Skocz do zawartości
Forum

Lipcówki 2019


Rekomendowane odpowiedzi

Ja zachcianek jakis specjalnych tez nie mam, chociaz bardziej ciagnie mnie do kwasnych rzeczy. Dzisiaj np mam barszcz czerwony z ziemniakami, ostatnio mama zrobila mi czarnine bo mialam ochote a sama nie umiem robić ;) ostatnio o 23, juz lezelismy w lozku i mowie do meza ze mam ochote na lody, a on tylko wzdychnal i mowi ze sie zaczyna :) jeszcze chodzi za mna zimne piwko i tak się zaczelam zastanawiac czy raz na jakis czas mozna pozwolic sobie na bezalkoholowe czy raczej odpuscic?

https://www.suwaczki.com/tickers/8p3o3e3k5513inb5.png

Odnośnik do komentarza

Natalia7986 masz kotka? Podajesz też mokrą karmę? Nie masz problemów z czystością kuwety? Bo mi koleżanka opowiadała, że po mokrej koty strasznie budzą :( dostaje gotowanego kurczaczka i rybkę, ale to ja sama mu przyrządzam. Jednak wolę dmuchać na zimne żeby nic nie złapał :) choć tak jak piszesz szybciej można złapać jedząc surowe mięso lub niedomyte warzywa i owoce.

https://www.suwaczki.com/tickers/zem3x1hpfcemzzvz.png
https://www.suwaczki.com/tickers/1usai09k65aasa5f.png

Odnośnik do komentarza

pati2030
Natalia7986 masz kotka? Podajesz też mokrą karmę? Nie masz problemów z czystością kuwety? Bo mi koleżanka opowiadała, że po mokrej koty strasznie budzą :( dostaje gotowanego kurczaczka i rybkę, ale to ja sama mu przyrządzam. Jednak wolę dmuchać na zimne żeby nic nie złapał :) choć tak jak piszesz szybciej można złapać jedząc surowe mięso lub niedomyte warzywa i owoce.

Mam kotka brytyjskiego :) nie podaje mu suchej karmy ze względu na szkodliwość jaka może wyrządzić, np . choroba nerek. Poza tym kot to mięsożerca ;) podaje od malego MacSa , Feringe 2 razy w tygodniu filetowke Cosme, czasami gotuje kurczaka. Nigdy nie miał problemow jelitowych , w kuwecie po kupie nie ma tez jakis super brzydkich zapachow. Wiadomo, nie wszystkie smaki mu przypadają do gustu ale np. za wołowina z Macsa przepada niemiłosiernie .

https://www.suwaczki.com/tickers/8p3o3e3k5513inb5.png

Odnośnik do komentarza

Wyobraźcie sobie, że jadłam mój wyczekany barszcz i nagle w połowie jedzenia ze smakiem zrobiło mi się w sekundę tak niedobrze, że wszystko oddałam mężowi i wyszłam z kuchni. Potem się poryczałam i nie wiem dlaczego. Niezła scena. Mam tak zmienne nastroje, że sama siebie irytuję. Wariatka, raz płacz raz śmiech. Dziś mija pełen 9 tc, od jutra wchodzę w 10. Mam wrażenie, że czas się wlecze...i ciągle stres pt. czy będzie serce biło na wizycie za 2 tygodnie. Też tak macie czy tylko mi tak rzuca na psychę?

Odnośnik do komentarza

U mnie dzisiaj rano było tragicznie ale udało mi się nawet zjeść w końcu kacje! Dzisiaj miałam mega ochotę na serek topiony z bułka, która przegrywałam bulka z nutella hehe

Bajka myśle ze każda z nas się trochę stresuje. Ja w sumie non stop myśle czy wszystko jest dobrze i czy rosnie..najgorzej jest w nocy bo człowiek nie ma się czym zająć i tak chyba z nerwów nie spałam dzisiaj do 3 w nocy..ja staram się nie spać w dzień żeby właśnie w nocy zasnąć ale odkąd jestem w ciąży to mało śpię...
CZas mi się strasznie wlecze.. wizytę mam dopiero pod koniec grudnia i wtedy tez kolejne usg wiec czekanie faktycznie wykancza...
Ponoć łatwiej jest jak się już czuje ruchy dziecka bo przynajmniej wtedy wiadomo ze rosnie. Coz..trzeba uzbroić się w cierpliwość!

Odnośnik do komentarza

Jejku moja córka chyba przygotowuje mnie do wczesnego wstawania jak się urodzi druga dzidzia. Wczoraj wstała o 5-ej a dzisiaj o 5:40. Nie ukrywam, że po całym tygodniu wstawania do pracy chętnie pospałabym w weekend chociaż do 7-ej. Zresztą zawsze tak było w tygodniu budziłam ją ok. 6:40 do żłobka a w weekend spała do ok.7:20.
Co do zachcianek to ja wczoraj byłam w biedronce i wpadłam na pistacje, które po przyjściu do domu wyciągnęłam prawie całe w kilka minut :) no i też chodzi za mną bigos :)

Odnośnik do komentarza

Ja obecnie jestem w 8tc3 dzień i tak jak Bajka ciągle się stresuje żeby wszystko było dobrze. Spać w nocy nie mogę ,wierce się na łóżku i mam takie żywe sny....a z humorkami wcale nie jest lepiej....albo dół kompletny albo euforia albo strach.....dziś na śniadanie naszło mnie na wedline ale nie był to dobry pomysł....nie mam ogólnie siły a tu trzeba w domu ogarnąć....a jak ja na święta ogarne i wszystko przygotuję to nie wiem....

Odnośnik do komentarza

Siedzę właśnie i czekam na pobranie krwi... pół litra tego pewnie utoczą :d

Tez mamy kota, jak córka się urodziła i kot jak zawsze spał z nami na łóżku to gdy usłyszała w nocy kwilenie i płacz dziecka to zmykala za kanapę :) dopiero po jakims czasie sie przyzwyczaiła.
Toxo tez nie przechodziłam choć żyłam z kotami bardzo blisko ale fakt, latwiej się zarazić od surowego mięsa i niemytych owoców.

Natalia, masz rację. My dajemy kotu rano mokre potem suche. Kot jedząc tylko suche musiałby wypijac jakieś niewyobrażalne jak na kota ilości wody a tak to bardzo łatwo o choroby nerek.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...