Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
asiula84

Czy i w jaki sposób upamiętniliście swoje utracone dzieciątko?

Rekomendowane odpowiedzi

Chcielibyśmy z mężem upamiętnić jakoś nasze dzieciątko, które odeszło w grudniu... Oczywiście zawsze będziemy o nim pamiętać i wspominać je, ale chcielibyśmy mieć też coś namacalnego, co by świadczyło o tym, że ono było... zastanawiamy się teraz co by to mogło być, stąd ten wątek. Jeśli to nie jest dla Was, matek, które straciły swoje dzieci, zbyt osobiste pytanie, może podzielicie się swoimi sposobami? Słyszałam o sadzeniu drzew, wybraniu jakiegoś zapomnianego grobika dziecięcego na cmentarzu do odwiedzania i opieki nad tym miejscem, kupnie biżuterii aniołkowej, obrazkach... Mąż ostatnio wspomniał coś o tatuażu, ale nie jestem entuzjastycznie nastawiona do tego pomysłu.


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej asiula.
Ja jak na razie jestem tylko aniolkowa mamusia- relanego dziecka jeszcze sie nie doczekalam- ale tez myśle o upamiętnieniu moich 'dzieci'
Jak na razie w sypialni mam 2 posazki aniolkow- pierwszy śpi a drugi sie modli....moja mama wpadła na ten pomysł i kupiła mi spiacego aniołka na jasnej górze i jestem jej za to wdzięczna. Nad tatuazem tez myśle ale to pewno w przyszłości....mazy mi sie data albo imię mojego narodzonego dziecka-jak bedzie mi dane- albo główkę i 2 małe aniołka czuwające nad nim....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja osobiście mam kupionego takiego małego aniołka i stoi na meblach jak mi bardzo smutno to patrzę na niego i czasem mówie do niego,

nie zwariowałam chodz tak każdy mysli ... mój narzeczony przerzywa to na swój sposób on stara się nie mysleć , mam wrażenie ze ławo mu przyszło pogodzenie się ... jak mówię o aniołku to mi powtarza żebym przestała zebym o tym nie myslała a ja nie potrafię i nigdy nie zapomnę że mam Aniołka w niebie


http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqrjjg7djrpmjx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzena to taki system obronny - mój robi dokładnie tak samo, ale w chwilach całkowitej szczerości przyznał się do wylanych w ukryciu łez i powiedział, ze jakby o tym myślał, to by zwariował...

Ja również myślałam o tatuażu - wizerunku śpiącego aniołka. Chciałam na dłoni, na zewnętrznej stronie. Jednak mam spore wątpliwości czy to zrobić, bo wtedy nie będę mogła zostać dawcą szpiku, a rozważam możliwość wciągnięcia się na listę dawców.

Póki co ograniczyłam się do zapalania znicza w charakterystycznym miejscu - wybraliśmy grób Matejki. Dlaczego? Nie wiem - tak spontanicznie, w dniu, kiedy zrobiliśmy Dziecku takie symboliczne pożegnanie...


http://www.maram.sklepna5.pl/
http://s5.suwaczek.com/201107275570.png
Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzenka Ty kochana jeszcze w taki dzień maleństwo straciłaś :(

Dziewczyny super pomysł z tymi aniołkami :( Jednej nawet mama kupiła - aż się wzruszyłam :(

Mi jest smutno ,myślę często zwłaszcza jak patrzę na młodszego synka... zastanawiam się czy to była dziewczynka czy chłopczyk ,jakby wyglądała ta dziecinka :( Też czasami płaczę sobie ,ale jestem sama!

Mój mąż przeszedł do porządku dziennego praktycznie od razu... Ja nie wspominałam to i on cicho był . A jak zapytałam raz czy myślał czasami o naszym aniołku który odszedł to zapytał - jaki aniołek? Także już nie pytam, wspominam sobie go sama...

I bardzo spodobał mi się ten pomysł z aniołkiem i sobie kupie sama jakiegoś śpiącego ,postawie w widocznym dla mnie miejscu i będę miała go przy sobie ...


http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego synka straciłam tydzień temu ;((
urodziłam w 24 tc :((
nie wiem jak dalej żyć !?!?!?

zamówiłam na allegro serduszko z grawerem :
KOMPLET SWAROVSKI + ŁAŃCUSZEK srebro GRAWER GRATIS (2936126430) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.

Nie wiem na ile mi pomoże ale chcę mieć moje Słoneczko przy sobie .....


Bartosz

24+4, 10.01.2013r.:angel_star:

Nie płacz kochana Mamo.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje Wam za Wasze odpowiedzi i opowiesci. Jak czytam przewazaja figurki aniolkow. Mi tez ten sposob sie podoba, tylko teraz musze znalezc odpowiedniego aniolka...

Akurat moj maz przezywal razem ze mna ta tragedie, jaka jest utrata dziecka. Co prawda to raczej ja zaczynalam temat jak juz rozmawialismy, ale nie zbywal mnie tylko normalnie rozmawial... Szkoda ze niektorzy panowie nieswiadomie powiekszaja bol swoim partnerkom swoimi reakcjami...


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anya0203
Ja swojego synka straciłam tydzień temu ;((
urodziłam w 24 tc :((
nie wiem jak dalej żyć !?!?!?

zamówiłam na allegro serduszko z grawerem :
KOMPLET SWAROVSKI + ŁAŃCUSZEK srebro GRAWER GRATIS (2936126430) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.

Nie wiem na ile mi pomoże ale chcę mieć moje Słoneczko przy sobie .....

Serdecznie Ci wspolczuje tak wielkiej straty... U Ciebie to wszystko jeszcze takie swieze... Do tego Dzieciatko takie duze... Boze czemu dzieja sie takie rzeczy??... Zycze Ci duzo sil, abys dala rade to przetrwac...


Ula 23.02.2011
Krzyś 25.02.2014

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Figurkę Aniołka dostałam od Męża kilka lat temu pod choinkę ... nie wiedziałam że kiedyś ten Aniołek będzie przypominał mi o stracie mojego aniołka . Jutro moje dzieciątko obchodziłoby 2 urodzinki ,ale mam wspaniałego synka który ma 20 miesięcy i zaczynamy wkrótce starania o kolejne dziecko


http://www.suwaczki.com/tickers/860ix1hp0hlmlvm3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Mnie rowniez spodobal sie pomysl z aniolkiem. Mojego Aniolka poronilam miesiac temu. Kupilam sliczne pudelko w ksztalcie serca. Tam wlozylam zdjecie usg, moj test ciazowy oraz zabawke, ktora miala byc Jego pierwsza.. W szczegolnie trudnych momentach zagladam tam, albo po prostu przytulam. Jednak pomysl z aniolkiem bardzo mi sie spodobal i chyba pomysle nad kupnem.
Uwazam, ze to nic dziwnego. Moja rodzina tez uwaza, ze to nie normalne. Jedynie moj partner mnie rozumie. Naszego Aniolka pokochalismy jak tylko dowiedzielismy sie o Jego istnieniu wiec mysle ze to chyba jak najbardziej normalne, ze chcemy miec przy sobie cos, co nam Go bedzie przypominac.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadzieja kochana sciskam mocno :36_3_15:

Ja nie rozumiem o co chodzi rodzinie. W większości jesteśmy katolikami tak? A nasz kościół twierdzi ze dziecko jest od momentu zapłodnienia tak? To jak mam ńie cierpieć? Jak mam nie byc żalamana? Ja twierdze ze żałobę trzeba przejsc :ehhhhhh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja gdy odwiedzam grób mojego braciszka...mial 2 msc jak zmarl...nie znalam go...urodził się 4 lata wczesniej ode mnie...ale gdy do niego chodze zapalam swieczke i dla mojego aniołka również zapalam...


Pozdrawiam...Iza
:angel_star:

15tydź. 27.02.12http://s10.suwaczek.com/201311064859.png
http://s6.suwaczek.com/201005221774.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny pomysł z tymi aniołkami.... na to nie wpadłam dziękuję dziewczynki


Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mojego Aniołka straciłam w 21 tygodniu,jest to uznawane jako poród przedwczesny dlatego mogłam go pochować na cmentarzu.Mogę iść zapalić znicza,zanieść kwiaty dla mojego Mikołajka mojego synka. Minęły 4 lata , 2 lata temu urodziłam synka Mateusza ,ale do końca dalej się nie pogodziłam z poronieniem.Najgorszy był pierwszy rok ,nie mogłam spać gdyż śniły mi się koszmary bardzo często chodziłam na cmentarz i tam płakałam,bardzo mi wtedy pomógł starszy syn który ma teraz 11 lat.Ale tak naprawdę gdy kolejny raz zaszłam w ciążę i urodziłam syna wtedy dopiero poczułam ulgę .Teraz gdy idę na cmentarz czuję głęboki smutek ale już nie płaczę na każde wspomnienie.Zawsze będzie ze mną ,w moim sercu i nigdy o nim nie zapomnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja do tej pory nie jestem w stanie się pogodzić z odejściem mojego Aniołka... nie rozumiem czemu tak się stało... od tej przykrej wizyty u ginekologa nie pamiętam za dużo, jedynie pogrzeb i ostatnie pożegnanie. potem było coraz gorzej... dobrze, że jest przy mnie mąż...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiela razy zastanawiałam się jak upamiętnić stracone maleństwo jednak nie wpadłam na żaden sensowny pomysł. Myślałam że to niepoważne i tylko mi chodzą takie myśli po głowie. Do tej pory zapalałam znicza i płakałam, modliłam się i prosiłam zmarłą babcię o opiekę nad moim aniołkiem. Teraz widzę że nie jestem z tym sama, pomysł z figurką aniołka naprawdę mi się podoba i pudełeczko - serduszko na zdjęcia usg, bo do tej pory tak naprawdę nie miały swojego miejsca. Dziękuje.....


http://www.suwaczek.pl/cache/17c56d7c34.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Laura2016

Ja swoje najukochansze malenstwo stracilam 21 stycznia 2016 r 11 tydzień...w Dzien Babci...akurat byla u mnie mama. Pojechalam na wizyte do Pani Doktor...usg...i serduszko malenstwa przestalo bic...rozpacz, krzyk...pozniej szpital ... leki poronne, malenstwo nie chcialo opuscic mojego brzuszka...zabieg... rozpacz...po wyjsciu ze szpitala cala obolala poprosilam meza by zawiozl mnie na cmentarz by poszukac malego grobu dziecka zapomnianego...nawet nie ma tabliczki ...teraz czesto odwiedzam grob, pielegnuje, dbam, zapalam znicze...to daje mi ulge w cierpieniu...modle sie, placze... minelo pol roku ...mysle o tatuazu... zawsze mowilam...ze nie akceptuje jak ludzie kolekcjonuja figurki malych aniolkow, bo przeciez to dzieci utracone...a teraz sama na poleczce mam malutkiego aniolka... Aniolkowe mamy sciskam was mocno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaggga

Ja mam w niebie już dwa aniołki,pierwszy odszedł w kwietniu a drugi opuścił mnie wczoraj serce pęka myślę o tatuażu usg bo aniołek jeden stoi na komodzie.Nie umiem sobie poradzić chcę mi się krzyczeć dlaczego czasem tak robię ale muszę się trzymać dla dwóch starszych synów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Aaaggga, wierzę, że serce Ci pęka, bo to zrozumiałe i myślę, że tatuaż to jest dobry pomysł. Koleżanki córeczka urodziła się w 22 tygodniu ciąży i żyła tylko 4 dni, też szukała sposobu na jej upamiętnienie, ma pełen dom aniołków, ale zdecydowała się właśnie na tatuaż ślicznego aniołka, który zrobiła na łopatce. Jest w takim miejscu, że nie każdy o nim wie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja poroniłam samoistnie, gdy byłam w szpitalu (w oczekiwaniu na potwierdzenie i zabieg). To stało się w nocy, gdy na chwilę zasnęłam, obudziłam się, bo poczułam krwawienie i zaczęłam krwawić do pojemnika przy łóżku. I w tym pojemniku było mnóstwo tej krwi, skrzepy. Pielęgniarka powiedziała, że "nic tam nie ma, same skrzepy" i zabrała. Na następny dzień rano na badaniu USG nie było już niczego w macicy, prócz krwawień.

Byłam w szoku, chyba dlatego nie zatrzymałam tej pielęgniarki i nie sprawdzałam sama. W ten sposób nie zrobiono mi badań, bo nie było co badać.

Wierzę, że to maleństwo jest przy mnie i czeka aż je sprowadzę do siebie z powrotem.


Straciłam Cię Najdroższy Maluszku 10 czerwca 2017 r.
Zrobię wszystko, żeby Cię znów tu sprowadzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...