Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
inka30i

Nie Lutówki 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Całkiem ciekawy zestaw. Niektóre z nich już miałam robione i wyniki były w porządku, poza tym nieszczęsnym TSH dwukrotnie przekraczającym normę.
Mnie w szpitalu pytali, czy chcę zwolnienie, ale odmówiłam. Pracuję za biurkiem, więc fizycznie się za bardzo nie wysilam. A przebywając wśród ludzi mam większą presję, żeby brać się w garść. W domu zapewne bym siedziała, rozmyślała, przeżywała, wspominała, zadręczała się, płakała i tak w kółko... Tak było przez kilka pierwszych dni, kiedy tylko dowiedziałam się, że Maleństwo nie żyje. W pracy starałam się jakoś zachowywać zimną krew, niekiedy wymykałam się ukradkiem popłakać sobie w łazience, ale jak tylko przekraczałam próg mieszkania, to wszystko we mnie pękało.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się źle czuje wśród ludzi, wogóle nie mam ochoty się z nimi spotykać i rozmawiać.
Na noc dostałam takich bóli że nie wiem, bolało mnie wszystko, jelita, podbrzusze odbyt nie mogłam usiąść nawet. Parcie że hej, ale siedzenie na wc żadnej ulgi nie przyniosło, długo mnie bolało i nic nie pomagały leki. Dopiero teraz miałam tak, że mi poleciało nieźle i ból się zmniejszył. Nie wiem czy to macica sie obkurcza czy to normalne ? Boje się infekcji :( Wcześniej miałam okropne parcie na siku, jakbym zapalenie pęcherza miała.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka, tak to normalne, ja też dziś miałam ciężki dzień pod względem bólu :(


http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie jeszcze w nocy budziło, trochę więcej plamię niż wczoraj rano :(

b.eti czy ty bierzesz jeszcze te tabletki co ci w szpitalu dali? Zapytam niedyskretnie czy twoje maleństwo już cię opuściło ? Bardzo bym ci życzyła żeby tak było żebyś nie musiała mieć łyżeczkowania. I żebyś mogła od razu się starać. Ja cały czas o tym myślę. I sama nie wiem wcześniej myślałam o wrześniu ale nie wiem czy nie za wcześnie. Najpierw każe mojemu tą chromatyne zbadać po co się narażać 2 raz pod rząd :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny czytam o tych badaniach będę się orientować w kosztach. Otóż badanie na ureaplasma robi się wymaz z cewki moczowej, szyjki macicy lub pochwy i teraz się zastanawiam na to badanie to chyba trzeba poczekać do zakończenia krwawienia ... jak myślicie ? cennik jak sprawdze to wam wstawie :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc kochane w sumie za wszystkie badania wychodzi 946 zł
Zgroza nie mam tyle kasy. Spróbuje umówić się do lekarki niech część mi przepisze chociaż na nfz. Chociaż to było moje pierwsze więc ja mam problem bo mogą nie chcieć. Wy jesteście w grupie wyzyka po 2 więc szybciej wam wypiszą :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

udało mi się dostać do swojej psycholog. Niestety będę musiała zapłacić za jedną wizytę ale pani była tak miła i zrezygnuje dla mnie z przerwy obiadowej żeby mi 3 konsultacji w ramach NFZ zapewnić :) Bardzo mnie to wzruszyło.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozbawiłaś mnie Inka z tą Panią psycholog :p
Ja od wczoraj już tylko delikatnie plamiłam, nawet się na wkładkę przestawiłam, a tu niedawno znów krew się pojawiła. Zawsze ilekroć myślę, że już się wszystko zbliża do końca, to zaraz z powrotem wraca. Bóle też się niekiedy pojawiają, zwłaszcza w wc, ale dość szybko przechodzą i nie są aż tak uciążliwe, żeby brać tabletki.
No ja się chyba narazie nie zdecyduję na taki fajny zestaw badań, o którym piszesz Inka, bo też z kasą będzie krucho w najbliższym czasie. Ale za to może przeprowadzka wreszcie dojdzie do skutku. A na jakiekolwiek skierowania na nfz to już nie liczę niestety. Wczoraj byłam poprosić na tarczycę, to powiedziano mi, że mogę dostać tylko na podstawowe, czyli tsh, które kosztuje 20zł. A na komplet dziś wydałam 142zł plus jutro 41zł za usg. I jeszcze czekać będę nie wiadomo ile na wyniki, bo jedno muszą odesłać do sąsiedniego miasta, a niecodziennie wożą. Paranoja.
Kurczę, jutro wychodzimy na ploty z paroma koleżankami z pracy. Bardzo mi się nie chce, ale zostałam postawiona przed faktem dokonanym i dziewczyny nie przyjmują odmowy. Mam mieszane uczucia co do tego pomysłu, no ale cóż, zobaczymy...


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego rozbawiłam ?

Słoneczko ja cie rozumiem. Ja dziś na chwile się ruszyłam z domu i znowu na noc ból. Już wzięłam paracetamol ale to nic nie daje. Cały dzień coś boli, kłuje w macicy przy chodzeniu, wieczorem ból w krzyżu (albo lędźwiach) i jak mam ten ból to zaraz bolesne parcie na siku na kiszke. Jeszcze "wątróbka" ze mnie poleciała, także chyba jeszcze się oczyszcza. Ja też chciałabym mieć to już za sobą żeby został tylko ból psychiczny.

Co do wyjścia z domu, ja wszystkim nie wtajemniczonym mówię że mam żałobę a jak ktoś jest mniej inteligentny i pyta kto zmarł to mówię że nie mogę o tym mówić na razie. W końcu nie ich sprawa. Jeżeli bardzo czujesz się źle psychicznie to nie będziesz bawiła się dobrze i ja uważam że nie ma sensu żebyś szła a koleżanki powinny uszanować żałobę. Z drugiej strony każdy z nas inaczej sobie radzi kto wie może takie wyjście okazać się akurat dla ciebie zbawienne.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka, biorę artrotek forte a do wczoraj summamed, cały czas krwawie... Ale mam wrażenie ze za mało i ze to co trzeba to się jeszcze nie wyczyscilo... Trzymajcie kciuki za jutrzejszą wizytę u genetyczki...


http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B.eti ale artrotek jest na stawy chyba? Czytałam wczoraj że niektóre szpitale podają tańsze leki które wogóle nie są przeznaczone do tego celu i jest to oczywiście tajemnica polskich szpitali.
Jakie badanie genetyczne ? płodu czy wasze ? B.eti oczywiście że będę trzymać kciuki :)


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka. Tak na stawy, cytotec który podaja w szpitalu też jest na stawy ale prócz tego jego efektem ubocznym są skurcze macicy... dzis wyleciało ze mnie jajo.

A genetczne nasze badania...


http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B.eti dobrze że już wyleciało może nie będziesz musiała mieć łyżeczkowania.
Ja wiem doskonale jakie są efekty uboczne tych leków. Jednak lekarze nie powinni podawać tego leku tylko taki który jest zarejestrowany jako lek poronny. Czytałam o tym ale teraz to i tak już po grzybkach. Ja dostałam jakiś lek na t ale nie pamiętam nazwy. Nie wiem czy w papierach jest napisane bo nie mam odwagi do nich zajrzeć.
Jak przyjedzie mój facet to mu powiem żeby przeczytał.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inka, przypomniałaś mi bardzo podobną sytuację z moją byłą Panią stomatolog, ale ja baby szczerze nie cierpiałam, więc jej powiedziałam, że w akcie solidarności też zrezygnuję z obiadu:p
B.eti, nareszcie Twoje cierpienia odniosły zamierzony skutek. A kiedy idziesz na wizytę, żeby potwierdzić, że wszystko się oczyściło?
Jeśli chodzi o środki poronne, to ja się wcale nie dziwię, że przy tych chorych oszczędnościach nasza ukochana służba zdrowia szuka zamienników. Mi mój ginekolog powiedział, że może mi takowy środek przepisać, jeśli będę bardzo chciała, ale on kosztuje 600 zł ! A i tak nikt nie dałby mi gwarancji, że poskutkuje w 100% i że uniknę łyżeczkowania, więc podziękowałam.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tego ci nikt nie zapewni. Ale mi nie chodziło o sytuacje poza szpitalem tylko w szpitalu, że też tak robia powinni podać ci ten droższy lek który jest zarejestrowany a podają często zupełnie co innego, nie służące do tego celu wg wskazań. I to jest oszustwo. Ale w sumie nie wina lekarzy że muszą kombinować. Gdyby u nas dalej były kasy chorych to wszystko byłoby bardziej przejrzyste ale zrobili stwora NFZ przez który pieniądze przeciekają i nie wiadomo dokąd. Ale to już dyskusja że tak powiem polityczna.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny coś mnie natchnęło. Przypomniało mi się, że pani dr wypisała mi badania są jeszcze ważne. Część mogę jechać zrobić do tego instytutu, a część zrobię prywatnie. Nie wszystkie ale te na łożysko za 150 zł ono jest najdroższe na cytomegalie, na ureaplazme i tylko na igG zrobie jak tam wyjdzie to znaczy że jest źle jak nie wyjdzie to jeszcze za miesiąc mogę zrobić na IgM dla spokoju ale przynajmniej pieniądze się tak rozłoży żeby mieć na te badania, przeciw ciała antykardiolipidowe, i przeciw jądrowe, Tarczycowych nie muszę badać bo mam robione przed ciążą było ok. Zresztą mam TSH przepisane to najwyżej wyjdzie. Z tocznia rezygnuje bo kleszcz mnie nie ugryzł, z chlamydii też bo chodzę do gina co 3 miesiące co 6 mam usg i wszystko było ok do tej pory. O plemnikach poczytałam jeszcze że tą chromatyne warto zbadać jak jest duża wartość leukocytów w spermie ale mój miał normę więc nie wiem czy jest sens w każdym razie poprosiłam żeby zbadał wit. B z krwi bo podobno niedobór szkodzi plemnikom i żeby zrobił rozmaz bakteriologiczny. Jak będziemy mieli takie wyniki i wszystko będzie ok to wtedy może łatwiej przyjdzie mi przyjąć że tak miało być.


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja cały czas jestem, tylko odezwać się nie mam kiedy. Młyn w pracy taki, że szok. Ale w przyszłym tygodniu już będzie lepiej.
Ja wczorajsze spotkanie z koleżankami przeżyłam, było sympatycznie, temat straty dziecka oczywiście został poruszony, ale za bardzo się nie rozwijałam. Niestety kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie i dało się to odczuć.
A poza tym dziś znów temperatura troszkę poszła w dół, więc może niedługo wrócę do normalności. Plamienie też jakby na wykończeniu, ale akurat ono lubi mnie zaskakiwać i nawracać...


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko świtnie że przeżyłaś spotkanie bardzo się cieszę i zgadzam się że jak ktoś tego nie przeżył to nie wiem co to znaczy :(

Mój kochany postarał się i będzie już w poniedziałek w południe, nie moge się doczekać, nie wiem też jak to będzie niby to wesołe zdarzenie a jednocześnie okoliczności bardzo tragiczne.
Ja też mam problem z plamieniem, prawie na wykończeniu ale jeszcze jakiś mi skrzep wyleci co jakiś czas. Na noc miewam te bóle z krzyża na noc i wtedy też mnie pobolewa podbrzusze ale już nie aż tak bardzo jak wcześniej. Narazie nie mogę łazić za bardzo bo boli więc sobie odpoczywam na kanapie.

właśnie b.eti też jestem ciekawa co u ciebie :) Izuśka też się nie odzywa i Ewelka. Ale pewnie zaganiane mam tylko nadzieję że nie pogrążone w smutku do tego stopnia że nie chcą pisać tu :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to super Inka, że już nie będziesz z tym wszystkim dłużej sama. Na pewno znów nie zabraknie smutku i łez, ale razem zawsze łatwiej. W tych najgorszych chwilach mój mąż praktycznie nic nie mówił, ale był, tulił, ocierał łzy i trzymał za rękę, a to naprawdę dużo daje. Wierzę, że wyjdziecie z tego razem, silniejsi.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po łyżeczkowaniu krwawiłam 2 tygodnie. Raz mniej raz mocniej. To długo trwa. Teraz po samoistnym już tylko lekko plamie na szczęście.

Tak to bywa, że może długo trwać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoneczko ja jestem po samoistnym a też dziś więcej krwawie może nie jak na początku ale już było różowe plamienie a dziś znowy krew i skrzepy. Martwią mnie te bóle dziewczyny ja już nie mogę psychicznie tego zmieść. Codziennie wieczorem to samo :(


Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...