Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
AnkaK33

Gradówka u dziecka

Rekomendowane odpowiedzi

Czy Wasze dzieci miały gradówkę? Jak przebiegało u Was leczenie i jak się to wszystko skończyło?

U mojej Michalinki stwierdzili gradówkę ze stanem zapalnym, z czego co czytam w internecie to raczej zanosi się na dłuższe leczenie :(


http://suwaczki.maluchy.pl/li-63211.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-63212.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwlk7az538.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, zalogowałam się do tego serwisu bo też szukam osób borykających się z gradówką.
Mój synek 2 lata i 2 m-ce miał jedną gradówkę na dolnej powiece od października 2012 r. W grudniu byłam u okulistki ,pech chciał, że ta nieszczęsna gradówka się ukryła i babka nic nie widziała (albo marny z niej okulista w tym zakresie). W każdym razie gdyby się pojawiła kazała podac Dicortineff. Podałam, nic się nie zmieniło, za to od 1,5 tygodnia mamy na tym samym oku drugą gradówkę. Ta jest bardziej agresywna, powiększa się mocno w miarę upływu dnia, przez noc maleje a do tego powieka jest czerwona. Idę dzisiaj do innego okulisty. AnkaK33 co zalecili Twojej córeczce? Pozdrawiam


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero teraz zauważyłam że ktoś sie tutaj odezwał...

Chociaż zaczęło sie to na początku grudnia dalej się z tym męczymy, oko niby już dobrze wygląda, ale w środku jest jeszcze część ropy i niestety nie chce ani wylecieć ani się rozejść. U nas też było to na dolnej powiece, najpierw zaczerwienione miejsce, potem troszkę urosło i wygladało jak tzw. "jęczmień", poszliśmy do naszej pediatry i od razu kazała jechać do okulisty bo podejrzewała ze to gradówka ale chciała zeby ocenił to specjalista, okazało się - gradówka ze stanem zapalnym. Po paru dniach zrobił się wielki bąbel, następnego dnia już było widać ze zbiera sie tam ropa, po jakimś czasie wyjeciała ale nie wszystka. Dostaliśmy na to krople i antybiotyk w maści. Najważniejsze zeby nie przewiać, nie przeziębić i ogrzewać. Ja młodej ogrzewałam buteleczką z ciepłą wodą albo gotowanym jajkiem (bo długo utrzymuje ciepło). Teraz akurat wczoraj byłam u lekarza i wyszło ze siedzi tam jeszcze jakaś bakteria i dlatego nie chce się zagoić do końca i najgoorsze że w badaniu wyszło że jest to oporne na antybiotyk :/

No i najważniejsze, lekarka powiedziała że gradówka lubi sie powtarzać, u nas póki co nie ma następnej. Zrobiłam małej zdjecie jak to wyglądało u nas jak byś chciała zobaczyć.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-63211.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-63212.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwlk7az538.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna L

Wygraliśmy z gradówkami!
Witam, w 2013 roku mój wówczas roczny syn miał po kilka gradówek wewnętrznych w obydwu oczkach. Byliśmy u kilku okulistów ( prywatnie oczywiście) i za każdym razem zapisywano nam przeróżne maści z antybiotykiem i krople ( floxal, maxitrol, atecortin, dicortinef....) jednocześnie robiliśmy ciepłe okłady i przemywaliśmy oczka. Mieliśmy także umówiony zabieg w szpitalu, do którego ostatecznie nie doszło gdyż szpital nie przeprowadzał narkozy u dzieci do 2 roku życia.... Naświetlaliśmy też lampą bioptron(która polecali internauci-oczywiscie po konsultacji z lekarzem) bez większych zmian.
Męczyliśmy się z gradówkami ponad 3 miesiące. Aż w końcu poszliśmy do pediatry ( z powodu przeziębienia). Pani pediatra na oczka poleciła nam Pulsatilla 15CH, Sulfur iodatum 9CH (takie kuleczki homeopatyczne-bez recepty) Po tygodniu po gradówkach nie było prawie śladu. Żeby zniknęły całkowicie zmieniliśmy potencję na Pulsatilla 30CH i sulfur iodatum 15CH. Problem zniknął. I do dziś gdy tylko widzę że synkowi puchną oczka lub robią się czerwone daję kuleczki i wszystko przechodzi.
Gdybym nie stosowała u swojego dziecka i nie przyniosłoby to rezultatu (i to w tak ogromnej sprawie) pewnie sama bym dziś jak inni mówiła,że homeopatia to woda z cukrem. Żałuję tylko,że tak późno poszłam do pediatry ( bo ogólnie nie ma najlepszej opinii wśród mam, choć ja jestem z niej bardzo zadowolona), możliwe że byśmy się z gradówkami uporali szybciej i synek by tak nie cierpiał. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jola 37

do Martyny L
czy te leki homeopatyczne pulsatilla 15 ch i sulfur iodatum 9 ch podawała Pani razem czy to jedno lub drugie? i jeszcze chciałabym wiedzieć czy te kuleczki podaje sie dziecku po jednej i doustnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość firmming

Moja 1,5 roczna córka ma własnie gradowkę.. okulistka przepisała masc do oczną trzy razy na dobe i okłady ciepłe na oko a za 2 tyg wizyta. Powiedziała że to przewlekle sie leczy i tak szybko nie znika.. jezeli nie zacznie zmniejszac sie to czeka nas zabieg.. U nas Marysia od urodzenia miala problem z lewym okiem a to krople ropiały oczka puchły wkółko cos.. i teraz ta nieszczęsna gradówka.. . Niestety te okłady sa katorgą bo nic nie da sobie do oczka przystawić więc tylko w południe jak spi i na noc jak uśnie robie jej okłady 30 minutowe na oczko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość miriam 36

Mojej czteroletniej córce na gradówkę pomógł OLEJ KOKOSOWY VIRGIN ( ekologiczny -Biofood premium) ze sklepu z ziołami. Smorowałam powiękę kilka razy dziennie delikatnie masując. Uważałam, aby olej nie dostał sie do oka dziecka. Dodam, że córce groziło operacyjne usunięcie gradówki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość asiek jj

A my od 2 miesięcy meczymy się. Z gradówkami to jest jakiś koszmar i męka dla dziecka córka ma nie całe 2 latka. Stosowaliśmy maści antybiotyki w kroplach. Myślę teraz o wizycie u homeopaty. Może groszki uczynią cuda. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam mój synek 15 miesięczny od trzech tygodni ma gradówkę, stosujemy krople floxal oraz maść dexamytrex ale poprawy nie widzę za to pogorszenie - kolejna gradówka na prawym oku ,obok na powiece dolnej (jedna pękła, jest ranka i druga z wystającym czubkiem z ropą) oraz na lewym oku na powiece górnej. Jakie okłady mogę jeszcze robić - z rumianku czy gotowanego jajka ? A może jeszcze jakieś inne metody leczenia oprócz zabiegu?????


[url=
]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia28, biduś malutki, współczuję :( jak nie ma poprawy, a doszły nowe gradówki i popękania, to ja poszłabym z dzieckiem jeszcze raz do okulisty.
Koleżanka u syna 5 letniego wygrzewa gradówki za pomocą ugotowanego jajka. Dlatego, że ono długo trzyma ciepło i ma kształt w sam raz do oczodołu.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna_s

Nam pani okulistka powiedziała że absolutnie rumianek i absolutnie na mokro że to zatyka dodatkowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna_s

Z gradowkami meczymy sie juz 2 miesiace... synek ma teraz 14 miesiecy, na gornych powiekach i dolnych.. lewe oczko gora 2 prawe jedna. Dolne po wywinieciu ^kalafiory^ jak to okreslila pani doktor. Zwiedzilismy kilku lekarzy dopiero ostatni pani doktor troche pomogla, ponacinala gradowki na jednym oczku i usunela ile sie dalo. Bez narkozy! Mąż synka trzymał druga pani główkę a mi kazali odejść krzyku było dużo ale nie z bólu dostał bardzo silne kropelki znieczulajace. Walczymy dalej grzejemy jajko, woreczek żelowy, maść czyli standard. Pani doktor nam powiedziała, że absolutnie na mokro i absolutnie rumianek, bo to dodatkowo sprzyja zamknięciu kanalika. Tylko na sucho, jajko, woreczek żelowy, nagrzany kamień. ^wyciskać delikatnie poprzez masaż, delikatnie naciskać, nie przerażać sie jak coś wylatuje, bo to o to chodzi, może pojawić sie trochę krwi spod dolnych powiek jak peknie pecherzyk to NIE oko krwawi^ słowa pani doktor. Gradowki to przeklenstwo... gorne najwieksze zaczynaja nam sie ściągać oczka troszke odpoczely, strupki mamy staramy sie delikatnie otwierac je zeby to szlo dalej.. ile lekarzy tyle opinii. Niech to sie juz skonczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Joanna_s, biduś malutki ile musi przejść z tymi oczkami, aż się serce ściska :( Niech mu to jak najszybciej minie!!!
U mnie żaden z synów nie miał gradówki, skąd się to dziadostwo bierze?


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Martyna L

Witam
Mój wówczas roczny synek miał gradówki wewnątrz jednego i drugiego oczka po kilka w każdym ( najpierw miał na jednym,szybko się jednak przeniosło też na drugie). Stosowaliśmy wszelkie maści z antybiotykiem,krople,robiliśmy okłady, mieliśmy też umówiony termin zabiegu ale ostatecznie anestezjolog nie podjął się narkozy u tak małego dziecka(robią jedynie w przypadkach bardzo koniecznych,jeśli dziecko ma poniżej 2 lat). Ostatecznie trafiliśmy do pediatry,która zapisała nam homeopatyczne kulki. Po 3 tygodniach po gradówkach nie było śladu. Tyle w skrócie. W razie potrzeby proszę pisać na maila: mlotkowska.martyna@gmail.com,chętnie pomogę. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta 81

Witam,

po przeczytaniu kilku postów z tej dyskusji postanowiłam u synka zastosować wymienione w poprzednich postach leki homeopatyczne. Daję po 5 kulek z każdego leku rano i wieczorem. Bierze je od ok. półtora tygodnia - gradówka praktycznie zniknęła. Wcześniej smarowałam sterydami i nic nie dawały. Bardzo Wam dziękuję za te informacje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość madziar

Moja córka ma 5 lat i okulistka stwierdziła gradówke.
Oczywiście nic nie pomogło, ani krople ani okłady, ani maści. Powinniśmy juz umawiać się na zabieg.
Czytałam o tych kulkach homeopatycznych, pulsatilla i sulfur iodatum. Czy ktos to już zastosował u swojego dziecka? Pomogło? Proszę o odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marc

Witam serdecznie moja roczna córeczka też ma gradówki walczymy prawie pół roku ci chwila zmieniamy tylko krople i maści mamy ich mnóstwo obecnie mamy torbex to jest na jęczmień a na drugie oczko oxycort a,zero poprawy jest nawet gorzej. Dzwoniłam dziś do naszej doktor pediatry zaproponowała nam szczepionkę do ustną na wzmocnienie żeby być może od środka zwalczyć to cholesterolu jutro mamy wizyte ale tak czytam o tych kulkach i o pulsatilla i sulfur i już sama nie wiem czy jej o tym powiedzieć wiecie mamusie jak lekarzowi się mówi o innych lekach co proponujecie.ps.wizyty u okulistów zaliczone i bez efektów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta12345

Witam,

odpisuję ponieważ stosowałam kulki u mojego 6-letniego dziecka. Miał gradówkę, sterydy nie pomagały, ale stanu zapalnego nie było. Dostawał po 5 kulek rano i wieczorem pulsatilla 15 i sulfur iodatum 9. Po 3 dniach zauważyłam różnicę. Kulki brał około 1,5-2 tygodni, już nie jestem pewna, ale gradówka zniknęła bez śladu. Bardzo ważna jest regularność - nie można zapominać o dawkowaniu, bo wtedy naprawdę nie działa. To było kilka miesięcy temu. Teraz, od kilku dni, również ma objawy jakby coś się działo na powiece. Kulki zamówione i zobaczymy jaki efekt dadzą tym razem. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta12345, to dobrze, że trafiłaś z tymi kulkami i gradówka zniknęła. A byłaś potem na kontroli u okulisty? Mogłabyś mu powiedzieć, że nie zawsze potrzebne są sterydy.
Oby teraz nie była to gradówka. Zdrówka!
Pozdrawiam.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość AnnaGniezno

czy wszystkie osoby, które napisały o leczeniu homeopatycznym pochodzą z jednego miasta - pytam ponieważ też mam przypadek 2 gradówek na górnej powiece u córki i czytając wypowiedzi jestem zainteresowana tym leczeniem. W Poznaniu pewnie z lekarzem pediatrą homeopatą nie powinno być problemu bo w Gnieźnie to wątpię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Justyna1235555

Na gradówkę dobrzej jest przecierać ugotowanym jajkiem w skorupce. U mojego synka się sprawdziło. Poleciła nam to Pani okulistka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość HAJDUSZKA

Witam
U nas niestety nic nie pomaga..od 3 msc zmagAmy die z 2 gradowkami na u 1.5 rocznego dziecka.
Najpierw były krople potem maść z antybiotykiem floxal. .lekko zmniejszyła obrzęk. ..udałam się też do homeopaty i przez miesiąc stosowałam pulsatilla i te drugie kuleczki. ..i 1 zniknęła. .pojawiła się nowa..:(
Obecnie to już stan przewlekly. .bierzemy leki odpornościowe syrop hartuś i takie saszetki przez miesiąc ...i dalej kuleczki homeopatyczne...
Za lampa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...