Skocz do zawartości
Forum

Czerwcowe maluszki 2016


Gość Dżastaa

Rekomendowane odpowiedzi

Haha. A najlepsze, ze te durne teksty czesto wychodza od kobiet i to z malymi dziecmi. Wydawaloby sie, ze powinny jeszcze pamietac, ze to wkurza. U mnie jest jeszcze nagminne pytanie o slub. Odpowiadam, ze oczywiscie koniecznie, date rozwodu tez juz zaklepalam ;-)

Czepialska tez sie zrobilam, choc glownie czepiam sie slowek w rozmowach, tonu glosu.

Jak ja sie ciesze, ze tu do Was dolaczylam, juz sie nie czuje jak dziwadlo z humorami :-)

Odnośnik do komentarza

A i dziekuje najblizszym za jedno czego sie najbardziej obawiałam przy ogłaszaniu nowin(bardziej od str faceta) ze nikt nic nie powiedział o ślubie, że jak to tak o dziecko sie postaraliscie a o slubie zapomnielismy. i ogolnie przez te nasze wspólne lata(9:p)nikt nie nawijał nam ani o ślubie ani o dziecku,aż podejrzane:)

http://www.suwaczek.pl/cache/0636c7f1be.png

Odnośnik do komentarza

O matko czyli przy najbliższej wizycie czeka mnie glukoza O.o
SUPER ;)

A myślałam, że tylko mnie otaczają debile ze swoimi durnymi pytaniami. Nie lubię jak ktoś po za moim facetem się mną interesuję, nawet najbliżsi. I jak słyszę te wieczne pytania
A masz już zgagę ? A wymiotujesz? A jak tam brzusio? Dobrze k***a, że nie pytają o gęstość kału xD
A jak słyszę pytanie "jak się czujesz?" to ciśnienie mi skaczę ale zawsze odpowiadam dobrze a ty ? I każdy jest trochę zmieszany bo nie wie co ma odpowiedzieć xD Albo słyszycie też takie teksty "tego i tamtego ci nie wolno", "zobaczysz jak będą wyglądać noce", " ciekawe czy będzie takim dobrym tatusiem jak mówi", "nie boisz się rodzić"
A że mam 20 lat to najbardziej wkurzające jest jak słyszę "nie żałujesz młodości"... nic tylko iść wyskrobać, bo przecież muszę przez rok czy dwa jeszcze poszaleć. ;/ debile ;/

Odnośnik do komentarza

A co do humorów to mam takie dni, że ryczę bez przerwy ale to raczej tęsknota, bo mój niestety za granicą pracuję i widzimy się co 3-4 tyg ;( No i chyba najciężej jest jak wyjeżdża, bo wtedy kilka dni w łzach ;/
Albo często mam humor, że bez kija nie podchodź bo zabiję, ale siostry uznały, że to nie ciąża, a brak chłopa xD
Co do depresji to też raz na jakiś czas mnie odwiedza. Wtedy otulam się kocykiem i staram się to przespać...

Odnośnik do komentarza

Zanus501
O matko czyli przy najbliższej wizycie czeka mnie glukoza O.o
SUPER ;)

A myślałam, że tylko mnie otaczają debile ze swoimi durnymi pytaniami. Nie lubię jak ktoś po za moim facetem się mną interesuję, nawet najbliżsi. I jak słyszę te wieczne pytania
A masz już zgagę ? A wymiotujesz? A jak tam brzusio? Dobrze k***a, że nie pytają o gęstość kału xD
A jak słyszę pytanie "jak się czujesz?" to ciśnienie mi skaczę ale zawsze odpowiadam dobrze a ty ? I każdy jest trochę zmieszany bo nie wie co ma odpowiedzieć xD Albo słyszycie też takie teksty "tego i tamtego ci nie wolno", "zobaczysz jak będą wyglądać noce", " ciekawe czy będzie takim dobrym tatusiem jak mówi", "nie boisz się rodzić"
A że mam 20 lat to najbardziej wkurzające jest jak słyszę "nie żałujesz młodości"... nic tylko iść wyskrobać, bo przecież muszę przez rok czy dwa jeszcze poszaleć. ;/ debile ;/

Haha no ja jestem od Ciebie niewiele starsza, także też "tracę młodość i karierę" (bo akurat w tym roku mgr kończę). Ogólnie to słabo śpię także "Jezus Maria mam spać bo dziecko mi nie będzie spało", jestem w 22tc i ogólnie "nie kupuj nic bo zapeszysz, bo koleżanka matki babci mojej kuzynki od strony wujka cioci bla bla bla...", chyba wszystkie coś z tych dogadywanek i dobrych rad mamy :-P ja już sobie postanowiłam, że żadnej koleżance w ciąży nic radziła nie będę, bo widzę jak mnie to wkurza, no chyba, że sama zapyta czy coś :-P

Odnośnik do komentarza

Ja mam dwoje dzieci i to moja trzecia ciąża. Teraz już nie słucham koleżanek i innych cioć dobra rada. Co miesiąc coś kupuję bo trochę tego jest i potem naraz wydać tyle kasy to trochę ciężko. Mam już trochę ubranek, 2 piżamy, trochę dupereli dla siebie typu duże podpaski, podkłady na łóżko, majtki jednorazowe i wkładki laktacyjne. 2 dni temu kupiliśmy łóżeczko. Chcę do końca kwietnia kupić wszystko bo w maju remont i trochę kasy pójdzie a na czerwiec zostawiam zakup wózka.

Odnośnik do komentarza

Ja mam trzy ciotki klotki od rad i ich teksty przyjmuje w ciemno. Jest ok. Reszta juz wie, ze lepiej milczec bo jezyk mam ciety i riposty wypluwam jak dzieci szpinak. Szczegolnie, ze dziecko pierwsze w moim wieku to milion komentarzy, ze trzeba bylo wczesniej, a to ostatni dzwonek. Ja nie czekalam, ja juz bylam pewna, ze nie moge miec dzieci, pogodzona z faktami, a tu bec- malusia sie kluje, az milo. Wiec wszelkiech komentatorow staram sie wysylac do diabla na wycieczke minimum do czerwca :-)
Ja tez zaczelam kupowac poki co wyprawke dla siebie, zamowilam z netu koszule dwie do karmienia, kupilam wkladki, podklady itp. Dla malutkiej zaczynam za tydzien, po malowaniu pokoju.
Mialam isc dzis na glukoze, ale chyba organizm sie broni. Wstalam i pierwsze co, zjadlam sniadanie ;-)
Kurcze, meczy mnie ta jej bezimiennosc

Odnośnik do komentarza

Asica 234, tez wlasnie zaczelam sie rozgladac za wyprawka dla siebie, nie wiem tylko ile tego wszystkiego mam kupic, i zastanawiam sie dlaczego producenci koszul uwazaja ze jak zostaje sie matka to trzeba byc infantylnym I wiekszosc koszul jest w misie :(
Znalazlas jakis sensowny sklep internetowy gdzie mozna kupic wszystko czego bedziemy potrzebowac?

Odnośnik do komentarza

Gratuluję dobrych wyników. Ja swoje odbiorę dopiero za tydzień przed wizytą u lekarki. Nie chce mi się ani nawet nie mam czasu teraz jeździć tam specjalnie. Remont łazienki u mnie w pełni. Mam nadzieję że za tydzień już moje mieszkanie wróci do normalności. Choć dalej się zastanawiam jeszcze nad odnowieniem kuchni. Zobaczymy jak fundusze nam pozwolą.
Teraz zmykam jeszcze do castoramy bo kupiłam wczoraj fugę a zapomniałam silikonu. Rano trochę odgruzowałam się z prasowaniem. Tak więc póki chwilowo daję radę to "jadę" na pełnych obrotach

Odnośnik do komentarza

Ja dziś po glukozie, ale to ochydneee jeszcze nie zabrałam cytryny. Myślałam, że zwrócę zaraz, ale trochę świeżego powietrza mi pomogło ;)
Tak te pytania niektórych osób, są na prawdę... Ja generalnie należę do osób o dużej wadze i często słyszę o jesteś w ciąży ? nie widać. No może i nie widać bardzo, brzuch po prostu przybrał inny kształt.. odpowiadam wtedy " bo mam duży od urodzenia" popatrzą się dziwnie i nie komentują... Czasem ludzie po prostu są dziwni z pytaniami, opiniami... :D

http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h1by0oenb.png

Odnośnik do komentarza

Ja dzisiaj za to byłam na standardowce czyli krew i mocz. A co do naszych humorków i wspaniałych rad od kogoś..... Ja mam swietna teściowa! Od kiedy powiedzieliśmy jej ze jestem w ciąży ona myślałam ze mnie chce zamknąć w szklanym pomieszczeniu żebym nic nie robila, nic nie dotykala itd. Nie pozwalała mi rak do góry podnosić bo poronie. Pomijając fakt ze ja podejzewalam ze jestem w ciąży a pomalowalam dwa pokoje i jakos zyje :) pilnowala mi wizyty, musiała wiedziec kiedy, jak i co. Wyniki mi czytala zanim ja jeszcze zdążyłam na nie spojzec(serio). Ulotki w każdym leku czytala jak bylam chora... MASAKRA.! Sorki ze mnie tak wzielo na zale :( pewnie dlatego ze wczoraj pożarłam sie z mężem... A dzisiaj mam ochotę uszkodzis każdego kto mi stanie na drodze.. Rozważam pojscie do apteki po jakiś uspokajacz :( :(:(

Odnośnik do komentarza

Agnieszka, wspolczuje ja bym chyba oszalala.
Czy wy mieszkacie razem?

Moja tesciowa tez jest nadopiekuncza, ale widuje ja raz na tydzien/dwa tyg. i nie opowiadam jej o swoich prywatnych sprawach zeby nie dawac jej pretekstu do wtracania sie.

Z drugiej strony babcia moze sie przydac jak bedziesz chciala wyjsc gdzies z mezem i potrzebna bedzie opiekunka, wiec lepiej miec neutralne relacje.

Odnośnik do komentarza

Jola. Tak, mieszkamy razem. Ja nie zwierzam sie jej. Nie uważam ja za kogoś bliskiego. Ona sama wypytuje. A jak miałam hemoglobinę troche obnizona to jak zaczęła panikować :) teraz to się uśmiecham pod nosem, ale wtedy nie bylo mi do śmiechu. Ale teraz sie wycfanilam, mowie ze wszystko dobrze, a wyniki poprostu chowam. Remontujemy z mezem na dole kuchnie i pokój, jak tylko przywiozą zamówione meble to się tam wynoszę. Z tym remontem to tez bylo co dobrego, ale to jest forum o naszych dzidziusiach i tam mi troche głupio ze wypisuje tu swoje problemy. A przeciez wszystkie je mamy :( mam nadzieje ze zamknę sie na dole i będzie "teściowa po próg". Chciałabym sie zdobyć na odwagę i tak zrobić, ale mam inny charakter :'( niestety :'(

Odnośnik do komentarza

agnieszka.94
Jola. Tak, mieszkamy razem. Ja nie zwierzam sie jej. Nie uważam ja za kogoś bliskiego. Ona sama wypytuje. A jak miałam hemoglobinę troche obnizona to jak zaczęła panikować :) teraz to się uśmiecham pod nosem, ale wtedy nie bylo mi do śmiechu. Ale teraz sie wycfanilam, mowie ze wszystko dobrze, a wyniki poprostu chowam. Remontujemy z mezem na dole kuchnie i pokój, jak tylko przywiozą zamówione meble to się tam wynoszę. Z tym remontem to tez bylo co dobrego, ale to jest forum o naszych dzidziusiach i tam mi troche głupio ze wypisuje tu swoje problemy. A przeciez wszystkie je mamy :( mam nadzieje ze zamknę sie na dole i będzie "teściowa po próg". Chciałabym sie zdobyć na odwagę i tak zrobić, ale mam inny charakter :'( niestety :'(

współczuje Ci teściowej pod jednym dachem,ale takie są czasy ze młodych nie stać na swoje.Ja moją teściową "kocham", tzn nie ją tylko to ze mieszka ponad godz drogi autem:)) a pkp to wyprawa na 4h. Też mnie wkurza ze po kazdej wizycie u lekarza dzwoni.Po co?zapytać jakie mam cisnienie? przecież to wizyta kontrolna i zwolnienie musze wziąść. Ostatnio nie wytrzymałam i na pyt"co u lekarza?" odpowiedziałam,"niewiem, niepytałam,przeziębiony był ale nic nie narzekał"

http://www.suwaczek.pl/cache/0636c7f1be.png

Odnośnik do komentarza

Fajnie chociaż ze masz"drzwi swoje"ktore niema prawa przekroczyć. Ja też niestety jestem taka jak ty ze nie potrafie nic powiedzieć jej, wole przemilczec, posmucic sie jak usłysze coś przykrego,a zaś napsioczyć na nia bo wygadać sie trzeba,a komu?przecież nie partnerowi,on zawsze mówi ze przesadzam:/,choć ostatnio przyznał ze mam racje i przeprosił mnie za nią.
Nie pozwól tylko na jedno,by wychowywała Ci dziecko(dla dziecka robi sie wszystko,wiec ostra wymiana zdań z teściowa to pikus),moja siostra mieszka z teściowa i .....moj siostrzeniec jest jeszcze ok,ale jej starsze wnuki-brak słów i to nie forum o tym:)

http://www.suwaczek.pl/cache/0636c7f1be.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...