgnął, a pod wieczór z szwagrem skrobali sufit a on zasnął bez problemu i się nie budził już. Dziecko wojny :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koza jak byliśmy w szpitalu po porodzie to w pomieszczeniu obok naszej sali był remont. Ktoś tłukł się jakimś młotem pneumatycznym przez cały dzień tak że aż się cała sala trzęsła. Było tak głośno że nie słyszałam co mąż do mnie mówi a maluchy spały w najlepsze :D


https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj48a6mhm6ihv.png

f2w3dqk3nl76hjw3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc dziewczyny. Nie jestem w stanie was nadrobic tyle rozpisane.

Cobra u nas tam samo z siusiakiem bylo. Mowili nie ruszac a teraz (4 lata) problemy. Mielismy steryd to cos podraznil tak bardzo az malemu ze srodka poszla krew. Odstawilam o sami probujemy, oby dalo rade.

Jakis czas temu ktoras z was (chyba Patrycja?) Pisala ze maluszek ma czerwony i cieply policzek. Czy lekarz podpowiedzial co to moze byc? I czy przeszlo? Moja mala ma jeden czerwony i cieply i juz panikuje....dziekuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...