Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Izuśka25

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Bielsko-Biała
  1. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Gdyby tylko ta wiatropylność z sukcesem... A nie poronieniami :(
  2. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Inak- Ja ronie zawsze w 7-8 tygodniu kiedy jajo ma 11mm. I okazuje się, że jest puste. Lekarz mówi, że to przypadek. Nigdy nie zobaczyłam nawet ciałka zółtego a co dopiero zarodka. Śmieszne. Zawsze tak samo. Nie wiem o co chodzi. A zachodzę od jednego strzału. Jak wiatr mocniej zawieje to jestem już w ciąży. Ale od października zaczynam się całkowicie starać. Tyle przerwy wystarczy. Słoneczko nie jest tak, że nie chce. Po prostu odrzucam myślę, że chce. Wole z zaskoczenia być w ciąży, niż czekać i nie być. A mierzysz temperaturę? Polecam tak w ogóle- zawsze wiadomo kiedy owulacja i co i jak. Może lekarz ma rację. Ostatni po zabiegu powiedzieli mi, że ma nie czekać tych 3 miesięcy. Więc i Ty pewnie za niedługo zaczniesz się starać...
  3. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    słoneczko_bj- to Ty biedna dalej bez @? Ja za chwile już będę miała drugą. Mam już dwie owulacje za sobą. Może znowu jesteś w ciąży? Może warto wybrać się do lekarza? Nie odzywałam się długo. Wolałam o ty nie myśleć. Przeszłam na dietę: 5 kg za mną. Ucze się i pracuje non stop. I jakoś mi lepiej. Jak się zajmuje tym co było przed ciążą dla mnie najważniejsze. I się nie staram o dziecko co najmniej do października. Mimo, że juz dawno mogę. Odpocznę psychicznie i fizycznie. Ale ciągle mnie to gnębi... Miałam dwa razy pste jajo płodowe:( Ponoć się to nie zdarza...
  4. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Ja po łyżeczkowaniu krwawiłam 2 tygodnie. Raz mniej raz mocniej. To długo trwa. Teraz po samoistnym już tylko lekko plamie na szczęście. Tak to bywa, że może długo trwać...
  5. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Po tamtej ciąży miałam łyżeczkowanie. Po kontroli za 4 tygodnie lekarz powiedział, że już mogę zachodzić w ciąże. Czytałam raporty, że teraz już się tak nie czeka. Największe szanse na donoszenie ciąży są po poczęciu do 6 miesięcy po poronieniu. Nie wiem jak to jest. Ja bym robiła jak czujesz. Jak chcesz od razu to bym nie czekała. Teraz do strzału zajdziesz w ciąże. Prawie, każda kobieta po poronieniu ma mega płodność.
  6. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    No u mnie fantastycznie( jeśli można tak w tej sytuacji o tym mówić). Miałam średnie krwawienie i średnie skurcze przez dwa dni. Dziś byłam u mojego gina i on mi mówi, że już jaja płodowego nie ma. Nawet nie poczułam jak uciekł. I że się samo ładnie oczyszcza. Nawet leków mi nie dał. Za 6 tygodni do kontroli i tyle. Mogę się starać od już. Ale ja poczekam, bo mam tego wszystkiego serdecznie dość. A przygotowuje się teraz na egzamin na aplikacje adwokacką i nie chce zawalić. Może za 3-4 miesiące. Chociaż ostatni zachodzę w ciąże po tych poronieniach od podmuchu wiatru... inka30i- będzie dobrze. Musi trochę poboleć. Ja dziś kupuje butelkę wina i sie odstresowuje... Może pomoże na bolące serce...
  7. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    A mi się zaczęło wczoraj. Skurcze i krwawienie nie było za mocne. Trwało 3-4 godziny. Trochę ze mnie spłyneło. Jestem w 8 tygodniu, ale pęcherzyk miał tylko 10 mm na USG. U mnie nie ma zarodka. Dziś już tylko plamię. Wydaje mi się, że coś za mało i się zatrzymało i nie obędzie się bez łyżeczkowania:( Kurde nie wiem co o tym myśleć... Jutro idę do lekarza.
  8. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    No to w takim razie o to poproszę jak będą znów chcieli zrobić zabieg. Może się uda bez.
  9. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    A co to takiego? Ostatnio po jednym dniu mojego krwawienia gdzie na usg już nie było pęcherzyka robili mi zabieg i tak i tak. Bo że tak lepiej, szybciej milej itp. A ja nie chce znowu. I czekam w domu. Na razie słabe plamienia. W pon idę do mojego ginekologa i zobaczę co powie.
  10. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Za igm i igg płaciłam 65,00 zl. Wolałam teraz zrobić. Ale krew mam masakrycznie gęstą... Ja coś jeszcze się nie oczyszczam i martwi mnie to bo nie chce za cholere zabiegu... A z betą to różnie. Raz prawidlowo wzrasta i nie ma ciaży a raz wydaje się tragiczna a ciąża przebiega prawidłowo. Mój lekarz zakazał mi robić, żeby sie nie stresować...Nie wiem czy słusznie...
  11. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    b.eti- no więc staram się patrzeć na to inaczej. Wywnioskowałam że jak to drugi raz to znaczy że to nie przypadek i trzeba się leczyć i za trzecim razem na pewno się uda:) A jak się nie uda , to od czego jest czwarty raz. Ale tak serio, to jak bym o tym myślała,że to już koniec to chyba bym się poskładała z nieszczęścia:( No więc teraz już( jak jestem w ciązy teoretycznie) zrobiłam przeciwciała antyfosfolipidowe. Potem zrobię posiew swój. Bakterie, wirusy(cytomegalia, toxo itp.) Oczywiście hormony no i na koniec obowiązkowo nasienie męża. Ponoć przy nawracających poronieniach jak nie masz problemów z zajściem w ciąży to może być coś nie tak z nasieniem...Ale to najczęściej bakterie i antybiotykami się leczy. inka30i- nie płacz. Chociaż wiem jak bardzo ciężko. na początku jest najgorzej, ale potem jakoś się z tym zyje. Tak to już jest. Moja babci miała 7 ciąż ale w tym 3 się udały i ma 3 wspaniałych synów. To się zdarza..
  12. Izuśka25

    Nie Lutówki 2015

    Witam ponownie! Ja też już nie-lutówka. To znaczy czekam na poronienie samoistne. Miałam dwa razy puste jajo płodowe:( Zatrzymuje się za każdym razem na 10 mm pęcherzyk i koniec. Już mi za drugim razem nie tak ciężko. Muszę porobić badania i może się uda za trzecim razem. Gdybym wiedziała, że tak będzie to na siłe bym zrobiła te podstawowe badania za pierwszym poronieniem. Mam trzy koleżanki co razem ze mną się starały bądź starają. Za pierwszym razem poronienie. Co to się z nami dziej?
  13. Izuśka25

    Lutowki 2015:)

    Ja to nie mam chęci na jedzenie... Jakiś soczek, zupkę - to przetrawie, ale coś cięższego jak majonez i cały obiad to mogłoby się źle skończyć. Co zjem to mnie brzuch boli, a jak nie zjem to mdłości... Cieszcie się z apetytu:)
  14. Izuśka25

    Lutowki 2015:)

    Byłam dziś na USG i lekarz stwierdził, że wszystko ok. Ale czy to normalne, że mam tylko pęcherzyk w 5tygodniu i 3 dniu ciąży? Ma 5, 2mm tylko... To jest mój 38 dzień cyklu. jak wy miałyście? Strasznie się niepokoje...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...