Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Bettyy

Depresja po porodzie

Rekomendowane odpowiedzi

Pomoc też miałam ale mówiąc o sobie jeszcze i swoich lękach np budziłam się w nocy i sprawdzałam czy dziecko oddycha bo tyle słyszałam o śmierci łóżeczkowej etc
Czy wy byłyście takie przewrażliwione na tym punkcie ??? Czegokolwiek jak ma sapkę już strach czego tak oddycha ? i strach o każdą nawet drobną rzecz ?


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

oj z tym oddychaniem.. pierwsza noc w domu. my chyba całą nie przespaliśmy, bo ciągle tylko sprawdzaliśmy czy oddycha. później też jak długo spała to człowiek też podchodził i sprawdzał czy wszystko ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

nasza z nami rzadko spała jak była malusia, a teraz już nie da się zgnieść, bo jeśli już z nami leży w łóżku, choć rzadko to ona na tacie się wykłada;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie wahania nastrojów się pojawiały, ale jak tak z perspektywy czasu patrzę, to nie było to nic poważnego. Na pewno do depresji było mi daleko :)
U mnie trochę inaczej było, nie przerażał mnie fakt, że za malucha jestem odpowiedzialna. Bardziej doskwierała mi świadomość, że przez większą część dnia jestem w domu sama z dzieckiem i nie mam do kogo buzi otworzyć. Ponadto w kółko te same czynności, cyc, pielucha itd. Trwało to ze 3-4 tygodnie, potem już umiałam się cieszyć takimi naszymi matczyno-dziecięcymi sprawami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie ta monotonność też przygnębia.
Mam nadzieję że szybko przezimujemy i jesienno zimowa pogoda nie nasili się jak to czasem bywa ...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość psotka77

A ja miałam już wahania nastroju podczas ciąży.Była zagrożona od początku.Poród był ciężki, zakończony cesarką. Byłam bardzo chora po urodzeniu córeczki.Obojętna leżałam w łóżku wiele dni. W ogóle nie zajmowałam się dzieckiem.Ból porodowy, po cesarce i połóg wywołał u mnie jeszcze większe przygnębienie.Nie dbałam ani o siebie ani o dziecko.Mąż stanął całe szczęście na wysokości zadania i opiekował się nami.Zaczęłam się leczyć i powoli odzyskałam chęć życia.Teraz jestem szczęśliwą mamą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zlamatka

Mam to samo :/ Czasem sobie myślę, że gdybym uciekła i zostawiła dziecko z mężem to byłoby lepiej. Ciągle towarzyszą mi takie myśli, nie wiem jak sobie z nimi radzić :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~zlamatka
Mam to samo :/ Czasem sobie myślę, że gdybym uciekła i zostawiła dziecko z mężem to byłoby lepiej. Ciągle towarzyszą mi takie myśli, nie wiem jak sobie z nimi radzić :(

Bardzo poruszył mnie Twój post, pewnie dlatego, ze kilka miesięcy temu sama miałam takie myśli i wiele podobnych. Jestem mama 10 miesięcznego chłopca, od porodu sama sie nim zajmuje, mam wsparcie męża oczywiście ale ze względu na prace cześciej nie ma go w domu niż jest. Kiedy młody sie urodził dosłownie zmiażdżyło mnie poczucie odpowiedzialności za ta maleńka istotę. Zrozumiałam, ze to JA jestem jego mama i niczego nikt za mnie nie zrobi. Było bardzo cieżko, przepłakałam wiele miesięcy, pół roku zajęło mi dojście do siebie i dopiero wtedy tak naprawdę zaczęłam cieszyć sie z tego ze mam takiego super synka. Dzis nie wyobrażam sobie bez niego życia. Uwierz mi, dzień po dniu będzie Ci coraz łatwiej. Bądź silna i nie poddawaj sie. Ciesz sie chwila, nie myśl co było, co będzie. Czerp radość z faktu, ze juz nigdy nie będziesz sama. Twoje dziecko kocha Cie bezwarunkowo. Na zawsze. Jesteś MAMA I bądź z tego dumna. Życzę wytrwałości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po porodzie miałam chandrę bo chyba depresją tego nie można nazwać. nie ogarniałam opieki nad dzieckiem wcześniakiem sama w domu, bo mąż w pracy. Nie karmiłam piersią bo nie miałam pokarmu, mały miał kolki. Byłam tak zestresowana, ze łykałam bez przerwy nervomix. Jakoś przetrwałam ten czas i poukładałam wszystko. Teraz opiekuję się dzieckiem, pracuję zdalnie, sprzatam, odkurzam i chodzę z małym na spacery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałam dużo postów i tak zastanawiam się nad tym czy dotyczy mnie depresja poporodowa. Gdy przyszedł na świat mój synek przez parę tygodni nie docierało zbytnio do mnie ze mam dziecko. Nie chciałam nawet sie nim zajmować. Ale pokochałam go i powoli przyzwyczajałam sie do innego trybu życia.Ale teraz jest ze mną coś nie tak. Znowu to powróciło... Praktycznie przesypia mi teraz juz całe noce,ale ja jestem cały czas zmęczona i śpiąca. Z mężem się prawie cały czas kłócę bo mnie nie rozumie, choć wiem dobrze ze jestem okropna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie przygniotło to poczucie odpowiedzialność za taką małą istotkę... i fakt, że w pewnym momencie zostałam w domu całkowicie sama i nieprzygotowana na bycie mamą... teraz jest już coraz lepiej, ale początki kolorowe nie były

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co ja czułam to chyba nie była depresja, ale jakiś swego rodzaju szok poporodowy. Dzieckiem zajmowałam się normalnie, jednak miałam napady bardzo złego nastroju, bezsensowny płacz. Teraz syn ma 4 miesiące i co jakiś czas zdarza mi się "wybuchnąć" z bezsilności. Czasem popłaczę, bo nie daję rady, gdy zarywam kolejną noc. Mąż mi bardzo pomaga, jednak musi pracować i zostaję sama.
Ale, co bardziej mnie zaskoczyło, może któraś z Was też coś podobnego czuła... Podczas karmienia piersią i na myśl o tym przeszywał mnie niepohamowany lęk, poczucie pustki i smutek, pomimo iż bardzo chciałam karmić piersią. Z początku nawet płakałam, potem się to uspokoiło, ale ciągle odczuwałam ogromny smutek porównywalny do tęsknoty (tylko za czym?) Czytałam, że jest coś takiego jak D-MER czyli negatywne emocje z tym związane. Chodzi tu, jak zwykle;), o hormony. Czy któraś z Was miała podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość NinA2494

Ja mam chyba taki problem ale nie wiem.wiem jak i bosie sie do kogos zwrócić ciągle z mezem sie kłócimy ja jestem zawalona obowiazkami i dzieckiem 5miesiecznym nie mam juz siły na nic mowilam.mu ze moze mam problem ale nie bierze tego pod uwage i tylko jest ze to ja mam problem zeon czegos nie zrobil nie rozumie ze potrzebuje pomocy mimo tego ze pracuje powiniec cokolwiek pomoc chociaz wspierac a odkad mamy dziecko wszystko sama robię nie wiem juz jak z nim rozmawiać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NinA2494, trzeba znaleźć dobry moment na rozmowę, najlepiej gdy dziecko śpi i wiesz, że mąż nie będzie niczym zajęty, ani w tv nie będzie leciał jego ulubiony program. A jak rozmowa nie pomoże, to zostaw go popołudniu samego z dzieckiem. Umów się z przyjaciółką, koleżanką, mamą itd. Musisz się zresetować.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia 89

Mam depresję poporodowa szukam osoby która też to przechodziła lub przechodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monk

...ja wlasnie podejrzewam u siebie depresje poporodowa i nie wiem co robic...jestes moze z Wroclawia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monk

...niedługo przeprowadzam się z Psiego Pola na Krzyki...urodziłam 3 miesiące temu Synka...czy sa w okolicy Krzykow Mamy ktore miałyby ochotę poznać się, spotykać na spacery czy z czasem chodzić na jakieś zajęcia z Maluszkami żeby przełamać tą monotonie codzienności...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Depresja aga

Witam,ja również mam depresję poporodowa. Nie cieszy mnie nic ,jestem wyprana z jakichkolwiek emocji,nie mogę spać przez co jestem wykończona. Najchętniej leżała bym całymi dniami w lozku. Nie mam apetytu,jestem oderwania od rzeczywielości. Nie potrafię zaakceptować dziecka,myślę że lepiej mi było przed nią, nie mam siły i ochoty się nią zajmować. Zwróciłam się do lekarza bo juz dłużej w tym stanie nie wytrzymam. Ale to dopiero początek i leki jeszcze nie działają. A sama sobie z tym nie poradzę bo juz próbowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monk

Co dostalas za leki?...mozesz przy nich karmic?...ile ma Twoja Dzidzia?...jestes z Wroclawia moze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...