Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Skakanka
u Ciebie choinka, w nas wyrób pierników. pozostałe cisata i ciasteczka za tydzień... i reszta jadła...
Nigdzie nie mogłam znaleźć suszonych jabłek gruszek, więc suszę sobie sama na wigilijny kompot. Wszędzie tylko wędzone, a z tego co widze to one tylko tą sztuczna maziają wędzarnianą pomazane, no to nie dla mnie.
Zakwas z buraków stoi, uszka i pierogi za tydzień syn mi pomoże lepić, już sie dziecko doczekac nie może :) gdyby nie to, to sama bym z tym sie nie babrała :))

Skakanka, z ty tylko Pyrantelum uzywałaś na robaki, czy czegos innego jeszcze ?

Mamo Dwójki
jak bym miała taki problem to bym i odrobaczyła i z psychologiem pogadała. Czasami rzeczy, których byśmy sie za nic sami nie domyslili moga pomóc.

Zakropkowana,
mnie od połowy ciązy przy najmłodszym wciąz koś straszył przedwczesnym porodem, a efekt był takie, że mały za nic nie chciała się urodzić i skończyło się cc po terminie.
Przygotuj sie dla spokojności ducha, ale może wcale sie dzidzia nie pospieszy :))


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Tylko Pyrantelum, tak zalecił lekarz, wiec tak się posłuchałam:-)
Czyli u Ciebie też już czuć święta :-)))
Ja w tym roku na wigilię jadę na gotowe, ja pracuje jeszcze 23, mąż pracuje w wigilię do 16, wiec nie bardzo zdążę coś zrobić. Jedynie jakieś ciasto, sałatkę, pieczone mięso i szyneczki wędzone przywiozę do rodziców. A moja mama już ma porobione uszka i pierogi, i czekają w zamrażalniku :-) U nas suszone owoce kupuje na targu, czasem można trafić sensowne okazy, te sztucznie " wędzone" też mi nie podchodzą.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoDwojki
Oby psycholog podpowiedział coś sensownego :-)
U nas lekarz zalecił prostu kupić pyrantelum, i dać dwa razy w odstępach 2 tygodni. Podobno minimalnie wchłania się do organizmu, wiec nie ma obawy że zaszkodzi.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea79

Zakropkowana
To Ty niezła jesteś, na kiedy masz dokładnie termin? ja już mam wszystko gotowe, wczoraj skręciliśmy łóżeczko a walizka już od dwóch tygodni spakowana stoi w kącie. Mi we wtorek lekarz powiedział że szyjka skrócona i jak nie chce przed świętami urodzić to mam jak najwięcej leżeć i odpoczywać bo termin mam dopiero na 12-17 stycznia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalae

Mamodwojki, a czy te akcje sa q nocy o podobnych porach? Np 5 godzin id zasniecia? Jesli tsk to wzielabym na tapete odrobaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Lea79
Zakropkowana
To Ty niezła jesteś, na kiedy masz dokładnie termin? ja już mam wszystko gotowe, wczoraj skręciliśmy łóżeczko a walizka już od dwóch tygodni spakowana stoi w kącie. Mi we wtorek lekarz powiedział że szyjka skrócona i jak nie chce przed świętami urodzić to mam jak najwięcej leżeć i odpoczywać bo termin mam dopiero na 12-17 stycznia.

Hehe, miałam termin na 30 grudnia w porywach nawet 2 stycznia. A Wigilię robiłam u nas :-)) zresztą dopiero w końcu listopada skończyliśmy pokój najmłodszego i dopiero w połowie grudnia skończyłam przygotowanie wyprawki, torbę spakowałam też jakoś tak późno... No chyba mało zorganizowana byłam...

Skakanka
Chyba nie miałabym gdzie się wybrać na gotowe :-((
Starsza szwagierka nigdy świąt nie robiła, zupełnie nie ma drygu. Młodsza jest aspołeczna no i zazwyczaj jedzie do swojej teściowej. No a teściowa już jest starszą panią, czas jej odpocząć a nie latać wkoło nas. Zresztą u mnie inne tradycje kulinarne, tam na Wigilię tylko zupa grzybowa, karp smażony, kapusta kiszona i ziemniaki. To raczej bym głodna była na samej zupie :-)) sama tez co prawda robię karpia bo teść lubi, ale podrasowuję go pieczeniem w maśle i migdałach, to wtedy bardziej mi podchodzi. Poza tym taka wersja pozwala omijać stanie przy patelni w czasie imprezy, to mi pasuje :-))

Dziś upieczone pierniki klasyczne, jutro obróbka czekoladowych. Córka dziś palnęła tekstem "może jak babcia posmakuje naszych pierników to też zacznie piec takie dobre". Cieszę się że dziecko docenia moje starania ale musiałam odbyć pogawędkę żeby babci tak nie gadała, bo byłoby jej przykro. Przecież babcia te swoje pierniki piecze ponad 40 lat, żadną silą jej nie przekonasz, żeby bywają lepsze przepisy....


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea79

Peonia
Ja też termin miałam na 30 stycznia i nie byłam tak przygotowaną jak teraz ale teraz od jakiegoś czasu mam przeczucie ze urodze jeszcze w grudniu (mam nadzieje ze się mylę; )) . W tym roku wigilia będzie u nas z racji tego że zamieniliśmy się z rodzicami na większe mieszkanie a u nich teraz ciężko by było wszystkich pomieścić ale po ostatniej wizycie u lekarza zapowiedziałam ze udostępnia miejsce i robie tylko jedno danie a resztę przywożą inni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lea - no niby termin na 20.01 ;).

No z tą wyprawką to trochę w lesie, bo w sumie dopiero ciuszki wyprasowane, łóżeczka jeszcze brak no i w sumie kosmetyki dla siebie muszę pokupować.
Jak jechaliśmy do Warszawy w zeszły weekend to spakowałam koszulę do porodu, pampersy i ciuszki na 3 dni dla małego :). Uznałam, że tyle mi starczy ;)
A dzisiaj trochę ogarnialiśmy chatę, zwolniłam jedną szufladę dla Leona i np. znalazłam dopiero jednego klapka pod prysznic i nie wiem, gdzie to moje dziecko posiało drugiego ;).
U mnie szyjka miała 5,2cm, także bardziej się spodziewam odejścia wód jak jej skracania ;)

Chyba fakt, że mogłam rodzić pośladkowo spowodował, że reszta nie ma znaczenia. Byle by był głową do dołu, a resztę się ogarnie ;). A mam dziwne przeczucie, że urodzę 10.01, tak jak miałam urodzić Ryśka :). Zobaczymy ;)

Chociaż na święta jedziemy na gotowe do rodziców, to torbę chcę mieć spakowaną.

My w tym roku tylko pierniczki ze świątecznych przygotowań, a tak to mam zaciskać uda ;)

Kurcze, no moje dziecko się budzi 5h po zaśnięciu i po 10min dopiero się uspokaja. Dzisiaj zasnął o 23, chyba przez godzinną drzemkę w ciągu dnia i o czwartej rano alarm. Ale na razie zwalam to chyba na brak spaceru od tygodnia. Dzisiaj już się lepiej czuł, nie kaszlał w ciągu dnia, a katar też przechodzi, więc jutro (w sumie dziś) już wychodzimy na dwór, tymbardziej, że w końcu biało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana

Przypomniałaś mi właśnie jak pod koniec ciąży, jeździłam wszędzie z majtkami siatkowymi w torebce, bo stwierdziłam że w razie czego, jakąś piżamę w szpitalu mi dadzą, ubranka Julce też, ale majtki już wolałabym mieć własne :-))

Dobrze, dobrze- oszczędzaj się i zaciskaj uda, Leon ma jeszcze czas:-)

Lea
Jak się wogóle czujesz? Dla mnie i tak najgorsze jest sprzątanie po imprezie.
Przygotowania pół biedy, bo nawet lubię czasem coś dobrego ugotować :-)
Peonia
Ja jadę do rodziców, pomimo że z ojcem nie mam praktycznie żadnego kontaktu, bo bardzo zależało mojej mamie. 100 razy bardziej wolałabym zrobić u siebie, ale ojciec wiadomo że do mnie nie przyjedzie, a mama go nie zostawi samego. No i ktoś musi odpuścić.
Ja karpia wogóle nie jadam, na wigilię jemy dorsza :-)
A jakie to czekoladowe pierniki ? Brzmią kusząco :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lea79

Skakanka
Czuję się... fatalnie i mam wrażenie że urodzę lada dzień :/ dzisiaj całą noc bolał mnie odcinek lędźwiowy a do tego pojawiły się skurcze no i czuję że mały coraz bardziej napiera na szyjkę, w ciągu dnia jest trochę lepiej ale noce są straszne. Dzisiaj na dodatek noc była ciężka bo Ola budziła się z płaczem co chwila i wstała po 4 (teraz całe szczęście odsypia), myślałam że to przez zatkany nos ale rano zrobiła bardzo rzadką kupę więc pewnie brzuszek ją męczył, mam tylko nadzieję ze to jednorazowe a nie jakaś jelitówka.
Co do sprzątania po świętach to się nie martwię bo wiem że pomogą :)
Zakropkowana
U mnie szyjka na ostatniej wizycie to 3,5cm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
mniej więcej takie:
http://www.mojewypieki.com/post/czekoladowe-pierniczki

moje modyfikacje:
miód gryczany a nie melasa itp, cukier brązowy ale góra 1/2 szklanki, za to cała tabliczka czekolady gorzkiej plus jeszcze pokruszona do gotowego ciasta

jak ktoś szuka super kruchych ciastek, to polecam takie:
http://www.slodkiefantazje.pl/przepisy/3473/rozplywajace-sie-w-ustach-kruche-ciasteczka

są świetne, ale ciasto niewdzięczne naprawdę, więc nie bawię sie w foremki, a krojenie wałeczka :) do części ciasta daję trochę kakao iwtedy robię kolorową "roladkę", to ciastka fajne, nieraz posypuje brązowym cukrem


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Lea79
Peonia
Ja też termin miałam na 30 stycznia i nie byłam tak przygotowaną jak teraz ale teraz od jakiegoś czasu mam przeczucie ze urodze jeszcze w grudniu (mam nadzieje ze się mylę; )) . W tym roku wigilia będzie u nas z racji tego że zamieniliśmy się z rodzicami na większe mieszkanie a u nich teraz ciężko by było wszystkich pomieścić ale po ostatniej wizycie u lekarza zapowiedziałam ze udostępnia miejsce i robie tylko jedno danie a resztę przywożą inni.

ja miałam na 30 grudnia, to niby organizowanie Wigili jak na bombie, ale co tam...

od drugiej ciązy od około połowy 8 mca miałam wrażenie, że zaraz urodzę, w trzeciej najgorzej, ale mnie połozna uświadomiła, że tylko w pierwszej mięśnie itp dobrze macice trzymają, potem coraz gorzej jest. No i chyba to prawda. Tylko najstarszy urodził sie dokładnie w dzień terminu, olejne juz po terminie, a najmłdszt to zupełnie masakra, a tak liczyłam, że skoro pół ciąży straszyli mnie przedwczesnym porodem, to on sie choć trochę posieszy i oszczędzi mi cc, którym tez mnie wciąż straszyli, bo był bardzo duży...

ech, czasami z tymi świętami to kłopotów więcej niż radości... ale moje starszaki tak są podekscytowane tym pieczeniem ciastek, gotowaniem, tymi przygotowaniami, że mam na to więcej chęci i to dla nich to robię.
bardzo prosiły, aby Wigilia była u nas, to da mnie bardzo cenne, bo ja z rodzinnego domu wolałam zawsze uciekać, bardzo mnie cieszy, że one mają inaczej niż ja :)))

Skakanka
ja moich rodzicow raczej nie zobacze, juz jakos mi sie wymazują z pamięci, tyko czasem jakos smutno, ale i tak lepiej, niż jak "byli" w naszym życiu.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny :-))

Lea
Trzymam kciuki, abyś donosiła jak najdłużej :-)))

Peonia
Dzięki za przepisy :-))) w mojej rodzinie wigilia zawsze była nerwowa - mama wszystko robiła w dzień wigilii włącznie z ciastami - mieliśmy robić w domu, ale teściowa nas zaprosiła więc w sumie jadę na gotowe

Zakropkowana
Moja starsza gdy miała dwa latka miała trzy razy akcje takie, że budziła się w nocy i była histeria przez 15 min tak jakby przez sen lekarka mówiła, że to etap rozwojowy no miała tak 3 razy i przeszło

Z jakiej firmy polecacie klocki?? Mąż kupił duplo, ale" nie trzymają" chciałam takie, że jak wezmę do ręki to będą w całości, a nie w rozsypce


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My mamy i duplo i megabloksy i te drugie na razie bardziej się sprawdzają.

Zobaczymy jak dzisiejsza nocka. Byliśmy dzisiaj 1,5h na dworze to może się wybiegał i będzie spał twardo. Ale chyba coś jest na rzeczy, bo też ostatnio marudzi i wiele rzeczy wymusza płaczem i na wiele rzeczy, które nie idą po jego myśli, też reaguje histerią. Także obstawiam kolejną falę buntu, skok rozwojowy, albo po prostu jest świadomy, że niedługo pojawi się brat. Albo wszystko na raz ;)

Kurcze, szkoda, że niektóre z Was mają taką sytuację rodzinną :(.
My zawsze mogliśmy liczyć na naszych rodziców i np. mi było ciężko dwa lata temu, jak nie spędziłam świąt z rodzicami (bo byłam w terminie porodu z Ryśkiem i uznaliśmy, że nie ryzykujemy dalszego wyjazdu). A że nasze rodziny mieszkają niedaleko siebie to zawsze w święta odwiedzamy wszystkich naprzemiennie :)

W ogóle wzięłam się dzisiaj za pakowanie prezentów i chyba bardziej się tym zmęczyłam, jak dzisiejszym spacerem. Miałam w planach spakowanie jeszcze torby do porodu, ale już o tej porze spadła energia :)

Ale w sumie znalazłam dzisiaj tantum rose (sprzed jeszcze 2-óch lat, ale nadal w terminie ważności) więc super. Niestety drugiego klapka nadal nie widać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oligatorka
Peonia
Przepraszam, że pytam, ale rodzice próbowali się z Tobą kontaktować??? Ale najważniejszy spokój ducha :-)

Ojciec próbował. Dzwonil ze dwa razy. Ostatni raz był ponad dwa lata temu. Jednak jest za słaby, żeby cokolwiek z mamą sensownie ustawić. Nawet boi się sam do nas przyjechać... Jest w jakiejs chorej zaleznosci. Natomiast ja nie zamierzam wracać do starych, toksycznych układów bo miały bardzo zły wpływ na dzieci. Matka nie zna granic, one jeszcze dotąd się jej boją. Wolę jak ich nie ma, niż wracać do tego co było.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tradycyjnie jestem pasożytem świątecznym.
W tym roku do spółki mojej mamy z teściową mojego brata dołącza mój teść.
Coś czuję, że będzie rywalizacja kulinarna.

Wigilia u mojej mamy a później już chyba nigdzie nie pojedziemy bo z tą małą ryczawicą sobie nie wyobrażam.

Niestety widzę, że reaguje na nadmiar bodźców. Wczoraj po południu wpakowałam się z nim na drzemkę do łóżka. Tunio nam nie latał nad głową.
I od razu wieczór był spokojniejszy. Kolka mniejsza.

Zakropkowana, Lea
To już końcówka. Całe szczęście potem się szybko zapomina.
Ja miałam na końcu przypływ energii i przestałam się toczyć więc już nie wiedziałam czy chcę rodzić bo przerażała mnie wizja ogarniania dwójki ;) zresztą to się sprawdziło ;)
Na końcu już się zupełnie nie oszczędzałam a i tak miałam wywołany poród.

Oligatorka
Megablocks są ok, tylko że w paczce 150 szt. proporcjonalnie najwięcej jest tych pojedynczych klocków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny
U nas jakiś armagedon. Maja zapalenie oskrzeli, antybiotyk i cały czas przy piersi. Płakać mi się chce nad nią, taka bidusia. Po której dawce antybiotyku może być ciut lepiej?
Ja mam taki spadek formy, że nie mogę sobie poradzić. Psychicznie i fizycznie. Czy to możliwe żeby kp tak mnie osłabiło? Znowu jestem chora. Mam taki katar jakiego nigdy chyba nie miałam. Nie mogę złapać oddechu ani wydmuchać nosa.Nic nie pomaga- robiłam inhalacje, nawilżam pokój. Doradźcie coś. Jakiś irygator do nosa? Nigdy nie używałam. Działa tylko Otriwin ale boję się stosować cały czas. Święta to dla mnie jakaś abstrakcja. Jedziemy do mojej mamy o ile będziemy w stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
Buziaczkujemy Was ogromnie! Trzymakcie się dzielnie. Małej nie długo zrobi się lepiej po antybiotyku ( u Juli zazwyczaj się poprawiło już po trzech dawkach), potem odzyska odporność dzieci Twojemu mleku i będzie dobrze :-)
Nie wiem czy kp osłabia organizm, najgorzej że nie bardzo jest czym leczyć przeziębienie przy kp :-( słyszałam że irigasin działa cuda na katar, ale sama też nie używałam.
Mój dziadek mawiał, że katar leczony trwa tydzień, a nie leczony 7 dni- jeżeli ma rację, to na święta wszyscy będziecie już zdrowi, i będziecie mogli odpocząć u mamy :-))
U nas też szpital, u mnie dodatkowo zapalenie tchawicy się zalęgło, i chyba drugi antybiotyk będę musiała wziąć, a jeszcze pierwszego nie skończyłam. Mąż wczoraj nadawał się na OIOM z powodu kataru i gorączki 37, cały dzień siedział pod kocem z pilotem w ręce, a Julia wróciła dziś że żłobka z kaszlem. Oj a tak było już dobrze, jak nie chorowała.

Peonia
Dziękuję za przepis na ciacha :-) Moja mama setki razy się zarzekala, że się rozwiedzie z ojcem, ale nigdy się nie zdecydowała, a teraz mieszkają tylko we dwoje, są niejako skazani na siebie, to i bierze go zawsze pod uwagę w swoich planach, i pewnie niejednokrotnie się podporządkowuje, żeby uniknąć wojny. Może u Twoich rodziców jest podobnie?

Oligatorka

My mamy duplo, faktycznie nie trzymają się mocno, ale Julce wystarcza. Ona puki co i tak buduje tylko wieżę, stolik i krzesełka dla kotków :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
Zdrówka!!
Może euphorbium Cię trochę odetka?

Skakanka
U nas to mama jest toksyczna a ojciec chyba jakoś uzależnił od bycia ofiarą i poddaje się jej całkowicie. O rozwodzie bywały tylko straszanki z jej strony, on nigdy by nie odszedł. Ona odcięła się bądź pokłóciła z całym otoczeniem więc są naprawdę tylko we dwoje, czasem zajrzy moja siostra.

A z innej strony to moje dziecko dziś zawołało "kupa" i wysadzone wypełniło nocnik :-) może zacznie na dobre sygnalizować?


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mm3
Na katar jeszcze krople Sulfarinol doraźnie działają. Nie wiem czy przy kp można, ale chyba nie są jakieś silne, bo pomimo że są niby od 12 lat, to lekarz Julce pozwolił je dawać. Działają bakteriostatycznie, no i mi przynoszą duża ulgę przy bakteryjnym katarze.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwojki

Wiec odrobaczamy sie.

Byliszmy u psychologa. Wniosek jest taki ze poprostu starszak jest bardzo zywym zieckiem I ma taki etap rozwojowy, zeby go nie karac jak bije malucha, a nocne pobudki przeczekac. Gosc modlil sie zeby sy.ek mu gabinet nie rozwalil)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...